Recenzja

Test klawiatury Dark Project Onionite V2. Czy nowe barwy to jedyna zmiana?

Która cebula to wasza ulubiona, biała czy czerwona?

Dark Project idąc dalej drogą rozwoju, postanowił zaserwować nam rewizję swojego modelu, ciepło przyjętej klawiatury mechanicznej Onionite. Pierwowzór wylądował na naszym redakcyjnym biurku kilka miesięcy temu, a jego recenzję mogliście przeczytać na naszej stronie. Produkt ten okazał się być bardzo dobrym jakościowo sprzętem, za wbrew pozorom, niewielkie pieniądze. Nie było to oczywiście urządzenie w pełni pozbawione wad i przede wszystkim, skierowane głównie dla graczy (nad czym nieco ubolewałem).

Tutaj zapoznacie się z pierwotną wersją Dark Project Onionite

Tym razem jednak producent przy okazji odświeżenia zdecydował się na zmianę szaty graficznej, co rzecz jasna jako pierwsze rzuca się w oczy. Nic w tym dziwnego, gdy weźmiemy pod uwagę, iż klawiatura inspirowana cebulą powinna także uwzględniać jej drugą odmianę kolorystyczną. Jedni mówią, że czerwona cebula smakuje lepiej od białej, inni powiedzą, że to bez różnicy. Czy w przypadku klawiatury Dark Project Onionite V2, stylistyczne przewodnictwo czerwonej siostry jest jedyną zmienną? Zapraszam do recenzji porównawczej.

Ta sama, a jednak inna

Ten materiał należy uznać za porównanie sprzętowe obu odmian, z tego też względu postaram się tutaj skupić głównie na różnicach między obiema wersjami. Osoby zainteresowane klawiaturą Dark Project Onionite zapraszam do pierwotnego tekstu, gdzie sprzęt jest opisany znacznie bardziej szczegółowo. Główny projekt jest dokładnie ten sam, wspomnijmy jednak o jego podstawach.

Mamy tutaj do czynienia z przewodową klawiaturą mechaniczną w formacie TKL, a więc 75% względem klasycznej klawiatury full size z blokiem numerycznym. Nowa rewizja sprzętu nadal jest produktem w jakości premium, co czuć już po odpakowaniu i dostępnej zawartości. Poza klawiaturą znajdziemy te same, liczne akcesoria spośród, których warto wymienić osłonę przeciwkurzową (konkurencja niech się uczy), dodatkowe stopki oraz wymienne switche wraz z dedykowanym narzędziem.

Warto przy tym wspomnieć, że poza dwoma standardowymi przełącznikami na wymianę, dla spacji dorzucono ekstra jeszcze dwie odmiany switcha amethyst - Azure oraz Voidstone. Każdy z nich ma inną charakterystykę pracy i zostały one przewidziane dla klawisza spacji, tak aby klepanie odstępów w tekście oraz skoki w grach dawały prawdziwego kopa!

Zostańmy jeszcze na chwilę przy przełącznikach. Są to jedne z najistotniejszych elementów klawiatury mechanicznej i w tym aspekcie poświęcono wiele uwagi, aby nie tylko zachować feeling pierwowzoru, ale i poprawić bolączki. Wersja V2 jest wyposażona w specjalnie przygotowane dla tego modelu switche g3ms Amethyst.

Charakteryzują się one tą samą płynnością, dodając równie cichy co i wyczuwalny klik, który wywołuje u mnie uśmiech satysfakcji. W pierwszej wersji bardzo mi tego brakowało, gdyż miało to dla mnie spore znaczenie przy pisaniu. Lubię słyszeć, jak klawisze pracują, a jednocześnie są na tyle dyskretne, że dla pozostałych domowników są niemal nie do wykrycia.

Pozostawiono ten sam 2mm próg aktywacji z siłą nacisku 40g, co jest świetne dla graczy. Mi z kolei bardziej spodobał się fakt, że klawisze odbijają nieco szybciej, przez co trudniej mi dokonać pomyłki podczas pisania, także i tego tekstu. Dzięki tej z pozoru niewielkiej zmianie nareszcie mogę powiedzieć, że Onionite V2 nadaje się doskonale nie tylko do grania, ale także i do pisania.

Zdecydowano się również na zmianę obudowy owych przełączników na przeźroczyste, przez co efekty oświetleniowe robią znacznie większe wrażenie i sama klawiatura świeci znacznie intensywniej od swego protoplasty. To wrażenie dodatkowo potęguje biały plate znajdujący się pod klawiszami, przez co światło rozchodzi się bardzo efektownie. Spójrzcie sami na zdjęcia, różnica jest zauważalna od razu.

Niby czerwona, a jednak czarna

Niektóre zmiany są znacznie mniej zauważalne, jednak mimo to jako całość są krokiem naprzod w stosunku do tego, co znaliśmy w białym Onionite. Aluminiowy korpus został zastąpiony tzw. metalami ciężkimi, co dało jeszcze solidniejsze poczucie jakości premium. Mimo tego klawiatura jest lżejsza o 4g, dając łączną masę 1.26 kg.

Zdecydowano się na usunięcie dolnych śrub, które pełniły funkcję wyłącznie ozdobną, spowalniając przy okazji użytkowników, próbujących dokonać zmian w sprzęcie. Poprawiono przy okazji mocowanie gniazda USB-C, gdyż część użytkowników zgłaszało, że ów port jest zbyt luźny. Ja tego osobiście nie zauważyłem, ale i tak warto docenić ukłon w stronę użytkowników.

Na koniec estetyka i spójność stylistyczna, gdzie poświęcono więcej uwagi akcentom. Pierwotny Onionite miał ikonę białej cebuli i biały oplot kabla. W przypadku zmiany na kolor czarny i inspirację czerwoną cebulą oplot jest czarno fioletowy, a i same switche trzymają się tej samej kolorystyki. Mała rzecz, a jednak cieszy i pokazuje, że producent wyciąga wnioski i stara się wznieść swój sprzęt na nowy poziom.

Pod względem możliwości w temacie oprogramowania, nadal korzystamy ze specjalnej strony software.darkproject.eu , gdzie mamy możliwość spersonalizowania klawiatury pod siebie pod względem dodatkowych efektów oświetleniowych, aktywacji funkcji makr czy Snap Tap. Wszystko to było w pierwowzorze i tutaj nie mogło być inaczej. Poniżej możecie rzucić okiem na tryby oświetlenia, nagrane jeszcze z wykorzystaniem białego Onionite.

Podsumowanie

Dark Project Onionite V2 okazał się dopracowaną rewizją swojego poprzednika. Odświeżenie projektu to nie tylko nowy kolor, ale co ważniejsze — zupełnie nowe podejście dzięki zaprojektowaniu przełączników specjalnie dla tego modelu. Otrzymujemy niemal ten sam produkt, z tą różnicą, że w nowej, czarnej oprawie kolorystycznej i z usprawnieniami, dzięki którymi mogę w końcu uznać ten produkt za godny zastąpienia przez mojego poczciwego Logitecha G413.

Nareszcie pisanie nie nastręcza problemów, klawisze mają przyjemny wyczuwalny klik, który na szczęście jest dobrze słyszalny tylko dla korzystającego z klawiatury. Efekty oświetleniowe robią wrażenie z podwójną mocą za sprawą przeźroczystej obudowy switchy i białemu wypełnieniu płyty. Wersję V2 możemy zatem z pełnym przekonaniem uznać za cebulę ostateczną 🧅 i koronny produkt firmy Dark Project.

Za nadesłanie sprzętu do recenzji dziękujemy firmie Dark Project

Dokonując zakupu z tego linku, wspierasz redakcję GameOnly. Dziękujemy!

Platformy:
Czas czytania: 6 minut, 23 sekund
Komentarze
...
46.205.***.*** • #1
JanuszMilion
Mniej niż pół godziny (21:56)

Czy czuć cebulo?

odpowiedz
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.


Treści sponsorowane / popularne wpisy: