Death Stranding to jedna z najgłośniejszych premier w ostatnich latach. Kontrowersyjna i pod wieloma względami unikalna gra znanego japońskiego producenta — Hideo Kojimy, choć nie otrzymała najwyższych ocen, to wielu fanów twórczości mężczyzny oczekuje na informacje na temat możliwej jej kontynuacji.

Okazuje się, że nie jest to wykluczone. W wywiadzie udzielonym portalowi Vulture znany twórca odniósł się do kwestii produkcji sequela tytułu, lecz jego zdanie może nie wszystkim graczom się spodobać. Kojima stwierdził bowiem, iż choć nie wyklucza dalszej współpracy z Normanem Reedusem (aktorem grającym głównego bohatera Death Stranding), to przy tworzeniu kontynuacji produkcji zacząłby od pustej kartki, nie przenosząc pomysłów z Death Stranding.

Oznacza to, że kolejna gra Kojimy nawet jeśli zostanie umiejscowiona w tym samym uniwersum co Death Stranding, to na kontynuację wątków fabularnych nie mamy raczej co liczyć. Nigdzie nie jest też powiedziane, iż sam Reedus będzie w niej głównym bohaterem, toteż możemy zostać mocno przez twórcę w tym aspekcie zaskoczeni.

Dla wielu graczy jest to przygnębiająca wiadomość, gdyż Death Stranding nawet po zakończeniu pozostawiło mnóstwo niedokończonych wątków i pytań, na które odpowiedzi mógłby udzielić bezpośredni sequel tytułu. Pozostawienie gry i samego uniwersum w takim rozkroku raczej nie zapewni produkcji przypływu nowych klientów, a tych nie jest wcale zbyt wiele, gdyż dane napływające ze Zjednoczonego Królestwa mówią raczej o porażce sprzedażowej, aniżeli tak wyczekiwanym sukcesie.

Death Stranding zadebiutowało w sklepach 8 listopada w pełnej polskiej wersji językowej i jest dostępne wyłącznie na PlayStation 4. Wersja na komputery osobiste jest planowana w przyszłym roku.