Recenzja

Recenzja Animal Crossing: New Horizons (Switch 2). Bezpieczny powrót na wyspę

Animal Crossing: New Horizons wraca na Switchu 2 w dojrzalszej odsłonie – bez rewolucji, ale z dodatkową porcją komfortu, który przypomina, dlaczego ta niepozorna wyspa na lata stała się dla graczy drugim domem.

Animal Crossing: New Horizons – Nintendo Switch 2 Edition to powrót do gry, którą większość fanów Nintendo już dobrze zna. Tyle że tym razem w wygodniejszej, płynniejszej i po prostu bardziej „dzisiejszej” wersji. To nie jest wielka rewolucja ani zupełnie nowa odsłona. Bardziej należy postrzegać ją jako spokojne odświeżenie czegoś, co i tak działało bardzo dobrze, ale miejscami zdążyło się już lekko zestarzeć.

I chyba właśnie tak najlepiej na tę wersję patrzeć. Nie jak na nową premierę, ale jak na ponowne odwiedziny starego, dobrze znanego miejsca.

Ta sama wyspa, tylko wygodniejsza

Najważniejsze jest to, że rdzeń gry się nie zmienił. Nadal trafiamy na bezludną wyspę, powoli ją rozwijamy, spłacamy kolejne kredyty u Toma Nooka, dekorujemy dom i otoczenie, łowimy ryby, zbieramy owady i zaglądamy do sklepów. Nadal wszystko dzieje się w prawdziwym czasie – rano jest spokojnie, wieczorem bardziej klimatycznie, a pory roku zmieniają wygląd całej okolicy.

Oczywiście to wszystko nadal działa bardzo dobrze. Animal Crossing nigdy nie było grą, która narzucałaby wysokie tempo i fundowała skrajne emocje. To raczej codzienny rytuał – włączasz na chwilę, żeby coś sprawdzić... i nagle mija godzina. Wersja na Switcha 2 tego nie zmienia; po prostu sprawia, że całość jest przyjemniejsza.

Ładniej i szybciej

Najbardziej widoczne różnice dotyczą grafiki i samego działania gry. W trybie telewizyjnym dostajemy ostrzejszy obraz w jakości 4K, a w przenośnym – wyraźniejszy i czytelniejszy interfejs przy rozdzielczości 1080p. To nie jest skok jakościowy, który zwala z nóg, ale na nowej konsoli wszystko wygląda po prostu lepiej. Kolory są czystsze, detale bardziej wyraźne, a animacja nie zwalnia nawet na moment.

Jednocześnie gra nadal działa tylko w 30 klatkach na sekundę, co dla części graczy może być dużym rozczarowaniem. Z drugiej strony Animal Crossing nigdy nie potrzebowało większej płynności. To spokojna, powolna gra, więc brak 60 fps nie przeszkadza aż tak bardzo, jak mógłby w innych tytułach.

W mojej ocenie dużo ważniejsze są krótsze czasy ładowania. Wejścia do budynków, podróże samolotem czy przełączanie lokacji trwają wyraźnie krócej. To drobiazg, ale taki, który po kilku dniach, przy ogromnym nagromadzeniu prostych czynności, robi bardzo dużą różnicę.

Niestety, interfejs jako taki nadal bywa dość toporny w miejscach, w których Nintendo powinno poprawić to już dawno temu. Część menu jest zbyt rozgałęziona i skomplikowana, a proste operacje potrafią wymagać serii potwierdzeń. Nie jest to jednak wada nowej edycji, to wada DNA New Horizons – ale w 2026 roku boli jeszcze bardziej niż dawniej.

Przyjemność z dekorowania

Jedną z najistotniejszych zmian jest nowe, bardziej precyzyjne sterowanie podczas ustawiania przedmiotów. Projektowanie wnętrz i całej wyspy stało się szybsze i dokładniejsze. Osoby, które traktują Animal Crossing jak kreator przestrzeni, odczują to najmocniej. Przesuwanie mebli, ustawianie dekoracji czy poprawianie szczegółów wreszcie przestało być walką z interfejsem.

Wsparcie sterowania myszą (Joy-Con 2 robi tu za wskaźnik) zmienia mechaniczne dekorowanie w realne narzędzie pracy kreatywnej. Przenoszenie obiektów, precyzyjne ustawianie elementów, poprawki w aranżacji wnętrz – to wszystko stało się bardziej naturalne, mniej „konsolowe”. Może nie brzmi to zbyt spektakularnie, ale w praktyce jest jedną z najważniejszych zalet tej edycji.

Wyspa 3.0

Trzeba jasno rozdzielić dwie rzeczy: płatny „Switch 2 Edition upgrade” i darmową aktualizację 3.0, która trafiła także do posiadaczy starszego Switcha. Ta druga jest ważniejsza, bo poszerza zawartość i daje realny powód, żeby wrócić do Animal Crossing nawet po długiej przerwie. Nintendo komunikuje to jako pomost między generacjami – gra ma żyć i na pierwszym Switchu, i na jego następcy.

W praktyce edycja 3.0 robi to, co New Horizons zawsze robiło najlepiej – dorzuca nowe aktywności i wygodne usprawnienia, które nagle stają się „niezbędne”. Większa pojemność schowka, nowe elementy i aktywności, funkcje porządkowania wyspy oraz rozwiązania zwiększające codzienna wygodę, czyli tzw. Quality of Life updates – to właśnie ten rodzaj zmian, który najbardziej sprzyja tego typu powrotom.

Nie jest to jednak dodatek, który całkowicie odmienia grę. Jeśli ktoś spędził tu setki godzin i ma wyspę dopracowaną w każdym szczególe, może poczuć lekki niedosyt. Nowości są przyjemne, ale raczej subtelne. Świeża zawartość może okazać się zbyt skromna dla osób, które spodziewają się czegoś na miarę pełnoprawnego dodatku.

Spokojna gra o pracy i długu

Animal Crossing to najładniej opakowana opowieść o długu, pracy i konsumpcji w historii gier. Zaczynasz z namiotem, kończysz z willą. Po drodze kupujesz rzeczy, których nie potrzebujesz, żeby zarobić na kolejne rzeczy, których nie potrzebujesz. I jesteś z tego powodu zadowolony, bo gra jest zabawna i bezpieczna. I chyba właśnie dlatego ta seria zawsze wypada tak dobrze. Pozwala odpocząć, a jednocześnie daje poczucie celu – nawet jeśli jest on bardzo prosty.

Czy warto tu wrócić? To zależy, kim jesteś i czego oczekujesz. Nowi gracze dostają najlepszą możliwą wersję świetnej gry, a osoby wracające po latach znajdą tu wygodniejsze działanie i kilka miłych nowości. Weterani z setkami godzin na koncie powinni się jednak zastanowić, bo dla nich będzie to raczej delikatny lifting, a nie wielki powrót.

Ostatecznie New Horizons na Switchu 2 nie próbuje być czymś więcej, niż było te kilka lat temu. I może właśnie dlatego nadal działa. To wciąż ta sama, spokojna i przyjemna gra, do której można wrócić po długim czasie... i od razu poczuć się jak w domu.

WERDYKT: 4,5/5

Podsumowanie

Gra
  • Stare, dobre Animal Crossing
  • Lepsza oprawa wizualna
  • Nowa zawartość
  • Krótsze loadingi
Nie gra
  • Mało nowości
  • Wciąż 30 fps
Artyzm
Dźwięk
Gameplay
Fabuła
Werdykt: 4.5/5
"Jedna z najlepszych"
go-stargo-stargo-stargo-stargo-star
go-stargo-stargo-stargo-stargo-star

Nic do dodania.


Platformy:
Czas czytania: 6 minut
Komentarze
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.


Treści sponsorowane / popularne wpisy: