Znasz już nasz Growy Radar Cenowy?
Znasz już nasz Radar Cenowy? Znajdziesz tam najniższe ceny gier spośród 40+ sklepów internetowych »
News

Następcę Suikodena ufundowano w 3 godziny

Teraz pozostaje jedynie czekać, aby twórcy Eiyuden Chronicle: Hundred Heroes nie zawiedli fanów. Bo z tym bywało różnie.

O tym, jak niekoniecznie po myśli graczy potrafią się potoczyć losy gier wspartych na Kickstarterze, wiedzą fani Shenmue III czy Mighty No. 9, które mimo ogromnej kasy w nie wpompowanej nie tylko były przeciętne, ale też spóźniły się kilkanaście miesięcy względem pierwszych planów. Jeśli więc jakaś gra zostaje ufundowana w kilka godzin, to z jednej strony jest radość, że projekt (w tym przypadku następny lubianej serii RPG) trafi na rynek, ale z drugiej niepewność, czy nie napompowano właśnie bańki z której ujdzie później powietrze.

Jeśli nie graliście nigdy w Suikodena to tylko szybko wspomnę, że unikalną dla tej gry RPG cechą była możliwość zebrania ogromnej liczby towarzyszy (ponad setki). Co prawda nie wszystkich dało się używać w trakcie walki, ale większość mogła zasilić nasze szeregi. Reszta to już oczywiście standardowe jRPG (losowe walki, itp.), ale gracze cenili serię za ciekawą fabułę.


Eiyuden Chronicle: Hundred Heroes które ma być duchowym spadkobiercą serii (gdyż do tej prawa z których nie korzysta ma... Konami, słynne z dobijania świetnych serii), a za główne pomysły odpowiadają twórcy części I, II i IV Suikodenów. Sama gra graficznie przypomina Octopath Traveler, ale pikselowe tła i postaci zastąpiono rysowanymi w znacznie wyższej rozdzielczości. Bohaterowie wyglądają natomiast jak wyjęci z okładek poprzednich Suikodenów, co powinno ucieszyć fanów, nie wiem tylko czy zwiedzanie świata jedynie w poziomie nie okaże się na dłuższą metę słabym wyborem.

Gra mimo to zebrała jednak w kilka godzin niemal 1,7 miliona dolarów (potrzebowano pół miliona), a jeśli tempo się utrzyma, do wieczora dojedzie pewnie do 2-3 milionów.

Zbiórka będzie trwała miesiąc, a twórcy jak widać kickstarterem narobili sobie też PR-owego szumu (niektóre zbiórki są głównie po to), chyba większego niż się spodziewali, więc na ich barkach spoczywa teraz wielka odpowiedzialność. Gra ma wyjść w ciągu 2-3 lat na PlayStation 4, PlayStation 5, Xboxa One, Xboxa Series X, Switcha, PC i... Next-gena Nintendo. Ostatnia pozycja brzmi ciekawie... albo twórcy domyślają się naturalnej kolei rzeczy, albo właśnie dowiedzieliśmy się czemu ciągle nie dostaliśmy Switcha Pro. Ale to już gdybanie na zupełnie inny wpis.

Na koniec jeszcze typowo japoński film zachęcający do wsparcia gry:

Tagi:
Czas czytania: 3 minut, 4 sekund
Niedawno pisaliśmy też o...

Cuphead znienacka wskoczył na PS4

arrow-right
arrow-right

Doraemon: Story of Seasons zmierza na PS4

Komentarze
...
89.228.***.*** • #1
philipo
6 dni temu

Liczę że nie zawiodą, ale mam też obawy bo wiele tego typu nosralgicznych powrotów zaliczyło ostre zderzenie z rzeczywistością.

odpowiedz
...
46.175.***.*** • #2
gnysek
6 dni temu

Tak, wielu twórców jest bardzo pewnych, że to co robią jest fajne, ale na żadnym etapie nie sprawdzają feedbacku od graczy - dzieje się to dopiero po premierze, gdy jest już za późno.

odpowiedz
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.