Konsoli Japończyków można nie lubić, a w ich gry nie grać, ale nie można odmówić im świetnego wyniku. Korporacja, zaledwie dzień po Sony również udostępniła raport finansowy, z którego jasno wynika, że Switch wciąż sprzedaje się świetnie.

Przenośny sprzęt Nintendo w okresie od kwietnia do września sprzedał się w imponującym nakładzie 6,93 miliona sztuk, co stanowi wynik aż 1,8 miliona urządzeń lepszy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Niemałą zasługę miało w tym wprowadzenie mniejszego modelu konsoli w postaci Nintendo Switch Lite, którego udział w ogólnej sprzedaży wyniósł niemal 2 miliony sztuk. W połączeniu z poprzednimi statystykami daje to wynik 41,67 milionów konsol tej marki sprzedanych do tej pory, a to wszystko w okresie zaledwie 2 lat i 8 miesięcy obecności na rynku.

Przy okazji Japończycy pochwalili się także statystykami dot. sprzedaży gier na popularnego „pstryka”, a te są równie imponujące. Od kwietnia do września do klientów trafiło ponad 58 milionów kopii tytułów, co stanowi wzrost aż o 38% rok do roku. Finalnie na świecie w ręce graczy trafiło od czasu premiery lekko ponad 246 milionów kopii gier.

Wielu analityków, jak i samo Nintendo przewidują, iż przenośny Switch do końca generacji, przebije w sprzedaży stacjonarnego Xbox One Microsoftu. Byłby to bolesny cios dla Amerykanów próbujących wszystkimi sposobami przyciągnąć utraconych w tych generacji klientów do swojego ekosystemu. Walka wydaje się już jednak dla fanów zielonej strony mocy przegrana, gdyż sprzedaż obu stacjonarnych konsol spada za sprawą zapowiedzi nowych sprzętów, jakie mają zadebiutować już pod koniec pryszłego roku.

Konsola Nintendo bijąca rekordy na świecie jest w Polsce mało popularna głównie za sprawą znikomego wsparcia ze strony producenta. Oprogramowanie Switch nie posiada nawet polskiego języka, a w ekskluzywne grach próżno szukać polskich napisów. Sytuacji nie poprawia fakt absolutnej dominacji PlayStation w naszym kraju, co dodatkowo zniechęca Japończyków do nawiązywania walki o krajowego klienta.

Warto wspomnieć, iż rynek nie zawsze był dla mającego siedzibę w Kioto koncernu zawsze równie łaskawy. Firma po premierze w ostatniej generacji ciekawego Wii U zmagała się z poważnymi problemami. Sprzęt okazał się zbyt słaby i rewolucyjny dla większości graczy, którzy zamiast niego zdecydowali się wybrać urządzenie konkurencji. Za sprawą Switcha korporacja odbiła sobie tą porażkę z nawiązką i już planuje kolejne kroki na przyszłość.