Internet już zdążył się zachłysnąć informacją, że powstaje kolejna część Okami. Na twitterze Ikumi Nakamury (główna projektantka artystyczna odpowiedzialna za The Evil Within czy właśnie Okami) pojawił się wpis wraz w filmem, na którym twórca Okami, Hideki Kamiya zapowiada, że "Okami Wraca", na co Ikumi odpowiada "naprawdę?".
I na tym właśnie pytaniu należy się skupić, bo w treści tweeta dodatkowo można przeczytać "I want to work on it too! @CapcomUSA_" - co może oznaczać, że Capcom, będący właścicielem licencji na grę, nie dał jej jeszcze zielonego światła, ale Platinum Games chętnie by przyłożyło do produkcji rękę. Jest więc to próba wymuszenia kontynuacji i sprzedania/użyczenia praw, a nie stuprocentowa zapowiedź.

Okami nie miało lekko. Wydana w 2006 roku na PS2 gra mimo wysokich ocen, sprzedała się w niskim nakładzie (ok. 300 000 sztuk), a jak głosiła plotka, z tego powodu zamknięto potem studio odpowiedzialne za grę (Clover). Prawda jest jednak taka, że Shinji Mikami (Resident Evil), Hideki Kamiya (Devil May Cry), oraz Atsushi Inaba (Viewtiful Joe) opuścili studio i dlatego Capcom je zaorał.
Mimo słabych sprzedaży, Capcom stworzył na Nintendo 3DS kolejną część gry, Okamiden, która jest sequelem, a większość postaci to dzieci związane z bohaterami oryginalnej gry.

Samo Okami zostało potem wydane na Wii, PlayStation 3, PlayStation 4, Xboxa One, Nintendo Switcha a nawet PC (Steam). Gra musiała się więc nie tylko zwrócić, ale i zarabiać, inaczej nikt by nie inwestował w kolejne porty. Mimo więc początkowej klęski, kolejne wznowienia i wersje HD (a dzięki specyficznej celshadingowej grafice gra się nie starzeje mimo nowych generacji) sprawiły, że powstanie kolejnej części ma jednak sens.

Ja sam wspominam Okami jako jedną z najlepszych gier w które w życiu grałem (jak mówią niektórzy - to najlepsza Zelda nie będąca Zeldą która wyszła na konsole). Specyficzna grafika, nietypowy sposób walki (orężem na plecach wilka), rozwiązywanie zagadek za pomocą rysowania wzorów na ekranie (taki trochę point-n-click - sprawdź którym czarem coś wskórasz w nowym miejscu) i niesamowicie klimatyczna muzyka. No i do tego wszystko oparte na japońskich legendach (praktycznie za każdym razem gdy oglądam jakiś japoński film czy anime, w końcu pojawia się wątek, który był w Okami).

Mam więc nadzieję, że Capcom nie będzie długo zwlekał i pozwoli Platinum Games (które powstało w sumie z pracowników zamkniętego Clover) stworzyć drugą część gry, gdyż poza Switchem brakuje "zeldowych" gier.