Czy Corsair świętuje urodziny Cyberpunk 2077? Jeszcze jak!
Corsair ponownie przyłącza się do celebracji urodzin gry polskiego studia i wypuszcza limitowaną serię sprzętów Cyberpunk 2077: Arasaka Edition.
Już ponad 5 lat minęło od premiery gry Cyberpunk 2077, stworzonej przez nasze rodzime CD Projekt Red i choć początki miała naprawdę wyboiste, tak wraz z upływem czasu dojrzała niczym dobre wino . Dodatek Widmo Wolności przypieczętował tylko sukces, jaki produkcja ostatecznie odniosła, a fani jeszcze długo będą wychwalać Idrisa Elbę pod niebiosa za rolę agenta NUSA. Tego typu droga, od tragedii po niezaprzeczalny tryumf, zdecydowanie wymaga odpowiedniego upamiętnienia, a jak lepiej utrwalić legendę, niż poprzez stworzenie czegoś niezwykłego?
Z podobnego założenia musieli wyjść zarówno przedstawiciele firmy Corsair, jak i Redzi, czego efektem było pokazanie światu trzech akcesoriów, to jest myszki, klawiatury oraz podkładki. Sprzęty te są znane i najwidoczniej lubiane przez kupujących, jako że poprzednia współpraca, w ramach której wypuszczono linię produktów inspirowanych Wiedźminem 3 , korzystała z tych samych modeli. Choć nie powiem, wolałbym jednak zobaczyć to logo Arasaki na modelu bardziej przystającym do korporacyjnego przepychu, jak chociażby sprawdzany ostatnio przez Rafała Vanguard Pro 96 .
Które sprzęty dostępne są w edycji limitowanej?
Obecnie byłaby to jedynie klawiatura mechaniczna 75%, K65 Plus Wireless, a także podkładka MM300 2XL, które kupowane pojedynczo kosztują 948 złotych, ale w zestawie cena jest niższa o 99 złotych. Cóż, przynajmniej wysyłka jest darmowa, więc Trauma Team będzie mogła zostawić nam kawałek nerki do funkcjonowania. Myszka M75 z kolei jest niedostępna, co prawdopodobnie wynika z tego, że po prostu się wyprzedała, co jest niezłą wiadomością jak na fakt, że kosztowała pewnie tyle samo, co Wiedźmińska wersja (czytaj: 549 złotych).
Sprzęt marki jest drogi, ale jakościowy, co niejednokrotnie zresztą wykazaliśmy w przeprowadzonych przez nas testach. Nie inaczej jest więc zapewne i w tym przypadku, a do tego trzeba przyznać, że przebitka względem bazowych wersji sprzętów nie jest aż tak zauważalna. Jeśli bowiem kupować każde z urządzeń osobno, to limitowana edycja wyjdzie drożej o jakieś 100 złotych, co przy cenie całości nie wydaje się przesadnie zatrważającą kwotą.
- Corsair
Przeczytaj więcej na podobne tematy:
• Recenzja Razer Wolverine V3 Pro 8K. Niby klasa premium, ale… - 25.01.2026 11:00
• Corsair K55 Core RGB TKL – tanio i markowo - 23.01.2026 15:54
• Marathon to nie tylko gra — przed Wami DualSense i Pulse Elite inspirowane produkcją Bungie! - 19.01.2026 18:59
• Razer x BLACKPINK. Róż, styl i k(l)asa - 19.01.2026 07:45


Komentarze
Dodaj nowy komentarz: