Słynnym jest już cytat z Andrzeja Sapkowskiego z jednego z konwentów:

Gra narobiła mi mnóstwo smrodu i gówna


Było też parę innych komentarzy obrażających graczy (że są na niższym poziomie intelektualnym, potem się jednak z tego wycofał, że po prostu jego towarzystwo nie gra w gry, co niewiele zmieniło w przekazie). Były nawet zarzuty wobec Adriana Chmielarza, że nie dał kasy za Wiedźmina którego robiło a nigdy nie skończyło Metropolis (a przecież to stąd wzięło się słynne "Dajcie mi pieniądze z góry" - demo tej niedokończonej gry poniżej).


Kopalnia cytatów pana Andrzeja na temat gier o Wiedźminie, przy okazji włoskiego konwentu Lucca Comics and Games dostarczyła wczoraj kolejny diamencik (a raczej cały wór Orenów). Zaczął od tego, że przez całe życie wiedział, że jest stworzony do rzeczy wielkich, czy, że zna 20 języków. Dodał też, że każdy może pisać teksty, ale nie każdy takie dobre jak on. A jakby tego było mało, nie tylko jest mistrzem pisania książek, ale też:

Jestem mistrzem gier wideo… Ale w nie nie grałem.


Cóż, może "Sapek" pozazdrościł np. Hideo Kojimie nagród ( Hideo Kojima otrzymał nagrodę Cologne Creative Awards w Kolonii) i też chciałby dostać kilka nie tylko literackich, ale i za filmy oraz gry. Sapkowski jednak nie jest ani autorem scenariuszy, ani nawet niezbyt współpracował przy wiedźmińskich produkcjach, i chociaż jego zasób słownictwa w książkach zawsze mi imponował, to sam autor chyba nie rozumie słowa mistrz :) Ale przynajmniej dał nam powód do pośmiania. Wydaje mi się, że ojciec Wiedźmina nieco się pogubił i chciałby atencji na równi z grami i serialem widząc, jak bardzo są popularne, chociaż nie wiem czy przechwalanie się to dobry sposób na promocję siebie. Jeśli jednak już tak bardzo chce być mistrzem, to zapewne jest szansa przy okazji premiery serialu Witcher, który bazuje bezpośrednio na książkach zamiast być kontynuacją. O tym, czy pomysły pana Andrzeja spodobają się nie tylko graczom, przekonamy się już 20 grudnia.