To nie jest dobry rok dla graczy. Nie dość, że ze względu na start nowej generacji miało wyjść raptem kilka dużych gier, to jeszcze każda z nich się spóźniła.

The Last of Us II? Opóźnione.
Final Fantasy VII? Opóźnione.
Watch Dogs Legion? Opóźnione.
Ghost of Tsushima? Spóźnione.

I w końcu najważniejsza dla naszego kraju premiera - Cyberpunk 2077, opóźniona... Nowa data premiery to 17 września 2020, a więc praktycznie kilka tygodni przed premierami PlayStation 5 oraz Xboxa (Series X). Teraz nie wiadomo, czy warto kupować na premierę, czy czekać do premiery nowych konsol i kupić ulepszoną wersję gry. Jeśli wsteczna kompatybilność pozwoli patchować "stare" gry dla "nowych" do next-genowej wersji, to oczywiście nie ma na co czekać i warto brać we wrześniu - tak dużą grę chwilę się przecież przechodzi. Ale jeśli tak nie będzie - gracze mogą mieć dylemat. Dylemat, który w następnych miesiącach rozwiążą Sony i Microsoft precyzując możliwości nowych konsol. Do tego czasu musimy trzymać rękę na pulsie i chyba warto wstrzymać się jeszcze z preorderami.

CD Projekt Red opublikował taką oto informację na profilach:

Oby żadna gra się już w tym roku nie spóźniła. Ostatni trailer Cyberpunka z E3 2019 poniżej: