Redaktor Wall Street Journala wrzucił dzisiaj na swojego twittera porównanie czasów ładowania gier na "next-genie" Sony, oraz na PS4 PRO. Japońska firma użyła do porównania Spider-mana z 2018 roku, o czym wspominałem już przy okazji artykułu o PS5 -  Redaktor Wired widział PlayStation 5!.
Jak widać na filmie, na PS5 dzięki specjalnemu SSD (nie będzie to prawdopodobnie zwykły dysk SATA czy M.2), wczytanie nowej lokacji to kwestia przyciemnienia i rozjaśnienia ekranu na 0.8 sekundy dla wrażenia płynności, podczas gdy na PS4 Pro potrzeba aż 8 sekund.
Dodatkowo widzimy, że szybki lot kamery przez miasto na PS4 Pro powoduje "zacinanie" się obrazu i popup obiektów, podczas gdy PS5 robi to płynnie.

Z grafiki przedstawionej przez Sony na temat tego co już powiedzieli a czego nie, można też wydedukować, że nie będzie jednej światowej premiery konsoli. Może być jednak tak, że nie będzie też premiery podzielonej na kontynenty, gdyż wyraźnie pada słowo "country rollout", czyli "wypuszczanie w kolejnych krajach". Z taką sytuacją mieliśmy już do czynienia przy premierze Xboxa One i mam nadzieję, że Polska nie będzie jakoś opóźniona względem np. Niemiec czy Wielkiej Brytanii.

Custom image