Kilka dni temu w sieci pojawił się zrzut ekranu patentu Sony, prezentujący nieznane urządzenie, które zarejestrowali w Brazylijskim urzędzie. Chociaż na pierwszy rzut oka wygląda jak projekt wirtualnych googli z lat '90 w stylu Virtual Boya, jak najbardziej jest to sprzęt zbliżony do konsoli - widać bowiem wejście na napęd dla płyt.

Sprzęt wydaje się trochę nieco za bardzo skomplikowany do masowej produkcji przez liczbę detali, a do tego przypomina silnik jakiegoś hot-roda, a Sony jednak przyzwyczaiło nas do znacznie prostszych i gładkich konstrukcji (szarak, PS2 slim, "chlebak", PS4). W sumie tylko "grube" PS2 nieco zaszalało z frontem, ale ten był i tak bardziej ubogi niż powyższa maszyna. Generalnie uznałbym więc, że to nie jest projekt PlayStation 5, ale jeden z deweloperów w Codemasters, Matthew Stott, napisał na twitterze:

To devkit PS5, mamy taki w biurze


Oczywiście za kilka minut wpis zniknął, a nam zostaje jedynie zastanawiać się, czy Mat był po paru piwach i zwyczajnie trolluje, czy własnie pakuje swoje rzeczy w karton i dostał wilczy bilet na pracę w game devie. Wizja tak niezwykłej obudowy Dev-kita jest dużo bardziej prawdopodobna, gdyż nie są one tak masowe a pierwsze wersje dostają jedynie nieliczne, najlepsze studia. Ja raczej wątpię w taką wersję konsumencką - zakamarki strasznie przyciągają kurz, a ten niestety strasznie szkodzi chłodzeniu sprzętu, co klienci przy usterce oczywiście przełożyliby na słabą jego jakość, zapominając o brudzie którego nie sprzątali.

W sieci pojawiły się już nawet pierwsze rendery stworzone przez graczy - oczywiście konsola w tym kształcie nie dałaby rady "stać". Mi natomiast całość przypomina nieco designy MadBoxa, o którym ostatnio cisza ( Design MadBoxa jednak nie był finalny).