Ps Now to wśród fanów niebieskiej strony mocy prawdziwa kość niezgody. Jedni usługę streamingową gier od Sony sobie chwalą, porównując ją do GamePassa konkurencji, a drudzy nie szczędzą ostrych słów pod jej adresem, krytykując ją za duże opóźnienia i małą dostępność. Ci ostatni będą mieli szansę na rewizję poglądów po zapowiedzianym właśnie rozszerzeniu produktu.

Sony po dość długim okresie oczekiwania przystąpiło do potężnej ofensywy i obniżyło cenę subskrypcji aż o połowę, przy okazji wrzucając do usługi prawdziwe petardy. Obyło się nawet bez zapowiedzi i długiego oczekiwania. Już od dziśdo 2 stycznia 2020 roku (3 miesiące) szczęśliwcy posiadający dostęp do PS Now mogą zagrać w jedną najlepszych gier generacji w postaci God of War albo niezwykle popularne GTA V, ale na tym lista się nie kończy, gdyż usługę uzupełniono również o ekskluzywne starsze tytuły.
Pełna lista dodanych gier prezentuje się następująco:

  • God of War
  • Grand Theft Auto V
  • Uncharted 4: A Thief's End
  • Infamous: Second Son

To wszystko można mieć już za połowę dotychczasowej ceny, gdyż po obniżce wynosi ona tylko 40 zł miesięcznie. Pakiety 3-miesięczne oraz roczne są jeszcze korzystniejsze, a ich cena spadła do kolejno 100 oraz 240 złotych. Należy przy tym zauważyć, iż cena miesięcznej subksrypcji PS Now wynosi teraz dokładnie tyle, co konkurencyjnego Xbox GamePass więc Japończycy mogą bezpośrednio przygotowywać się do walki z usługą Microsoftu, a to byłoby niezwykle ciekawe starcie. W szczególności, iż samo PS Now ostatnimi czasy upodobniło się do konkurencji, pozwalając nie tylko na streaming, ale także pobieranie gier z PS4 na naszą lokalną konsolę i późniejszą rozgrywkę bez konieczności posiadania mocnego łącza.

Dodanie dwóch tak mocnych tytułów w jednym miesiącu do usługi sugeruje, iż korporacja ma znacznie większe plany dotyczące rozwoju produktu i na tej „bombie” się nie skończy. Sony już od jakiegoś czasu wspominało o rozbudowie PS Now, ale nikt nie spodziewał się chyba tak mocnego wejścia już w październiku. Niestety Polacy będą zmuszeni obejść się smakiem, gdyż subskrypcja nadal nie jest w naszym kraju oficjalnie dostępna. Szczególnie zdeterminowani na wypróbowanie usługi gracze mogą skorzystać z obejścia w postaci założenia osobnego konta na oficjalnie obsługiwany kraj i tamtejszy wykup PS Now.

Warto dodać, iż PS Now pomimo przeciętnej opinii w internecie to nie tylko największa usługa streamingowa, ale także największa usługa subskrypcji gier, która jak dotąd wygrywa nawet z niezwykle popularnym ostatnimi czasy GamePassem od Microsoftu. Ostatnie dane pochodzące z 2018 roku wskazują, iż produkt Japończyków pozostaje wyraźnym liderem rankingu z wynikiem na poziomie aż 52% udziału w rynku, a najwięksi konkurenci w postaci EA Access oraz Xbox Gamepass zdobyli kolejno zaledwie 15 i 16 procent, toteż do poziomu PS Now brakuje im wciąż całkiem sporo.