Forum GameOnly.pl

GameOnly => Różne => Wątek zaczęty przez: Miazga w Marca 09, 2010, 00:03:36 am

Tytuł: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Marca 09, 2010, 00:03:36 am
Ale fajka jej wybitnie nie pasuje.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: aphelion w Marca 09, 2010, 00:19:06 am
Też tak myślałem. Co do panny to ładna ale ogólny wizerunek psuje papieros.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Marca 09, 2010, 00:29:18 am
E tam, z jakimś She, czy inną cienką fajką wyglądałaby spoko. Grube fajki nie dla lasek, to fakt.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Marca 09, 2010, 01:45:51 am
Ale pierdolicie. Fajek nie jara się dla lansu czy ładnego wyglądania. Nie w tym wieku. ;)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kert w Marca 09, 2010, 07:45:16 am
Każda dziewczyna, nieważne jak ładna i z klasą, z cienkimi lub grubymi papierosami, czy to w ręce czy w ustach, wygląda jakby biła się z gównem i jarała rodzyny. Jakie szczęście, że w dzisiejszych czasach narasta moda antynikotynowa.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Marca 09, 2010, 09:44:04 am
Każda dziewczyna, nieważne jak ładna i z klasą, z cienkimi lub grubymi papierosami, czy to w ręce czy w ustach, wygląda jakby biła się z gównem i jarała rodzyny. Jakie szczęście, że w dzisiejszych czasach narasta moda antynikotynowa.
Plus. Wpis. Kciuki w górę.


Monio wyglądasz na 16-17 lat  ;). Podobnie twoi znajomi. Dziewczyna w czerwonym sweterku rzeczywiście fajniutka.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 09, 2010, 13:45:36 pm
(http://img.visualizeus.com/thumbs/08/03/01/black,,,white,girl,model,smoking,girl,beauty,black,white-6817ed277c3335c4f8a87164a0777e70_h.jpg)=(http://img222.imageshack.us/img222/3507/popielniczka6bi.jpg)
Sorry, tak to widzę.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kert w Marca 09, 2010, 13:51:32 pm
Dziewczyna ze szlugiem - na propsie zawsze.

Dziewczę spoko, tylko jej jakieś gówno z ust wystaje. Zresztą podejmowanie dialogu jest bezcelowe, bo każdy wie jak jest, a jak być powinno.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Marca 09, 2010, 18:08:39 pm
WPIS! Dziewczyna z papierosem wygląda uber dennie. Pomijam fakt jebania od niej fajami, co tylko "podkreśla" jej "kobiecość".
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Marca 09, 2010, 18:13:09 pm
Ja je**e, ale się zapędzacie. Jej jakoś tak fajka mało pasuje, bo ma twarz ładnej, niewinnej dziewczynki z dobrego domu, którą tato dopiero pod koniec zeszłego roku zaczął wypuszczać na imprezy, ale jakieś porównania do popielniczek czy stwierdzenia, że wygląda "uber dennie" to już przesada. Co najmniej jakby się gównem smarowała, a nie paliła papierosa.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Marca 09, 2010, 18:15:49 pm
Co najmniej jakby się gównem smarowała, a nie paliła papierosa.

Tu akurat się z Tobą zgadzam. To mniej więcej tak wygląda.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: aphelion w Marca 10, 2010, 10:43:21 am
A ja wole oscypa i jego "papieroska".
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 10, 2010, 10:48:09 am
W sensie, że kutasa? Bo nie wiem skąd cudzysłów.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: aphelion w Marca 10, 2010, 11:00:33 am
Interpretacja należy do ciebie, jak lubisz chłopców to może być i to  ;)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Marca 10, 2010, 11:48:10 am
Widzę, że chociaż jedna osoba mnie w miarę rozumie.
Dziewczyna co pije i pali a i czasem coś weźmie to ideał kobiety, oczywiście w granicach rozsądku :roll:.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 10, 2010, 12:16:50 pm
Jest nas trzech.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: sieq w Marca 10, 2010, 12:20:37 pm
Papierocha to tam czasem no niech będzie. Najlepiej jointa żeby czasem zapaliła. Mój ideał  :grin:  :oops:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 16, 2010, 21:58:55 pm
Dziewczyna ze szlugiem - na propsie zawsze.

(http://img.visualizeus.com/thumbs/08/03/01/black,,,white,girl,model,smoking,girl,beauty,black,white-6817ed277c3335c4f8a87164a0777e70_h.jpg)

Nie znacie się - ładna dziewczyna z papierosem > ładna dziewczyna bez papierosa.
Spójrzcie zresztą w lewo.

Dawno w ch** tu nie wchodziłem, ale wpis jak najbardziej i jp na 100%. I w dupie mam cieci, którzy szerzą jakąś antynikotynową propagandę - to przez was ten świat wygląda jak wygląda, to przez was chcą zakazać palić nawet na ulicy, "bo miejsce publiczne", to przez was paczka fajek jest droższa niż laska u przydrożnej kur**!

A co do dziewczyny, która lubi się napić i zapalić, także spliffa, to niby wszystko spoko, ale aktualnie kojarzy mi się to z kurwą, która cię zdradza, liże się z innymi i nie wiadomo co jeszcze robi, ale generalnie wbija ci nóż w plecy, bo znów po dłuuuuugim czasie zdecydowałeś się opuścić gardę i odsłonić te plecy. Boli prawie jak paczka szlugów za dychę  :yes_anim: :rotfl: :dance:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Ohtar w Marca 16, 2010, 22:13:27 pm
Kto zarabia sporo, ten pali Marlboro. Dziesięć siedemdziesiąt o ile dobrze pamiętam. A lucky strike pewno droższe, co? :P
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 16, 2010, 22:18:59 pm
Właśnie o dziwo nie :D. Kosztują tyle co Marlboro w miękkiej... Ale czasy kiedy kosztowały 8.10 PLN wydają mi się teraz takie odległe, a było to z pół roku temu, może więcej...
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 16, 2010, 22:20:53 pm
A żebyście i po 30 złotych za paczkę płacili, palacze!  :mad:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Marca 16, 2010, 22:34:43 pm
to przez was ten świat wygląda jak wygląda
Sorki, to nie przez nas na chodnikach i trawnikach jest pełno petów, i to nie my zatruwamy innym płuca.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Marca 16, 2010, 22:38:29 pm
to przez was ten świat wygląda jak wygląda
Sorki, to nie przez nas na chodnikach i trawnikach jest pełno petów, i to nie my zatruwamy innym płuca.
Już nie mówiąc o tym że dym nikotynowy jest bardziej szkodliwy niż samo palenie...  :roll:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 16, 2010, 22:45:47 pm
Propaganda wyprała wam mózg! Może jeszcze w globalne ocieplenie wierzycie?? Przejrzyjcie na oczy!
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Marca 16, 2010, 22:47:26 pm
Ja nie pale, ale zakazywanie palenia wszedzie to IMO głupota.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Marca 16, 2010, 23:20:11 pm
A żebyście i po 30 złotych za paczkę płacili, palacze!  :mad:
Ja bym chciał żeby gry na plejaka kosztowały po 4 stówy każda i polowe tej sumy przekazywali na wspieranie rumunów którym się nie chce pracować. :*
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Marca 16, 2010, 23:31:25 pm
Ja nie pale, ale zakazywanie palenia wszedzie to IMO głupota.
Okej czyli jak biorę sobie truciznę np. w tabletkach, to mam prawo i jak gdzieś jestem wręczyć po tabletce każdemu w pubie, i wszyscy muszą ją połknąc. Dodatkowo po tej tabletce strasznie się śmierdzi i pieką oczy. Czy według ciebie to jest wporządku?

Jak sobie stoję na przystanku, przychodzi gościu i zaczyna smrodzić i zatruwać mnie, ale to ja przez kretyna muszę odejśc na bok by nie wdychać tego dymu, bo on ma prawo tam stać, a ja jak mi się to nie podoba to musze przez inna osobę przejśc w inne miejsce. Czy to jest OK?

Propaganda wyprała wam mózg! Może jeszcze w globalne ocieplenie wierzycie?? Przejrzyjcie na oczy!
Ja pitole i co jeszcze. Powiesz mi, ze dym nikotynowy działa dobrze na cere i przedłuża życie biernych palczy. kur**, oczywiste jest, ze bierne palenie jest szkodliwe. Oczywiście nie tak mocno jak samo palenie, ale mimo wszystko. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że na jednego śmierdzącego palacza, który pali papierosa przypada średnio 4 biernych palaczy to w sumie wychodzi, że taki truciciel berdziej krzywdzi innych niż samego siebie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: s00s w Marca 16, 2010, 23:39:06 pm
Ja nie pale, ale zakazywanie palenia wszedzie to IMO głupota.
Okej czyli jak biorę sobie truciznę np. w tabletkach, to mam prawo i jak gdzieś jestem wręczyć po tabletce każdemu w pubie, i wszyscy muszą ją połknąc. Dodatkowo po tej tabletce strasznie się śmierdzi i pieką oczy. Czy według ciebie to jest wporządku?


a to zależy czy pub jest dla ludzi trujących się czy nie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Marca 16, 2010, 23:50:41 pm
Okej czyli jak biorę sobie truciznę np. w tabletkach, to mam prawo i jak gdzieś jestem wręczyć po tabletce każdemu w pubie, i wszyscy muszą ją połknąc. Dodatkowo po tej tabletce strasznie się śmierdzi i pieką oczy. Czy według ciebie to jest wporządku?Jak sobie stoję na przystanku, przychodzi gościu i zaczyna smrodzić i zatruwać mnie, ale to ja przez kretyna muszę odejśc na bok by nie wdychać tego dymu, bo on ma prawo tam stać, a ja jak mi się to nie podoba to musze przez inna osobę przejśc w inne miejsce. Czy to jest OK?
Nie przesadzajmy. Dmucha Ci ktoś na przystanku dymem w twarz? Jeśli nie to nie uwierze że stojąc na świezym powietrzu jesteś zmuszony wdychać dym z jego fajka a tym bardziej że ci ciuchy przejdą tym smrodem.

A przykład z trucizną naprawde piękny...
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Marca 17, 2010, 00:00:37 am
Ja nie pale, ale zakazywanie palenia wszedzie to IMO głupota.
Okej czyli jak biorę sobie truciznę np. w tabletkach, to mam prawo i jak gdzieś jestem wręczyć po tabletce każdemu w pubie, i wszyscy muszą ją połknąc. Dodatkowo po tej tabletce strasznie się śmierdzi i pieką oczy. Czy według ciebie to jest wporządku?

Jak sobie stoję na przystanku, przychodzi gościu i zaczyna smrodzić i zatruwać mnie, ale to ja przez kretyna muszę odejśc na bok by nie wdychać tego dymu, bo on ma prawo tam stać, a ja jak mi się to nie podoba to musze przez inna osobę przejśc w inne miejsce. Czy to jest OK?

Problem biernego palenia jest imo strasznie na wyrost. Na ulicy praktycznie nie masz szans w ten sposób się truć przez kogoś, chyba że na przystankach notorycznie stają obok ciebie dmuchając ci w twarz. Ale na przystankach z kolei od dłuższego czasu jest zakaz palenia i jeśli ktoś jest burakiem i ma na to wyje**ne, to przy odrobinie szczęścia dostanie spory mandat i po problemie. Tak naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić zbyt wielu miejsc, gdzie faktycznie bierne palenie może jakoś szkodzić innym, no oczywiście poza pubami i dyskotekami, ale przykro mi - pewnych prawideł wszechświata nie można postawić na głowie. Pub = papierochy, browary i dziwki. Jeśli jeden z tych trzech elementów nie gra, to można mówić najwyżej o jakimś quasi-pubie. Takie zresztą istnieją i wciąż powstają powstają; jeśli ktoś już tak naprawdę nie może znieść smrodku fajek, to może wybrać taki właśnie lokal.

Tak czy inaczej, wydaje mi się, że szkodliwość biernego palenia jest rozdmuchana. Ot, mocny argument w dyskusji przeciwko palaczom, jednak pomyślcie na trzeźwo. Czy jak idąc raz lub dwa w tygodniu do knajpy pooddychacie sobie świeżo parzonym papieroskiem, to stanie się wam taka krzywda? Bullshit. Prawie każdy lokal jest klimatyzowany, no i owszem, śmierdzieć śmierdzi, ale nie ma mowy o jakiejś patologii. Nie można tego nawet porównywać do zadymiania własnego pokoju albo ciągłego pracowania np. w biurze, gdzie osoba siedząca z tobą biurko w biurko codziennie wypala w ciągu tych 8 godzin paczkę fajek. W takich przypadkach owszem, szkodliwość biernego palenia jest spora, ale wyjście do klimatyzowanego lokalu, raz w tygodniu, na kilka godzin... :roll:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 17, 2010, 00:05:23 am
No właśnie kur**!
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Marca 17, 2010, 00:09:31 am
Kocham te metafory które mają się jak pieść do oka.

Ludzie palą tytoń od najmniej kilku tysięcy lat.
Macie wybór czy iść do lokalu dla palących, łączonego gdzie macie wydzieloną strefę dla palących albo lokalu w którym nie pali się wcale. Jeśli tak bardzo wadzi wam bliska styczność z dymem co jest łatwe do zrozumienia to WY macie wybór i troszeczkę absolutnie pojebanym jest żeby zabierać wybór NAM.

Sam nie pale nigdy na przystanku tylko kilka metrów od niego i ustawiam się żeby wiatr leciał od przystanku wiem że dużo osób tego nie robi ale do chu** wacława macie takie narzędzie zwane mową żeby mu to powiedzieć. Natomiast jeśli jest odpornym na taką sugestie szeroko-barczystym dresem to zapewniam że będzie miał wyje**ne na zakaz palenia gdziekolwiek a kolejne zwiększanie ceny szlugów nie spowoduje że je rzuci tylko będzie podpierdalał więcej komórek żeby mieć na LMy lajty.

Jeden mój ziomek i jego laska robili sobie ostatnio prześwietlenie płuc. Mają czyste. On pali 6 lat po 2 paki dziennie ona jedną.
A ten co do propagandy... Zastanawia mnie ile osób straciło zdrowie lub nawet życie nie od tego co jest w paczce tylko NA niej. ;)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: aphelion w Marca 17, 2010, 00:13:08 am
Cytuj
jeden mój ziomek i jego laska robili sobie ostatnio prześwietlenie płuc. Mają czyste. On pali 6 lat po 2 paki dziennie ona jedną.
Cuda ! dawaj info do radia m !
Tytuł: Odp: Poka mordę.
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 17, 2010, 00:40:20 am
Ja nie pale, ale zakazywanie palenia wszedzie to IMO głupota.
Okej czyli jak biorę sobie truciznę np. w tabletkach, to mam prawo i jak gdzieś jestem wręczyć po tabletce każdemu w pubie, i wszyscy muszą ją połknąc. Dodatkowo po tej tabletce strasznie się śmierdzi i pieką oczy. Czy według ciebie to jest wporządku?

Jak sobie stoję na przystanku, przychodzi gościu i zaczyna smrodzić i zatruwać mnie, ale to ja przez kretyna muszę odejśc na bok by nie wdychać tego dymu, bo on ma prawo tam stać, a ja jak mi się to nie podoba to musze przez inna osobę przejśc w inne miejsce. Czy to jest OK?

Propaganda wyprała wam mózg! Może jeszcze w globalne ocieplenie wierzycie?? Przejrzyjcie na oczy!
Ja pitole i co jeszcze. Powiesz mi, ze dym nikotynowy działa dobrze na cere i przedłuża życie biernych palczy. kur**, oczywiste jest, ze bierne palenie jest szkodliwe. Oczywiście nie tak mocno jak samo palenie, ale mimo wszystko. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że na jednego śmierdzącego palacza, który pali papierosa przypada średnio 4 biernych palaczy to w sumie wychodzi, że taki truciciel berdziej krzywdzi innych niż samego siebie.

No ja je**e - jesteś głupi czy nie zczaiłeś, że sobie jaja robię z tą propagandą i hiperbolizuję? :lol: Co nie zmienia faktu, że to na serio jest rozdmuchane. Nie będę pisał w jakie badania wierzyć, ale pewne dowodzą, że wszelkie raki i inne gówna są uwarunkowane genetycznie i fajki mają gówno do gadania w tym temacie. Motyw z trucizną w tabletkach jest chyba jedną z najgłupszych rzeczy jakie słyszałem ostatnimi czasy :lol: Szczypanie w oczy? Nie wiem, mnie by szczypały gdyby dym napier**lał mi prosto w oczy. Ale rozumiem, że jesteś po prostu wrażliwy i delikatny, a przy otwieraniu puszki coli uważasz żeby nie złamał ci się paznokieć :)
Co do śmierdzenia - wyobraź sobie, że mimo palę, to też tego nie lubię. Ale idąc do knajpy/klubu/cokolwiek wiem na co się piszę. To tak jak skoczyć z wieżowca, a później narzekać, że rozpierdoliło się sobie dynię i połamało nogi. Poza tym są do wyboru lokale z wydzielonymi miejscami, albo w ogóle dla niepalących.
Co do przystanków - masz język, nie? Możesz zwrócić uwagę. Ja robię tak jak Moniek - rozumiem, że komuś może to nie pasować, więc staję odpowiednio dalej. Teraz będzie durne co napiszę (choć napisałeś to samo), ale równie dobrze on się może wkurwiać, bo musi "przez inna osobę przejśc w inne miejsce". Czy to jest OK? Tak więc bez sensu jest taka argumentacja.
Co do biernego palenia i innych rzeczy, to Miazga idealnie przedstawił problem. W wielkim skrócie - "pierdolicie hipolicie" i nie przesadzajcie ludzie. Faktycznie, jestem mordercą, a mój kiep to broń masowego rażenia, bo na jednego palacza przypada średnio 4 biernych palaczy.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 17, 2010, 00:48:38 am
Cytuj
Teraz będzie durne co napiszę (choć napisałeś to samo), ale równie dobrze on się może wkurwiać, bo musi "przez inna osobę przejśc w inne miejsce". Czy to jest OK? Tak więc bez sensu jest taka argumentacja.
Jak najbardziej z sensem. Jak chciałbyś dyskretnie pierdnąć to wiadomo że byś odszedł od jakichś ludzi a nie wkurwiał się, że ktoś może to poczuć i musisz się przesunąć. Czysta, kur**, kultura
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 17, 2010, 01:01:46 am
Ale nikt mnie może winić za to, że ktoś mu pierdnął w ryj tylko dlatego, że mi też zdarza się puścić butlę, czaisz?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Marca 17, 2010, 12:46:00 pm
Sorry, że się tak wyraże, ale pierd*licie niemiłosiernie.

"Szczypanie w oczy? Nie wiem, mnie by szczypały gdyby dym napier**lał mi prosto w oczy. Ale rozumiem, że jesteś po prostu wrażliwy i delikatny, a przy otwieraniu puszki coli uważasz żeby nie złamał ci się paznokieć"
Tak, żebyś wiedział, że ludzie niepalący inaczej reaguja na dym niż palacze. Moja dziewczyna jak wyczuje, że ktoś pali papierosy nwet w innym pokoju to od razu zaczyna ją boleć głowa.


Monio świetna rada, radzi chodzić do klubów dla niepalących. K*rwa zajebiście. Na 50 klubów w Krakowie nie znalazłem ani jednego dla niepalących. Czyli powiesz mi, że jak chcę pójśc na piwo, bądź się zabawić to muszę pewnie poza miasto jechać, do Wieliczki, albo jeszce dalej i tam znaleźć jakiś klub dla niepalących.

Ale, hola, hola, przeciez są strefy dla palących i niepalących. - inna sprawa, że dym z jednego pomieszczenia leci do drugiego, ale jest strefa dla niepalących to niepowinni narzekać.,



Papierosy to przeżytek, to jest jakiś głupi relikt, zwyczaj, który tylko przez rozpowszechnienie dotarł do dzisiejszych czasów. Tak samo jak mordowanie byków w Hiszpanii. Taka jest tradycja, inna sprawa, że to jest głupie i nieludzkie, ale wcześniej było akceptowalne i tak dotrwało do dzisiejszych czasów.

A ze szkodliwością biernego palenia i w ogóle papierosów to oczywiście to manipulacja mediów i teoria spiskowa. Teraz się okazuje, że wszystko to kłamstwo. Zaraz pewnie wyskoczy zwolennik teorii spiskowej, że nie ma Stanów Zjednoczonych tylko jest to wymyslona utopia, albo użytkownicy internetu dadzą sobie wmówić, że II wojny swiatowej nie było, że to tylko wymysł i taka wymyslona przestroga dla ludzkości - to nei sa żarty, naprawde ludzie w to wierzą. Teraz wszystko można wcisnąć internautom, chłonacym jak gąbka wszelkie teorie spiskowe.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Marca 17, 2010, 12:54:17 pm
Szkodliwości biernego palenia nikt nie zaprzecza, nikt nie próbuje z tego zrobić teorii spiskowej. Nie przesadzaj. Twierdzimy natomiast, że aby wdychanie cudzego dymu faktycznie było szkodliwe, muszą być spełnione konkretne warunki - między innymi DŁUGOTRWAŁE inhalowanie się tym oraz brak wentylacji pomieszczenia. Na serio, kość w dupie jeszcze nikomu nie pękła od tego strasznego "trucia się i zabijania" mocno rozrzedzonym dymem kilka godzin tygodniowo w jakimś pubie.

Ja rozumiem, że były przypadki, że np. więzień w ciasnej celi po wielu latach w końcu dostał raka od dymu wydmuchiwanego przez współwięźnia, albo że baba w malutkim biurze, przepracowawszy całe życie z palaczem, w końcu się zatruła (o tych dwóch przypadkach media trąbiły jakiś czas temu), ale to jest naprawdę zupełnie, ZUPEŁNIE co innego niż pójście do knajpy, w której milion innych rzeczy i tak zaszkodzi ci bardziej, niż ten cholerny dymek.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 17, 2010, 15:13:17 pm
Cytuj
Tak, żebyś wiedział, że ludzie niepalący inaczej reaguja na dym niż palacze. Moja dziewczyna jak wyczuje, że ktoś pali papierosy nwet w innym pokoju to od razu zaczyna ją boleć głowa.
Nie wątpię, że inaczej reagują. Ale jeśli chodzi o osoby takie jak twoja dziewczyna, to sam nie wiem, generalnie facepalm -_-
To mi się kojarzy z ludźmi, którym przeszkadza dosłownie wszystko, a na wiosnę urywa im nosy przez jakieś śmieszne pyłki. Jak tak ją głowa boli, bo ktoś w innym pokoju pali szlugi, to niech lepiej idzie się przebadać do lekarza. Może ma guza mózgu.


Co do knajp dla niepalących. No nie wiem, ja kilka znam. A nawet jak nie są dla niepalących, to klima działa w nich na tyle dobrze, że serio nie jest to aż tak uciążliwe. Co do stref - znam lokale gdzie są osobne pomieszczenia w ogóle i to jest najbardziej sensowne. A nawet jeśli są one jakoś połączone, to znów - klima to zbiera i wszyscy są hepi.


I już kuźwa nie przesadzaj z tymi spiskami tylko dlatego, że wcześniej sobie zażartowałem z propagandą  :curve: Nikt tu nie neguje jakiegoś szkodliwego wpływu. Ale to wszystko jest zbytnio rozdmuchiwane, jest pieprzoną przesadą. Sorry, ale pewnie jakieś przypadki raka czy innego gówna wśród biernych palaczy to są jakieś pieprzone pojedyncze procenty, a i tak te osoby zachorowały, bo miały predyspozycje do tego i już wcześniej coś w nich siedziało.



Cytuj
Papierosy to przeżytek, to jest jakiś głupi relikt, zwyczaj, który tylko przez rozpowszechnienie dotarł do dzisiejszych czasów. Tak samo jak mordowanie byków w Hiszpanii. Taka jest tradycja, inna sprawa, że to jest głupie i nieludzkie, ale wcześniej było akceptowalne i tak dotrwało do dzisiejszych czasów.
Sam to teraz wymyśliłeś czy gdzieś przeczytałeś? Bo nie wiem czy śmiać się, czy płakać, czy coś może jeszcze innego.
Tytuł: Odp: Poka mordę.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 17, 2010, 15:26:39 pm
Również jestem za tym by paczka fajek kosztowała 30zł.

Wczoraj szukając pubu by posiedziec przy piwie obeszliśmy z kumpelą 4 knajpy i wybrany został ten, gdzie właśnie nie było tyle dymu i gdzie muzyka nie napier***a jak szalona, że nie słychac własnych myśli. Swoją drogą, to drugie to równie wkurzający element takich miejsc, niech jedna sala będzie do tańczenia, ale resztę niech wyciszą, bo krzyczenie do siebie siedząc obok nie jest fajne po prostu.
Szkoda że np. w takim Jazzrocku wyboru nie ma jeśli chodzi o palenie- wychodząc z tamtąd, to jak w większości innych miejsc, ciuchy do prania na drugi dzień, tak przesiąknięte tym dymem.
Tytuł: Odp: Poka mordę.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Marca 17, 2010, 15:34:53 pm
Również jestem za tym by paczka fajek kosztowała 30zł.
 
<facepalm>
Liberał tak?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Marca 17, 2010, 15:36:39 pm
Nie, Doktor Zło. Argumenty Kreska broniące szlugów to jedne z najsensowniejszych jakie słyszałem. Jeżeli ktoś przez całe życie nie pali papierosów to NIE MA BATA, żeby jego płuca były czarne i dziurawe po cyklicznym uczęszczaniu do pubów/klubów dla palaczy. Mój kumpel, palący szlugi w ilości oscylujących około paczki dziennie od jakichś 4-5 lat, był z miesiąc temu na badaniach związanych z sercem i ogólną wydolnością (płuca included). Jego płuca są jak najbardziej okej.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 17, 2010, 15:42:25 pm
Gdyby zakazac sprzedaży petów, to podniosło by się larum, że to ograniczanie wolności (w sumie fakt) i przez to fajki byłyby jeszcze fajniejsze, bo takie undergroundowe i niedostępne.
Dlatego jeśli chce się pomóc je eliminowac, to wzrost ceny jak najbardziej na miejscu. Oczywiście nie należy zapominac wtedy o czarnym obiegu.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Wojtq w Marca 17, 2010, 15:53:54 pm
Modzi widzą to i nie grzmią ? Offtop o paleniu ciągnie się przynajmniej od dwóch stron (!) i żadnej reakcji nie widać. 
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Marca 17, 2010, 15:58:53 pm
Da się zrobić temat o papierochach i tam przenieść te wszystkie posty?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Marca 17, 2010, 16:00:04 pm
Da :).
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 17, 2010, 17:13:43 pm
Gdyby zakazac sprzedaży petów, to podniosło by się larum, że to ograniczanie wolności (w sumie fakt) i przez to fajki byłyby jeszcze fajniejsze, bo takie undergroundowe i niedostępne.
Dlatego jeśli chce się pomóc je eliminowac, to wzrost ceny jak najbardziej na miejscu. Oczywiście nie należy zapominac wtedy o czarnym obiegu.
To sobie teraz wyobraź, że nowe gierki nie kosztują te 200 zł mniej więcej, tylko 600, albo nawet 1200 za sztukę (bo w końcu faje kosztowały kiedyś 5 zetów). Fajnie nie? Nie chodzi oczywiście o jakieś porównanie szkodliwości (a raczej współczynnika "przeszkadzalności") obu rzeczy jeśli chodzi o otoczenie (chociaż było multum historii o tym jak gracz zajebał matkę nożem czy innym krzesłem), ale o to, jakbyś się czuł gdyby ważna dla ciebie rzecz osiągała takie ceny.

A w przypadku fajek to jest je**na hipokryzja, bo rząd zwiększa akcyzę tłumacząc się troską o społeczeństwo, aby skłonić ludzi do rzucania, a tymczasem doskonale wiedzą, że ludzie będą jarać tak czy inaczej, więc można ich jeszcze bardziej wyssać z siana. Pierdoleni złodzieje.


Serio uważasz, że wzrost ceny pomaga eliminować fajki? Nie bądźmy śmieszni.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Marca 17, 2010, 17:15:49 pm
Nie, Doktor Zło. Argumenty Kreska broniące szlugów to jedne z najsensowniejszych jakie słyszałem. Jeżeli ktoś przez całe życie nie pali papierosów to NIE MA BATA, żeby jego płuca były czarne i dziurawe po cyklicznym uczęszczaniu do pubów/klubów dla palaczy. Mój kumpel, palący szlugi w ilości oscylujących około paczki dziennie od jakichś 4-5 lat, był z miesiąc temu na badaniach związanych z sercem i ogólną wydolnością (płuca included). Jego płuca są jak najbardziej okej.

Jeden będzie palić rok i dostanie raka płuc od fajek, każdy człowiek jest inny, ale fakt taki że papierochy przyśpieszają ten proces. Zresztą, jak widzę co u niektórych palaczów zęby, a czasem brak jedynek to masakra jakaś  :lol: Idąc dalej, ich jakże wielka kondycja, troche chłopak pobiega po boisku i od razu zmęczony, dostaje kaszlu, nie mówiąc o smrodzie od tej osoby czy o całowaniu palącej dziewczyny.... Nie pale, jestem przeciwnikiem, kto chcę niech pali, ale niech mi w tym nie przeszkadza, dlatego nie lubię jak ktoś koło mnie pali na przystanku, jasne, to odsuń się albo mu powiedz, gorzej jak po interwencji dostanę po mordzie  :lol: ( takie ot polskie społeczeństwo ) Niech będą bary gdzie można palić i takie gdzie jest to zakazane. Bo mnie dym przeszkadza, nie chce tego g**** wdychać bo nie jest mi to do szczęścia potrzebne.

Porównanie fajek do gier jest bez sensu, całkowicie inna działka, a wzrost ceny pomaga, znam sporo osób które właśnie rzuciły, bądź ograniczyli do jednej, dwóch fajek dziennie, to że wiele osób nie umie bądź nie chce, inna sprawa.

Swoją drogą zawsze śmieszyło mnie rzucanie fajek przez palaczy, tłumaczenie że pestka, że mogę w sumie nawet dziś, a potem mija tydzień i znów pali gadając brednie że mógłby nie palić i dałby rade itp.  kocham to :lol:

dziękuje  :lol:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 00:49:53 am
Przecież są już porobione bary w których się nie pali. Spoko. Można do nich chodzić, można pić piwo i nie prać ubrań na drugi dzień (można nawet przez tydzień chodzić w jednych gaciach dzięki tym barom!). O ch** wam (przeciwnikom) więc chodzi? Samochody szkodzą atmosferze, smog zabija cywilizację więc co? Jebnijmy cenę za litr 10 zł, ludzie przesiądą się do komunikacji miejskiej i będzie spoko. Źle by było? Piwo niszczy szare komórki w głowie i chuch człowieka po 4 piwach drażni moje wrażliwe nozdrza, a po 9 piwach to w ryja można od kogoś dostać. Mam na to receptę: 25 zł za Leszka. I można tak wymieniać przez kolejne 1000 stron.
Ktoś już powiedział, ale to powtórzę: nie ma knajpy bez szlugów, wódy i rockendrola, każda knajpa pozbawiona jednego z tych elementów staje się parodią knajpy. Tak było, jest i będzie. Co do bolącej głowy dziewczyny któregoś z wypowiadających się wyżej, to  :lol: Na pewno jest gwiazdą wszelkich imprez towarzyskich.
Chciałbym jeszcze odnieść się do głównego tematu: papierosy - za i przeciw. Ani za ani przeciw. Tak samo lata mi to czy ktoś wpie**ala musli na śniadanie czy nie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 18, 2010, 01:03:22 am
Ja nie lubie byc skazywany na wdychanie tego scierwa w ilosciach przemyslowych jak to ma miejsce w lokalach w Polsce. Szczegolnie w kilku moich ulubionych piwnicach-barach/pubach z mega ch**owa wentylacja. Nie jestem przyzwyczajony do oddychania dymem papierosowym i strasznie mi to przeszkadza, ot co. W Irlandii, gdzie mieszkam w wielu lokalach sa palarnie, ew. trzeba wyjsc na zewnatrz - nikt nie placze i nie narzeka (a i kac mniejszy rankiem!). I tak powinno byc!
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 01:08:46 am
Ja gdy idę do osiru albo do cba i każą mi wyjść na kiepa na dwór/do palarni, to się wkur**am. Powinno być w Polsce tak jak jest. Chcesz zapalić? Zapal. Nie chcesz? Nie pal. Przeszkadza Ci dym? Wybierz miejsce w którym się nie pali. A, że większa część knajpianej klienteli (20-35 lat) lubi palić, co owocuje zdecydowanie większą ilością knajp palących, no cóż, prawa rynku.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Marca 18, 2010, 09:05:24 am
dlatego też napisałem, niech będa bary gdzie się pali i takie gdzie nie wolno. Jest już dużo barów ( typowych barów ) gdzie palić można tylko w wyznaczonych miejscach i jakoś są oblegane codziennie i g*** prawda bo żadne parodie to nie są, jakiś mit sobie wymyśliłeś i tyle  ;)
Piwo niszczy szare komórki które się odradzają ;P Po za tym fajkę czuję z dalekiej odległości bo to dym jest i potrafi do mnie dotrzeć a oddech po 9 piwach wyczuwalny jest max moze z metra :lol:

Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Marca 18, 2010, 10:51:56 am
Chcesz zapalić? Zapal. Nie chcesz? Nie pal. Przeszkadza Ci dym? Wybierz miejsce w którym się nie pali.
Chcesz zapalić? Zapal. Wybierz miejsce w którym się pali. tak to zdanie powinno wygladac. bo jedna osoba palaca papierosa wplywa negatywnie (i nie pie**olic o tym czy palenie bierne znacznie czy nieznacznie negatywnie wplywa na zdowie bo to nie ma znaczenia - wplywa negatywnie i ch**. kwestia bezsporna) na wszystkie znajdujace sie w poblizu. tymczasem osoba niepalaca nie wplywa negatywnie na zdrowie osoby palacej.
mniejszosc nie moze narzucac zachowan wiekszosci. historia i ewolucja pokazuje, ze to sie zle konczy. dla mniejszosci.
palenia to przezytek i zacofanie. w poczatkowym okresie glupota i szpan, w pozniejszym nalog i utrapienie, swiadczacy o slabosci charakteru. dodatkowo im nizsze wyksztalcenie i status spoleczny spoleczenstwa/habitatu, tym wiecej palaczy.
moze ktos sie nie zgadzac, ale wowoczas nie ma racji, tak po prostu - myli sie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 11:13:28 am
Jeżeli chodzi o 20-35 latków (wciąż kręcimy się wokół barów) to niestety stosunek palacze:niepalacze wypada chyba jednak na korzyść tych pierwszych, i to niepalący klienci barów są mniejszością w tym wypadku, i o to, że mniejszość mi się narzuca się wkur**am.
Ogólnie kwestię można sprowadzić do tego, że jak mnie wkur**a w barze muzyka reggae to idę do baru, w którym nie zaznam reggae i nie próbuję wszystkim narzucić z tego powodu zakazu reggae. Tak to wygląda, bo cały problem polega na tym, że ludzi drażni pet w knajpie, a wszelkie przystanki, ulice, czy "papieros w drugim pokoju=ból głowy" to są pierdoły, które podczepia się pod sprawę z automatu.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Marca 18, 2010, 11:16:19 am
Zdecydowanie przeciw!!! Smród, dym i żółte zęby. :curve:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 18, 2010, 12:04:22 pm
Ogólnie kwestię można sprowadzić do tego, że jak mnie wkur**a w barze muzyka reggae to idę do baru, w którym nie zaznam reggae i nie próbuję wszystkim narzucić z tego powodu zakazu reggae.

To teraz wyobraź sobie, że w każdej knajpie w mieście grają reggae.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 18, 2010, 12:06:34 pm
Zakaz predzej czy pozniej bedzie i tak. Wszystkim na zdrowie to wyjdzie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Marca 18, 2010, 12:13:31 pm
Jeżeli chodzi o 20-35 latków (wciąż kręcimy się wokół barów) to niestety stosunek palacze:niepalacze wypada chyba jednak na korzyść tych pierwszych, i to niepalący klienci barów są mniejszością w tym wypadku, i o to, że mniejszość mi się narzuca się wkur**am.
Ogólnie kwestię można sprowadzić do tego, że jak mnie wkur**a w barze muzyka reggae to idę do baru, w którym nie zaznam reggae i nie próbuję wszystkim narzucić z tego powodu zakazu reggae. Tak to wygląda, bo cały problem polega na tym, że ludzi drażni pet w knajpie, a wszelkie przystanki, ulice, czy "papieros w drugim pokoju=ból głowy" to są pierdoły, które podczepia się pod sprawę z automatu.
mylisz sie - pub jest miejscem publicznym. dla wszystkich. i w jako takim, slusznie sie robi nagonke na palaczy w tym temacie.
bo pub nie musi oznaczac z automatu palenia, bo pub nie dla kazdego to browar, fajki i dziwki. dla mnie tak nie jest.
w zwiazku z tym, jesli w pubie sie pali, powinienem to wiedziec - wowczas tam nie pojde, a osona niepalaca w takim miejscu swiadomie sie godzi na "warunki specjalne" i nie ma co marudzic. moim zdaniem to puby dla palacych powinny byz oznaczane (tak jak przedzialy czy palarnie), a nie puby dla niepalacych. bo pub to miejsce publiczne (powtorzenie celowe), i z definicji powinno byc wolne od tych dodatkow.

nie podoba mi sie jednak pomysl totalnej i calkowitej nagonki na palaczy (pisze pomysl bo osobiscie nie widze tego w zyciu codziennym i stwierdzenia ze tak jest uwazam za przesade i histerie palaczy) - w pewnym momencie moze zajsc naruszenie wolnosci obywatelskiej. slyszalem o pisowym pomysle zakazu palenia w samochodzie. no to kur** juz jest skandal - moj samochod, moje zdrowie, wypad. w mieszkaniach socjalnych, komunalnych i spóldzielczych tez zakazac a pozwolic w prywatnych i społdzielczych wlasnosciowych? a moze w tych drugich tez zakazac, pomimo aktu wlasnosci (jak z samochodem)? paranoja.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 12:22:33 pm
No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać Ci rację użytkowniku Part. Nie da się zakazem albo totalnym przyzwoleniem na pety zadowolić obu stron, więc wyjściem jest ustawa, która weszła tydzień temu mówiąca, że właściciel knajpy musi się określić, czy jego miejscówa jest całkiem palca czy całkiem nie paląca. To czy tabliczka "palimy"/"nie palimy" wisi na knajpie dla palących czy nie palących jest mi obojętne, więc może być, że niech wisi na barach dla palących.

Wiadomość scalona: Marca 18, 2010, 12:29:14 pm
Ogólnie kwestię można sprowadzić do tego, że jak mnie wkur**a w barze muzyka reggae to idę do baru, w którym nie zaznam reggae i nie próbuję wszystkim narzucić z tego powodu zakazu reggae.

To teraz wyobraź sobie, że w każdej knajpie w mieście grają reggae.

No ch**owo by było, ale są bary bez szluga więc pewnie byłyby i bary bez reggae.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Marca 18, 2010, 12:34:33 pm
zeby bylo sprawiedliwie to niech pubach dla palacych wisi "dla palacych" a w pubach dla niepalacych wisi "dla niepalacych".
widzac pub bez zadnego z w/w oznaczen wiemy, ze jest miejscem o nieokreslonej orientacji, ktore nalezy omijac (podobnie jak z seksualizmem u osob doroslych). osoby palace moga zalozyc, ze tam sie nie pali i jak wyjme fajke zrobia im awanture. osoby niepalace moga zalozyc, ze tam sie pali i wyjda uwedzeni jak makrele. to spowoduje, ze spadnie licza odwiedzajacych takie miejsca, co w dalszej konsekwencji wymusi na wlascicielu okreslenie jego orentacji (miejsca, nie wlasciciela). w tym momencie docieramy do pieknej sytuacji, w ktorej przewazajaco dominujaca wiekszosc lokali (a z pewnoscia wszystkie godne odwiedzienia) sa oznaczone odpowiednio do warunkow atmosferycznych. kazdy swiadomie moze dokonac wyboru a nie zapierdalac po calymi miescie godzinami ze swoim palacym/niepalacym kuzynostwem z Pernambuko w poszukiwaniu odpowiedniego lokalu.
czy to sie nazywa kompromis wojteq?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 12:43:06 pm
Tak, choć nie zgadzam się z tym, że w tej wyimaginowanej póki co sytuacji tabliczka gwarantowałaby, że lokal godny jest odwiedzenia, ani że wszystkie godne odwiedzenia lokale wywieszą tabliczkę. Martwi mnie jednak to, że nie narodzi się wielu zdolnych artystów i wiele pięknych przyjaźni nie zostanie zawartych gdy palący i nie palący będą  piątek wieczorem upijać się w innych zupełnie innych miejscach. Matka Chopina paliła szlugi a ojciec nie. Gdyby wprowadzano wtedy takie restrykcje to nie poznaliby się i  zostałby nam tylko Małysz i Papież  :(
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Marca 18, 2010, 13:22:18 pm
Martwi mnie jednak to, że nie narodzi się wielu zdolnych artystów i wiele pięknych przyjaźni nie zostanie zawartych gdy palący i nie palący będą  piątek wieczorem upijać się w innych zupełnie innych miejscach. Matka Chopina paliła szlugi a ojciec nie. Gdyby wprowadzano wtedy takie restrykcje to nie poznaliby się i  zostałby nam tylko Małysz i Papież  :(
podobnie jak nie bedzie wowczas wielu nowych wrogow, bojek, zdrad, rozbitych zwiazkow i niechcianych ciaz (co grozi kolejnymi edycjami joli rutowicz). A matka Chopina poznala by faceta z lepszymi genami, Fryderyk by sie urodzil silniejszy i zdrowszy, dluzej by zyl i wiecej stworzyl. a moze by byly blizniaki i ten drugi zostalby wielim lekarzem? to taka sama kategoria logiki (co by bylo gdyby poszedl na grzyby a nie na ryby).
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 13:41:33 pm
Ale przyznasz, że to działanie nie zintegruje ze sobą ludzi, a raczej ich podzieli jeszcze bardziej.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Marca 18, 2010, 14:07:21 pm
Ale przyznasz, że to działanie nie zintegruje ze sobą ludzi, a raczej ich podzieli jeszcze bardziej.
tak, ale ja tego CHCE. idac do pubu CHCE sie oddzielic od palaczy. swiadomie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 18, 2010, 14:17:02 pm
MUDAFUCKIN KAPSLOOOOOOOK!!!!!

Ja bym chciał żeby wszyscy się kochali i lubili.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: kamiiru w Marca 18, 2010, 14:30:08 pm
Ja jestem osoba niepaląca lecz w klubach i pubach mi to nie przeszkadza zbytnio. Moze dlatego ze wiekszosc znajomych pali i sie juz dawno przyzwyczaiłem. Ostatnio nawet przy jakies okazji sam zapale fajke. Na codzien nie pale wcale chodz mam czasem ochote ale szkoda mi kasy :P
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 18, 2010, 17:16:27 pm
Jeden będzie palić rok i dostanie raka płuc od fajek, każdy człowiek jest inny, ale fakt taki że papierochy przyśpieszają ten proces.
Fakt.


jak widzę co u niektórych palaczów zęby, a czasem brak jedynek to masakra jakaś
Z dupy argument. Niepalący ludzie też miewają ohydne zęby. Nie wiem, ja o swoje dbam mimo wszystko. I w ogóle tak jakby fajki wypierdalały ludziom jedynki ze szczęki, no tak.


Idąc dalej, ich jakże wielka kondycja, troche chłopak pobiega po boisku i od razu zmęczony, dostaje kaszlu
Idąc dalej, niepalący też często mają zjebaną kondychę, bo opierdalają się na fotelu i żrą jakieś fastfoody. Oczywiście nie zaprzeczam, że wydolność palącego jest mniejsza.


nie mówiąc o smrodzie od tej osoby czy o całowaniu palącej dziewczyny
Znów - niemało jest niepalących, którzy jebią potem czy innym gównem, bo się nie myją. Co do całowania palących dziewczyn, to jest to tak samo subiektywna sprawa jak samo palenie. Mi to nie przeszkadza w żadnym wypadku. Ale to bardziej zrozumiałe. Gdybym nie palił pewnie by przeszkadzało.


jasne, to odsuń się albo mu powiedz, gorzej jak po interwencji dostanę po mordzie   ( takie ot polskie społeczeństwo )
A to już kwestia społeczeństwa, mentalności i wychowania. Chyba, że do zła wyrządzanego przez fajki dorzucimy jeszcze to, że rozbudzają w ludziach mordercze instynkty i to przez nie drechy są takie agresywne.


Porównanie fajek do gier jest bez sensu, całkowicie inna działka
Tłumaczyłem:
chodzi [...] o to, jakbyś się czuł gdyby ważna dla ciebie rzecz osiągała takie ceny.
Chciałem to zobrazować na przykładzie rzeczy, która jest tu chyba jedną z najbliższych dla wielu z nas.


znam sporo osób które właśnie rzuciły, bądź ograniczyli do jednej, dwóch fajek dziennie, to że wiele osób nie umie bądź nie chce, inna sprawa.
Widzisz, a ja nie znam żadnych takich. I faktycznie, na razie po prostu nie chcę rzucać i nie łudzę się, że byłoby to łatwe (tu powinienem wzorem ciebie je**ąć jakiegoś " :lol: ")




palenia to przezytek i zacofanie. w poczatkowym okresie glupota i szpan, w pozniejszym nalog i utrapienie, swiadczacy o slabosci charakteru.
Jak mnie dobija takie pieprzenie. Przeżytkiem i zacofaniem jest palenie czarownic na stosie. Rozumiem, że nie napijesz się browara, kawy czy czego tam jeszcze, bo to w końcu również przeżytek i zacofanie? Palenie fajek to nie jest jakieś ręczne ubijanie masła w słomianej chatce. Ludzie brali używki, biorą i będą brać. I może np. przestanę wpie**alać słodycze, albo pić colę, bo to także świadczy o słabym charakterze? Palę, bo lubię, tyle.


dodatkowo im nizsze wyksztalcenie i status spoleczny spoleczenstwa/habitatu, tym wiecej palaczy.
Ta tendencja jest chyba tylko dlatego zgodna z prawdą, bo np. w takiej Polsce ogólnie większość ludzi ma niższe wykształcenie i status społeczny. Ale i tak to jest takie srutu tutu, bo znam (i pewnie wszyscy inni też) masę ludzi wykształconych na wyższych stanowiskach, które palą. Więc po kij taki tekst? Ja też obornika widłami nie przerzucam, ani rowów nie kopię.


moze ktos sie nie zgadzac, ale wowoczas nie ma racji, tak po prostu - myli sie.
Aha, okej. Dobrze wiedzieć, że masz monopol na rację i jesteś taki nieomylny. Powinienem wyje**ć za drzwi moje poglądy i przyjąć punkt widzenia innych ludzi, np. takich jak ty.
Ale z tym, co napisałeś oprócz cytowanych przeze mnie fragmentów, to się zgadzam.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Marca 18, 2010, 17:42:55 pm
Kresq, oglądałeś kiedyś tył zębów u osoby palącej przez 30 lat? Polecam, takiego gnoju u niepalącego ze świecą szukać.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 18, 2010, 17:52:37 pm
Zazwyczaj nie zaglądam ludziom do szczęk nie patrzę jak ich zęby wyglądają od tyłu. Takie rzeczy dopiero na drugiej randce.
A dlaczego tylko tył? Może z przodu sobie wyszorują, ale z tyłu już zlewają trochę?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Marca 18, 2010, 21:33:31 pm
Jaram fajki od 3 lat. Już od 2 lat je**e mnie to i nie sprawia przyjemności, znaczy przyjemnośc jest, ale już prędzej chce rzucac.
Paliłem paczke na dzień/dwa dni. Teraz nawet potrafie paczke robic w 4 dni. 5 fajek dziennie mi starcza. Co dwie godzinki. Chyba, że jestem na imprezie gdzieś, albo do browarów to częściej.
Wali mnie to, co kto ze sobą robi. Nawet klej może wąchac, mam to w dupie jego wybór. Tylko ta nietolerancja mnie irytuje w stosunku do palących. Dziewczynę mam palącą także problemów, że mi je**e z ryja szlugami nie miałem  8) Tylko klasę mam powaloną, bo tylko ja i ziomek z palących. To jak wchodzę do klasy po przerwie to widzę tylko krzywe mordy znajomych :) i jakieś durne komentarze, typu :
"Już się najarałeś ??" " Ale je**e od Ciebie fajami."
Nauczyciel też coś czasami powie, na ten temat. Ale tak sobie wybrałem i palę. :angel:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 18, 2010, 21:36:43 pm
kur** nietolerancja. Jak ktoś je**e gównem i go pogonisz to też jesteś nietolerancyjny?

Fajki dla osoby niepalącej naprawdę śmierdzą i przebywanie z palaczem świezo po fajce jest w ch** nieprzyjemne.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Marca 18, 2010, 21:40:46 pm
Fajki dla osoby niepalącej naprawdę śmierdzą i przebywanie z palaczem świezo po fajce jest w ch** nieprzyjemne.

Jak najbardziej to rozumiem, nie neguje tego. Tylko tak wspomniałem, bo mnie to irytuje.
A co do tego porównania - to bez przesady, z kosmosu wzięty przykład.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Marca 18, 2010, 21:54:42 pm
Zazwyczaj nie zaglądam ludziom do szczęk nie patrzę jak ich zęby wyglądają od tyłu. Takie rzeczy dopiero na drugiej randce.
A dlaczego tylko tył? Może z przodu sobie wyszorują, ale z tyłu już zlewają trochę?

Z tą randką to Ci się udało, fakt, hehe <gmoch>. Raczej nie w tym rzecz, bo po fajach zostaje takie czarne chujstwo.

(http://dobradycha.pl/static/smoking-tooths.jpg)

O coś takiego mi chodziło.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: kamiiru w Marca 18, 2010, 22:14:42 pm
Nie mogłeś wybrać bardziej krzywych zębów? ;/
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 19, 2010, 00:11:35 am
Przeszkadza mi smród samochodów jak idę po mieście. wkur**a mnie że muszę wdychać spaliny. Bierne wdychanie spalin szkodzi. Postuluje wszystkich zakazać jeżdżenia samochodami w miastach. Miasto jest przestrzenią publiczną. Jak chcą sobie jeździć, to niech sobie zrobią miasta dla kierowców. I niech litr wachy kosztuje 30 zł. Odechce im się smrodzenia.

Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 19, 2010, 00:21:18 am
Jak szybko podróżujesz swoją fajką?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 19, 2010, 00:34:17 am
Tak samo szybko jak samochodem którego nie mam. A co?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Marca 19, 2010, 01:22:17 am
Problem naszych sporów jest taki że każdy ma rację, ale dla mnie palący, a dla palącego ja - to tak naprawdę mam i on ma g**** a nie rację  :P


A tak z ciekawości, co wam dają te fajki ? Czujecie się po nich lepiej, stres wam mija ? Czy też po prostu ot tak są to niech sobie będą ? Nie że jakimś sarkazmem teraz jadę, bo chciałbym po prostu wiedzieć, gram w gry bo to dla mnie relaks, wypije piwo bo świetnie gasi pragnienie, ale no właśnie nie palę bo źle się po tym czuje, tak samo jak pije maks 2-3 piwa aby mnie głowa rano nie bolała  :P ( do 21 roku życia za dużo alkoholu więc skończyłem z tym  ;) )

Swoją drogą, co by nie było i co byście nie chcieli, fajki będą drożeć i będziecie ograniczani, nie sądzę że to w jakiś sposób się cofnie
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: s00s w Marca 19, 2010, 01:27:46 am
ja na co dzień palę tytoń tylko jako wypełniacz. ćmiki już jako takie to po prostu uwielbiam sobie zapalić jak jestem po kilku głębokich. wódka lubi dym, podobnie jak karty :)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Marins w Marca 19, 2010, 11:27:38 am
Kawa z rana jak śmietana ale musi być fajeczka do tego  :angel:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Marca 19, 2010, 11:40:05 am
Ja palę bo mi szlugi smakują i lubię to "łaskotane" w płucach, ale te argumenty to tylko tło dla STYLÓWY.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Marca 19, 2010, 12:17:56 pm
Ja palę, bo to łaskotanie :)(słabych fajek nie trawie, only red :) ) Zabija stres, relaksuje. Kawa, piwo, wódka i po tym papieros bardzo orzeźwia, w czasie picia również. Po jedzeniu też papierosek daje radę. Kto nie pali to nie zrozumie, dlaczego jest fajnie zapalic fajka. Tak jak ja nie zrozumiem jak można jeśc zupę szczawiową  :-x    8)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Marca 19, 2010, 12:18:40 pm
@Kresq
uzywasz blednej argumantacji i pokretnej logiki. nie chce mi sie pisac i wyjasniac, takze od razu przyjmijmy, ze:
Aha, okej. Dobrze wiedzieć, że masz monopol na rację i jesteś taki nieomylny.
moze troszke przesadziles, ale niech bedzie.  :grin: wynika z doswiadczen bylego palacza.

ps - a jak beda Wam palaczom zakazywac palenia w miejscach prywatnych (samochod, mieszkanie i in) pojde z Wami na barykady walczyc o wolnosci obywatelskie. a do tego czasu zycze zdrowia.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Marca 19, 2010, 12:34:58 pm
Powiedzcie mi po co pali się papierosy? Naprawdę tego nie rozumiem. Wiadomo, że kiedyś próbowałem z ciekawości i zupełnie nie rozumiem po jaką cholerę to robić.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Marins w Marca 19, 2010, 12:49:57 pm
Powiedzcie mi po co pali się papierosy? Naprawdę tego nie rozumiem. Wiadomo, że kiedyś próbowałem z ciekawości i zupełnie nie rozumiem po jaką cholerę to robić.

Ja palę ale nie czuję się wtedy bardziej PRO, żałuję kasy i zdrowia - wiadomo ale panowie, palacz taki jak ja jest uzależniony od nikotyny. Chyba prosta odpowiedź ? i nie mówicie że łatwo jest rzucić :)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Marca 19, 2010, 12:52:39 pm
Tak samo jak wyżej, żal kasy, zdrowia, ale jesteśmy narkomanami   8)  trzeba jarac :)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Marca 19, 2010, 12:57:32 pm
kur** nietolerancja. Jak ktoś je**e gównem i go pogonisz to też jesteś nietolerancyjny?

Fajki dla osoby niepalącej naprawdę śmierdzą i przebywanie z palaczem świezo po fajce jest w ch** nieprzyjemne.
Nie mówiłeś mi, że ostatnio sam zacząłeś popalać?



Raczej nie w tym rzecz, bo po fajach zostaje takie czarne chujstwo.
Ale to trochę przesada, bo w tym przypadku widać, że ta osoba ma ewidentnie problemy z zębami i dziąsłami, to już jest jakaś choroba. Więc mogę wysnuć wnioski, że średnio o nie dbała. Zresztą - kur**, te zęby wyglądają jakby ktoś zapuszczał ten syf przez pół roku O__o


Jak szybko podróżujesz swoją fajką?
Już się tak nie czepiaj, bo on w sumie podał dobry ten przykład :lol: Jeden musi się najarać żeby podnieść sobie ciśnienie krwi i wejść na wyższe obroty (ja się wtedy wręcz unoszę 30 centymetrów ponad chodnikami :oops:), a inny wsiąść do wozu żeby gdzieś szybciej dotrzeć  :D


A tak z ciekawości, co wam dają te fajki ? Czujecie się po nich lepiej, stres wam mija ? Czy też po prostu ot tak są to niech sobie będą ? Nie że jakimś sarkazmem teraz jadę, bo chciałbym po prostu wiedzieć, gram w gry bo to dla mnie relaks, wypije piwo bo świetnie gasi pragnienie, ale no właśnie nie palę bo źle się po tym czuje, tak samo jak pije maks 2-3 piwa aby mnie głowa rano nie bolała  :P ( do 21 roku życia za dużo alkoholu więc skończyłem z tym  ;) )

Swoją drogą, co by nie było i co byście nie chcieli, fajki będą drożeć i będziecie ograniczani, nie sądzę że to w jakiś sposób się cofnie
Przyjemność dają. Dosłownie. Bo w końcu nikotyna działa bezpośrednio na jakieś tam coś w mózgu. Poza tym tak - z jednej strony mogę się wyluzować kiedy sobie usiądę, puszczę jakąś fajną muzykę i zapalę na spokojnie, ale generalnie nie jest tak do końca, bo papierochy tak naprawdę to ciśnienie krwi właśnie podnoszą, więc nie do końca mogą uspokajać. Ale dlatego kawa+faja z rana to po prostu poezja i relaks mimo wszystko też jest. Poza tym na to składa się zbyt dużo elementów, o których już kiedyś pisałem. Rzucającym ludziom ciężko zerwać z nałogiem, bo tęsknią za samym "rytuałem" palenia. Poza tym twierdzą, że ich to chilloutuje, bo kojarzą i utożsamiają palenie z sytuacjami, w których mogą się wyluzować i odpocząć - przerwa w pracy, na uczelni etc., a to już siedzi w podświadomości.

Generalnie palę, dla smaku i dymu, który przypomina mi o przelatującym przez palce czasie <ok>. No ale jak już oscyp napisał, STYLÓWA wybija się na pierwszy plan.
Poza tym dobra, wiem - to jest szkodliwe, śmierdzi i w ogóle, ale nich mi ktoś powie, że nie wygląda to chłodno:

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

No i wiem, że to głupie, ale jaranie kojarzy mi się z jakąś romantycznością jednak :(
A co do uzależnienia i wpływu fajek na ludzki organizm, to możecie takie info znaleźć w google, skoro zastanawiacie się tak bardzo po co ludzie palą papierosy. Jak to pachu już napisał - ktoś niepalący nie zrozumie po prostu.


Poza tym czasami żałuję, że zacząłem te 6-7 lat temu. Też mi żal kasy i zdrowia. Ale cóż. Mam za mało odwagi żeby skończyć ze sobą za jednym zamachem, więc powoli, acz sukcesywnie wprowadzam w życie mój plan samobójstwa. Szkoda, że śmierć pewnie będzie powolna i bolesna. No, ale to w końcu uszlachetnia, ne?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Marca 19, 2010, 15:43:30 pm
Cytuj
, śmierdzi i w ogóle, ale nich mi ktoś powie, że nie wygląda to chłodno

:) tak samo można wyglądać z chupachups w gębie :D i pachnieć na dodatek

ontop; jeśli o mnie chodzi, to mi lata czy ktoś jara czy nie, nie prawie morałów, ale jak ktoś przy mnie pali, to mam ochotę zadawać najsroższe cierpienia, nic wg mnie nie przemawia za paleniem, za nie-paleniem: siła psychiczna, nie śmierdzące ubrania, białe ściany w domu, czyste palce etc etc :)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Marca 19, 2010, 16:08:34 pm
Powiedzcie mi po co pali się papierosy? Naprawdę tego nie rozumiem. Wiadomo, że kiedyś próbowałem z ciekawości i zupełnie nie rozumiem po jaką cholerę to robić.

Ja palę ale nie czuję się wtedy bardziej PRO, żałuję kasy i zdrowia - wiadomo ale panowie, palacz taki jak ja jest uzależniony od nikotyny. Chyba prosta odpowiedź ? i nie mówicie że łatwo jest rzucić :)

Rzucenie to w sumie zależy już od jednostki, miałem w pracy znajomego, który palił od 30 lat, na nowy rok postanowił rzucić, nie pali do dziś, a mówię o roku 2008-2009. Sam pijąc dużo alkoholu zrobiłem ze znajomym zakład o 4 piwa że przez rok nie będę pić żadnych procentów ( wyjątkiem była studniówka  :lol: ) i jakoś mi się udało, dziś lat prawie już 24 i jak pisałem, piję bardzo mało i rzadko, dla humoru wystarczą mi 2 piwa i w cale nie są to gorsze imprezy a nawet lepsze, ból głowy zdarzy mi się może raz na rok. Spojrzałem na to wszystko z innej strony, ot nie chcę mieć kaca, czy problemów z kondycją  8)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: kamiiru w Marca 21, 2010, 18:07:58 pm
http://www.youtube.com/watch?v=6rPAMSTz4Vw I don't want the truth, I wanna feel fucking cool.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Marca 22, 2010, 01:20:59 am
Swoją drogą polecam świetny film Coffee and Cigarettes, kto nie obejrzał to polecam  :)

Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Marca 22, 2010, 14:58:16 pm
No i wiem, że to głupie, ale jaranie kojarzy mi się z jakąś romantycznością jednak Sad

O to, to !!
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Sierpnia 24, 2011, 23:09:06 pm
Jestem za
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kert w Sierpnia 25, 2011, 00:16:35 am
Jestem przeciw.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: maly_pinki w Sierpnia 25, 2011, 01:43:12 am
Rapsy zawsze na każdą okazje.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Sierpnia 25, 2011, 08:51:22 am
Jestem przeciw bo chodzę na siłownię, tak to byłbym za.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Sierpnia 25, 2011, 12:28:39 pm
Jestem za, bo męskość
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: prart w Sierpnia 25, 2011, 12:49:11 pm
Jestem za
Ale odkop  :D
Ja już się w temacie wypowiedziałem, nie mam nic do dodania.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Sierpnia 27, 2011, 18:26:25 pm
Dzięki za odkop. Przezabawne rzeczy pierdoliłem jak byłem palaczem. lol. Nikotyna ryje banie nie mniej niż inne dragi.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Sierpnia 27, 2011, 19:08:00 pm
Przezabawne rzeczy pierdoliłem jak byłem palaczem. lol. Nikotyna ryje banie nie mniej niż inne dragi.

Rzuciłeś i dalej pier**lisz. Może to jakieś wrodzone albo genetyczne?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Sierpnia 27, 2011, 19:40:39 pm
;)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Sierpnia 27, 2011, 19:56:34 pm
Bro, rzuciłem to mam porównanie. Wcześniej jak paliłem mówiłem że jaranie na ulicach to no problem i żeby niepalący nie pierdolili. Teraz jak przechodzę koło jarających ludzi i dostane buchem w ryj to już tan nie sadzę. Lecący na mnie dym zaczął mi przeszkadzać i nagle zrozumiałem o co ci wredni niepalący FASZYŚCI się tak plują.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Sierpnia 27, 2011, 22:40:05 pm
Problem na ulicach - pierdolenie. Może niech zakażą autobusów, bo napier**lają spalinami. Na serio wiem jak to wali dla niepalącego, ale nie przesadzajmy z tym będąc na świeżym powietrzu, gdzie wiatr wieje i tak dalej.
Lecący na mnie dym zaczął mi przeszkadzać
Stary, wiesz ile rzeczy mi przeszkadza? Upał w lecie, mróz w zimie, śmierdzący ludzie w komunikacji miejskiej, rząd, letnia depresja etc. Niektóre przeszkadzają mi bardziej niż poczucie fajki obok siebie. Te papierosy umieściłbym gdzieś pomiędzy spóźniającymi się tramwajami, a gównem z disney channel, którym męczy mnie moja 10-letnia siostra, kiedy przyjadę do rodzinnego domu. Czyli do przeżycia i niech już żaden je**ny histeryk nie robi z tego drugiego holocaustu (hihih, to by w sumie było zabawne).

Tak się rozpisałem, a w pierwszej kolejności ryłem tylko z tekstu "Nikotyna ryje banie nie mniej niż inne dragi.", ROTFLMAO, dojebałeś, Monio :lol:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Sierpnia 27, 2011, 23:45:45 pm
Ile lat i z jaką intensywnością paliłeś?
Czy jak rzuciłeś już palenie (wait...) to obserwowałeś co się dzieje z twoim zachowaniem, myślą, mową i uczynkiem?
Widzisz, ja mam na świeżo porównanie jak to jest być palaczem i jak jest być byłym palaczem. O ile się nie mylę takiego porównania nie masz dlatego jakie masz podstawy do twierdzenia że się mylę? Mówię o ryciu bani oczywiście.
Wiem co robiły ze mną kiepy i tego sterowania głodem inaczej niż ryciem bani bym nie nazwał. Mam już wyje**ne na kwestie jak do palenia podchodzi społeczeństwo. Dla mnie niedorzecznym jest że wypicie sety z samego rana i popijanie wódy w robocie w kiblu wszyscy uważają za alkoholizm i społecznie hejtują ale już poranna fajeczka do kawki jest spoko i przerwa na papierosa jest elo. Dla mnie jako byłego palacza przymus sięgania 20 razy dziennie po kiepa kojarzy się nie z tym:

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
A dokładnie z tym:
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Co ciekawe jakieś 2 lata przed rzuceniem palenia też myślałem że fajka w ryju jest rebel i że to kawałek mojej, jak to nazwałeś,"stylówy". Teraz akurat takie myślenie rozumiem jako jeden z większych przejawów zrycia bani i wpływu nikotyny na umysł. ;) Skojarz fakty to rozwiążesz zagadkę.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Sierpnia 28, 2011, 00:49:45 am
Za niedługo będzie już jakieś 10 lat. Na temat intensywności nie chce mi się rozwodzić. Nie rzuciłem, ale miałem jeden dłuższy okres, kiedy nie paliłem. Później z pewnych względów wróciłem. Mniejsza z tym.

Przejdę do meritum. To, co robiły z tobą kiepy, to nic. No bo czymże jest to, że czujesz nawet bardzo silną potrzebę zajarania. Na serio nie wiem co sobie wyobrażasz, ale jeśli np. od czasu do czasu lubisz sobie zapalić trawkę, to nie masz pojęcia o czym mówisz. Takie mam podstawy, żeby twierdzisz, że się mylisz. Sorry, ale posługiwanie się takimi określeniami, że "palenie ryje banię" w nie mniejszym stopniu niż dragi jest po prostu nieskończenie głupie. Może masz na świeżo porównanie jak to jest być palaczem i byłym palaczem. Super, to świetnie. Ale widzę, że nie żadnego porównania jeśli chodzi o fajki, a dragi. I nie mówię nawet o jakiejś herze, którą ktoś napierdala po kablach. To zestawienie dwóch zdjęć, które wrzuciłeś jest po prostu żałosne, inaczej tego nie mogę określić. I odcinam tutaj już jakieś swoje poglądy jako palacza.

Co do popijania wódy z rana/w robocie, a spalenie fajki - zauważ, że po zjaraniu ramy szlug nie wpierdolisz się w nic samochodem zabijając siebie i/lub innych, nie stajesz się też agresywny jak niektórzy frajerzy, którzy mogliby ci wówczas wjebać kosę pod żebro. Kolejna analogia z dupy wzięta i chyba wyraźnie obalona przeze mnie. Ale wiesz, nic osobistego. Po prostu chyba powinieneś wrócić do palenia, bo serio stary gadasz jak potłuczony O_o

Kończąc - no właśnie kojarzę fakty, dlatego nie potrafię rozwiązać zagadki.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Sierpnia 28, 2011, 00:52:16 am
Widzisz, ja mam na świeżo porównanie jak to jest być palaczem i jak jest być byłym palaczem.

A ja mam porównanie jak jest być niepalącym i jest być byłym niepalącym. Niepalenie ryje banie wierz mi, tobie się może kojarzyć z tym
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
ale wygląda raczej tak
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Co za pierdolenie. Ja ci powiem czemu masz 'zrytą banie' i czemu oceniasz spore grupy społeczne zależnie od tego do której aktualnie należysz. Dlatego:

http://www.wykop.pl/artykul/855681/zepsuty-czip-w-twojej-glowie-czyli-skad-sie-biora-flame-wary/

Więc nie odgrywaj oświeconego, bo jeszcze za jakiś czas wrócisz do palenia i znowu odkryjesz "prawdę najprawdziwszą".


Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Sierpnia 28, 2011, 01:49:05 am
Kresq- To nie jest mój problemy że ty nie widzisz takiego porównania tylko twój. ;) To nie ja muszę poświęcać godzinę dziennie na zaspokajanie głodu nikotynowego. Ziom, zadawałem się z rożnymi ludźmi i na niezłej próbce wykrętów widziałem jak zmieniają się zachowania ludzi uzależnionych od fety czy mdma, przeginających z blantami czy wódą. Mechanizmy wszędzie są bardzo podobne, różnice wydać za to po tym co powoduje dany drag. To że fajki nie powodują takich lotów jak amfa, a dokładniej nie powodują prawie żadnych to nie znaczy że mechanizm uzależniania się nie zmienia zachowań = ryje banie.
Kupiłeś kiedyś paczkę fajek zamiast jedzenia jak byłeś głodny? Obstawiam że chyba jednak jak kopcisz 10 lat. Według ciebie coś normalnego że stawia się to, jak to ludzie ładnie nazywają "przyzwyczajenie", ponad potrzebę zjedzenia czegoś? Wkurwiasz się tak samo jak nie palisz kilka godzin i jak nie jesz kilka?
Może jesteś takim egzemplarzem jak ja byłem, opcja hard. Czujesz dyskomfort wieczorem/nocą jak skończyły ci się szlugi i idziesz do monopola zamiast się położyć spać i iść rano?
Tak czy siak nie pierd** że całej masy swoich zachowań nie formujesz pod twój nałóg bo w coś takiego zwyczajnie nie da się uwierzyć. Jakieś gówno deep inside każdego regularnego palacza powoduje żeby je tak właśnie formował i nie jest to bynajmniej chęć bycia Clintem Eastwoodem.

Powtórz to o trawce innymi słowami bo nie bardzo wiem gdzie ukryłeś pointe.

Becet- Gratulacje że przeczytałeś na wykopie 3 dni temu super odkrywczy artykuł i teraz razem z połową polskiego internetu wiesz już wszystko o psychice człowieka. ;)
Tak serio to ten artykuł się ma nijak do tego co mówiłem bo on tyczy się subiektywnych odczuć i przekonań. To co ja pisałem tyczy się doświadczenia.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Sierpnia 28, 2011, 01:58:09 am
Powiem tak - na pewno mi się zdarzyło kupić zamiast żarcia, ale ja generalnie mało jem, jaranie jeszcze bardziej niweluje ten głód, a tak poza tym, to na pewno zdarzyło mi się też kupić nieraz żarcie zamiast fajek. Poza tym - mogę przez jedną noc wypalić dwie paczki, ale mogę też siedzieć przed kompem cały dzień i nie wypalić ani jednej i nie skręca mnie w żaden sposób.
Chodziło mi o to, że trawa nie ryje bani tak jak inne dragi i jest jeszcze w miarę lajtowa (chociaż po długim i regularnym czasie też mogą wejść całkiem ch**owe paranoje) - zmierzałem do tego, że nie wiem jak z innymi rzeczami, ale weeda na pewno paliłeś. W każdym razie, nie - zmiana zachowań =/= rycie bani. Przez rycie bani rozumiem coś innego zupełnie i nigdy nie zgodzę się z porównywaniem tych dwóch rzeczy, po prostu zakładam, że pomimo np. jarania blanta, może czegoś innego jeszcze, to nigdy nie miałeś porytej bani i zapier**lanie w nocy na stację benzynową po szlagi jest dla ciebie jakieś skrajnie poronione. Jest to durne, ale nie ryjące i jakieś psychopatyczne.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Sierpnia 28, 2011, 02:27:23 am
Haha, gdyby palenie fajek ryło banie jak inne dragi, to mielibyśmy drugą Holandię.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Sierpnia 28, 2011, 02:53:57 am
Zwrot jak zwrot. Jakby porównywać do głodu po herze, zejściu po fecie to faktycznie palenie byłoby gównoznaczącą błahostką. Ja jednak porównuje do nie brania niczego (regularnie). W moim słowniku świadome i podświadome podporządkowywanie się nałogowi, (a tym są kiepy) to właśnie rycie bani.

Mówiłem o zakazie palenia, dokończę myśl. Jako palacz też myślałem że wiatr wszystko spoko roznosi i nie przeszkadza to nikomu, jeszcze 2 miechy po rzuceniu dym fajków nie przeszkadzał w ogóle. Potem jednak dym zaczął mi zajebiście przeszkadzać, w zadymionych pomieszczeniach zaczyna mnie drapać gardło, kręcić delikatnie w głowie. Raz kumpel dał mi blanta nie mówiąc że jest z tytoniem i po 3 buchach znowu to drapanie w gardle, do takiego stopnia że nastepnego dnia byłem jakby chory, coś jak reakcja alergiczna (taki był tego plus że wiem że nie wrócę do palenia jakbym zapalił szluga, wielu byłych palaczy się tego dyga bo wielu tak wracało). Jak trafie na chmurę na ulicy to może mnie nic nie boli ale śmierdzi to niemiłosiernie.
Dlatego uważam że poza przystankami palenie powinno być zakazane na chodnikach. No odludziach gdzie faktycznie dym się rozniesie niech każdy sobie pali co chce ale nie w miejscach gdzie niepalący mogą mieć z tym kontakt, chodnik mimo otwartej przestrzeni to takie miejsce.

Co do twojej definicji porycia bani to akurat można powiedzieć że miałem okres w którym nie było ze mną ciekawie. Jako stały bywalec forum możesz coś o tym wiedzieć. Dragi nie były mi do tego potrzebne zupełnie. Między innymi przez to mam taki a nie inny stosunek do palenia i palaczy.

Tak serio serio życzę każdemu nałogowcowi żeby bezboleśnie i na zawsze rzucił kiepy.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Sierpnia 28, 2011, 23:27:42 pm
Raz kumpel dał mi blanta nie mówiąc że jest z tytoniem

Blant (ang. Blunt) - Zioło zawinięte w liść tytoniu

http://www.miejski.pl/slowo-Blant

Zresztą co jak co, to maryśka bardziej drapie gardło niż tytoń  :lol:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Sierpnia 28, 2011, 23:44:32 pm
maryśka
:hihi:
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Sierpnia 29, 2011, 00:07:08 am
koci żwirek też brzmi fajnie
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Sierpnia 29, 2011, 11:59:39 am
Tytoń nie drapie? Bez filtra? Ale serjo?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: s00s w Sierpnia 29, 2011, 12:25:29 pm
mnie nie drapie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Sierpnia 29, 2011, 16:36:37 pm
Chyba nie aż tak żeby się 'pokaszleć'  8).
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Sierpnia 29, 2011, 16:42:14 pm
Ja kiedyś paliłem, ale rzuciłem bo wydawało mi się to bez sensu. Nie ma żadnej fazy ani bani więc po co kasę tracić? A rzucić aż tak trudno nie jest jak się ma silną wolę :)
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: pachu w Sierpnia 29, 2011, 16:46:10 pm
Na razie nie zamierzam rzucać, bo po prostu jestem leń, a lubię jarać  :P Wierze, że przyjdzie kiedyś taki moment, w którym będę myślał inaczej i w końcu to rzucę. Stay Tuned :D
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Sierpnia 30, 2011, 17:42:30 pm
Raz kumpel dał mi blanta nie mówiąc że jest z tytoniem
Blant (ang. Blunt) - Zioło zawinięte w liść tytoniu

http://www.miejski.pl/slowo-Blant
Nie wiedziałem. Myslałem ze joint i blunt to określenia zamienne i szczerze to nigdy na żywo nie widziałem jak ktoś pali blunta z liściu tytoniu.

Zresztą co jak co, to maryśka bardziej drapie gardło niż tytoń  :lol:
Osom men ale to drapanie po maryśce znam i ono ustępuje po chwili. Tamto trzymało mnie jeszcze cały następny dzień, czułem się jakbym był chory na zapalenie migdałków.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Sierpnia 31, 2011, 11:44:51 am
szczerze to nigdy na żywo nie widziałem jak ktoś pali blunta z liściu tytoniu.

Szczerze, to ja też nie.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: s00s w Sierpnia 31, 2011, 12:31:50 pm
chodzi wam o to:

http://sklep.poltiko.pl/pid,51,blunty-na-skreta-.html

??

jak tak, to ja widziałem "parę razy" :P
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Sierpnia 31, 2011, 13:51:27 pm
szczerze to nigdy na żywo nie widziałem jak ktoś pali blunta z liściu tytoniu.

Szczerze, to ja też nie.
Takie rzeczy to w Ameryce.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Sierpnia 31, 2011, 14:01:50 pm
chodzi wam o to:

http://sklep.poltiko.pl/pid,51,blunty-na-skreta-.html

??

jak tak, to ja widziałem "parę razy" :P
Jedna z tych juicy wraps je**e gównem. Chyba waniliowa.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: Kresq w Sierpnia 31, 2011, 14:06:18 pm
Ale to 3,10 to cena za jeden listek?
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: s00s w Sierpnia 31, 2011, 14:18:26 pm
dwa, dość duże.
Tytuł: Odp: Papierosy - za i przeciw
Wiadomość wysłana przez: ki_ki w Stycznia 10, 2026, 10:33:33 am
Ja tez palę papierosy już dziewięć lat paczkę dziennie, w sumie lubię i nie uważam aby to był jakiś zły nałóg, alkoholu nie pije tylko czasami, okazyjnie ale kto co lubi.