Rynek gamingowych gryzoni nie lubi próżni i bez przerwy pojawiają się na nim konstrukcje skierowane do innego typu użytkownika. Czasy, gdy na myszkę składały się zaledwie dwa przyciski i scroll, powoli odchodzą do lamusa. Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE nie tylko uważa taką liczbę przycisków za żałośnie małą i proponuje ich aż szesnaście, ale też pozwala na zaprogramowanie ich tak, aby jak najlepiej dopasować się do oczekiwań nabywcy.
Czy ta bezprzewodowa bestia to marzenie każdego gracza MMO i streamera, który śni o makrach, skrótach i przyciskach pod kciukiem bardziej niż o legendarnym dropie? Sprawdźmy, czy szesnastka od Corsaira to myszkowa szczęśliwa liczba!
Wyjątkowa konstrukcja
Tym, co po wyciągnięciu Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE z pudełka rzuca się w oczy w pierwszej kolejności, jest rozmiar myszy. To nie jest urządzenie dla osób z małymi dłońmi. Za to gdy już naszą rękę na gryzoniu położymy, będziemy mogli poczuć bardzo przyjemne, sprawiające wrażenie bycia „premium” materiały, z jakich został wykonany.
Wyjątkowo przypadł mi do gustu klik lewego oraz prawego przycisku myszki. Przez długi czas korzystałem ze sprzętu, który przy okazji kliknięcia wydawał dosyć wysoki dźwięk. Przełączniki, z jakich skorzystał Corsair, są stosunkowo ciche i nie wybijają się ponad odgłosy otoczenia. Lewy i prawy brzmią też zauważalnie inaczej, więc w razie pomyłki łatwo to zauważyć przed zwolnieniem przycisku.
Przy dźwięku pozostając, muszę zwrócić uwagę na to, że początkowo scroll myszki bardzo nieprzyjemnie piszczał podczas przesuwania. Problem rozwiązał się sam po dłuższej chwili wciskania i przewijania kółka myszy w każdym możliwym kierunku. Zakładam, że odpowiedzialne były za to nieco zbyt mocno spasowane plastiki w obudowie.
Przejdźmy jednak do głównego dania, czyli bocznego panelu, na którym znalazło się dwanaście programowalnych przycisków. Zostały one rozmieszczone w czterech kolumnach o różnej strukturze, dzięki czemu łatwiej zorientować się gdzie obecnie znajduje się nasz kciuk. Przyciski te zachowują się znacznie ciszej, choć sam klik jest wyraźnie wyczuwalny i raczej nie zdarzało mi się wcisnąć któregoś z nich przypadkowo.
Czy myszka z bocznym panelem to coś niespotykanego? Nie, mieliśmy podobne konstrukcje już wcześniej. Tym, czym Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE wyróżnia się na tle konkurencji, jest regulowany panel boczny. Możemy, korzystając z dołączonego do zestawu klucza, łatwo i szybko przesunąć dodatkowe przyciski bliżej lub dalej od naszego kciuka.
To fantastyczne rozwiązanie, dzięki któremu gryzoń powinien przypasować znacznie szerszemu gronu odbiorców. Jeżeli szukacie myszki z dużą liczbą programowalnych pstryczków, to przez ten jeden ficzer sprzęt od Corsaira będzie najbezpieczniejszym wyborem, jeżeli obawiacie się, że traficie na coś, co będziecie musieli odsyłać.
Wspomniałem, że Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE jest duży, ale uwagę należy zwrócić też na to, że jest to zawodnik wagi ciężkiej. Testowana przeze mnie wersja biała waży aż 161 gramów. Czy mi to przeszkadzało? W żadnym wypadku. Zwróciło to jednak moją uwagę, bo jest to chyba najcięższa myszka, z jakiej kiedykolwiek korzystałem. W tytułach, w jakie gram nie robi to żadnej różnicy, ale wyobrażam sobie, że dla entuzjastów lekkich, szybkich myszek do FPS-ów czy osób z małymi dłońmi, waga i rozmiar mogą przekreślić inne zalety tego urządzenia.
Czy czegoś mi w konstrukcji od Corsaira brakuje? Owszem, są drobne niedociągnięcia, których poprawki w kolejnej wersji chciałbym doczekać. Po pierwsze kwestia przycisków. Góra myszki jest bardzo słabo zagospodarowania. Dwa dodatkowe przyciski przy lewym i jeden przy prawym „kliku” świetnie by dopełniały możliwości sprzętu i były łatwo dostępne do wykorzystania. Po drugie, brakuje mi tu też możliwości nieskończonego przewijania. Zdaję sobie sprawę, że rozwiązanie to nie jest dla każdego, ale mnie bardzo odpowiada. Ostatnia sprawa to podpórka na kciuk. Moim zdaniem byłoby wygodniej, gdybyśmy nie musieli ślizgać się nim po podkładce.
Skoro GameOnly, to pogadajmy o graniu
Jak się na Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE gra? Bardzo dobrze! Myszka wyjątkowo przyjemnie pływa na fabrycznych ślizgaczach. Sensor sprawuje się świetnie na różnych powierzchniach, a opóźnienia są znikome.
W zestawie, poza wspomnianym już kluczem do regulacji panelu bocznego, dostajemy też przewód USB-C oraz odbiornik bezprzewodowy. Do połączenia z komputerem możemy wykorzystać również łączność Bluetooth. Zmiana trybów jest łatwa (wystarczy podłączyć przewód lub zmienić pozycję przełącznika na spodzie myszki) i praktycznie natychmiastowa.
Nie wiem czy to kwestia ustawień mojego systemu, ale bardzo brakuje jakichkolwiek powiadomień o stanie baterii. Każde rozładowanie kończyło się u mnie rozłączeniem myszki bez żadnego ostrzeżenia. Jasne, po wpięciu przewodu momentalnie łączyła się z PC, ale wolałbym wiedzieć, że muszę ją podładować przed uruchomieniem meczu online. Niby można podejrzeć to, ile baterii pozostało do rozładowania, ale informacja ta jest bardzo nieprecyzyjna. U mnie wyświetla się albo jako “high”, albo wcale — bo akurat się wyczerpała.
Ze względu na liczbę dodatkowych przycisków, na pewno wyjątkowo zadowoleni będą gracze przeróżnych MMO. Możliwość przypisania do nich innych pojedynczych klawiszy, kombinacji czy makr nie tylko znacznie ułatwi rozgrywkę, ale też może dać pewną przewagę nad innym.
Sprawdziłem też możliwości Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE w zastosowaniach innych niż growe. Oprogramowanie pozwala na konfigurację kilku profili, pomiędzy którymi możemy się łatwo przełączać, zatem stworzyłem sobie takie, które wykorzystywałem w grach oraz specjalny, do edycji materiałów wideo. Dostępność tak pokaźnej liczby skrótów pod kciukiem znacznie usprawniła moją pracę w DaVinci Resolve. Mogę zatem z czystym sumieniem polecić ten sprzęt tym, którym zależy na efektywności w pracy.
Imponujący soft pełen możliwości
Wszystkie bajery Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE możemy skonfigurować w oprogramowaniu iCUE. Pozwala ono w dosyć przejrzysty sposób dostosować podświetlenie, oferując przy tym naprawdę sporą liczbę predefiniowanych efektów. Możemy nawet połączyć kolor elementów RGB na myszce z temperaturą komponentów w naszym PC.
Znalazło się też miejsce dla ustawień związanych z DPI oraz, rzecz jasna, funkcja mapowania przycisków. Jest wyjątkowo rozbudowana i wygląda doprawdy imponująco. Zaczynając od mapowania pojedynczych klawiszy, poprzez dodawanie makr, wpisywanie tekstu, a na uruchamianiu aplikacji kończąc. Możliwości są ogromne, a to tylko oprogramowanie producenta.
Korzystając z Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE zyskujemy też opcję używania Virtual Stream Decka w naszej codziennej pracy. Ten nie tylko zwiększa jeszcze bardziej możliwości bocznego panelu myszki, ale też dodaje bajerancką nakładkę graficzną, która pomaga zapominalskim rozeznać się w tym, co kryje się pod danym klawiszem.
Temu oprogramowaniu zresztą przyjrzymy się bliżej. Test współpracy Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE z Elgato Virtual Stream Deck już wkrótce na GameOnly!
Specyfikacja techniczna
Liczba przycisków | 16 programowalnych |
Sensor | Optyczny CORSAIR MARKSMAN S 33K |
Maksymalna czułość (DPI) | 33,000 |
Prędkość śledzenia | 750 IPS |
Akceleracja | 50G |
Waga | 161g (biały/gunmetal) / 114g (czarno-żółty) |
Rodzaj uchwytu | Palm grip |
Łączność | 2.4GHz SLIPSTREAM, Bluetooth, USB-C |
Przewód | USB-C, 1.8m, pleciony |
Przyciski boczne | 12 (regulowany panel Key Slider™) |
Przełączniki | Optyczne, trwałość do 100 mln kliknięć |
Czas pracy na baterii | Do 150h (2.4GHz), do 500h (Bluetooth, bez podświetlenia) |
Kompatybilność oprogramowania | CORSAIR iCUE |
Podświetlenie | RGB |
Kolory | Biały, Gunmetal, Czarny/Żółty |
Integracja ze Stream Deck | Tak |
Idealne rozwiązanie dla graczy MMO?
Nazywanie Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE po prostu myszką, jest dużym niedopowiedzeniem. To narzędzie stworzone z myślą o tych, którzy nie uznają kompromisów w kwestii funkcjonalności. Szesnaście programowalnych przycisków, potężny sensor MARKSMAN S 33K i integracja ze Stream Deckiem sprawiają, że model ten to spełnienie marzeń graczy MMO, streamerów i użytkowników wymagających błyskawicznego dostępu do makr i skrótów klawiszowych.
Czy przydałoby się tutaj więcej przycisków? Moim zdaniem tak. Z otwartymi ramionami przyjąłbym dwa kolejne przy lewym kliku oraz przynajmniej jeden przy prawym. Miło byłoby też dostać nieskończony scroll w kolejnej wersji. Osobiście bardzo Corsair SCIMITAR ELITE WIRELESS SE polecam, bo możliwości tego sprzętu, pomimo lekkich niedociągnięć, są po prostu fantastyczne.
Za udostępnienie sprzętu do recenzji dziękujemy firmie Corsair.
Komentarze
20 lat temu marzyłem o podobnej myszce, dziś już nie moje klimaty :)
odpowiedzJa z wiekiem czuję potrzebę coraz większej liczby przycisków, ciekawe czy kiedyś się to u mnie uspokoi 😅
odpowiedzDodaj nowy komentarz: