W trakcie Opening Night Live, konferencji rozpoczynającej Gamescom gwoździem programu był występ Hideo Kojimy, oraz pokaz jego gry Death Stranding, której premiera już 8 listopada.

Pokazano 3 kawałki gry, dwie to cutscenki a jedna to gameplay. Na pierwszy rzut pokazano postać której twarzy udzieliła Margaret Qualley - MAMA. Ot, jeśli komuś mało było nawiązań do MGS w DS, to mamy kolejne (EVA z MGS3 wystąpiła jako Big Mama w MGS4). Kobieta nie może opuścić lokacji w której się znajduje, bowiem jest połączona ze znajdującym się o drugiej stronie niemowlakiem (dziecko urodziło się w Death Stranding) i wciąż są połączeni "pępowiną". Dziecka nie widać, ale słyszymy je (lub MAMA odtwarza dźwięki) i zdaje się czuć je na swoich rękach, tuląc niewidzialny byt. Jeśli opuści miejsce pobytu, dziecko zapewne zginie.

Kolejny fragment pokazał nam Deadmana, granego przez Guillermo del Toro. Facet wie sporo o dzieciach-pomostach (Baby Bridge), które są nosicielami informacji w grze. Dowiadujemy się, że dziecko wciąż myśli, że jest w brzuchu matki, ale co jakiś czas trzeba aktualizować "dane z zewnątrz", których dostarcza prawdziwe łożysko, aby dziecko się rozwijało i czuło więź. Uzyskane dane służą też do zrozumienia czym są BB. Czyżby finał gry następował, gdy dziecko osiągnie wiek 9 miesięcy ?

W gameplayu który zobaczyliśmy na koniec, Sam, główny bohater... sika. Tak, wygląda, że Kojima robi nie tylko symulator chodzenia i noszenia na brzuchu "bąbelka", ale także symulator życia, i sikanie oraz inne sprawy mogą być niezbędne w kontynuowaniu gry. Na przyrodzenie sama nie da się jednak popatrzeć, gdyż gdy odwracamy kamerę, postać "ucieka" naszym oczom. W nagrodę za wysikanie jak grzyb po złotym deszczu wyrasta... muchomor.


Potem spotyka... Geoffa Knighley, prowadzącego ONL i Video Game Awards, z którym Kojima się kumpluje (niektórzy mówią nawet o "bromance" - jeszcze nie geje, ale już więcej niż przyjaciele). Nie mówi jednak swoim głosem, a ruchy motion capture też nagrał ktoś inny - Geoff oddał jedynie swoją twarz w sesji 3D capture (identyczna jak do MGS V). Dowiadujemy się, że w grze będzie więcej takich "cameo".
Na koniec dostajemy fragment, w którym nasze dziecko zostało zaniepokojone (umyślnym upadkiem ze skał...) i musimy je uspokoić. Kojima zdradza, że będzie trzeba kołysać dziecko korzystając z żyroskopów dualskocka. Ciekawe, czy będziemy też głaskać plastikowe łożysko za pomocą touchpada...

Cóż, jak zwykle więcej pytań niż odpowiedzi, ale wszystko wyjaśni się już w listopadzie (oby za pierwszym przejściem gry...).