Większości graczy nazwa Babylon's Fall może nic nie mówić. Nic dziwnego, gdyż Platinum Games bardzo skąpo dysponuje informacjami o swoim nowym projekcie. Pierwszy raz o grze usłyszeliśmy już półtora roku temu, a do tej pory brakowało nam nawet porządnego trailera. Aż do teraz.

Square Enix na wczorajszym State of Play zdecydowało się uchylić rąbka tajemnicy na temat Babylon's Fall ujawniając nowy materiał z gry i to nie byle jaki, bo zawiera on sporo gameplayu:

Materiał potwierdza wcześniejsze przypuszczenia fanów, iż gra jest typowym dla twórczości tego studia slasherem. Widzimy wojownika sprawnie wymachującego bronią i zadającego kolejne ciosy mnogim przeciwnikom. Od czasu do czasu bohater korzysta także z dodatkowej umiejętności, jaka ratuje mu skórę przed przeważającymi siłami potworów. Walka jest niezwykle dynamiczna i szybka, a możliwości robienia uników czy kombosów sporo co dysponujący odpowiednim refleksem gracze z pewnością pokochają.

Przed deweloperami pozostało jeszcze sporo pracy, gdyż tytuł ma zadebiutować nie wcześniej niż na jesień przyszłego roku. Stawia to pod znakiem zapytania kwestię platform, na jakie może on trafić, bo jak wiemy pod koniec przyszłego roku, premierę będą miały konsole nowej generacji. Tego czy deweloper do tego czasu się „wyrobi” i produkcja zostanie cross-genem, czy też gra będzie dostępna jedynie na obecnej generacji konsol, nie wiemy.

Na oficjalnej stronie widnieje jedynie zapis, iż produkcja docelowo ma zadebiutować na PS4 i Steam omijając przy tym Xbox One. To dla produkcji z tej stajni nic nowego, gdyż poprzednie tytuły deweloperów również debiutowały początkowo jedynie na konsolę Sony i PC, a dopiero po jakimś czasie trafiły także na sprzęt Amerykanów.

Co ciekawe tytuł pierwotnie miał zadebiutować jeszcze w tym roku, ale producent poprzedniej produkcji studia pt. Nier: AutomataYosuke Saito czuwający również nad Babylon's Fall stwierdził, iż premierę przełożył (i to sporo) w celu cyt.: „uczynienia gry jeszcze lepszą”. Niemniej opóźnienie sięgające niemal roku wydaje się dość niecodzienne, co może wskazywać na dość wyboisty proces produkcyjny tytułu.