Z remasterami które podciągają stare gry do dzisiejszych standardów deweloperom jest o tyle łatwo, że dzisiejsze sprzęty bez problemu radzą sobie z wygładzeniem (rozmyciem/interpolacją) tekstur, czy wygładzeniem krawędzi polygonów i tak naparwdę stara gra bez żadnego dotknięcia już potrafi wyglądać świetnie (o dziwo gry w czasach PSX potrafiły mieć naprawdę niezłe tekstury, tylko wyświetlały się "pikselowo"). Dodatkowo wygładzenie krawędzi i brak problemów z zaokrągleniami liczb zmiennoprzecinkowych powoduje, że animacje są płynniejsze.

Square Enix z remake Final Fantasy VIII (którego daty premiery niestety nadal nie znamy), poszło jednak jeszcze dalej. O ile nie zmienią się w grze tła i dostaniemy te stare (które nowe sprzęty rozciągną i wygładzą, więc i tak nie wyglądają najgorzej), o tyle modele postaci zostaną zamienione na znacznie lepsze. Prawdopodobnie są to modele z której z części FF Duodecim na PSP, które też zyskały dzięki "wygładzeniom".

Trzeba jednak przyznać, że nawet na bardzo dużym powiększeniu modele te zdają się być nie o generację, a o dwie lepsze i takie PS3 pewnie nie powstydziłoby się takiego modelu w nieremasterwanej grze.

FF VIII to pierwsza gra z serii z którą miałem do czynienia, więc czekam z utęsknieniem na datę premiery. Obawiam się jednak, że Square zapowie ją... kilka dni a nawet godzin przed wrzuceniem do sklepu. Może wydarzy się to już podczas Gamescomu?