Destiny 2 od weteranów z Bungie to sequel znanego i cenionego MMO FPS w postaci Destiny. Produkcja od początku zmagała się z problemami dotyczący między innymi balansu i braku poważnej zawartości po zakończeniu fabuły. Kolejne patche to naprawiały, to psuły następne elementy tytułu powodując wśród fanów prawdziwą huśtawkę nastrojów. Mimo tych wszystkich zawirowań produkcja zdołała się jednak obronić i jest dalej rozwijana o kolejne dodatki oraz nową zawartość.

Dziś o 19:00 zadebiutować ma właśnie następny z nich — przenoszący nas na mroczny księżyc wypełniony okropieństwiami Destiny 2: Shadowkeep. O jego premierze pisaliśmy już wcześniej, żaląc się na jego ogromny rozmiar jaki zajmie na dysku —  Destiny 2 z nowym dodatkiem zajmie ponad 150GB!. Oprócz tradycyjnej kampanii fabularnej zapewnia on także sporo nowości. W tym między innymi świeże klasy postaci i oczywiście nowe, potężne przedmioty.

Gwóźdź programu stanowi jednak nie samo DLC, a darmowa wersja gry, jaka wraz z nim pojawi się na wszystkich platformach. Destiny 2: New Light, bo tak nazywać się ma pozbawiona opłat edycja, ma zaoferować graczom naprawdę sporo zawartości w tym płatne dotychczas dodatki Warmind oraz Curse of Osiris, a nawet część elementów z wydanego w ubiegłym roku DLC Forsaken, które swego czasu kosztowało nawet 145 złotych. To idealna okazja by gracze dotychczas niezaznajomieni z tytułem, acz nim zainteresowani mogli spróbować swoich sił w futurystycznej strzelaninie.

Niestety w tej pełnej zawartości wirtualnej beczce miodu znalazła się też łyżka dziegciu. Fani darmowej wersji chcący poznać warstwę fabularną tytułu pozbawieni zostaną nie tylko, co dość naturalne, kampanii najnowszego DLC Shadowkeep, ale także misji głównych poprzedniego dodatku Forsaken, który trzeba będzie zakupić osobno. Na szczęście dzięki nowej polityce producenta dotyczącej poszczególnych DLC jego cena powinna być znacznie bardziej przystępna niż premierowe 150 złotych.

Przy okazji wywiadu z IGN deweloper wspomniał też o swoich planach rozwoju gry, a te są naprawdę imponujące. Twórcy chcą rozwijać swoje dzieło jeszcze przez wiele lat, oferując całe mnóstwo nowej zawartości, a w przygotowaniu ma być także odpowiednia wersja gry na konsole nowej generacji. Ponadto CEO studia postawił sobie niezwykle ambitny cel w postaci uczynienia z Bungie „jednej z najlepszych stawiających na rozrywkę firm” do 2025 roku.

Warto również zaznaczyć, iż ostatnimi czasy wokół samej gry przeszło prawdziwe trzęsienie ziemi. Kilka miesięcy temu Amerykański deweloper zerwał współpracę z dotychczasowym wydawcą w postaci Activision Blizzard, co spowodowało również exodus z platformy Battle.net tego ostatniego i spore zamieszanie z lądowaniem tytułu na Steam, gdzie nieśledzący na bieżąco newsów gracze mogli stracić swoją postać wraz z ekwipunkiem.

Destiny 2: Shadowkeep oraz Destiny 2: New Light zadebiutują dzisiaj o godzinie 19:00 na platformach PS4, Xbox One oraz PC w polskiej wersji językowej.