Spektakularna kariera serii Mass Effect bijącej niegdyś rekordy sprzedaży zakończyła się niespodziewanie na wielokrotnie krytykowanym (często niesłusznie) wydanym w 2017 roku. Gra czerpiąca całymi garściami z niezwykle wysoko ocenianej trylogii stała się wówczas pośmiewiskiem internetu za sprawą dużej ilości błędów i katastrofalnej wpadki z animacjami żeńskiej bohaterki.

Od tego czasu o kolejnych grach z serii zrobiło się bardzo cicho. Studio niegdyś je tworzące wpadło w poważne tarapaty za sprawą koszmarnie słabego Anthem, którego stara się łatać do dziś, a w planach ma także produkcję czwartej części innej serii — Dragon Age. Wydawałoby się, że nie ma więc na co czekać, lecz nadzieje fanów na jakąś wiadomość dotyczącą kosmicznej marki odżyły po tajemniczym tweecie z oficjalnego konta dewelopera:

Wiadomość to spora dawka nostalgii dla fanów serii, zawiera bowiem ikoniczny dla gry utwór muzyczny i fragment intra z pierwszej części gry. Jeśli informacje zebrać w całość, to sugerowałoby to jakiś remaster starszych odsłon cyklu, być może nawet w 4K, a nawet 60 FPS. Idealnie wpasowywałoby się to w nastroje fanów, którzy o odrestaurowanie trzech pierwszych części gry wiercą deweloperowi dziurę w brzuchu od paru ładnych lat. Bo skoro nawet tak mało popularne gry jak Vanquish otrzymują remaster —  Bayonetta i Vanquish zmierzają na Xbox One. Remastery obsłużą nawet 4K 60 FPS, to dlaczego prawdziwe hity ze średnimi ocenami ponad 85/100 nie mogłyby się w odświeżonej formie pojawić?

Niestety w przypadku tego studia nie jest to takie pewne. Twórcy już raz droczyło się bowiem z fanami przy tweecie dotyczącym Dragon Age BioWare zapowiada event związany z Dragon Age 4. Fani martwią się o jakość tytułu i finalnie nie wyszło z tego nic ciekawego, a osiągnięty efekt był wręcz odwrotny do zamierzonego. Zdenerwowani takim obrotem spraw gracze wylali jeszcze na dewelopera pomyje za podnoszenie hajpu bez wyraźnego powodu. Może się więc okazać, że wspomniana tajemnicza wiadomość to kolejna „akcja bez pokrycia”, a na nową grę albo chociaż remaster nie mamy co liczyć, ale zawsze pozostaje nadzieja, iż tym razem będziemy świadkami miłej niespodzianki.