Znasz już nasz Growy Radar Cenowy?
Znasz już nasz Radar Cenowy? Znajdziesz tam najniższe ceny gier spośród 40+ sklepów internetowych »
News

Cyberpunk 2077 z nowym patchem

Zmian jakby mniej, za to podobno sporo przepisano na nowo. Patch 1.10 (zwany przez CDP patchem 1.1) właśnie wyszedł.

Po serii wtop o których słyszał chyba każdy i których przypominać nie muszę, Cyberpunk 2077 zakończył zeszły rok na patchu z numerem 1.06. Dziś, w nieco dziwnej numeracji gra dostała patcha 1.10, który ma być pierwszą poważną naprawą gry - chociaż w moim odczuciu każda z poprzednich aktualizacji wcale mała nie była.

Najnowsza aktualizacja to niemal 17 GB poprawek (w wersji na PS4/PS5), nie odstaje więc jakoś specjalnie od poprzedniczek. Najważniejszymi zmianami mają być poprawki zarządzania pamięcią, które powinny wpłynąć na liczbę klatek na sekundę. Sporo poprawek ma też dotyczyć SI czy zarządzania ruchem ulicznym, jestem więc ciekaw różnic, bo sporo osób skarżyło się nie tylko na puste miasto, ale na to, że po odwróceniu się plecami NPCe potrafili znikać i zastępowano ich nowymi.

Co ciekawe, lista zmian wymienia też poprawki dla PS4 Pro i PS5, chociaż dla tej ostatniej gra nie ma niby osobnego wydania. Na obu działała jednak całkiem dobrze i to zwykłe PS4 miało problemy, wygląda więc, że mocniejsze od podstawowej konsole mogą mieć teraz jakieś większe różnice w grafice. Być może zubożono najsłabszą wersję dla uzysku klatek (o ile było jeszcze z czego...), a być może jest na odwrót i to w nich zwiększono ilość jakichś efektów (oby chodziło o NPC i samochody).

Nowy patch ma być dopiero "fundamentem" pod kolejne aktualizacje, chociaż w mojej ocenie to poprzednie hotfixy poprawiały więcej, jeśli popatrzeć na ilość zmian. Z drugiej jednak strony, tamte aktualizacje naprawiały krytyczne błędy, a tutaj dostajemy przebudowę systemu zarządzania pamięcią, więc ze strony deweloperów nie jest to łatanie, a w ogóle pewna rewolucja. Szkoda, że zarząd nie chciał poczekać z premierą, bo niepotrzebnie mamy powtórkę znaną z No Man's Sky... Z ciśnienia na wydanie gry przez "panów w garniturkach" ciśnienie podniosło się kilkuset osobom ją robiącym, a zwłaszcza graczom - co nie powinno mieć miejsca.

Cóż, być może w weekend w końcu wrócę do Night City (właśnie ściągam trzeci gigabajt patcha). Przez pierwsze godziny już od wersji 1.01 nie trafiałem na większe problemy z grą aż do czasu, gdy po patchu 1.06 nie mogłem wyjść z menu opcji po włączeniu efektów HDR (które nie chciały się zapamiętać) i jakoś zarzuciłem grę. Night City mimo wszystko wygląda na warte zwiedzenia i fabularnie gra przez te pierwsze godziny trzyma naprawdę godny poziom. Oby więc tym razem dało się już ze spokojem niemal nie wpadać na żadne błędy. Bo, że glitche pozostaną, jest bardziej niż pewne, ale taka już natura sandboxów.

Czas czytania: 3 minut, 24 sekund
Niedawno pisaliśmy też o...

Konami konsoliduje ekipy deweloperskie

arrow-right
arrow-right

Resident Evil Village z datą premiery i wersją demo

Komentarze
...
46.205.***.*** • #1
~Nyarl
37 dni temu

A dajcie se spokoj ... jest jeszcze gorzej na ps4 fat

odpowiedz
...
46.205.***.*** • #2
[~zmoderowano]
37 dni temu

Ta opinia została zablokowana przez moderatora.

odpowiedz
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.


Treści sponsorowane / popularne wpisy: