Znasz już nasz Growy Radar Cenowy?
Znasz już nasz Radar Cenowy? Znajdziesz tam najniższe ceny gier spośród 40+ sklepów internetowych »
News

God of War Ragnarok - którą platformę wybrać?

Wiemy już z recenzji, że nowa przygoda Kratosa nie zawiedzie, ale czy warto inwestować w wersję PS5?

O północy z wtorku na środę odbędzie się premiera najważniejszego hitu tego roku na PlayStation - God of War: Ragnarok. Do możliwości zagrania pozostało już więc nieco ponad dzień i to jest ten moment, w którym należy podjąć decyzję - wybrać wersję na PS4 czy PS5?

GoW:Ragnarok niestety należy do tej części gier, które Sony postanowiło wydawać na dwie platformy, jak chociażby Gran Turuismo 7 czy Horizon: Forbidden West. Każda z nich oferowała przez to niewielkie zmiany względem PS4, oferując głównie szybsze wczytywanie, czy większą ilość klatek na sekundę. GT7 nawet kusi się bardzo wybiórczo na ray tracing - ale nie ma tutaj nic, co rzucałoby nas na kolana.

Okazuje się, że w przypadku God of War Ragnarok różnice są jeszcze mniejsze. Oczywiście zauważymy bez problemu różnicę między FullHD na podstawowym PS4 i 4K na PS5, problem jednak w tym, że odpalając wersję z PS4 na nowszej konsoli dostaniemy na start lepszą wersję z PS4 Pro, a ta już nie różni się tak bardzo między generacjami i z racji niższej ceny można by po nią śmiało sięgać, gdyby nie brak trybu 60 FPS. Poza tym, wersja z PS5 co prawda wyciąga wyższe rozdzielczości, ale są to już takie różnice, których 2-3 metry od telewizora nie widać - nie ma natomiast różnic na pozostałych polach. Głównie sprawą faktu, że w GOW choćby się chciało, nie bardzo jest gdzie wcisnąć chociażby Ray Tracing (no na siłę w wodzie), a gra jest tak duża (100 GB), że nie silono się już na jakieś znacznie lepsze tekstury dla PS5. Co gorsza, nordycka przygoda niemal nie czerpie korzyści z dysku SSD, z racji bowiem na tunelowość i liniowość lokacji, już w czasach PS4 gra ta raczyła nas ekranem ładowania tylko na samym starcie, a resztę skrzętnie przykrywała drzwiami, tunelami i windami. Ta sztuczka jest więc na PS5 nawet gdy konsola wczyta już dane (bo Kratos i tak musi przejść przez dane zawężenie etapu) i jedyna różnica to 10 zamiast 30 sekund po wczytaniu save'a.

Największą różnicą jest więc fakt, że na PS5 gra oferuje nawet 120 klatek, ale tylko w trybie wydajności (1440p) i oczywiście najlepiej z VRR, żeby nie otrzymać rwanego obrazu. Przy 60 FPSach na PlayStation 5 nie ma jednak mowy o pełnym 4K przez cały czas, chociaż gdzie się da, tam gra dociąga jak najbliżej takiej rozdzielczości. Widać więc, że dzięki postawieniu bardziej na poprzednią generację udało się wyciągnąć sporo - nie jest jednak powiedziane, że za kilka miesięcy, w wyniku optymalizacji, wymarzone 4K+60FPS nie pojawi się jednak na PS5, a i inne tryby coś tam zyskają. Horizon pokazał, że premiera nie oznacza końca optymalizacji i są jeszcze szanse na pewne poprawki w ciągu 5-6 miesięcy.

Pełna lista trybów dostępna jest poniżej i przyprawia o niemały zawrót głowy, aby je rozwikłać:

Z testów jakie znalazłem w sieci wynika, że PS4 Pro w trybie performance, z odblokowanym klatkażem, dobija do 45-48 klatek na sekundę. Ostatecznie więc, jeśli nie zależy wam na 60 FPSach, a w większości gier nie widzicie rozdzielczości między 1440-1660p i pełnym 4K (2080p), wersja z PS4 powinna spisać się świetnie również na PS5 (zwłaszcza, że odpowiednio inwestując w doładowania PSN zjedziemy z jej ceną do ok. 260zł). Jeśli jednak zasmakowaliście już 60 klatek na nowej generacji i nie potraficie grać inaczej - lepiej chyba dopłacić te 30zł różnicy.

Premiera God of War: Ragnarok w środę o 00:01 i patrząc na średnią ocen na poziomie 94/100 (tę samą ocenę miała poprzednia część) można być pewnym, że dostaliśmy hit - podobną historię oferującą zmiany w gameplayu i znacznie więcej do odkrywania, ale niestety przez doskonałość poprzedniej części nie będącej już rewolucją. Ale przecież od dobrej gry i jeszcze lepszej kontynuacji, wolimy dostać za każdym razem najlepsze pozycje, prawda?

Platformy:
Czas czytania: 4 minut, 34 sekund
Niedawno pisaliśmy też o...

Final Fantasy XVI z bardzo krótką wyłącznością na PlayStation

arrow-right
arrow-right

Wideorecenzja: Scorn

Komentarze
...
83.20.***.*** • #1
maniekmaniu
19 dni temu

Kolejna gra pokazuje, że jak ktoś ma PS4/Pro to nie ma sensu przesiadać się jeszcze na PS5.

odpowiedz
...
193.163.***.*** • #2
gnysek
19 dni temu

Jak masz zwykłe PS4 to jest sens jak najbardziej, ja mam premierową konsolę i kończę wszystkie gry właśnie na PS5, żeby ogrywać ich "Pro" wersje. Jak masz Pro - faktycznie, dopiero w 2023 zacznie się opłacać ją mieć, gdy wyjdą pierwsze gry jedynie na nową platformę.

odpowiedz
...
83.20.***.*** • #3
maniekmaniu
18 dni temu

No ja czekam na PS5slim. Przy TV nie mam aż tak dużo miejsca. XsX się zmieścił. Z PS5 nie ma szans.

odpowiedz
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.


Treści sponsorowane / popularne wpisy: