Ciekawy wątek został poruszony przez konto twitterowe Cyberpunka 2077. Wcześniej pojawiały się już informacje o tym, że w grze będzie można wybierać dowolnie auta i motocykle którymi się poruszamy, teraz dostaliśmy też potwierdzenie, że w grze pojawią się stacje radiowe. Mówi się też o garażu gracza, gdzie można by zachowywać swoje (zapewne kradzione) pojazdy.

W grze ma być dostępny pełen wachlarz stacji radiowych z różnymi gatunkami, nie tylko predefiniowane kawałki będące tak naprawdę tłem do historii, jak było to chociażby w Wiedźminie (każda kraina/miasto miały swój motyw). Kto wie, może to właśnie w tym kontekście wyjaśni się powiązanie gry z Lady Gagą, która miała być jedną z bohaterek (być może zagra i w radiu i jakąś rolę w queście). Wygląda więc, że mimo RPGowej otoczki, dzięki ciężkiemu klimatowi i szemranym interesom, Cyberpunkowi bliżej będzie do futurystycznego GTA z czymś na wzór Falloutowego VATS (twórcy obiecują możliwość wybierania celów w trybie aktywnej pauzy, a nie tylko typową strzelaninę FPS), niż do przeciętnego przedstawiciela RPG. W końcu w ilu RPGach mogliśmy dowolnie poruszać się samochodami?

CDPRed powolu buduje obraz, gdzie Cyberpunk jest grą dla znacznie większej publiczności niż z początku się wydawało, i jeszcze na koniec tej generacji może wyznaczyć ciekawe standardy i zawiesić wysoko poprzeczkę właśnie serii GTA, której kolejna część na pewno powstaje z myślą o next-genach, a której pełnoprawnej części na tę generację tak naprawdę nie było (GTA V to remaster z PS3/X360). Może się nawet okazać, że CDPRed nauczy Rocsktara jak się robi gangsterskie gry w otwartym świecie, tak jak nauczył Bioware jak się robi RPGi, przez co boją się zapowiedzieć teraz Dragon Age 4 (a od dawna mówi się, że powstaje). Oby jednak nie okazało się, że zbyt wiele to i świnia nie zeżre. Przekonamy się w kwietniu.