Moim zdaniem, to nie jest trudnym zrozumieć tutaj co się stało (ale nie jest to równoznaczne z bronić
) BP jest kolejną ofiarą miotły live service w sony
Ja wiem, jak i sporo ludzi (patrząc po tym co piszą), że cały ruch GaaS miał na to wpływ. Niemniej nawet, gdy weźmie się to pod uwagę, ta decyzja wciąż nie ma sensu.
Studio nie było duże, projekty, które mogli realizować, nie musiały trwać pięć lat. To inna skala kosztów. Do tego pracowali tam utalentowani ludzie, zwłaszcza część techowa. Sony posiada innych devów, którzy wtopili, także w GaaS. Mimo to, nie zostali zamknięci (całe szczęście). Są takie studia, które od wielu lat niczego nie zrobiły i spora część ludzi widziała właśnie je jako możliwe ofiary (Media Molecule, Bend). Zamknięcie ich miałoby więcej sensu i byłoby bardziej zrozumiałe.
Może Bluepoint samo się zaorało. Może podjęto serię złych decyzji i potem, jak kostki domina, powodowały one następne. W końcu kto wie, może studio opuściło część kluczowych pracowników. Takich, których brak powoduje spadek wartości. Niemniej ktoś ich nie przypilnował.
Hulst w ostatnim czasie pokazał, że nie nadaje się do zarządzania PlayStation Studios. Czy może jednak być aż tak krótkowzroczny, czy głupi? Mam poczucie, że coś tu się jednak zadziało. Tak czy siak myślę, że to błąd i nie pozwoli zaoszczędzić firmie. Nie będzie to ostatnie studio.
Może nie angażowała się zbyt bardzo w grach, niby wiadomo że płeć przeciwna nie czuje tego w ten sposób jak mężczyzna jeśli chodzi o wirtualną rozrywkę, ale samo to iż jest kobietą i miala jakiś wkład w tym biznesie cenni się taka postawę, ogólnie sama strategia Microsoftu nie była zła od początku według mnie Phil Spencer kreował się na człowieka który dobrze wie co robi jeśli chodzi o markę, dostaliśmy takie gry jak Halo Infinity, Starfilda, Forze Motorsport które przecież nie były takie zle i dalej są exami na tą konsole, według mnie po kupnie Activison przez Microsoft, dział Xbox-a zaczął mieć problemy na rynku, pewnie gdyby nie ten zakup to nowa Forza Horizon i Halo Remake dalej zostały by na Xboxa, nie przepadam za COD-em i nie widzę w tej grze nic co by mnie przyciągnęło na dłuższy czas, ale na pewno taka inwestycja im się zwróci bo sama gra jest na tyle popularna na świecie że dużo ludzi w to gra która poza strzelaniem nie ma nic do zaoferowania gdzie każda nowa część jest praktycznie taka sama, według mnie dlatego Phil Spencer zaczął wydawać swoje gry na platformę Sony, co skutkowało porównywaniem tej firmy do Segi która nie najlepiej skończyła, od lat wiadomo iż w sieci piszą iż Microsoft chce kupić tą firmę, co wydaje mi się dość dużym przedsięwzięciem i na pewno po takim zabiegu firma potrzebowałaby dość dużo czasu aby im się to zwróciło.

No nie, strategia była zła, bo doprowadziła do obecnej sytuacji. Gry które wyszły, miały problemy, choć to akurat nie musi być winą Spencera (ale może), jak już to Booty odpowiadał za studia 1st party. Problemy na rynku były przed zakupem ActiBlizz. To tylko jeszcze bardziej obciążyło niewydolny system. Zakup Activision może się długo zwracać, chyba, że MS wykończy wcześniej CoD’a (niby niewiarygodne, ale według mnie realne, choć może nie w dostatecznym czasie).
Choć jest możliwe, że Xbox jeszcze jakoś się podniesie (choć wymagałoby to także „pomocy” ze strony Sony, co teoretycznie także może się wydarzyć

), to jednak bardziej prawdopodobne jest, że patrzymy na ostatnie tchnienie marki. Ostatnie przetasowania mogą nawet oznaczać, że nastąpi przyspieszenie.
Spencer także nie był graczem, a już na pewno nie takim na jakiego był kreowany. Tzn. pewnie w coś tam grał (oby), ale tak naprawdę to inni ludzie budowali jego wizerunek. Ich zadaniem było np. nabijać mu gamersore. Z Ashą jest teraz tak samo.
Generalnie coraz większy smród zbiera się nad tymi ruchami, bo całość wygląda dziwnie, jak na to, czym podobno jest. Ba, nawet chyba zaczęły się próby tworzenia narracji, że wszystkiemu winna była Sarah Bond. Po części tak, ale to aż za bardzo wygląda jak zrzucanie winny na kozła ofiarnego.