Sprzętowe podsumowanie miesiąca. Co testowaliśmy w styczniu?
Styczeń obrodził w recenzje urządzeń marki wszelakiej - część już dobrze znanych i część naprawdę świeżutkich. Co tym razem sprawdziliśmy?
Poprzednie podsumowanie było przez Was nad wyraz chętnie czytane, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten format kontynuować – szczególnie gdy urządzeń tym razem jest znacznie więcej. W styczniu sprawdziliśmy kontrolery, klawiatury, monitor, słuchawki, a nawet dysk SSD od najważniejszego producenta pamięci na świecie! Łącznie opublikowaliśmy jako redakcja 10 recenzji tego typu, choć sprzętów sprawdziliśmy trochę więcej.
Moi drodzy koledzy dostali jednak stanowczy zakaz na publikacje pod koniec stycznia, bo ten artykuł aktualizowany był już dwukrotnie i uznałem, że wystarczy. Tak, jestem tyranem, który nie pozwala reszcie redakcji na swobodę wypowiedzi na temat gadżetów maści wszelakiej, choć tak po prawdzie gdybyśmy mieli inne dopiero co wydane urządzenia, to najpewniej bym się złamał i ten zakaz odpuścił. No dobrze, ale nie ma co przedłużać, zapraszam na podsumowanie recenzji sprzętów, które mieliśmy okazję sprawdzić w pierwszym miesiącu 2026 roku!
Kontroler Turtle Beach Stealth Pivot
Rafał natchnięty tekstem Mateusza postanowił sprawdzić na własnej skórze – albo raczej, na własnej dłoni – czy pady od Turtle Beach są faktycznie tak dobre. Sprawdził i zasadniczo wyszło na to, że są nie tylko dobre, ale wręcz przystosowane do gadżeciarskich, turniejowych oraz casualowych gustów. Funkcja Pivot pozwala na bardzo szybką zmianę kontrolera do gier FPS w machinę do bijatyk i na odwrót, a to tylko jedna z jego zalet.
Kolejną jest mnogość dostępnych opcji podłączenia kontrolera, choć trzeba uczciwie przyznać, że nie do wszystkiego można go podpiąć bezprzewodowo. Minusem dla naszego drogiego kolegi był natomiast fakt, że model Stealth Pivot nie współpracuje ani z mobilnym iOS, ani ze stacjonarnym macOS. Pomimo tego sprzęt pozostawił po sobie nad wyraz pozytywne wrażenie, na co złożyła się zarówno kwestia jakości wykonania, jak i mnogości dostępnych funkcji.
Słuchawki JLab Epic Open Sport
Choć z zestawami słuchawek bezprzewodowych mieliśmy już niejednokrotnie styczność, tak niemal wszystkie były gamingowe. Tym razem jednak Mateusz sprawdził takie, które powstałe z myślą o osobach uprawiających sport, to jest JLab Epic Open Sport . Zawiedziony był jedynie początkowo, jako że estetyka urządzenia zdecydowanie nie przypadła mu do gustu.
Na całe szczęście po tym, jak zaczął z nich korzystać i odsłuchiwać różnego rodzaju utwory (a nawet słuchowiska!), zdecydowanie się do nich przekonał. Są wygodne, błyskawicznie parują się ze smartfonem oraz oferują bardziej niż zadowalającą jakość dźwięku, a aplikacja towarzysząca jest całkowicie intuicyjna. Czego chcieć więcej w cenie do 250 złotych?
Monitor AOC 25Q25G4SR
Co jest niewielkie, szybkie i nie zrujnuje portfela gracza, który i tak już jest mocno nadwyrężony przez ceny RAM, SSD oraz kart graficznych? Rzecz jasna testowany przez Michała monitor od AOC , który w kompaktowej, bo 24,5-calowej formie, mieści pokaźny wachlarz możliwości. Od rozdzielczości QHD, która w ekranach tej wielkości wcale nie jest standardem, po flagową wartość odświeżania wynoszącą 300 Hz.
Warto zauważyć, że sprzęt ten wyposażono również w złącze HDMI 2.1 z VRR, dzięki czemu jest nie tylko wartościową opcją dla graczy PC, ale również i konsolowych. Nie zabrakło także funkcji pivot oraz całego szeregu zalet, które zajęłyby więcej miejsca, niż przewidziałem dla tego sprzętu w tym tekście. Innymi słowy, zachęcam do zapoznania się z tekstem Michała, bo zdecydowanie warto wiedzieć więcej na temat tego monitora!
Klawiatura Dark Project Onionite V2
Rafał został naszym cebulkowym ekspertem i po sprawdzeniu pierwszej wersji klawiatury Onionite, z miłą chęcią sięgnął po jej nowszą iterację. Porównał oba modele do siebie i niestety dla pierwowzoru, Onionite V2 wypada zdecydowanie lepiej pod każdym kątem. Nie oznacza to rzecz jasna, że pierwszy Cebulak był zły, wręcz przeciwnie, to wciąż bardzo dobra klawiatura.
Projektując wersję drugą, producent zwyczajnie skupił się na tym co nie było idealne i to ulepszył, tworząc przy tej okazji prawdopodobnie najlepiej wycenionego mechanika na rynku. Widać to nie tylko po podświetleniu, ale również w działaniu, odgłosie przełączników, a także szybszym odbijaniu klawiszy. Zresztą, co ja tu będę przepisywał tekst Rafała – zapoznajcie się sami z jego porównaniem!
Dysk zewnętrzny Kingston Dual Portable SSD
Co jest małe, czerwone i niebawem będziesz musiał sprzedać nerkę, żeby to nabyć? Dokładnie tak, zewnętrzny dysk SSD od Kingston , który Rafał miał okazję wziąć na warsztat na chwilę przed tym, jak ceny wystrzeliły w kosmos. Ten wyglądający niczym pendrive sprzęt w wersji 1 TB na ten moment kosztuje około 600 złotych, ale czy warto tyle na niego wydać?
Mój drogi kolega uważa, że jak najbardziej, za sprawą szerokiego wachlarza zalet tego typu sprzętu oraz możliwości, jakie ze sobą niesie jego posiadanie. Rzeczywiste osiągane prędkości dysku? Zgodne z deklaracjami producenta. Bardzo szeroka kompatybilność? No oczywiście, że jest! Niewielkie wymiary i niska waga? Jak najbardziej, a to tylko niewielka część z długiej listy zalet tego urządzenia.
Klawiatura Corsair K55 Core TKL
Czy klawiatura membranowa w obecnych czasach ma sens? Rafał, po wzięciu na warsztat klawiatury Corsair K55 Core , udowadnia, że jak najbardziej. Najtańszy tego typu sprzęt w portfolio Korsarzy został wykonany z matowego plastiku, ma gumowe nóżki i rozkładane stopki, a do tego pisze oraz gra się na nim naprawdę cicho. Mamy do czynienia z wersją TKL, więc nie ma co liczyć na blok numeryczny.
Nie znajdziemy tutaj również doświadczeń znanych z mechaników czy klawiatur magnetycznych, ale w cenie około 200 złotych raczej nikt tego nie oczekuje. Sprzęt jednak działa, pozostaje wysokiej jakości, więc producent nie traktuje gorzej osób, które zdecydują się na zakup ich tańszego produktu oraz świeci. No a skoro świeci, to ewidentnie jest gamingowy i totalnie działa szybciej, więc nie ma wad 😉
Kontroler Razer Wolverine V3 Pro 8K
Kontroler dla e-sportowców, który kosztuje krocie i oferuje topowe parametry prawdopodobnie zostanie w mej pamięci na długo. Jest to bowiem urządzenie, które na ten moment testowałem najdłużej w mojej dotychczasowej karierze i wciąż nie do końca wiem, co o nim sądzić. Nie zrozumcie mnie źle, absolutnie nie wycofuję się ze swojej opinii przedstawionej w tekście i cały czas ją podtrzymuję.
Jednocześnie jednak jest to produkt wycelowany w tak wąskie grono odbiorców, że w Polsce chyba można wyliczyć realnych beneficjentów tego urządzenia na palcach jednej ręki. Topowe parametry oraz niska waga przełożyły się na bardzo wysoką cenę, a do tego mam problem z jakością jego wykonania. Całościowo nie jest to jednak zły sprzęt, choć jego wycena może skutecznie odstraszyć potencjalnych nabywców.
Klawiatura Corsair Galleon 100 SD
Pomimo tego, że w znacznej większości przypadków akcesoria dla graczy różnią się co najwyżej logiem sygnującym producenta, tak od czasu do czasu znaleźć można prawdziwie rewolucyjne urządzenia. Jednym z nich niewątpliwie jest Galleon 100 SD właśnie, który na pierwszy rzut oka wygląda jak nieco bardziej interesująca klawiatura. Na drugi pokazuje zintegrowanego Stream Decka marki Elgato.
Michał bezproblemowo odnotował obszary i zawody, którym ta klawiatura może znacząco pomóc w wykonywaniu zróżnicowanych zadań. Nie można też odmówić potężnych benefitów związanych z rozrywką, a także szerokiej kompatybilności i możliwości dostosowania. Ma swoje wady, nawet jedną naprawdę gorącą, ale w ostatecznym rozrachunku potencjalnych zalet jest nieporównywalnie więcej!
Podkładka Monka Zowa XXL
Choć podkładka pod mysz nie jest urządzeniem per se, tak wciąż stanowi bardzo ważny element znacznej większości stanowisk graczy. Czy to przez wzgląd na brak biurka, po którym można wygodnie jeździć myszką, za sprawą zastosowanego blatu, czy przez kwestie czysto estetyczne, tego typu akcesorium często się pojawia. Kimże byśmy więc byli, gdybyśmy nie pochylili się, nawet na moment, nad tymi ciekawszymi propozycjami?
Rafał z chęcią zmienił swoją dotychczasową matę na propozycję marki Monka w wariancie XXL , która przedstawia zacny krajobraz, przywodzący na myśl dawną Japonię. Atutów tego konkretnego materiału jest sporo, od naprawdę zjawiskowej grafiki, przez fakt, że jest on podszyty na krawędziach, aż po rzecz najważniejszą, czyli bardzo dobry poślizg i oddanie ruchów myszy. Cena zresztą też nie zwala z nóg, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że jest wręcz atrakcyjna!
Konsola przenośna PlayStation Portal
Zaskoczeni ponowną obecnością Portala na łamach naszego (che, che) portalu? Ja też byłem, ale Daniel dość szybko mi uświadomił, że w obecnym rozrachunku sięgnięcie po ten sprzęt po raz wtóry jest nie tyle opcją, ile koniecznością. Pierwotnie bowiem urządzenie dla wielu mogło być bezużyteczne, ponieważ pozwalało jedynie na streamowanie rozgrywki z lokalnej konsoli PlayStation 5 .
Obecnie jednak Sony poszło (wreszcie) po rozum do głowy i pozwoliło na streaming gier z biblioteki PS Now, a to oznacza, że potencjalny nabywca Portala wreszcie nie musi kupować również podstawowego PS5. No, rzecz jasna razem z PlatStation Plus Premium, ale na tego typu abonament jest już chyba przygotowany każdy nabywca konsoli od japońskiej lub amerykańskiej firmy. Jednak czy mimo to warto sięgnąć po ten sprzęt? Obszerny tekst naszego naczelnego powinien rozwiać wszelkie wątpliwości.
Co czeka nas w lutym?
Choć publikacji było trochę, tak absolutnie nie można powiedzieć, że zwalniamy tempo, a wręcz przeciwnie. Wciąż stoją u nas sprzęty, które grzecznie czekają w kolejce na swój debiut, a my ciężko pracujemy, aby dowieźć teksty jak najwcześniej, przy jednoczesnym zachowaniu rzetelności. Wracajcie na naszą stronę często, bo to podsumowanie jest dopiero przedsmakiem całego dobra, jakie mamy nadzieję, że czeka nas w tym roku!











Komentarze
Dodaj nowy komentarz: