Seria gier wideo osadzonych w uniwersum Dmitrija Głuchowskiego doczeka się kontynuacji. Po Metro: Exodus wydanym lutym tego roku, który zachwycił graczy przepiękną grafiką, przyjdzie czas na co najmniej jeszcze jeden tytuł. To o czym będzie opowiadać kolejne dzieło 4A Games, pozostaje niestety tajemnicą, ale jedno wiemy na pewno. Gra nie zadebiutuje w najbliższym czasie, co wywnioskować można z poniższego postu autora uniwersum, Dmitrija Głuchowskiego, który stwierdził, iż dopiero pracuje nad fabularną otoczką tytułu:

Seria gier osadzonych w uniwersum Metro 2033 zasłynęła z powodu niespotykanej dotychczas, oszałamiającej oprawy graficznej. Poprzednie części były pod tym względem prawdziwymi killerami, a najnowsza odsłona postawiła poprzeczkę niezwykle wysoko, konkurując nawet z ekskluzywnymi tytułami z PlayStation 4. Podczas zabawy przemierzamy mroźne pustkowia zniszczonej globalną wojną atomową Rosji oraz brudne i ciemne tunele metra, gdzie schronili się „szczęśliwcy”, którzy przetrwali apokalipsę. Jednak nawet tam, nie mogą czuć się bezpieczni.

Warto wspomnieć, że zarówno fabuła wspomnianej teraz kontynuacji, jak i obecnej części serii tj. Metro: Exodus zostały całości stworzone przez autora książek z serii Metro, Dmitrija Głuchowskiego. Stoi to w kontraście do pierwotnych odsłon (Metro 2033, Metro: Last Light), gdzie autor książek jedynie pomagał ukraińskim deweloperom w produkcji tytułów. To czy to dobrze, czy źle, ciężko jest ocenić, bo choć w przypadku tegorocznej odsłony gracze doszukali się dość poważnych dziur w zaprezentowanej historii, to i tak warstwa fabularna była na znacznie wyższym poziomie niż w poprzednich częściach gry.

Przy debiucie tytułu nie obyło się jednak bez poważnego zgrzytu. Na kilka tygodni przed premierą, Deep Silver (wydawca), ujawnił, że gra w wersji na PC zadebiutuje jedynie na nielubianym Epic Games Store, a wszystkie kody obecne w pudełkowych wersjach gry będą mogły zostać aktywowane jedynie w tym sklepie pomimo tego, iż sprzedaż na konkurencyjnej platformie Steam była przez wiele miesięcy prowadzona i akceptowana. Decyzja ta odbiła się szerokim echem wśród miłośników uniwersum, co doprowadziło do masowych bombardowań najnowszego Metro negatywnymi ocenami, a głos zabrał nawet wspomniany już autor powieści i skrytykował postępowanie wydawcy. Miejmy nadzieję, że w przypadku wspomnianej kontynuacji obejdzie się bez podobnych kontrowersji i otrzymamy produkcję jeszcze lepszą od poprzedniczki.

Z racji mało zaawansowanego stadium pracy nad tytułem możemy spodziewać się, iż zadebiutuje on już na konsole nowej generacji, aczkolwiek wersja na obecne sprzęty zapewne również jest planowana.