O Stadii i związanych z nią wpadkach w internecie ostatnio naprawdę głośno. Zaledwie wczoraj informowaliśmy Was o konieczności pobrania patcha (!) do gry uruchamianej przez internet na platformie Google w artykule —  Żeby zagrać w NBA2K20 na Google Stadia musisz... pobrać aktualizację gry. Amerykański gigant uporczywie próbuje ze wszech miar ratować swoją platormę podejmując coraz to nowe kroki.

Okazuje się, iż Google zatrudniło niedawno kilku deweloperów pracujących poprzednio nad grami z cenionej serii Assassin's Creed. Co ciekawe obyło się to bez żadnej oficjalnej informacji na temat. Fakt zmiany miejsca pracy omawianych osób pierwsi zauważyli dopiero redaktorzy z VGC , którzy zdecydowali się tą informację upublicznić. Gracze szybko zweryfikowali profile deweloperów w serwisie LinkedIn, co pozwoliło jednoznacznie potwierdzić, iż transfer rzeczywiście miał miejsce.

Do firmy dołączył między innymi Sébastien Puel, jaki w Ubisoft zajmował stanowisko producenta wykonawczego od niemal 10 lat. Mężczyzna miał spory wkład w serię z asasynami w tle, a w nowej firmie piastuje urząd dyrektora generalnego.

Kolejny zdobyty pracownik to Francois Pelland, niegdyś dyrektor wykonawczy Ubisoft Quebec. We francuskim przedsiębiorstwie odpowiadał między innymi za produkcję chłodno przyjętego Assassin's Creed Syndicate, teraz jego zadaniem jest nadzór nad projektem gry strategicznej mającej zadebiutować na Google Stadia.

Listę zamyka Mathieu Leduc. Pracownik poprzednio piastował stanowisko głównego grafika podczas prac nad Watch Dogs i dokładnie taką samą rolę otrzymał w swoim nowym miejscu pracy.

Warto wspomnieć, iż to nie pierwszy dawny pracownik Ubisoft, jakiego zatrudnili Amerykanie podczas prac nad Google Stadia. Wcześniej do firmy dołączyła Jade Raymond, teraz wicedyrektor działu gier Google, wcześniej zajmowała się między innymi Assassin's Creed 2.

Korporacja pomimo ogromnej krytyki swojej streamingowej platformy wyraźnie nie zamierza odpuścić i stara się ratować projekt wszelkimi możliwymi sposobami. To czy okaże się to skuteczne, przekonamy się już w najbliższym czasie, gdy kreowany przez wielu na lidera streamingu gier xCloud opuści fazę beta i rozpocznie z platformą Google pełnoprawną rywalizację.