Już jutro do sklepów trafi coroczna edycja najbardziej znanej gry piłkarskiej - FIFA 20 Nasze rodzime oddziały Sony i EA z tej okazji przygotowały specjalny bundle konsola + gra, ale grafika na kartonie, mimo, że przeszła na pewno przez kilka par oczu, zawiera wywołujący uśmiech błąd. Wyraźnie widać bowiem, że można w tej grze "wyporzyczyć" zawodników.

EA w błędzie się chyba połapało, bo większość sklepów już poprawiła lub poprawia grafikę, jak np. Media Markt, gdzie zdjęcia brakuje w ogóle - ktoś skasował je z dysku, a został wpis w bazie:

Kończąc już jednak żarty, FIFA 20 obecnie ma na Metacritic średnią ocen 80, co oznacza, że zdaniem recenzentów jest najgorszą odsłoną serii wydaną na PS4, chociaż wciąż dobrą grą. I to pomimo dodania trybu Volta, czyli ulicznej wersji piłki, nawiązującej do serii FIFA Street. Być może dla tego, że jak piszą recenzenci - w tym trybie dostajemy identyczne AI jak na stadionowej murawie. Do tego dochodzi też rubber banding - na wyższych poziomach trudności przegrywające AI zaczyna grać sprytniej, a nasi zawodnicy właśnie wtedy zaczynają reagować gorzej. Sama gra nie dostała też radykalnych zmian, a tempo spadło. Wygląda więc, że EA szykuje się już na kolejną generację - zawsze bowiem ostatnie wydania były oszczędne w zmianach i rewolucjach.

Zestaw z FIFA 20 jest chyba obecnie najtańszym zestawem PS4 Pro + gra, droższym raptem o 100zł od gołej konsoli. Może być więc warto go kupić nawet mimo wywołującego uśmiech napisu na kartonie - chociaż pewnie już za dwa miesiące, z okazji czarnego piątku dorwiemy podobne zestawy znacznie, znacznie taniej.