A to wszystko za sprawą pewnej amerykańskiej korporacji oraz chińskiego gracza, którego największym przewinieniem jest fakt, że ma serce we właściwym miejscu. Activision Blizzard postanowiło ukarać Chung Ng Wai, profesjonalnego gracza Hearthstone, przez rocznego bana oraz odmówienie wypłacenia mu zasłużonej nagrody $10,000 dolarów.

Kara spotkała młodego e-sportowca, za poparcie protestujących w Hong Kongu rodaków. Jak mówi: "Dzisiaj, to co straciłem, to 4 lata swojego życia, które poświęciłem Hearthstone. Ale jeżeli Hong Kong przegra tę sprawę, będzie to kwestia straconego pokolenia."

Decyzja Blizzarda odbiła się szerokim echem wśród graczy z całego świata, w głównej mierze dzięki Reddit, ale również wśród całej branży growej, samych pracowników Blizzarda, jak również polityków. Senator Ron Wyden z Oregonu, reprezentujący partię demokratów, powiedział:

Żadna amerykańska firma nie powinna cenzurować nawoływań do wolność dla łatwego zysku.

Z kolei jeden z byłych pracowników owej korporacji, współtwórca swego czasu najbardziej znanego MMORPG na świecie - World of Warcraft - postanowił usunąć swoje konto, jednocześnie oznajmiając to w następujący sposób:

Blizzard stoi przed bardzo dużym wyzwaniem, które swoim polem rażenia obejmuje zarówna wizerunek firmy, jak i jej finanse. Z jednej strony zdradziło swoje własne wartości, wokół których powstała baza fanów, z drugiej musi dbać o swoje relacje biznesowe z Chinami aby nie stracić dostępu do największego rynku konsumenckiego na świecie.