Ekipa gliwickiego studia przyzwyczaiła nas do dość kontrowersyjnych produkcji, obok których nie można przejść obojętnie. Wyprodukowana przez Destructive Creations w 2015 roku strzelanina Hatred jako duchowy następca Postala może nie był grą najwyższych lotów, ale na pewno zapewniał sporo zabawy i to mocno kontrowersyjnej zabawy. Naszym głównym zadaniem było mordowanie kogo popadnie, prowadzenie radosnej destrukcji i wyżywanie się na świecie gry. Bez echa nie przeszła również kolejna gra studia, IS Defense, w której bronimy Europy przed napływającym Państwem Islamskim i choć tak jak poprzednik nie zgarnęła najwyższych ocen, to bez zadymy w internecie na jej temat się nie obeszło.

W tamtym roku Polacy zaserwowali na PC coś nowego, niespecjalnie pasującego do ich dotychczasowych dokonań. Podjęli oni bowiem współpracę z rosyjskim kolosem 1C specjalizującym się w wydawaniu gier strategicznych i stworzyli RTS-a osadzonego w średniowieczu. Objąć dowodzenie mogliśmy nad aż 4 nacjami: Słowianami, Anglosasami, Niemcami oraz Wikingami, z czego każda frakcja miała swoją własną, długą na wiele godzin kampanię.

Trzeba przyznać, że tym razem deweloper stanął na wysokości zadania i stworzył całkiem niezłą strategię, co można szybko stwierdzić, przeglądając oceny gry na Steam czy Metacritic. W obu przypadkach dominują opinie pozytywne i nawet jeśli wziąć pod uwagę lekkie „podbijanie” ocen przez obywateli naszego pięknego kraju, co zdarza się dość powszechnie, to ogólny poziom nie spadnie poniżej całkiem wysokiego progu.

Dziś premierę ma konsolowa wersja tytułu. Możemy spodziewać się dokładnie tej samej gry, bez żadnych uproszczeń, a jedyne zmiany to te w interfejsie i sterowaniu, które są teraz przystosowane do pada. Sprawdźmy jak kształtują się oceny polskiego RTS-a na PS4:

  • Push Square - 8/10
  • Gamerant - 3,5/5
  • PlayStation Universe - 8,5/10

Twórcy niestety nie pokusili się o obsługę myszki i klawiatury, co dzięki aktualizacji Xbox One można zrealizować teraz na obu konsolach, ale mamy za to kilka dostępnych opcji graficznych. Na PS4 Pro do wyboru mamy aż trzy tryby:

  • Standardowy tryb 1080p 30 fps
  • 1080p 30 fps + ulepszone detale
  • 4K 30 fps (ale zapewne nie natywne, możliwy checkerboard rendering)

Niestety próżno wśród nich szukać upragnionych przez wielu, trybu 60 fps. Mamy nadzieję, że ten brak zostanie dodany w patchu, w późniejszym terminie.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego opisałem tylko opcje oraz oceny na PS4? Cóż, przyczyna jest bardzo prozaiczna. Obecnie nie ma żadnych dostępnych recenzji gry na Xbox One, a sami twórcy nie pokusili się o opisanie dostępnych trybów dla tej wersji nigdzie indziej. Możemy jednak przypuszczać, że w przypadku Xbox One X jedyna zmiana, jaka zajdzie w stosunku do trybów na maszynie Sony, to natywne 4K w ostatniej opcji. Co prawda twórcy wcześniej deklarowali różne możliwości i padały nawet słowa o 60 klatkach, ale jak widać w przypadku konsoli japończyków, końcowa wersja różni się sporo od zapowiedzi, toteż do poprzednich wypowiedzi deweloperów podchodziłbym powściągliwie.

Konsolowa edycja Ancestors Legacy jest już dostepna na Microsoft Store w cenie 138,11 zł (obniżka 15%), natomiast pojawienia się gry w PS Store spodziewamy się dzisiaj w godzinach popołudniowych.