Recenzja

Recenzja Mortal Kombat PS Vita

Po licznych próbach wskrzeszenia marki Mortal Kombat, swoją drogą z bardzo mizernym skutkiem, bo kto pamięta jeszcze o takich eksperymentach jak: MK: Deadly Alliance, MK: Deception, MK: Armageddon, czy MK vs. DC Universe. Postanowiono więc powrócić do korzeni, a mogło się to udać tylko i wyłącznie w przypadku zastosowania modnego ostatnio restartu serii.

Historia przedstawiona w Mortal Kombat początkowo skupia się na Raidenie, który ginie podczas armagedonu, na szczęście tuż przed śmiercią wysyła wiadomość do samego siebie w przeszłości. Błysk wiedzy uderza ówczesnego Raidena, niczym grom z jasnego nieba, nakreślając kierunek, którym musi teraz podążyć. Bóg piorunów ze wszystkich sił stara się więc odwrócić los o 180 stopni, zapominając jednak o najważniejszym – Każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje.

Do dyspozycji gracza oddano blisko trzydziestu-dwóch zawodników, którzy pojawili się w pierwszych trzech częściach serii (Sub-Zero, Scorpion, Jax, Sonya, Kabal, Ermac, Kitana, Baraka, Mileena, Jade, itd). Małym wyjątkiem jest tutaj Quan Chi, który po raz pierwszy zadebiutował w Mortal Kombat Mythologies: Sub-Zero, zaś jako grywalna postać w Mortal Kombat 4, oraz Cyber Sub-Zero, który jest przykładem powyższej filozofii – Każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje. W grze dostępne są również postaci, które wprowadzono w płatnych dodatkach, chodzi tu o Skarlet, Kenshiego, Raina i Freeddego Krugera. Nie mogło zabraknąć również Kratosa, który grywalny był również na PS3. System walki bazuje na czterech podstawowych ciosach – mocne (wolniejsze), szybsze (słabsze) uderzenie ręką, oraz mocne (wolniejsze) i szybsze (słabsze) uderzenie nogą, pod prawym i lewy triggerem umieszczono blok oraz rzut. Każdy z dostępnych w grze bohaterów posiada swój własny, mocno rozbudowany system kombosów i ruchów specjalnych, które wyprowadza się po wciśnięciu odpowiedniej kombinacji przycisków. Nowością w serii są tak zwane X-Ray, czyli specjalne ataki, które odpalić można dopiero po naładowaniu specjalnego paska energii. Ten za to uzupełnia się wraz z wprowadzanymi i przyjmowanymi ciosami. Nie mogło zabraknąć również najważniejszej wizytówki serii, czyli wykończeń Fatality, które w tej części serii prezentują się zdecydowanie najbrutalniej. Powracają również stage Fatality, oraz znane z trzeciej części Mortal Kombat, Babality.

Mortal Kombat oferuje naprawdę mnóstwo dobrej zabawy. Dla graczy lubiących samotność stworzono mocno rozbudowany tryb story mode, w którym płynnie przechodzi się pomiędzy walką, a filmikami. Scenariusz z góry narzuca wojowników, którymi aktualnie się kieruje i mniej więcej co cztery, pięć walk zmienia ich na kolejnych. Następnym, zdecydowanie, najciekawszym trybem zabawy jest Challenge Tower, który polega na pokonywaniu coraz to ciekawszych wyzwań, za które otrzymuje się złote monety. Te wydaje się w specjalnej krypcie, o której przeczytacie więcej w dalszej części recenzji. Zadania w Wieży Wyzwań należą do bardzo różnorodnych – Na przykład, należy pokonać przeciwnika używając tylko i wyłącznie nóg (reszty ciała po prostu brakuje), innym razem trzeba stanąć do walki z falą nadciągających zombie. Momentami, można poczuć się naprawdę zaskoczonym. Gdy wszystkie challenge zostaną zaliczone można przerzucić się na Fight. W tym trybie rozgrywki możemy zagrać w ladder mode (taki arcade z komiksowym zakończeniem dla każdej z postaci), tag ladder (zabawa w tagu) – Warto zaznaczyć, że w tagu można wyprowadzić zupełnie nowe ciosy i kombosy, które łączą się z atakami drugiej postaci. W zanadrzu czekają również mini-gierki Test your luck, Test your might, Test your sight i Test your strike, oraz dwie bonusowe: Test your balance i Test your slice, o których przeczytacie za chwilę. Gry te służą przede wszystkim do zarobienia sporej ilości monet, które wymienia się na przeróżnej maści fanty. W grze można pobawić się również online. Do wyboru oddano trzy tryby – Ranked Match, player match, oraz private match. Sam multiplayer działa bez zarzutu, rozgrywka śmiga płynnie, momentami zdarzają się drobne lagi, które w małym, bądź w żadnym stopniu nie wpływają na zabawę.

Mortal Kombat na PS Vita został wzbogacony o masę dodatków, których na próżno szukać na stacjonarnych konsolach. Skarlet, Kenshi i Rain otrzymali w końcu swoje alternatywne stroje, ogólnie wprowadzono aż szesnaście nowych ciuchów. Wzorem dużych konsol, również na handheldzie Sony gracze mają możliwość eksplorowania krypty, w środku której znajdują się groby. Za odpowiednią ilość złotych talarów objawią one graczowi swoje wnętrze. Bajerów do odkrycia w krypcie jest naprawdę sporo, od rysunków koncepcyjnych, grafik, tapet, filmików, aż po dodatkowe fatality. W wersji na PS Vita dodano kolejne trumny, w których można odkryć zupełnie nowe bonusy w tym (wspomniane wyżej stroje, nowe artworki, koncepty, itp.) Handheld otrzymał równie zupełnie nowy Challenge Tower, zawierający aż 150 wyzwań, w tym niektóre wykorzystujące ekran dotykowy konsoli np: stukanie nadlatujących przycisków, przesuwanie kuli, lub ścieranie krwi z ekranu. Do nowości w tej wersji gry można zaliczyć również dwie mini-gry – Test Your Balance (czyli balansowanie postacią za pomocą konsoli) oraz Test Your Slice (wariacja Fruit Ninja-style, w której również wykorzystujemy ekran dotykowy PS Vity).

Do najsłabszych punktów przenośnego Mortal Kombat należy zaliczyć oprawę wizualną. Kosztem uzyskania stałych sześćdziesięciu klatek na sekundę, twórcy musieli drastycznie obniżyć ilość detali otoczenia, jak i samych postaci. Gra najgorzej prezentuje się na wszelakich możliwych zbliżeniach, nie da się po prostu nie zauważyć tak słabych tekstur, postrzępionych krawędzi i wszelakich uproszczeń graficznych. Momentami ma się nawet wrażenie, że to gra z PSP. Na szczęście stałe sześćdziesiąt klatek na sekundę, oraz ekspresowe ładowanie walk rekompensuje braki w oprawie wizualnej.

Można było spodziewać się tego, że ekipa z NetherRealm Studios stanie na wysokości zadania dostarczając posiadaczom PS Vity naprawdę dopracowanego Mortala. Oczywiście, można narzekać na mocno okrojoną względem konsol stacjonarnych oprawę wizualną. Jednak, niezliczone ilości dodatków w postaci Bonus Challenge Tower z aż 150 wyzwaniami wykorzystującymi dotykowe dobrodziejstwa handhelda Sony, masa zupełnie nowych strojów, oraz inne ukryte bajery takie jak np: (Reality mode, który odblokowuje się w practice poprzez przytrzymanie trójkąta na wyborze postaci, oraz naciśnięcie L i R jednocześnie) sprawią, że zatracicie się w rozgrywce na dobre.

Nasza ocena: 8/10

Platformy:
Czas czytania: 6 minut, 17 sekund
Komentarze
...
4363 dni temu

Dobrze napisana recenzja. Ciekawa, uniwersalna. Sog za wypunktowanie jakości oprawy graficznej.

Spisałeś się.

odpowiedz
...
4351 dni temu

Odpuściłem tą gierke ze względu an słabą grafe właśnie, sorry ale za te pieniądze oczekiwałbym czegoś ładniejszego. Coś zaczynam się bać o możliwości graficzne Vity. Najpierw uncharted któremu zdarza się chrupnąć, momentami framerate nie wyrabia i gra zwyczajnie się tnie, a dodać należy że twórcy, żeby utrzymać przyzwoity poziom grafiki obniżyli rozdzielczość (tak tak, uncharted nie chodzi w natywnej rozdzielczości konsoli, niestety). Zatem trzeba poczekać i jeśli się okaże, że dalej z gierkami będzie podobnie to Vita poleci na allegro. Lepiej już będzie chyba kupić jakiegoś 4 rdzeniowego smartfona, na androida gry coraz lepsze/ładniejsze, często sterowanie też jest dobre (np Shadowgun), a może sony niedługo zdecyduje się wypuścić Xperie Play 2 z lepszą grafiką? To byłoby coś.

odpowiedz
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.


Treści sponsorowane / popularne wpisy: