Głodni kolejnych remasterów kultowych tytułów na Switch? Mamy dla Was świetną wiadomość. Najprawdopodobniej już niedługo na popularnym pstryku wylądują przenośne wersje Saints Row IV, a także pakiet gier Bioshock: The Collection.

Pierwszy z nich dostrzeżono w bazach dwóch francuskich sklepów skąd zostały już co prawda usunięte, ale ciężko tu mówić o przypadku. Pakiet BioShock: The Collection w wersji na Nintendo Switch z kolei pojawił się bazie danych tajwańskiej organizacji klasyfikującej gry pod względem wiekowym, toteż nadchodzącej premiery możemy być niemal pewni.

Saints Row IV: Re-Elected

Niegdyś ciężko było znaleźć gracza, który by o Saints Row nie słyszał. Dziś to seria nieco zapomniana, choć w świadomości starszych stażem graczy wciąż obecna. Przez lata gry z tego cyklu sprzedawały się w ogromnych nakładach popularnością zawstydzając czasami nawet produkcje od dużo większych firm, lecz po spektakularnej porażce ostatnie części gry o tytule na długo zapomniano, aż do ubiegłego roku —  Nowy Saints Row może zadebiutować w 2020 roku. Wydawca ujawnia nowe informacje.

Na Switch możemy liczyć na remaster czwartej części gry tj. Saints Row IV: Re-Elected zawierający w pakiecie również niesławny Saints Row: Gat out of Hell. Produkcja kontynuuje historię gangu tytułowych „świętych”, którzy pakują się w coraz bardziej niebezpieczne sytuacje podczas gdy nad Ameryką wisi widmo ataku kosmitów.

Gra obfituje w zabawne i często absurdalne motywy, które w połączeniu ze sporą dawką satyry i w ciekawym sposobem wyśmiewania mechanik zawartych w innych tytułach stanowią niezwykle atrakcyjną mieszankę, która przyciągała niegdyś setki tysięcy ludzi na wiele godzin.

Tytuł w wersji zremasterowanej zadebiutował już w 2015 roku na PS4 i Xbox One.

BioShock: The Collection

Marka ta również nie ma się ostatnimi czasy najlepiej. Jeszcze 7 lat temu ostatnią grę z serii tj. BioShock: Infinite stawiano na równi z najlepszymi tytułami wszech czasów, ukazując ją jako prawdziwą perłę do naśladowania, a dziś po studiu projektującym te wspaniałe tytuły nie ma już śladu. Tym bardziej warto zapoznać się więc z kolekcją aż trzech gier z serii BioShock, z której każda zgarnęła wysokie oceny tak graczy, jak i recenzentów.

Seria czerpie całymi garściami z dawnego hitu — System Shock 2, który stał się pod względem mechanik i klimatu niejako dla BioShock podstawą (zbieżność w nazwie nieprzypadkowa). Dwie pierwsze odsłony cyklu skupiają się na opowiedzeniu historii upadku podwodnej utopii Rapture. Po ogarniętym wojną zrujnowanym mieście błąkają się dziesiątki koszmarnie zmutowanych stworzeń uzależnionych od odkrytej przez badaczy substancji z dna oceanu umożliwiającej uzyskanie nadludzkich zdolności.

BioShock: Infinite z kolei opowiada w wielu aspektach podobną, choć nie taką samą historię. Lądujemy bowiem w powietrznej metropolii, z której za sporą sumę pieniędzy mamy wydostać pewną kobietę z pilnie strzeżonego więzienia. Podczas naszych wędrówek poznamy wiele tajemnic i odkryjemy spisek mogący zagrozić całemu miastu.

Kolekcja w zremasterowanej wersji trafiła już na PC, PS4 oraz Xbox One w 2016 roku.