Ekhhmmm co wy palicie? :DJa nic, chociaż dragi pomagają w tych rzeczach. Mało ludzi jest uświadomionych o istnieniu takich rzeczy. Ja na począku też nie wierzyłem w to. Mówiłem bratu, że to są głupoty i dopóki sam czegoś takiego nie doświadczę to nie uwierzę.
Ekhhmmm co wy palicie? :DJa nic, chociaż dragi pomagają w tych rzeczach.
I think psychedelics play a major part in what we do, but having said that, I feel that if somebody's going to experiment with those things they really need to educate themselves about them. People just taking the chemicals and diving in without having any kind of preparation about what they're about to experience tend to have no frame of reference, so they're missing everything flying by and all these new perspectives. It's just a waste. They reach a little bit of spiritual enlightenment, but they end up going, 'Well, now I need that drug to get back there again.' The trick is to use the drugs once to get there, and maybe spend the next ten years trying to get back there without the drug.Dragi same w sobie nie są złe tak jak nóż czy samochód, złe może być tylko nasze użycie ich bez świadomości konsekwencji. Zostająć otępiałym ćpunem, wbijając nóż komuś w głowę czy wsiadając za kierownice po pijaku. Nóż może też nam pomóc w przyrządzeniu dobrego jedzonka, samochód może nam pomóc w przemieszczaniu się czy zawiezieniu rodzącej sąsiadki do szpitala, a dragi mogą na pomóc w (...).
Mało ludzi jest uświadomionych o istnieniu takich rzeczy. Ja na począku też nie wierzyłem w to. Mówiłem bratu, że to są głupoty i dopóki sam czegoś takiego nie doświadczę to nie uwierzę.System, wychowanie oraz socjalizacja i społeczeństwo wyrywają z nas potrzebę i możliwość rozwijania się w tym kierunku. Dlatego że człowiek który jest prawdziwie wolny i potrafi się cieszyć takimi metafizycznymi podróżami i rozważaniami niezrozumiałymi dla ciemnej masy jest świadomie nieprzydatny do napędzania systemu. Wolny i świadomy człowiek jest pękniętym trybem w machinie.
(...)Ludzie jednak nie chcą myśleć o tym, nie chcą myśleć, że jest coś poza światem fizycznym. Boją się tam wejść i nie chcą również by inni tam wchodzili ponieważ nie chcą by inni dowiedzieli się czegoś czego oni nie znają.
_ReD_ niewiedza jest błogosławieństwem dlatego łatwiej ludziom się żyje omijając ten temat i nie bawiąc się w takie "głupoty"Masz po stokroć racje. Ale od siebie dodam że nieświadomość uniemożliwia też bycie prawdziwie szczęśliwym, pozostaje tylko iluzoryczna papka serwowana w TV i głupie otumanianie się innymi wytworami systemu.
Masz po stokroć racje. Ale od siebie dodam że nieświadomość uniemożliwia też bycie prawdziwie szczęśliwym, pozostaje tylko iluzoryczna papka serwowana w TV i głupie otumanianie się innymi wytworami systemu.Zależy tez o jakie szczęście chodzi, ponieważ powstaje pytanie: czy lepiej żyć w niewiedzy czy znać prawdę nawet jak ona nie jest miła. Lepiej wiedzieć czy ukochana dziewczyna Ciebie zdradziała czy żyć dalej z nią w szczęściu. Lepiej wiedzieć o złych, trudnych sprawach czy żyć w błogiej nieświadomości. Od każdego z nas zależy co wybierzemy jadnak uważam, żę jak to powiedział Bartoszewski 'warto być człowiekiem przyzwoitym mimo, iż to się nie opłaca'- trochę o czy innym ale przesłanie podobne.
Pamiętam, że popatrzyłem na swoją rękę i powiedziałem sobie "ja nie mogę, to jest więcej niż świadomy sen". Mówię wam, doświadczenie niesamowite. Zajebiście jest jak się nauczy latać w takim śnie (nie jest to takie łatwe). Jak się lata to wrażenia są cudowne, właściwie to jakby się naprawdę latało. Widoki, pejzaże, przelatywanie między drzewami... Każdy z nas napewno kiedyś marzył by polatać. Jak to jest można przeżyć właśnie podczas świadomego snu. Ekstra uczucie jest również jak się czegoś dotyka- normalnie czuć to. Czuć że trzyma się żwir w dłoniach, czuć chropowatość ścian. Wspaniała rzecz.Kurde, to ja tego nie chcę, nie chcę czuć jak jakiś potwór odgryza mi głowę. :D
Świadome sny są fenomenalnym przeżyciem i naprawdę warto próbować takie coś osiągnąć. Sam doświadczyłem takich snów zaledwie kilka razy (bez żadnych ćwiczeń czy czegokolwiek) i wrażenia mam jak najbardziej pozytywne lecz nie wykorzystałem tego tak jakby można było. Bardzo chciałbym mieć ponownie możliwość przeżycia choć jednego świadomego snu.CytujPamiętam, że popatrzyłem na swoją rękę i powiedziałem sobie "ja nie mogę, to jest więcej niż świadomy sen". Mówię wam, doświadczenie niesamowite. Zajebiście jest jak się nauczy latać w takim śnie (nie jest to takie łatwe). Jak się lata to wrażenia są cudowne, właściwie to jakby się naprawdę latało. Widoki, pejzaże, przelatywanie między drzewami... Każdy z nas napewno kiedyś marzył by polatać. Jak to jest można przeżyć właśnie podczas świadomego snu. Ekstra uczucie jest również jak się czegoś dotyka- normalnie czuć to. Czuć że trzyma się żwir w dłoniach, czuć chropowatość ścian. Wspaniała rzecz.Kurde, to ja tego nie chcę, nie chcę czuć jak jakiś potwór odgryza mi głowę. :D
Co do OOBE to strasznie mnie to fascynuje lecz osobiście raczej bym się na starania o doznanie tego stanu nie zdecydował. Za mocne na moją głowę.Dokładnie tak, jeżeli czegoś się nie jest w pełni pewnym to próbować się nie powinno. Czasem tylko sama wątpliwość może doprowadzić do dziwnych następstw. Dlatego ja sam nie spróbuje jeszcze wielu rzeczy przez masę czasu, do wszystkiego trzeba dojrzeć. Ale jeżeli ktoś wie na czym to wszystko polega i chce tego zgodnie z samym sobą i bez wątpliwości to może próbować. Byle nie przesadzać bo można mieć problemy z pamięcią potem, jak pisałem wyżej, sny są mechanizmem katalogowania wspomnień i doznań ze świata realnego, ingerowanie w nie to coś jak kopnięcie w magnetowid który nagrywa kasetę.
Ja osobiście miałem kilka LD, ale nie staram się ich usilniać, bo im bardziej się na to nakręcam tym bardziej boję się przed zaśnięciem, a strach jest wielkim wrogiem LD. Więc zamiast kombinować spokojnie świadomie zasypiam i zapamiętuję masę snów, uwielbiam sobie je analizować, dzięki czemu są one coraz częstsze, samo LD nie jest tak dla mnie ważne jak samo śnienie, trochę się tego boję, kilka razy miałem i muszę powiedzieć że sterowanie snem jest rzeczą niesamowicie cudowną.No właśnie, czym człowiek więcej o snach myśli i próbuje je zapamiętać albo najlepiej zapisać to więcej ich ma.
Tak z ciekawości, czy w stanie OOBE inni ludzie widzą tylko to ciało, które zostało bez duszy? Czy tym duchem można wyjść na ulicę, a inni nie będą Cię widzieć??? Czy powrót do ciała następuje w chwili, gdy tego zapragniemy???OOBE to jest opuszczenie swojego ciała fizycznego, więc twoje ciało sobie spokojnie leży w łóżeczku a ty sobie latasz po świecie rzeczywistym. Oczywiście takie latanie nie jest proste, np. bardzo ciężko nauczyś się przechodzić przez ściany. Ciężko też zachować stan pełnej świadomość i trzeba się pilnować by nie wpleść w świat rzeczywisty tworów swojej wyobraźni. Często łączy się świadomy sen z oobe i wtedy wychodzi półrzeczywistość. Do swojego ciała można wrócić kiedy się chce. Tak naprawdę często wychodzimy z ciała tylko nie wiemy o tym i nie pamiętamy tego. Jeżeli kiedyś podczas snu mieliście uczucie, że spadacie, taki dryg ciała, to oznacza, że wasze ciało astralne wraca do ciałą lub próbuje z niego wyjść.
Ja osobiście miałem kilka LD, ale nie staram się ich usilniać, bo im bardziej się na to nakręcam tym bardziej boję się przed zaśnięciem, a strach jest wielkim wrogiem LD. Więc zamiast kombinować spokojnie świadomie zasypiam i zapamiętuję masę snów, uwielbiam sobie je analizować, dzięki czemu są one coraz częstsze, samo LD nie jest tak dla mnie ważne jak samo śnienie, trochę się tego boję, kilka razy miałem i muszę powiedzieć że sterowanie snem jest rzeczą niesamowicie cudowną.No właśnie, czym człowiek więcej o snach myśli i próbuje je zapamiętać albo najlepiej zapisać to więcej ich ma.
Dla mnie równiez fajne są fake awake-i, czyli człowiek się budzi pamięta sen wstaje z łóżka, po chwili znów się budzi- ponieważ poprzednie pobudka okazuje się być snem. Czasami dopiero za 3 razem tak naprawdę się wstaje.
Oprócz tego bardzo często towarzyszy mnie uczucie Déja vu, do tego łączone z nagłym atakiem jakiegoś obrazu który pamiętam 2-3 minuty i potem po kilku tygodniach powraca w Déja vu, uwielbiam to.Mejs ja również mam to samo!
Dla mnie równiez fajne są fake awake-i, czyli człowiek się budzi pamięta sen wstaje z łóżka, po chwili znów się budzi- ponieważ poprzednie pobudka okazuje się być snem. Czasami dopiero za 3 razem tak naprawdę się wstaje.
Kurde, to ja tego nie chcę, nie chcę czuć jak jakiś potwór odgryza mi głowę. :D
Właśnie ! Co się dzieje, kiedy sen przestaje być przyjemny, a my zachowujemy pełną świadomość ?!Ja miałem tak. Odzyskałem świadomość we śnie jak była noc i byłem obok jakiegoś starego budynku. Strasznie się przeraziłem. Jednak na szczęście jak się chce to można się od razu obudzić, właściwie to jest tak, że jeżeli mamy za duże emocje w takim śnie to uaktywnia nam się cały mózg i się budzimy. Dlatego trzeba umieć kontrolować emocje, zarówno strach jak i radość i euforię. Nie można za bardzo się podniecić jak się odzyska świadomość we śnie ponieważ człowiek przez to się budzi.
Jeżeli kiedyś podczas snu mieliście uczucie, że spadacie, taki dryg ciała, to oznacza, że wasze ciało astralne wraca do ciałą lub próbuje z niego wyjść.Ja tak miałem kilkanaście razy, teraz już nie miewam ale pamiętam jak kilka lat temu zasypiałem i nagle widziałem jak idę i spadam ze schodów i wtedy się budziłem, włąśnie z takim drygiem, aż podskakiwałem nieraz.
NAJLEPSZY TOPICCo w nim śmiesznego?
LOL
:D
staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.Staryy, ja doświadczyłem tego na własnej skórze, więc wiem że takie coś istnieje. Sam kiedyś w to nie wierzyłem, śmiałem się z brata jak mi gadał o tym.
w wikipedii piszą różne dziwne rzeczy. to nie jest wiążące źródło. podaj jakieś konkretne badania, które to potwierdzają.Czyli twierdzisz, że ja zmyślam, że kłamię opisując swoje świadome sny, że kłamię mówiąc o swoich doświadczeniach z OOBE?
przeczytaj jeszcze raz uważnie moją wypowiedz.Czaję. W takim razie o co Ci chodzi? Najpierw się naśmiewasz z naszej dyskusji "staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.", a później piszesz, że takich odczuć nie negujesz.
...że takie odczucia, których nie neguję, mogą być...
nie unoś się.
przeczytaj jeszcze raz uważnie moją wypowiedz.Czaję. W takim razie o co Ci chodzi? Najpierw się naśmiewasz z naszej dyskusji "staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.", a później piszesz, że takich odczuć nie negujesz.
...że takie odczucia, których nie neguję, mogą być...
nie unoś się.
Nie wiem co to wychodzi, nie wiem jak to nazwać. Jak ktos sobie piszę, że wychodzi dusza, to spoko niech tak sobie to nazywa. Ja wiem, że wychodzę w jakiś sposób, wychodzi moja świadomość- nie wiem czy to jest akurat dusza. W jakiejś formie poruszam sie po świecie rzeczywistym będą poza ciałem.przeczytaj jeszcze raz uważnie moją wypowiedz.Czaję. W takim razie o co Ci chodzi? Najpierw się naśmiewasz z naszej dyskusji "staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.", a później piszesz, że takich odczuć nie negujesz.
...że takie odczucia, których nie neguję, mogą być...
nie unoś się.
ująłeś sedno sprawy. nie twierdze, że nie ma takich odczuć,ale jak słyszę, że ktoś to wiąże z wychodzeniem duszy podczas snu o spadaniu to się śmieję(do rozpuku:P).
Na pewno każdy z was miał moment kiedy w snie albo na jego końcu spadał w otchłań bez dna i po uderzeniu na samym dole w coś szarpnął się i obudził. Wtedy ponoć z człowieka wychodzi na moment dusza ...ciekawe...tak samo jest kiedy słyszymy wszystko do okoła i nagle wszystko sie robi tak spokojne. I nagle taki wzdryg przechodzi przez nasze ciało.
Chłopaczki. Dajcie jakiś tutorial jak to zrobić, bo bym chciał sie nauczyć.Walnij sobie mocna sztukę i będziesz miał lepsze jazdy niż po tym całym OOBE :P.
staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.Sorry stary ale mówisz serio jakbyś miał bardzo ciasne horyzonty do tego zakończone murami z betonu. Tysiące ludzi na świecie doświadczało takich stanów, niektórzy z nich mają mądrość tak wielką że przewyższają całe to forum razem wzięte i przemnożone przez 2. Jeżeli uważasz że duchowość nie istnieje to szkoda ale przynajmniej nie rób z siebie kompletnego idioty przed osobami które ją posiadają i są tego świadomi.
w wikipedii piszą różne dziwne rzeczy. to nie jest wiążące źródło.Jest najbardziej obiektywnym i rozbudowanym jednostkowym źródłem powszechnej wiedzy na ziemi, to wystarczy.
podaj jakieś konkretne badania, które to potwierdzają.Błahahaa. Nie ma takich. Za to podaj pokaż mi naukowców którzy wytłumaczą udokumentowane zjawiska śmierci w kulcie Voodoo czy wyjaśnią dlaczego mnisi z Shaolin potrafią cały ciężar ciała oprzeć o ostrze włóczni, krtanią dokładniej, leżeć tak przez parze godzin i nie mieć potem nawet ukłucia. Znajdziesz chociaż jednego takiego? Metoda obecnej nauki ma jeden ogromny minus, nie sprawdza się zupełnie w tych dziedzinach w które trzeba najpierw uwierzyć.
o zamkniętym umyśle mi tu nie opowiadaj, bo w ogóle mnie nie znasz...pomyślałeś może, że takie odczucia, których nie neguję, mogą być wynikiem różnych zaburzeń w naszym mózgu (pole elektromagnetyczne, zmęczenie, nastawienie psychiczne lub wszystkie te czynniki razem)???Pomyślałeś może że człowiek to coś więcej niż mięso i psychika? No właśnie, to że czegoś nie widzisz nie znaczy że tego nie ma, a jeżeli tak uważasz to jesteś zwyczajnie ograniczony.
Chłopaczki. Dajcie jakiś tutorial jak to zrobić, bo bym chciał sie nauczyć.Ok. Zaczniemy od zwiększenia ilości snów, a następnie przejdziemy do snów świadomych. Przed snem staraj się pomyśleć o tym wszystkim. O świadomych snach o OOBE, jak to jest, jak to może wyglądać. Jakie to ma znaczenie, czym to jest itp. Krótko mówiąc im więcej o tym myślisz tym lepiej. Ponadto postaraj się przed zaśnięciem wmówić sobie, że coś ciekawego Ci się przyśni, tylko myśl o tym z przekonaniem, że takie coś rzeczywiście będzie miało miejsce. Wyobraź sobie jak to będzie wyglądało i jak będziesz zdziwiony następnego dnia, że siłą swojej sugestii udało Ci się osiągnąć to co sobie wyobraziłeś. Staraj się robić te wszystkie wyżej wymienione przeze mnie rzeczy tóż przed zaśnięciem, wtedy kiedy zaczynasz odpływać- jest to okres kiedy twoja podświadomość jest najbardziej czuła na sugestie. Również bardzo dobrym okresem na świadome sny są drzemki w środku dnia. Drzemka to lekki sen w którym świadomość jest bardzo pobudzona- wtedy bardzo łątwo o wyjście z ciała bądź świadomy sen.
staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.Sorry stary ale mówisz serio jakbyś miał bardzo ciasne horyzonty do tego zakończone murami z betonu. Tysiące ludzi na świecie doświadczało takich stanów, niektórzy z nich mają mądrość tak wielką że przewyższają całe to forum razem wzięte i przemnożone przez 2. Jeżeli uważasz że duchowość nie istnieje to szkoda ale przynajmniej nie rób z siebie kompletnego idioty przed osobami które ją posiadają i są tego świadomi.w wikipedii piszą różne dziwne rzeczy. to nie jest wiążące źródło.Jest najbardziej obiektywnym i rozbudowanym jednostkowym źródłem powszechnej wiedzy na ziemi, to wystarczy.podaj jakieś konkretne badania, które to potwierdzają.Błahahaa. Nie ma takich. Za to podaj pokaż mi naukowców którzy wytłumaczą udokumentowane zjawiska śmierci w kulcie Voodoo czy wyjaśnią dlaczego mnisi z Shaolin potrafią cały ciężar ciała oprzeć o ostrze włóczni, krtanią dokładniej, leżeć tak przez parze godzin i nie mieć potem nawet ukłucia. Znajdziesz chociaż jednego takiego? Metoda obecnej nauki ma jeden ogromny minus, nie sprawdza się zupełnie w tych dziedzinach w które trzeba najpierw uwierzyć.o zamkniętym umyśle mi tu nie opowiadaj, bo w ogóle mnie nie znasz...pomyślałeś może, że takie odczucia, których nie neguję, mogą być wynikiem różnych zaburzeń w naszym mózgu (pole elektromagnetyczne, zmęczenie, nastawienie psychiczne lub wszystkie te czynniki razem)???Pomyślałeś może że człowiek to coś więcej niż mięso i psychika? No właśnie, to że czegoś nie widzisz nie znaczy że tego nie ma, a jeżeli tak uważasz to jesteś zwyczajnie ograniczony.
staryyyy, przeczytaj co wy tu wypisujecie. dusza wychodzi/wchodzi do ciała gdy ci się śni, że spadasz. no LOL.Sorry stary ale mówisz serio jakbyś miał bardzo ciasne horyzonty do tego zakończone murami z betonu. Tysiące ludzi na świecie doświadczało takich stanów, niektórzy z nich mają mądrość tak wielką że przewyższają całe to forum razem wzięte i przemnożone przez 2. Jeżeli uważasz że duchowość nie istnieje to szkoda ale przynajmniej nie rób z siebie kompletnego idioty przed osobami które ją posiadają i są tego świadomi.w wikipedii piszą różne dziwne rzeczy. to nie jest wiążące źródło.Jest najbardziej obiektywnym i rozbudowanym jednostkowym źródłem powszechnej wiedzy na ziemi, to wystarczy.podaj jakieś konkretne badania, które to potwierdzają.Błahahaa. Nie ma takich. Za to podaj pokaż mi naukowców którzy wytłumaczą udokumentowane zjawiska śmierci w kulcie Voodoo czy wyjaśnią dlaczego mnisi z Shaolin potrafią cały ciężar ciała oprzeć o ostrze włóczni, krtanią dokładniej, leżeć tak przez parze godzin i nie mieć potem nawet ukłucia. Znajdziesz chociaż jednego takiego? Metoda obecnej nauki ma jeden ogromny minus, nie sprawdza się zupełnie w tych dziedzinach w które trzeba najpierw uwierzyć.o zamkniętym umyśle mi tu nie opowiadaj, bo w ogóle mnie nie znasz...pomyślałeś może, że takie odczucia, których nie neguję, mogą być wynikiem różnych zaburzeń w naszym mózgu (pole elektromagnetyczne, zmęczenie, nastawienie psychiczne lub wszystkie te czynniki razem)???Pomyślałeś może że człowiek to coś więcej niż mięso i psychika? No właśnie, to że czegoś nie widzisz nie znaczy że tego nie ma, a jeżeli tak uważasz to jesteś zwyczajnie ograniczony.
Na świecie są tez tysiące ludzi którzy twierdza ze molestowały ich istoty poza ziemskie albo tysiące takich którzy uwarzają żarówki za wytwór czarnej magij. Codo tej wielkiej mądrości to ludzie bardzo często nadinterpretacją pewne rzadkie ale zupełnie normalne zjawiska i zamiast najprostszego i najbardziej logicznego rozwiązania wymyślają jakieś w miare wiarygodne pseudo teorie żeby na szybko mieć jakieś wyjaśnienie. A jeśli według ciebie każdy kto simie nie uwierzyć w coś o czym dopiero usłyszał i nie daj Borze chce podejść do tego racjonalnie ma ograniczony umysł noto sorry
większość artykułów w wikipedi zawiera błędy/lub przestarzałe dane lub ich nad interpretacje
oczywiście ze są naukowcy zajmujący się takimi fenomenami tylko nikt nie nagłośnia ich pracy. Czemu? To proste rozwiązania tych fenomenów zazwyczaj są bardzo prozaiczne a to jest bardzo nie medialne. W końcu widz musi dostać jakaś nagrodę za to że przesiedział te 60 minut a stwierdzenie że mnich z Shaolin potrafią cały ciężar ciała oprzeć o ostrze włóczni dzięki umiejętności przesunięcia masy ciała nauczonej podczas lat ćwiczeń porostu jest mało fascynujące (jedynymi kanalami które puszczały kiedyś takie dokumenty były chyba dyskawery i NG chyba puszczają czasem powtórki) A co do ,,Metoda obecnej nauki ma jeden ogromny minus, nie sprawdza się zupełnie w tych dziedzinach w które trzeba najpierw uwierzyć.,, skąd taki stek bzdur wytrzasnąłeś? Ktoś to najpierw wierzy potem bada nie jest naukowcem tylko jakimś szarlatanem od siedmiu boleści. Zawsze będzie tak interpretował odkrycia by ,,pasowały,, do tego w co wierzy bądź w co chce uwierzyć (nawet nie świadomie)
,,No właśnie, to że czegoś nie widzisz nie znaczy że tego nie ma,, nie znaczy też że jest
,,a jeżeli tak uważasz to jesteś zwyczajnie ograniczony.,, innymi słowy nie mam argumentu na obronę swojego zdania
A na koniec taka mała prośba internet jest już dosyć zagracony zanim zaczniecie o czymś pisać poszukajcie w jakiś materiałów na własną rękę. Trzeba będzie trochę pomyśleć o czym tak naprawdę chcecie się dowiedzieć. Ale myślę że dojście do sedna sprawy będzie satyswakcjonyjące ( no może paru romantyków się zawiedzie szarą rzeczywistością)
PS jak ktoś sobie chce sobie ulżyć to śmiało na niech mnie wyzwie od ograniczonych umysłów, ignorantów, niewiernych Tomaszy i tym podobnych niedowiarków naprawdę się nie obrażę.
s.c zrozum, że ja nie stworzyłem tego topicu po to by "nawracać" ludzi i nauczać słowem. Przeczytaj mój pierwszy post. To jest temat o dyskusji, co ktoś przeżył, co komu sie śniło itp.
Jeżeli chodzi o nazywanie przeze mnie ludzi jako ograniczeni to chodzi mi o tych co nawet nie chcą dyskutowac na ten temat, o tych co nie chcą słuchać, o tych których to w ogóle nie interesuje i nawet nie chcą spróbować przez chwilę się zastanowić nad tym. Żyją w swoich przekonaniach i takie rzeczy traktują jako brutalny atak na nich samych na ich przekonania.
No i dziś w końcu mi się udało mieć świadomy sen :PGratulacje swiadomego snu. Ja po dłuuuuugiej przewie równiez miałem- nie tak wyrazisty i świadomy jak moje stare, ale dobry.
Jest tak jak napisano w internecie. Gdy popatrzy się na dłonie są zupełnie inne.
Gdy pierwszy raz popatrzyłem to jakiegoś takiego szoku dostałem, ciarki mnie przeszły i się obudziłem :P (było to o 5). Potem znów zasnąłem i znowu miałem sen, skupiłem się trochę i popatrzyłem na dłonie. Znowu były inne. Tylko tym razem się nie obudziłem ale chodziłem po śnie :D Zajebiste mówię Wam.
Podobno każdy ma inne dłonie we śnie. Jak ktoś też miał świadomy sen to pochwali się jakie one są (dłonie)?
Moje są takie wydłużone i falują xD Normalnie jak u Volvo z SC xD
lolmoże Salvinorin? nic nie sugeruje, do niczego nie namawiam, ale mamy na tyle dziurowae prawo, że to nie jest zabronione (a co nie jest nielegalne, jest legalne ;] ).
Nie znam nikogo kto by się uzależnił, chyba, że palił jakiś wzbogacany ostrym ścierwem towar.
Oni zaś mówili ,że piszą teraz kartkówkę i żebym nie pierdzielił głupot . Niesamowite uczucie , polecam każdemu z otwartym umysłem .Hehe to jest, dobre, twój własny mózg zorientował się że coś jest nie tak i chciał przywrócić się na "dobrą drogę" xD
z tym Oobe to przemieszczamy tylko po tym świecie , czy może coś jest jeszcze ponad :twisted: ?
strasznie jestem ciekaw tego zjawiska , spotykania sie z ludzmi , z którymi nigdy nei miałeś do czynienia , wyrwania sie z prymitywnych ograniczeń jakim jest czas i miejsce .
taaa , ignoracja to plaga naszych czasówLucyfer jest OOBE, przyjdź później.
Lucyferze , widzisz i nie grzmisz ??
:lol: :lol: :lol:taaa , ignoracja to plaga naszych czasówLucyfer jest OOBE, przyjdź później.
Lucyferze , widzisz i nie grzmisz ??
Ludzie którzy go doświadczyli mówią o niesamowitej epickiej podróży po wszechświecie, wylądowaniu na tak zwanym "panelu głównym wszechświata", kontakcie ze zmarłymi lub jeszcze nie narodzonymi, też pozaziemskimi cywilizacjami. Sporo ludzi którzy doświadczyli takiego stanu mówi o tym że czuli jak ze spokojem umierają ale narodzili się na nowo. Przeżyć własną śmierć to może być dosyć ciekawa sprawa. Jaki potem by się miało dystans do życia.Boże, to już jest przegięcie pały. Ja też mogę się naćpać jakimś ostrym kwasem i "doświadczać" takich rzeczy. Ale jeśli tak by się stało, to nie interpretujcie tego tak, że przeszedłem na jakiś wyższy poziom świadomości, albo doznałem oświecenia i popierdalam przez kosmos. Ja (i każdy inny też) byłbym po prostu naćpany i miałbym jakieś fazy.
Ogólnie potężne uczucie mieć totalny bezwład ręki, kawał mięcha przypięty do ciała. Niewiarygodnie żal mi się zrobiło wszystkich ludzi bez czucia w rękach/nogach.
Ścierpła Ci. Mi też często tak cierpnie, że się budzę i jest taka ciężka że hohoho.No tak podejrzewałem, ale ogólnie jazda była jakbym na dragach jechał, bo w pełni świadom nie byłem. Tak sobie przypominam te uczucie bezwładu ręki i nie mogę - jakie to klawe było i straszne zarazem.CytujOgólnie potężne uczucie mieć totalny bezwład ręki, kawał mięcha przypięty do ciała. Niewiarygodnie żal mi się zrobiło wszystkich ludzi bez czucia w rękach/nogach.
Prawda. Za pierwszy razem też nieźle sie przestraszyłem.
Btw masz coś takiego, że jak posiedzisz, poleżysz dłużej i nagle wstaniesz to Ci się ciemno robi przez chwile?!!! UDAJ SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ DO LEKARZA!!!!
Mi to z ręką ostatnio dzieje sie bardzo często, już sie do tego przyzwyczaiłem. Najlepiej opuścić ręke w dół to szybko przechodzi. I czasami też tak mam że jak wstaje, to mi sie robi tak dziwnie, jasno przed oczami i musze sie czegoś przytrzymać bo inaczej bym sie przewrócił.Nieźle... mi się pierwszy raz zdarzyło. Tj. często mam, że mam bezwład częściowy, np. samej dłoni albo stopy, ew. taki "niepełny". Ale wczoraj w nocy był FULL, jakbym rękę stracił.
Jak miałem pierwszy raz to byłem w ciężkim szoku. Zerwałem sie, i chciałem już do starch do pokoju biegnąć, ale mi przeszło. Ale uczucie nieziemskie. Kawał mięcha sobie leży obok ciebie.CytujBtw masz coś takiego, że jak posiedzisz, poleżysz dłużej i nagle wstaniesz to Ci się ciemno robi przez chwile?!!! UDAJ SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ DO LEKARZA!!!!
---
A poważnie, jak długo leżę i GWAŁTOWNIE wstanę, to niewiarygodnie mi się w głowie kręci, ogólnie ohydne uczucie, jakby głowa miała eksplodować. Czyli normalne odczucie - coś tam w główce się jakoś układa, a jak się zerwiesz gwałtownie, to panika w mózgu i szaleje.CytujMi to z ręką ostatnio dzieje sie bardzo często, już sie do tego przyzwyczaiłem. Najlepiej opuścić ręke w dół to szybko przechodzi. I czasami też tak mam że jak wstaje, to mi sie robi tak dziwnie, jasno przed oczami i musze sie czegoś przytrzymać bo inaczej bym sie przewrócił.Nieźle... mi się pierwszy raz zdarzyło. Tj. często mam, że mam bezwład częściowy, np. samej dłoni albo stopy, ew. taki "niepełny". Ale wczoraj w nocy był FULL, jakbym rękę stracił.
Fajna jest stronka obemaniak.plfajna tez jest jego ksiazka "milosc i wolnosc poza cialem" albo autowywiad na jego stronie :-D