Gracze nie mają szczęścia do premier gier w 2020 roku. Najpierw raptem kilkanaście dni po dacie premiery The Last of Us 2, przesunięto ją z 21 lutego na 29 maja. Potem przesunięto też Watch Dogs Legion z 6 marca na "lato".

Teraz Final Fantasy VII Remake opóźniono z 3 marca na 10 kwietnia.

Niby tylko miesiąc, ale obawiam się, że w tej sytuacji nawet tego dnia gra może wymagać drobnych poprawek i żeby nie było jak z Final Fantasy XV które dopiero w patchach dostało brakujące custcenki, czy Kingdom Hearts 3 które w patchu dostało epilog...

Przypominam, że raptem kilka dni później, 16 kwietnia nastąpi premiera Cyberpunk 2077. O ile ta też nie zostanie przesunięta. Trzymajmy kciuki.