Forum GameOnly.pl

GameOnly => Różne => Wątek zaczęty przez: jay jay w Kwietnia 16, 2011, 21:17:45 pm

Tytuł: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 16, 2011, 21:17:45 pm
No my tu pitu pitu o głupotkach a na emeryturkę trzeba zarobić

Pytanie odwieczne jak zarobić by się nie narobić dalej pozostało nierozstrzygnięte, ale to w tej chwili kwestia drugorzędna. Pytanie nadrzędne i szczególnie uświadamiające strudzonego nie-bytem odpowiednim człowieka to: gdzie, szybko i w miarę dobrze zarobić by i nie walić głupot tylko żyć jak oni a do tego z perspektywą rozwoju(niekoniecznie duchowego). No słucham, zaksoczcie mnie mili moi bo z giercowania to ja za bardzo nie mam szans na byt godny, a pozniej i wygodny. Może freelancing , pomysły jak rozbić bank na allegro tudzież sutenerstwo, wszystko powinno pójdzie pod rozwagę jeśli będzie godne akceptacji.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Kwietnia 16, 2011, 21:29:23 pm
Jak ktoś ma dobry plan na biznes, to raczej nie będzie się nim dzielił na lewo i prawo.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 16, 2011, 21:57:10 pm
Masterze bardziej konkrety mnie interesują tego typu chociażby http://europass.cedefop.europa.eu/img/dynamic/c1346/type.FileContent.file/CVExamples_pl_PL.pdf

becetol coś tam chyba daję radę w WWA. Prosimy o udzielenie głosu.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Kwietnia 16, 2011, 23:56:51 pm
Hmm myślałem o podobnym temacie ale sądziłem że tu nie przejdzie coś takiego :P

Jeśli chodzi o mnie to zaczynam rozkręcać swój biznes. Staram się by pasja dawała mi i pieniążki. Świetna sprawa i polecam wszystkim. Wiadomo, łatwo powiedzieć, ale faktem jest, że z chęcią przystępujęcie do każdego kolejnego zlecenia.
Poza tym zaczynam też trochę inwestować. Na razie w małe rzeczy, ale ich wartość w czasie rośnie. O na przykład wczoraj przyszedł mi rocznik 1976 (najstarszy w mojej kolekcji).
Raczej nie zdradzę co.
Ale jeśli szukacie kamerzysty i/lub montażysty na wesele/studniówkę/<inną imprezę>/reklamówkę firmową to poleca się młody, szybko zdobywający wiedzę i doświadczony filmowiec pasjonata, który w najbliższym czasie ma zamiar otworzyć studio filmowe.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Kwietnia 17, 2011, 00:19:43 am
Łatwa i szybka kasa to kupno limitowanych monet okolicznościowych, a potem ich sprzedaż na choćby takim allegro.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Kwietnia 17, 2011, 00:28:52 am
Kolekcjonowanie win też jest dość opłacalną inwestycją. No i oczywiście inwestycja w grunty, zawsze się na tym korzystnie wychodzi, z tym że trzeba już dysponować większym kapitałem.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Kwietnia 17, 2011, 01:02:12 am
Jakoś nie widzi mi się student inwestujący w grunty... Wina to inwestycja na długie lata, więc mało opłacalna. Monety już po roku mogą osiągnąć nawet 1000% początkowej kwoty, więc jest to według mnie lepszy biznes.

http://allegro.pl/100zl-smolensk-pamieci-ofiar-folder-i1563779997.html
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: kun w Kwietnia 17, 2011, 01:52:08 am
http://www.bbc.co.uk/news/business-12983689

Ja prawdopodobnie bede emigrowal do Australii z poczatkiem nowego roku.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: hanza w Kwietnia 17, 2011, 10:52:23 am
http://www.bbc.co.uk/news/business-12983689

Ja prawdopodobnie bede emigrowal do Australii z poczatkiem nowego roku.
Jakies tipsy na pocztek moge wrzucic. ;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Kwietnia 17, 2011, 11:27:02 am
Mój daleki znajomy, pracuje jako (zawodowy) kelner w jakimś (dobrym) klubie w trójmieście, pracując kilka wieczorów w tygodniu (w sezonie) wyciąga z napiwkami 5000zł miesięcznie.

Czytałem również artykuł o gościu również trójmiasta, który zarabia jako 'męska dziwka'. Sypia z kobietami w przedziale 40-50, które płacą mu za noc 500-700zł.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Kwietnia 17, 2011, 13:03:13 pm
Mój daleki znajomy, pracuje jako (zawodowy) kelner w jakimś (dobrym) klubie w trójmieście, pracując kilka wieczorów w tygodniu (w sezonie) wyciąga z napiwkami 5000zł miesięcznie.

Czytałem również artykuł o gościu również trójmiasta, który zarabia jako 'męska dziwka'. Sypia z kobietami w przedziale 40-50, które płacą mu za noc 500-700zł.

To ma szczęście, bo wiele jest artykułów, że głównie do "męskiej dziwki" dzwonią geje, przynajmniej duży procent takich zachowań jest w W-wie.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Kwietnia 17, 2011, 13:14:25 pm
Mój daleki znajomy, pracuje jako (zawodowy) kelner w jakimś (dobrym) klubie w trójmieście, pracując kilka wieczorów w tygodniu (w sezonie) wyciąga z napiwkami 5000zł miesięcznie.

Czytałem również artykuł o gościu również trójmiasta, który zarabia jako 'męska dziwka'. Sypia z kobietami w przedziale 40-50, które płacą mu za noc 500-700zł.

To ma szczęście, bo wiele jest artykułów, że głównie do "męskiej dziwki" dzwonią geje, przynajmniej duży procent takich zachowań jest w W-wie.
Z tego co pisało w tym artykule to gościu był przystojny i bardzo dobrze zbudowany i dojrzałe kobiety przy kasie, często zadbane kobiety, znudzone mężatki z chęcią płacą kasę za spotkanie z takim "ciachem".
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Iras w Kwietnia 17, 2011, 13:25:03 pm
Łatwa i szybka kasa to kupno limitowanych monet okolicznościowych, a potem ich sprzedaż na choćby takim allegro.

Już nie. Kilka lat temu to był dobry interes, ale spekulanci rozjebali rynek, nakłady wzrosły, a teraz monety z NBP wychodzą w drodze licytacji i o szybkim zysku nie ma mowy.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Kwietnia 17, 2011, 13:45:52 pm
Całkiem łatwy sposób na kasę to jest prowadzić jakiś blog, albo stronę o czymś i umieścić reklamy adsense. Jezeli ktoś ma jakąś pasję albo hobby i zna sie na tym, to może prowadzić blog o tej tematyce, rozreklamować go i zabiać kasę z reklam. Poświęcając kilka godzin tygodniowo można z kilkaset złociszy miesięcznie zainkasować.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 14:26:01 pm
kur** uczyć się.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 17, 2011, 14:31:35 pm
becetol coś tam chyba daję radę w WWA. Prosimy o udzielenie głosu.

W trójmieście aktualnie.

Studia ekonomiczne, w tym czasie praktyki za darmo, troche farta, znajomości i ciężkiej pracy i da się ogarnąć. Czyli da się dorobić, ale trzeba się narobić. Do tego trzeba lubić wyścig szczurów i konkurencje japiszonów które nie widza nic poza kasą - mi to nie siedziało dlatego uciekłem z wawki. Niestety moja osoba nie jest dobrym przykładem dorobienia się na skróty.

Za to wczoraj poznałem na imprezie chirurga plastycznego, który zarabia 50 tysięcy miesięczne, a ma 30 lat. Wiadomo studia medyczne to też trudna sprawa, ale taka kasa, że aż bym się przebranżowił. 8) Taką samą kasę robi sąsiad, kapitan statku w niemieckich liniach, ale on ma już sporo po 40 i często go nie ma w domu. Stary znajomy z widzenia z kolei otworzył kasyno i w pierwszy rok zarobil milion, ale do tej branży trzeba mieć 'znajomych'. Inna znajoma kupuje w chinach stołki barowe i sprzedaje w necie i też ma z tego wielkie pieniądze, właśnie buduje dom pod warszawą, jeździ cayenne, a ma dopiero 25 lat. Ogólnie trzeba mieć pomysł i go zrealizować, jakbym miał jeszcze raz podejmowac decyzję to pierdoliłbym studia które dziś są chu** wartym marnowaniem czasu i zaczął działalność handlową zaraz po maturze.

A przy okazji czekam na wypowiedź "zarabiającego twarzą" Sylvana.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Kwietnia 17, 2011, 14:57:33 pm
Właśnie widzę coraz częściej, że handel z braćmi z Dalekiego Wschodu jest cały czas bardzo opłacalny.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Kwietnia 17, 2011, 17:52:16 pm
Jay Jay jak masz trochę znajomych to zastanów się nad MLMem jakimś.
Ja osobiście temat zawaliłem i ogólnie w śród znajomych nie wypaliło, ale jak się ma kumatych to można zarobić, a w najgorszym razie dorobić.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Kwietnia 17, 2011, 18:26:28 pm
jest, jest, ale najlepiej mieć kontakt na miejscu, albo chociaż samemu wybrać się kilka razy przedyskutować biznes.
jakby co to mogę polecić znajomą co zna chiński, ma znajomości w szanghaju i pomoże. nie za darmo oczywiście.

od siebie dodam, że po polibudzie bez problemu można dostać dobrą robotę za odpowiedni hajs. żaden z ziomków, z którymi kończyłem studia nie narzeka.

na budce z hotdogami/kebabami można jeszcze się nieźle dorobić, no i giełda. ale ta druga opcja raczej dla kumatych. 

Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 18:38:01 pm
Dobry hajs czyli ile? Bo ja też mam kumpli po polibudach i agiehah i zarabiają coś w okolicach 2-4k. I perspektyw na jakąś wielką karierę nie mają.


Wg mnie TYLKO biznes jak ktoś ma do tego łeb, albo medycyna/prawo i być w tych dziedzinach zajebistym. Wtedy hajs leci sam.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Kwietnia 17, 2011, 18:40:38 pm
Reasumując, czego byś nie chciał robić, musisz mieć łeb+znajomości/kontakty.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Kwietnia 17, 2011, 18:42:54 pm
Po prawie hajs niestety sam nie leci, chyba że rodzinka :)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Kwietnia 17, 2011, 18:53:27 pm
Dobry hajs czyli ile? Bo ja też mam kumpli po polibudach i agiehah i zarabiają coś w okolicach 2-4k. I perspektyw na jakąś wielką karierę nie mają.


Wg mnie TYLKO biznes jak ktoś ma do tego łeb, albo medycyna/prawo i być w tych dziedzinach zajebistym. Wtedy hajs leci sam.

2k po studiach to potwarz, szczególnie technicznych. 4k już ok. przez dobry hajs rozumiem jeszcze więcej.
mój kuzyn zarabia rok po szkole 3,5k a jeszcze uprawnień nie ma. ziomek projektuje/modeluje w catii modele koncepcyjne porsche i innych bawarskich marek pod monachium, także źle też nie ma. nawet jak pracował w solarisie to na dzień dobry miał ok. 3k i tak zwane "nine to five". naprawdę niewielu jest co zarabiają poniżej 3k, a po szkole jestem dopiero kilka lat.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 18:59:52 pm
Wielu ludzi myśli tak samo i nie do końca mają rację. Może tak było jakis czas temu, teraz jak jesteś dobry to nie ma problemu z rozpoczęciem kariery. Z pierwszej ręki wiem, że zaczynając zarabia się koło 5-8k. Potem oczywiście rośnie.

Studia wyższe od jakiś 10 lat stały się prawdziwym gównem. Głównie dlatego, że osoby które studiowały myślały, że ukończnie ich jest gwarancją pracy(teraz czują się oszukane). W ten sposób mamy masę przeciętniaków, którzy kończą studia pozostają przeciętniakami, ale z dyplomem wyższej uczelni.

Jak ktoś jest ch**owy i leniwy to nawet dyplom Harvardu pewnie mu nie pomoże, niestety.

Dobry hajs czyli ile? Bo ja też mam kumpli po polibudach i agiehah i zarabiają coś w okolicach 2-4k. I perspektyw na jakąś wielką karierę nie mają.


Wg mnie TYLKO biznes jak ktoś ma do tego łeb, albo medycyna/prawo i być w tych dziedzinach zajebistym. Wtedy hajs leci sam.

2k po studiach to potwarz, szczególnie technicznych. 4k już ok. przez dobry hajs rozumiem jeszcze więcej.
mój kuzyn zarabia rok po szkole 3,5k a jeszcze uprawnień nie ma. ziomek projektuje/modeluje w catii modele koncepcyjne porsche i innych bawarskich marek pod monachium, także źle też nie ma. nawet jak pracował w solarisie to na dzień dobry miał ok. 3k i tak zwane "nine to five". naprawdę niewielu jest co zarabiają poniżej 3k, a po szkole jestem dopiero kilka lat.

A jakie to kierunki i na jakiej uczelni?

Widocznie ludziom, których ty znasz udało się bardziej niż tym, których znam ja.  :D
Choć dalej twierdzę, że studia techniczne są whui trudne ale też whui asekuranckie. "Bo bedzie po tym praca".
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 19:17:03 pm
Edit. Nie widać, że pisałem ostatni posta.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Kwietnia 17, 2011, 19:31:17 pm
ja kończyłem politechnikę w poznaniu, ale u mnie w pracy są ludzie z różnych uczelni. cały przekrój, od ahg aż po wat. kierunek mechanika i budowa maszyn, specjalizacja mechanika komputerowa konstrukcji. dlatego większość znajomych siedzi w cadach/catiach. kuzyn kończył jakieś tam budownictwo i coś jeszcze(dwa kierunki jechał naraz) w koszalinie, także reguły nie ma, że po jednej szkole będzie hajs, koks i dziwki, a po innej bieda.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 19:39:52 pm
Całkiem fajny kierunek. Sam nad nim myślałem, ale na Agiehu. No ale huj, nie o tym temat.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Kwietnia 17, 2011, 19:47:41 pm
naprawdę niewielu jest co zarabiają poniżej 3k, a po szkole jestem dopiero kilka lat.

:o czy my na pewno mieszkamy w tym samym kraju?
oprócz mojej kuzynki która skończyła medycyne na jakimś tam niezłym kierunku nie znam nikogo kto zarabia więcej niż 2k. ja robiłem już w trzech miejscach i nigdy nie dostałem więcej niż 1,5k na rękę.

Wiadomość scalona: [time]Kwiecień 17, 2011, 19:50:41 pm[/time]
ok, właśnie zobaczyłem. miejsce zamieszkania - Poznań. i wszystko jasne.

Wiadomość scalona: Kwietnia 17, 2011, 19:53:27 pm
a tak apropo "money making":

(http://i.imgur.com/wo6YS.jpg)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 20:13:36 pm
A S00s, Ty w Polsce teraz mieszkasz? Bo byłem przekonany, że Ty gdzieś na Półwyspie Arabskim jesteś.

No ale moze to ktoś inny był.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Kwietnia 17, 2011, 20:20:48 pm
ja cały czas w polsce mieszkam, ale pracę mam taką, że dużo podróżuje właśnie w tamte rejony, także dobrze pamiętasz;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Kwietnia 17, 2011, 20:23:24 pm
poznałem na imprezie chirurga plastycznego, który zarabia 50 tysięcy miesięczne, a ma 30 lat.

To jakiś zajebisty musi być, jak zaraz po specjalizacji tyle dostaje. W ogóle dziwne, że pierwszemu lepszemu nowemu znajomemu mówi ile zarabia.

No chyba, że ma "plecy", bo bez tego w medycynie uzyskanie specjalizacji której się chce, też nie jest łatwe.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ghostie w Kwietnia 17, 2011, 20:33:17 pm
Jak sie ma farta to mozna ladnie zarobic, moj brat po samej tylko maturze w LO dorwal robote w firmie zajmujacej sie stawianiem ekranow na roznego typu okazje jak koncerty, eventy sportowe, teleturnieje itp. Po kilku latach/awansach/kursach zarabia po 5-7k.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Kwietnia 17, 2011, 20:36:49 pm
No czyli dobrze kojarzyłem. ;]

@Medycyna

To cholerstwo w ogóle jest przejebane. Ciężko się dostać, jak już się dostaniesz to nakurwiasz tego materiału co niemiara. Potem praca chyba z największą odpowiedzialnością.

Ale kasa też jest niezła. Nawet bardzo niezła. Jakbym nie mdlał na widok pobieranej krwi to może bym został lekarzem.  :angel:
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Kwietnia 17, 2011, 21:06:35 pm
Medycyna to chyba jeden z kierunków studiów po których bezrobocie nie grozi.

Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 18, 2011, 00:28:15 am
W ogóle dziwne, że pierwszemu lepszemu nowemu znajomemu mówi ile zarabia.

Też mnie takie zachowanie dziwi i żenuje, ale nie była to pierwsza taka osoba którą spotkałem w życiu. Niektórzy po prostu tak mają.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Kwietnia 18, 2011, 00:31:29 am
Takie rzeczy przychodzą razem z hajsem, jakbyś zarabiał 50 tys też nie miałbyś problemu powiedzieć o tym komuś :D
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Kwietnia 18, 2011, 07:55:55 am
Dobrze płatna praca jest też w TV, tylko że trzeba się umieć wbić(+ do tego mieć dobrze brzmiący głos i aparycję), oraz mieć jakiś kontakt który by Nas na początek tam wkręcił. Dobrze płatna praca jest także w turystyce, choć to trzeba też mieć trochę Know-How(mowa zarówno o biurze podróży jak i hotelach, choć piloci wycieczek także źle nie mają + zwiedzają świat, tak samo jak i stewardes). ;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 18, 2011, 08:04:40 am
Jay Jay jak masz trochę znajomych to zastanów się nad MLMem jakimś.
Ja osobiście temat zawaliłem i ogólnie w śród znajomych nie wypaliło, ale jak się ma kumatych to można zarobić, a w najgorszym razie dorobić.
coś mi się zdaję, że te przedsięwzięcie jest tyleż warte co zarabianie w domku przez internet. Ktoś coś tam usłyszał,a konkretnych pieniędzy jeszcze chyba nikt nie uświadczył.
Teraz stawiam na języki i mam w tym roku opanować niemiecki oraz francuski w stopniu komunikatywnym,a pozniej sanskrycki, japoński i arabski. Powinno się przydać zważywszy na to, że mam licencjata z fizjoterapii. Typki co prawda po mojej byłej szkole raczej nie wyciągają więcej niż 2k pracując w zawodzie, no ale ja jako jeden z nielicznych z tamtych lat jestem wolnomyślicielem i staram się troszkę poszerzać możliwości niż marnować czas na FB czy innej głupotce. Nietzscheańska wola mocy widać kwitnie w WWA i to mi się podoba - jeśli sam człowiek nie zadba o swoją emeryturę(a zakładać należy najgorszy możliwy scenariusz) to raczej system mu w tym nie pomoże. Zważywszy, że ten kraj dogorywa ekonomicznie raczej nie mam złudzeń co do tutejszego rynku pracy. Robić można i na kilku frontach tylko co z tego jak ja mam jeszcze tyle filmów/książek/miejsc do obskoczenia. Nadmierny aktywizm jest przejawem takiej samej głupoty jak gnuśność czy lenistwo. Moje filozoficzne zacięcie nie pozwala mi na konformizm. Sprawa jest jak dla mnie prosta -albo mnie bierze od tyłu system albo ja jego. Jak będzie trzeba to i zmieni się obywatelstwo jeśli życie w tutejszym kraju okaże się nie do zniesienia(czyt. nerwowe patrzenie w przyszłość).
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 18, 2011, 09:42:39 am
Powinno się przydać zważywszy na to, że mam licencjata z fizjoterapii.

No to powinno być z górki, ale zależy co chcesz robić. Moja siostra też ma takie same wykształcenie, miała propozycje pracy w warszawskich SPA jako masażystka za 5 tysi. Niestety ma też misję pomagania ludziom więc zrezygnowała i kontynuuje naukę klepiąc teraz bezpłatne praktyki w szpitalach i wolontariaty w hospicjach. Odwieczny dylemat - być czy mieć.

Plus masz taki że masz fach w rękach i możesz pracować na całym świecie, przeszkodą jest tylko język. Z takim np. ukończonym polskim prawem czy ekonomią za granicą nie masz czego szukać.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Kwietnia 18, 2011, 09:52:22 am
Zajebistą kasę zarabiają ortodonci. Za założenie aparatu biorą 3000zł, następnie za 15-20 minutową wizytę 100zł. Można pracować tylko kilka dni w tygodniu, a zarabiać spokojnie 10tyś zł.  Niestety ciężko jest się dostać na specjalizacje, bo jak sam wykładowca z tego przedmiotu powiedział mojej dziewczynie, 'jest jeden tort i muszą dbać by każdy dostał odpowiednio duży kawałek'. Rocznie otwierane jest tylko 3-6 miejsc w Polsce.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 18, 2011, 10:17:32 am
To tak samo jak notariusze. Zarabiają kosmicznie pieniądze za bzdury np. bycie świadkiem podpisywania umowy, albo za poświadczenie zgodności kopii dokumentu z oryginałem. Szkoda że jak nie masz notariusza w rodzinie, to nie masz szans na dopchanie się do 'tortu'.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Kwietnia 18, 2011, 10:26:25 am
A najczęściej fach później zostaje w rodzinie. Pamiętam jak moja kuzynka próbowała się kilka lat temu dostać na weterynarię, niestety mimo dobrze napisanej matury nic z tego. Jej koleżanka za to, córka weterynarzy dostała się bez problemu. Nie wiem czy takie praktyki stosują nadal.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Wooyek w Kwietnia 18, 2011, 10:29:29 am
W ogóle dziwne, że pierwszemu lepszemu nowemu znajomemu mówi ile zarabia.

Też mnie takie zachowanie dziwi i żenuje, ale nie była to pierwsza taka osoba którą spotkałem w życiu. Niektórzy po prostu tak mają.

Może to był nasz kochany Sylvuś? :troll:
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Iras w Kwietnia 18, 2011, 10:56:43 am
Chirurdzy plastyczni nie mieszkają w hotelach robotniczych.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Kwietnia 18, 2011, 12:24:42 pm
coś mi się zdaję, że te przedsięwzięcie jest tyleż warte co zarabianie w domku przez internet. Ktoś coś tam usłyszał,a konkretnych pieniędzy jeszcze chyba nikt nie uświadczył.
Mój znajomy zarabia tak około 1000zł, ale to było prawie rok temu, teraz nie wiem ile. Co najważniejsze to nie musi kolidować z normalną pracą.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Maja 11, 2011, 19:02:34 pm
http://www.youtube.com/watch?v=9Or4cWys8oU ziomki interes warty zachodu??  :roll:
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Maja 11, 2011, 19:05:01 pm
Jak masz dobre łącze i podlinkujesz pod to nowe filmy i pornochy które wrzucisz na jakiś share to owszem.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Maja 11, 2011, 19:25:32 pm
Wg mnie średnio. Kiedyś, bardzo dawno temu próbowałem zarobić na 20dollars2surf. Efekt? A jakieś 30 dolców na miesiąc.

Nie warto gitary takim czymś sobie zawracać, lepiej się uczciwą praca zająć.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Czerwca 11, 2011, 07:11:46 am
http://praca.onet.pl/onet/1,112932,9732755,Praca_uczy_przede_wszystkim_pracy.html?utm_source=onet.pl&utm_medium=banner&utm_campaign=Trendy


Cytuj
Marta Piątkowska: Zacznę naiwnie. Dlaczego doświadczenie kandydata z punktu widzenia pracodawcy jest takie ważne?

Piotr Rogowiecki: Z dwóch powodów. Przede wszystkim, jeżeli ktoś studiował dziennie, to miał czas na inne rzeczy. Jeżeli nie wykorzystał go na staż, wolontariat czy praktyki, to pracodawca może wnioskować, że taka osoba jest po prostu leniwa. Druga sprawa to fakt, że człowiek na stażu czy praktyce jednak się czegoś uczy. Nie dochodzi wtedy np. do sytuacji, że młody pracownik wysyła maila do prezesa dużej firmy, tytułując go słowem "Witam" i kończąc "Pozdrawiam". A to, niestety, częsty błąd w przypadku osób, które nie mają biznesowego obycia. Znam takie przypadki, w których napisanie wiadomości w odpowiedniej formie okazało się zbyt trudne. Niby mała rzecz, a wiele mówi o człowieku.

To jak to powinno wyglądać?

Do prezesa piszemy "Szanowny Panie Prezesie", a kończymy " Z poważaniem". Ja rozumiem, że ktoś może tego nie wiedzieć, bo to nie są informacje przekazywane podczas spotkań towarzyskich, dlatego tak ważne jest szukanie źródeł do ich zdobycia. Kolejna kwestia dotyczy prowadzenia rozmów telefonicznych i załatwiania za ich pomocą różnych, często trudnych, spraw. Trzeba sobie wypracować pewien system, a to przychodzi tylko z praktyką.

Są lepsze lub gorsze sposoby na zdobywanie doświadczenia?

Z praktycznej strony wiadomo, że jeżeli pracodawca będzie potrzebował prawnika, to zainteresuje go osoba, która pracowała chociaż przez chwilę w kancelarii. Natomiast, co warto podkreślić, jeżeli zaaplikują dwie osoby i jedna będzie miała doświadczenie w roznoszeniu ulotek, a druga żadnego, to ja osobiście wybiorę tę, która już pracowała. Jeżeli już chcemy wprowadzić gradację, to tylko na poziomie dostosowania zdobytej wiedzy do stanowiska. Natomiast nie można powiedzieć, że praca polegająca na rozdawaniu ulotek w ogóle się dla pracodawcy nie liczy.

Od tego, jak dobre zdobędziemy przygotowanie i doświadczenie, będzie zależał pułap, z którego wystartujemy w życiu zawodowym.

Firmy w okresie letnim chętnie otwierają się na stażystów. Gdzie lepiej startować - do dużych korporacji czy do lokalnych przedsiębiorców?

Wiadomo, że lepiej mieć praktyki w renomowanych i znanych firmach, ale nie jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że miesiąc spędzony, powiedzmy, w znanej korporacji jest wart tyle samo ile pół roku w lokalnych zakładach mięsnych. I tak najważniejsze jest to, co pracownik tam robił. Mówiąc szczerze, między kserowaniem dokumentów w korporacji a w małej firmie nie ma zbyt wielkiej różnicy.

Patrząc z innej perspektywy. Załóżmy, że ktoś podejmuje praktyki i staże wszędzie tam, gdzie go chcą, czyli dość przypadkowo. Takie multidoświadczenie to wada czy zaleta?

Zdobywaniu doświadczenia musi towarzyszyć jakaś myśl przewodnia. Jeżeli jej brakuje, to pracodawca myśli: "Zainwestuję w niego czas i pieniądze, a on po roku zrezygnuje, bo zachce mu się być np. barmanem". Dlatego w całym procesie jeszcze przed rozpoczęciem właściwej kariery starajmy się poruszać przynajmniej w zbliżonych branżach. Jest takie powiedzenie: jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego. I tej zasady się trzymajmy.

Czyli swój czas mamy gospodarować mądrze.

Tak, nie rzucajmy się na wszystko, co nam proponują. Proszę sobie wyobrazić, że w jednym miejscu zdobywamy doświadczenie z zakresu prawa, a w drugim -zamawiania towaru. To ze sobą po prostu nie gra.

Wróćmy do dylematu: duża korporacja - mała firma. Mówił pan, że znana marka się liczy; a jeżeli właśnie w takim miejscu proponują nam kserowanie, a w mniejszej firmie poważne obowiązki, to co robić? Stawiać na markę w CV czy na prawdziwe doświadczenie?

Jeżeli chciałbym być marketingowcem, to brałbym staż tam, gdzie będę najbliżej tego zawodu.

Co nam tak naprawdę umożliwi zdobyte doświadczenie? Nie oszukujmy się, przez miesiąc czy dwa spędzony w firmie nie staniemy się specjalistami.

Załóżmy, że do firmy wpływa 150 CV, jedna trzecia odpada na początku, bo nie spełnia wymagań. Wśród pozostałych szuka się kandydatów do zaproszenia na rozmowę. Problem w tym, że te 100 CV wyglądają identycznie. Wszyscy mają studia i znają języki. I to jest moment, kiedy wygrywa się ciekawym doświadczeniem.

To chyba oczywiste.

Tak pani myśli? Każde deklarowane doświadczenie musimy potem zweryfikować. Przyjmijmy, że ktoś chce pracować w naszym dziale PR. To, jakie studia skończył, przestaje mieć kluczowe znaczenie - ważne, jak poradzi sobie z zadaniem, które przed nim postawimy. Czasami w trakcie takich ćwiczeń wychodzą ciekawe kwestie. Na przykład ktoś robi błędy ortograficzne. To dla mnie sygnał, że będzie je popełniał także w regularnej pracy.
 
Zostańmy przy tym, że ktoś tę pracę otrzymał. W praktyce faktycznie doświadczenie takiej osoby jest odczuwalne?

Oczywiście, bo zadaje mniej pytań. Jest bardziej samodzielna. Dla szefa to informacja, że nie będzie się musiał taką osobą przesadnie opiekować, czyli zaoszczędzi na czasie.

Czego można nauczyć się z pozornie mało interesującego zajęcia?

Wróćmy do rozdawania ulotek. Czego człowiek może się tam nauczyć? Przede wszystkim pracowitości i cierpliwości. To się przydaje, szczególnie w sytuacji, kiedy idziemy pracować na superbrzmiącym stanowisku, a okazuje się, że mamy do wykonania również dużo średnio interesujących zadań. Taka osoba będzie mniej sfrustrowana, bo potrafi sobie poradzić z tymi mankamentami. Dodatkowa rzecz to obowiązkowość. To może zabrzmieć dziwnie, ale nie dla wszystkich wstawanie rano jest oczywistym punktem dnia.

Zgadza się, ale czy pracodawca uzna to za ambitne zajęcie?

Być może uzna, że ambitne jest to, że komuś się chciało. Widać, że taka osoba nie przesiedziała np. wakacji z założonymi rękami, ale coś robiła. Pamiętajmy o jednym: żadne staże, żadne praktyki w kraju i za granicą nie dodadzą człowiekowi intelektu. Umiejętności nauczą, ale intelektu nie dodadzą.

Zbliżają się wakacje. To dobra szansa, żeby się wykazać na rynku pracy?

Jedna z lepszych. W sezonie urlopowym firmy szukają pracowników na zastępstwa, można z tego skorzystać. Ale nie oszukujmy się, nie każdy może sobie na to pozwolić ze względów finansowych. Ci, którzy muszą zarobić pieniądze, mogą pojechać chociażby nad morze i sprzedawać lody. Co to powie pracodawcy? Że są samodzielni i umieją o siebie zadbać.

Jakiego rodzaju możliwości zdobycia doświadczeń zawodowych młodzi nie doceniają?

Call center i biura obsługi klienta. Nigdzie jak tam człowiek nie nauczy się asertywności, odporności i refleksu. To dobra szkoła pracy z klientem.

Praca uczy przede wszystkim pracy. Bywają dni lepsze i gorsze. Szef nas chwali, gani albo ignoruje. Kolega z biurka obok woli zamknięte okno, kiedy nam jest gorąco. I do tego też się trzeba powoli przyzwyczajać.

Lepiej szukać praktyk lokalnie czy ruszyć w Polskę?

Zależy, co chcemy w przyszłości osiągnąć. Jeżeli mieszkamy 30 km od Warszawy, to wykorzystajmy tę odległość. Zacznijmy się przyzwyczajać do specyfiki dużego miasta. Nauczymy się chociażby tego, żeby do czasu dojazdu doliczać stanie w korku itd. Jeżeli w przyszłości nie zamierzamy przeprowadzać się do wielkiego miasta, szukajmy lokalnie tam, gdzie będziemy chcieli żyć.

A zainteresowania? Rubryka hobby to ważny element CV?

Nawet bardzo ważny, o ile oczywiście wpisuje się w charakter pracy, o jaki się staramy. Jeżeli ktoś jest zafascynowany np. paintballem, a aplikuje na stanowisko pracownika fizycznego, to nie wnioskujmy, że skoro dużo biega, to jest silny. Tego typu logika to przesada.

Można się dzięki niej wypromować?

Tak, pamiętam chłopaka, który był bardzo konsekwentny w swoich działaniach. Przez całe studia prowadził bloga poświęconego konkretnej tematyce i o tym samym pisał do lokalnej gazety. Wszystko się spinało i miało jakiś sens. Jak ktoś pisze, że się interesuje "muzyką, filmem i sportem", to ja nie widzę w nim nic ciekawego.

Czyli można też stracić?

I to spektakularnie. Jakiś czas temu jedna z kandydatek napisała, że interesuje się baletem. Fajnie - pomyśleliśmy - ambitne i oryginalne. Niestety, osoba, która rekrutowała razem ze mną, miała podobne zainteresowania. Na zadane pytania kandydatka nie potrafiła odpowiedzieć, i to był koniec rozmowy. Lepiej być mało oryginalnym niż kłamać.


coraz bardziej zaczyna mnie wpieniać ta pogoń za pieniądz :mad: :mad: :mad: Nastukajcie ku%%%% cyborgów ze znajomością zyliona języków bo &&^%% nie dorabią pracoyebców. Już teraz słyszałem jak od małego uczą 2 języków by mogły lepiej odnalezc się w nowej rzeczywistości.Jak by powiedział Hugo ''Ślepa uliczka. Koniec gry.''
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Listopada 06, 2011, 19:30:39 pm
Rozkmniał ktoś z Was alternatywne inwestycje typu włożenie pieniędzy w wino lub whiskey? Welth Solutions (chyba nie jest to jakaś ściemniona firma, bo z nazwy kojarzę) oferuje coś takiego, zyski dochodzą do 120% rocznie. Niby wszystko fajnie, ale jakoś tak nie swojo inwestować w butelki. Chcę jakoś mądrze ulokować hajs, macie jakieś rady?
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 06, 2011, 19:57:28 pm
Jak duży hajs i się nie śpieszy to ulokować pieniądze na giełdzie, możesz sobie na początek wymieszać swój portfel powiedzmy w 70% w aktywa i 30% w pasywa, by mieć tam jakieś zabezpieczenie. Dobra rzecz to także teraz wymiana Euro na Polskie złote, ale to także trzeba mieć większą gotówkę by się opłacało coś takiego zrobić. 8)

Ps. Ja widzę teraz sporo ofert w szkolnictwie, wyższe już mam, teraz tylko muszę zrobić kurs pedagogiczny i heja, mogę wykładać kierunkowe przedmioty. ;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Listopada 06, 2011, 22:09:03 pm
To tak samo jak notariusze. Zarabiają kosmicznie pieniądze za bzdury np. bycie świadkiem podpisywania umowy, albo za poświadczenie zgodności kopii dokumentu z oryginałem. Szkoda że jak nie masz notariusza w rodzinie, to nie masz szans na dopchanie się do 'tortu'.
Prawnicy jak się załapią do chociażby średniej kancelarii w większym mieście to mają kokosy. Na notariusz chyba nie tak najgorzej się dostać, gorzej na komornika.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Listopada 06, 2011, 22:41:51 pm
Rozkmniał ktoś z Was alternatywne inwestycje typu włożenie pieniędzy w wino lub whiskey? Welth Solutions (chyba nie jest to jakaś ściemniona firma, bo z nazwy kojarzę) oferuje coś takiego, zyski dochodzą do 120% rocznie. Niby wszystko fajnie, ale jakoś tak nie swojo inwestować w butelki. Chcę jakoś mądrze ulokować hajs, macie jakieś rady?

historyczne zyski =/= przyszłe. rynek na wino niby dobry, nie przeczę. ostatnio nawet czytałem, że polska pod tym względem (inwestycji w trunki) przoduje w europie.
od siebie na dobry początek polecam lokaty. open finance ma teraz całkiem dobre oprocentowanie (6% netto w skali roku), dopiero potem sukcesywne zwiększanie wiedzy i pakowanie się w bardziej ryzykowne instrumenty.

Jak duży hajs i się nie śpieszy to ulokować pieniądze na giełdzie, możesz sobie na początek wymieszać swój portfel powiedzmy w 70% w aktywa i 30% w pasywa, by mieć tam jakieś zabezpieczenie. Dobra rzecz to także teraz wymiana Euro na Polskie złote, ale to także trzeba mieć większą gotówkę by się opłacało coś takiego zrobić. 8)

przestań pie**olić. koleś bez jakiegokolwiek doświadczenia na giełdzie doradza innemu (też bez doświadczenia), żeby właśnie tam ulokował pieniądze. jeżeli ktoś chce się "bawić" w giełdę to niech najpierw solidne 2 lata spędzi na przygotowaniu. powinien też mieć odpowiednio grubą skórę i akceptować nie tylko zyski, ale przede wszystkim straty. ten rok był dla mnie dość bolesny i wiem o czym mówię.

btw. tylko ktoś naprawdę "ograniczony" może doradzać komuś kupno pasywów.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Listopada 06, 2011, 23:36:38 pm
To tak samo jak notariusze. Zarabiają kosmicznie pieniądze za bzdury np. bycie świadkiem podpisywania umowy, albo za poświadczenie zgodności kopii dokumentu z oryginałem. Szkoda że jak nie masz notariusza w rodzinie, to nie masz szans na dopchanie się do 'tortu'.
Prawnicy jak się załapią do chociażby średniej kancelarii w większym mieście to mają kokosy. Na notariusz chyba nie tak najgorzej się dostać, gorzej na komornika.
Prawnicy jacy - po studiach, aplikanci, z uprawnieniami? Bo zależnie od odpowiedzi pracujesz za darmo, 1000-2000 lub rozsądną kasę (ale raczej rzadko kokosy), za to najlepiej po 12 godzin na dobę i pół weekendu... skończyć aplikację notarialną to też połowa sukcesu, bo musisz mieć zgodę na założenie kancelarii, jak jej nie masz to zasuwasz u jakiegoś starego notariusza. Jeśli chodzi o radców czy adwokatów to rynek w tej chwili jest tak nasycony, że trzeba się zastanowić czy warto poświęcać czas pieniądze i zdrowie, dodatkowo kosztem rodziny by zarabiać naprawde średnie stawki... Jak to się mówi "dobrze już było"
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Iras w Listopada 06, 2011, 23:39:38 pm
Sprawdziłem indeksy wina liv-ex. Za ostatnie pięć lat łączna stopa zwrotu wynosi koło 100%, ale bieżący rok to spadki.

Na giełdę można wejść, ale z kasą, której ewentualna strata nie będzie bardzo boleć. W praktyce można się nauczyć więcej niż w teorii, ale przy niestabilnych rynkach i oczekiwaniu na drugą falę kryzysu ładowanie większej kasy byłoby głupotą. Bez doświadczenia na giełdzie rozejrzałbym się pewnie za jakimś parasolem funduszy inwestycyjnych. Lokaty jak dla mnie zbyt nudne i nie pozwalają zarobić - co najwyżej zniwelować straty spowodowane inflacją.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Listopada 07, 2011, 07:46:53 am
zależy o jaką kasę chodzi, ale przy trochę większej mamy dobry moment na zakup nieruchomości- stopa zwrotu nie najgorsza
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 07, 2011, 08:05:12 am
@ sos
Cytuj
przestań pie**olić. koleś bez jakiegokolwiek doświadczenia na giełdzie doradza innemu (też bez doświadczenia), żeby właśnie tam ulokował pieniądze. jeżeli ktoś chce się "bawić" w giełdę to niech najpierw solidne 2 lata spędzi na przygotowaniu. powinien też mieć odpowiednio grubą skórę i akceptować nie tylko zyski, ale przede wszystkim straty. ten rok był dla mnie dość bolesny i wiem o czym mówię.

btw. tylko ktoś naprawdę "ograniczony" może doradzać komuś kupno pasywów.

Ojej, zapomniałem napisać że potrzebne jest doświadczenie, poza tym to chyba zrozumiałe że na 1 raz nie idzie się tam samemu tylko za pomocą jakiegoś biura maklerskiego czy innych instytucji finansowych. Do tego oczywiście min. potrzebnej wiedzy i np. codzienne oglądanie TVN CNBN Biznes. Przecież mówiłem że warto tam lokować pieniądze kiedy się komuś nie śpieszy(ale akurat kryzys to najlepszy moment by lokować tam swoje pieniądze, bo po kryzysie jest zawsze wzrost gospodarczy). Poza tym mówiłem o portfelu zrównoważonym, bo właśnie chodzi o to że jak taka osoba sobie utwrzy koszyk aktywnej alokacji czy portfel akcji, to może mu przepaść cała kasą którą tam ulokował w aktywa czyli np. akcje. Dlatego wspomniałem o portfelu zrównoważonym gdzie może część pieniędzy ulokować w obligacje, prawa pochodne, a do tego w akcję(najlepiej spółek mających duży potencjał wzrostu). Więc skończ tu pie**olić o lokatach, nie ma z tego kokosów, to jest dobre jak chcemy sobie zabezpieczyć przyszłość, nic więcej.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Listopada 07, 2011, 08:41:55 am
To tak samo jak notariusze. Zarabiają kosmicznie pieniądze za bzdury np. bycie świadkiem podpisywania umowy, albo za poświadczenie zgodności kopii dokumentu z oryginałem. Szkoda że jak nie masz notariusza w rodzinie, to nie masz szans na dopchanie się do 'tortu'.
Prawnicy jak się załapią do chociażby średniej kancelarii w większym mieście to mają kokosy. Na notariusz chyba nie tak najgorzej się dostać, gorzej na komornika.
Prawnicy jacy - po studiach, aplikanci, z uprawnieniami? Bo zależnie od odpowiedzi pracujesz za darmo, 1000-2000 lub rozsądną kasę (ale raczej rzadko kokosy), za to najlepiej po 12 godzin na dobę i pół weekendu... skończyć aplikację notarialną to też połowa sukcesu, bo musisz mieć zgodę na założenie kancelarii, jak jej nie masz to zasuwasz u jakiegoś starego notariusza. Jeśli chodzi o radców czy adwokatów to rynek w tej chwili jest tak nasycony, że trzeba się zastanowić czy warto poświęcać czas pieniądze i zdrowie, dodatkowo kosztem rodziny by zarabiać naprawde średnie stawki... Jak to się mówi "dobrze już było"
prawda jest taka, że w Polsce coraz mniej rzeczy się opłaca. Profki i doktorki robią na kilku frontach żeby zarabiać jakieś przyzwoite pieniądze(tak by bez strachu zaglądać do kieszeni na koniec miesiąca).
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Listopada 07, 2011, 09:39:15 am
@ sos
Cytuj
przestań pie**olić. koleś bez jakiegokolwiek doświadczenia na giełdzie doradza innemu (też bez doświadczenia), żeby właśnie tam ulokował pieniądze. jeżeli ktoś chce się "bawić" w giełdę to niech najpierw solidne 2 lata spędzi na przygotowaniu. powinien też mieć odpowiednio grubą skórę i akceptować nie tylko zyski, ale przede wszystkim straty. ten rok był dla mnie dość bolesny i wiem o czym mówię.

btw. tylko ktoś naprawdę "ograniczony" może doradzać komuś kupno pasywów.

Ojej, zapomniałem napisać że potrzebne jest doświadczenie, poza tym to chyba zrozumiałe że na 1 raz nie idzie się tam samemu tylko za pomocą jakiegoś biura maklerskiego czy innych instytucji finansowych. Do tego oczywiście min. potrzebnej wiedzy i np. codzienne oglądanie TVN CNBN Biznes. Przecież mówiłem że warto tam lokować pieniądze kiedy się komuś nie śpieszy(ale akurat kryzys to najlepszy moment by lokować tam swoje pieniądze, bo po kryzysie jest zawsze wzrost gospodarczy). Poza tym mówiłem o portfelu zrównoważonym, bo właśnie chodzi o to że jak taka osoba sobie utwrzy koszyk aktywnej alokacji czy portfel akcji, to może mu przepaść cała kasą którą tam ulokował w aktywa czyli np. akcje. Dlatego wspomniałem o portfelu zrównoważonym gdzie może część pieniędzy ulokować w obligacje, prawa pochodne, a do tego w akcję(najlepiej spółek mających duży potencjał wzrostu). Więc skończ tu pie**olić o lokatach, nie ma z tego kokosów, to jest dobre jak chcemy sobie zabezpieczyć przyszłość, nic więcej.

o niczym takim nie mówiłeś, pisałeś o lokowaniu 70% w aktywa i 30% w (!)pasywa(!).

btw. wig20 vs lokaty. przy założeniu inwestowania w wig20 (bez dywident, czyli jakiś tam fundusz) i wybieraniu wcale nie najlepiej oprocentowanych lokat na rynku (7% brutto/rok).

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Wiadomość scalona: [time]Listopad 07, 2011, 09:58:44 am[/time]
Welth Solutions

sprawdziłem warunki inwestycji:
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

jak dla mnie wygląda to na idealny instrument dla zarządzających. nie twierdzę, że nie da się zarobić, ale opłaty są horrendalne.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 07, 2011, 10:22:02 am
@ sos
Cytuj
przestań pie**olić. koleś bez jakiegokolwiek doświadczenia na giełdzie doradza innemu (też bez doświadczenia), żeby właśnie tam ulokował pieniądze. jeżeli ktoś chce się "bawić" w giełdę to niech najpierw solidne 2 lata spędzi na przygotowaniu. powinien też mieć odpowiednio grubą skórę i akceptować nie tylko zyski, ale przede wszystkim straty. ten rok był dla mnie dość bolesny i wiem o czym mówię.

btw. tylko ktoś naprawdę "ograniczony" może doradzać komuś kupno pasywów.

Ojej, zapomniałem napisać że potrzebne jest doświadczenie, poza tym to chyba zrozumiałe że na 1 raz nie idzie się tam samemu tylko za pomocą jakiegoś biura maklerskiego czy innych instytucji finansowych. Do tego oczywiście min. potrzebnej wiedzy i np. codzienne oglądanie TVN CNBN Biznes. Przecież mówiłem że warto tam lokować pieniądze kiedy się komuś nie śpieszy(ale akurat kryzys to najlepszy moment by lokować tam swoje pieniądze, bo po kryzysie jest zawsze wzrost gospodarczy). Poza tym mówiłem o portfelu zrównoważonym, bo właśnie chodzi o to że jak taka osoba sobie utwrzy koszyk aktywnej alokacji czy portfel akcji, to może mu przepaść cała kasą którą tam ulokował w aktywa czyli np. akcje. Dlatego wspomniałem o portfelu zrównoważonym gdzie może część pieniędzy ulokować w obligacje, prawa pochodne, a do tego w akcję(najlepiej spółek mających duży potencjał wzrostu). Więc skończ tu pie**olić o lokatach, nie ma z tego kokosów, to jest dobre jak chcemy sobie zabezpieczyć przyszłość, nic więcej.

o niczym takim nie mówiłeś, pisałeś o lokowaniu 70% w aktywa i 30% w (!)pasywa(!).

btw. wig20 vs lokaty. przy założeniu inwestowania w wig20 (bez dywident, czyli jakiś tam fundusz) i wybieraniu wcale nie najlepiej oprocentowanych lokat na rynku (7% brutto/rok).

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Wiadomość scalona: [time]Listopad 07, 2011, 09:58:44 am[/time]
Welth Solutions

sprawdziłem warunki inwestycji:
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

jak dla mnie wygląda to na idealny instrument dla zarządzających. nie twierdzę, że nie da się zarobić, ale opłaty są horrendalne.

Ok, źle się wyraziłem w pierwszym poście, zbyt duży skrót myślowy zastosowałem. Nie twierdzę że Lokaty Open Finance są złe, natomiast jest haczyk, ponieważ może Cię tam kusić wysoka stawka lokaty, jednak powinieneś zwrócić uwagę na koszty. Może lepiej będzie jak założysz zwykłą lokatę i kupisz jednostki funduszy bez prowizji.

Polecam także to:

http://www.open.pl/news/obligacje_banku_zamiast_lokaty_w_banku.html#
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: s00s w Listopada 07, 2011, 10:34:09 am
jakie koszty? nie ma żadnych, ja mówię o zwykłej lokacie bankowej.

np. takiej:
http://openonline.pl/lokata_turbo/
albo takiej:
http://www.getinbank.pl/dla-ciebie/inwestycje/lokata-miesiaca.html
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ryo w Listopada 07, 2011, 11:26:56 am
s00s, dawaj to z Wora; w sumie temat się zgadza :troll:

http://spoleczenstwo.newsweek.pl/nabici-w-koperte--czyli-jak-ukrasc-milion,83943,1,1.html

niezła akcja:)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 07, 2011, 12:14:42 pm
Nie miałem pojęcia że bank może zaksięgować kasę na koncie zanim ją przeliczy  :roll:
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Listopada 07, 2011, 12:22:32 pm
To tak samo jak notariusze. Zarabiają kosmicznie pieniądze za bzdury np. bycie świadkiem podpisywania umowy, albo za poświadczenie zgodności kopii dokumentu z oryginałem. Szkoda że jak nie masz notariusza w rodzinie, to nie masz szans na dopchanie się do 'tortu'.
Prawnicy jak się załapią do chociażby średniej kancelarii w większym mieście to mają kokosy. Na notariusz chyba nie tak najgorzej się dostać, gorzej na komornika.
Prawnicy jacy - po studiach, aplikanci, z uprawnieniami? Bo zależnie od odpowiedzi pracujesz za darmo, 1000-2000 lub rozsądną kasę (ale raczej rzadko kokosy), za to najlepiej po 12 godzin na dobę i pół weekendu... skończyć aplikację notarialną to też połowa sukcesu, bo musisz mieć zgodę na założenie kancelarii, jak jej nie masz to zasuwasz u jakiegoś starego notariusza. Jeśli chodzi o radców czy adwokatów to rynek w tej chwili jest tak nasycony, że trzeba się zastanowić czy warto poświęcać czas pieniądze i zdrowie, dodatkowo kosztem rodziny by zarabiać naprawde średnie stawki... Jak to się mówi "dobrze już było"
Oczywiście o osobach z uprawnieniami jak to ładnie nazwałeś, wtedy dopiero po około 8 latach nauki zaczynamy poważnie zarabiać na ogół. Chociaż oczywiście po znajomości lub szczęśliwie trafiając do dobrej kancelarii można bez aplikacji już nieźle zarobić. Wszystko zależy jak kancelaria prosperuje, czasem to naprawdę średnie zarobki można mieć po aplikacji ale na ogół nie jest tak źle i za te 5k da się wyżyć :P
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: svonston w Listopada 07, 2011, 13:13:26 pm
Nie miałem pojęcia że bank może zaksięgować kasę na koncie zanim ją przeliczy  :roll:
Beka straszna z tej akcji. Naprawde trzeba miec pusto w glowie, zeby zaufac obcej osobie, bo wchodzi i mowi WPLACE DWIESCIEPINDZIESIONT TYSIECY EURO JUTRO. :lol:
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Listopada 07, 2011, 14:19:10 pm
To tak samo jak notariusze. Zarabiają kosmicznie pieniądze za bzdury np. bycie świadkiem podpisywania umowy, albo za poświadczenie zgodności kopii dokumentu z oryginałem. Szkoda że jak nie masz notariusza w rodzinie, to nie masz szans na dopchanie się do 'tortu'.
Prawnicy jak się załapią do chociażby średniej kancelarii w większym mieście to mają kokosy. Na notariusz chyba nie tak najgorzej się dostać, gorzej na komornika.
Prawnicy jacy - po studiach, aplikanci, z uprawnieniami? Bo zależnie od odpowiedzi pracujesz za darmo, 1000-2000 lub rozsądną kasę (ale raczej rzadko kokosy), za to najlepiej po 12 godzin na dobę i pół weekendu... skończyć aplikację notarialną to też połowa sukcesu, bo musisz mieć zgodę na założenie kancelarii, jak jej nie masz to zasuwasz u jakiegoś starego notariusza. Jeśli chodzi o radców czy adwokatów to rynek w tej chwili jest tak nasycony, że trzeba się zastanowić czy warto poświęcać czas pieniądze i zdrowie, dodatkowo kosztem rodziny by zarabiać naprawde średnie stawki... Jak to się mówi "dobrze już było"
Oczywiście o osobach z uprawnieniami jak to ładnie nazwałeś, wtedy dopiero po około 8 latach nauki zaczynamy poważnie zarabiać na ogół. Chociaż oczywiście po znajomości lub szczęśliwie trafiając do dobrej kancelarii można bez aplikacji już nieźle zarobić. Wszystko zależy jak kancelaria prosperuje, czasem to naprawdę średnie zarobki można mieć po aplikacji ale na ogół nie jest tak źle i za te 5k da się wyżyć :P

No ja właśnie zwolniłem się z roboty, gdzie po 7 latach pracy na akord dorobiłem się choroby kręgosłupa,  wrzodów i zespołu wypalenia zawodowego. Teraz czekam aż kasa zacznie płynąć ;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: sieq w Listopada 07, 2011, 14:30:18 pm
słyszał ktoś o arbitrażu sportowym ?
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Listopada 07, 2011, 15:06:35 pm
Jak się ma dużo hajsu to czemu nie? Zysk z tego co pamiętam jest minimalny przy 3cyfrowych kwotach.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: sieq w Listopada 23, 2011, 08:26:26 am
jest nawet do tego program który mój kolega ostatnio spolszczył
z 5k euro miesięcznie można wyciągnąć 15% miesięcznie siedząc 3-4h przed kompem
w polskim prawie niema nic o arbitrażu sportowym jedynie ustawa hazardowa trochę namieszała i niektórych bukmacherów ma poza zasięgiem albo z ograniczeniami


Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Listopada 23, 2011, 08:56:24 am
Ja teraz niesamowicie dobrze trafiłem z pracą, umowa o pracę, darmowe obiady co dzień, weekend albo dodatkowo płatny albo odbierasz wolne w tyg. Chłopaki co tydzień organizują granie na hali w piłkę, kosza więc można się zapisać i rozruszać. Praca polega na udzielaniu pomocy przez telefon Helpdesk, a obsługuję sklepy które korzystają z naszego oprogramowania bo dostarczamy kasy i oprogramowanie do największych sieci w Polsce. Hajs >2000. Odsiaduję 8 h i ide do domu wolne weekendy i święta, w porównaniu do poprzedniej pracy gdzie musiałem siedzieć czasem po 14 h, przychodzić w święta i wszystko za 7,50 na rękę to jest raj :D Myślę, że jak na rozpoczęcie kariery zawodowej to mam bardzo dobry start, oczywiście jak zostanę po okresie próbnym :P
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: POK w Listopada 23, 2011, 16:10:45 pm
@Soul
Można by rzec: Wreszcie! :)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ryo w Listopada 23, 2011, 16:14:28 pm
Ja teraz niesamowicie dobrze trafiłem z pracą, umowa o pracę, darmowe obiady co dzień, weekend albo dodatkowo płatny albo odbierasz wolne w tyg. Chłopaki co tydzień organizują granie na hali w piłkę, kosza więc można się zapisać i rozruszać. Praca polega na udzielaniu pomocy przez telefon Helpdesk, a obsługuję sklepy które korzystają z naszego oprogramowania bo dostarczamy kasy i oprogramowanie do największych sieci w Polsce. Hajs >2000. Odsiaduję 8 h i ide do domu wolne weekendy i święta, w porównaniu do poprzedniej pracy gdzie musiałem siedzieć czasem po 14 h, przychodzić w święta i wszystko za 7,50 na rękę to jest raj :D Myślę, że jak na rozpoczęcie kariery zawodowej to mam bardzo dobry start, oczywiście jak zostanę po okresie próbnym :P
No i gites.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ma_niek w Listopada 23, 2011, 16:19:55 pm
Ja teraz niesamowicie dobrze trafiłem z pracą, umowa o pracę, darmowe obiady co dzień, weekend albo dodatkowo płatny albo odbierasz wolne w tyg. Chłopaki co tydzień organizują granie na hali w piłkę, kosza więc można się zapisać i rozruszać. Praca polega na udzielaniu pomocy przez telefon Helpdesk, a obsługuję sklepy które korzystają z naszego oprogramowania bo dostarczamy kasy i oprogramowanie do największych sieci w Polsce. Hajs >2000. Odsiaduję 8 h i ide do domu wolne weekendy i święta, w porównaniu do poprzedniej pracy gdzie musiałem siedzieć czasem po 14 h, przychodzić w święta i wszystko za 7,50 na rękę to jest raj :D Myślę, że jak na rozpoczęcie kariery zawodowej to mam bardzo dobry start, oczywiście jak zostanę po okresie próbnym :P

Jak sie wkreciles?
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 23, 2011, 16:27:31 pm
Help Deski są teraz popularne(sporo ofert pracy), niestety u mnie jak są takie oferty to głównie z językiem Włoskim i Francuskim. Dame it! Trzeba się doszkolić :P ;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Listopada 23, 2011, 16:35:08 pm
Mój kumpel pracuje teraz w firmie która zajmuje się rzeczami w stylu: Wyślij sms o treści Ania i pogadaj z seksowną  panienką. Już pomijam fakt, że kolesie tak naprawdę piszą z innym kolesiem, ale jak on mi mówi jacy ludzie tam piszą to śmiało się nadaje do "szokuje".
Przedwczoraj na przykład koleś przysłał mu smsa, że ma fantazję w której chce puknąć własną matkę...
Ziomek mówi że trzeba się tak z miesiąc przemęczyć a potem dostaje się wybór czy chce się dalej zadawać z takimi psycholami (bo inaczej tego nazwać nie można) czy woli być wróżką która rozsyła horoskopy itp.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 23, 2011, 16:35:28 pm
Dame it!

Z angielskiego też się podszkol.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 23, 2011, 17:07:49 pm
Ohhh. WOLNOŚĆ SŁOWA. Mogę sobie ten wyraz pisać jak mi się żywnie podoba, a Becet znowu płacze. :-?

Cytuj
- damn it
 
- damyd

- dame it

- dejmid


Nie pouczaj mnie. To taka rada na przyszłość. Mogłem się jednak spodziewać takiego zachowania po skrajnej prawicy. :-x
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 23, 2011, 17:37:22 pm
Pisanie z błędami to nie wolność słowa, tylko analfabetyzm - a dalsze bronienie swojej pomyłki to już skrajny debilizm. Popełniłeś błąd ponieważ pisze się "damn it" (dosłownie: "przeklinam to") a nie żadne "dame it" (dosłownie: "kobieta/dama to"). Na przyszłość nie próbuj wyskakiwać ponad swoje chłopskie pochodzenie szpanując słowami których znaczenia i pisowni nie rozumiesz, to nie będziesz się musiał potem tłumaczyć.  :troll:

Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Listopada 23, 2011, 17:41:48 pm
Na przyszłość nie próbuj wyskakiwać ponad swoje chłopskie pochodzenie szpanując słowami których znaczenia i pisowni nie rozumiesz, to nie będziesz się musiał potem tłumaczyć. 

Łyhhh...zapachniało zaśmierdziało Jarkiem.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 23, 2011, 17:59:13 pm
<limited popełnia kolejny błąd ortograficzny>
ja: popełniłeś błąd.
limited: NIE POUCZAJ MNIE! PŁACZESZ! SKRAJNA PRAWICA! HURR DURR
boban: ŚMIERDZISZ! KACZYŃSKI! HURR DURR

Dobra, piszcie sobie jak chcecie, ale potem niech się limited nie dziwi że roboty nie może znaleźć nawet na infolinii. :lol: Ja też bym analfabety który błędy tłumaczy wolnością słowa nie zatrudnił. EOT.

Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 23, 2011, 18:22:31 pm
@ Nasz forymowy Beczuś.

Jesteś w błędzie odnośnie pracy. To raz. Dwa, akurat z angielskiego to jestem bardzo dobry.

Trzy:

Cytuj
beczuś: popełniłeś błąd!!! Musimy powołać komisję śledczą. Do piekła z nim! Nikt nie może pisać jak chce! ARGHHH
limited: NIE POUCZAJ MNIE! PŁACZESZ! SKRAJNA PRAWICA! HURR DURR
boban: ŚMIERDZISZ! KACZYŃSKI! HURR DURR
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Listopada 23, 2011, 18:26:59 pm
limited, tak trudno się przyznać, serio?
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 23, 2011, 18:30:00 pm
Jeżeli czytasz to:

Dame it!
Z angielskiego też się podszkol.

i widzisz to:

beczuś: popełniłeś błąd!!! Musimy powołać komisję śledczą. Do piekła z nim! Nikt nie może pisać jak chce! ARGHHH

To potrzebujesz konsultacji nie tylko ze specjalistą od angielskiego, ale także z kimś, kto ci bałagan na strychu posprząta.

Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Listopada 23, 2011, 18:35:00 pm
@ windomearl

Do czego mam się przyznać, że celowo coś napisałem, macie mnie za takiego idiotę, przecież mogłem przed wpisaniem sprawdzić słowo np. w getionary.pl przed wpisaniem, gdybym nie wiedział, czy sami z siebie robicie idiotów?! :-?

@ beczuś

Ja się o swój bałagan martwić nie muszę, za to na Twoim miejscu, to a i owszem(najlepszy dowód dałeś w wątku FM4 vs GT5).

------

Zresztą nie mam ochoty ani czasu na udowadnianie że białe jest białe a czarne jest czarne, czy też że białe jest czarne a czarne jest białe.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Listopada 23, 2011, 18:40:23 pm
Do czego mam się przyznać, że celowo coś napisałem, macie mnie za takiego idiotę, przecież mogłem przed wpisaniem sprawdzić słowo np. w getionary.pl przed wpisaniem, gdybym nie wiedział, czy sami z siebie robicie idiotów?!

To juz sobie sam odpowiedz.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Listopada 23, 2011, 18:49:07 pm
Ja teraz niesamowicie dobrze trafiłem z pracą, umowa o pracę, darmowe obiady co dzień, weekend albo dodatkowo płatny albo odbierasz wolne w tyg. Chłopaki co tydzień organizują granie na hali w piłkę, kosza więc można się zapisać i rozruszać. Praca polega na udzielaniu pomocy przez telefon Helpdesk, a obsługuję sklepy które korzystają z naszego oprogramowania bo dostarczamy kasy i oprogramowanie do największych sieci w Polsce. Hajs >2000. Odsiaduję 8 h i ide do domu wolne weekendy i święta, w porównaniu do poprzedniej pracy gdzie musiałem siedzieć czasem po 14 h, przychodzić w święta i wszystko za 7,50 na rękę to jest raj :D Myślę, że jak na rozpoczęcie kariery zawodowej to mam bardzo dobry start, oczywiście jak zostanę po okresie próbnym :P

Jak sie wkreciles?

Kolega mi dał znać, że szukają i wysłałem CV. Akurat u mnie językowych wymogów nie ma, ale trzeba choć trochę się znać na informatyce i sieciach. Nie mówię, że wiem dużo(bo wiem gówno :P ), ale z paroma rzeczami miałem na studiach czy prywatnie styczność przynajmniej na stopniu podstawowym i jakoś się udało. Nie było typowej rozmowy tylko gościu miał taki teścik i tak weryfikowali ;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 23, 2011, 18:49:56 pm
macie mnie za takiego idiotę

(http://img14.imageshack.us/img14/9595/entms.jpg)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Listopada 23, 2011, 18:51:50 pm
W sumie to jestem tam najmłodszy większość wiary już po studiach, albo >30 :P
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Kert w Listopada 23, 2011, 19:17:09 pm
Ponad 30 lat i Helpdesk? Zawsze myślałem, że na takich stanowiskach obsadza się pracowników w przedziale wiekowym 18-24. Chyba, że hajs jest rzeczywiście dobry, to nie ma co się dziwić. Dla mnie taka robota nie trafia, ledwo znajomym mogę cokolwiek wytłumaczyć bez korcenia, żeby zrobić to samemu, a co dopiero udzielać porad na odległość przez telefon obcym ludziom, którzy w sporej części mają blade pojęcie (zależy od grupy docelowej), a rady w stylu "komputer podłączony do prądu działa lepiej" nie są rzadkością. Szlag by mnie trafił po jednym dniu.

A jak wygląda to w przypadku, gdy nie możesz odpowiedzieć na zadane pytanie z powodu niewiedzy? Poznałem kiedyś typa, który pracował na linii wsparcia technicznego Autodesku, szło mu nieźle, dopóki ktoś bardziej kumaty zadzwonił i zapytał o problem w kodzie makro i autoLISP w AutoCadzie. Aż się chłopak zapowietrzył. Dostał później ostrą reprymendę od przełożonego. Nie wiem, może to stek bzdur (nie siedzę w temacie), ale to dość ciekawe.

Generalnie propsy Soul, bo jak na pierwszą robotę w kierunku swoich upatrywań zawodowych, z opisu wynika, że nieźle trafiłeś.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Ogur w Listopada 23, 2011, 19:19:24 pm
Ostatnio widziałem fajnego screenshota z chata obługi Origin. Gostek tłumaczy problem, a dziewczyna mu radzi, żeby zrestartował aplikację (co jednocześnie zakończy ich rozmowę). Spoko robota.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Kert w Listopada 23, 2011, 19:29:24 pm
Grunt to spryt. Nie takie rzeczy kiedyś się słyszało na infolinii neostrady.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Listopada 23, 2011, 19:32:32 pm
Ponad 30 lat i Helpdesk? Zawsze myślałem, że na takich stanowiskach obsadza się pracowników w przedziale wiekowym 18-24. Chyba, że hajs jest rzeczywiście dobry, to nie ma co się dziwić. Dla mnie taka robota nie trafia, ledwo znajomym mogę cokolwiek wytłumaczyć bez korcenia, żeby zrobić to samemu, a co dopiero udzielać porad na odległość przez telefon obcym ludziom, którzy w sporej części mają blade pojęcie (zależy od grupy docelowej), a rady w stylu "komputer podłączony do prądu działa lepiej" nie są rzadkością. Szlag by mnie trafił po jednym dniu.

A jak wygląda to w przypadku, gdy nie możesz odpowiedzieć na zadane pytanie z powodu niewiedzy? Poznałem kiedyś typa, który pracował na linii wsparcia technicznego Autodesku, szło mu nieźle, dopóki ktoś bardziej kumaty zadzwonił i zapytał o problem w kodzie makro i autoLISP w AutoCadzie. Aż się chłopak zapowietrzył. Dostał później ostrą reprymendę od przełożonego. Nie wiem, może to stek bzdur (nie siedzę w temacie), ale to dość ciekawe.

Generalnie propsy Soul, bo jak na pierwszą robotę w kierunku swoich upatrywań zawodowych, z opisu wynika, że nieźle trafiłeś.

Akurat ten helpdesk cechuję to, że wszędzie są połączenia zdalne, więc tłumaczenie ogranicza się do "proszę wyłączyć/włączyć modem albo kasę bądź proszę włączyć od nowa komputer" czasem i na tym można zmarudzić 20 min bo są ludzie starsi, a nikt ich z tego nie szkoli. Reszte robimy sami, a oni mają nam po prostu nie przeszkadzać. Co do niewiedzy na razie moja wiedza jest na najniższym poziomie, jakiś błąd odnośnie bazy danych cokolwiek i jestem zagięty i tak bywa nawet ze starymi pracownikami, tutaj telefony się nie powtarzają tu co chwilę coś ktoś aktualizuję, baza się wysypuje coś ktoś gdzieś zmieni także co telefon to może być nowy hardcore. Jeśli czegoś nie wiem to są osoby które mi pomagają, jeśli oni czegoś nie wiedzą zwracają się do innych wiesz każdy problem da się jakoś rozwiązać. A jak ktoś mnie spyta o kod programu czy inne takie no to sory, niech pogada z programistami. Co do wieku, no przedział wiekowy jest mniej więcej taki jaki podałeś z tym, że większość koło 24 raczej, a ja tak jak wspomniałem jestem najmłodszy 1990 :D, parę osób jest tak koło 30. Teraz jak zostanę w tej pracy odłożę sobie na kurs CISCO + nabędę trochę wiedzy i doświadczenia i lecimy z tym dalej, a kiedyś może i będę administratorem jakiejś sieci :D
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Kert w Listopada 23, 2011, 19:45:28 pm
Jeśli idzie o administrowanie siecią i sprzętową opieką np. w biurowcach (zależy, jakie firmy w nich siedzą), to natężenie głupich pytań podobno jest największe, choć tym nie zajmuje się główny administrator, a chłopaki na niższych szczeblach i tzw. "praktykanci". W biurowcu, gdzie siedzieli mili panowie od netu i mieli na prawdę lux warunki, a obok gnieździli się praktykanci w pokoju stylem i gabarytami jedynie lekko odbiegającym od pierdolnika na szczotki. Ciężkie życie świeżaków, niezależnie od branży. Chyba, że ma się żydowskie nazwisko i trzyma za jaja prywatność połowy globu.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Listopada 27, 2011, 22:18:25 pm
http://wyborcza.pl/1,75480,10702306,Studiuj__dziecko__do_czterdziestki.html troszkę tendencyjnie, ale to kolorowe życie środowiska GW;)
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Listopada 27, 2011, 22:40:26 pm
Cytuj
Co mnie interesowało? Praca z ludźmi w jakiejś międzynarodowej firmie, ale nie w korporacji, gdzie siedzisz i wstukujesz cyferki do Excela.
:lol:

Już widywałem takie artykuły. Cóż powiedzieć? Wielu myśli, że po studiach usiądą przy telefonie i sam zadzwoni. Ja się tylko cieszę, że końcem gimnazjum zapaliła mi się pewna lampeczka, która teraz bardzo jasno świeci. Podobnie przekażę swoim dzieciom.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Listopada 27, 2011, 22:46:25 pm
Wkurwiają mnie takie artykuły. Bez przerwy piszą jedno i to samo, o czym wszyscy już dawno wiedzą i nie ma na to żadnego wpływu. Taka już specyfika "kapYtalizmu".
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lipca 25, 2015, 22:13:45 pm
http://www.wykop.pl/link/2670573/wielka-deklaracja-zarobow-2015-bez-sciemy-podajemy-i-dyskutujemy/

Polecam, niezle kwoty.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Lipca 25, 2015, 23:01:56 pm
Szczerze, to najbardziej mnie szokuja te dolne kwoty, szczegolnie jak ktos pisze 9 lat doswiadczenia w technicznej robocie i < srednia krajowa...
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Kert w Lipca 26, 2015, 00:49:48 am
Szczerze, to najbardziej mnie szokuja te dolne kwoty, szczegolnie jak ktos pisze 9 lat doswiadczenia w technicznej robocie i < srednia krajowa...
Dlatego takie zestawienia są dobre, mają moc motywacyjną, aby ruszyć się i poszukać czegoś lepszego.

Ogólnie obraz wychodzi jak zwykle na ten od zawsze znany. Nie kochasz matematyki i/lub nie masz ścisłego umysłu lub smykałki do techniki = powoli skrobiesz ciągnąc do pierwszego, a przykładowo ktoś przecież musi uczyć nasze dzieci, czy opiekować się chorymi.
To oczywiście utopia, ale uważam, że każdy normalnie i uczciwe pracujący człowiek ma prawo do godnego życia, a nie skakania do kasy po drobne, gdy tymczasem inny wydaje to na cukierki.
Aha, i pokój na świecie. Dziękuję szanownemu jury.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Lipca 26, 2015, 01:04:06 am
http://www.wykop.pl/link/2670573/wielka-deklaracja-zarobow-2015-bez-sciemy-podajemy-i-dyskutujemy/

Polecam, niezle kwoty.
Trzeba być niezłym debilem, żeby napisać coś takiego:

Cytuj
Architekt IT, licencjat, z 3 lata doswiadczenia, poza Polska, troche ponad 19 000zl.

Nie ma kraju, nie ma waluty, żadnego porównania. Cebulowy lans 100%.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Lipca 26, 2015, 10:02:43 am
Tutaj to wszystko zalezy co ten ziomeczek mial na mysli. Bo ja w pewnym sensie tez pracuje poza Polska a nie widze powodu dla ktorego moje zarobki mialbym podawac w innej walucie. Tak ze Lupi, z tym debilem to troche przeginka moim zdaniem.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Lipca 26, 2015, 10:12:01 am
nie widze powodu dla ktorego moje zarobki mialbym podawac w innej walucie
Bo inne koszty zycia? Dajmy na to, ze dostajesz 7k, mieszkanie wynajmujesz pewnie za max 1000. Za 1000-1500 zl nie wynajmiesz nic w zachodniej Europie.

Nie zyjesz za granica tylko w PL, wiec oczywistym jest, ze Twoje zarobki powinny byc w PLN dlatego ja nie widze zwiazku przy zalozeniu, ze typ mieszka poza krajem.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Lipca 26, 2015, 10:15:15 am
A jak za mieszkanie/hotel placi firma? Z wydatkow zostaje tylko obiad jakis, chyba, ze ktos lubi pojsc w tango w delegacji.

No i wlasnie zalezy co znaczy "poza Polska". Jesli tylko pracuje, to mysle, ze spoko moze tak podawac, ale jesli jak mowisz mieszka rowiez tam, to juz wtedy bez sensu podawac hajsy w zlotowkach bez zadnego info gdzie co i jak. Tyle.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Lipca 26, 2015, 10:23:28 am
Szczerze, to najbardziej mnie szokuja te dolne kwoty, szczegolnie jak ktos pisze 9 lat doswiadczenia w technicznej robocie i < srednia krajowa...
znajoma typiara 40+ jako mgr fizjoterapii ma dodatek stażowy za 10 lat pracy 200zł  :roll: Nic tylko wstawać o 6 rano z wyra.

SZMATY JESZCZE ORGANIZUJĄ SPECJALNE SPOTKANIA DLA OSÓB WYPALONYCH ZAWODOWO. W stanach zaś każdy szanujący się pracodawca dba o zdrowie psychiczne ( a bardziej jego wydajność w pracy) i wysyła ich na regularne badania anty depresyjne. Marks w grobie pewnie zaśmieje się z tych obyczajów, ale mnie jako człowieka niezwykle wrażliwego troszkę niepokoi to, że społeczeństwo powoli staje się tykającą bombą a ataki agresji w miejscach publicznych czy w szkołach niestety ale nie należą do rzadkości. Presja ciśnie na ryj i to zdrowo.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lipca 26, 2015, 11:11:20 am
Szczerze, to najbardziej mnie szokuja te dolne kwoty, szczegolnie jak ktos pisze 9 lat doswiadczenia w technicznej robocie i < srednia krajowa...

Jeśli się uczepił budżetówki to nic dziwnego. Tam dyrektor z kilkunastoma osobami pod sobą może nie dobić do 3000zł/m.
Tytuł: Odp: Money making..
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Lipca 26, 2015, 11:23:28 am
No nie tylko w budzetowce takie zarobki, bylo tam wiecej przykladow.