Znasz już nasz Growy Radar Cenowy?
Znasz już nasz Radar Cenowy? Znajdziesz tam najniższe ceny gier spośród 40+ sklepów internetowych »
News

Ogromny wyciek fabuły The Last of Us: Part II. Uwaga na spoilery w internecie

Nasz tekst jest wolny od spoilerów, ale nie przeglądajcie Twittera ani nie czytajcie komentarzy, jeśli nie chcecie znać zakończenia produkcji.

Po przesunięciu premiery długo wyczekiwanej kontynuacji hitu Naughty Dog pt. The Last of Us: Part II wielu graczy z wściekłością odliczało kolejne dni w kalendarzu. Wiele osób wyczekiwało, chociażby na fragment gameplayu od Sony w ramach rekompensaty za przesunięcie premiery i wygląda na to, że się doczekali... ale nie od Sony.

Wczoraj wieczorem doszło do masywnego wycieku nawet nie fragmentów, a całych połaci gameplayu z TLoU 2. Po krótkim śledztwie udało nam się ustalić, iż źródłem przecieku okazało się pewne konto na YouTube , gdzie została opublikowana seria filmików z rzeczonym materiałem. Samo konto zostało szybko usunięte (w 10 minut po publikacji), ale jak to w internecie — nic nie ginie. Już wkrótce w całym internecie zaczęły się pojawiać reuploady materiałów.

Z racji gigantycznych spoilerów, których to nie przytoczymy w tym tekście, zalecamy czasowo wstrzymać się od czytania komentarzy na popularnych portalach jak Reddit czy ResetEra, a także przeglądania portali społecznościowych. Naszej redakcji udało się uzyskać dostęp do wymienionych materiałów i możemy potwierdzić, iż wyciek jest prawdziwy, a filmiki zawierają kluczowe dla fabuły etapy rozgrywki, włącznie z fragmentem zakończenia. Fani The Last of Us — miejcie się więc na baczności.

W internecie spekuluje się obecnie o osobie, która stanowiła źródło przecieku. Według jednej wersji jest to jeden z deweloperów Naughty Dog, który nie wytrzymał crunchu Fatalne warunki pracy w Naughty Dog, w drugiej wyciek spowodował tester gry, który wciąż nie otrzymał zapłaty za swoją pracę, a w jeszcze innej mówi się o grupie wielu deweloperów skonfliktowanych z wicedyrektorem studia — kontrowersyjnym Neilem Druckmannem, jaki w ostatnich plotkach był nazywany „wyjątkowo toksyczną osobą”.

Ostatecznie to, kto doprowadził do wycieku, nie ma tak naprawdę znaczenia. Odpowiedzialność będzie bowiem ponosić nie tylko tajemniczy informator, ale całe przedsiębiorstwo tworzące grę, a także Sony będące jej wydawcą. Ta ostatnia firma nie odniosła się na razie do omawianego przecieku. Niektórzy gracze liczą, iż dzięki tej sytuacji Japończycy zdecydują się na przyspieszoną premierę tytułu. Poinformujemy Was, gdy pojawią się nowe informacje w tej sprawie.

Tagi:
Platformy:
Czas czytania: 2 minut, 57 sekund
Niedawno pisaliśmy też o...

CD-Action przestaje istnieć. Wszyscy redaktorzy otrzymali wypowiedzenia

arrow-right
arrow-right

Koniec wsparcia dla Battlefielda V

Komentarze
...
185.68.***.*** • #1
skalariX
155 dni temu

Nie oglądam, bo nie chcę wiedzieć zawczasu, czy dziewczyny będą się minetkować ;p

odpowiedz
...
85.89.***.*** • #2
GoDlike
155 dni temu

Tego to akurat nawet ja nie widziałem na tym materiałach :D

odpowiedz
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.