Blokady gier online dla nieletnich poza przypadkami użycia wyspecjalizowanego oprogramowania w naszym kraju praktycznie nie istnieją. W tytuły multiplayerowe może grać praktycznie każdy, a weryfikacja wieku jest w zasadzie kompletną fikcją. Takiej wolnej amerykanki mogą pozazdrościć młodsi obywatele Chin, którzy przygotować się muszą na ogromne ograniczenia.

Rząd państwa środka ogłosił właśnie, iż w życie wchodzą poważne restrykcje dotyczące prowadzenia rozgrywki online przez małoletnich. Gracze poniżej 18 roku życia nie będą mogli prowadzić gry przez internet od 22 do 8. Ustanowiony został również limit czasowy zabawy przez internet, jaki w dni powszednie będzie wynosił zaledwie 90 minut, a w weekendy i święta dzieci grać będą mogły maksymalnie trzy godziny.

Oprócz tego zostanie zostanie wprowadzona restrykcja w postaci limitu ilości gotówki jaką małoletni będą mogli przeznaczyć na granie przez internet. Osoby w wieku od 8 do 16 lat na swoje konta w grach wydadzą maksymalnie 200 juanów (110 złotych) miesięcznie, a gracze powyżej 16 roku życia, jacy wciąż są niepełnoletni limit ten będą mieli zwiększony dwukrotnie, aż do 400 juanów (220 złotych).

Tak drakońskie regulacje są dla mieszkańców Polski niemal nie do pomyślenia, choć sam system ograniczeń nie jest na świecie kompletną nowością. Podobne, lecz mniej srogie ograniczenia są obecne również w innym azjatyckim kraju — Korei Południowej skąd pochodzi spora część najlepszych graczy kultowego Starcrafta. Tamtejsi małoletni przez internet nie pograją od północy do 6:00, a o dostępie do PSN czy Xbox Live mogą tylko pomarzyć, jeśli ich rodzice nie wyrażą na to zgody.

Warto wspomnieć, iż nie jest to pierwsza akcja chińskich władz jaka dotyka sfery gier wideo. Zaledwie dwa miesiące temu pisaliśmy o blokadzie najnowszej części popularnych „gearsów” w artykule Sprzedaż Gears 5 ze Steam została wstrzymana w Chinach na czas nieokreślony, a historia problemów, jakie z największą gospodarką świata miał choćby sam Steam jest naprawdę długa. Rząd Chin często agresywnie ingeruje w rynek, banując niektóre tytuły, natomiast w innych domaga się szeregu zmian, jakie deweloperzy inwestujący w tamtejszy rynek muszą wprowadzić, by nie zostać objętymi blokadą. Działania te nierzadko mają na celu przystosowanie poszczególnych produkcji do oficjalnej polityki czy są po prosty efektem szeroko rozpowszechnionej w państwie środka cenzury.

Niestety decyzja chińskich oficjeli została opublikowana jedynie w formie grafik, które bardzo ciężko przetłumaczyć, toteż wiadomość ta opiera się głównie na tłumaczeniu przygotowanym przez niezbyt rzetelne źródło informacji, jakie stanowi amerykański CNN. Do rewelacji tych, mimo iż, są już na stronach większości głównych serwisów należy więc podchodzić z rezerwą dopóki nie zostaną jednoznacznie potwierdzone.