Temat next-genowych kontrolerów konsol już od kilku miesięcy rozpala emocje fanów. Choć spekulacji można znaleźć sporo, to potwierdzonych informacji jest jak na lekarstwo. Jak dotąd wiemy jedynie o kilku nowościach, jakie ma posiadać DualShock 5. Kontroler będzie posiadał adaptacyjne triggery, które będą stawiać różny opór w zależności od sytuacji w grze, a także haptyczne wibracje, znanych między innymi z Nintendo Switch.

Teraz za sprawą patentu, jaki zarejestrowało Sony w japońskim urzędzie patentowym mamy szansę zobaczyć... no właśnie co? Oficjalnie jedynie nowy projekt kontrolera, mniej oficjalnie — może nawet DualShocka 5.

Pad prezentuje się mało rewolucyjnie, wyglądem bardzo przypominając standardowy kontroler PS4 DualShocka 4 co potwierdza poniższe porównanie (dzięki gofreak z ResetEra):

Podobny wygląd nie oznacza jednak, że zmian nie ma. Konstruktorzy zdają się kontynuować obecną linię kontrolerów Sony i nowości pozostają wynikiem bardziej ewolucji, aniżeli rewolucji.

Pierwsze co rzuca się w oczy to nieco większe triggery, co idealnie pasowałoby do DualShocka 5, w którym mają być one wyposażone w technologię zmiennego oporu i z tego między innymi wynikałby ich większy rozmiar. Na zdjęciu możemy również zobaczyć inny rodzaj wejścia. Zmiana dotychczasowo używanego portu microUSB na USB-C sugeruje, iż mamy do czynienia z naprawdę nowoczesnym urządzeniem, wszak ten ostatni wciąż nie jest tak popularny, a wiele osób nie miało jeszcze z nim styczności.

Co ciekawe prezentowany sprzęt jest pozbawiony paska świetlnego, czyli elementu, na który wielu graczy obecnej generacji narzekało. Dotąd był on niezbędny do odpowiedniego działania VR. Jeśli urządzenie jest rzeczywiście kontrolerem następnej generacji, to jego brak może sugerować nadejście nowych gogli, jakie niesławnego odbijającego się w telewizorze światełka do działania nie będą potrzebowały.

Wielu fanów ucieszy na pewno obecność zarówno wejścia na mikrofon, jak i tego słuchawkowego. Do tej pory za sprawą pojedynczego wejścia w DS4 gracze byli zmuszeni kupować specjalne przejściówki łączące sygnał mikrofonu i słuchawek w jeden kabel i dopiero taki twór można było do kontrolera podłączyć. Teraz obejdzie się już bez podobnych problemów.

Galeria

Należy w tym miejscu wspomnieć, iż wciąż nie wiemy, czy jest to oficjalny DualShock 5. Patent może rzeczywiście prezentować projekt pada nowej generacji, ale równie dobrze może być zmyłką, do czego Sony przyzwyczaiło nas już w przyszłości, rejestrując patenty z góry skazane na pozostanie w fazie projektu. Na potwierdzenie tej informacji będziemy musieli jeszcze sporo poczekać, gdyż PlayStation 5 ma zadebiutować dopiero pod koniec przyszłego roku, choć spekuluje się o ewentualnej prezentacji sprzętu już w lutym 2020.