Forum GameOnly.pl

GameOnly => Różne => Wątek zaczęty przez: Hubi w Marca 24, 2005, 16:59:12 pm

Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 16:59:12 pm
Wielu Polakow korzysta z kopii zapasowych, potocznie zwanych PIRATAMI. Ja rowniez i mowie o tym otwacie. Wkurza mnie jak w niektorych tematach, Ci, ktorych stac na orginaly smieja sie i jezdza po tych, ktorzy korzystaja z piractwa. Jednak popierac piraty i korzystac z nich to dwie rozne sprawy. Dla wielu ludzi kopie zapasowe to koniecznosc, jedyna mozliwosc pogrania na konsoli. Gdybym przy moich finansach gral na orginalach to na 4 miesiacy kupilbym sobie gre (ale nie nowa). Takie czasy, taki kraj.
A co Wy sadzicie o piractwie? Korzystacie z piratow?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Maniek_ w Marca 24, 2005, 17:53:52 pm
Hubi, tylko proszę Cię, nie kopiuj wszystkim tematów z forum PE, bo się tutaj lekki bałagan zrobi :wink:  :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jaunty w Marca 24, 2005, 17:57:43 pm
Uwielbiam Bentleye, oczywiście nie stać mnie na nie, więc je kradne...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jelop w Marca 24, 2005, 18:59:06 pm
Ja bym to przemodelował: Uwielbiam Bentleye więc kupuje najbardziej dopakowana, najdroższą  wersję, a kradne paliwo i rezte pierdół z nimi związanych.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Frank Jaeger w Marca 24, 2005, 19:00:30 pm
A ja kupuje TYLKO i wyłącznie oryginały... a piractwo trzeba tępić i zwalczać, bo przez ziomków, co gry sobie z śieci śćiągają, a potem wypalają... właśnie przez takich ziomków nie mamy w Polsce np. dystrybucji Xboxa przez MS...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 19:17:18 pm
Co to sa te Bentleye?
Kpiuje tylko MOJE ciekawsze tematy z forum PE, ale tam juz nie pisze.
Tytuł: Re: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Marca 24, 2005, 19:18:58 pm
Cytat: "Hubi"
Dla wielu ludzi kopie zapasowe to koniecznosc, jedyna mozliwosc pogrania na konsoli.

Granie w gry NIE JEST KONIECZNOŚCIĄ. Tak samo można powiedzieć - nie stać mnie na Ferrari, to idę ukradnę. Takie czasy. Jak dla mnie argument żałosny.
Panowie, bądźmy dorośli - już Deng Xiaoping powiedział, że nie jest przestępstwem się bogacić. A powiedział to będąc szefem KPChRL. Ja wiem, że bardzo fajnie zwalić wszystko na nasz rząd, bezrobocie, trudną sytuację na rynku, itd. Ale może lepiej kopnąć się porządnie w dupę, i zrobić coś ze swoim życiem, a nie tylko żyć stawiając innym wymagania, co? Radzę zacząć od dawania korepetycji, i już wpadnie kilka groszy. Może ktoś wokół was ma jakąś rzecz do załatwienia, może na jakąś pracę dorywczą można się załapać? Ale nie, wy wolicie narzekać jakie to życie jest straszne, jak wy nie macie pieniędzy, itd. To nie grajcie w gry. A jak gracie, to znaczy, że brak wam samokontroli - poważna wada.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 19:22:05 pm
Mam 15 lat i ucze sie w gimnazuj i mam sie zalapac na jakas prace dorywcza? jedyny moj dochod to kiszonkowe i czasem moze babcia cos da. Jak ktos kocha gry, to dla niego granie to koniecznosc. A jak ty kochasz samochody, a nie stac Cie na Ferrari, to sobie kup maluszka.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Marca 24, 2005, 19:30:11 pm
Cytat: "Hubi"
Mam 15 lat i ucze sie w gimnazuj i mam sie zalapac na jakas prace dorywcza? jedyny moj dochod to kiszonkowe i czasem moze babcia cos da. Jak ktos kocha gry, to dla niego granie to koniecznosc. A jak ty kochasz samochody, a nie stac Cie na Ferrari, to sobie kup maluszka.

Hubi, gry to rozrywka. Tylko tyle. A ty wprost kradniesz. Ale nie martw się, nauczymy się dzisiaj bardzo przydatnej cechy: EMPATII. No więc zamykasz oczy: jesteś programistą, ciężko uczyłeś się, i teraz ciężko pracujesz, ale kochasz to robić. Zrobiłeś super grę, naprawdę ciekawą i rajcowną. Ale po pwypuszczeniu na rynek okazuje się, że gra nie sprzedaje się dobrze. Może musisz poszukać nowej pracy, może wziąść się za pisanie gier gorszych, w takim np.: EA Sports. I jesteś sfrustrowany. Aż tu pewnego dnia wchodzisz na jedne z forum o grze, i patrzysz jak banda gówniarzy, co to nigdy w życiu nie zarobili włąsnych pieniędzy (tak, jak ty) cieszy się, że sobie grają na piratach, i przechytrzyli tego głupiego i naiwnego programistę. Po co płacić, jak mogę mieć za darmo? I co, miło być takim programistą?
Bo taka jest prawda - twórcy gier to nie ludzie szalanie bogaci. Ok, mamy Carmacka, ale on jest jeden, poza tym id Software jest stosunkowo małym studiem. Ale dla całej rzeszy ludzi ilość egzemplarzy ma bardzo duże znaczenie dla ich płacy. Ale co to ciebie obchodzi, frajerzy i tyle, prawda?

Odkładanie na oryginały uczy jeszcze czegoś - krytycznego podejścia do tematu. Osoba, która zbiera w pocie czoła kasę nie rzuca się na byle bzdet od EA Sports, dla niego gra na 7 to badziew. Ale jak już kupi grę, to radośc jest niesamowita, nie mówiąc o zrobieniu gry na 100%. Czyli tak - wytrwałość, radość z osiągniętego celu, satysfakcja, entuzjazm. Każda z cech niesamowicie przydatna w późniejszym życiu. A czego uczy gra na piratach? Jak kraść?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Marca 24, 2005, 19:35:18 pm
Mysle, ze jesli ktos jest dorosły, ma prace to wtedy powinien kupowac oryginałki, a jesli ma się 10-18 lat i w kieszeniach pustki, to ten wiek ludzi jest praktycznie zmuszena do piractwa. Niestety taka jest prawda, i to się nigdy nie zmieni. Oczywiście jesli ma się mało kasy to nie oznacza, ze trzeba od razu jechac na piratach, zawsze mozna miec w kolekcji jedną-dwie gry i je wymieniac co miesiąc-dwa, lub sprzedawac i kupowac inne za podobną cene.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 19:38:47 pm
Ja cos juz wiem o zbieraniu kasy. Sam w pocie czola oszczedzalem na moje PS2. Ale gdy nowe gry kosztuja w przedziale 200- 250 to az sie odechciewa oszczedzac tyle kasy. Moja mama wkurza sie, gdy wydaje 20 zl na gre. Pomysl co by bylo gdybym wrocil do domu z pudelkiem i plyta, warta 250 zl... Nie stac mnie na orginaly i nawet gdybym oszczedzal, to na jedna gre czekalbym ok. 6 miesiecy. Czyli teraz bym sie rozoszowal dopiero co zakupionym PES4, czekajac do wrzesnia na MGS3. A przez reszte czasu konsola stala by bezuzyteczna, poniewaz ile mozna grac w dwie, jakze dobre gry. Z czasem i tak sie znudza.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Marca 24, 2005, 19:39:05 pm
Cytat: "Ako"
Oczywiście jesli ma się mało kasy to nie oznacza, ze trzeba od razu jechac na piratach, zawsze mozna miec w kolekcji jedną-dwie gry i je wymieniac co miesiąc-dwa, lub sprzedawac i kupowac inne za podobną cene.

Czyli jednak zabawa na oryginałach jest możliwa, trzeba tylko trochę woli i wysiłku. Ale po co, jak można przyjść na gotowe.
Ako, kradzież to kradzież, niezależnie od tego ile ma się lat. A wzorce ustanowione w dzieciństwie pozostają na długo.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 19:41:20 pm
Cytat: "Castor Krieg"
Cytat: "Ako"
Oczywiście jesli ma się mało kasy to nie oznacza, ze trzeba od razu jechac na piratach, zawsze mozna miec w kolekcji jedną-dwie gry i je wymieniac co miesiąc-dwa, lub sprzedawac i kupowac inne za podobną cene.

Czyli jednak zabawa na oryginałach jest możliwa, trzeba tylko trochę woli i wysiłku. Ale po co, jak można przyjść na gotowe.
Ako, kradzież to kradzież, niezależnie od tego ile ma się lat. A wzorce ustanowione w dzieciństwie pozostają na długo.

Jakbym mial juz prace i zarabial bym, to zapewniam Cie ze kupowalbym orginaly. Myslisz ze mi sprawia radoche, to ze kupuje gryna 2 dychy? Oczywiscie, chcialbym kupowac orgiinaly, ale narazie nie mam na to funduszy. Jak dorosne to napewno bede uczciwym graczem, pomimo tego iz w dziecinstwie kupuje piraty.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 24, 2005, 19:50:02 pm
Zaraz z dziesięć osób zleci się i napiszą czcionką "dwudziestką"- "JA GRAM NA ORYGINAŁACH PATRZCIE NA MNIE SPALIĆ PIRATÓW".
Dobra, teraz do rzeczy, czy wszystko trzeba rozważać w kategoriach czarne-białe? Czy nie wierzycie w istnienie ludzi, którzy grają na oryginałach i na piratach? Istnieją tylko "oryginalni" i "piraci"?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Marca 24, 2005, 19:50:47 pm
Hubi, zapewne będziesz uczciwym graczem (w co wątpię, ale...). Jednak myśl typu "szybko, tanio, nieważne jak" pozostaje. Poza tym wygląda mi na to, że nie przemyślałeś tego dokładnie, już w momencie zakupu PS2 musiałeś wiedzieć, że będziesz grał na piratach. Skoro tak cię to boli, to po co kupowałeś PS2? Sheeeesh...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Marca 24, 2005, 19:54:53 pm
Cytat: "Castor Krieg"
Hubi, zapewne będziesz uczciwym graczem (w co wątpię, ale...). Jednak myśl typu "szybko, tanio, nieważne jak" pozostaje. Poza tym wygląda mi na to, że nie przemyślałeś tego dokładnie, już w momencie zakupu PS2 musiałeś wiedzieć, że będziesz grał na piratach. Skoro tak cię to boli, to po co kupowałeś PS2? Sheeeesh...

Ja grałem na oryginałkach bardzo długo na ps2 i Gacku, i tak jakos wkoncu kupiło się przerobionego :oops: ale napewno nie kupowałem konsoli z mysla, ze bede grał na piratach.
No tak jakos wyszło.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 19:58:56 pm
Nie powiedzialem ze kupowanie piratow mnie boli, tylko ze wolalbym grac na orginalach, pomimo tego ze sa 10 razy drozsze. Moglbym sobie kupic X- box'a tob ym sobie wszytskie gry sciagal za darmo z neta i wtedy bym siebie nie uwazal za pirata, tylko za uzytkownika internetu- bo przeciez bym nie kupowal piratow.
@Castor Krieg z tego co czytam, Ty kupujesz orginaly, wiec jesli nie jest to problemem to moze napiszesz skad bierzesz na nie kase (praca, etc.) i ile masz gier na jaka konsole w swojej bibliotece tytulow.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Marca 24, 2005, 20:04:40 pm
Cytat: "Hubi"
Nie powiedzialem ze kupowanie piratow mnie boli, tylko ze wolalbym grac na orginalach, pomimo tego ze sa 10 razy drozsze.

Hubi, ja także wolałbym jeździć Lexusem, mimo że kosztuje 10 razy więcej niż polonez. Odkrywcze to to nie jest.
Skąd kasa: najpierw korki (już od 15. roku życia - korki z anglika), potem prace dorywcze w redakcjach i dla znajomych, potem etatowa praca. Biblioteka tytułów: PS2 - około 40., X-Box - 7, GC - 10, PSOne - 10. Każda z tych gier to hit, gier poniżej "8" nie trawię, bo to crap.
Hubi - a może tak na Allegro być popatrzył za tanimi oryginałami? Człowieku, inicjatywa!!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Frank Jaeger w Marca 24, 2005, 20:13:05 pm
Cytat: "Hubi"
Moglbym sobie kupic X- box'a tob ym sobie wszytskie gry sciagal za darmo z neta i wtedy bym siebie nie uwazal za pirata, tylko za uzytkownika internetu- bo przeciez bym nie kupowal piratow.

Loool... "użytkownik internetu"... myśle tak samo, jak Castor... jak chcesz grać na oryginałach, to będziesz na nich grał... a jak nie chcesz, to zawsze znajdziesz wytłumaczenie... nie masz kasy? Kupuj platyny, używane na allegro, wymieniaj, kombinuj... nie pasuje granie w gry sprzed pół roku? Nie musisz grać...

Cytat: "dcfighter"
Zaraz z dziesięć osób zleci się i napiszą czcionką "dwudziestką"- "JA GRAM NA ORYGINAŁACH PATRZCIE NA MNIE SPALIĆ PIRATÓW".
Dobra, teraz do rzeczy, czy wszystko trzeba rozważać w kategoriach czarne-białe? Czy nie wierzycie w istnienie ludzi, którzy grają na oryginałach i na piratach? Istnieją tylko "oryginalni" i "piraci"?


Lol... a jaka jest różnica między kimś, kto kradnie 5 samochodów, a kimś kto kupuje 2 i kradnie 3? ŻADNA, obaj kradną...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 20:14:44 pm
Ja nie mam teraz takich mozliwosci, aby dawac korki z angielskiego.
Mozliwe ze za jakis czas niektore gry w mojej kolekcji beda orginalne. Zamierzam za jakis czas rozbudowac moje PS2 za pomoca Network Adapter i grac on- line. Wtedy bede musial kupowac orginaly, do gry sieciowej.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Frank Jaeger w Marca 24, 2005, 20:19:54 pm
Cytat: "Hubi"
Ja nie mam teraz takich mozliwosci, aby dawac korki z angielskiego.
Mozliwe ze za jakis czas niektore gry w mojej kolekcji beda orginalne. Zamierzam za jakis czas rozbudowac moje PS2 za pomoca Network Adapter i grac on- line. Wtedy bede musial kupowac orginaly, do gry sieciowej.

Przecież nie koniecznie muszą być to korki z angielskiego :lol: Sam pisałeś, że kupujesz piraty po 20zł... tak byś po prostu kupował używane/platyny na allegro, powiedzmy, że po 60zł, czyli 3 razy rzadziej... ale nie gadaj głupot, że cie nie stać na granie na oryginałach... po prostu nie chcesz widzieć tych rozwiązań... a pozatym, jak stać cie na konsole, NA i łącze, które pozwoli ci grać po sieci, to wątpie w twoje 'przerażające ubóstwo'...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: patras w Marca 24, 2005, 20:22:11 pm
ja mam taka zasade której staram sie nie łamać a juz na pewno jesli chodzi o konsole , muzyke i płyty dvd-NIE PŁACE ZLODZIEJOM:)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2005, 20:26:44 pm
Cytat: "Frank Jaeger"
Cytat: "Hubi"
Ja nie mam teraz takich mozliwosci, aby dawac korki z angielskiego.
Mozliwe ze za jakis czas niektore gry w mojej kolekcji beda orginalne. Zamierzam za jakis czas rozbudowac moje PS2 za pomoca Network Adapter i grac on- line. Wtedy bede musial kupowac orginaly, do gry sieciowej.

Przecież nie koniecznie muszą być to korki z angielskiego :lol: Sam pisałeś, że kupujesz piraty po 20zł... tak byś po prostu kupował używane/platyny na allegro, powiedzmy, że po 60zł, czyli 3 razy rzadziej... ale nie gadaj głupot, że cie nie stać na granie na oryginałach... po prostu nie chcesz widzieć tych rozwiązań... a pozatym, jak stać cie na konsole, NA i łącze, które pozwoli ci grać po sieci, to wątpie w twoje 'przerażające ubóstwo'...

Na konsole zbieralem dlugi czas, za lacze placi brat i jest podzielone na 3, a NA jeszcze nie mam, bo nie mam kasy.
Moze i byloby mnie stac na orginaly, ale chyba bym nie dal rady kupowac samych orginalow. Gdy zobacze recenzje jakiejs nowej, super wypasionej gierki to bede musial ja miec, a po premierze bedzie cholernie droga i nie uzbieram na nia kasy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Marca 24, 2005, 20:38:33 pm
Tak na marginesie :lol: mozna grac w piratki w sieci, wystarczy zpachować.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 24, 2005, 20:39:02 pm
z piractwa się po prostu wyrasta ... mówię oczywiście o ludziach na poziomie  umysłowym wyższym niźli krawężnikowy ...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Marca 24, 2005, 23:46:44 pm
Cytat: "kun"
z piractwa się po prostu wyrasta ... mówię oczywiście o ludziach na poziomie  umysłowym wyższym niźli krawężnikowy ...

Ty a wiesz że coś w tym jest...

Hmm...  w większości wypadków jedyną rzeczą, która nie pozwala ludziom postawić na równym piractwa i takiej na przykład kradzieży samochodu, jest nierozumienie pojęcia "własność intelektualna"...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Marca 25, 2005, 00:38:06 am
oryginaly... na piratach graja faktycznie osoby dosc niedojrzale psychicznie. Ja jako 4-12 latek nie rozumialem czemu mialbym placic wiecej za prawie to samo.
Oczywiscie, najlatwiej jest powiedziec, ze w Polsce jest be, zle.
Gry to nie jest rzecz niezbedna do zycia. To towar luksusowy - nie stac Cie, nie grasz. Proste.
Jasne, jest ciezko, sam zyje poki co z kieszonkowych, ale skoro uzbierales na PS2, to gdy sie naprawde chce, zawsze sie cos poradzi. Nie jestem ze zbyt zamoznej rodziny i daje glowe, ze przynajmniej 70% osob grajacych na piratach jest w lepszej sytuacji. Mniejsza z tym. Jak napisalem, duzo kasy nie mam, jednak jakos sobie radze.
ostatnio kupilem GTA SA w folii, 3xA, za 135 zł, wiec nie opowiadaj ze to "wydatek 200-250 zl". Oczywiscie, jesli musisz miec przy premierze to tak, jak taki PAN jestes. Nie jest problemem, przy odrobinie dobrej woli, zaplacic niewiele za calkiem swierzy tytul. No, ale do tego potrzeba odrobiny checi.

No i na sam koniec, tak jak w muzyce. Ja nie potrafie sluchac kogos, kto uwaza mnie za CH$#A, SK$#%@*@NA i wszystko co najgorsze. Wielu artystow wypowiada sie o tym otwarcie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Conker w Marca 25, 2005, 01:16:56 am
W imieniu calego GO chcialem tylko ladnie zaznaczyc, ze jako serwis, potepiamy piractwo i brzydzimy sie kopiami zapasowymi. Temat bedzie pod stala kontrola:)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 25, 2005, 08:59:44 am
Dobra, zebrało mi się. Pierd**** na czym kto gra, ktoś gra na oryginałach to niech kur** gra i niech spala stosy piratów ,a samych użytkowników kastruje. Ktoś gra na piratach to niech siedzi cicho, bo go ktoś skastruje.
Inna kur** sprawa, że internet daje anonimowość (umowną, ale anonimowość) i w tym momencie równie dobrze mogę powiedzieć, że gram na oryginałach i będę "panem bratem"
A ten temat najlepiej wyje*** w h**
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Marca 25, 2005, 09:31:30 am
popieram dcf-a, choc przekaz jest zbyt dobitny :wink: to sens popieram. Mnie to malo obchodzi, czy ktos gra na oryginalach, czy piratach - jego sprawa. Polska jest na tyle malym i nieliczacym sie krajem, ze na pewno wielcy developerzy nie straca wiele jesli ten tysiac kopii sie nie sprzeda w takim kraju jak nasz.

W wielkim USA taki problem nie istnieje, bo ich na to stac. Gry to wydatek rzedu naszego batonika, lub gazetki "kaczor donald". Nie dosc, ze gry sa tansze to zarobki o niebo wyzsze, w Japonii i na zachodzie Europy to samo, wiec i tak zarobia swoje.

Przyklad jaki podal Castor, jet bardzo umowny, bo jesli gra jest dobra i tak zarobi gigantyczny szmal w wyzej wymienionych panstwach. Wg mnie temat jest malo potrzebny, pkt widzenia zalezy od pkt siedzenia. Takie jest moje zdanie...AMEN
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: damian w Marca 25, 2005, 09:59:59 am
... "z piractwa się po prostu wyrasta ... mówię oczywiście o ludziach na poziomie umysłowym wyższym niźli krawężnikowy ... "...

BRAWO !!! - POPIERAM :-)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Marca 25, 2005, 10:05:39 am
Hmm... zabiore jeszcze raz głos...

vivi - z całym szacunkiem, ale chyba prezentujesz sposób myślenia którego wręcz nienawidzę.

Cytuj
Polska jest na tyle malym i nieliczacym sie krajem, ze na pewno wielcy developerzy nie straca wiele jesli ten tysiac kopii sie nie sprzeda w takim kraju jak nasz.

A najbardziej przeraża mnie to, że wydaje mi się że jest on typowy dla Polaków (obym się mylił). Pewnie kurde, kto by zauważył że sprzedało się te pare kopii mniej, kto by zwrócił uwagę że jakiś cwaniak zagarnął sobie jeden niewinny milionik, nikt nie? A skoro nikt, to czemu tego nie wykorzystać? A potem tylko lament, że politycy źli, władza zła, świat nas nie lubi, a niewinny prosty lud pracujący ino cierpi z tego powodu...

Cytuj
Wg mnie temat jest malo potrzebny, pkt widzenia zalezy od pkt siedzenia.

Cytuj
A ten temat najlepiej wyje*** w h**

No to panowie zamykamy oczy i problemu ni ma! K*.*!

Cytuj
Dobra, zebrało mi się. Pierd**** na czym kto gra, ktoś gra na oryginałach to niech kur** gra i niech spala stosy piratów ,a samych użytkowników kastruje. Ktoś gra na piratach to niech siedzi cicho, bo go ktoś skastruje.

Pewnie, nie ważne jak, ważne by się to wszystko jakoś "tocyło" do przodu. Jeden uczciwie, drugi nie, ale co cię to kurde obchodzi, każdy orze jak może...

//edit...

Cytuj
z checi oszczedzania (bo jako takie piractwo uwazam za pewna forme oszczedzania lub ratowania sie przed brakiem kontaktu z jakimikolwiek grami i jakimkolwiek graniem na konsolach) sie wyrasta...

Pewnie, "nie widzę żadnej różnicy - to po co przepłacać"? Niech zgadne, śmieci pewnie też wyrzucasz do rzeki, bo tak jest taniej (oszczędzasz na płaceniu tym zdziercom z MPO).


Cytuj
to nie byla zlosliwosc, tylko chcialem pokazac ze jest tez 2ga strona medalu...

Pewnie... Hitler też był wrażliwym człowiekiem, artystą malarzem....
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Marca 25, 2005, 10:08:59 am
Cytat: "damian"
... "z piractwa się po prostu wyrasta ... mówię oczywiście o ludziach na poziomie umysłowym wyższym niźli krawężnikowy ... "...

BRAWO !!! - POPIERAM :-)


z checi oszczedzania (bo jako takie piractwo uwazam za pewna forme oszczedzania lub ratowania sie przed brakiem kontaktu z jakimikolwiek grami i jakimkolwiek graniem na konsolach) sie wyrasta...

gdzie moje brawa??

to nie byla zlosliwosc, tylko chcialem pokazac ze jest tez 2ga strona medalu...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 25, 2005, 10:30:48 am
z całym szacunkiem, ale dorosły, zarabiający na siebie koleżka, któren korzysta z piraterki jest dla mnie po prostu bucowatym burakiem ... to tak samo, gdy idąc parkiem podziwiamy wdzięki natury, ale na swej drodze napotkamy luźnoodzianego jegomościa, który oddaje mocz na nadobny kląb błękitnych bratków ... pirat i obszczywacz murów są dla mnie równej prowienieńcji ...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 25, 2005, 10:35:51 am
No dobrze, ale nie mowim tutaj tylko o doroslych pratach. Wezmy pod uwage jeszcze mlodiez, ktorych jedynym dochodem sa kieszonkowe.
Tytuł: gadanie gadanie
Wiadomość wysłana przez: GUFI w Marca 26, 2005, 10:55:14 am
Mam tylko oryginaly....
Ja jak sprawiam sobie gre to gram na maxa!!! nie odchodze i nie kupuje nastepnej jezeli nie skoncze ostatniej.
I gadanie i pisanie ze kasa (rozumiem nie pracujacych) jest dziwne, sam wiem mialem kiedys ten bol ale jak potrzebowalem a nie mialem to ciulalem zyl do zyla, ale potem jaka satysfakcja i mowa"ej zobacz ma nowke oryginal:) "
A co do piratow to nei wiem narazie mam nowa ps2 wiec nie chce gwarancji likwidowac a potem .....zobaczymy ...na chwile obecna nie mam za wiele czzasu  na czeste granie.
w swieta moze usiade do kiilzone ( o ile dojdzie na czas:):)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: LapTop w Marca 26, 2005, 11:17:57 am
mam same oryginały ale na GBA mam piraty bo 200zł za gre która nawet w 1/100000000000000 nie jest tak dobra jak np. ps2 to debilizm  :x
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Uncle Mroowa w Marca 26, 2005, 11:28:16 am
Dobra, teraz ja:Ja zupełnie tak jak Hubi nie mam żadnego innego innego dochodu, niż to co mi dadzą rodzice, i to też nie zawsze, bo za bogata to moja rodzina nie jest. Babci ni Dziadka już od dłuższego czasu nie mam, też nie mogę liczyć.

A mimo to nie kupuję pirackich gier od dłuższego czasu (zupełnie inaczej się ma soft, ale to dlatego, że po prostu niektóre programy są mi konieczne, lecz z czasem i po kolei kupuje oryginalne wersje). Doszedłem do tych samych wniosków co Castor. Nie chciałbym by Shigeru Miyamoto czy inny równie ważny osobnik z mojego powodu przymierał głodem :P (To był oczywiście ŻART, miałem na myśli dużo mniej znanych programistów i grafików). Kupowanie oryginałów zawsze pojmowałem jako formę Podziękowania i wdzięczności dla twórców za wkład pracy jaki dla tej gry wykonali...

Tak, równocześnie przyjmuje do wiadomości kupowanie piratów jako kara i chłosta za crapa :P
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 26, 2005, 11:52:20 am
To teraz czas na mój wywód.
"Ja jak sprawiam sobie gre to gram na maxa!!! nie odchodze i nie kupuje nastepnej jezeli nie skoncze ostatniej."
Typowy stereotyp, ja przeszedłem dla przykładu PIRACKIEGO (łolaboga) devil may cry 3, 5 razy, ffx piracki-nabite 50 godzin.
Druga sprawa
"z piractwa się po prostu wyrasta ... mówię oczywiście o ludziach na poziomie umysłowym wyższym niźli krawężnikowy ..."
Sugerujesz mi że cofam się w rozwoju? Mając DC grałem na oryginałach, Mając GBC grałem na oryginałach, Mając GBA grałem na oryginałach, Mając PS2 gram na piratach i oryginałach.
Trzecia sprawa.
Wcześniej napisałem ,że nie rozważacie sytuacji w której ktoś kupuje piraty i oryginały, ktoś mi odpisał ,że to czy ukradnie 3 czy 5 egzemplarzy nic nie zmieni. Poczym jeszcze ktoś inny napisał, że skoro Polska to mały kraj i jak tu ktoś nie kupi oryginałów, to dużej straty developer nie dostanie, poczym jeszcze ktoś inny zjechał tą osobę ,że to typowe myślenie Polaka i pojedyńcze kopie dużo zmieniają.
To jak to wreszcie jest? Jeśli kupuje dahmy na to 5 oryginałów i 10 piratów na rok, to to równoważy się z tym jak bym grał na samych piratach? hmmmmmm
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Uncle Mroowa w Marca 26, 2005, 12:05:18 pm
dcfighter - czy mi się zdaję, cyz to proba rozgrzeszenia się? :)
imo to zwykle targowanie się. Wciąż nie podchodzicie do sprawy tak jak należy : Jeśli ktoś kupuje pirata, to devoleper traci potencjalne, ale zawsze pieniądze. Traci ten, komu ciężkiej pracy i wysiłkowi zawdzięczacie tę zabawę.

To, że jeśli ktoś ma oryginał to się cieszy i jara 3x bardziej to bullshit jakich mało, choć ja tam lubie oryginalne pudełka; Tak naprawdę to wszystko jest kwestią własnego sumienia. Jeśli ktoś gra na piratach, to nie będę przecież to niego lecieć z całą rozhisteryzowaną wsią uzbrojoną w pochodnie i grabie . Każdy ma swoją uczciwość i jej powinien strzec.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 26, 2005, 12:33:23 pm
Cytat: "Uncle Mroowa"
dcfighter - czy mi się zdaję, cyz to proba rozgrzeszenia się? :)

Od rozgrzeszania jest ksiądz a nie forum GO, w pierwszej części chciałem pokazać Kunowi ,że jego szablon jest daleki od doskonałości.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 26, 2005, 14:14:11 pm
ale prawdziwy ... jak to mówią - "na złodzieju czapka gore" oraz "tylko winny się tłumaczy" ... to sprawa Was i Waszego sumienia ... niestety dziś 95% ludzu ma spaczony system wartości i nieco przygłuche sumienie ...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 26, 2005, 14:15:50 pm
Ciekawe dlaczego post miazgi zniknął hmmmmmm
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 26, 2005, 14:17:22 pm
Cytat: "dcfighter"
Ciekawe dlaczego post Meduzy/Cosmiego zniknął hmmmmmm


a co napisał??
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 26, 2005, 14:18:33 pm
Że gra na piratach, jak wyjdzie jakaś gra wcześniej w USA i potem kupuje oryginał w PAL'u
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Marca 26, 2005, 14:49:23 pm
W Polsce jest bieda i nei stać ludzi na oryginalne gry.Tego kogo stać na oryginały ten je kupuje.Osobiście gdy mój stary dowiedział się że kupiłem sobie oryginalnego VJ na Gacka to by mnie chyba zajebał.Teraz mam Ps2 bo na nie są piraty.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Marca 26, 2005, 14:53:22 pm
Cytat: "dcfighter"
Że gra na piratach, jak wyjdzie jakaś gra wcześniej w USA i potem kupuje oryginał w PAL'u

Et tu, Miazgus? :]


Właściwie to rzeczą która mnie najbardziej denerwuje w graniu na piratach jest absolutny debilizm niektórych osób. Przykład, wychodzi taki Painkiller za 20 zeta, kupiłem sobie egzemplarz (mimo że na moim sprzęcie to nie ruszało) bo lubię pana Chmielarza, a tu kumpel mnie pyta czy bym mu nie zgrał i że może mi śmiało dać za to 10PLN...
Drugą rzeczą, jest uważanie ludzi grających na oryginałach za ułomnych, bo "przecie na chopski rozum" lepiej kupić to samo za 5 zeta niż 100...
Jasne że nie podobają mi się ceny gier u nas (i nie tylko), dystrybutorzy to chyba spadkobiercy Rockefellera, ale można tak zakombinować by jakoś uczciwie sobie poradzić...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Uncle Mroowa w Marca 26, 2005, 14:54:52 pm
Cytat: "UFO"
W Polsce jest bieda i nei stać ludzi na oryginalne gry.Tego kogo stać na oryginały ten je kupuje.Osobiście gdy mój stary dowiedział się że kupiłem sobie oryginalnego VJ na Gacka to by mnie chyba zajebał.Teraz mam Ps2 bo na nie są piraty.


to właśnie nazwać trzeba usprawiedliwianiem się  :roll:

Jak mnie nie stać na nowy i wspaniały samochód : kupuję starszy, ew. chodzę na piechotę, a nie kradnę z magazynu Nowiutkie Ferrari  :roll:
Cytuj
Że gra na piratach, jak wyjdzie jakaś gra wcześniej w USA i potem kupuje oryginał w PAL'u

To w sumie nawet zdrowe, jeśli rzeczywiście tak robi.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Marca 26, 2005, 15:04:13 pm
Posta usunąłem z przyczyn obiektywnych :P

uwazam taką metodę za dobrą, gram sobie wcześniej w to co chce, a w swoim czasie (czyli po premierze ojro) i tak daję zarobić developerowi.

of koz nie wszystkie tytuły sprawdzam na korsarskich wersjach - jedynie te, co do których mam pewność, że mnie nie zawiodą i potem będę je mógł kupić w pachnącej, oryginalnej wersji :]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Marca 26, 2005, 15:10:05 pm
ilu ludzi tak robi?? jeden na milion??
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szafa w Marca 26, 2005, 15:12:11 pm
Cytat: "kun"
ilu ludzi tak robi?? jeden na milion??


juz dwie
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: snake2000 w Marca 26, 2005, 21:21:46 pm
Ano ja jade na oryginałach,choć przyznam że kilka mam używanych,a jeśli chodzi o te gry za 250 to mam tylko jedną podobną do tej ceny i jest to Metal Gear Solid 3,reszte mam za około 100-120 zł i jakoś jade  :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ganon w Marca 26, 2005, 21:23:44 pm
Ja mam GC, co chyba wymusza we mnie kupowanie gier oryginalnych :]]] Choc ten Viper sie pojawil...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: zaar w Marca 29, 2005, 14:15:45 pm
Może i ja coś skrobne. Kiedyś gdy posiadałem PSX'a grałem tylko na piratach teraz mam PS2 od 1,5 roku i gram na oryginałach. Powodów jest kilka: raz że nie wybaczyłbym sobie gdyby mi konsolka po przeróbce po jakimś czasie odmówiła współpracy. Za ciężko na nią harowałem żebym teraz mógł wywalić tyle kasy w błoto. Dwa: nie mam już tyle czasu co kiedyś żeby móc ciorać w 5 tytułów na raz. Obecnie spędzam przy PS2 max 2-3h i to nie dziennie. Z jednej strony jestem z siebie zadowolony że nikogo nie oszukuje i nie okradam z drugiej zaś sytuacja nie jest taka różowa jakbym sobie to ja-gracz wyobrażał. Mianowicie padło tu hasło "bede miał prace zarabiał to będę grał na oryginałach". Hmm ja mam prace i sytuacja wyglada u mnie tak: 1000zl na ręke i z tego 320zl na uczelnie 50zl na bilet autobusowy 45zl na trening. 300zl miesiecznie odkładam na jakiś wyjazd na koniec roku.Zostaje 290zl których jakby sie niektórym moglo wydawać nie przeznaczam na gry. Oprocz gier mam też inne zainteresowania. W dodatku nad tym wszystkim jest sprawa najważniejsza czyli Ukochana którą chciałoby się czasem gdzieś zabrać, wyjść do kina itp. Tak wiec pozostaje mi tylko wymiana gier w jednym ze sklepów a tam też nie maja zbyt bogatego wyboru. Ostatnio udalo mi sie dorwac GTA:SA [wymienilem za Splintera 2] z czego jestem bardzo rad ale tym samym w PoP2 zagram sobie mozliwe że w wakacje o MGS3 nie wspominajac. Tak wiec podsumowujac sytuacja graczy pracujacych tez nie jest taka słodka jakby sie to moglo wydawac. Troche mnie boli że nie moge iść do sklepu i kupić sobie gry w dniu premiery za rozsądna jak na polskie zarobki cene ale cóż... wszystkiego mieć nie można. ciesze sie tym co mam. Peace
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Kwietnia 07, 2005, 10:55:04 am
a kupuje orginały tylko!!!!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Kwietnia 10, 2005, 19:31:03 pm
mam dwie konsole i nigdy nie odpaliłem na nich żadnego pirata...co innego z grami na PC...ech pamiętam jak miałem w chacie z 200 pirackich płyt..na szczęście się ich pozbyłem... brut, syf i w ogóle...

piractwo to temat rzeka i nawet gdyby rodawali gry za darmo to niektórzy by brali piraty 8)

a tak jak sie ma oryginałki to można je poustawiać na półeczce :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Kwietnia 10, 2005, 21:00:57 pm
Ja ze swojej strony dodam, że udało mi się zarobić 260 zł za zrobienie stronki na zamówienie i kupuje sobie singstara oryginałek :D Taki mały offtopic
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Kwietnia 10, 2005, 21:01:51 pm
Cytat: "dcfighter"
Ja ze swojej strony dodam, że udało mi się zarobić 260 zł za zrobienie stronki na zamówienie i kupuje sobie singstara oryginałek :D Taki mały offtopic


w tym momencie stałeś się moim prywatnym idolem!!!!!!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Kwietnia 10, 2005, 21:03:55 pm
Dużo mnie to nie zuboży ,kupiłem eye toya oryginalnego to i singstara kupie, a że kosztuje malutko (130 zł) to mi jeszcze zostanie , nie wiem na co to wszystko wydam, szybko sie taki dochód nie powtórzy, może za jakieś 3 lata jaki mi osiemnastka stuknie to coś zaczne kombinować.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 10, 2005, 21:09:55 pm
Tez miałem oryginalnego eye toya i singstara :x ale musiałem sprzedać :x i żałuje :x musze sobie kupić singstara :x
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: MICHOO w Kwietnia 11, 2005, 15:28:09 pm
hmm, ja ogólnie mam gry oryginalne. z resztą gry na pieca są znacznie tańsze  :D  aniżeli na konsole. ale mam 3 piratki i są to moje najlepsze gry :D ( pes3,pes4, nfsu2  :lol:  ) no i narazie nie zamierzam jakoś więcej mieć piratów. bo pes 5 to juz chyba orginała kupie  :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jelop w Kwietnia 11, 2005, 16:08:51 pm
ako, gorzej by było jakbyś miał pirackiego eye toya i singstara (kamerka Manty i mikrofony Mediatecha ze złączem usb "made by samemu" :D)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Kwietnia 11, 2005, 16:09:13 pm
Dobra, spróbuje cię dobić Kun, za to co mi zostanie z singstara kupie oryginalnego GT3:A spec
Troche mnie to gryzie, bo jak zamówie obie to nic mi na piratki nie zostanie :D
Ludzie obczajcie ofertę sklepu świat gier, gierki na ps2 po 40 zeta 0_0
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Kwietnia 11, 2005, 16:10:47 pm
Cytat: "jelop"
ako, gorzej by było jakbyś miał pirackiego eye toya i singstara (kamerka Manty i mikrofony Mediatecha ze złączem usb "made by samemu" :D)


Zmartwie cię, ale nie da się tak. Np. mam headset logitecha (miałem z ORYGINALNYM :D ) Socomem 2 i on nie będzie dzialał z singsem
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Kwietnia 11, 2005, 17:03:00 pm
Cytat: "dcfighter"
Cytat: "jelop"
ako, gorzej by było jakbyś miał pirackiego eye toya i singstara (kamerka Manty i mikrofony Mediatecha ze złączem usb "made by samemu" :D)


Zmartwie cię, ale nie da się tak. Np. mam headset logitecha (miałem z ORYGINALNYM :D ) Socomem 2 i on nie będzie dzialał z singsem

nie znasz umiejetnosci ruskich technikow (no poslkich "stadionowych" tez) sie podlubie bedzie dzialac.  8)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Kwietnia 11, 2005, 17:17:00 pm
Nie znam i wolę nie znać :D Zaryzykowałem spalenie i kut wie co jeszcze przerabiając konsolę, nie chce się stresować, że ruska kamerka mi spali usb
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Kwietnia 11, 2005, 17:21:46 pm
usb nie mozna spalic, co najwyzej spali sie kamerka - mala strata :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 11, 2005, 17:40:44 pm
myster jełop tylko zdżołkował :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Kwietnia 11, 2005, 19:16:40 pm
no a ja to co powiaznie pisalem? przeca jasne ze nie ma pirackiego ET ani singstara, bo i po co skoro np ET mozna lyknac za 50 zl z gra, wiec nie byloby sensu...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 11, 2005, 22:21:08 pm
Cytat: "vivi"
no a ja to co powiaznie pisalem? przeca jasne ze nie ma pirackiego ET ani singstara, bo i po co skoro np ET mozna lyknac za 50 zl z gra, wiec nie byloby sensu...

Tak BTW co do EyeToya, to jest to najlepsza chyba kamerka Internetowa na rynku. Pecetowe urządzenia to chyba pracują w rozdzielczości 200x50.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Kwietnia 11, 2005, 22:44:51 pm
TNW ma 100% racje sam swoj sprzet zaprzaglem do kompa i dziala wysmienicie, prawda kunie (a.k.a. łasico) :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Kwietnia 11, 2005, 23:19:54 pm
Cytat: "vivi"
TNW ma 100% racje sam swoj sprzet zaprzaglem do kompa i dziala wysmienicie, prawda kunie (a.k.a. łasico) :D


ta ... ale to chyba nie wina mikrofona, ze masz głos jak dzierlatka??
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: vivi w Kwietnia 11, 2005, 23:45:57 pm
nie, to ty powinienes myc uszy, high priest łasica :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Listopada 28, 2005, 20:55:26 pm
mając PSXa(huh , ciekawe dlaczego chcialme napisac najpierw ,,pirat,, :D ) grałem  praktycznie tylko na  kopiach zapasowych .Kasy nie mialme zbyt wiele , a gier mi wciąż brakowalo , dlatego zdecydowale sie na przeróbkę .Czasami kupiłem gazetke z demem .,żeby posrawdzac ,w co warto zainwestować .Bo zanim  kupowalem jakis tytuł ,chcialem najpierw dokładnie obadac demko by zapobiec roczarowaniem (zdarzały sie nader rzadko ).Po 3 latach konsolke sprzedałem, kończąc nieamlże każda gre .Teraz majac pod dachem PS2 zagrałem raptem w ok. 30 gierek .Na poczatku tęsknilem  za złotym czasami piractwa na PSxa( :lol: ), ale po pewnym uświadomilem sobie ,ze pocinajac na orginalkach , poświecam duzo wiecej czasu jednemu tytulowi ,aniżeli te z szaraka .Przykładem niech będzie FFX. W FF7 gralem troche ponad 30 godzin  , podczas gdy w X 70 z hakiem .Wiekszosc gier kończe z górnym wskażnikem (np 98% w GTA3 ,Jak&Daxter , 88 % w GTA:SA).Teraz troche stonowałem z masterrowaniem kązdej gry bo korzystam z dobrodziejstw Allegro i brakuje mi czasu .Na brak gier oprócz wyżej wspomnianego Allegro dobrym lekrstwem jest wymiana. Mozna  tanio i sporo grać .A o to przeciez chodzi :!:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: McJohn w Listopada 28, 2005, 21:02:19 pm
To nie jest czasem przesada odkopywać topik sprzed kilku miesięcy?:shock:

Ludzie, patrzcie czasem na datę ostatniego posta...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Listopada 28, 2005, 21:41:49 pm
Powiem TAK:
Ja jak mam hajs to orginala kupie a jak nie to tylko piraty. Czyli wywnioskować można ze mam większość piratów. Konsole mam nie przerobinoą tylko uzywam swapa.

Piractwo w polsce to konieczność ponieważ chyba tylko w tym kraju zarobki są tak niskie. Np. w usa nikt nie bawi sie nawet w piractwo zdecydowana większość amerykaninówj jak zobaczy jakąś fajną gre to poprostu wychodzi z domu idzie do sklepu i kupuje a nie czeka dni aby zassać z netu.
Myśle że jak będe miał już swój wiek dobrą prace to nie widze sprzeciwu
abym miał kupować orginały.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Listopada 28, 2005, 22:05:48 pm
Cytuj
Piractwo w polsce to konieczność


:D:D::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D<rotfl>
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Listopada 28, 2005, 22:34:00 pm
Jak ktos chce grac na piratkach to niech se gra :/
ale wiadomo, ze nie ma to jak oryginałka :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ibra w Listopada 28, 2005, 22:44:15 pm
Ja w swojej kolekcji posiadam same oryginały, niestety tak się stało, że z miesiąc temu byłem zmuszony do odpalenia pirata :( To dlatego, że ta gra, którą ściągnełem sobie nie jest dostępna w sklepach w Polsce, w Europie też nie ma, ta gra jest po Japońsku. Był to pierwszy i ostatni raz zapewniam wszystkich :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor w Listopada 28, 2005, 22:59:14 pm
Zawsze wolałem orginały . . . mają takie ładne opakowania. . . :D  . . . i przechodzi sie je zupełnie inaczej. Ma się też wiekszy szacunek do CD (DVD, UMD, MMC itd.) z grą ;p
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 28, 2005, 23:03:12 pm
ja mam tylko orginaly, nie gram super duzo wiec wystarczy mi kupic jedna gre na miesiac, albo i rzadziej,a  pirat to zlodziej, a zlodziei sie zamyka :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Vitryna w Listopada 28, 2005, 23:49:49 pm
Ojj Walker_san pierdzielisz głupoty :P . Gdyby tak było połowe sejmu by wycieli ;)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 28, 2005, 23:53:57 pm
Cytat: "Vitryna"
Ojj Walker_san pierdzielisz głupoty :P . Gdyby tak było połowe sejmu by wycieli ;)


wiem :twisted:  :twisted: doskonale o tym wiem :twisted:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Listopada 29, 2005, 00:06:49 am
Ciekawi mnie ile osob piszacych, ze nie uprawiaja piractwa ma na swoim komputerze oryginalnego Windowsa. Nie popieram piractwa, ale niestety nie jestem doskonaly-mialem kilka kopii zapasowych. Podziwiam natomiast osoby, ktore nie maja zadnych pirackich kopii gier oraz pirackiego softu na kompie!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: paprot w Listopada 29, 2005, 00:10:55 am
na konsole mam same orginalki kupuje bo lubie sie potem napawac sama ksiazeczka plyta i pudelkiem od zboczenie ogladanie nowki to cos miszczowskiego czesto siadam i ogladam swoje gry poraz enty i takie uczucie daja tylko orginalki a przyznam sie ze na kompa mam troche piratow wiec nie jestem czysty do konca ale tylko PC,na konsole jak mowie tylko orginalki
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Arin w Listopada 29, 2005, 00:48:24 am
Cytat: "Akai"
Ciekawi mnie ile osob piszacych, ze nie uprawiaja piractwa ma na swoim komputerze oryginalnego Windowsa.


Ja mam.  :twisted:
I dobrze napisał Walker_San. Pirat to złodziej a takich się zamyka. Nie ma usprawiedliwienia. Jak kogoś nie stać na Mercedesa to nie kradnie go z parkingu. Gry nie są potrzebne do życia jak chleb, to rozrywka na którą trzeba zarobić.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Arcadio w Listopada 29, 2005, 07:44:14 am
Cytuj
Ciekawi mnie ile osob piszacych, ze nie uprawiaja piractwa ma na swoim komputerze oryginalnego Windowsa.

Ja też. Poza tym Windows to nie jedyny system na świecie.



Ja p****le - kto wymyślił pytania do ankiety?
"Piractwo to konieczność" - ROTFL!!!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Listopada 29, 2005, 09:08:58 am
Cytat: "Derek"
Np. w usa nikt nie bawi sie nawet w piractwo zdecydowana większość amerykaninówj jak zobaczy jakąś fajną gre to poprostu wychodzi z domu idzie do sklepu i kupuje


heh, no tak. bo tam za nowosc na konsole dasz max $49.95 (czyli pracujesz na nią jakies 6 godzin) a nie jak w polsce 250 pln lub wiecej (gdzie pracujesz na to 10 dni)
starsze/uzywane gry to wydatek w sklepie ok $5-7 wiec o takiej kwocie juz nikt nie bedzie tam nawet myslał przed wydaniem.

lecz najdziwniejsze jest to, ze tam ludzie mimo wszytsko nie kupuja milionów gier, nawet jeżeli ich stać - oni wolą sobie pożyczyć gre z wypozyczalnii, pograc przez tydzien i tyle.
co z tego ze orginal ma pudelko, ksiazeczke, dvd z nadrukiem, skoro to jest wciaz ta sama gra w ktora bedziesz gral - pograsz, skonczysz i odstawisz na półkę. dlatego oni właśnie preferują wypożyczać gry niż kupować

a w polsce...
wielu "bogatych" forumowiczów nawet nie zaczeło zarabiać jeszcze na siebie. więc prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy z tego, że cena takiej gry w sklepie, jest poprostu nie do zaakceptowania przez ponad 90% społeczeństwa. ja sam znam wielu ludzi, którzy mają same orginałki, które "sami" kupili, ale za kase - ktora dostali od rodzicow.

wiec mowienie "ja mam same orginaly" znaczy tyle co "moi rodzice dali mi kase na orginały"
bo myśląc racjonalnie. gdy chlopak/dziewczyna w wieku szkolnym chce kupic sobie gre, lecz nie ma zaplecza finansowego rodzicow, to musi isc do pracy, takiej ktora zdola polaczyc z nauka (np ulotki).
po miesiącu zapier**lania - dostaje swą "wypłate" - 600-700pln'a
i co ma z taką sumą zrobić ? kupić sobie 2-3 orginalne gry?

nie bądźmy naiwni. za ten miesiąc pracy, każdy zdrowo myślący człowiek (wychowany w polsce ofkors) kupi piraty. bo taniej i wiecej tego bedzie mial. a co z tego ze bez pudelka i ksiazeczki?

ja sam posiadam 5 orginałów, na jakies 140 gier...

i nie czuje sie z tym źle. bo wiem ze koszt nowej gry to dla mnie cena czystej plyty dvd - nie stac mnie. a jak mnie bedzie stac (to juz niedlugo mam nadzieje) to i tak nadal bede kupowal piraty.
dlaczgo?
bo na piracie sobie pogram, osadze gre, a jak mi sie spodoba naprawde to kupie orginal i postawie sobie obok konsoli.

piractwo w polsce to nie koniecznosc, to cos tak samo "normalnego" jak fakt ze kupujesz chleb/bulki rano w sklepie. przeciez nie bedziesz sie czul gorzej, gdy kupisz chleb w sklepie, a nie bezposrednio od piekarnii ??
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Don w Listopada 29, 2005, 09:35:37 am
No nie... Wybacz Havana, ale strasznie mnie denerwuje taka postawa. O zarobakach dobrze prawisz, więc się nie będę wtrącać.

Co do twego podejścia do pirackich gier. Wynika z niego to, co w Polsce jest normalne. Otóż jak sam przyznałeś będziesz kraść pomimo tego, że masz/będziesz miał kasę. Bo będziesz je "testował"... Od testowania moim skromym zdaniem to są stady w marketach (jest z tym coraz lepiej...), możesz też poprosić w sklepie o możliwość krótkiego zapoznania się z tytułem (nie oszukujmy się, zwykle opinie o grze - decydującą o zakupie - osiąga się po 5 lub 10 minutach grania).


Swego czasu na pewnym forum PES'a toczyła się batalia w sprawie piractwa. Jeden z korsarzy tłumaczył się tym, że jest tylko biednym studentem... Jeden z forumowiczów (biorących udział także w turniejach, skąd znał adwersarza) wypomiał mu, że w takim razie "biedny" oznacza faceta z komórką, komputerem i stałym dostępem do netu, co miesiąc udzielającym się na scenie (wyjazdy po całej Polsce - około 100 zł za jeden wypad). Tacy są w większości "biedni Polacy", którzy grają na piratach. Bo ludzie naprawdę biedni, nie wiedzą co to konsola, ewentualnie mogą sobie pozwolić na "okupowanie" standów w Media Markt.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 29, 2005, 09:39:09 am
ja zarabiam sam na siebie, nawet jak bylem mlodszy, po prostu jakbt rodzice mieli by mi dac kase na GRE to by ich chyba krew zalala, teraz to tak czy siak musze zarabiac aby studia oplacic, po drugie gry za 250zl :shock:  :shock: , od czego jest allegro, gry uzywane, platyna, gry z magazynow co sie gdzies zapodzialy ( dla tych co platyny nie lubia). wymiany gier...dobre gry juz idzie kupic za 60zl nowki, no chyba ze ktos koniecznie musi miec nowosc, albo taka nowosc ktora  w europie bedzie dopiero za kilka miesiecy :evil: , bo jezeli kogos stac na 10 gier pirackich miesiecznie, firmowe ubrania, itd, itp to nie uwierze ze nie stac go na orginalna gre, taka osoba po prostu ma w tylku orginaly nawet jak ma na nie pieniadze, bo po co kupowac jeden orginal jak za ta cene moge miec 10 piratow :|  :| , a jak nie stac cie na orginaly to sorry, kupisz samochod jak cie nie stac na paliwo?????
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Listopada 29, 2005, 10:07:04 am
Cytat: "Don"
Od testowania moim skromym zdaniem to są stady w marketach


powiem krotko - podejscie do klienta w polsce niszczy mi uczucia.
kupujac God of War w EB Games w San Diego, gdy poprosiłem o prezentacje gry, koles przyniósł, włączył i zostawił mnie sam na sam z konsolą. po chwili podszedł i zapytał się czy wszystko jesok.
później gdy powiedziałem ze biore, to zapytał się czy może mi zaproponować jeszcze coś, skoro lubie taki rodzaj gier, lub jezeli czekam na jakaś grę, lub oni nie mają jej chwilowo na stanie, to może mi ją sprowadzić i jeszcze dostanę rabat za skorzystanie z usług jego firmy.

ta sama sytuacja w polsce - Media Markt - Kraków
wchodzimy z nalesiem do sklepu i odrazu kiedujemy sie do stoiska z grami. chodzimy, oglądamy i nic. ZER0 jakiegokolwiek zainteresowania (spx, sklep jest duzy, moze nie zauwazyli goscia 1.98 wzrostu) udało nam się znaleść to czego szukaliśmy (prezent dla chrzesniaka - Harry Potter i czara ognia) w wersji PL, wiec idziemy do sprzedawcy i sie pytamy, czy mozna przetestowac te gre, bo chcielibysmy miec pewnosc ze gra jest calkowicie po polsku, aby nie trzeba bylo pozniej sie wracac i reklamowac.
na co koles "jezeli na pudelku jest ze gra jest po polsku - to jest po polsku, ja nie moge panom pomoc, bo jestem zajety ustawianiem sprzetu !!!!)


nooooo KU*****

panowie, z takim podejściem nie zjednamy sobie klienteli. ale ch*** z nim.
idziemy do Empiku (kraków, rynek) wchodzimy, i ta sama akcja, ze my chchemy taka i taka gre, ale chcemy ja sprawdzić i odpowiedź sprzedawcy - niestety nie moge panstwu jej zaprezentowac bo jest zafoliowane pudelko (!! ła da afk??) ale jezel bedzie sie cos nie zgadzało, zawsze mozna zareklamoawć

ten z byl przynajmniej lepszy.
wiec nie praw mi swoim skromnym zdaniem o poprawie w tej kwestii - przyznam sie szczerze, ze mnie osobiscie obie te sytuacje zniszczyły. specjaliscy od elekrtonicznej rozrywki, co dostali prace dzieki znajomym a nie faktycznej wiedzy niszcza mi uczucia.

i masz racje, nadal będę kradł. nawet gdy będę zarabiał 2000-3000 miesięcznie, to nadal będę kradł, bo będę kupował piraty.
a gadanie ze "jestes zł, bo okradasz producentów" to do mnie nie przemawia. rząd okrada państwo i jakoś ludzie nauczyli sie z tym żyć.

gdyby nie ceny gier, napewno sytuacja bylaby inna - tak wielu moze sobie tlumaczyc, ale to tylko polowa prawdy. druga polowa to zarobki ludzi, gdyby cen gier byly nizsze a zarobki wyzsze, wtedy piracto samo by upadlo, bo po co kupowac cos za 50 pln na gieldzie, skoro mozna kupic to samo, z pudelkiem, ksiazeczka i jakims gadzetem za 60pln w sklepie ??
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: thirian w Listopada 29, 2005, 10:13:13 am
Don, Walker - macie rację, ale przekonać co niektórych to jak rzucać grochem o ścianę. Jesteśmy narodem, który wprost do obrzydzenia powtarza jak jest mu źle - więc nie ma to jak prymitywne usprawiedliwienie złodziejstwa pod różną postacią (to już komusza mentalność a'la chłop z PGR-u).

Havana - na litość boską !!! Nawet nie potrafisz być konsekwentny !!!

 "...masz racje, nadal będę kradł. nawet gdy będę zarabiał 2000-3000 miesięcznie, to nadal będę kradł..."

a niżej...:

"gdyby nie ceny gier, napewno sytuacja bylaby inna..."
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Listopada 29, 2005, 12:50:31 pm
Cytat: "thirian"
Havana - na litość boską !!! Nawet nie potrafisz być konsekwentny !!!

"...masz racje, nadal będę kradł. nawet gdy będę zarabiał 2000-3000 miesięcznie, to nadal będę kradł..."

a niżej...:

"gdyby nie ceny gier, napewno sytuacja bylaby inna..."



to co przedstawiles to sie nazywa cenzura wlasnie.
takie zdania wyrwane z kontestu to mozesz sobie wiesz gdzie wsadzic. piszac ze bede kradł, znaczyło ze bede kupowal piraty, gral na nich, a jak jakas gra bedzie mi sie podobala, to orginal i na poleczke

a piszac o cenach, gier, wcale nie mialem na mysli siebie, tylko "reszte" spoleczenstwa

wiec wiesz.

to jest tak.

kazdy wie, ze piractwo jest zle, ale i tak kupuje piraty.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: thirian w Listopada 29, 2005, 13:06:22 pm
Osłabiający jesteś - nie potrafię czytać w myślach, więc nie wiem o co Ci chodzi. A zdanie, które niby wyrwałem z kontekstu - przeczytaj je jeszcze raz i zobacz, co tam było do "wyrwania".
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Listopada 29, 2005, 14:18:53 pm
pasuje, zawsze uwazalem sie za osobe tolerancyjna.
tylko ze tolerancja powinna opierac sie na prawdzie, a nie na pustoslowiu.
no ale ch** ja sie tam przeciez nie znam.
mozecie dalej sie przechwalac ile to orginalow tam macie u siebie i jacy to wy zaje***** nie jestescie lub wasi starzy nie sa bogaci. wali mnie to

sytuacja finansowa w polsce (gdy zaczynalem grac na psx'ie jeszcze) zmusila mnie do kupowania piratow.
przywyklem, nie mam nic przeciwko, nie czuje wyrzutow sumienia, spie po nocach dosc dobrze, potrafie czerpac tyle samo radosci z gry pirackiej co z orginalu.
i osobiscie uwazam ze piractwo zrobilo wiele dobrego dla ludzi, pozwolilo nam poznac co to znaczy dobra zabawa, posluchac ulubionej muzyki, ogladnac ulubione filmy i zainstalowac nielubiany system :)

ja przeciwko piractwu nie mam nic przeciwko, tak juz mowilem i nadal tak uwazam i nie sadze aby cokolwiek moglo sie w tej kwestii zmienic.

jaki kraj, taki obyczaj
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: electronic_punk w Listopada 29, 2005, 15:35:29 pm
Cytat: "walker_san"
kupisz samochod jak cie nie stac na paliwo?????


Nowy samochód - średnio 40000 zł.
Paliwo - powiedzmy jednorazowe tankowanie wynosi 50 zł, starczy na tydzień normalnej jazdy.

Konsola - next gen - 1700 zł
Gra - 250 zł

To jest chyba troszkę inny stosunek, nieprawdaż?

Śmiesznie to zabrzmi ( :lol: ), ale gdyby było pirackie paliwo, kosztujące przykładowo 20 groszy za litr, tylko że nie można by było wtedy powiedzmy przekroczyć 140 na godzine (odnosze sie do braku pudełka, opakowania pirackiej gry, i niby do psucia sie konsoli), bo z silnikiem by było coś nie tak, to czy ktoś kupowałby oryginalne paliwo za prawie 5 zł za litr?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Desser w Listopada 29, 2005, 15:47:51 pm
djprodigy - odpowiedz jest prosta - nikt ;]

Hmm jesli juz sie wypowiadam, to ja powiem, ze w kwestii gier jestem calkiem czysty, mam same oryginaly [na PC tez, mialem kilka, ale gdzies mi sie pogubily 'kopie zapasowe'] na GameBoy'e wszystkie i na GCN [tu trudno miec piraty, choc dla chcacego ponoc nie ma nic trudnego]. Jesli chodzi o muzyke... to sprawa ma sie 'troche' gorzej. Nie bede sie lepiej przyznawal, ile GB mp3ek mam na dysku, bo jakby sie o tym panowie policjanci dowiedzieli, poszedlbym do wiezienia xD Coz, z plytkami z muzyka jest inaczej niz z grami, gry starcza na kilkanascie/kilkadziesiat/set godzin, a music sobie max. kilkanascie razy zapuszcze i na tym koniec... Wiecie chyba o co chodzi ;) Windy tez nie mam oryginalnej, a to z racji tego, ze podstawowym systemem na moim komputerze byl Linux, a nie chcialo nam sie go uczyc obslugiwac, wiec zalatwilismy sobie XP'ka...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Dionizos w Listopada 29, 2005, 15:55:59 pm
Kradzież to kradzież i nic tego nie zmieni.Gdyby każdy miał takie podejście że jak go na coś nie stać to to kradnie to nie dało by się zyć na swiecie.Jeszcze rozwala mnie to jak ktoś mówi że nikomu tym krzywdy nie wyrzadza, albo że tylko testuje gry.Poza tym jak ktoś ma mało kasy i chce grać to niech się bawi w starsze konsole albo zacznie pracowac.Przecież te kilkadziesiat złotych na miesiąc jak się chce to się zawsze uzbiera, a gry nie sa takie drogie przynajmniej używane.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Listopada 29, 2005, 16:02:22 pm
Juz to kiedys, dawno temu pisałem...
Piracka muza audio, mp3, filmy, gry pc, gry konsolowe, programy do kompa, windowsy i wiele innych rezczy. 90% ludzi korzysta choc z jednej wymienionej przeze mnie rzeczy. Zamiast gadac, ze ludzi korzystający z piratów na konsole to złodzieje. To wyzwyjcie wszystkich swoich qmpli, znajomych, rodzine i pewnie samych siebie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Arcadio w Listopada 29, 2005, 16:10:20 pm
Prawdę mówiąc lata mi to czy ktoś ściaga nielegalne filmy i muzę - mnie interesuje rynek konsolowy w polsce który właśnie przez piractwo stoi w miejscu.
Firmom nie opłaca się reklama i promocja bo wiedzą że i tak 90% ludzi to zlewa i wolą skorzystać z oferty Miszy ze stadionu/giełdy.
Wszyscy chcieli by żeby były reklamy gier w mediach, żeby konsole były traktowane poważnie, żeby był duży wybór tytułów w atrakcyjnych cenach ale żeby dorzucić do tego swoją "cegiełkę" (kupno oryginału) to broń Boże.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: CassSept w Listopada 29, 2005, 16:15:37 pm
Cytat: "Ako"

Piracka muza audio, mp3, filmy, gry pc, gry konsolowe, programy do kompa, windowsy

Mp3 i gry pc, resztę mam oryginalną [;
Ludzie, dboijacie mnie.
No naprawdę, ja dostaję aksę od rodziców ale bez przesady... pamiętam jak było gdy grałem w piuraty... co chwila nowa gra, gry były "bez życia".
Natomiast na konsolach jadę na oryginałach i przechodzenie gier od deski do deski sprawia mi OGROMNĄ radość. Jak sobie kupię grę za kasę która mam to się cieszę że mam w co grać. I gram. PRzechodze grę, a potem wracam do niej wielokrotnie, a nie "mam do wypróbowania następny tytuł". Przechodzenie gier dokłądnie daje naprawdę radość i poczucie satysfakcji.
"Piractwo to konieczność"... no po prostu lol. Ok, jeśli chce się zaliczyć jak najwięcej tytułó to tak. Ale ja gram po to, żeby zagrać. Przejść grę, ew. kilka razy. Przeczesać ją. Takie gry jak np. Zelda:WW jak ktoś napisał na forum mogą dać nawet pół roku dobrej zabawy. I mam piraty i przerabianie głęboko gdzieś.
Do widzenia, idę grać.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Listopada 29, 2005, 16:28:47 pm
ciekawe ile osob co krzyczy ze piraci sa bleee i wogole sama jezdzi na piratach, pewnie spora czesc ale ja w to nei wnikam i tak bede twierdzic ze maja same orginaly  :wink:  ja sie przyznam ze korzystam z kopi zapasowych od czasow psx, tak jak napisal Havana sytuacja wymusila w polsce kupowanie piratow u okolo 90% uzytkownikow psx...przy ps2 i xbox zapewne ten % jest podobny... pozdro dla wszystkich graczy a nie ludzi co nie maja co w zyciu robic tylko czepiac sie innych..!!!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 29, 2005, 16:35:13 pm
taaa zmusila, predzej mi kaktus wyrosnie niz uwierze w te wasze pierdoly o zmuszaniu, gry to rozrywka, zadna koniecznosc, jak cie nie stac to nie kradnij, smieszni jestescie jak sie tlumaczycie... :lol:  :lol: " sytuacja mnie zmusila" :lol:  :lol: qrde nie mam samochodu i kasy na niego...chyba "sytuacja mnie zmusi" abym sobie ukradl jeden, a co mi tam :lol:  :lol: , pozniej go oddam i kupie sobie swoj wlasny :lol:  :lol: , qrde zalosne to wszytsko :|  :|
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Listopada 29, 2005, 16:38:57 pm
co tu panuje jakis poje*** zwyczaj porownania kradzierzy samochodow do gry w pirackie gry....nie chcesz walker to nie graj w piraty ja gram bo nie mam kasy wywalic 200zl za gre ktora mi sie podoba, zarabiajac najnizsza krajowa ciezko pozwalac sobie na taki wydatek,i powiem ze nie obchodzi mnie co mysla inni, dla mnie gracz pozostanie graczem....

Ps. nie znam w miescie u mnie nikogo kto gra na orginalach....LOL
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Danio w Listopada 29, 2005, 16:43:32 pm
Cytat: "djprodigy"
Cytat: "walker_san"
kupisz samochod jak cie nie stac na paliwo?????


Nowy samochód - średnio 40000 zł.
Paliwo - powiedzmy jednorazowe tankowanie wynosi 50 zł, starczy na tydzień normalnej jazdy.

Konsola - next gen - 1700 zł
Gra - 250 zł

To jest chyba troszkę inny stosunek, nieprawdaż?


Zdanie Walker_sana jest pieknie ujete. Moze te porownanie prodigy tez jest dobitne, ale i tak. Jesli kupujemy samochod/konsole nastawiamy sie na jakis wydatek, ktory bedzie od nas ciagnal kase przez dlugi, dlugi czas. Ile by to nie bylo. Jezeli uwazasz, ze za 50 zl. pojezdzisz tydzien, to nie pytam, jaki masz samochod -_-'. A gra za 250 zl. jak napisal Cass - moze starczyc nawet na pol roku grania.

Nie wiesz jaka gre kupic? Ja co miesiac kupuje N+, do tego czytam wszystkie newsy na SN i GO i jakos nie mam problemu z doborem odpowiedniej gry. Nigdy nie narzekalem, ze nie mam w co grac, a jakos nie mam zadnego pirata. A gry to rzeczywiscie zadna koniecznosc, to nie jest kibel, ze kupujesz tanszy papier bo musisz, nie masz kasy - lepiej nia zarzadzaj, to sobie troche pograsz na orginalach.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Listopada 29, 2005, 16:44:00 pm
Cytat: "walker_san"
taaa zmusila, predzej mi kaktus wyrosnie niz uwierze w te wasze pierdoly o zmuszaniu, gry to rozrywka, zadna koniecznosc, jak cie nie stac to nie kradnij, smieszni jestescie jak sie tlumaczycie... :lol:  :lol: " sytuacja mnie zmusila" :lol:  :lol: qrde nie mam samochodu i kasy na niego...chyba "sytuacja mnie zmusi" abym sobie ukradl jeden, a co mi tam :lol:  :lol: , pozniej go oddam i kupie sobie swoj wlasny :lol:  :lol: , qrde zalosne to wszytsko :|  :|

Wes prosze walker przeczytaj mojego poprzedniego posta. 90% (na oko tak, ale zdecydowana wiekszosc) ma cos pirackiego/korzysta. Nie koniecznie muszą to być gry na konsole do k*** nędzy. Kazdy sobie sciągnie MP3 i sobie słucha (czy pozyczy piracka plyte). I co mam napisac w dziale "czego słuchacie?" ze wy wszyscy jestescie złodziejami??? :lol:  :lol:  :lol: tez sie moge z was posmiac. ZŁÓ widzicie tylko w piraceniu gier konsolowych, gratulacje :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kafei w Listopada 29, 2005, 16:47:57 pm
Odnośnie testowania i sytuacji w polskich marketach. Ja też bym chciał przetestować każdą grę przed zakupem ale to nie wina Japończyków czy Amerykanów, że w Polsce jest bieda i "rynek konsolowy" wygląda tak jak wygląda.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 29, 2005, 16:51:38 pm
Cytat: "Ako"

Wes prosze walker przeczytaj mojego poprzedniego posta. 90% (na oko tak, ale zdecydowana wiekszosc) ma cos pirackiego/korzysta. Nie koniecznie muszą to być gry na konsole do k*** nędzy. Kazdy sobie sciągnie MP3 i sobie słucha (czy pozyczy piracka plyte). I co mam napisac w dziale "czego słuchacie?" ze wy wszyscy jestescie złodziejami??? :lol:  :lol:  :lol: tez sie moge z was posmiac. ZŁÓ widzicie tylko w piraceniu gier konsolowych, gratulacje :lol:


nie sciagam muzyki i filmow, filmy kupuje orginaly, muzyke tez orginalne albumy, wiec jak mowisz do mnie to zle trafiles :twisted:  :twisted:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Danio w Listopada 29, 2005, 16:57:24 pm
Cytat: "Ako"
90% (na oko tak, ale zdecydowana wiekszosc) ma cos pirackiego/korzysta. Nie koniecznie muszą to być gry na konsole do k*** nędzy. Kazdy sobie sciągnie MP3 i sobie słucha (czy pozyczy piracka plyte). I co mam napisac w dziale "czego słuchacie?" ze wy wszyscy jestescie złodziejami??? :lol:  :lol:  :lol: tez sie moge z was posmiac. ZŁÓ widzicie tylko w piraceniu gier konsolowych, gratulacje :lol:


Przyznam sie - sciagam mp3. Czemu? Bo kupowanie calej plyty to zazwyczaj marnowanie kasy, ale mam duzo orginalnych albumow. Mam pirackiego windowsa, wiesz moze ile kosztuje orginal? Nie liczac licencji, ktora trzeba odnawiac co rok, no a pozatym nie cierpie microsoftu i nigdy tyle za tak lipny program bym nie dal. Gry na PC tez mam orginalne, o ile je mam, a programow uzywam darmowych, z gazet albo krazacych po necie. Filmy ogladam w kinie albo wypozyczalni,co lepsze kupuje na DVD, wiec nie uwazam, ze jestem zlodziejem(no dobra, olejmy te mp3 ;-) ).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Listopada 29, 2005, 17:00:54 pm
Cytat: "Danio"
Cytat: "Ako"
90% (na oko tak, ale zdecydowana wiekszosc) ma cos pirackiego/korzysta. Nie koniecznie muszą to być gry na konsole do k*** nędzy. Kazdy sobie sciągnie MP3 i sobie słucha (czy pozyczy piracka plyte). I co mam napisac w dziale "czego słuchacie?" ze wy wszyscy jestescie złodziejami??? :lol:  :lol:  :lol: tez sie moge z was posmiac. ZŁÓ widzicie tylko w piraceniu gier konsolowych, gratulacje :lol:


Przyznam sie - sciagam mp3. Czemu? Bo kupowanie calej plyty to zazwyczaj marnowanie kasy, ale mam duzo orginalnych albumow. Mam pirackiego windowsa, wiesz moze ile kosztuje orginal? Nie liczac licencji, ktora trzeba odnawiac co rok, no a pozatym nie cierpie microsoftu i nigdy tyle za tak lipny program bym nie dal. Gry na PC tez mam orginalne, o ile je mam, a programow uzywam darmowych, z gazet albo krazacych po necie. Filmy ogladam w kinie albo wypozyczalni, wiec nie uwazam, ze jestem zlodziejem(no dobra, olejmy te mp3 ;-) ).

No, przyznał się :D a teraz zauważ, ze piraci konsolowi mają takie same zdanie jak ty o MP3. No cóż, jesteś złodziejem jakby nie patrzec.
Warto tez dodac, ze oryginalne albumy nie są tak drogie jak gry. Po prostu, muzyka nie jest obowiazkowa do sluchania, to nie kibel. Nie masz kasy, nie słuchaj. No i teraz mogę odbijac wasze argumenty o 180 stopni.
Dajcie już z tym spokój -_-

walker: nie mowiłem do ciebie, akurat wiem, ze kasujesz te rezczy po 24h :D bo kiedys pisałes  o tym, ale jak pisałem, ok. 90% ludu, a 100% których znam ^^ sam ma kolekcje oryginalnych filmów dvd (azjatyckie same:p), anime i gry na NDSa. Kiedys korzystało sie tez troche z piratek na ps2, psx i xboxa, ale tez gralem na oryginalach i to szmat czasu (oprocz Xa).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Listopada 29, 2005, 17:00:59 pm
Cytat: "walker_san"

nie sciagam muzyki i filmow, filmy kupuje orginaly, muzyke tez orginalne albumy, wiec jak mowisz do mnie to zle trafiles :twisted:  :twisted:

Nie obraź się ,ale każdy tak może napisać, zresztą i tak mnie to g**** obchodzi
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Listopada 29, 2005, 17:05:30 pm
Trzeba zrozumieć pojęcie "własność intelektualna" - a do tego, jak wskazuje drugi człon nazwy, trzeba mieć pewne predyspozycje.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Danio w Listopada 29, 2005, 17:09:38 pm
Cytat: "Ako"
Cytat: "Danio"
Cytat: "Ako"
90% (na oko tak, ale zdecydowana wiekszosc) ma cos pirackiego/korzysta. Nie koniecznie muszą to być gry na konsole do k*** nędzy. Kazdy sobie sciągnie MP3 i sobie słucha (czy pozyczy piracka plyte). I co mam napisac w dziale "czego słuchacie?" ze wy wszyscy jestescie złodziejami??? :lol:  :lol:  :lol: tez sie moge z was posmiac. ZŁÓ widzicie tylko w piraceniu gier konsolowych, gratulacje :lol:


Przyznam sie - sciagam mp3. Czemu? Bo kupowanie calej plyty to zazwyczaj marnowanie kasy, ale mam duzo orginalnych albumow. Mam pirackiego windowsa, wiesz moze ile kosztuje orginal? Nie liczac licencji, ktora trzeba odnawiac co rok, no a pozatym nie cierpie microsoftu i nigdy tyle za tak lipny program bym nie dal. Gry na PC tez mam orginalne, o ile je mam, a programow uzywam darmowych, z gazet albo krazacych po necie. Filmy ogladam w kinie albo wypozyczalni, wiec nie uwazam, ze jestem zlodziejem(no dobra, olejmy te mp3 ;-) ).

No, przyznał się :D a teraz zauważ, ze piraci konsolowi mają takie same zdanie jak ty o MP3. No cóż, jesteś złodziejem jakby nie patrzec.
Warto tez dodac, ze oryginalne albumy nie są tak drogie jak gry. Po prostu, muzyka nie jest obowiazkowa do sluchania, to nie kibel. Nie masz kasy, nie słuchaj. No i teraz mogę odbijac wasze argumenty o 180 stopni.
Dajcie już z tym spokój -_-


No nie powiedzialbym. Nie mam wcale 10 gb muzyki i odpalonego miska czy osiolka non stop, slucham muzyki, ktora ogolnie ciezko dostac w polsce(nie wiesz ile szukalem "imaginations from the other side" blind guardiana -_-'), a i tak nie chodze z sluchawkami na uszach caly dzien. Moje podejscie jest inne niz np. Havana, bo zdaje sobie sprawe co robie i nie jestem z tego jakos zadowolony szczegolnie. Mam wiecej albumow niz mp3 i nie "kradne" bez opamietania.

Aha, dodam, ze nie przecze samemu sobie tym postem w stosunku do ostatniego - piszac: "bo kupowanie orginalnych plyt to w wiekszosci marnowanie kasy" mialem na mysli tzw. "one hit wonders", czyli plyt z jednym - dwoma fajnymi kawalkami, ktore i tak sie szybko znudza, wiec nie zwracam na nich uwagi(przez miesiac swojego regimu i tak zdaza zarobic ;-) ). Aha, grajac slucham radia :p
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: thirian w Listopada 29, 2005, 18:33:24 pm
Cytat: "dcf"
Cytat: "walker_san"

nie sciagam muzyki i filmow, filmy kupuje orginaly, muzyke tez orginalne albumy, wiec jak mowisz do mnie to zle trafiles :twisted:  :twisted:

Nie obraź się ,ale każdy tak może napisać, zresztą i tak mnie to g**** obchodzi


Ja też mógłbym napisać, że mam stosy orginalnego oprogramowania/gier/muzyki/filmów - i mogę to udowodnić robiąc zdjęcie cyfrówką, ale nie będę się wysilał i odstawiał wiochę - w końcu są w tym kraju ludzie, którzy mają WIĘCEJ (i mnie to jakoś nie boli).

Cytat: "Von Zay"
Trzeba zrozumieć pojęcie "własność intelektualna" - a do tego, jak wskazuje drugi człon nazwy, trzeba mieć pewne predyspozycje.


Wiesz co jest najgorsze??? Ludzie na tym forum, którzy mają już pracę, zarabiają pieniądze i nie potrafią uszanować pracy innych  :? .

Havana - ja Ciebie nie zamierzam nawracać/karcić/itd. Masz swoje zdanie? Fajnie, ale nie licz, że każdy się będzie z Tobą zgadzał.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Listopada 29, 2005, 18:44:57 pm
No to powiem tak:
Ja osobiście gram na orginałach i ciesze sie z tego :) jak miałem mało pieniędzy to rzadko kupowałem gry a jak mam więcej to kupuje je częściej. Moze sie zdazyc ze znowu będe miał mało to znowu będe kupował gry rzadziej. A co do piratów to nie przeszkadza mi na codzień jeśli ktos gra na piratach ale ogólnie patrząc na sprawe gdyby nie było piractwa to rynek wyglądał by lepiej. Jeśli ktos ma mało pieniędzy i nie chce piracic a koniecznie chce grac to polecam kupowac "platynowe" gry (X - clasic). Na PC tez gram na orginałach, ich cena nie jest zbyt wygórowana. Jedyne co mam pirackiego to muzyczka na kompie. Kupuje tylko te płyty jeśli uwazam ze są godne kupienia a nie takie gdzie fajny jest jeden kawałek a reszte pomijam. To by się mijało z celem. To jest moje zdanie na temat piractwa ^L^
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: soolars w Listopada 29, 2005, 19:35:19 pm
Niektórzy z osób na tym forum żyją chyba w innej lepszej Polsce (może IV Rzeczpospolitej?) W kraju w którym nikt nie ma pirackiej muzyki na kompie, w którym nikt nawet nie śmiał pożyczyć czegokolwiek z nielegalnego źródła! W którym nikt nie jeździ na opałowce, na lewym gazie, w którym nikt nie używa magnesików w licznikach prądu, każdy ogląda legalnie kablówkę, syfre+ oraz polszmat! Brak mi słow. A jednak PIS sprawił nam wzrost gospodarczy oraz zmienił mentalność ludzi no… w końcu to Prawo I Sprawiedliwość:)

Polecam obejrzeć tego PDF'a
http://www.safenet-inc.com/Library/8/SECURITY_KEYS_ROI.pdf
widać w nim że jest to problem światowy istniejący nawet w USA gdzie podobno każdy ma kase na oryginały...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 29, 2005, 21:04:57 pm
lupinator zaznacz ze jak twoi rodzice mieli, maja pieniadze, sory ale watpie zebys zarabial ta kase...to tak na marginesie :wink:  :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Listopada 29, 2005, 21:30:12 pm
Cytat: "walker_san"
lupinator zaznacz ze jak twoi rodzice mieli, maja pieniadze, sory ale watpie zebys zarabial ta kase...to tak na marginesie :wink:  :wink:

Ty i te twoje złośliwości... niemasz juz co pisac?
nie napisałem ze ja zarabiałem pieniądze :| mieć je miałem ja a nie oni więc?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: doktor Robotnik w Listopada 29, 2005, 21:31:41 pm
Cytat: "Castor Krieg"
Ale jak już kupi grę, to radośc jest niesamowita, nie mówiąc o zrobieniu gry na 100%. Czyli tak - wytrwałość, radość z osiągniętego celu, satysfakcja, entuzjazm. Każda z cech niesamowicie przydatna w późniejszym życiu. A czego uczy gra na piratach? Jak kraść?


Tak, to niestety smutny ale prawdziwy minus kupowania pirackich gier i dla mnie osobiście najgorszy z minusów.
Reszta minusów mało mnie interesuję, dlatego głosowałem w ankiecie na pozycję numer 1. Takim już jestem cynikiem.
Osobiście już od dłuższego czasu gram tylko w oryginały, człowiek nazbierał pieniądze i się cieszy że może normalnie nie jak złodziej kupić gre.
Ale rozumiem ludzi którzy nie mają pieniędzy i chcą sobie pograć.
Dlatego jestem za, a nawet przeciw piractwu.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: doktor Robotnik w Listopada 29, 2005, 21:37:27 pm
Cytat: "soolars"
jednak PIS sprawił nam wzrost gospodarczy oraz zmienił mentalność ludzi no… w końcu to Prawo I Sprawiedliwość


Ja w tej IV RP już czuję się dużo lepiej, i jakbym trochę szybciej pisał na kompie, świat w moich oczach wypiękniał.

Jakie ładne prawicowe mordki o czarnym podniebieniu można pooglądać w TV, jak oni ładnie mówią, a to becikowe , a to mieszkania w ilości hurtowej , a to to, a to tamto :D

Czekam z utęsknieniem na wymianę dowodu osobistego, bo przecież jestem już obywatelem czwartej RP.

[miazga] nie pisz jednego posta pod drugim - jak chcesz uzupełnić wiadomość, to korzystasz z opcji "edit".
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Listopada 29, 2005, 22:01:42 pm
Cytat: "lupinator"
Cytat: "walker_san"
lupinator zaznacz ze jak twoi rodzice mieli, maja pieniadze, sory ale watpie zebys zarabial ta kase...to tak na marginesie :wink:  :wink:

Ty i te twoje złośliwości... niemasz juz co pisac?
nie napisałem ze ja zarabiałem pieniądze :| mieć je miałem ja a nie oni więc?


to nie zadne zlosliwosci bo ty guzik miales, a nie pieniadze, po drugie nie chce mi sie tlumaczyc tego emotionka" :wink: "
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Listopada 29, 2005, 22:12:29 pm
Cytat: "walker_san"
Cytat: "lupinator"
Cytat: "walker_san"
lupinator zaznacz ze jak twoi rodzice mieli, maja pieniadze, sory ale watpie zebys zarabial ta kase...to tak na marginesie :wink:  :wink:

Ty i te twoje złośliwości... niemasz juz co pisac?
nie napisałem ze ja zarabiałem pieniądze :| mieć je miałem ja a nie oni więc?


to nie zadne zlosliwosci bo ty guzik miales, a nie pieniadze, po drugie nie chce mi sie tlumaczyc tego emotionka" :wink: "

Dobrze walker guziki miałem ok. A ta ikonka to ubezpieczenie zebys mógł zawsze powiedziec ze to milusi zarcik ;) ;) ;) ;) ;) ;)
-----------------------------[------------------------------------

A co do piratctwa to ciekawe jak będzie to wyglądało na next genach. O xboxie juz sie mówi a o PS3 na odwrót (niby jakies zabezpieczenia). Pewnie znowu najbardziej sprawiedliwi bedą posiadacze Revo ;)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Listopada 30, 2005, 10:25:05 am
Cytat: "lupinator"
O xboxie juz sie mówi

Podobno juz go potrafia spiracic, ale jeszcze nie stworzyli chipa.

Cytat: "lupinator"
a o PS3 na odwrót (niby jakies zabezpieczenia)

Ale i tak wyjdzie pewnie jak zawsze- piracic bedzie mozna latwo.

Cytat: "lupinator"
Pewnie znowu najbardziej sprawiedliwi bedą posiadacze Revo

Jesli wprowadza znowu male plytki to bedzie problem z ich spiraceniem (chociaz juz mozna to robic), ale jesli zdecyduja sie na plyty o zwyklych rozmiarach, nie widze problemu aby zaraz ktos sie wzial za ta konsole i zrobil do niej odpowiedniego chipa.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: thirian w Listopada 30, 2005, 11:32:12 am
Cytat: "soolars"
Niektórzy z osób na tym forum żyją chyba w innej lepszej Polsce (może IV Rzeczpospolitej?) W kraju w którym nikt nie ma pirackiej muzyki na kompie, w którym nikt nawet nie śmiał pożyczyć czegokolwiek z nielegalnego źródła! W którym nikt nie jeździ na opałowce, na lewym gazie, w którym nikt nie używa magnesików w licznikach prądu, każdy ogląda legalnie kablówkę, syfre+ oraz polszmat!...


Teraz jest wojna
Kto handluje, ten żyje
Jak sprzedam kaszankę, słoninę, rąbankę
To bimbru się też napiję
(tekst - "Zakazane piosenki")

 :twisted:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Listopada 30, 2005, 18:56:16 pm
soolars bardzo dobrze prawi, uzupełnił to co napisałem wczesniej. Przeczytajcie nasze posty i sie zastanówcie czy sami nie jestescie złodziejami. Mnie sobiscie wnerwia te słowo :x piraci nie okradają jakies bezbronnej babci na ulicy, czy bank. Po prostu wypalają sobie gre :D na prawde sądzicie, ze wydwcy gier będą teraz bezrobotni? :lol: laske kłade czy ktos gra na pioratkach, tak jak wy kladziecie lache na to ze korzystacie z innych pirackich rzeczy (mp3, filmy, gry i wiele innych). Złodziej :evil: to bardzo chamskie wyzwisko i lepiej tak nie piszcie, jesli wam nie pasuja prawie cała polska co korzysta z piratek to idzcie na policje, lub sie z tad wyprowadzcie. Bo nazywają piratów gier złodziejami, mówicie tak na prawie całą Poskę.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Listopada 30, 2005, 19:06:38 pm
Cytat: "Ako"
Po prostu wypalają sobie gre

Lub kupuja je od ludzi, ktorzy owe gry wypalaja "na czarno". Czyli jakby nie patrzec, ludzie korzystajacy z kopi zapasowych sa swego rodzaju Robin Hoodami- zabieraja bogatym (Sony, Microsoft, Konami) a daja biednym (np. pan Edek ze stadionu X-lecia).

Cytat: "Ako"
mp3, filmy, (...) i wiele innych

Jesli jest na forum chocby jedna osoba, ktora nigdy nie sciagnela lub nie korzystala z pirackiej wersji muzyki albo filmow, niech to napisze. Zapewne nikt tego nie zrobi, bo w Polsce poprostu nie ma osoby, ktora by tego nie robila.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Arcadio w Listopada 30, 2005, 19:26:25 pm
Cytat: "Ako"
soolars bardzo dobrze prawi, uzupełnił to co napisałem wczesniej. Przeczytajcie nasze posty i sie zastanówcie czy sami nie jestescie złodziejami. Mnie sobiscie wnerwia te słowo :x piraci nie okradają jakies bezbronnej babci na ulicy, czy bank. Po prostu wypalają sobie gre :D na prawde sądzicie, ze wydwcy gier będą teraz bezrobotni? :lol: laske kłade czy ktos gra na pioratkach, tak jak wy kladziecie lache na to ze korzystacie z innych pirackich rzeczy (mp3, filmy, gry i wiele innych). Złodziej :evil: to bardzo chamskie wyzwisko i lepiej tak nie piszcie, jesli wam nie pasuja prawie cała polska co korzysta z piratek to idzcie na policje, lub sie z tad wyprowadzcie. Bo nazywają piratów gier złodziejami, mówicie tak na prawie całą Poskę.

Zło jest złem bez względu na to czy robią to wszyscy.

Postaw się w sytuacji twórcy gry - siedzisz nocami żeby dopieścić maksymalnie kod, dotrzymać terminu wydania. Każdy normalny człowiek chce zapłaty za swoją robotę. Jakbym spotkał na mieście gościa który piraci moje gry/programy/muzę to był zaje.bał łopatą.

(nie żebym pisał gry ale spójrzcie też oczami drugiej strony bo widzę że dominuje tu postawa: my biedni gracze i ONI żerujący na nas developerzy palący dolarami w piecu)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Listopada 30, 2005, 21:51:54 pm
Gdyby kazdy kto siedzi nad swoimi programami, grami, swoją muzyką i wieloma innymi sprawami mieli kazdego zajebywa.ć, to by prawie nic Polski nie zostało. Ale widze, ze nie wszyscy jeszcze to rozumieją i chocby nie wiem ile razy pisac ze piraci sie nie tylko gry konsolowe i tak nie zrozumiecie -_-

Jesli wg was sciaganie innych rzeczy i korzystanie z nich nie jest piractwem, to po prostu brak mi słow.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Listopada 30, 2005, 22:04:47 pm
Dla rozluźnienia - Ja chciał bym ,żeby piracili moje skrypty, no wiecie "ja też to chcę mieć, ukradnę dcfowi, bo on taki master jest"
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Grudnia 01, 2005, 06:23:42 am
Cytat: "Arcadio"
Postaw się w sytuacji twórcy gry - siedzisz nocami żeby dopieścić maksymalnie kod, dotrzymać terminu wydania. Każdy normalny człowiek chce zapłaty za swoją robotę. Jakbym spotkał na mieście gościa który piraci moje gry/programy/muzę to był zaje.bał łopatą.



jesli bym byl w sytuacji np. takiego Hiodeo , jego gry sprzedaja sie w ogromnych ilosciach, jest uzawany za super mastaha i wogole, jak sadzicie ile osob Hideo uznaje za mastaha dzieki temu ze gra na "kopiach zapasowych", dzieki pitarom mogl pograc w jego cuda...i nie sadze zeby hideo bil lopatami ludzi co graja w jego gry na kopiach zapasowych, ja bym przynajmniej nie bil tylko sie cieszyl......ze jestem mastah...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: thirian w Grudnia 01, 2005, 08:27:31 am
Cytat: "Ako"
soolars bardzo dobrze prawi, uzupełnił to co napisałem wczesniej. Przeczytajcie nasze posty i sie zastanówcie czy sami nie jestescie złodziejami. Mnie sobiscie wnerwia te słowo :x piraci nie okradają jakies bezbronnej babci na ulicy, czy bank. Po prostu wypalają sobie gre :D na prawde sądzicie, ze wydwcy gier będą teraz bezrobotni? :lol: laske kłade czy ktos gra na pioratkach, tak jak wy kladziecie lache na to ze korzystacie z innych pirackich rzeczy (mp3, filmy, gry i wiele innych). Złodziej :evil: to bardzo chamskie wyzwisko i lepiej tak nie piszcie, jesli wam nie pasuja prawie cała polska co korzysta z piratek to idzcie na policje, lub sie z tad wyprowadzcie. Bo nazywają piratów gier złodziejami, mówicie tak na prawie całą Poskę.


Primo - rzeczy i ludzi powinno się nazywać po imieniu (to jest przynajmniej w porządku).
Ultimo - jeśli nie wiesz czym jest kradzież, bądź twierdzisz, że nie robisz nic złego, to najlepiej zgłoś się do najbliższego komisariatu policji - tam Ci to ładnie "naświetlą" :twisted: .
To co robisz, to kradziesz własności inelektualnej :!:  - kradniesz, więc jesteś złodziejem (prawda w oczy kole?). Jeśli z jakiejś przyczyny będzie w Twoim domu policja i przy okazji trafi na pirackie oprogramowanie, to ostro za to bekniesz - i Twoje marne wykręty przed prokuratorem nie przejdą (przecież nie okradam babci/producenci nie zbankrutują/itd.). Dostaniesz nadzór kuratora (jeśli nie jesteś pełnoletni), dwa lata w zawiasach (jeśli jesteś), będziesz mógł zapomnieć o pójściu na studia prawnicze - dalej upierasz się przy swoim???

Cytat: "michalc"
Cytat: "Arcadio"
Postaw się w sytuacji twórcy gry - siedzisz nocami żeby dopieścić maksymalnie kod, dotrzymać terminu wydania. Każdy normalny człowiek chce zapłaty za swoją robotę. Jakbym spotkał na mieście gościa który piraci moje gry/programy/muzę to był zaje.bał łopatą.



jesli bym byl w sytuacji np. takiego Hiodeo , jego gry sprzedaja sie w ogromnych ilosciach, jest uzawany za super mastaha i wogole, jak sadzicie ile osob Hideo uznaje za mastaha dzieki temu ze gra na "kopiach zapasowych", dzieki pitarom mogl pograc w jego cuda...i nie sadze zeby hideo bil lopatami ludzi co graja w jego gry na kopiach zapasowych, ja bym przynajmniej nie bil tylko sie cieszyl......ze jestem mastah...


Wyobraź sobie sytuację w której Hideo przyjeżdża do Polski i fani z pirackimi MGS ustawiają się kolejce, żeby mistrz machnął autografem na ich ukochanej grze... Zrobiłby to? Co by sobie pomyślał? Czy sam dał byś mu do podpisania pirata? Nie wydaje mi się - zastanów się dlaczego.

Dodam jeszcze, że nie wywyższam się, że stać mnie na oryginały (mam jakieś odchylenie pisząc "orginał" zamiast 'oryginał"), po prostu drażni mnie, że staracie się z tej sprawy zrobić coś normalnego - to nie jest normalne, staracie się pokazać, że tak naprawdę nie robicie nikomu krzywdy - robicie, ale przez to, że tej krzywdy nie widać (przykład z okradaną babcią), to czujecie się rozgrzeszeni.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Grudnia 01, 2005, 09:34:42 am
Cytat: "michalc"
Zło jest złem bez względu na to czy robią to wszyscy.


ehh
powiem tak.

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy, przestaje być kłamstwem

to juz tylko od ludzi zależy jak oni to postrzegają, ale znajać naszą rzeczywistość (wystarczy popatrzeć na polityków) to jesteśmy bardzo dobrzy w interpretowaniu prawa na swoją korzyść.

tak się zastanawiam - dlaczego wielu ludzi gra, skoro ich nie stać na to?
przeciez, jezeli nie kupisz gry w sklepie, to znaczy ze musiales ja "ukraść",  lecz dlaczego chcesz ją mieć ?
bo granie sprawia ci przyjemność, bo to lubisz, bo pozwala ci sie oderwać od rzeczywistości ? teraz sie zastanów co by było gdyby każdy był "uczciwy" ? ilu ludzi by grało (patrząc na ceny gier - niewielu) ilu ludzi byś poznał dzięki internetowi (troszkę więcej - system juz taki drogi nie jest do postawienia)
wychodzi na to ze granie stałoby się "sportem dla bogatych" a tego nie chce nikt z obecnych tutaj. (no chyba ze jakies jaśki, co czują sie lepsze bo graja na orginałach)
bo choć piractwo to nie jest coś czym można sie chwalic za bardzo, to jednak jest to coś co łączy ludzi. co sprawia ze nie chce wam sie isc do szkoly (tesknie do tego uczucia) chce wam sie rozmawiac, czytac o tym, cieszyc sie przy graniu, przezywac wszystkie TE chwile, ktorych nie moglibyscie przezyc, gdyby piractwa nie bylo.

zanom znow zaczniecie szczekac na mnie, zastanowcie sie - ile piractwo w polsce zrobilo dobrego dla was i dla ludzi, ktorych znacie.

bo zawsze jest druga strona medalu.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Grudnia 01, 2005, 09:41:21 am
Cytat: "Ako"
Przeczytajcie nasze posty i sie zastanówcie czy sami nie jestescie złodziejami.


Najbardziej drażni mnie pewna postawa. To oczywiste, że w naszym kraju jest bardzo mało osób, jeśli w ogóle, które nie miały styczności z piractwem. Sam dobrze pamiętam czasu, kiedy nie istniało coś takiego jak legalne oprogramowanie (czasy przedustawowe). To jasne że nagle wszyscy nie mogli stać się posiadaczami legalnych windowsów, bo Bill poleciałby chyba na Marsa. ALE kurna, w przeciwieńśtwie do Ciebie, mnie ta sytuacja wcale nie cieszyła/cieszy i nie jest powodem do usprawiedliwiania swojego złodziejstwa.

Ty myślisz - "kradnę, ale wszyscy tak robię /usprawiedliwiami się jak mogę/ więc będę kradł dalej, a to w ogóle nie jest kradzież"

Ja myślę - "kradnę, ale staram się z tym walczyć, nie od razu Rzym zbudowano"

Tym samym Ty nadal jedziesz i pewnie będziesz jechał na piratach do usranej śmierci, a ja obecnie nie mam już absolutnie ŻADNEJ pirackiej gry, wierz mi lub nie.

Cytat: "Ako"
Gdyby kazdy kto siedzi nad swoimi programami, grami, swoją muzyką i wieloma innymi sprawami mieli kazdego zajebywa.ć, to by prawie nic Polski nie zostało. Ale widze, ze nie wszyscy jeszcze to rozumieją i chocby nie wiem ile razy pisac ze piraci sie nie tylko gry konsolowe i tak nie zrozumiecie -_-

I to jest właśnie debilna polska mentalność - "jest źle, ale na ch** to zmieniać". Był u nas w Krakowie plan, wzorowany na "Zero Tolerancji" Gullianiego, jednak spalił na panewce, ponieważ przyzwolenie społeczne jest tak NIESAMOWICIE wielkie, że pewnie trzeba by zamknąć większość miasta. A w Stanach się udało. Jak czytam posty takich ludzi jak Ako, zastanawiam się co ja tu jeszcze robię. Ludzie nie wiedzą/nie chcą wiedzieć, że mogą coś zrobić. Nie biorą udziału w wyborach, nie znają prawa, nic. Generator podatków.


Cytuj
Lub kupuja je od ludzi, ktorzy owe gry wypalaja "na czarno". Czyli jakby nie patrzec, ludzie korzystajacy z kopi zapasowych sa swego rodzaju Robin Hoodami- zabieraja bogatym (Sony, Microsoft, Konami) a daja biednym (np. pan Edek ze stadionu X-lecia).

Myślisz że jest organizacja przestępcza, która odpuściłaby sobie tak bezpieczny sposób nabicia kasy? Niewiedza jest błogosławieństwem...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Grudnia 01, 2005, 09:58:53 am
Podpisuje sie pod zdaniem Von Zaya, a zwlaszcza pod:
Cytat: "Von Zay"
"kradnę, ale staram się z tym walczyć, nie od razu Rzym zbudowano"

Nareszcie ktos, kto jest przeciwny piractwu uniknal hipokryzji.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Grudnia 01, 2005, 15:30:50 pm
Ja gram na piratach ,ale od czasu do czasu kupię jakiś oryginał .Dawnymi ,dreamcastowymi czasy jeździło się do empiku i kupowała takie jet set radio za 220 zł z tym, że oczywiście z pieniędzy rodziców (piracenie rodziców?). Czasem kupienie oryginała wymusza na mnie dana konsola (GC, DS). W takim układzie jest mi dobrze i basta.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Aras w Grudnia 01, 2005, 16:15:16 pm
Piractwo jest złe ale widocznie nietak bardzo skoro korzysta z niego tyle osób :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ciacho13 w Grudnia 01, 2005, 20:08:23 pm
To może ja też się wypowiem. Większość z was uważa tutaj, że piractwo to rzecz zła, ja też tak uważam, lecz niektórzy z was (których stać na granie na oryginalnych nośnikach) wyśmiewają tych korzystających z tzw. "backupów". Nie wiem czemu uważacie ich za gorszych, przynajmniej część z nich nie piraci z własnego wyboru, tylko z konieczności, a wielu takich graczy też zalicza niektóre tytuły na 101%. Cieszcie się że żyjemy w takiej "Polsce" a nie w takich "Chinach" gdzie przegrywane płytki lezą na wystawach sklepowych. A poza tym co do waszego argumentu, że gdyby nie piractwo to rynek wyglądałby lepiej, a o ile lepiej wyglądałby gdyby dystrybutorzy choć trochę obniżyli swoje marże? Gdyby w Media Markt i Empikach nie było rodzynków typu The Getaway za 179 zł (na dzień dzisiejszy) ? Dużo by się zmieniło, lecz wszyscy na ogół wytykają tylko jeden problem.
Na ogół źle traktujecie grających na kopiach bezpieczeństwa, czemu ? Jeśli byłoby ich stać mogę się założyć, że z "bananem" na ustach pobiegliby do najbliższego Empiku i nabyli takiego Tekken' 5 czy Halo 2.
Szczerze mówiąc w swoim życiu nabyłem ok. 15 oryginałów, głównie na PS2(model 30004), były to : DMC, TTT, Dropship, Crash Bandicoot The Wrath  of Cortex, Extermination, Gran Turismo 3, Quake 3, Unreal Tournament, State of Emergency, Tony Hawk's Pro Skater 3 i kilka innych, ale nie pamiętam ich już. W waszym rozumowaniu wszystko było fajnie, wspierałem polski rynek konsolowy, przyczynialem się do tego by sytuacja w naszym kraju na tym polu się polepszyła, co prawda nie wszystkie gry były nowe, niektóre używane (kupowane w pewnym sklepie który reklamuje się w telegazecie TVP1,2), w każdym razie nie piraciłem, każde pieniądze z jakichkolwiek urodzin itp przeznaczałem na ten cel, pamiętam nawet że Dropshipa zamówiłem 24 grudnia (bo kaska wpadła to odrazu dzwoniłem).
Ale nawet nie domyślacie się jaki zawód mnie dopadł, moja ps2 zaczęła wyłapywać errory w stylu "Please insert PlayStation or PlayStation 2 format disc" w końcu prawie wcale nie odczytywała płyt, chociaż była darzona przeze mnie szczególną opieką. Ten zawód był o tyle gorszy (i nadal jest) jeśli doliczyć do tego fakt, iż inni z Mesjaszami w środku i do tego używający gier na CD'kach nadal korzystają ze swoich konsol. Dołujące nie ?
Teraz mam Xbox'a, z chipem w środku (choćby ze względu na świetną scenę undergroundową (XBMC i inne), gram tylko w najlepsze gierki pokroju Halo itp i konsola się nie psuje. Po przykrym doświadczeniu z PS2 (na którą też jak inni zbierałem każdy grosz) nie wrócę raczej do konsol Sony (chyba że PSP, ale napewno nie PSTwo ani PS3), jeśli zakupie niedługo jakąś konsolę to będzie to XBox360  :twisted:  . A co do Microsoftu i Billa Gates'a - był to ich debiut na polu konsolowym - ale jakże udany  :D

Aha i jeszcze jedno, jak w Polsce ma nie być piractwa jeśli nagrywarka DVD dobrej marki kosztuje często mniej aniżeli jedna nowość na daną konsolę ?

Pozdrawiam całą konsolową społeczność, w szczególności ludzi którzy wspierają ten rynek i chcą go rozwijać a nie tych którzy chcą tu potynkować, że stać ich na to.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Incubus w Grudnia 01, 2005, 20:47:11 pm
Ciacho Swiete słowa,jaki mamy kraj kazdy, wie jak wyglada rynek konsolowy tez kazdy wie.LUdzie pocharujcie caly miesiac na kiepska wyplate ,oplaccie sie ubiezcie i nakarmcie zobaczymy czy dalej tak bardzo bedziecie ganic szpilanie na piratach.Temat zbedny, kazdy i tak zrobi co chce i bedzie gral na czym chce a 90 procent wlasnie na Piratach i to nie z wlasnego wyboru.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Arcadio w Grudnia 02, 2005, 08:13:09 am
Granie nie jest niezbędne do życia.
Co innego jakby ktoś kradł jedzenie bo go nie stać - taki ktoś nie ma wyboru.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miriam Mirtail w Grudnia 02, 2005, 09:01:52 am
Nie będę mówiła, że gram tylko w oryginalne gry. Najczęsciej staram się kupować je w normalnych sklepach, ale jak już od dłuższego czasu w nic nie mogę pograć, bo już wszystko przeszłam, a kasy nie mam, to co robić, jak nie kupić pirata? To jednak jest jakieś wyjście. Dlatego stoję na pograniczu piractwa, a uczciwego życia. Chociaż muszę powiedzieć, że przez ostatni rok żadnego pirata nie kupiłam.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Incubus w Grudnia 02, 2005, 10:09:26 am
Niby tak granie nie jest do zycia niezbedne.Lapiac sie uczciwosci  to odpadnie nam jeszcze kozystanie z pc i naprawde wiele roznych dziedzin zycia napietnowanych dylematem orginal czy pirat.A odrobina uciech wirtualnych wracajac do tematu gier nalezy sie kazdemu, bez wzgledu na zasobnosc portfela.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Grudnia 02, 2005, 10:44:39 am
Tak, i kazdemu z nas sie nalezy jeszcze willa z basenem...
Prawda jest taka, ze jak ktos piraci i nie walczy z tym to jego moralnosc pozostawia wiele do zyczenia.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Incubus w Grudnia 02, 2005, 12:39:22 pm
Moralnosc hehe,rozejrzyj sie  kupujac ciuchy, na bazarze juz ja nadwyrezysz
wiekszosc z nich to podroby znanych firm .Pietnujmy biednych bo niestac ich na orginaly ze sklepu.Na stos z posiadaczami nielegalnej windy i progsow wszelakich ,dalej wymieniac.... No to mamy jakies 90 procent panstwa laczne z wladzami, lewa winda na komendzie to nie zadkosc.Niestety to jest Polska i mamy takie a nie inne realia ,a teraz jak moherki rzadza bedzie dopiero fajnie problem sie sam rozwiaze bo kompy konsole i internet to dzielo szatana ,zydow i masonow wiec beda zakazane sorka ze nie na temat.Wracajac do glownego watku poki Polska nie stanie sie krajem cywilizowanym o zaprzestaniu piracenia niema nawet co pomazyc.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Grudnia 02, 2005, 13:18:00 pm
Zgadza sie, bardzo niewiele osob w Polsce kieruje sie moralnoscia, ale jednak sa ludzie ktorzy nie ida za masami. I dopoki mentalnosc ludzi sie nie zmieni, bedziemy dalej zacofanym krajem a co za tym idzie nie zniknie piractwo.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Incubus w Grudnia 02, 2005, 14:00:44 pm
Nie ida  wtedy kiedy ich na to stac,kup dziecku legalna winde jako rodzic zeby moglo byc technikaliami na biezaco po tym jak se wypruwales flaki zeby mu na komputer nazbierac.To nie ludzie musza zmenic mentalnosc.To ten chory kraj musi zmienic swe oblicze ulatwic ludziom przedsiebiorcom ,czy zwylkym robolom zarabianie pieniazkow przestac drenowac nasze kieszenie podatkami zusami i innymi rownie zlodziejskimi instutucjami.Daje głowe ze wiekszosc obecnie piracacych w formie wszelakiej majac siano wybrala by jasna strone.DZieki piractwu obecne dzieci czy mlodziez uczaca sie ma pojecie o internecie czy komputeryzacji gdyby nie lewy soft to bylibysmy juz mega zacofanym krajem.To nie mentalnosc jest winna ,tylko pusta kieszen Polaka zmuszonego przez życie do robienia mniejszych lub wiekszych skaz na swojej moralności.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Grudnia 02, 2005, 14:23:45 pm
Cytat: "Incubus"
To nie ludzie musza zmenic mentalnosc.To ten chory kraj musi zmienic swe oblicze ulatwic ludziom przedsiebiorcom ,czy zwylkym robolom zarabianie pieniazkow przestac drenowac nasze kieszenie podatkami zusami i innymi rownie zlodziejskimi instutucjami.

Mowisz o kraju jak o jakiejs istocie :?  .Tak, to ludzie musza zmienic mentalnosc, a zwlaszcza ludzie rzadzacy krajem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Incubus w Grudnia 02, 2005, 14:55:03 pm
Masz racje zle to napisalem ale w pelni sie zgodze z zmiana mentalnoisci rzadzacych.Poprostu bieda w naszym kraju spowodowana czynnikoma wieloma o ktorych niewarto pisac bo to nie ta historia ,wymusza na nas takie a nie inne zachowania.Co nieoznacza ze to nas usprawiedliwia w 100 procentach.Wydaje mi sie ze ta dyskusja bylaby bardziej obiektywna gdyby Polska byla krajem ludzi srednio  zamoznych a nie biedakow wtedy i warunki byly by do oceny obiektywne niewymuszone i wtedy mozna by tak naprawde ganic osoby piracace.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Grudnia 02, 2005, 16:52:08 pm
Von Zay - nie mów za mnie, ok? wyjasnijmy sobie jedno. Na piratach nie gram i nie uwazam zeby piratctwo było ciągle tak jak jest (tak jak ty to mówisz-_-). Twoje kłamstwa mnie rozwalają :/ i lepiej zacznij oceniac obiektywnie.
I nie wiem czemu widzisz tylko zło w piractwie gier. Wg twoich postów wynika, ze tylko konsolowych piratów trzeba tępić, a tych co korzystają z mp3, filmów, programów i wiele innych rzeczy z netu i qmpli to jeszcze jest ok. Myślisz, ze oni z tym walczą? :lol: spojrz prawdzie w oczy lepiej. Prawie Nikt nie czuje skrupułów, ze z tych rzeczy korzysta. Macie chorą obsesje o tych konsolowych piratach, a o innym piractwie NIC NIE WSPOMINACIE. Temat jest ogólny, wiec moze byście podyskutowali o innych pirackich rzeczach, z których korzystacie? :lol: ale nie po co, jeszcze ludzi beda na was złodzieje mowic, lepiej cicho siedziec w kacie i powyzyzwac innych. :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: thirian w Grudnia 02, 2005, 17:09:15 pm
NIC ??? Przeczytaj JESZCZE raz posty wyżej - nie chodzi tylko o gry...
Lewą nogą dzisiaj wstałeś?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Grudnia 02, 2005, 17:31:58 pm
Mam podobne zdanie do VZ.
Nie bede tu pisal, ze jestem swiety i ze nigdy pirata nie dotknalem. Kiedys, gdy nie mialem swiadomosci jak teraz, nie robilo dla mnie zadnej roznicy czy gram/ogladam/slucham pirata czy oryginala.
Z czasem jednak doroslem i zrozumialem pare rzeczy.
Jesli cos mi sie podoba, to za to place, jesli mi sie srednio podoba, to nie musze tego sluchac/uzywac/ogladac. Kwestia moralnosci.
Co np myslicie o kupowaniu piratow np. zmarlych muzykow?  8)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Grudnia 02, 2005, 17:54:08 pm
To nie zmarły muzyk wydawał płytę ,tylko wydawca, więc to on bardziej w takiej sytuacji ucierpi
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Grudnia 02, 2005, 18:45:04 pm
Nie rozumiem nagonki na osoby "testujące" gry/muzykę/filmy na piracie. Osobiście często słucham mp3 z danej płyty i jeśli mi się podoba to szukam jej w sklepie. A co do samego piractwa... hmm ocenianie w kategorii "moralne-niemoralne" jest dla nie śmieszne/dziwne/niezrozumiałe. Jasne, piractwo to kradzież, ale ja jednak widzę różnicę między działającym niemoralnie gościem, który kupuje sobie na bazarze pirata swojego ulubionego zespołu, a gościem, który klnie po staruszkach w autobusie. Oboje działają niemoralnie, a co, różnicy nie ma? Nie usprawiedliwiam tu piracących i piratów i naprawdę nie chce, by rozmowa zeszła tu na tor pokroju "kradne pirata, to co innego niż kradne czipsy w sklepie", ale gadka o moralności jest troche nie na miejscu. :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Arcadio w Grudnia 02, 2005, 20:16:55 pm
Widocznie staruszkom się należało (btw co ma jedno do drugiego???  :shock: )
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Incubus w Grudnia 02, 2005, 22:34:35 pm
Piractwo w wszelakim wydaniu towarzyszy nam caly czas ,mniej lub bardziej swiadomo w jakis sposub biezemy w nim udzial caly czas i akurat tu niemysle o zadnych uciechach elekronicznych czy komputerowych narzedziach pracy.Podam tutaj przyklad o milion lat swietlnych odzielony od tego watku.
Pewna duza Stolarka ....... zeby nierobic reklamy produkuje sobie drzwi o ciekawym unikalnym wzorze ,drzwi sprzedaja sie swietnie co w tym momencie robi inna Stolarka ....... zaczyna produkowac te same drzwi z wzorem przesunietym wzgledem pierwszej fabryki o pol cm na oko niezauwazalne ,ale inne.Toc to tez kradziez pomyslu pierwszego zakladu i jakis tam znakow towarowych itp. Piractwo przemyslowe i legalne w dodatku ,sa pewnie setki takich przedmiotow o ktorych nawet niewiemy ,Naprawde to jest tak szerokie pojecie ze szok. Przyklad jak na forum o grach dziwny ale prawdziwy,a  temat  rzeka.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Grudnia 02, 2005, 23:31:40 pm
Cytat: "Arcadio"
Widocznie staruszkom się należało (btw co ma jedno do drugiego???

To, że wyznaczanie skali niemoralności dla ludzi kupujących piraty jest głupie, stąd też absurdalne porównanie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Grudnia 03, 2005, 00:22:00 am
Cytat: "Tarniak"
To, że wyznaczanie skali niemoralności dla ludzi kupujących piraty jest głupie, stąd też absurdalne porównanie.

My Ci przedstawiamy nasz punkt widzenia, nikt Ci nie powie jaka masz moralnosc - tylko Ty ja znasz. Jezeli wg Ciebie kradziez wlasnosci intelektualnej jest jak najbardziej w porzadku, to ok, to jest Twoja moralnosc.
Cytat: "Tarniak"
Nie usprawiedliwiam tu piracących i piratów i naprawdę nie chce, by rozmowa zeszła tu na tor pokroju "kradne pirata, to co innego niż kradne czipsy w sklepie", ale gadka o moralności jest troche nie na miejscu. Wink

Jest jedna zasadnicza roznica:kradziez chipsow to kradziez wlasnosci materialnej, a piractwo to kradziez wlasnosci intelektualnej.
A gadka o moralnosci jest na miejscu, poniewaz jest ona (moralnosc) jedynym elementem powstrzymujacym od piracenia (jest jeszcze wprawdzie kwestia prawna, ale niebardzo jest egzekwowana).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Grudnia 03, 2005, 10:43:05 am
Morlaność elementem powstrzymującym od piracenia. Hmm... jednak gadka o moralności i niemoralności jest nie na miejscu, gdyż jest to czynnik indywidualny. Jak gusta, a o gustach się nie dyskutuje :wink:.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Grudnia 03, 2005, 17:53:29 pm
Cytat: "Akai"
Jest jedna zasadnicza roznica:kradziez chipsow to kradziez wlasnosci materialnej, a piractwo to kradziez wlasnosci intelektualnej.



no tak, wkoncu jest to zaje***** wielka różnica czy ukradniesz cos materialnego, czy coś niematerialnego.

kradzież to kradzież.

ale jak to mówią

jak kraść to miliony, jak gwałcic to księżniczki

bo naprawde nie ma znaczenia ile ukradniesz, zlodziejem cię nazwą.
ale jak ukradniesz miliard, to mozesz wyjanać adwokata i posądzić ich o zniesławienie...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Grudnia 08, 2005, 15:12:21 pm
a zastanawialiscie sie co dokladnie znaczy "piractwo"

piractwo = kradzież
kradzież = przywłaszczenie cudzej własności w sposób nizgodny z prawem

i piractwo głównie dotyczy sie kradzieży produktu "intelektualnego"

wiec kupujac piraty, nabywamy w sposob niezgodny z prawem cudza wlasnosc intelektualna (o to chodzi w grach prawda)

tylko co z tego, skoro wiekszosc i tak nie zrozumie bo jest poprostu zbyt ograniczona ??
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miriam Mirtail w Grudnia 09, 2005, 09:09:46 am
Ograniczeni? Może brakuje im kasy. Nie żebym usprawiedliwiała piratów, bo jakoś specjalnie ich nie popieram. Ale nie wszyscy są ograniczeni!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Grudnia 09, 2005, 15:40:47 pm
W Polsce jest duze piractwo dlatego, ze ceny gier sa wysokie.
Ceny gier sa wysokie, bo w Polsce jest duze piractwo.

Błędne koło.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Grudnia 09, 2005, 18:06:34 pm
wydaje mi sie ze gry wcale nie sa az tak bardzo drogie tylko nasze zarobki nie sa zbyt wygurowane(nie mowie o wszystkich) i dlatego ludzie w tak duzej skali korzystaja ze "sklepow" na stadionie X lecia lub torrentow....
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Grudnia 09, 2005, 19:43:54 pm
Cytat: "michalc"
wydaje mi sie ze gry wcale nie sa az tak bardzo drogie tylko nasze zarobki nie sa zbyt wygurowane(nie mowie o wszystkich) i dlatego ludzie w tak duzej skali korzystaja ze "sklepow" na stadionie X lecia lub torrentow....

Ludzie korzystają z takich sklepów bo zawsze kradli - od 1945r. od władzy (bo władza jest be), po 1989r. kradną dalej (bo władza to władza).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ibra w Grudnia 09, 2005, 19:51:21 pm
Cytuj
wydaje mi sie ze gry wcale nie sa az tak bardzo drogie tylko nasze zarobki nie sa zbyt wygurowane(nie mowie o wszystkich) i dlatego ludzie w tak duzej skali korzystaja ze "sklepow" na stadionie X lecia lub torrentow....

No, tylko że gry na konsole w Polsce są najdroższe z całej Europy  :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Blotniaks w Grudnia 09, 2005, 20:11:12 pm
Piractwo, a szczegolnie rynek gier bo to dotyczy nas chyba najbardziej (wszak to portal o grach ? ;) ) jest czyms debilnym... I to ze strony uzywajacych piratow ludzi i ze strony osob ktore sprzedaja  te "oryginalne kopie". Gracz, ktory gra na piratach ma oczywiscie jedna wymowke: BO MNIE NIE STAC, BO W POLSCE DROGO JEST... Ciekawe jest ze wielu tak mowi a pieniadze na wodeczke, imprezke itp znajduja sie spokojnie. Pomyslcie jak byscie sie czuli jakby wam ktos oje#@!# chate. Mile uczucie? To pomyslcie ze tak wlasnie czuje sie wydawca, producent gry, ktora wy uzywacie legalnie na pieknej plycie podpisanej markerem. Mowicie o szacunku dla tworcow gier, dla slaw: Miyamoto, Kojima, Yu Suzuku, Peter Molyneux te nazwiska wiele wam mowia. Ciekawe czy w spotkaniu twarza w twarz z jedna z tych slaw mielibyscie odwage powiedziec mu: cenie twoja prace ale gram na piratach... (Bedac w Lipsku widzialem, nawet krotko gadalem z Kojima i Molyneux'em i bylem dumny z tego ze wspieram ich trud, poswiecenie by dostarczac nam tak wspaniale gry). Okradanie studiow developerskich prowadzi do ich upadku. Upadek prowadzi do ich zamkniecia i braku nowych gier sygnowanych ich logiem. Koleczko sie zamyka. Jezeli ktos bardzo pragnie nabyc jakas gre, konsole to spelni swoje marzenie. Zawsze mozna isc do dorywczej pracy, oszczedzac powoli kase i miec pozniej satysfakcje z tego ze gramy na oryginalach. Moim zdaniem osobe ktora uzywa piratow nie moze byc nazwana prawdziwym graczem. Ja bym raczej nazwal takiego osobnika jednym z epitetow uwazanych za wulgaryzm....
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Grudnia 09, 2005, 21:55:30 pm
Ale co poradzic ze praktycznie cała Polska to złodzieje :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Shadowek w Grudnia 09, 2005, 22:06:29 pm
Boże, po studiach uciekam z tego kraju i będe żył normalnie serwując sobie Xbox Live na oryginałach na Xboxie 720 albo 1440 :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Grudnia 09, 2005, 22:08:59 pm
Cytat: "Shadowek"
Boże, po studiach uciekam z tego kraju i będe żył normalnie serwując sobie Xbox Live na oryginałach na Xboxie 720 albo 1440 :)

A do kąd uciekasz, bo wiesz zawsze możesz trafić gorzej :) .
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Grudnia 09, 2005, 22:09:36 pm
gorezj sie nie da :D (zart)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Shadowek w Grudnia 09, 2005, 22:15:49 pm
Mam w planach Anglie jak większość Polaków :P Dopiero potem na Marsa 8)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Grudnia 09, 2005, 22:16:47 pm
Tez mam anglie w planach ;) co za dziwny zbieg okolicznosci.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Grudnia 09, 2005, 22:26:16 pm
ojej, niesamowite.
Chciałbym zauważyć, że spamujecie. Piractwo - debata - to tak dla przypomnienia.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Grudnia 09, 2005, 23:25:31 pm
ako i shadowek - obaj jestescie tacy sami.
piractwo jest be, wiec najlepiej uciec od problemu i zostawic go aby sam sie rozwiazal. a tak sie nie postepuje.

piractwo od zawsze bylo i bedzie nadal.
bo to czy gracie na piratach, czy sluchacie mp3 zassanych z netu czy uruchamiacie kompa z nelegalnym oprogramowaniem to zawsze jest piractwo (juz nie wliczam przemyslowego, a to dzieje sie codziennie idac do sklepu)

wiec ten temat mozna uznac za zamkniety, kazdy wie ze piractwo jest be, ale nic z tym nie zrobi a dobre rady kazdy moze dawac, bo one nic nie kosztuja
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Grudnia 10, 2005, 13:35:03 pm
Cytat: "Havana"
ako i shadowek - obaj jestescie tacy sami.

To ty chopie lepiej poczytaj poprzednie moje posty, a dowiesz sie co sądze o piractwie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Grudnia 10, 2005, 16:57:16 pm
Cytat: "Ibra"
Cytuj
wydaje mi sie ze gry wcale nie sa az tak bardzo drogie tylko nasze zarobki nie sa zbyt wygurowane(nie mowie o wszystkich) i dlatego ludzie w tak duzej skali korzystaja ze "sklepow" na stadionie X lecia lub torrentow....

No, tylko że gry na konsole w Polsce są najdroższe z całej Europy  :roll:

Radzę ruszyć się z Polski i pojechać do innych krajów Europy, bo chyba nie byłeś. Daj mi znać w cenie gier z UK i Niemiec.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: saunter w Grudnia 10, 2005, 17:36:24 pm
Dokładnie, gry w Niemczech są w tragicznych cenach.

Piratctwo to największy minus naszego rynku. Dzięki temu mamy taką sytuację z Xboxem 360, że supportu oficjalnego nie ma.

Byłem na ciemnej stronie mocy, przeszedłem na drugą i jest bardzo dobrze. Uwierzcie mi, kupić grę w folii to jest to!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Grudnia 10, 2005, 17:41:45 pm
haha, nówki w folii nigdy nie kupiłem, tylko uzywane kupuje. Po co bede za folie płacił ok. 30zł.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: saunter w Grudnia 10, 2005, 17:43:09 pm
Zdarzają się fajne okazje. Ja też wolę używane. Ale przyjemność posiadania nowej gry jest przednia.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ibra w Grudnia 11, 2005, 18:34:03 pm
Cytat: "Castor Krieg"
Radzę ruszyć się z Polski i pojechać do innych krajów Europy, bo chyba nie byłeś. Daj mi znać w cenie gier z UK i Niemiec.

Jak zwiedzisz tyle państw co ja to pogadamy...
A co do ceny gier to radzę zapaznać się z artykułem na gry-online.pl, tam było wszystko o piractwu, dlaczego ludzie w Polsce piracą i porównywanie cen u nas i w innych państwach Europy  :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 27, 2006, 23:11:56 pm
moje zdanie jest takie:
grajac na piratach nie okrada sie firm produkujacych gry.
nic sie nie kradnie, bo jesli nigdy bym im tej kasy nie dal, to po prostu nie sa stratni. jesli ktos gra na piratach bo go nie stac na gre na oryginalach, to firma tak czy siak nie traci - ONI BY NIGDY TEJ KASY OD TEGO OSOBNIKA I TAK NIE DOSTALI!
przyklady z samochodami sa glupie, bo jesli kradnie sie samochod, to ktos na tym traci! natomiast przy kopiowaniu gier nikomu sie niczego nie zabiera.
to tak jakby podobalo mi sie auto sasiada i nie majac dosc funduszy by kupic takie same ustrugalbym sobie podobne z drewna  :lol:
sasiad nie traci bo jego auto stoi ciagle w jego garazy, a ja sie ciesze bo mam podobne - takie, na ktore mnie bylo stac (oplaty u lesniczego :lol: ). proste.
jedni mowia ze granie to nie przymus. ale jesli piraceniem nie wyrzadza sie nikomu szkody, to czy ma sens nie granie bo nie stac kogos na oryginaly?
gdyby ceny nie byly tak kuriozalne, to pewno piractwo umarlo by same. 200zl za nowa gre to zbyt duza kwota, szegolnie jesli ktos zarabia np. 1000zl.
brak akceptacji ze strony tych bgatych, ktorych stac na orygnialy to nic innego jak dowod na to ze zycie zbytnio ich rozpieszcza. nie kazdemu sie przelewa. korzystanie z pirackich kopii bez niesienia szkody i czerpania z tego zyskow finansowych nie jest niczym zlym.
osobiscie wspolczuje osoba ktore nie potrafia zrozumiec piractwa.
tak BTW to piracenie nie jest uznawane jako grzech (no chyba ze ktos czerpie z tego zyski materialne), bo takie rzeczy sa traktowane jako dobra intelektualne (to samo z filmami, MP3).

(ten post moze ulec znacznej zmianie jesli przeczytam caly temat. na razie nie mam na to czasu, wiec tylko napisalem co mysle)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Lutego 27, 2006, 23:19:11 pm
Cytuj
to tak jakby podobalo mi sie auto sasiada i nie majac dosc funduszy by kupic takie same ustrugalbym sobie podobne z drewna Laughing

To jeśli podoba Ci się gra np. Konami, taki Tekken - czemu nie mając dość funduszy, nie napiszesz sobie podobnej od zera, tylko kradniesz czyiś kod?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Lutego 28, 2006, 00:14:11 am
Primo - gdyby nie piractwo, polscy dystrybutorzy nie robili by nic w kierunku promocji i obnizania cen gier.
Secundo - zalety i wady piractwa.

Zalety
1. Grę masz szybciej, nie czekasz na premierę europejską
2. Skoro nie jest po polsku i tak nic nie tracisz
3. Możesz pograć w gry o których większość nie miała pojęcia, że istnieją
4. Nie tracisz 200 zł na marne 30h grania

Wady
1. Jest to nielegalne i możesz odsiedzieć za to w pace kilka latek
2. Powodujesz deficyt budżetowy wydawnictw w polsce
3. Nie masz wypaśnego oryginalnego pudełka, płytki i książeczki a czasem polskiej lokalizacji
4. Możesz być pewny, że konsola długo nie pociągnie na piratach

Tak to wymieniłem w sposób chaotyczny. Według mnie na samych piratach człowiek nie żyje. Ja osobiście kupuje czasem oryginały, a czasem mam piraty. Dlaczego? Bo kocham grać, a żeby każdy tytuł kupić musiałbym wygrać w lotka (co systematycznie próbuje). Jest sposób na to by zachęcić polaków do kupowania oryginalnych gier w polsce, albo choć obniżyć tzw. masowe piractwo. Tym złotym środkiem jest poprostu troszczenie się o polskiego gracza! Niech dobre tytuły będą tłumaczone na język polski, niech ukażą nam, że nas wspierają w tym, że kupujemy te oryginały, jakieś drobiazgi, gadżety. Naprawde, niewiele potrzeba by zmienić obecną sytuację.

BTW. Co do kupowania cały czas gier oryginalnych. Jestem ciekaw czy osoba która studiuje na własną rękę w niepublicznej szkole, wynajmuje mieszkanie i zarabia bagatela 1000 zł na siebie, jest w stanie dodatkowo do tego kupić sobie grę za 200 zł? Tak tylko pytam z ciekawości...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Lutego 28, 2006, 00:17:21 am
lepiej przepic te 200zl co nie :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Lutego 28, 2006, 00:24:17 am
Cytat: "walker_san"
lepiej przepic te 200zl co nie :roll:


Lepiej jest za to kupić sobie jedzenie i nie myślec o tym czy jutro będę musiał iść pożyczać...

Co do piractwa, jeszcze jedna rzecz, a raczej dobry przykład. Jest tu zapewne wielu z was którzy oglądają japońskie anime, tak? To teraz niech podniosą ręcę w górę Ci którzy sprowadzają sobie oryginalne dvd z Japonii? Żaden? Więc w jaki sposób je zdobywacie? Zapewne ściągając z sieci...więc to nie jest piractwem?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Lutego 28, 2006, 00:29:47 am
Cytat: "Rykuzushi"
Cytat: "walker_san"
lepiej przepic te 200zl co nie :roll:


Lepiej jest za to kupić sobie jedzenie i nie myślec o tym czy jutro będę musiał iść pożyczać...

Co do piractwa, jeszcze jedna rzecz, a raczej dobry przykład. Jest tu zapewne wielu z was którzy oglądają japońskie anime, tak? To teraz niech podniosą ręcę w górę Ci którzy sprowadzają sobie oryginalne dvd z Japonii? Żaden? Więc w jaki sposób je zdobywacie? Zapewne ściągając z sieci...więc to nie jest piractwem?


zbyt to wszystko idealizujesz, student ktory pieniadze traci tylko na jedzenie, ksiazki i mieszkanie :roll: , piractwo to najzwyklejsza w swiecie kradziez, i tlumaczenie tu nie pomoze, tym bardziej ze spora wiekszosc tych tlumaczen jest z dupy wzieta, sam znam osoby ktore na brakkasy nie narzekaja, ale orginal, po co lepiej na impreze stracic...

PS. co do anime jezeli po ogladnieciu usuniesz to jest to legalne, tak samo jak posiadanie romu do gry, ale tylko 24godz , no i zauwaz pewna rzecz, jak anime jest licencjonowane to wiekszosc stron usuwa je ze swojej bazy danych..
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Lutego 28, 2006, 00:35:31 am
Cytat: "walker_san"


zbyt to wszystko idealizujesz, student ktory pieniadze traci tylko na jedzenie, ksiazki i mieszkanie :roll: , piractwo to najzwyklejsza w swiecie kradziez, i tlumaczenie tu nie pomoze, tym bardziej ze spora wiekszosc tych tlumaczen jest z dupy wzieta, sam znam osoby ktore na brakkasy nie narzekaja, ale orginal, po co lepiej na impreze stracic...

PS. co do anime jezeli po ogladnieciu usuniesz to jest to legalne, tak samo jak posiadanie romu do gry, ale tylko 24godz , no i zauwaz pewna rzecz, jak anime jest licencjonowane to wiekszosc stron usuwa je ze swojej bazy danych..


Jeżeli po oglądnieciu usuniesz to jest to legalne? Nie kapuje...to to już nie jest kradzież? Czyli rozumiem, że jak sobie ściągne grę i zagram w nią w 24h lub bądź też przejdę ją całą i usunę, zniszczę płytę to jest to legalne? Jeżeli muzykę ściagnę i posłucham jej przez 24h i usunę ją z twardego, to też jest legalne? Widzisz, Twoje pojęcie legalności przeczy samo w sobie...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 28, 2006, 07:15:42 am
Cytat: "Von Zay"
Cytuj
to tak jakby podobalo mi sie auto sasiada i nie majac dosc funduszy by kupic takie same ustrugalbym sobie podobne z drewna Laughing

To jeśli podoba Ci się gra np. Konami, taki Tekken - czemu nie mając dość funduszy, nie napiszesz sobie podobnej od zera, tylko kradniesz czyiś kod?


wkladam oryginal do napedu, moje 'oko' przypatruje sie mu, pozniej ide do lesniczego i kupuje material na ktorym bede strugac. wkladam klocek do napedu, korzystajac z tego co udalo mi sie zobaczyc zaczynam dzielo strugania :mrgreen:
to nie jest kradziez.
jesli napiszesz w ktorym moencie firma faktycznie traci (dobro materialne) to mnie przekonasz. jesli nie znajdziesz nic takiego, to przyznaj mi racje!

a co do tego usuwania z dysku:
w gry tez nie gra sie dluzej niz 24h  :wink:
a tak poza tym, to wszscy na pewno usuwaja  :lol:
dlaczego 24h mozna legalnie piracic? BO TO SA DOBRA INTELEKTUALNE!

PS. a co jesli pozyczacie gre od kolegi, przechodzicie ja i oddajecie? to tez jest piractwo? przeciez wykorzystaliscie kod danej firmy nic jej nie placac!  he he he
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Von Zay w Lutego 28, 2006, 08:54:35 am
Cytuj
wkladam oryginal do napedu, moje 'oko' przypatruje sie mu, pozniej ide do lesniczego i kupuje material na ktorym bede strugac. wkladam klocek do napedu, korzystajac z tego co udalo mi sie zobaczyc zaczynam dzielo strugania Mr. Green
to nie jest kradziez.

Nic nie rozumiesz.

W ogóle tu się wszystko rozbija o moralność i etykę. Albo chcemy jednak czymś się różnić od człowieka z epoki kamienia łupanego, albo udajemy że własność intelektualna nie istnieje i mamy sieczkę. Domyślam się, że w Twoim 'świecie rzeczy namacalnych rękami' prawo patentowe to też pic na wodę?


Cytuj
Primo - gdyby nie piractwo, polscy dystrybutorzy nie robili by nic w kierunku promocji i obnizania cen gier.


To jest taki komunistyczny sposób myślenia - każdemu się należy. A moim zdaniem jak autor każe sobie płacić 500 złotych za korzystanie z jego oprogramowania, ma do tego pełne prawo. W innym wypadku mówimy o jakiejś dziwnej presji - gadanie, że jak nie obniży, to będzie narażony na piractwo. Jaki jest sens w takim razie w ogóle jego istnienia, skoro nie może sprzedać swojej roboty za odpowiednią cenę? Dlaczego dystrybutorzy mają się bać bandy idiotów nie rozumiejących pojęcia 'własność intelektualna'?
Mamy wolny rynek, mamy konkurencję - są gry drogie, tanie i nawet darmowe. Dlaczego te tanie i darmowe nie wyparły tych drogich? Bo może jednak nikomu za friko dobrego produktu nie chce się robić?


Cytuj
jesli napiszesz w ktorym moencie firma faktycznie traci (dobro materialne) to mnie przekonasz. jesli nie znajdziesz nic takiego, to przyznaj mi racje!


Ależ Ty łamiesz umowę zawartą z twórcą programu. To jest tak samo jak z ławką w parku - czyja jest ta ławka? No należy do miasta, nas wszystkich, czyli jest niczyja. Nikt nie straci na tym jakby zniknęła, bo koszt rozłożony na każdego mieszkańca w praktyce będzie liczbą bliską zeru. Wieć można ją rozpier*.*. To jest właśnie mentalność niektórych. Jedna rozp*.* ławka, jedna spiracona gra - kto to zauważy, kto na tym straci? Może porównanie nie jest idealnie trafne, ale o te kwestie tu chodzi.

Nie jestem jakimś fanatycznym przeciwnikiem piractwa ani prawa, które nie jest doskonałe i parę kwesti jest pokiełbasionych i nawet z kilku punktów widzenia bez sensu. Ale stawiać na jednej półce kradzież stołu i oprogramowania...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Walker w Lutego 28, 2006, 09:13:38 am
Cytat: "Turrambar"

a co do tego usuwania z dysku:
w gry tez nie gra sie dluzej niz 24h  :wink:
a tak poza tym, to wszscy na pewno usuwaja  :lol:
dlaczego 24h mozna legalnie piracic? BO TO SA DOBRA INTELEKTUALNE!



nie mozna sciagac gier nowych, jak juz pisalem tyczy sie to romow starszych gier (nes, snes itp.), oraz wlasnie np serii anime, ogladniesz usuwasz, sam fakt piracenia ma miejsce gdy rozpowszechniasz gre, jak sobie sam sciagniesz i nagrasz to wtedy jest tylko kradziez :D, zreszta ci co graja na pirackich kopiach bede bronic sie rekami i nogami, chociaz racji nie maja, bo miec nie moga, przestepstwo to przestepstwo i tyle, ale jak te tlumaczenia pomagaja waszemu sumieniu to sie tlumaczcie

PS. temat dotyczy gier wiec zeby zaraz ako nie przylecial z muzyka i wszystkim innym hehe, chociaz to i tak jeden pies czy gra czy muzyka czy buty  :twisted:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Lutego 28, 2006, 10:20:12 am
Cytat: "Von Zay"

To jest taki komunistyczny sposób myślenia - każdemu się należy. A moim zdaniem jak autor każe sobie płacić 500 złotych za korzystanie z jego oprogramowania, ma do tego pełne prawo. W innym wypadku mówimy o jakiejś dziwnej presji - gadanie, że jak nie obniży, to będzie narażony na piractwo. Jaki jest sens w takim razie w ogóle jego istnienia, skoro nie może sprzedać swojej roboty za odpowiednią cenę? Dlaczego dystrybutorzy mają się bać bandy idiotów nie rozumiejących pojęcia 'własność intelektualna'?
Mamy wolny rynek, mamy konkurencję - są gry drogie, tanie i nawet darmowe. Dlaczego te tanie i darmowe nie wyparły tych drogich? Bo może jednak nikomu za friko dobrego produktu nie chce się robić?


Komunistyczny sposób myślenia? Że każdemu się należy? Jak pamiętam, za czasów komuny właśnie było na odwrót, że trudno było cokolwiek dostać... Powiedz mi, gdzie tą konkurencję mamy? Mówimy to o dystrybutorach polskich i ich grach, a nie gazetach i promocjach (które karmią nas darmowymi hitami). Nie ma żadnej konkurencji, każdy nastawia się na zysk, bo pojęcie jest takie "skoro mało kto kupuje, to chociaż zaróbmy o 50% więcej sumy za tą grę od przeciętnego Kowalskiego" i tak potem mamy takie ceny, a nie inne.


Cytat: "walker_san"


nie mozna sciagac gier nowych, jak juz pisalem tyczy sie to romow starszych gier (nes, snes itp.), oraz wlasnie np serii anime, ogladniesz usuwasz, sam fakt piracenia ma miejsce gdy rozpowszechniasz gre, jak sobie sam sciagniesz i nagrasz to wtedy jest tylko kradziez :D, zreszta ci co graja na pirackich kopiach bede bronic sie rekami i nogami, chociaz racji nie maja, bo miec nie moga, przestepstwo to przestepstwo i tyle, ale jak te tlumaczenia pomagaja waszemu sumieniu to sie tlumaczcie

PS. temat dotyczy gier wiec zeby zaraz ako nie przylecial z muzyka i wszystkim innym hehe, chociaz to i tak jeden pies czy gra czy muzyka czy buty  :twisted:


Podaj mi konkretne akty prawne gdzie pisze, iż możemy korzystać bezproblemowo ze starszych gier i romów przez 24h, a z nowszych nie? Według mnie, a czytałem o tym ostatnio, prawa autorskie obowiązują każdy produkt od dnia wydania do 70 lat, a 50 lat w odniesieniu do programow TV itd. (łącznie z anime). Tylko nie pisz, że przeczytałeś o tym ze stronki xxx torrenta...bo już same trzymianie na serwerze jakiegoś pliku bez odpowiedniej zgodny, jest łamaniem praw autorskich, a co za tym idzie - piractwem.

Jak widzicie, nie jestem ani zwolennikiem piractwa, ani jego przeciwnikiem. Uważam, iż prędzej czy później zmieni się to u nas i będziemy mogli jak normalni ludzie kupować zawsze oryginalne gry, to tylko kwestia czasu i chęci dystrybutorów.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Don w Lutego 28, 2006, 11:05:16 am
@Rykuzushi
Od siebie dodam, iż konkurencja zaczyna się rozwijać. Jako przykład podam fakt istnienia Electronic Arts Polska: wszystkie gry w cenie 169 złotych, więcej tytułów z polską lokalizacją językową. Za ich przykładem nieśmiało idzie CD Projekt (których ceny kiedyś zawsze oscylowały w granicach magiczej liczby 259 zł - teraz nie jest to już takie częste). Sony także coś w tym kierunku porabia - spolszczenia, tanie bundle paki etc. Do pełni szczęścia brakuje rozsądnej polityki jeszcze jednego wydawcy gier oraz prawdziwego konkurenta dla Sony Poland w dziedzinie sprzętu (:arrow: Microsoft Polska).

Wnioski:
Było tragicznie, powoli zmierzamy w dobrym kierunku, bedzie lepiej (i to o wiele). No tak, ale tej różnicy nie widać jeśli jedyną rozterką dotyczącą gry jest czas jej ściągnięcia z torrenta...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Lutego 28, 2006, 12:29:17 pm
nie czytalem calego tematu bo mi sie nie chcialo ale przedstawie mój poglad
gdyby nie piraty to pewnie w zyciu bym nie siegnal po konsole i z poczatku gralem tylko na nich bo nie mialem zamiaru placic po dwie stuwki za gre,
pojakims czasie doszedlem do wniosku ze zaczne grac na orginalach ale nie dlatego ze okradam wydawcow czy lamie prawo bo to akurat mam gleboko w d***e a pozatym oni i tak sa zarobieni, po prostu piraty sie szybko niszcza i zdazalo sie ze nie przeszedlem gry bo plyta sie zniszczyla a dla zobaczenia ostatnich 5% gry nie oplacalo sie kupywac nowej kopii,poza tym mój pierwszy psx tez mi padl przez piraty, teraz kupóje tylko orginaly, platyny lub uzywane i zamiast 30zl za kopie place po 50-100zl za orginal a jak przejde gre to sie wymieniam i to wszystko mnie kosztuje prawie tyle co granie na piratach
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Lutego 28, 2006, 15:13:46 pm
Cytat: "walker_san"
PS. temat dotyczy gier wiec zeby zaraz ako nie przylecial z muzyka i wszystkim innym hehe, chociaz to i tak jeden pies czy gra czy muzyka czy buty  :twisted:

To jest temat rózne, więc o każdym rodzaju piractwa mozna pisac :D
Swoją drogą, piractwo to piractwo walker, nie wazne czy to gra czy cos innego. No i jak kiedys pisałem, Polska to złodzieje dla wielu z Was :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 28, 2006, 15:37:44 pm
Cytuj
Ależ Ty łamiesz umowę zawartą z twórcą programu. To jest tak samo jak z ławką w parku - czyja jest ta ławka? No należy do miasta, nas wszystkich, czyli jest niczyja. Nikt nie straci na tym jakby zniknęła, bo koszt rozłożony na każdego mieszkańca w praktyce będzie liczbą bliską zeru. Wieć można ją rozpier*.*. To jest właśnie mentalność niektórych. Jedna rozp*.* ławka, jedna spiracona gra - kto to zauważy, kto na tym straci? Może porównanie nie jest idealnie trafne, ale o te kwestie tu chodzi.


z powodu lawki traci osoba, ktora chciala by na niej odpaczac, traca osoby ktore poniosly pewne koszty (nawet minimalne), wiec ciagle nie powiedziales co traca producenci gier przez to ze sobie spirace gre? jesli nie dasz konkretnego przykladu i nie nazwiesz tego co traca, to sprawa
rozwiazana: jak nie traca to nikt im nie zabiera!

Cytuj
To jest taki komunistyczny sposób myślenia - każdemu się należy. A moim zdaniem jak autor każe sobie płacić 500 złotych za korzystanie z jego oprogramowania, ma do tego pełne prawo. W innym wypadku mówimy o jakiejś dziwnej presji - gadanie, że jak nie obniży, to będzie narażony na piractwo. Jaki jest sens w takim razie w ogóle jego istnienia, skoro nie może sprzedać swojej roboty za odpowiednią cenę? Dlaczego dystrybutorzy mają się bać bandy idiotów nie rozumiejących pojęcia 'własność intelektualna'?
Mamy wolny rynek, mamy konkurencję - są gry drogie, tanie i nawet darmowe. Dlaczego te tanie i darmowe nie wyparły tych drogich? Bo może jednak nikomu za friko dobrego produktu nie chce się robić?


tworca oprogramowania ma prawo do ustalania wlasnych cen, ale gdzie wtedy jego moralnosc jesli wielokrotnie przecenia swoj produkt? on chce tylko i wylacznie zarobic na wcisnieciu Ci tego co stworzyl, a jesli jakosc jest nieproporcjonalna do ceny to tak jakby Cie oszukiwal.

Cytuj
Ależ Ty łamiesz umowę zawartą z twórcą programu.


ja zadnej umowy nie podpisywalem  :lol:

Cytuj
Domyślam się, że w Twoim 'świecie rzeczy namacalnych rękami' prawo patentowe to też pic na wodę?


a co do zastrzegania sobie pewnych rzeczy to:
nie raz robilem juz zastrzezenia patetntowe (takie studia) i wiem na czym takie cos polega. ale to tez w pewien sposob podazanie za zasada z ery kamienia lupanego: kto pierwszy ten lepszy. bo jesli wymysle sobie w tym samym czasie to samo co ktos inny i ten ktos to jako pierwszy opatentuje, to mam walka! myslisz ze to tez jest uczciwe?

Cytuj
W ogóle tu się wszystko rozbija o moralność i etykę. Albo chcemy jednak czymś się różnić od człowieka z epoki kamienia łupanego, albo udajemy że własność intelektualna nie istnieje i mamy sieczkę.


moralnosc i etyka? hmmm... a zdarzylo Ci sie sciagac na kartkowce?  :D


Cytuj
teraz kupóje tylko orginaly, platyny lub uzywane i zamiast 30zl za kopie place po 50-100zl za orginal a jak przejde gre to sie wymieniam i to wszystko mnie kosztuje prawie tyle co granie na piratach


Ci co sciagaja gry zmieszcza sie w kwocie 1,69zl za gre, bo tyle kosztuje PLATINUM DVD-R :mrgreen: wiec w wielu przypadkach nie kosztuje to prawie tyle samo  :wink:  

rozwiniecie mysli z samochodem:
podoba mi sie owca sasiada wiec ja sobie sklonowalem. ukradlem mu cos?

najlepiej sie prawi moraly jak sie siedzi na kupie kasy. jesli ktos jednak nie zostal tak laskawie obdarowany przez los, to orze jak może. czepianie sie osob ktorych nie stac na oryginaly (co innego z tymi ktorych stac) to dowod na bycie nadetym egoista, ktory nie potrafi zrozumiec sytuacji innych. dodatkowo niektorzy mowia o etyce i moralnosci majac jednoczesnie w pogardzie drugiego czlowieka (pirata). zastanowcie sie nad soba.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Lutego 28, 2006, 16:02:12 pm
No tak, powietrza też nie ma, bo przecież go nie widać. Arabsko-masoński spisek z tym całym oddychaniem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Lutego 28, 2006, 16:28:10 pm
Cytat: "Turrambar"
Ci co sciagaja gry zmieszcza sie w kwocie 1,69zl za gre

heh nie wzielem pod uwage bo jak ja piracilem to jeszcze neta niemialem i kupowalem w sklepie z konsolami
Cytat: "Turrambar"
najlepiej sie prawi moraly jak sie siedzi na kupie kasy.

tez racja bo jesli ktos ma kwit, stac go na zakup orginalu i by go kupił gdyby nie bylo piratow to wydawca traci(jest okradany) ale jesli ktos by w zyciu nie kupił orginału, a gra na piratach to wydawca nie traci i kradzieza raczej to nie jest,
 tak mnie sie wydaje
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 28, 2006, 16:48:51 pm
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"
Cytat: "Turrambar"
Ci co sciagaja gry zmieszcza sie w kwocie 1,69zl za gre

heh nie wzielem pod uwage bo jak ja piracilem to jeszcze neta niemialem i kupowalem w sklepie z konsolami
Cytat: "Turrambar"
najlepiej sie prawi moraly jak sie siedzi na kupie kasy.

tez racja bo jesli ktos ma kwit, stac go na zakup orginalu i by go kupił gdyby nie bylo piratow to wydawca traci(jest okradany) ale jesli ktos by w zyciu nie kupił orginału, a gra na piratach to wydawca nie traci i kradzieza raczej to nie jest,
 tak mnie sie wydaje


i bardzo dobrze Ci sie wydaje  8)
w koncu ktos zlapal o co mi chodzi :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Don w Lutego 28, 2006, 17:30:16 pm
Cytat: "Turrambar"

jesli napiszesz w ktorym moencie firma faktycznie traci (dobro materialne) to mnie przekonasz. jesli nie znajdziesz nic takiego, to przyznaj mi racje!


Czy to aż tak trudne do pojęcia?

Załóżmy Namco stoi na krawędzi finansowej i ich jedyną nadzieją jest sukces finansowy Tekkena 6. Dopieszczają grafę i system (w tym celu zatrudniają także  nowych speców, inwestują kasę na badania aby mieć najlepszy kod etc) dają kase na marketing, aby o grze było głośno i każdy chciał ją mieć. Zapowiada się mega hit, który zgniecie konkurencję... Niestety problem piractwa sprawia, że sprzedają znikomą ilość ich dzieła, a PONIESIONE NAKŁADY nie zwracają się. Gracze mają więc wspaniałą i innowacyjną grę ale firma upada z powodu utraty spodziewanych zysków. Naprawdę nikt tu nic nie traci?

Przykład oczywiście jaskrawy ale postąpiłem tak, abyś lepiej mógł wczuć się w sytuację developera/wydawcy. Nie masz kasy na granie? Graj we flashowe gierki w internecie...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Lutego 28, 2006, 17:42:17 pm
Cytat: "Turrambar"
jesli napiszesz w ktorym moencie firma faktycznie traci (dobro materialne) to mnie przekonasz. jesli nie znajdziesz nic takiego, to przyznaj mi racje!

Firma traci potencjalnego nabywce, gdyby nie bylo piractwa z pewnoscia wielu piratow kupywaloby oryginaly. A patrzac bardziej globalnie gdyby wszyscy korzystali z piratow firmy nic by nie zarabialy i co gorsze nie wydawaly gier.
Cytat: "Turrambar"
PS. a co jesli pozyczacie gre od kolegi, przechodzicie ja i oddajecie? to tez jest piractwo? przeciez wykorzystaliscie kod danej firmy nic jej nie placac! he he he

A to akurat prawda, gdy pozyczamy gre od kogos firma nic na tym nie zyskuje. Jedyna roznica w porownaniu z piractwem polega na tym, iz ten proceder jest legalnyXD
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 28, 2006, 17:42:58 pm
Cytat: "Don"
Cytat: "Turrambar"

jesli napiszesz w ktorym moencie firma faktycznie traci (dobro materialne) to mnie przekonasz. jesli nie znajdziesz nic takiego, to przyznaj mi racje!


Czy to aż tak trudne do pojęcia?

Załóżmy Namco stoi na krawędzi finansowej i ich jedyną nadzieją jest sukces finansowy Tekkena 6. Dopieszczają grafę i system (w tym celu zatrudniają także  nowych speców, inwestują kasę na badania aby mieć najlepszy kod etc) dają kase na marketing, aby o grze było głośno i każdy chciał ją mieć. Zapowiada się mega hit, który zgniecie konkurencję... Niestety problem piractwa sprawia, że sprzedają znikomą ilość ich dzieła, a PONIESIONE NAKŁADY nie zwracają się. Gracze mają więc wspaniałą i innowacyjną grę ale firma upada z powodu utraty spodziewanych zysków. Naprawdę nikt tu nic nie traci?

Przykład oczywiście jaskrawy ale postąpiłem tak, abyś lepiej mógł wczuć się w sytuację developera/wydawcy. Nie masz kasy na granie? Graj we flashowe gierki w internecie...


widze ze to jednak Ty nie nadazasz za moim tokiem rozmumowania. i tak nie kupilbym TK6, wiec firma nie straci. ONI NIGDY BY TEJ KASY ODE MNIE NIE DOSTALI. dla nich to tak jakbym nie istnial. wiec poczytaj dwa razy moje posty zanim zmusisz mnie do ponownego napisania dokladnie tego samego co kilka postow wczesniej!


Akai
Cytuj
Firma traci potencjalnego nabywce, gdyby nie bylo piractwa z pewnoscia wielu piratow kupywaloby oryginaly.


sytuacja ktora rozwazam to taka, w ktorej jedyna mozliwoscia na granie jest piracenie. gdyby piractwo nie istnialo, to osobnik ktorego uczciwosc i moralnosc rozwazamy, nigdy nie kupilby sobie gry. wiec zakladam ze ta dana osoba tak czy owak NIE KUPI ani NIE KUPILBY gry od jakiejs firmy, wiec firma NIE TRACI nabywcy. (i w tym oto momencie wyrazilem te sama mysl chyba 4 raz. mam nadzieje ze to sie nie liczy jako spam :wink: :lol:)
pisalem wczesniej ze inaczej sprawa ma sie z tymi ktorych stac na granie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wsciekly_blondyn w Lutego 28, 2006, 17:54:11 pm
Ja powiem tak wydawca napewno traci nawet nie bede argumentowal to jest dla mnie  oczywiste.Mozna powiedziec ,ze gracze ktorzy kupuja pirackie gry  wspieraja ich "chcac nie chcac" i jeszcze jedno moze to niektorych zaboli ,ale gracze orginalni nie mylic z OG 8) tez traca i to bardzo...
jeszcze ktos napisal ,ze wydawcy i tak sa zarobieni ciekawe ile osow w Polsce tak mysli :?:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Lutego 28, 2006, 18:01:55 pm
Cytat: "Don"
Załóżmy Namco stoi na krawędzi finansowej i ich jedyną nadzieją jest sukces finansowy Tekkena 6. Dopieszczają grafę i system (w tym celu zatrudniają także nowych speców, inwestują kasę na badania aby mieć najlepszy kod etc) dają kase na marketing, aby o grze było głośno i każdy chciał ją mieć. Zapowiada się mega hit, który zgniecie konkurencję... Niestety problem piractwa sprawia, że sprzedają znikomą ilość ich dzieła, a PONIESIONE NAKŁADY nie zwracają się. Gracze mają więc wspaniałą i innowacyjną grę ale firma upada z powodu utraty spodziewanych zysków. Naprawdę nikt tu nic nie traci?

ej no tak ale skoro by nie bylo piratow to bym nie gral bo nie stac mnie na orginaly czyli bym nie kupil orginala a ze sa piraty to go kupie wydawca nie traci(bo i tak na mnie nie zarobi), jak juz pisalem to co innego jesli bym kupil orginal nie majac dostepu do pirata wtedy wydawca traci, pokrecilem troche ale tak jest

Edit: faktem jest ze wydawcy traca ogromne pieniadze przez piractwo bo jest wiele osób ktore przy braku piractwa by kupowaly orginaly ale tak samo jest z kupowaniem uzywanych gier bo przeciez zamiast sprzedac jednej nowki by mogli szprzedac ze 3(azkladajac ze gra byla sprzedana  2 razy jako uzywana) i pewnie na funkcjonowaniu rynku wtornego gier wydawcy traca nie wiele mniej (o ile nie wiecej ) niz na piraceniu
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Lutego 28, 2006, 18:04:03 pm
Cytat: "Turrambar"
sytuacja ktora rozwazam to taka, w ktorej jedyna mozliwoscia na granie jest piracenie. gdyby piractwo nie istnialo, to osobnik ktorego uczciwosc i moralnosc rozwazamy, nigdy nie kupilby sobie gry. wiec zakladam ze ta dana osoba tak czy owak NIE KUPI ani NIE KUPILBY gry od jakiejs firmy, wiec firma NIE TRACI nabywcy.

Zakladasz, ze takiej osoby, gdyby zsumowac kase ktora wydala na wszystkie swoje piraty (i nagrywarke jezeli piraci w ten sposob), nie byloby stac na jedna gre oryginalna (np. platyne)? To sytuacja utopijna :lol:
Juz sama przerobka kosztuje wiecej niz oryginalXD
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Don w Lutego 28, 2006, 18:08:57 pm
Turrambar widzę, że  to nie sprawa zrozumienia, a chęci zrozumienia. Życzę Tobie aby kiedyś ktoś zawłaszczył sobie Twoją własność intelektualną. Jestem pewien, że powiesz: "Spoko luz, akurat od nich nie chciałem kasy". Gorzej jak pies z kulawą nogą nie kupi Twojej piosenki, gry, programu, a wszysycy będą z niej korzystać... No tak, ale Ty będziesz Robin Hood  XXI wieku :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Lutego 28, 2006, 18:15:55 pm
Cytat: "Akai"
Zakladasz, ze takiej osoby, gdyby zsumowac kase ktora wydala na wszystkie swoje piraty (i nagrywarke jezeli piraci w ten sposob), nie byloby stac na jedna gre oryginalna (np. platyne)? To sytuacja utopijna  
Juz sama przerobka kosztuje wiecej niz oryginalXD

sprubuje wytlumaczyc obrazowo ocb:
dajmy na to chlopak z bratem zbiera  rok na uzywana ps2 pozniej pol roku na przerubke a pozniej koles mu sciaga z neta i wypala i gry ma za 2zl i moze sobie pograc w kilka tytulow na miesiac
a tak zammiast przerobki by kupil dajmy na to 2 platyny i pozniej musial zbierac hajs przez miesiac zeby pojsc do sklepu by wymienic  na nowa gre z doplata
w ten sposub by zbierali hajs przez miesiac a przechodzili kilka dni
a tak wogule to zapewne wogule by nie kupil konsoli czyli wydawca na nich nie traci
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lutego 28, 2006, 18:19:28 pm
Jakby nie było piratów z pewnością 50% tego forum pewnie by wogóle nie grało w gry.

wiem że grając na piratkach kradnę, ale wogóle bym nie grał gdyby nie było piratów. Na jedno wychodzi.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Lutego 28, 2006, 18:22:41 pm
wedlug mnie gracz pozostaje graczem niezaleznie od tego czy gra na orginalach czy na piratach......
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: bober w Lutego 28, 2006, 18:30:40 pm
Może jak bym się nazywał Bill Gate's to bym mugł sobie pozwolić na oryginały  :P
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 28, 2006, 18:49:44 pm
Cytat: "Don"
Turrambar widzę, że  to nie sprawa zrozumienia, a chęci zrozumienia. Życzę Tobie aby kiedyś ktoś zawłaszczył sobie Twoją własność intelektualną. Jestem pewien, że powiesz: "Spoko luz, akurat od nich nie chciałem kasy". Gorzej jak pies z kulawą nogą nie kupi Twojej piosenki, gry, programu, a wszysycy będą z niej korzystać... No tak, ale Ty będziesz Robin Hood  XXI wieku :lol:


wyczuwam zloslsliwosc  :wink:
trzeba zalozyc temat "koncert zyczen" bo niektorzy czuja potrzebe ich skladania  :lol:
tylko nie mow ze firmy produkujace gry sa biedne  :roll:
jesli chca ciagle wiecej, to slowo ktore tutaj pasuje to: pazernosc.
Bill Gates tak samo - ma niezdrowo duzo kasy, a jednak ciagle chce wiecej...
poza tym, poprzez kupowanie oryginalow poglebiala by sie przepasc miedzy biednymi a bogatymi  :lol:

moja historia z piratami wyglada tak:
kupilem PStwo i mialem zamiar grac na samych oryginalach. w zestawie z konsola dostalem Killzone i sprzedalem go za 120zl. za to kupilem MemoryCard i uzywanego Tekken Tag Tournament. gry pozyczalem od kolegi, ktory ma imponujaca kolekcje oryginalow. gralem tak przez 3 miesiace. pewenego dnia w konsoli wysiadly wibracje. poslalem ja do serwisu sony. mieli 28 albo 29 (nie pamietam dokladnie) dni roboczych na naprawe. jako ze po drodze byla wielkanoc, na konsole czekalem 2 (!!!) miesiace. po tym czasie odeslano mi ja. na kartce z raportem bylo napisane: "usterek brak. wymieniono bezpieczniki." dlatego nie przedluzyli mi gwarancji. pomyslalem ze skoro oni tylem do klienta, to ja na na nich leje. kupilem swap magic i tak to sie zaczelo...
nie bede placil grubych sum komus kto mnie olewa. poza tym nie bylo mnie stac na nowe gry. TTT to miala byc moja jedyna gra.nigdy nie zamierzalem kupowac oryginalow. teraz gram w duzo roznych gier, ale prawda jest taka ze czasem nie mam nawet tego 1,69zl na plyte zeby cos sobie nagrac. zycie studenta jest ciezkie. pytacie skad mam kompa i nagryware? komputer jest niezbedny do studiowania na uczelni technicznej, a nagrywarke kupila siostra. gdybym poprosil ja o kase na gre to pewno by mnie wysmiala. nie mam stypendium, a na prace nie mam czasu, dlatego uzywam piratow, chcociaz kryje sie z tym, bo zauwazam brak toleracji ze strony tych, ktorzy maja lepsza sytuacje finanowa i w zwiazku z tym uzywaja oryginalow. juz nie bede sie kryl, bo to nic zlego! i zdajcie sobie z tego sprawe!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ZenoN w Lutego 28, 2006, 19:54:50 pm
Eee... wg mnie:
Piractwo suxx... piratów rozumiem. Z drugiej strony jak miło jest spojżeć na pułkę i widzieć choćby i niewielką(Ale jednak.) kolekcję orginałów. Rozumiem tych wszystkich którym szkoda kasy. Rozumiem tez kwestie typu: "Nie będę czekał aż będzie w PAL'u. Robie przeróbkę, załatwiam pirata NTSC i gra gitara:)" Sprawa idzie też w ilość. Ale czy ilość to jakość? Czy miło jest pograć w kilka gier i żadnej nie ukończyć, tuteż ukończyc na odwal. Może jednak lepiej się wykosztować i wycisnąć zeń wszystkie soki. Ja tam miałem jazdę. Mianowicie  po zakupie GC musiał on sobie grzecznie leżeć na półce bo nie miałem gier. Mogłem zrobić przeróbkę. Fakt. Lecz jakoś mnie nie korciło. Gdy po miesiącu dorwałem się do pierwszej gry ojciec wygłosił swą kameralną(Do dziś :mrgreen: ) kwestię:
-Synu już druga w nocy. Idź spać, lub daj się wyspać innym...

*I nie popieram i nie jestem przeciw.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Lutego 28, 2006, 20:57:53 pm
faktycznie gra na oryginalach jest o niebo lepsza, gra sie po prostu przyjemniej, ale nie wszystkich na to stac. Ci ktorych nie stac, tez przechodza gry na 100% (ja tak mam). ciezko cokolwiek tutaj uogolniac. jedno jest pewne - nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 01, 2006, 01:07:51 am
Pirat to też człowiek, a tym bardziej gracz. Mówicie o kwestiach moralnych i etycznych, a na co dzień również okradacie lub oszukujecie innych ludzi, nawet o tym nie wiedząc. Gdyby każdy człowiek był w 100% uczciwy moralnie i etycznie, to żylibyśmy w takim idyllicznym kraju, wtedy byłby nas stać na oryginały :>

Co do oryginalnych gier, moja historia zaczęła się z nimi za czasów psx. Dostałem od kuzyna konsole, super fajnie, ale laser był słaby i nie można było przeróbki zrobić. Pierwszą grę kupił mi dziadek (miałem wtedy około 12 lat) był nią Hercules platynowa seria, zapłacił wtedy 99zł, grałem w to dokładnie 4 dni i skończyłem na 100%, wszystkie sekrety, bonusy, kompletnie wszystko. Nudziło mi się trochę, więc na święta rodzice kupili mi pod choinkę Final Fantasy VII, nie znałem się wtedy na grach, więc chodziłem d takiego sklepu, on uruchamiał daną grę i grałem przez chwilę. Nie mogłem się doczekać, aż doszłem do domu, uruchomiłem i grałem jak głupi tyle dni...dokładnie tydzień i wszystko zaliczyłem, ukryte sekrety itd. (sprzedawca mówił, że miesiąc mi zajmie). Potem już żadnej gry nie kupiłem bo laser się kompletnie zepsuł...i koniec. Jaki z tego morał? Że kupowanie gier oryginalnych ma w sobie magię, gracz wtedy jest w pełni spełniony, zaczyna działać mu adrenalina, że musi już tą grę sprawdzić, zagrać. W nocy jak idzie spać myśli o niej bezustannie...to jest ogromny plus oryginałów.

Jednak co mi z tego, skoro przez 1,5 roku miałem konsolę to kupiłem sobie tylko 2 gry... a potem włączałem ją i znowu na nowo przechodziłem, aż do znudzenia. Oryginały są dla tych co mają forse, piraty dla tych co jej nie mają, nie dzielmy ludzi jak za średniowiecza na arystokratów (Ci co mają konsolę bo stać na oryginały) i chłopów (Ci co konsol nie mogą mieć bo ich nie stać na oryginały), dobrze, że żyjemy w wolnym świecie...inaczej byłbym tym chłopem...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 11:55:43 am
Cytat: "Rykuzushi"
Pirat to też człowiek, a tym bardziej gracz.

A tym bardziej złodziej, podcinający gałąź na której siedzi.
Cytat: "Rykuzushi"
dokładnie tydzień i wszystko zaliczyłem, ukryte sekrety itd

Dobry jesteś, w tydzień przeszedłeś FFVII. Pewnie jeszcze zaliczyłeś wszystkie weapony, a postacie miałeś napakowane na maxa? Zagłębiałeś się wogóle w fabułę, mając 12 lat? Bo znając życie jechałeś z opisem, żeby czym prędzej przejść grę. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.
Cytat: "Rykuzushi"
Jednak co mi z tego, skoro przez 1,5 roku miałem konsolę to kupiłem sobie tylko 2 gry

Miałeś 12 lat, więc czego oczekiwałeś? Poza tym, jak sam napisałeś, Twoja konsola miała felerny laser.
Cytat: "Rykuzushi"
Oryginały są dla tych co mają forse, piraty dla tych co jej nie mają

I tu wychodzisz z błędnego założenia. Otóż, żeby kupić konsolę musisz mieć forsę, a żeby grać, to tej forsy już nie masz i kradniesz? Czemu więc  ludzie nie kradną samych konsol, znacznie droższych, niż same gry? Takie tłumaczenie do mnie nie trafia, tym bardziej, że oryginalne gry można sobie kupić za śmieszne pieniądze chociażby na allegro. To tak jakbyś kupił samochód, ale nie miał na paliwo i opłaty. Nie płacisz OC, lejesz olej rzepakowy. A przecież jak Cię nie stać na utrzymanie auta, to po co je kupowałeś?
Cytat: "Rykuzushi"
dobrze, że żyjemy w wolnym świecie...inaczej byłbym tym chłopem...

Dla chcącego nic trudnego. Odnosze wrażenie, że niektórzy Polacy potrafią tylko siedzieć na czterech literach i narzekać, jak to jest im źle.
Widzisz na PS2 w tej chwili jest mnóstwo gier w platynie, cena to bardzo niska, a i wybór gier duży. Poza tym zawsze pozostaje allegro czy jakieś sklepy z używanymi grami/grami na wymianę. A takie gry można łyknąć za 30 zł. Jeżeli naprawdę byś chciał, to mógłbyś mieć na nie pieniądze, ale lepiej jechać na piratach i narzekać jak to źle się w Polsce dzieje.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Marca 01, 2006, 12:07:57 pm
Cytat: "rainuS"
tu wychodzisz z błędnego założenia. Otóż, żeby kupić konsolę musisz mieć forsę, a żeby grać, to tej forsy już nie masz i kradniesz? Czemu więc ludzie nie kradną samych konsol, znacznie droższych, niż same gry?

jak juz pisalem mozna sie poswiecic i odkladac przez rok hajs na uzywana konsole i dorwac za 400pln i co? pozniej zbierac rok zeby kupic kilka platyn za nastepne cztery stowki?

Cytat: "rainuS"
Nie płacisz OC, lejesz olej rzepakowy

nie ten temat ale niektorych wlasnie na normalna wache i oc  nei stac ale fura jest im potrzebna do np. orania pola :mrgreen:

Cytat: "rainuS"
A takie gry można łyknąć za 30 zł

no ahkurat za 30 plnow to za ciekawej gry nei dorwiesz, ja tam wlasnie kupuje przez allegro za 50/100zl ale niektorzy nawet na gre w takiej cenie by musieli zbier hajs bardzo dlugo i wyrzekajac sie wszystkiego
Cytat: "rainuS"
Poza tym zawsze pozostaje allegro czy jakieś sklepy z używanymi grami/grami na wymianę

 :mrgreen:  i sam sobie przeczysz bo obracanie uzywanymi grami to tez jest okradanie wydawcow bo zamiast uzywanej za 60 powinienes se kupic nowke za 130 :mrgreen:
podsumowujac niektorzy nie maja wyjscia
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 01, 2006, 12:22:15 pm
Cytat: "rainuS"

Dobry jesteś, w tydzień przeszedłeś FFVII. Pewnie jeszcze zaliczyłeś wszystkie weapony, a postacie miałeś napakowane na maxa? Zagłębiałeś się wogóle w fabułę, mając 12 lat? Bo znając życie jechałeś z opisem, żeby czym prędzej przejść grę. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.


Nie będę dyskutował na ten temat, bo nie o tym tu gadka. Nie wierzysz, nie musisz...nawet dzieciak w wieku 12 lat rozumie o co biega...może Ty miałeś jakieś problemy...

Cytat: "rainuS"
Miałeś 12 lat, więc czego oczekiwałeś? Poza tym, jak sam napisałeś, Twoja konsola miała felerny laser.


Właśnie wydaje mi się, że tacy nastolatkowie częściej powinni grać w gry niż już dorośli, czy nie? I tu nie chodzi o feler lasera, że przez 1,5 roku miałem tylko te dwie gry, tylko o to, że mimo wszystko te 99zł to jest dużo, na ulicy takich pieniędzy nie znajdziesz.

Cytat: "rainuS"
I tu wychodzisz z błędnego założenia. Otóż, żeby kupić konsolę musisz mieć forsę, a żeby grać, to tej forsy już nie masz i kradniesz? Czemu więc  ludzie nie kradną samych konsol, znacznie droższych, niż same gry? Takie tłumaczenie do mnie nie trafia, tym bardziej, że oryginalne gry można sobie kupić za śmieszne pieniądze chociażby na allegro. To tak jakbyś kupił samochód, ale nie miał na paliwo i opłaty. Nie płacisz OC, lejesz olej rzepakowy. A przecież jak Cię nie stać na utrzymanie auta, to po co je kupowałeś?


Błędne myślenie...jak konsolę się kupi raz, nie trzeba do niej nic dopłacać, gry natomiast to dobrowolny wydatek. Natomiast samochód to całkiem inna sprawa...miałem podobny dylemat, nie kupiłem samochodu.
Co do kradzieży, kradnąc konsolę nastawiam Sony na stratę, ponieważ oni przy jej produkcji wyłożyli znaczną sumę pieniędzy, korzystając natomiast z kopii gry, nie narażam na straty nikogo. Było już o tym pisane kilka postów wcześniej, wystarczy się w nie zagłębić.


Cytat: "rainuS"
Dla chcącego nic trudnego. Odnosze wrażenie, że niektórzy Polacy potrafią tylko siedzieć na czterech literach i narzekać, jak to jest im źle.
Widzisz na PS2 w tej chwili jest mnóstwo gier w platynie, cena to bardzo niska, a i wybór gier duży. Poza tym zawsze pozostaje allegro czy jakieś sklepy z używanymi grami/grami na wymianę. A takie gry można łyknąć za 30 zł. Jeżeli naprawdę byś chciał, to mógłbyś mieć na nie pieniądze, ale lepiej jechać na piratach i narzekać jak to źle się w Polsce dzieje.


Dla chcącego nic trudnego - dlatego przerobiłem konsolę. Nie siedzę na 4 literach i nie narzekam, prawdopodobnie nie czytałeś poprzednich moich postów w których wspominałem, że prócz piratów kupuje od czasu do czasu oryginały. Gry w platynie po 99zł, tylko jeszcze skąd tą kasę wezmę? Ja nieraz czasem mam problem kupić za 4,50 płytę... Co do pożyczanych gier...daj spokój, laser tego przy dłuższym graniu nie wytrzymie. BTW ostatnio w grudniu kupiłem sobie oryginalnego Eye Toy'a: Play 3 za 150zł, do teraz odczuwam ten zakup na mojej kieszeni, a w grę zdążyłem już pograć...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 12:45:26 pm
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"

jak juz pisalem mozna sie poswiecic i odkladac przez rok hajs na uzywana konsole i dorwac za 400pln i co? pozniej zbierac rok zeby kupic kilka platyn za nastepne cztery stowki?

Nie rozumiem jednego. Na konsolę potrafisz odłożyć kasę, a na gry nie masz? Te cztery stówki należą się ludziom, którzy pracowali nad danymi grami. W skali roku to nie jest całkiem dużo, a i na pogranie spokojnie wystarczy. Ale po co przepłacać, lepiej mieć towar felernej jakości i 10 nowości na miesiąc tylko po to, żeby je mieć. Bo czasu na granie nie starczy. Ledwo ruszysz jedną grę, a ciekawość Cię zżera, by zaraz sprawdzić następny ukradziony hit. Ja wolę zapłacić za grę, przejść ją na wszystkie możliwe sposoby, wycisnąć z niej wszystkie soki i spokojnie odłożyć na półkę.
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"
no ahkurat za 30 plnow to za ciekawej gry nei dorwiesz

Dorwiesz, dorwiesz. Tyle, że dla niektórych gry, które nie są aktualnie nowościami, są przeżytkiem w który nie warto inwestować. Za 30 zł. mozna nabyć takie hity jak Onimusha, DMC, Tekken Tag i wiele innych. Tyle, że jak już wcześniej wspomniałem, w większości przypadków są to gry raczej stare, co nie znaczy, że nie jare. Ale jak kogoś nie stać, to czemu miałby się takimi nie zadowolić?
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"
ale niektorzy nawet na gre w takiej cenie by musieli zbier hajs bardzo dlugo i wyrzekajac sie wszystkiego

Ci niektórzy to z całą pewnością dzieci, które nie mają dużych dochodów, ale jednakże stac ich na kilka piratów w miesiącu. Dziwne, że nie stać ich na jednego oryginała, nawet na dwa miesiące. Powiem tak- chcesz grać, to nie licz kosztów związanych tylko z zakupem sprzętu. Licz się głównie z kosztami gier. Tak samo jest z samochodem- łatwo go kupić, bardzo trudno utrzymać. Nie możesz go utrzymać- sprzedaj i zacznij jeździć tramwajami. Dzieciom wszystko jedno czy grają na oryginałach czy na piratach. Dla nich piraty są bardziej atrakcyjne, bo w ten sposób są z siebie dumne, że oszukują wydawców i producentów. W przyszłości wyrosną z nich prawdziwe "polaczki- cwaniaczki", bo oszukiwanie i kombinowanie na krótką metę szybko wejdzie im w nawyk. Inna sprawa to rodzice, którzy często zezwalają swoim pociechom na zabawę w piraty, bo sami nie widzą w tym nic złego, a wręcz przeciwnie, cieszy ich fakt zaoszczędzonego grosza. Wilk syty i owca cała.
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"
i sam sobie przeczysz bo obracanie uzywanymi grami to tez jest okradanie wydawcow bo zamiast uzywanej za 60 powinienes se kupic nowke za 130

Czym sobie przeczę? Tym, że jak ktoś chce, to może grać na oryginalnych, używanych grach? To nie jest żadną kradzieżą, używane rzeczy to nie są rzeczy kradzione. Zwróć uwagę, że ktoś, kupując wcześniej ten oryginał w sklepie, już zapłacił wydawcom i producentom. Do niego teraz należy decyzja, co dalej zrobi z tą grą. Przecież teraz ten produkt należy do niego legalnie, więc moze z nim robić co zechce. Prawo nie zabrania sprzedawania używanych gier, więc wszystko jest legalnie. Ja wiem, że producenci i wydawcy chcieli by czerpać tantiemy za jeden i ten sam produkt puszczany później w obieg  z tzw. drugiej ręki, ale oni dostali już co chcieli i nic im do tego, co dany nabywca poczyni dalej ze swoim oryginalnym egzemplarzem gry. Amen
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"
podsumowujac niektorzy nie maja wyjscia

Otóż wychodząc z takiego założenia, Ci "niektórzy" nie powinni wogóle zabierać się za takie coś jak granie. Nie wciskaj mi proszę kitu, że skoro potrafili uskładać na konsolę, to teraz nie stac ich na gry, bo w to nie uwierzę. Stać ich owszem, ale oni chcą grać w same hity i to w dodatku w większość hitów, które wychodzą w danym miesiącu. Gdyby tylko chcieli, kupowaliby oryginały, ale im sie nie chce, bo tak jest wygodniej. Wygodniej jest ściągnąc ISO z sieci i wypalić na płytkę. Zacząć grać, a w tym samym czasie ściągać kolejną "grę". Lub też pójśc na stadion i zakupić hita. Tyle, że skoro ludzi stac na komputery, konsole, internet, to nie stać ich na to by kupić raz w miesiącu dziecku grę, chociażby w platynie? Polacy są wygodni i tyle. Dzieciakom radzę dorwać jakąś robotę, np. roznoszenie ulotek i kasa się znajdzie. Mogą prosić także dziadków, bacie czy może w końcu rodziców o podwyższenie kieszonkowego. Mogą wreszcie nauczyć się szanować pieniądze, samemu na nie pracując i być może wtedy poczują, jak to jest okradać kogoś z pieniędzy, na które musiał długo i ciężko pracować.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 01, 2006, 13:11:20 pm
Cytat: "rainuS"
Ci niektórzy to z całą pewnością dzieci, które nie mają dużych dochodów, ale jednakże stac ich na kilka piratów w miesiącu. Dziwne, że nie stać ich na jednego oryginała, nawet na dwa miesiące. Powiem tak- chcesz grać, to nie licz kosztów związanych tylko z zakupem sprzętu. Licz się głównie z kosztami gier. Tak samo jest z samochodem- łatwo go kupić, bardzo trudno utrzymać. Nie możesz go utrzymać- sprzedaj i zacznij jeździć tramwajami. Dzieciom wszystko jedno czy grają na oryginałach czy na piratach. Dla nich piraty są bardziej atrakcyjne, bo w ten sposób są z siebie dumne, że oszukują wydawców i producentów. W przyszłości wyrosną z nich prawdziwe "polaczki- cwaniaczki", bo oszukiwanie i kombinowanie na krótką metę szybko wejdzie im w nawyk. Inna sprawa to rodzice, którzy często zezwalają swoim pociechom na zabawę w piraty, bo sami nie widzą w tym nic złego, a wręcz przeciwnie, cieszy ich fakt zaoszczędzonego grosza. Wilk syty i owca cała.


Ja wychodzę z założenia, napewno inni też, że problemów z kasą nie masz. Więc skoro wydanie 200zł raz na miesiąc nie jest dla Ciebie żadnym wydatkiem to skąd możesz wiedzieć co odczuwają Ci którzy tych pieniędzy nie mają?! Co do dzieci, kompletnie się nie zgadzam z Twoimi wnioskami. Dzieciom nie wszystko jedno na czym grają, dzieci wolą grać na oryginałach bo ładne okładki rzucają się w oczy. Niestety rodzic który zarabia 900 czy tam 1200 zł brutto nie może sobie pozwolić by dzieciakowi 200 zł wyłożyć...i wcale takie dzieciaki nie wyrosną na polaczków - cfaniaczków, bo wchodząć do autobusu i nie kupując biletu też się wycfaniasz... Co do rodziców, to niby czemu nie mają zezwalać dzieciakom na kupowanie piratów? Ty mając zapewne 16 czy 17 lat oglądałeś filmy dla dorosłych, bądź grałeś w gry dozwolone od 18 lat, gdzie wtedy byli Twoi rodzice?

Cytat: "rainuS"
Otóż wychodząc z takiego założenia, Ci "niektórzy" nie powinni wogóle zabierać się za takie coś jak granie. Nie wciskaj mi proszę kitu, że skoro potrafili uskładać na konsolę, to teraz nie stac ich na gry, bo w to nie uwierzę. Stać ich owszem, ale oni chcą grać w same hity i to w dodatku w większość hitów, które wychodzą w danym miesiącu. Gdyby tylko chcieli, kupowaliby oryginały, ale im sie nie chce, bo tak jest wygodniej. Wygodniej jest ściągnąc ISO z sieci i wypalić na płytkę. Zacząć grać, a w tym samym czasie ściągać kolejną "grę". Lub też pójśc na stadion i zakupić hita. Tyle, że skoro ludzi stac na komputery, konsole, internet, to nie stać ich na to by kupić raz w miesiącu dziecku grę, chociażby w platynie? Polacy są wygodni i tyle. Dzieciakom radzę dorwać jakąś robotę, np. roznoszenie ulotek i kasa się znajdzie. Mogą prosić także dziadków, bacie czy może w końcu rodziców o podwyższenie kieszonkowego. Mogą wreszcie nauczyć się szanować pieniądze, samemu na nie pracując i być może wtedy poczują, jak to jest okradać kogoś z pieniędzy, na które musiał długo i ciężko pracować.


A ty w hity pograć nie chcesz? 200 zł na grę to jest tak jakby wydać 200 zł na książkę... czytasz ją od deski do deski i odkładasz na pólkę, kompletna strata pieniędzy. Rozumiem osoby korzystające z piratów, rozumiem również osoby kupujące oryginały, natomiast nie rozumiem osób żyjących oryginałami i wypowiadających się w ten sposób o biedniejszych graczach. Zżera Cię zazdrość, że pirat może sobie pograć w gry w które Ty nie możesz?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Marca 01, 2006, 13:13:47 pm
Powiem tak: ps2 1 dzień kupiłem po europejskiej premierze, w chwili obecnej użytkuję już drugi egzemplarz... Od momentu zakupu konsoli nabyłem już ok 30 oryginalnych gier. A jednak w tym tygodniu przerabiam konsolę na piraty, wyrzutów sumienia nie mam, supportowałem developerów i sony wystarczająco długo, nie zawsze dostając dobre gry w zamian.
Aha, jak kupię ps3 wracam do oryginałów....
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 13:20:00 pm
Cytat: "Rykuzushi"

nawet dzieciak w wieku 12 lat rozumie o co biega...może Ty miałeś jakieś problemy...

Zrozumie, ale w jakim stopniu? Bo wątpię, że w pełni zrozumie dosyć skomplikowaną fabułę FFVII, no chyba, że doskonale zna angielski. Ja np często używałem słownika, bo chciałem zrozumieć każde słowo w tej grze, by czegoś nie przeoczyć. A miałem wtedy trochę więcej niż 12 lat...


Cytat: "Rykuzushi"
Właśnie wydaje mi się, że tacy nastolatkowie częściej powinni grać w gry niż już dorośli, czy nie?

Powinni? Niby czemu powinni? Bo są młodsi? Kiedyś nie było gier, nie było komputerów, a ludzie mieli inne zabawy. Gry są dla każdego i gra w nie ten, kto ma na to ochotę i kogo oczywiście na nie stać. Nastolatkowie powinni siedzieć w szkole, a po powrocie do domu odrobić lekcje i pomóc rodzicom w domu.
Cytat: "Rykuzushi"
mimo wszystko te 99zł to jest dużo, na ulicy takich pieniędzy nie znajdziesz.

99 zł to dużo? To co mieli powiedzieć posiadacze N64, na które to gry kosztowały po kilkaset zł? Oni przede wszystkim oszczędzali, żeby grać, a także wymieniali się grami. Rozumiem, że nie było Cię stać na gry, ale jak sam zauważyłeś, miałeś wtedy 12 lat. Wiem dobrze, że w takim wieku jest ciężko o kasę, ale ja np. potrafiłem długo ciułać by kupić sobie jakąś grę. I wiesz co? Kupowałem, bo nie miałem internetu, nie miałem dostępu do piratów.

Cytat: "Rykuzushi"

Błędne myślenie...jak konsolę się kupi raz, nie trzeba do niej nic dopłacać

No nie trzeba. Do każdej konsoli dodawali zawsze memory cardy, dodatkowe pady, multitapy itp. Masz rację.

Cytat: "Rykuzushi"
gry natomiast to dobrowolny wydatek.

A to też ciekawe zdanie. Tzn, że kupujesz konsolę, a nie kupujesz na nią gier? To w takim razie po co ją kupować? Konsole kupuje się dla danych gier, a nie odwrotnie. To tak jakbyś kupił samochód, a paliwo to dobrowolny wydatek. Nie lejesz- nie jedziesz, a auto stoi i pokrywa się śniegiem :)
Cytat: "Rykuzushi"

Co do kradzieży, kradnąc konsolę nastawiam Sony na stratę, ponieważ oni przy jej produkcji wyłożyli znaczną sumę pieniędzy, korzystając natomiast z kopii gry, nie narażam na straty nikogo. Było już o tym pisane kilka postów wcześniej, wystarczy się w nie zagłębić.

Nastawiasz Sony na straty nawet kupując konsolę. Nastawiasz, bo producenci sprzętu dokladają kasę do każdej sztuki. Inaczej konsole były by znacznie droższe. Wiesz na czym Sony, czy Microsoft naprawdę zarabia? Nie na sprzedaży konsol, lecz własnie na grach. Na sprzedaży oryginalnych gier. Każda firma konsolowa pobiera bowiem tantiemy od wydawców za to, by ich gra ukazała się na ich konsoli. Także kupując oryginalną grę na PS2 dajesz zarabiac producentowi, wydawcy i także Sony.
Co to za sformułowanie, że korzystając z piratów nie narażasz nikogo na straty? Tracą wszyscy: producenci, wydawcy, samo Sony, a nawet uczciwi gracze, gdyż sam podcinasz w ten sposób gałąź na której siedzisz. To nie jest tak jak z magnetowidem, że kupisz go sobie, a będziesz jechał na pirackich kasetach. Bo do magnetowidu nikt nie dokłada kasy, gdyz jego producent nie dostaje tantiemów od każdej sprzedanej kasety. Poza tym gadanie, że jak nigdy nie kupiłem oryginału, to nikt tak naprawdę nie traci również mija się z celem. Tracą wszyscy, bo Ty zwyczajnie kradniesz. K R A D N I E S Z. A jak kradniesz, to chyba ktoś traci, nie?

Cytat: "Rykuzushi"
Dla chcącego nic trudnego - dlatego przerobiłem konsolę. Nie siedzę na 4 literach i nie narzekam, prawdopodobnie nie czytałeś poprzednich moich postów w których wspominałem, że prócz piratów kupuje od czasu do czasu oryginały. Gry w platynie po 99zł, tylko jeszcze skąd tą kasę wezmę? Ja nieraz czasem mam problem kupić za 4,50 płytę... Co do pożyczanych gier...daj spokój, laser tego przy dłuższym graniu nie wytrzymie. BTW ostatnio w grudniu kupiłem sobie oryginalnego Eye Toy'a: Play 3 za 150zł, do teraz odczuwam ten zakup na mojej kieszeni, a w grę zdążyłem już pograć...

Nie rozumiem, nie stać Cię na płytę za 4,50? W takim razie mogę wiedzieć gdzie pracujesz, bo napisałeś, że nie siedzisz bezczynnie na 4 literach. W takim razie, coś musisz robić. Według mnie coś kręcisz lub zbytnio wyolbrzymiasz sytuację, ale nie rozumiem jak możesz mieć komputer, konsolę, internet, a nie stać Cię na płytę za 4,50? Poza tym w tym akapicie wyszło jednak na to, że narzekasz :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 13:42:50 pm
Cytat: "Rykuzushi"

Ja wychodzę z założenia, napewno inni też, że problemów z kasą nie masz. Więc skoro wydanie 200zł raz na miesiąc nie jest dla Ciebie żadnym wydatkiem to skąd możesz wiedzieć co odczuwają Ci którzy tych pieniędzy nie mają?!

Tyle, że ja nie wydaję 200 zł miesięcznie na gry. Nigdzie tak nie napisałem. Jeżeli juz kupuję gry, to te które są w platynie, lub też kupuję na Allegro. Myślisz, że w ten sposób nie mam radochy z gry? Otóż mam i to sporą, a w dodatku nie dręczy mnie sumienie, że za grę zapłaciłem 200 zł.
 
Cytat: "Rykuzushi"
Co do dzieci, kompletnie się nie zgadzam z Twoimi wnioskami. Dzieciom nie wszystko jedno na czym grają, dzieci wolą grać na oryginałach bo ładne okładki rzucają się w oczy.

Mówię o dzieciach w wieku 12 lat. Oni dostają już jakieś kieszonkowe, right? Więc dla nich każdy grosz się liczy, ale piraty są tańsze. Więc w takim razie po co zbierać na oryginały? W takim wypadku jest im wszystko jedno, bo dla nich pirat to też gra, a kasy za wiele nie wydadzą.
 
Cytat: "Rykuzushi"
Niestety rodzic który zarabia 900 czy tam 1200 zł brutto nie może sobie pozwolić by dzieciakowi 200 zł wyłożyć...

Dobra - czepiasz się ciągle tych 200 zł. Nie stać ich, więc są 3 rozwiązania:
a)Kupować tańsze gry, w platynie, lub też na Allegro.
b)Nie kupować konsoli, przecież nie stać ich na gry? Czy dziecko zawsze musi dostawać to czego chce? Można grać na PC'cie w mnóstwo darmowych gier, prawda? Można pobawić się w emulację. Nie zawsze do grania potrzebna jest droga w utrzymaniu konsola, która od zawsze postrzegana jest jako towar ekskluzywny.
c)Kupować piraty. Pokazać dziecku, że w pewnym sensie i tak jest gorsze niż jego rówieśnicy, którzy mają oryginalne gry. Że jego rodzice są gorsi, bo ich na to nie stać. Pokazać, że w życiu można czasem oszukiwać, kantować, uciekać się do półśrodków. Nie na tym opiera się wychowanie. Miłość nie opiera się na pieniądzach, a już napewno nie nadawaniu złych przykładów.
Cytat: "Rykuzushi"

i wcale takie dzieciaki nie wyrosną na polaczków - cfaniaczków, bo wchodząć do autobusu i nie kupując biletu też się wycfaniasz...

Ale nawyki pozostają. Czym Janek za młodu nasiąknie...Wiesz, wiele zależy właśnie od wychowania rodziców. Ale to temat na dłuższą rozmowę :)
Cytat: "Rykuzushi"

 Co do rodziców, to niby czemu nie mają zezwalać dzieciakom na kupowanie piratów? Ty mając zapewne 16 czy 17 lat oglądałeś filmy dla dorosłych, bądź grałeś w gry dozwolone od 18 lat, gdzie wtedy byli Twoi rodzice?

Bo rodzice nie rozumieją, że to jest kradzież i przestępstwo? Za ich czasów nie było komputerów, a jak były, to nie były takie popularne jak teraz. Teraz rodziców ciężko uświadomić, że piractwo jest złe. Bo w gruncie rzeczy jest. Poza tym nie porównuj oglądania filmów dla dorosłych z kradzieżą, bo to inna bajka. Obejrzenie filmu dla dorosłych nie jest przestępstwem. Poza tym zakazany owoc najlepiej smakuje, więc jak coś jest dozwolone od 18+, to jest to najciekawsze.
Cytat: "Rykuzushi"

A ty w hity pograć nie chcesz? 200 zł na grę to jest tak jakby wydać 200 zł na książkę... czytasz ją od deski do deski i odkładasz na pólkę, kompletna strata pieniędzy. Rozumiem osoby korzystające z piratów, rozumiem również osoby kupujące oryginały, natomiast nie rozumiem osób żyjących oryginałami i wypowiadających się w ten sposób o biedniejszych graczach. Zżera Cię zazdrość, że pirat może sobie pograć w gry w które Ty nie możesz?

Nie porównuj nakladu pracy związanego z napisaniem i wydaniem książki do zrobienia gry, bo to zupełnie inne kategorie. Dlatego też gry są droższe, niż książki. Poza tym, zawsze możesz poczekać aż Twój wymarzony hit za 200 zł wejdzie do platyny. Musisz mieć wszystko odrazu? Cierpliwość jest cnotą.
Co do ostatniego zdania- wręcz przeciwnie. To piratów może zżerać zazdrość, że ja mam coś, czego oni nigdy nie będą mieli. Ja mam niezapomniane chwile przeżyte z grami, na które sam pracowałem, uczciwie kupiłe, przeszedłem w stu procentach. Dalej taką grę mogę sprzedać i będąc stratny ~kilka(naście) zł. nabyć inna pozycję. I w koło macieju. :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: coolandtrendy w Marca 01, 2006, 13:57:10 pm
nie czytalem tych dlugich postow. nie wiem o co chodzi.

powiem tylko cos od siebie.

gram tylko w orginaly i tylko orginaly polecam.
gre docenisz dopiero majac orginal.
nie pochlebiam piractwa. ale tez nie mam zamiaru go tepic.

stac mnie na orginaly. duzo pracuje. i wiem jedno. jakby ktos zaczal nielegalnie wykorzystywac moje projekty i reklamy. (czyli piractwo) wtedy nie wiem czy bylo by mnie stac na orginaly. kolo sie zamyka :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Marca 01, 2006, 14:02:42 pm
Cytat: "rainuS"
Nie rozumiem jednego. Na konsolę potrafisz odłożyć kasę, a na gry nie masz? Te cztery stówki należą się ludziom, którzy pracowali nad danymi grami. W skali roku to nie jest całkiem dużo, a i na pogranie spokojnie wystarczy

nie zrozumiales mnie, przede wszystkim ja nie kupuje piratow tylko ich bronie, i chodzi mi o to ze na konsole mozna sie poswiecic i nic nie  kupywac i oszczedzac przez jakis rok, ale tak przez kilka lat nic nie kupywac, tylkko same gry?to juz lipa, noo za te 400 mozna kupic platyne i pozniej wymieniac ale niektozy nie maja na to pieniedzy
Cytat: "rainuS"
Ci niektórzy to z całą pewnością dzieci, które nie mają dużych dochodów, ale jednakże stac ich na kilka piratów w miesiącu. Dziwne, że nie stać ich na jednego oryginała, nawet na dwa miesiące. Powiem tak- chcesz grać, to nie licz kosztów związanych tylko z zakupem sprzętu. Licz się głównie z kosztami gier

moze i dzieci, ale nie zawzse takie male bo majac 24 lata tez sie jest dzieckiem, a moj koles w tymwieku pracuje, mieszka z dziewczyna, daje zawsze troche hajsu reodzicom, studiuje i nie bardzo go stac nawet raz na 2 miechy bo musi oszczedzac na czym sie da nawet browar pije tylko przy wiekszej okazji
Cytat: "coolandtrendy"
i wiem jedno. jakby ktos zaczal nielegalnie wykorzystywac moje projekty i reklamy. (czyli piractwo) wtedy nie wiem czy bylo by mnie stac na orginaly. kolo sie zamyka

Cytat: "rainuS"
Czym sobie przeczę? Tym, że jak ktoś chce, to może grać na oryginalnych, używanych grach? To nie jest żadną kradzieżą, używane rzeczy to nie są rzeczy kradzione. Zwróć uwagę, że ktoś, kupując wcześniej ten oryginał w sklepie, już zapłacił wydawcom i producentom. Do niego teraz należy decyzja, co dalej zrobi z tą grą. Przecież teraz ten produkt należy do niego legalnie, więc moze z nim robić co zechce


tym ze chodzi o to ze wydawca traci na tym ze ktos kupi ta gre a nie nowke, tak samo moge powiedziec(zreszta juz mowilem) ze jesli ktos gra na piratach a gdyby nie bylo takiej mozliwosci to wogule by nie gral to tez nie jest kradziez bo wydawca tak czy siak nie zarobi
Cytat: "rainuS"
W przyszłości wyrosną z nich prawdziwe "polaczki- cwaniaczki"

i bardzo dobrze, cwaniak zawsze wiecej osiagnie :wink:  :mrgreen:
Cytat: "rainuS"
że skoro potrafili uskładać na konsolę, to teraz nie stac ich na gry,

moze i by jest stac ale by grali w 1 gre na 2 miechy czyli grali by bardzo zatko a kazdy chce grac wtedy kiedy ma na to czas
Cytat: "rainuS"
Tyle, że skoro ludzi stac na komputery, konsole, internet, to nie stać ich na to by kupić raz w miesiącu dziecku grę, chociażby w platynie?


niektozy kupuja plytke ktora im wypala jakis ziomek ktorego poprosili o sciagniecie gry

jak pisalem wczesniej w postach ja bronie tych ktorych NAPRAWDE nei stac na orginaly ale jak jakis buc rozp******a na melanz 100pln, ma super hiper koma a ciora na piratach to wtedy to jest nie uczciwe
teraz Amen

PS: WYDAJE MI SIE ZE TEN TEMAT NIE MA SENSU I POWINIEN BYC ZAMNKNIETY PO DAKA GADKA MOZE BYC CIAGNIETA W NIESKONCZONOSC TYLKO KAZDY BEDZIE PODAWAL INNE PRZYKLAD
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 01, 2006, 14:30:57 pm
Cytat: "rainuS"
Ale po co przepłacać, lepiej mieć towar felernej jakości i 10 nowości na miesiąc tylko po to, żeby je mieć. Bo czasu na granie nie starczy. Ledwo ruszysz jedną grę, a ciekawość Cię zżera, by zaraz sprawdzić następny ukradziony hit.


spekulacje. pirat rowniez moze rozkoszowac sie gra i przechodzic ja na maxa. zastanow sie co piszesz, bo nie lubie jak ktos wrzuca wszystkich do jednego worka.

Cytat: "rainuS"
Ci niektórzy to z całą pewnością dzieci, które nie mają dużych dochodów, ale jednakże stac ich na kilka piratów w miesiącu.


ja dla przykladu jestem studentem. miesiecznie na gry wydaje okolo 6zl, bo wiecej o prostu nie moge (takie zycie).


Cytat: "rainuS"
Czym sobie przeczę? Tym, że jak ktoś chce, to może grać na oryginalnych, używanych grach? To nie jest żadną kradzieżą, używane rzeczy to nie są rzeczy kradzione. Zwróć uwagę, że ktoś, kupując wcześniej ten oryginał w sklepie, już zapłacił wydawcom i producentom. Do niego teraz należy decyzja, co dalej zrobi z tą grą. Przecież teraz ten produkt należy do niego legalnie, więc moze z nim robić co zechce. Prawo nie zabrania sprzedawania używanych gier, więc wszystko jest legalnie. Ja wiem, że producenci i wydawcy chcieli by czerpać tantiemy za jeden i ten sam produkt puszczany później w obieg z tzw. drugiej ręki, ale oni dostali już co chcieli i nic im do tego, co dany nabywca poczyni dalej ze swoim oryginalnym egzemplarzem gry. Amen


narazasz firme na starty. gdziue Twoja moralnosc?  :mrgreen:
polaczek cwaniaczek  :lol:


Cytat: "rainuS"
Otóż wychodząc z takiego założenia, Ci "niektórzy" nie powinni wogóle zabierać się za takie coś jak granie. Nie wciskaj mi proszę kitu, że skoro potrafili uskładać na konsolę, to teraz nie stac ich na gry, bo w to nie uwierzę. Stać ich owszem, ale oni chcą grać w same hity i to w dodatku w większość hitów, które wychodzą w danym miesiącu. Gdyby tylko chcieli, kupowaliby oryginały, ale im sie nie chce, bo tak jest wygodniej. Wygodniej jest ściągnąc ISO z sieci i wypalić na płytkę. Zacząć grać, a w tym samym czasie ściągać kolejną "grę". Lub też pójśc na stadion i zakupić hita. Tyle, że skoro ludzi stac na komputery, konsole, internet, to nie stać ich na to by kupić raz w miesiącu dziecku grę, chociażby w platynie? Polacy są wygodni i tyle. Dzieciakom radzę dorwać jakąś robotę, np. roznoszenie ulotek i kasa się znajdzie. Mogą prosić także dziadków, bacie czy może w końcu rodziców o podwyższenie kieszonkowego. Mogą wreszcie nauczyć się szanować pieniądze, samemu na nie pracując i być może wtedy poczują, jak to jest okradać kogoś z pieniędzy, na które musiał długo i ciężko pracować.


znowu wrzucasz wszystkich do jednego worka. ten text to kolejny powod do tego zebym mogl myslec ze nie rozumisz sytuacji: brak kasy!

Cytat: "rainuS"
w pełni zrozumie dosyć skomplikowaną fabułę FFVII,


przeceniasz finala  :lol:
Cytat: "rainuS"
Nastolatkowie powinni siedzieć w szkole, a po powrocie do domu odrobić lekcje i pomóc rodzicom w domu.


nie ma to jak moralizowac mlodych  :mrgreen:
jesli tak wygladalo Twoje dziecinstwo - wspolczuje (serio!)

Cytat: "rainuS"
99 zł to dużo?


bardzo duzo! chyba nie cenisz pieniedzy...


Cytat: "rainuS"
No nie trzeba. Do każdej konsoli dodawali zawsze memory cardy, dodatkowe pady, multitapy itp. Masz rację.


dodaja gre, w ktora i tak nie ograsz bo nie dostaniesz MC. wiec sprzedaje sie gre, kupuje MC i Swap Magic i mozna grac  8)
wiec konsola jest jednorazowym wydatkiem. ja moja wzialem na raty i duzo krwi kosztowalo mnie spalcanie ich!


Cytat: "rainuS"
To tak jakbyś kupił samochód, a paliwo to dobrowolny wydatek. Nie lejesz- nie jedziesz, a auto stoi i pokrywa się śniegiem


co maja trampki do lodowki?
jak kogos nie stac to kupuje tansze auto. robi to po to zeby jezdzic.
konsole kupuje po to zeby grac. jako ze nie mam mozliwosci kupienia tanszego PS2, to kupuje tansze gry.
przemysl sobie!

Cytat: "rainuS"
Nastawiasz, bo producenci sprzętu dokladają kasę do każdej sztuki.


tylko przy premierze. potem konsole schodza po kosztach produkcji bo technologia idzie do przodu.
zawsze mozna kupic uzywana konsole. wtedy niech o oryginaly martwi sie pierwszy nabywca, bo ten drugi nie daje kasy firmie  :mrgreen:


Cytat: "rainuS"

Nie rozumiem, nie stać Cię na płytę za 4,50? W takim razie mogę wiedzieć gdzie pracujesz, bo napisałeś, że nie siedzisz bezczynnie na 4 literach. W takim razie, coś musisz robić. Według mnie coś kręcisz lub zbytnio wyolbrzymiasz sytuację, ale nie rozumiem jak możesz mieć komputer, konsolę, internet, a nie stać Cię na płytę za 4,50?


kolejny dowod na plytka wyobraznie i brak zrozumienia.
ja np studiuje. komputer i dostep do internetu zapewnili mi rodzice, bo potrzebuje do nauki. nagrywarka jest od mojej siostry. nie pracuje - ucze sie. nie dostaje za to kasy. wstaje o 6.30, jade na uczelnie na ktorej siedze do okolo 15.00. wracam i ucze sie na nastepne zajecia. koncze nauke o 8.00 pozniej mam okolo 2h czasu na to zeby sobie pograc. dalej myslisz ze tylko nic nie robiac mozna nie miec kasy?

Cytat: "rainuS"
Pokazać dziecku, że w pewnym sensie i tak jest gorsze niż jego rówieśnicy, którzy mają oryginalne gry. Że jego rodzice są gorsi, bo ich na to nie stać.


widze ze znasz sie na wychowaniu. masz dziecko? jesli tak to mu wspolczuje  :wink: jesli nie - to sie z tym nie spiesz - dorosnij  :lol:

Cytat: "rainuS"
zakazany owoc najlepiej smakuje


wiec dlaczego upierales sie ze z gry w piraty czerpie sie mniej przyjemnosci?
 :mrgreen:

Cytat: "rainuS"
To piratów może zżerać zazdrość, że ja mam coś, czego oni nigdy nie będą mieli.


gratuluje podejscia. teraz wiem dlaczego tak sie upierasz przy oryginalach. za grosz w Tobie toleracji. dales na to niezbity dowod. nie ma to jak znalezc sposob na dowartosciowanie wlasnego 'ja'.
moge zapytac ile masz lat i czym sie zajmujesz?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 15:32:14 pm
Cytat: "Turrambar"
gratuluje podejscia. teraz wiem dlaczego tak sie upierasz przy oryginalach. za grosz w Tobie toleracji. dales na to niezbity dowod. nie ma to jak znalezc sposob na dowartosciowanie wlasnego 'ja'.
moge zapytac ile masz lat i czym sie zajmujesz?


Zgadza się. Za grosz we mnie tolerancji, tyle, że dla piractwa. Nie cierpię złodziei. Myślę, że nikt nie lubi być okradany. Widocznie Tobie to nie sprawia różnicy, czy grasz na piratach, czy też nie, bo gdybyś miał sumienie przestałbyś kraść. To właśnie przez takich jak Ty sytuacja konsol w Polsce wygląda jak wygląda. Nie dziwię się Microsoftowi, że nie dystrybuje swojej konsoli w Polsce. W kraju, gdzie złodziej chwali się tym, że kradnie. W dodatku tłumacząc to ciężką sytuacją materialną.

Cytat: "Turrambar"
ja dla przykladu jestem studentem. miesiecznie na gry wydaje okolo 6zl, bo wiecej o prostu nie moge (takie zycie).


To fajnie. 6 zł to tyle co dobra paczka fajek, 2 piwa, czy jakieś tandetne pismo z płytą. Podejrzewam, że miesięcznie więcej wydajesz na inne przyjemności niż na gry. Jak byś nie miał kasy na telewizor, to też byś go wyniósł z supermarketu? To, że nie masz kasy wcale nie oznacza, że musisz kraść. Jeżeli tak bardzo nie możesz powstrzymać się od grania, na które to przeznaczasz 6 zł miesięcznie, to zagraj sobie w jakieś darmowe gry na PC. Zmuszał Cię ktoś do kupna konsoli? Naprawdę nie wiem na co Ty wydajesz pieniądze.
Cytat: "Turrambar"

ja np studiuje. komputer i dostep do internetu zapewnili mi rodzice, bo potrzebuje do nauki. nagrywarka jest od mojej siostry. nie pracuje - ucze sie. nie dostaje za to kasy. wstaje o 6.30, jade na uczelnie na ktorej siedze do okolo 15.00. wracam i ucze sie na nastepne zajecia. koncze nauke o 8.00 pozniej mam okolo 2h czasu na to zeby sobie pograc. dalej myslisz ze tylko nic nie robiac mozna nie miec kasy?


Do nauki powiadasz? Do nauki to są książki, kiedyś ludzie nie mieli komputerów i się uczyli. Dziwne, nie? Poza tym przestań narzekać. Typowe lenistwo i tyle. Popatrz, że inni potrafią studiowac i pracować, a także znaleźć czas na to, żeby sobie pograć, a nawet wychowywać dzieci. Sam wybrałeś sobie taką opcję, że siedzisz sobie wygodnie w domu i marudzisz, że nie masz kasy. Kto Ci nie da iść do roboty? Nie ma już studiów wieczorowych, czy też zaocznych? Poza tym trochę przejaskrawiasz sytuację studenta, bo z tego co piszesz wynika, że jesteś prymusem.
Cytat: "Turrambar"
co maja trampki do lodowki?
jak kogos nie stac to kupuje tansze auto. robi to po to zeby jezdzic.
konsole kupuje po to zeby grac. jako ze nie mam mozliwosci kupienia tanszego PS2, to kupuje tansze gry.
przemysl sobie!

Nie rozumiemy się. Kupić auto to żadna sztuka. Wiesz co jest prawdziwą sztuką? Utrzymać je. Tak samo jest z konsolą. Kupienie konsoli to kwestia odłożenia gotówki, ale później trzeba kupować gry. Oryginalne gry. Ale jak nie masz możliwości, to je kradnij. Nie ma to jak polska moralność.

Konkluzja: nie masz kasy, bo nie pracujesz. Nie pracujesz, bo studiujesz na dziennych. Nie masz kasy, więc zostałeś złodziejem. I na dodatek nie masz wyrzutów sumienia. Mnie uczono, że jak mnie na coś nie stać, to żebym tego nie kradł. Jak sobie zarobię, to kupię, a jak nie zarobię, to trudno. Nie każdy może mieć wszystko, takie jest życie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Marca 01, 2006, 15:49:07 pm
ale spojz na to w ten sposób, taki przyklad:
na 18 dostales konsole od wujka
za uzbierany hajs z 18stki przerobiles ja
a ze starzy nie maja kwitu, jedziesz na piratach,
czemu mam sobie odmuwic grania jezeli masz taka mozliwosc i nie mam kwitu na orginaly? WYDAWCA NA TYM NIE STRACI BO GDYBY NIE BYŁO PIRATOW BYM NIE KUPIŁ KONSOLI BO NIE MAM HAJSU NA ORGINALY A SONY/MICROSOFT/NINTENDO NIE ZAROBILO BY NA TYM EGZEMPLAZU KONSOLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 01, 2006, 15:55:33 pm
hmmm... Sam gram w większości na piratach ale jeżeli przybędzie jakiś przypływ gotówki to  niepogardze orginałem. Myśle że gdybym sam na siebie zarabiał to kwestia taka jak pirat czy orginał nawet by nie wchodziła w gre. Niby że orginał a jego kopia niczym się nie róznią a jednak nie wiem co w tych pudełkowych grach jest ale mają to coś co przyciąga.
A więc morał z tego taki...kasa kasa i kasa. Gdyby przeciętny polak zarabiał przyzwoite europejeskie pieniądze to myśle że większość nie pierniczyła by się z przerabianiem konsoli. No chyba że są wyjątki np niektórzy zachłanni  chcą mieć wszystkie najnowsze tytuły i wtedy nawet dobra pensja nie wystarczy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 15:59:58 pm
Cytat: "JarotY_na_ZawszE"
ale spojz na to w ten sposób, taki przyklad:
na 18 dostales konsole od wujka
za uzbierany hajs z 18stki przerobiles ja
a ze starzy nie maja kwitu, jedziesz na piratach,
czemu mam sobie odmuwic grania jezeli masz taka mozliwosc i nie mam kwitu na orginaly? WYDAWCA NA TYM NIE STRACI BO GDYBY NIE BYŁO PIRATOW BYM NIE KUPIŁ KONSOLI BO NIE MAM HAJSU NA ORGINALY A SONY/MICROSOFT/NINTENDO NIE ZAROBILO BY NA TYM EGZEMPLAZU KONSOLI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Heh czemu? Bo Cię na to nie stać? Chyba tylko dlatego. Nikt nie nakazuje Ci grac na tej konsoli, zawsze możesz ją sprzedać. Pamiętaj, że kupując piraty traci na tym wydawca i producent danej gry, bo Ty nic im nie płacisz za włożony trud przy powstawaniu gry. Tylko bezczelnie wykorzystujesz sytuację i kradniesz. A okazja czyni złodzieja. Jakbym ja dostał samochód, a nie miałbym środków na to by go utrzymać, to od razu bym go sprzedał. Przecież nie będę kradł paliwa.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 01, 2006, 16:05:17 pm
rainuS
wybacz mi ale nie skomentuje Twoich wypocin, bo musialbym przepisac dokladnie to samo co napisalem poprzednio. zapraszam do ponownego przeczytania moich postow (a moze dopiero pierwszego?).
domyslam sie ze studentem nigdy nie byles, albo byles na takiej uczelni na ktorej poziom byl delikatnie mowiac slaby.
malo co wiesz o tym jak wyglada zycie. zbyt Cie rozpiescilo i nauczyles sie wykorzystywac przewage ktora dal Ci los na to, zeby szydzic z innych i szukac wlasnej wartosci na tle czyichs slabosci. wnioskuje to z pogardy ktora masz dla ludzi ktorych dostrzegasz gdzies tam w dole, patrzac na nich z gory kasy na ktorej siedzisz.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Marca 01, 2006, 16:17:45 pm
Cytat: "Turrambar"
rainuS
wybacz mi ale nie skomentuje Twoich wypocin, bo musialbym przepisac dokladnie to samo co napisalem poprzednio. zapraszam do ponownego przeczytania moich postow (a moze dopiero pierwszego?).
domyslam sie ze studentem nigdy nie byles, albo byles na takiej uczelni na ktorej poziom byl delikatnie mowiac slaby.
malo co wiesz o tym jak wyglada zycie. zbyt Cie rozpiescilo i nauczyles sie wykorzystywac przewage ktora dal Ci los na to, zeby szydzic z innych i szukac wlasnej wartosci na tle czyichs slabosci. wnioskuje to z pogardy ktora masz dla ludzi ktorych dostrzegasz gdzies tam w dole, patrzac na nich z gory kasy na ktorej siedzisz.

Widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Więc powiem tak: gardzę złodziejami. Skąd wnioskujesz to, że mam gorę kasy? Daj spokój, ale nie dam się tak łatwo sprowokowac. I wiedz proszę, że życie wcale mnie nie rozpieściło, ale nauczyło mnie szacunko do człowieka. Tacy ludzie Twojego pokroju, którzy nie doceniają tego, ile pracy trzeba włożyć w zrobienie dobrej gry, wypromowanie jej, nigdy nie będą szanowali twórców gier. Bo oni przecież są tak biedni, że w sumie to nie mają za co grać, a konsole wszyscy dostali od wujka na urodziny, albo zleciały im z nieba. I co teraz zrobić z takim problemem? Nie ma kasy, to kradniemy. Ciekawe co byś powiedział, jakbym ja przeszedl koło Ciebie, wywalił Ci kopa w ryja i zabrał Twój portwel i telefon. Przecież ja nie mam kasy, a też chce mieć fajny telefon, bo wszyscy mają. Też chcę sobie podzwonić...
Nie kradnij.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Marca 01, 2006, 16:45:14 pm
Cytat: "rainuS"
Cię na to nie stać? Chyba tylko dlatego. Nikt nie nakazuje Ci grac na tej konsoli, zawsze możesz ją sprzedać. Pamiętaj, że kupując piraty traci na tym wydawca i producent danej gry, bo Ty nic im nie płacisz za włożony trud przy powstawaniu gry. Tylko bezczelnie wykorzystujesz sytuację i kradniesz. A okazja czyni złodzieja. Jakbym ja dostał samochód, a nie miałbym środków na to by go utrzymać, to od razu bym go sprzedał. Przecież nie będę kradł paliwa

ale o to chodzi ze "Ja" mam w dupie wydawcow, nikt mi nie kaze ale "Ja" chcem grac i jesli moge grac to gram, czlowieku wes mnie nie doluj bo jesli "Ja" mialbym kwit na to co jest mi potrzebne do zycia i jesli by mi cos zostawalo to bym gral na orginalach bo jest wygodniej, i nie chodzi o jakies sumienie ze okradam wydawcow tylko zeby konsola sie nie spieprzyla i piratyy sie za szybko niszcza, a czasami mozna nie zdazyc przejsc gry nim sie płyta doj***e,
ps: ja nie gram na piratach ale nie ze wzgledu ze kogos okradam tylko z tych które wypisalem wyzej



PEACE!! :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Marca 01, 2006, 16:51:51 pm
sory za drugi post ale to musze odzielnie napisac:
====>rainuS
====>Turrambar
wydaje mi sie ze powinnismy zakonczyc ta dyskusje bo ona do niczeggo nie prowadz i tylko my juz chyba w niej uczestniczymy, nie sadzicie?
ja tam sie juz nie udzielam

 :arrow: POKUJ chlopaki 8)  :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: n00ber w Marca 01, 2006, 16:56:04 pm
hmm... wg. mnie sprawa jest prosta...

nie masz kasy to nie masz konsoli -> nie masz konsoli to nie masz gier -> nie ma gier to nie ma problemu...

sam gram tylko na oryginalach. mam zaledwie 6 gier z czego 3 kupiłem na allegro (używane) a 3 to platyny z innych sklepów. jestem zapalonym graczem ale nie stac mnie na takie odjazdy jak kupowanie sobie najnowszego MGS'a tuż po premierze czy coś. w tej chwili uzbierałem 70 złotych po 4 miesiącach zbierania. oszczędzam własnie na MGS'a. osobiście wkurzają mnie troche piraci ponieważ sądze że znajduje się w podobnej sytuacji co oni ale mimo to gram na oryginałach. i głupotą jest tłumaczenie się ze co oni maja zrobic z konsolą czy inne bzdury jak to ze sa prawdziwymi maniakami gier i że oni muszą grać. pierdoły musisz tylko oddychać, a reszta to różne udogodnienia. powtarzam : NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA DLA PIRATÓW. nie było i nie będzie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 01, 2006, 17:35:25 pm
sprawa ma to do siebie ze jest mocno kontrowersyjna, a to znaczy ze kazdy ma po trochu racji. jeden drugiego nie przekona. mam nadzieje ze chociaz osoby ktore do tej pory nie mialy zdania na ten temat przygladajac sie tej debacie mogly je sobie wyrobic.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: JarotY_na_ZawszE w Marca 01, 2006, 17:57:28 pm
Cytat: "n00ber"
jestem zapalonym graczem ale nie stac mnie na takie odjazdy jak kupowanie sobie najnowszego MGS'a tuż po premierze czy coś. w tej chwili uzbierałem 70 złotych po 4 miesiącach zbierania

niektorym nie wystarzca jeden tytul raz na kilka miesiecy, to jest po prostu kwestia pogladow
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ZenoN w Marca 01, 2006, 18:24:28 pm
Ja mam(Przynajmniej na razie...), jazdę typu:
1. Wydać ciężko schomikowane pieniądze na jakiś hit
2. Rżnąć w grę aby roz*ebać ją na 100%(Trochę to zajmuje...)
3. W między czasie zbierać kasę
4. Dopiero po ukończeniu na 100% myśleć nad zakupem kolejnej
5. Wydać ciężko schomikowane pieniądze na jakiś hit
6. Rżnąć w...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 02, 2006, 20:41:03 pm
Nie rżnij tyle, bo to niezdrowe.

Na serio- nie ma sensu debatowac nad tym tematem. Zwolennicy piratów zawsze mówią że chodzi o kasę (gierki musiałyby być za darmo, by łaskawie po nie sięgneli).
Zwolennicy? Zawsze znajdą sposób by zdobyć oryginał- czy to wysilając się i popracowac troszkę, czy to kupić taniej na allegro itp.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 02, 2006, 20:43:34 pm
Cytat: "_Music"
Nie rżnij tyle, bo to niezdrowe.

Na serio- nie ma sensu debatowac nad tym tematem. Zwolennicy piratów zawsze mówią że chodzi o kasę (gierki musiałyby być za darmo, by łaskawie po nie sięgneli).
Zwolennicy? Zawsze znajdą sposób by zdobyć oryginał- czy to wysilając się i popracowac troszkę, czy to kupić taniej na allegro itp.


nie ma sensu debatowac ale swoja opinie wyraziles :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 02, 2006, 20:45:12 pm
Cytuj
nie ma sensu debatowac ale swoja opinie wyraziles


Inaczej- nie ma sensu się kłócić. Bo nikt nikogo nie przekona.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 02, 2006, 21:01:05 pm
Cytat: "_Music"
. Zwolennicy piratów zawsze mówią że chodzi o kasę

A ja to tłumaczę swoją buntowniczą postawą :( Sony, M$ i N olewają nasz rynek (przez piraty ,a jak) ,to niech sobie olewają ,ja też ich olewam :( Policja nie tępi takiej kradzieży , to po co być uczciwym :(
Ja tam mam radochę z pójścia do sklepu kupienia płytki za te 2,50 (z lepszych), wydrukowania sobie okładki itd.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 02, 2006, 21:14:59 pm
Cytuj
A ja to tłumaczę swoją buntowniczą postawą Sad Sony, M$ i N olewają nasz rynek (przez piraty ,a jak) ,to niech sobie olewają ,ja też ich olewam Sad Policja nie tępi takiej kradzieży , to po co być uczciwym Sad
Ja tam mam radochę z pójścia do sklepu kupienia płytki za te 2,50 (z lepszych), wydrukowania sobie okładki itd.


Dobrze prawi polać mu!
A tak naprawde to jak byś miał kase na te orginałki to byś ich nie kupował?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 02, 2006, 22:51:59 pm
Cytat: "Derek"
A tak naprawde to jak byś miał kase na te orginałki to byś ich nie kupował?

Pewnie wielu w takiej sytuacji pomyslalo by, ze po co wydawac tyle kasy na gry. Lepiej ja oszczedzic i kupowac piraty.


Cytat: "dcf"
Sony, M$ i N olewają nasz rynek (przez piraty ,a jak) ,to niech sobie olewają ,ja też ich olewam

I tutaj wystepuje bledne kolo:
Sony, M$ i N olewaja nasz runek, poniewaz jest wielkie piractwo. W Polsce jest wielkie piractwo, poniewaz firmy olewaja nasz rynek i gry sa drogie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 02, 2006, 23:20:38 pm
Cytat: "Hubi"
i gry sa drogie.


ja nie uważam że to gry są drogie, one kosztują tyle samo na całym świecie, tylko w polsce zarabia się mniej i dlatego one tyle kosztują w przeliczeniu na złotówki.

więc ja uważam że piractwo to wina rządu, który:
a) nie umie sobie poradzić z tym procederem
b) słabej waluty krajowej



Cytat: "Hubi"
Derek napisał:   
A tak naprawde to jak byś miał kase na te orginałki to byś ich nie kupował?   

Pewnie wielu w takiej sytuacji pomyslalo by, ze po co wydawac tyle kasy na gry. Lepiej ja oszczedzic i kupowac piraty.


tutaj jest dziwna sytuacja. moje opdejscie zmieniło się po skonczeniu MGS3 (na piracie ofkors). poczulem sie glupio, ze poprostu okradam kogos kto wlozyl tyle pracy w stworzenie takiego dziela sztuki. teraz jestem szczesliwym posiadaczem mgs3 w orginale, i choc uwazam ze orginal jest lepszy to jednak najpierw nalezy zagrac na piracie, aby sie przekonac czy warto kupowac taką grę, a jak się spodoba to kupić i postawić na półce :]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 03, 2006, 07:30:21 am
Cytat: "Hubi"
I tutaj wystepuje bledne kolo:
Sony, M$ i N olewaja nasz runek, poniewaz jest wielkie piractwo. W Polsce jest wielkie piractwo, poniewaz firmy olewaja nasz rynek i gry sa drogie.



zaczelo sie od firm. gdyby nie bylo potrzeby piractwa to by nie bylo jego problemu. to firmy musza przerwac bledne kolo.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 03, 2006, 09:00:57 am
Cytat: "Turrambar"
zaczelo sie od firm. gdyby nie bylo potrzeby piractwa to by nie bylo jego problemu. to firmy musza przerwac bledne kolo.


ale zauważ że piractwo jest nawet w usa, gdzie przecież "każdego STAĆ" na kupienie orginału...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 03, 2006, 10:21:05 am
Cytat: "Havana"
ale zauważ że piractwo jest nawet w usa, gdzie przecież "każdego STAĆ" na kupienie orginału...

Ale nie jest tak wielkie jak np. w Polsce, Rosji czy w Chinach. W USA ludzie piraca (nieliczni) bo zapewne chca oszczedzic, ale jakby chcieli to by mieli kase na orginaly.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 03, 2006, 10:39:56 am
Cytat: "Hubi"
Ale nie jest tak wielkie jak np. w Polsce, Rosji czy w Chinach. W USA ludzie piraca (nieliczni) bo zapewne chca oszczedzic, ale jakby chcieli to by mieli kase na orginaly.


tam piractwo to "sport"
piraci się, prawdę mówiąc "dla zasady", aby pokazać się że można coś złamać lub mieć szybciej niż inni


a w polsce piraci się bo to opłaca się, koszt jednej płyty DVD to 1pln. komp z nagrywarką dvd i dostępem do netu niech będzie kosztował 4000 pln, i ta kwota zwraca się w ciągu 1-2 tygodni...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 03, 2006, 17:30:00 pm
Cytat: "Havana"
tam piractwo to "sport"
piraci się, prawdę mówiąc "dla zasady", aby pokazać się że można coś złamać lub mieć szybciej niż inni


nagranie plytki albo zlamanie jakiejs gry to niezwykle satsysfakcjonujace zajecie  :mrgreen:

wydaje mi sie ze bledne kolo jest wina kazdej ze stron, ale blizej do rozwiazania problemu maja firmy, bo to od nich sie zaczelo. piractwo powstalo z jakiegos powodu, a ten powod nie zostal stworzony przez piratow tylko wlasnie przez firmy (albo panstwo -zarobki).
piractwo to pewne zjawisko, a zeby zjawisko zaistnialo musi byc jakis czynnik inicjujacy. i to jest glownym problemem. ten czynnik ciagle pozostaje niewyeliminowany a uzytkownicy kopii zapasowych nie maja na niego wplywu  :?
chyba sie powtarzam...  :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 03, 2006, 19:03:33 pm
Cytat: "Turrambar"
nagranie plytki albo zlamanie jakiejs gry to niezwykle satsysfakcjonujace zajecie

Ja bym tu nie porównywał działania crackerów i piratów. Bo ci pierwsi to głównie Amerykanie, których naprawdę stać na kupno oryginału, a crackują gry tylko po to by być wyżej w "rankingu złamanych iso" (w końcu kupują oryginał). :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 03, 2006, 19:40:44 pm
Cytuj
Ja bym tu nie porównywał działania crackerów i piratów. Bo ci pierwsi to głównie Amerykanie, których naprawdę stać na kupno oryginału, a crackują gry tylko po to by być wyżej w "rankingu złamanych iso" (w końcu kupują oryginał). Wink


W sumie wydawało by się że u nas największa bida to i u nas powinno się najbardziej kąbinować a tu ludzi do produkcji modchipów czy łamania innych zabezpieczeń nie ma. hmmm dlaczego?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 03, 2006, 20:00:02 pm
Cytat: "Tarniak"
(w końcu kupują oryginał)


niekoniecznie kupuja, licza sie znajomi w firmie, hurtowniach i innych miejscach gdzie pojawiaja sie te plyty najpierw
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 03, 2006, 20:05:05 pm
Cytat: "Havana"
niekoniecznie kupuja, licza sie znajomi w firmie, hurtowniach i innych miejscach gdzie pojawiaja sie te plyty najpierw

Oczywiście, że tak, ale wiadomo o co chodzi.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 03, 2006, 23:29:15 pm
Cytat: "Tarniak"
Ja bym tu nie porównywał działania crackerów i piratów. Bo ci pierwsi to głównie Amerykanie, których naprawdę stać na kupno oryginału, a crackują gry tylko po to by być wyżej w "rankingu złamanych iso" (w końcu kupują oryginał).


chodzilo mi o zlamanie zeby dzialalo na swapie (dodatkowe programy bootujace, fixy, przebudowa ISo)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 03, 2006, 23:31:28 pm
W takie fixy to się żadni poważni crackerzy nie bawią, wierz mi :).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 04, 2006, 01:48:30 am
a mam pytanko, tak poza tematem. Próbował ktoś grać w pirackie gry przez sieć? Ja na razie pogrywam tylko na oryginałach (a mam ich zaledwie dwie) i planuje zakupić w tym roku jeszcze dwie, MGS3 i FFVII dirge of cerberus. Więc jak da się? bo chętnie bym pograł sobie w inne :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 04, 2006, 09:30:32 am
Cytat: "Tarniak"
W takie fixy to się żadni poważni crackerzy nie bawią, wierz mi Smile.


chodzilo mi o cos na np moje sily  :mrgreen: wierz mi, ze jak ma sie gre ktora nie dziala i spedzi sie pare godzin grzebiac w necie i szukajac rozwiazania i ostatecznie uda sie ja uruchomic, to satysfacja jest ogromna.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 04, 2006, 09:40:24 am
Cytuj
chodzilo mi o cos na np moje sily  wierz mi, ze jak ma sie gre ktora nie dziala i spedzi sie pare godzin grzebiac w necie i szukajac rozwiazania i ostatecznie uda sie ja uruchomic, to satysfacja jest ogromna.

Skoro sam nie zrobiłeś fixa to nie wiem jaka satysfakcja (że niby dobrze szukasz czy co? :P)...

Cytat: "Rykuzushi"
Więc jak da się? bo chętnie bym pograł sobie w inne

Nie da się, bo ci zablokują konsole. Te nastarsze gry Twisted Metale, THPS 3 itd. działały, ale wszystko co nowsze jest już odpowiednio zabezpieczone, a w ogóle to nie temat do takich dysput...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Greg w Marca 04, 2006, 09:57:38 am
to ja tez sie wypowiem : mam gleboko w DUPIE zyski firm, wydawcow, producentow, nie ja sie o to mam martwic tylko ONI, nie jestem ich rzecznikiem ani obronca, nie interesuje mnie to co, kto i ile traci na grach/konsolach bo to nie moja sprawa ale kupuje tylko i wylacznie oryginaly bo piractwo jest sprzeczne z PRAWEM! wiecie co to PRAWO? i tutaj nie ma wytlumaczenia ze nie stac ze nie zarobia... kogo to obchodzi? kazdy kto jedzie na piratach MUSI przyznac ze to co robi jest sprzeczne z PRAWEM i tutaj temat sie konczy
kupowanie czy sciaganie piratow jest sprzeczne z prawem, lamaniem prawa, kto lamie prawo jest przestepca
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 04, 2006, 10:39:35 am
Tarniak-głupoty gadasz, można grać online na piratach (sam gram online w burnouta 3 i Smackdown vs raw) - wystarczy je sptachować.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 04, 2006, 10:44:49 am
To chyba zależy od chipa, bo na 100% DNAS czy jak to się tam zowie blokuje Rippera.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 04, 2006, 11:21:38 am
Cytat: "Greg"
mam gleboko w DUPIE zyski firm, wydawcow, producentow, nie ja sie o to mam martwic tylko ONI, nie jestem ich rzecznikiem ani obronca, nie interesuje mnie to co, kto i ile traci na grach/konsolach bo to nie moja sprawa ale kupuje tylko i wylacznie oryginaly bo piractwo jest sprzeczne z PRAWEM! wiecie co to PRAWO? i tutaj nie ma wytlumaczenia ze nie stac ze nie zarobia... kogo to obchodzi? kazdy kto jedzie na piratach MUSI przyznac ze to co robi jest sprzeczne z PRAWEM i tutaj temat sie konczy
kupowanie czy sciaganie piratow jest sprzeczne z prawem, lamaniem prawa, kto lamie prawo jest przestepca


wiec nei pomyle się wiele, jezeli powiem że system z którego korzystasz jest legalny, posiadasz same orginalne programy (poczynajac od windowsa, poprzez wszelakie pakiety biurowe, pliki muzyczne i całą reszte)

ja nie mam, i nie będę miał.
nie każda gra "zasługuje" na to aby była w orginale (taki Crazy Frog Racer - co to ku**** jest !)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Marca 04, 2006, 11:26:24 am
Gry, to jest zjakis 1% rzeczy jakie mozna spiracic! Przyznaje ,ze piractwo nie jest legalne, ale niech kazda osoba zastanowi się ileosób ma jak pisał Havana oryginalnego windowsa, oryginalne programy, kupuje oryginalne płyty zmuzyką, filmy, gry pc, jakies anime itd...

Ja wiem, ze się powtarzam,ale chce Wam uświadomić, że piractwo to nie tylko GRY konsolowe.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 04, 2006, 11:28:16 am
Cytat: "Ako"
Ja wiem, ze się powtarzam,ale chce Wam uświadomić, że piractwo to nie tylko GRY konsolowe.


piractwo - temat rzeka
piractwo to kradzież - czyli "spiracic" mozna wszystko

wczoraj w TV było o "podróbkach" staników...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 04, 2006, 11:34:06 am
Cytat: "Tarniak"
(że niby dobrze szukasz czy co? Razz)


cos w tym stylu  :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Greg w Marca 04, 2006, 12:14:19 pm
Cytat: "Havana"
Cytat: "Greg"
mam gleboko w DUPIE zyski firm, wydawcow, producentow, nie ja sie o to mam martwic tylko ONI, nie jestem ich rzecznikiem ani obronca, nie interesuje mnie to co, kto i ile traci na grach/konsolach bo to nie moja sprawa ale kupuje tylko i wylacznie oryginaly bo piractwo jest sprzeczne z PRAWEM! wiecie co to PRAWO? i tutaj nie ma wytlumaczenia ze nie stac ze nie zarobia... kogo to obchodzi? kazdy kto jedzie na piratach MUSI przyznac ze to co robi jest sprzeczne z PRAWEM i tutaj temat sie konczy
kupowanie czy sciaganie piratow jest sprzeczne z prawem, lamaniem prawa, kto lamie prawo jest przestepca


wiec nei pomyle się wiele, jezeli powiem że system z którego korzystasz jest legalny, posiadasz same orginalne programy (poczynajac od windowsa, poprzez wszelakie pakiety biurowe, pliki muzyczne i całą reszte)

ja nie mam, i nie będę miał.
nie każda gra "zasługuje" na to aby była w orginale (taki Crazy Frog Racer - co to ku**** jest !)


nie wszystko mam oryginalne, ale postanowilem sobie w tamtym roku ze juz wiecej piratow kupowal ani sciagal nie bede, i dotyczy to wszystkiego, pozbylem sie juz wszystkich pirackich filmow, gier (rowniez na pc), wiekszosci muzyki (zostaly mi niektore osty z gier), nie mam JESZCZE oryginalnego oprogramowania w kompie, kwestia czasu

tak wiec czy jestem piratem, przestepca i zlodziejem? niestety tak, ale przynajmniej nie zaprzeczam temu i nie dorabiam sobie do tego ideologii ani wytlumaczen
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 04, 2006, 12:18:06 pm
Cytat: "Tarniak"
To chyba zależy od chipa, bo na 100% DNAS czy jak to się tam zowie blokuje Rippera.

Trochę ci się pomyliło - gdy chcesz zagrać w oryginalną grę musisz wyłączyć chip (a rippera nie da się wyłączyć).
Gdy grasz w spatchowanego pirata nie ma ryzyka ,że DNAS wykryje chipa (nie trzeba wyłączać, patch zajmuje się wszystkim)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 04, 2006, 12:18:17 pm
A tak poza tym, jeżeli piszecie tu o cenach piratów i oryginałów. Właśnie ostatnio postanowiłem dokładnie przyjrzeć się cenom gier w polsce i porównać je do cen zza granicy. Na ultimie (wiem może, że to nie jest aż za dobry przykład, ale różnice nie są duże) cena zamówienia gry przed premierą kosztuje 199.00 zł (chodzi tu o Metal Gear Solid 3: Subsistence, http://www.ultima.pl/itemnfo.php?id=3613), natomiast na zagranicznej stronie ta sama gra kosztuje zaledwie 95zł+przesyłka (dokładnie 29.99$ http://www.ebgames.com/ebx/product/259834.asp). Jaki z tego morał? Że nasi wydawcy to nic innego jak tylko pośrednicy którzy za swoje usługi naliczają sobie bajońskie sumy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Greg w Marca 04, 2006, 12:20:02 pm
to kup w ebgames, ultima nie ma monopolu na sprzedaz gier w Polsce
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 04, 2006, 12:29:08 pm
nawet jak już nie na ebgames to na ebay gry nie używane czy preordery da się zamówić za tyle samo bądź jeszcze mniej. Przesyłka niech nawet kosztuje te góra 50zł to i tak wychodzę taniej. Poczekamy zobaczymy, prawdopodobnie poczytam na ten temat więcej i zamówię.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 04, 2006, 12:35:05 pm
Cytat: "dcf"
Trochę ci się pomyliło - gdy chcesz zagrać w oryginalną grę musisz wyłączyć chip (a rippera nie da się wyłączyć).

Oczywiście, że Rippera da się wyłączyć od wersji 2 już.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Marca 04, 2006, 12:36:29 pm
Cytat: "Tarniak"
Cytat: "dcf"
Trochę ci się pomyliło - gdy chcesz zagrać w oryginalną grę musisz wyłączyć chip (a rippera nie da się wyłączyć).

Oczywiście, że Rippera da się wyłączyć od wersji 2 już.

WIem ,ale pierwszego rippera nie dało się wyłączyć. W poprzednim poście nie napisałeś "chipy z rodziny ripper" , tylko samo ripper, więc w domyśle przyjąłem ,że chodzi ci o pierwszego
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 04, 2006, 12:53:35 pm
Cytuj
Jaki z tego morał? Że nasi wydawcy to nic innego jak tylko pośrednicy którzy za swoje usługi naliczają sobie bajońskie sumy


Gdyby rynek był tak rozwinięty jak w stanach bądź japoni, to i ceny byłyby niższe. Biedny rynek- wysokie ceny, co zostało już wcześniej powiedziane.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 04, 2006, 15:38:19 pm
Gdy tak katalogowałem wszytskie śmieci znalazłem mój stary list odnośnie piractwa który miałem dawno twemu wysłać do jakiejś konolowej gazety. Ale lenistwo i krótka pamięć wygrała. Więc chociaz tutaj go zamieszcze.

Cytuj
PIRACTWO… DLACZEGO?

Chciałem i ja wypowiedzieć się  na temat piractwa w Polskiej szarej rzeczywistości. Jak każdemu wiadomo piractwo w naszym kraju jest na porządku dziennym, chyba każdy z nas posiadał lub posiada jakieś produkty tego typu. No dobra może przejdę do sedna całego zamieszania.
A więc wydaje mi się ze osoby które przykładowo kupują oryginalne tytuły są wrogo nastawione do tych co gry mają z netu(i na odwrót). Hmmmm. Dla czego? Odpowiedź wydaje się jedno znaczna Zazdrość? Chyba do obu tych przypadków pasuje te słowo osoba kupująca org. Może zazdrościć tego że inni mogą mięć wiele tytułów za prawie free, a pirat zazdrości tego że tamta osoba ma kase na gierki po 200zł. Kiedy pytam się „dlaczego kupujesz orginały?” to najczęściej usłyszę odpowiedź „nie chce okradać”, „orginał ma coś w sobie że gra bardziej mnie ciągnie”, „doceniam prace twórców gier i daje im zarobić” i jeszcze masa argumentów.
Do czego zmierzam…otóż kiedy pytam pirata o to dla czego nie kupuje orginała odpowiedź zawsze pada jedna „Myślisz że wydam na grę 200zł???”. Odpowiedzią na przyczyny piractwa jest brak kasy. Każdy z graczy który miał by na tyle pieniędzy by zainwestować w interesujące go tytuły nie pierniczył by się z kopiowaniem płyt czy przerabianiem konsoli. No oczywiście są i zachłanni którym 2-3 tytuły na miesiąc nie wystarczają i muszą mieć ich 10.  Ale mam nadzieje że to wyjątki. Mam nadzieje że piractwo kiedyś zniknie nie za pomocą nie przerabianych konsol czy innych podobnych środków ale przez zmiane bytową i mentalna ludzi. Ach te pieniądze…
Pozdrowienia dla redakcji.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Marca 04, 2006, 16:08:48 pm
Cytuj
Mam nadzieje że piractwo kiedyś zniknie nie za pomocą nie przerabianych konsol czy innych podobnych środków ale przez zmiane bytową i mentalna ludzi.

Chiwla.... przeciez z tego co pamiętam to Ty tez grasz na piratch więc troche sam sobie przeczysz tym co robisz nie?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 04, 2006, 16:21:18 pm
Przeczytaj to jeszcze raz...lol

Chodzi mi o to że ja chce doczekać takich czasów że piractwo zniknie po przez zmiane bytową polaków. Czli że polacy będą za swoje pensje bez żadnych "ale" zakupić co miesiąc swój wybrany tutuł. To że ja gram na piratach czy na orginałach nie ma znaczenia. Gdybym pracował bądź moja matka miała lepszą  sytuacje finansową nie musiał bym się pierdzielić z piratami. Czaisz?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wozek w Marca 04, 2006, 16:32:43 pm
Cytat: "Derek"
Przeczytaj to jeszcze raz...lol

Chodzi mi o to że ja chce doczekać takich czasów że piractwo zniknie po przez zmiane bytową polaków. Czli że polacy będą za swoje pensje bez żadnych "ale" zakupić co miesiąc swój wybrany tutuł. To że ja gram na piratach czy na orginałach nie ma znaczenia. Gdybym pracował bądź moja matka miała lepszą  sytuacje finansową nie musiał bym się pierdzielić z piratami. Czaisz?


Są rzeczy o wiele wazniejsze niż kupowanie co miecha gry na konsolę .
Wymieniać chyba nie muszę .

Wartość bytowa polaków buahah
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 04, 2006, 16:44:22 pm
Cytuj
Są rzeczy o wiele wazniejsze niż kupowanie co miecha gry na konsolę .
Wymieniać chyba nie muszę .



lol lol lol

Ty umiesz czytać. Jak masz na tyle kasy ze mozesz sobie spokojnie pozwolić na gre. Więdz w czym problem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 04, 2006, 18:17:22 pm
Cytuj
To że ja gram na piratach czy na orginałach nie ma znaczenia. Gdybym pracował bądź moja matka miała lepszą sytuacje finansową nie musiał bym się pierdzielić z piratami. Czaisz?


A urwało ci ręce podczas rozbrajania min, czy co? Jeśli nie, to nie rozumiem dlaczego nie znajdziesz jakieś dorywczej roboty (choćby 1 dzień w tygodniu)- wtedy miałbyś i kasę na oryginały i jeszcze kilka innych bajerów.
No chybą że się NIE CHCE po prostu i lepiej siedzieć i narzekać niż coś zrobić...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: soolars w Marca 04, 2006, 18:57:17 pm
Wydaje mi sie że "chwalenie" się bycia piratem nie ma wiekszego sensu. Jak piracisz to spoko tylko nikomu o tym nie mów - prosta zasada nie wkurzaj tych ktorzy wydaja swoje ciezko zarobione pieniadze na oryginaly.

Wśrod ludzi istnieje taka mentalnosc ze to co jest w internecie jest bezplatne.
Prosty przyklad:
Gazety w USA odnosza staly spadek sprzedazy srednio o 5-7%) na rok. Ludzie wola czytac je w internecie co ciekawe wszelkie proby wprowadzania oplat za ich czytanie koncza sie fiaskiem. Ludzie nie chca płacić za czytanie gazety poniewaz jest ona w internecie... (ludzie w USA)

Z drugiej strony portale sprzedajace piosenki mp3 za 1 czy 2 dolce zyskują na popularnosci. Ludzie moga tam wybrac jeden kawalek z płyty ktory najbardziej ich interesuje. Nie musza kupowac ja całą tylko po to aby cieszyc sie tylko jednym dobrym kawalkiem na tej plycie. Swoj zakup argumentuja niska cena, wysoka jakościa mp3  oraz checia kupna legalnej muzyki.

To jest temat dla socjologów:)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 04, 2006, 18:57:39 pm
Cytat: "_Music"
Jeśli nie, to nie rozumiem dlaczego nie znajdziesz jakieś dorywczej roboty (choćby 1 dzień w tygodniu)- wtedy miałbyś i kasę na oryginały i jeszcze kilka innych bajerów.

A jak gracz jest w wieku, w ktorym chodzi jeszcze do szkoly i jego jedynym dochodem sa kieszonkowe? Moze zamiast jednego dnia nauki ma isc do roboty?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 04, 2006, 19:10:43 pm
Cytuj
No chybą że się NIE CHCE po prostu i lepiej siedzieć i narzekać niż coś zrobić...


ODP. lepiej siedzieć i narzekać.
przykro mi ale jestem nie pełnoletni. :roll: ..jeszcze...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wozek w Marca 04, 2006, 20:19:37 pm
Cytuj
Ty umiesz czytać. Jak masz na tyle kasy ze mozesz sobie spokojnie pozwolić na gre. Więdz w czym problem.

Natępny ...
Kasa na gry pewnie by sie znalazla ale ...
- chodze do 2 klasy LO i mam prace ! Nawet nie mam 8nastu lat !
- cenie sobie zycie prywatne i przyjacioł z ktorymi wspolnie spedzam czas a na rozne rozrywki trzeba miec $$$ więc ...
- ... zajmuję się także piractwem ?

A problem jak zwykle leży w gwoli orgtografii nieletnich .
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 04, 2006, 20:41:23 pm
Cytuj
A jak gracz jest w wieku, w ktorym chodzi jeszcze do szkoly i jego jedynym dochodem sa kieszonkowe? Moze zamiast jednego dnia nauki ma isc do roboty?


Cytuj
ODP. lepiej siedzieć i narzekać.
przykro mi ale jestem nie pełnoletni.  ..jeszcze...


Ja czasem zatrudniałem się u sąsiadki na 4-5 godz. w soboty gdy remontowała dom i miałem z tego ok. 50 zł. Miałem wtedy 15, albo 16 lat chyba. Btw. jak to więc jest, że 70% uczniów w stanach ma dorywcze zajęcie? Widać da się.
Trzeba jedynie trochę chęci i ruszyć się.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Marca 04, 2006, 20:51:32 pm
Ja na wakacje jade do włoch za chlebem :lol: (na winobranie). Miesiąc roboty i mam ok 5 tyś.
Będzie na PS3 i na Revo  8)
i jakiś suprise na gry zostanie  8)

w zimnę to trudno o robotę, a i robić sie niechce w zimnie. W lato to można czereśnie zbierać, i ma się za cały dziń pracy jakieś 50 zł, porobisz  4 dni i masz na gre :lol: . W wakacje to się ostro biere za robote i zaczynam jazde na orginałach na next-genach. Wpadnie trochę forsy i zrywam z tym.
Szkoda wkładać do nowej PS3(i revo) piraty. :cry:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 04, 2006, 21:54:09 pm
Cytat: "_Music"
jak to więc jest, że 70% uczniów w stanach ma dorywcze zajęcie?


w USA nie maja takiego bezrobocia  :lol:

Cytat: "wozek"
chodze do 2 klasy LO i mam prace


ciekawe co robisz
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wozek w Marca 04, 2006, 22:14:28 pm
Cytuj
w USA nie maja takiego bezrobocia

Imo mylisz pojęcia

Cytuj
ciekawe co robisz

Skoro tak to cie interesuje ... handluje akcesoriami rpg / figurki i takie tam zabawki .
Handelek nożami nie wypalił bo nie mam dowodu  :|
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Marca 04, 2006, 22:45:55 pm
Cytat: "wozek"
Skoro tak to cie interesuje ... handluje akcesoriami rpg / figurki i takie tam zabawki .


widzisz, skoro rpg to tutaj piractwo tez jest
choc nie na tak wielka skale, jak przy grach wideo...

300mb - tyle zajmuje podrecznik do warhammera fantasy role play w drugiej edycji wraz z dodatkami w jezyku polskim w plikach pdf...


smutne, ale prawdziwe
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Marca 04, 2006, 22:49:17 pm
Cytat: "wozek"
Cytat:   
w USA nie maja takiego bezrobocia   

Imo mylisz pojęcia


gdyby checi wystarczyly do zdobycia pracy, to by nie bylo ludzi bezrobotnych.

zeby handlowac czymkolwiek trzeba sie obracac w kregach w ktorych dany towar ma szanse zejsc. nie kazdy ma takie szczescie.

poza tym, niektorzy maja duzo pracy w domu (np zbieraja wisnie dla mamay, zeby ta nie musiala nikogo do tego wynajmowac ;), wiec odpada szukanie dorywczych prac.

moj ojciec hoduje róże. pomagam mu za free. po 8 godzinach roboty nie ma sie ochoty na dodatkowa prace.

zrobilo sie strasznie 'offtopicowo'  :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 04, 2006, 22:59:42 pm
Cytuj
jak to więc jest, że 70% uczniów w stanach ma dorywcze zajęcie?  


w USA nie maja takiego bezrobocia


Przeciez nie mówię, żeby pracowac na 2 etaty naraz.
W polsce mamy 18%, a na tych wakacjach w niecały tydzień znalazłem robótkę jako ankieter (przy granicy ukraińskiej- agroturystyka za free!).
Nie zarobiłem może kokosów, ale przynajmniej mogłem kupować 1 litr "Olimpu" za 15 zeta...
Rok temu bez problemów (w 2 dni) zaciągnąłem się na kelnera na rynku w krakowie.
Tak więc- bezrobocie akurat tu nie ma nic do rzeczy. Wygodna wymówka co dla niektórych.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 04, 2006, 23:23:43 pm
ja pracowałem w wakacje przez dwa miesiące w kredytach...roznosiłem ulotki :> zarobiłem dokładnie 400 zł, ale co z tego?! Wakacje to jedyny okres w roku w którym mogę sobie przyrobić i wydanie w ciągu kilku dni 400 zł na gry raczej nie byłby dobrym pomysłem, zwłaszcza iż miałbym za te pieniądze tylko dwa nowe tytuły...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Marca 04, 2006, 23:26:57 pm
Cytat: "Rykuzushi"
ja pracowałem w wakacje przez dwa miesiące w kredytach...roznosiłem ulotki :> zarobiłem dokładnie 400 zł, ale co z tego?! Wakacje to jedyny okres w roku w którym mogę sobie przyrobić i wydanie w ciągu kilku dni 400 zł na gry raczej nie byłby dobrym pomysłem, zwłaszcza iż miałbym za te pieniądze tylko dwa nowe tytuły...

Przez dwa miesiące 400zł? Opłacało Ci sie marnowac wakacje dla 400zł?
Znam kolesia który grając na gitarze w środku miasta zarobił tyle w cztery dni :P
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Rykuzushi w Marca 04, 2006, 23:45:05 pm
...no widzisz, takie uczciwe zarobki w Polsce :P Także stwierdzenie, że trzeba się złapać za dorywczą pracę by mieć na oryginały jest równoznaczne z powiedzeniem, że chleb trzeba smarować tylko masłem...

Cytat: "soolars"
Wydaje mi sie że "chwalenie" się bycia piratem nie ma wiekszego sensu. Jak piracisz to spoko tylko nikomu o tym nie mów - prosta zasada nie wkurzaj tych ktorzy wydaja swoje ciezko zarobione pieniadze na oryginaly.


Czy ktoś się tu chwali, że jest piratem?! Przecież jasno z postów wynika, iż piraci są zmuszeni do tego by grać na nielegalnej kopii! Nikt tu Ci się przecież nie wychwala, że gra na piratach...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 04, 2006, 23:50:56 pm
Cytuj
Czy ktoś się tu chwali, że jest piratem?! Przecież jasno z postów wynika, iż piraci są zmuszeni do tego by grać na nielegalnej kopii! Nikt tu Ci się przecież nie wychwala, że gra na piratach...


Ja sie wychylam.
GRAM NA PIRATACH!!! w większości ale gdy mam jakąś fantazje to i orginała kupie.
Będe pracował i zarabiał na siebie to i pozwole sobie na orginaly.
Puki co nie mam zamiaru łapać jakiej kolwiek pracy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 05, 2006, 00:12:42 am
Cytuj
Przez dwa miesiące 400zł? Opłacało Ci sie marnowac wakacje dla 400zł?


200 zł na miesiąc zarobku? Chłopie- to już inna sprawa, czy ktoś jest załatwić sobie coś dobrego niż takie "cuś"... to żeś chyba pracował 2 godziny dziennie.

Cytuj
Czy ktoś się tu chwali, że jest piratem?! Przecież jasno z postów wynika, iż piraci są zmuszeni do tego by grać na nielegalnej kopii!


Duży, zły ss-man stoi nad tobą i mówi "Grać!!" ????

Cytuj
Puki co nie mam zamiaru łapać jakiej kolwiek pracy.


Yep. To jest to.
Tylko potem nie piszcie, że gracie na piratach, bo nie macie kasy...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 05, 2006, 00:27:33 am
Jestem za piractwem, trzeba kraść, mordować byle dostarczyć sobie przyjemności. Jutro z rana idę podpalać koty i topić wróble, ach jakie to przyjemne... Ukradnę też jakiś samochód, bo lubię sobie jeździć - a co! Nie stać mnie, a jestem maniakem motoryzacji, bez samochodu chyba bym zszedł, muszę jeździć! MUSZĘ KRAŚĆ, MUSZĘ ŁAMAĆ PRZEPISY, bo tak mi wygodnie...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 05, 2006, 00:27:57 am
Cytuj
Yep. To jest to.
Tylko potem nie piszcie, że gracie na piratach, bo nie macie kasy...


To  może tak. Gram na piratach bo jestem leniem i nie chce mi się w jaki kolwiek kombinować pieniędzy. Wole zassać gre z internetu i cieszyć się że nic za nią nie zapłaciłem. :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 05, 2006, 00:44:19 am
Cytuj
To może tak. Gram na piratach bo jestem leniem i nie chce mi się w jaki kolwiek kombinować pieniędzy. Wole zassać gre z internetu i cieszyć się że nic za nią nie zapłaciłem.


Gratulacje.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Marca 05, 2006, 01:02:37 am
Music powoli naprawde dochodze do wniosku że miałeś racje. Tłumaczenie w stylu że nie mam pieniędzy jest bezsensu ponieważ nie trzeba w miesiącu kupować kilka gier. Można pracowac dorywczo i kupić gre jedną nawet na dwa miesiące.
Ale ja i tak jestem za leniwy.
No ale dzięki bo dałeś mi troszke do myślenia.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 16, 2006, 11:24:21 am
Gdy zakladalem ten temat mialem PS2 (przerobione) i gralem tylko na piratach. Zaznaczylem peirwsza opcje ankiety. Po jakims czasie obcowania z czarnulka wymienilem nia na X-box'a (rowniez przerobionego). I znowu rok ciagnalem na kopiach zapasowych. Ostatnio jednak zapragnaelm z powrotem posiadac PS2. Tak wiec szukalem ciekawej oferty, zeby sie wymienic. Ostatecznie za mojego iXa wziolem PS2 (nieprzerobione) z jedna orginalna gra (VF4). Planowalem z bratem przerobic konsole, albo Swap Magicem, albo Ripperem. Ale, ze nie mialem zbyt duzo czasu na gre (egzaminy) tak wiec wstrzymalem sie z przerobka. Pewnego dnia, ok. tygodnia przed swietami, brat pojechal do centrum handlowego, aby kupic buty. Nie znalazl zadnych ciekawych wiec poszedl do kilku sklepow elektornicznych. Znalazl tam Final Fantasy X na 79 zł (platyna). Jako, ze nie gralismy jeszcze w zadna gre z serii, a mial kase, tak wiec zakupil swiezutka gre. Po kilku godzinach obcowania z tym tytulem zauwazylem niepowtarzalnosc i unikalnosc tej gry, a co za tym idzie- ciezka prace jaka musile w nia wlozyc producenci. Docenilem ich starania dla stworzenia tak swietnej gry, kupujac orginala. W normalnych warunkach bym ich okradl, kupujac pirata lub sciagajac go z neta. A wtedy az tak nie docenilbym tej gry. Od dzisiaj postanowilismy z bratem, iz bedziemy kupowac tylko orginaly. I moje tlumaczenie (i nie tylko moje- tlumaczenie kazdego z Was), ze nie ma kasy bylo i jest bez sensu. Tak jak pisalem na 1. stronie- nie mam duzo kasy na gry. Ale to w nicznym nie przeszkadza. Kupilem Fajnala za 79 zł, VF4 sprzedam lub wymienie na cos innego (nie interesuje mnie zbytnio ten tytul), zamierzam kupic Tekkena 5 za 30 zł oraz Moto GP 4 na 35 zł (oferty znaleznione na allegro). I czy musze grac w nowosci? Nie musze, skoro jest wiele starszych tytulow, godnych uwagi, ktore moge kupic za grosze. Wypatrzylem juz np. SSX3 za 30 zł. Co z tego, ze niedawno wyszla nowa czesc- On Tour? Czy to znaczy, ze nowosc jest lepsza? Kupujac orginaly nie docenia sie kunsztu gier, gra sie w nie, tylko zeby przejsc, bo juz kolejne nowosci koncza sie sciagac. Znam to z doswiadczenia. Kupowalem piraty po kilka sztuk naraz i w niektore z nich pogralem 5 min. i odlozylem na polke, bo albo mi sie juz nie chcialo w nie grac, albo cos mi sie nie podobalo. Kupujac orginaly patrzymy na gre pod innym kontem, zaglebiamy sie w nia i gramy dokladnie, wyszukujac smaczki, ktorych pirat juz nie zobaczy, bo zaraz zabierze sie za nastepna nowosc. Trzeba doceniac wysilek tworcow, a nie okradac ich, dlatego, ze zrobili swietna gre i ludzie chca sobie w nia pograc za darmo. Pewnie i tak nikogo nie przekonam do orginalow, bo trudno sie przestawic na wydawanie kasy za gre, jesli dotad sie mialo je za damrmo. Ale jesli jestes np. fanem jakiejs serii lub gry, to powinienes miec przynajmniej orginalne wersje tych tytulow, wspierajac tym samym firme, ktora wydala Twoja ulubiona gre.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 16, 2006, 13:31:41 pm
Cytuj
Za te 79zł na FFX kupiłbym 1kg gier na MegaDrive - jeden z powodów grania w retro Twisted Evil. Hubi trzymaj tak dalej, odkryłeś WREŚCIE to co MĄDRZY ludzie wiedzą od dawna (prowokejszyn).


spadaj  :twisted:  :twisted:
 :wink:

A ja właśnie kupiłem od znajomego ORGINALNĄ gre The Warriors i jestem z siebie dumny!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Czappi w Kwietnia 16, 2006, 22:36:47 pm
Od znajomego to nie to samo co ze sklepu  :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 16, 2006, 22:38:35 pm
Cytuj
Od znajomego to nie to samo co ze sklepu Smile


rotfl?

Ale kogo to obchodzi?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 16, 2006, 23:33:55 pm
Cytat: "Derek"
Ale kogo to obchodzi?

Obchodzi obchodzi. Same kupowanie orginalow to nie wszystko. Kupowanie np. orginalow z allegro (import, przemyt, kradzione, itp.) mija sie z celem. Orginaly powinno kupowac sie po to, aby wspierac polski rynek, pokazywac wydawca, ze jednak ktos kupuje legalnie. A kupujac od ww. osob badz co badz nabywamy orginalne gry, ale zasilamy kieszenie najczesciej jakis kretaczow i cwaniakow.
Ale kupowanie uzywanych gier to inna sprawa i moim zdaniem, orpocz kupowania w sklepach, mozna jeszcze nabywac uzywane gry i ciagle wspierac uczciwych ludzi.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 16, 2006, 23:36:02 pm
Cytuj
Obchodzi obchodzi. Same kupowanie orginalow to nie wszystko. Kupowanie np. orginalow z allegro (import, przemyt, kradzione, itp.) mija sie z celem. Orginaly powinno kupowac sie po to, aby wspierac polski rynek, pokazywac wydawca, ze jednak ktos kupuje legalnie. A kupujac od ww. osob badz co badz nabywamy orginalne gry, ale zasilamy kieszenie najczesciej jakis kretaczow i cwaniakow.
Ale kupowanie uzywanych gier to inna sprawa i moim zdaniem, orpocz kupowania w sklepach, mozna jeszcze nabywac uzywane gry i ciagle wspierac uczciwych ludzi.



Rotfl2x??

Co mnie obchodzi kogo mam wspierać! Kupuje gre jak mam okazje. Normalną rzeczą będzie kupienie gry w okazyjnej cenie a nie wydanie więcej w sklepie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 16, 2006, 23:47:36 pm
Cytat: "Derek"
Co mnie obchodzi kogo mam wspierać! Kupuje gre jak mam okazje. Normalną rzeczą będzie kupienie gry w okazyjnej cenie a nie wydanie więcej w sklepie.

Mnie obchodzi, i to bardzo. Kupujac orginaly chce wspierac polski rynek, zeby wydawcy coraz czesciej dostrzegali nasz kraj. A kupujac orginaly z przemytu, itp. to tak, jakby kupowac piraty, bo rowniez, w pewnym sensie, kogos okradamy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 16, 2006, 23:52:55 pm
Cytuj
Mnie obchodzi, i to bardzo. Kupujac orginaly chce wspierac polski rynek, zeby wydawcy coraz czesciej dostrzegali nasz kraj. A kupujac orginaly z przemytu, itp. to tak, jakby kupowac piraty, bo rowniez, w pewnym sensie, kogos okradamy.


I to mowi osoba jadąca przez prawie wszystkie swoje lata na piratach xD.

Powiem tak mnie nie obchodzi polski rynek i czy kogoś okradam. Nie obchodzą mnie wydawcy? Ani nie obchodzi mnie ich praca nad grą. Ja jak kupuje gre to z myślą zeby pograć a nie pokazywać jaki to uczciwy jestem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Kwietnia 17, 2006, 00:01:24 am
Cytuj
A kupujac orginaly z przemytu, itp. to tak, jakby kupowac piraty


Z przemytu? OMG...

Cytuj
Powiem tak mnie nie obchodzi polski rynek i czy kogoś okradam


Więc nie obraziłbyś się, gdyby ktoś ci wszedł do domu nocą i zajumał konsolkę?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: darekxx w Kwietnia 17, 2006, 00:07:26 am
ja tam sobie gierki kupuje na allegro a nie które z neta lub z innych źródeł  :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 00:20:06 am
Cytat: "Derek"
I to mowi osoba jadąca przez prawie wszystkie swoje lata na piratach xD.

Kiedys myslalem tak samo jak Ty, ale teraz zmienilem swoje poglady i zrozumialem kilka rzeczy :P


Cytat: "Derek"
Powiem tak mnie nie obchodzi polski rynek i czy kogoś okradam. Nie obchodzą mnie wydawcy? Ani nie obchodzi mnie ich praca nad grą. Ja jak kupuje gre to z myślą zeby pograć a nie pokazywać jaki to uczciwy jestem.

Wiele osob mysli podobnie. Tylko, ze potem narzekaja jakie to gry sa drogie i malo kto wydaje gry po Polsku. A dlaczego tak jest? WLasnie dlatego, ze wiele osob mysli podobnie jak Ty.

Cytuj
Z przemytu? OMG...

Slyszalem, ze niektore gry z allegro, ktore sprzedaje sie po bardzo niskich cenach sa wlasnie kradzione lub przemycane, czy cos takiego.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 17, 2006, 00:28:43 am
Cytuj
Więc nie obraziłbyś się, gdyby ktoś ci wszedł do domu nocą i zajumał konsolkę?


No raczej.

Music wiesz to pitolenie Hubiego że kupienie gry na allegro czy tam od kogoś to zło to mnie dobija!
Idzie się za okazją a nie skąd gra pochodzi. Na allegro są orginały ? są! więc w czym problem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Kwietnia 17, 2006, 00:31:01 am
@Hubi: Nie masz dowodów na to, że te gry są kradzione :roll:. Owszem, fakt, że całkiem nowa, zafoliowana gra kosztuje na Allegro 100-150zł (w sklepie gra ta kosztuje - załóżmy - 200zł) budzi pewne podejrzenia, ale nie możesz jednoznacznie orzec, że sprzedawca dwa dni wcześniej okradł EMPiK/inny sklep z grami konsolowymi.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 00:38:51 am
Cytat: "Derek"
Music wiesz to pitolenie Hubiego że kupienie gry na allegro czy tam od kogoś to zło to mnie dobija!

Nie mowie ze to zlo. Mowie, ze kupowanie na allegro z niepwenych zrodel nie wspomaga polskiego rynku konsolowego.

Cytat: "sambady"
@Hubi: Nie masz dowodów na to, że te gry są kradzione . Owszem, fakt, że gra, która kosztuje w sklepie 200zł, sprzedawana jest na Allegro za 100-150zł budzi pewne podejrzenia, ale nie możesz jednoznacznie orzec, że sprzedawca dwa dni wcześniej okradł EMPiK/inny sklep z grami konsolowymi.

Ja nikogo nie osadzam. Poprostu slyszalem, ze wiele takich "okazji" to poprostu przekrety.

Dobranoc.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Kwietnia 17, 2006, 00:43:04 am
@Hubi: Nie chcę być niemiły, ale - moim zdaniem - jesteś trochę naiwny. Nie zawsze warto wierzyć w to, co mówią INNI.

Z mojej strony - EOT.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: snake2000 w Kwietnia 17, 2006, 01:11:47 am
A mnie nie obchodzi czy to gra z magazynu, śmietnika czy krematorium.

Ważne jest dla mnie to, że jest oryginala i, że nie idę na łatwiznę ściągając ją sobie z torrenta i wyzywając na dodatek że ściąga za wolno.

3/4 moich gier jest z Allegro, i powiem szczerze, że mało mnie obchodzi polski rynek, bo skoro on ma mnie gdzieś dowalając mi ceny z kosmosu,to ja nie będe mu dłużny i z chęcią kupie ten sam produkt o połowę taniej u jakiegoś zioma na allegro.
Takie już teraz czasy, ludzie idą za korzyścią, a nie dobrem czegoś co i tak ma ich w dupie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Kwietnia 17, 2006, 01:19:21 am
Ehh. Nie rozumiem Cię Hubi. Jak kupujesz grę na Allegro, to nie znaczy, że polski rynek konsolowy na tym traci. Nie tworzą go tylko wielkie sklepy jak MM  czy Empik, ale są w Polsce również osoby prywatne, które importują gry. Ceny są niższe, bo takie osoby nie muszą nakładać wysokiej marży na gry. Sprzedają je za tyle, za ile chcą. Uważasz, że jak ktoś przemyci grę, np. z Niemiec, to jest to kradzież? Przecież ta osoba nie poszła do niemieckiego MM i nie zajumała 10 gier, tylko je tam kupiła! Producenci i wydawcy na tym zarobili, a to, że ktoś te gry wwiezie do Polski, to nie znaczy, że rynek konsolowy na tym traci. Te gry były kupione legalnie. Serio wierzysz w to, że co tydzień ludzie napadają na tiry i kradną gry? Zamiast gier mogliby kraść np. telewizory i znacznie więcej na tym zarobić. Zresztą nawet jeżeli je kradną, to znowu nie tracą na tym ani producenci, ani wydawcy gier. Traci ewentualnie osoba, do której towar miał pierwotnie trafić / firma przewozowa. Zresztą pewnie i tak takie transporty są ubezpieczone. Whatever. I trzecia sprawa- towar z drugiej ręki. To żadna kradzież. Załóżmy, że kupujesz telewizor. Producent sprzętu zarabia? Zarabia. Sklep zarabia? Zarabia. Teraz jest to tylko i wyłącznie Twoja własność i możesz taki telewizor komuś sprzedać. Co Cię obchodzi producent, skoro już raz mu zapłaciłeś za ten telewizor? Masz mu niby zapłacić jeszcze raz, bo inaczej to będzie oszustwo i okradanie producenta sprzętu? Gosshh.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Kwietnia 17, 2006, 01:37:48 am
pff.. nawet jesli te gry sa kradzione, to developer i wydawca otrzymali za nia kase, a to ze Empik czy Tesco na tym traci kilka zlotych - coz, trudno.  :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: playing girl w Kwietnia 17, 2006, 01:49:50 am
Kupując używane gry, wydawca nie tyle traci pieniądze, co potencjalnego klienta... Bo fakt faktem, gdyby osoba nie kupiła używanej gry, to kupiłaby zupełnie nową. Ale kradzieżą nie można tego nazwać, bo kupując grę mamy pełne prawo sprzedać ją komuś innemu.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Don w Kwietnia 17, 2006, 09:54:19 am
No to może ja się włączę do dyskusji na temat Allegro. Niestety muszę zgodzić się z Hubim, większość (ale nie wszystkie) z aukcji nowych, zafoliowanych gier dotyczy towaru który "spadł z tira". Najczęściej kradzione szpile pochodzą z terenu Francji (prawie wszystkie gry mają okładki i książeczki w języku fracuskim). Skąd to wiem? Ano "znajomy znajomego" :lol: się parał kiedyś takimi aukcjami...

Naturalnie gry te są przemycane (tzn nie są rejestrowane na granicy jako towar importowany) i  w związku z czym, nikt nie wie jakie jest rzeczywiście zapotrzebowanie na oryginalne gry w Polsce...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 10:13:35 am
Cytat: "rainuS"
I trzecia sprawa- towar z drugiej ręki.

Cytuj
Kupując używane gry, wydawca nie tyle traci pieniądze, co potencjalnego klienta... Bo fakt faktem, gdyby osoba nie kupiła używanej gry, to kupiłaby zupełnie nową. Ale kradzieżą nie można tego nazwać, bo kupując grę mamy pełne prawo sprzedać ją komuś innemu.


Przeciez napisalem ze kupowanie uzywanych, orginalnych gier jest moim zdaniem ok.

Zostawmy na chwile gry kradzione i zajmimy sie importami. Nikt nie zaprzeczy ze wiele okazji na allegro to gry sprowadzane z innego kraju (okladki po niemiecku, francusku, itp.). Iczy kupujac gre sprowadzana zza granicy wspomagamy polski rynek? Nie. Wspomagamy tylko tego, ktory gry sprowadzil i franckuski czy niemiecki rynek (jesli gosc kupil gry legalnie).
Cytat: "snake2000"
bo skoro on ma mnie gdzieś dowalając mi ceny z kosmosu,to ja nie będe mu dłużny

Ma Cie gdzies bo wlasnie wiele osob olewa polski rynek, nie dbajac o to, czy zarobi jakis polski wydawca, czy moze rusek ze stadionu X- lecia.

Kupujac orginaly trzeba sie zastanowic po co to robimy. Czy, zeby wspierac polski rynek i dawac developerom powody, zeby dostrzegli nasz kraj, czy moze po to, zeby pochwalic sie znajomym orginalnom gra na polce z niewiadomego pochodzenia. Ja wybieram pierwsza opcje.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 17, 2006, 10:29:29 am
Cytat: "Hubi"
Kupujac orginaly trzeba sie zastanowic po co to robimy. Czy, zeby wspierac polski rynek i dawac developerom powody, zeby dostrzegli nasz kraj, czy moze po to, zeby pochwalic sie znajomym orginalnom gra na polce z niewiadomego pochodzenia. Ja wybieram pierwsza opcje.



ja uwzam ze gra "musi zasluzyc" na to by kupic ja w orginale - dlatego narazie moja kolekcja nie jest wielka, ba - ona nawet duza nie jest, ale z biegiem czasu...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 17, 2006, 10:31:24 am
Cytat: "Hubi"
Kupujac orginaly trzeba sie zastanowic po co to robimy. Czy, zeby wspierac polski rynek i dawac developerom powody, zeby dostrzegli nasz kraj, czy moze po to, zeby pochwalic sie znajomym orginalnom gra na polce z niewiadomego pochodzenia.


Nie znam sie, ale moze jest jeszcze trzecia opcja... zeby sobie pograc na nie przerobionej konsoli w jakas org. gre :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 10:34:12 am
Cytat: "Havana"
ja uwzam ze gra "musi zasluzyc" na to by kupic ja w orginale - dlatego narazie moja kolekcja nie jest wielka, ba - ona nawet duza nie jest, ale z biegiem czasu...

Moim zdaniem jest wiele gier, ktore na kupno zasluzyly. W sumie wiekszosc gier, ktore mialem kiedys na piratach na takie miano zasluzyly.
Cytat: "Cosmaty"
Nie znam sie, ale moze jest jeszcze trzecia opcja... zeby sobie pograc na nie przerobionej konsoli w jakas org. gre

W sumie tez.
Lub mozna kupowac orginaly dla zasady.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: bialy muzyn w Kwietnia 17, 2006, 10:40:40 am
ja mam pytanie na temat piratów na psp no wlaśnie co trzeba zrobić żeby se w takiego pirata zagrać

[Głos z lodówki: Dobre, dobre. Nie ma to jak poprawa humoru z rana]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: bialy muzyn w Kwietnia 17, 2006, 10:42:37 am
ludzie pomużcie
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 17, 2006, 11:05:34 am
Powodzenia w wspomaganiu polskiego rynku Hubi, się nawspomagasz a Cu Kaczyńscy Clan za jakieś 12 miechów zabronią grania w gry (WSZYSTKIE :lol:). A na serio to z pirata stałeś się radykalnym antypiratem, więc zanim zaczniesz krytykować ludzi sprawdź swoje winy. Ja to mogę krytować, bo jadę od zawsze na org. (mam nawet. org windowsa :lol:), ale ktoś kto piracił... To jakby ktoś kto je kanapke zabronił mi jeść, bo to zatruwa żołądek.

PIRACTWO a STAFF Z PRZEMYTU to dwie inne rzeczy, zastanowmy się, więc o czym dyskutejmy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Kwietnia 17, 2006, 11:17:42 am
Niesamowite, że można się rozpisywac o takich oczywistych rzeczach na dwie strony  :roll:  

Są tacy, którzy zawsze będą narzekali na oryginały- nawet gdyby przecenili na 40 zł ("a bo jeszcze do sklepu jechać trzeba- nie chce się" )
Nie lubię takiego podejścia.

Hubi- to że ktoś sprzedaje na allegro importowaną gierkę, to żadna zbrodnia- naprawdę. Nie zarabia Empik wtedy np. Wciąż jednak wiekszość (nie wiem dokładnie, bo żadnych sond nie ma) kupuje zapewne w normalnych sklepach, więc nie ma się co martwić o Polski rynek (piratów zostawmy na razie).
Zresztą zapewne będzie numer, że faktycznie Kaczyńscy zakażą sprzedaży jakichkolwiek gierek i się skończy dobre :]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 17, 2006, 11:23:26 am
Cytuj
Zresztą zapewne będzie numer, że faktycznie Kaczyńscy zakażą sprzedaży jakichkolwiek gierek i się skończy dobre :]
_________________


wtedy (nie) martwil bym sie o zycie kaczki. gracze potrafia byc wqrzeni;p
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Kwietnia 17, 2006, 12:48:17 pm
Ta God of War II bez cutscenek, nagich panienek i krwi :D Bo taka gra demoralizuje młodzież, a w gry grają tylko dzieci, nie? Swoją drogą jestem ciekaw, jak wiele osób będzie kupowało oryginały na PS3 w sklepach w Polsce. Przecież gry na PS3 będą region free, więc komu się będzie chciało czekać kilka miesięcy na FFXIII? Importy, panie importy. I co Hubi wtedy powiesz, że takie osoby, które kupują gry poza granicami naszego kraju są oszustami, bo nie dają zarobić polskim dystrybutorom, czy też prywatnym importerom? Sony na to pozwoliło, więc wszystko będzie zgodne z prawem, ale MM czy inne Empiki nie zarobią na takich graczach, chyba, że zaczną obniżać ceny by przyciągnąć klientów. Sorry- ale jak widzę ceny gier w Empiku, to mnie krew zalewa. Tam nawet platyny potrafią kosztować ~200 zł. Mam więc nie kupować gier dajmy na to na allegro- nówek w folii, sprowadzonych do Polski przez prywatne osoby, tylko dać zarobić Empikowi? Bullshit. Ludzie nadal będą kupowali gry w sklepach. Przykładem może być mój wujek- trochę już po 40-tce. On czasem wpada do MM i kupuje sobie jakieś gry, nie czytając wcześniej recenzji. Ostatnio kupił sobie Singstara `80 i śpiewa przy tym, aż cała chata się trzęsie :) Nie ma on dostępu do internetu, więc kupowanie na allegro w jego przypadku jest utrudnione. Zresztą on po prostu chce sobie zagrać w coś dla relaksu, a nie kalkuluje ile zyska kupując grę z jakiegoś innego źródła. Tacy klienci nadal będą dawali zarabiać sklepom, więc o to się nie ma co martwić. Aha i jeszcze jedna sprawa. Mianowicie- czasami zakupy na allegro to jedyna możliwość nabycia danej gry. Sklepy nie lubią zalegać ze starym towarem, toteż ciężko jest dostać jakieś rodzynki np. z 2001 roku. Wtedy zostaje nam tylko allegro, a w rezultacie często jesteśmy zmuszeni kupić grę używaną. Czy na tym też tracą sklepy? Przecież w sklepach takiego towaru już od dawna nie ma, więc co niby tracą?  :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Kwietnia 17, 2006, 13:37:47 pm
True- ileż musiałem się namęczyć, by dostać GGXX gdziekolwiek (dopiero sklep psx extreme miał JEDNĄ sztukę- już nie mają :]  )
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: suli dia w Kwietnia 17, 2006, 13:39:36 pm
Niech nasze pensje wzrosną a nie jak teraz wszystko drogie a pensje coraz niższe . :(
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Don w Kwietnia 17, 2006, 13:51:41 pm
Cytat: "rainuS"
Swoją drogą jestem ciekaw, jak wiele osób będzie kupowało oryginały na PS3 w sklepach w Polsce. Przecież gry na PS3 będą region free, więc komu się będzie chciało czekać kilka miesięcy na FFXIII? Importy, panie importy. I co Hubi wtedy powiesz, że takie osoby, które kupują gry poza granicami naszego kraju są oszustami, bo nie dają zarobić polskim dystrybutorom, czy też prywatnym importerom? Sony na to pozwoliło, więc wszystko będzie zgodne z prawem, ale MM czy inne Empiki nie zarobią na takich graczach, chyba, że zaczną obniżać ceny by przyciągnąć klientów.


Poruszyłeś ciekawy problem, który po konferencji Sony zaczął nurtować moich znajomych. Otóż region free zmusza do podjęcia działań przez europejskich wydawców. Nie widzę innego wyjścia jak przyśpieszenie konwersji gier... Chyba nikt nie czekałby na europejska premierę FFXII, (która odbędzie się bodajże na początku przyszłego roku) skoro w amerykańską wersję pograć będzie można już "za moment". Nowe tytuły w UE powinny więc wychodzić razem z ich amerkańskimi odpowiednikami...  Wszak jeśli nadal będą się utrzymywać takie opóźnienia to japońscy/amerykańscy wydawcy w zasadzie już będą mogli pozamykać swoje europejskie spółki.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 17, 2006, 20:14:54 pm
Hubi, o ile dobrze zrozumiałem, to głównie darzysz do tego, aby wspierac Polski rynek i kupowac org. gry z z Polskich sklepów. A wszystko po to, aby gry były tansze.
Nawet jesli ludzie zaczeli olewac allegro i kupowac ze sklepów, to ile te gry myslisz by staniały? Zamiast 200zł za nowosc do 180 (a nawet niech bedzie i te 150zł :lol:)? Przeciez na allegro kupie nowosc wlasnie za te 150zł, albo i mniej. I co teraz ludzie maja kupowac gry NOWE po 200zł, po to aby KIEDYS mogli je kupowac taniej? Nie dzieki, wole kupowac na allegro od razu po tanszej cenie i zaoszczedzic kupe kasy. A zamiast przejmowac sie Polskim rynkiem, który i tak ma pewnie nie mala kase z gier, to ja wole sie przejmowac wlasnym portfelem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 21:18:47 pm
Cytuj
Hubi, o ile dobrze zrozumiałem, to głównie darzysz do tego, aby wspierac Polski rynek i kupowac org. gry z z Polskich sklepów. A wszystko po to, aby gry były tansze.

Dokladnie (chociaz nie tylko po to, zeby gry byly tansze).

Cytat: "Ako"
A zamiast przejmowac sie Polskim rynkiem, który i tak ma pewnie nie mala kase z gier, to ja wole sie przejmowac wlasnym portfelem.

Trzeba tez czasem pomyslec o Polsce i o tym, zeby zagraniczni wydawcy kiedys dostrzegli nasz kraj podczas wydawania nowych gier/konsol. A jedyna droga, zeby to osiagnac jest kupowanie orginalow. Czasem mozna poczekac 2 miesiace i kupic gre o 50 zł taniej.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 17, 2006, 21:25:31 pm
Po co czekac 2 miesiace (zeby tylko) zeby kupic gre o 50zł taniej, skoro moge ja miec od razu tyle, ze zamowiona z allegro?
Myslisz o Polsce, tak? A Polske przeciez buduja obywatele, no nie? wiec dlaczego nie maja kupowac jak najtanszych rzeczy dla siebie?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 21:28:59 pm
Cytat: "Ako"
A Polske przeciez buduja obywatele, no nie? wiec dlaczego nie maja kupowac jak najtanszych rzeczy dla siebie?

Bo wtedy nie wspieraja polskiego rynku. I robi sie błędne koło.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 17, 2006, 21:29:58 pm
Wiec w koncu wazniejszy jest Polski rynek, czy portfele Polskich obywateli?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 17, 2006, 21:30:00 pm
Taa hubi, nie wiem po co zaczynasz brać się za zmiane świata. Choć byś chciał to i tak nie zrobisz zeby gry były tańsze!
Naprade najśmieszniejsze jest to ze jechałes na piratach a teraz tu każdemu pokazujesz jaki to uczciwy jesteś. Człowieku nic nie zmienisz. Jak chcesz to kupuj gry w sklepie a nie udowadniaj nam że gry z allegro to mniesze zło.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 17, 2006, 21:33:11 pm
przecież te gry z Allegro skądś się biorą :roll: .
Każda gra pochodzi od producenta, a z twoich wypowiedzi (Hubi) wynika ze jak kupisz gre na Allegro to tak jakbyś ją ukradł.
Przeciez ktoś ją wcześniej kupił u producenta. Jakiś koleś wcześniej wyłożył na nią kase w sklepie.
Jeśli ty kupisz gre na Allegro, to także wspierasz producenta, bo więcej gier jest w obiegu i jest większe zapotrzebowanie na gre.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 21:34:44 pm
Cytat: "Derek"
Naprade najśmieszniejsze jest to ze jechałes na piratach a teraz tu każdemu pokazujesz jaki to uczciwy jesteś

Zmienilem sie i zaczalem grac na orginalach to chyba normalna sprawa, ze moge nawracac innych :)

Cytat: "Derek"
Choć byś chciał to i tak nie zrobisz zeby gry były tańsze!

Jak kazdy bedzie myslal podobnie jak Ty to napewno nic w tej kwesti sie nie zmieni.

Cytuj
przecież te gry z Alegro skądś się biorą  .
Każda gra pochodzi od producenta, a z twoich wypowiedzi (Hubi) wynika ze jak kupisz gre na Allegro to tak jakbyś ją ukradł.
Przeciez ktoś ją wcześniej kupił u producenta. Jakiś koleś wcześniej wyłożył na nią kase w sklepie.
Jeśli ty kupisz gre na Allego, to także wspierwasz producenta, bo więcej gier jest w obiegu i jest większe zapotrzebowanie na gre.

Nie koniecznie kazda musi byc juz zakupiona. Na allagro sprezdaja gry kradzione z transportu wiec nie wiesz czy kto je wczesniej kupil.
I nie chodzi o same wspieranie producenta tylko rowniez o wspieranie polskiego rynku konsolowego.

EDIT:
Przeoczylem tego posta:
Cytuj
Wiec w koncu wazniejszy jest Polski rynek, czy portfele Polskich obywateli?

Polakom nic sie nie stanie, gdy zagraja w nowa gre 2 miesiace po premierze. W koncu wydasz wtedy tyle samo kasy, jakbys kupil odrazu po premirze na allegro.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 17, 2006, 21:36:49 pm
Tak jak myslałem Hubi, nie potrafisz odpowiedziec na mojego posta. Zaslaniasz sie jakimis mniej znaczacymi postami Dereka, a głównym problemem, ktory sam przytoczyles :roll:
Chyba musisz przyznac mi racje :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 17, 2006, 21:43:39 pm
Cytuj
Polakom nic sie nie stanie, gdy zagraja w nowa gre 2 miesiace po premierze. W koncu wydasz wtedy tyle samo kasy, jakbys kupil odrazu po premirze na allegro.


LOL !!! ale po co czekać !!! jak można mieć to samo za mniejszą cene wcześniej!!!
Wiesz chęć samej gry jest wysoka ;]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 17, 2006, 21:45:14 pm
Ale po co czekac kilka miechów? Wyjdzie taki powiedzmy genialny nowy MGS. Ludzie na GO beda pisali posty pełne podniecenia tym tytułem, bo kupili gre na allegro (choc nie koniecznie, wiadomo). A inni maja czekac 2 miechy zeby gra staniala w Polish shopach?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 17, 2006, 21:49:40 pm
Większość polskich sklepów zaopatruje się w podobny sposób jak owi panowie... bo taniej i więcej pieniędzy można zarobić  :roll:

Mam wrażenie, ze to ktoś z FOTY shakierował konto Hubiemu i teraz się pod niego podszywa...

 :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Kwietnia 17, 2006, 23:49:32 pm
Dokłądnie- Hubi- zobacz sobie na allegro jacy kupujący się trafiają (użytkownik "sklep psx" chociażby), którzy polują na okazję i później po prostu odsprzedają oficjalnie z zyskiem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _ReD_ w Kwietnia 17, 2006, 23:52:43 pm
wszyscy znaja moje zdanie na ten temat, wiec zaznaczylem odpowiedz druga i nie ma sily ktora by mnie przekonala ze jest inaczej :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 18, 2006, 01:36:06 am
Cytat: "Derek"
ale po co czekać !

Zeby wspierac polski rynek.

Cytat: "Ako"
Wyjdzie taki powiedzmy genialny nowy MGS

Niektore gry sa warte tego, aby wydac na nie te 200 zł i nie czekac dwoch miesiecy (vide MGS).

Cytuj
Mam wrażenie, ze to ktoś z FOTY shakierował konto Hubiemu i teraz się pod niego podszywa...

 :shock:

Ta dyskusja moim zdaniem do nieczego nie prowadzi. Kazdy ma swoje racje ktorych bedzie bronil. Z mojej strony EOT.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: animator w Kwietnia 18, 2006, 03:20:17 am
Cytuj
Hubi- to że ktoś sprzedaje na allegro importowaną gierkę, to żadna zbrodnia- naprawdę. Nie zarabia Empik wtedy np. Wciąż jednak wiekszość (nie wiem dokładnie, bo żadnych sond nie ma) kupuje zapewne w normalnych sklepach, więc nie ma się co martwić o Polski rynek (piratów zostawmy na razie).
Zresztą zapewne będzie numer, że faktycznie Kaczyńscy zakażą sprzedaży jakichkolwiek gierek i się skończy dobre :]



Importowany na własną rękę oryginał,dwa np. ze sklepu internetowego   przez przeciętnego kowalskiego ok.
ale masowy przemyt , następnie sprzedaż kradzionych gier z Francji czy Skandynawii przez grupe dresów,która regularnie robi wypady na jume do zachodnich hipermarketów niszczy rynek oraz kanał legalnej dystrybucji.
Każdy zdaje sobie sprawę że praktycznie wszystkie nasze sklepy wysyłkowe sprzedają takie gierki (nawet ultima - kiedy trafi się towar 3xA ze Szwecji w ilości sztuk 20 z ceną 90-100zł/sztuka + rabat przy następnej okazji :roll: , a zaprzeczanie temu jest wierutną bzdurą )


Cytuj
Wiec w koncu wazniejszy jest Polski rynek, czy portfele Polskich obywateli?


Odbiorca w dużym stopniu kształtuje segment rynku który dotyczy filmów/muzyki/software'u , oficjalny dystrybutor wypuszcza dany  produkt  badąjąc przy okazji jego popyt na rynku co przekłada się na cenę,dostępność,premierę kolejnych części,sezonów danego towaru w kraju.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 18, 2006, 09:54:32 am
Hubi po co zaczynasz dyskusje skoro nie potrafisz obronić swoich racji? Odpowiadasz na wybrane posty pomijając mocne argumenty. Duuuużo sklepów importuje wszystko na własną rękę, więc najlepiej zrobisz jak będziesz jeździł do Japonii czy USA i kupował bezpośrednio od producentów krzycząc I AM POLAK (:lol:).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 18, 2006, 15:22:18 pm
Cytat: "setezer"
Odpowiadasz na wybrane posty pomijając mocne argumenty.

Odpowiadam na wszystkie posty, ktore odnosza sie do moich wypowiedzi.

Cytat: "animator"
Każdy zdaje sobie sprawę że praktycznie wszystkie nasze sklepy wysyłkowe sprzedają takie gierki (nawet ultima - kiedy trafi się towar 3xA ze Szwecji w ilości sztuk 20 z ceną 90-100zł/sztuka + rabat przy następnej okazji  , a zaprzeczanie temu jest wierutną bzdurą )

Ja nie zdawalem sobie z tego sprawy. Wiekszosc cen np. z takiej Ultimy temu zaprzecza.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 18, 2006, 15:24:21 pm
A co z tym, ze firmy zaopatrzaja sie w produkty z allegro? przeczytaj post cosmatego :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 18, 2006, 17:23:55 pm
Cytat: "Ako"
A co z tym, ze firmy zaopatrzaja sie w produkty z allegro?

To, ze i one nie wspieraja polskiego rynku :) IMO najlepiej kupowac w Media Marktach, Empikach lub innych, mniejszych sklepach RTV gdzie czesto mozna znalesc ineresujace promocje.

Niekoniecznie sklepy wysylkowe musza miec importy z innych krajow. Bo przeciez mozna spotkac tam niektore gry po Polsku lub polskie okladki/instrukcje. A gdyby Ultima naprawde miala wszystkie importy, to napewno cena takiego np. Star Wars Battlefront II bylaby nizsza niz 199 zł (PS2) czy 229 zł (X- box).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 18, 2006, 17:41:04 pm
Cytat: "Hubi"
To, ze i one nie wspieraja polskiego rynku Smile IMO najlepiej kupowac w Media Marktach, Empikach lub innych, mniejszych sklepach RTV gdzie czesto mozna znalesc ineresujace promocje.


nie wiem, jeśli mówiłeś to na serio to powodzenia :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 18, 2006, 23:03:37 pm
Cytuj
nie wiem, jeśli mówiłeś to na serio to powodzenia

Serio. Chodzi o wspieranie polskich wydawcow, np. Cenegi, poprzez kupowanie gier przez nich wyprodukowanych.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 19, 2006, 00:45:58 am
Cytat: "Hubi"
Chodzi o wspieranie polskich wydawcow, np. Cenegi, poprzez kupowanie gier przez nich wyprodukowanych.


Hmmm to by było dosyć trudne, zwłaszcza, jeżeli mowa o rynku konsolowym, ale wiem, o co Ci chodzi.
Tak się tylko zastanawiam czy Polska jest aż tak dużym rynkiem [nawet, jeżeli by przyjąć, że nagle wszyscy piraci zaczną kupować oryginały], że samo kupowanie org. gier by wystarczyło na bardziej poważne potraktowanie naszego podwórka przez zachodnich wydawców...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Kwietnia 19, 2006, 01:55:25 am
Cytat: "Hubi"
Cytat: "Ako"
A co z tym, ze firmy zaopatrzaja sie w produkty z allegro?

To, ze i one nie wspieraja polskiego rynku :) IMO najlepiej kupowac w Media Marktach, Empikach lub innych, mniejszych sklepach RTV gdzie czesto mozna znalesc ineresujace promocje.

Buehehe. Takie MM to nie jest polski sklep, to że jest w Polsce, to nie oznacza, że wszystkie towary pochodzą z Polski. Mogą kupować gry np. w Niemczech i wrzucać je do polskich sklepów. U polskich dystrybutorów duże sklepy zawsze mają spore upusty, rabaty. Dlatego ceny w MM są często dosyć niskie, inaczej sprawa ma się z Empikiem. Myślisz, że skąd się biorą w Polsce gry na Xboxa? Empik je ma, a chyba nie kupuje ich w Polsce? Jeżeli nawet, to od kolesi, którzy te gry przywożą zza granicy. Skąd wogóle wziął się Xbox w Polsce? Z innych krajów. Do Polski M$ ich nie dostarcza, więc idąc Twoim tokiem rozumowania, kupując w sklepach gry na X-a nie wspierasz polskiego rynku. Whatever. Nie masz pewności, że kupując w polskich sklepach gry wszystkie z nich pochodzą od polskich dystrybutorów. Mówisz o Ultimie i cenach... Ultima może sobie windować ceny jak jej się podoba. Może kupić sobie w Anglii gry za około 80-100 zł, a w Polsce oczywiście, że musi sprzedać je z zyskiem. Jako, że gry nie sprzedają się tak dobrze, to windują ceny do takiego poziomu, by dużo zarobić na pojedynczym egzemplarzu. Zresztą- to też jest sklep wysyłkowy. Dajesz im zarobić, a oni towar mają zza granicy. Nie każdy, ale podejrzewam, że gry na GC czy XBoxa biorą głównie zza granicy. Tak robi mnóstwo osób na allegro. Oni też sprowadzają gry zza granicy, tak jak np. Ultima, ale sprzedają je po niższych cenach. Interes się kręci, bo na tańszy towar zawsze znajdzie się więcej chętnych. To, że gra w Ultimie kosztuje ~200 PLN nie oznacza, że Ultima nabyła ją za 150 PLN... Mogła ją kupić za 80 zł, a sprzedawać po takiej, a nie innej cenie. Zresztą nie wiem czy ktoś zrozumie to co napisałem, bo trochę jestem zmęczony i pijany tym ciężkim powietrzem. NN all.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: PS2Gamer w Kwietnia 19, 2006, 10:14:11 am
Piractwo to plaga, przez to nie było dystrybucji nowego XBOXA do naszego kraju. Trzeba sprowadzać gry i konsole z za zachodniej granicy. Trzeba to zwalczać.  :evil:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 19, 2006, 15:15:20 pm
Cytat: "rainuS"
Mogą kupować gry np. w Niemczech i wrzucać je do polskich sklepów.

I dorabiac do nich polskie instrukcje/pudelka?

Cytat: "rainuS"
Do Polski M$ ich nie dostarcza, więc idąc Twoim tokiem rozumowania, kupując w sklepach gry na X-a nie wspierasz polskiego rynku.

O X-boxie nie wspominam, bo nie ma sily, zeby kupowac gry na X-box'a z Polski, bo takich zwyczajnie nie ma.

Cytat: "rainuS"
Nie masz pewności, że kupując w polskich sklepach gry wszystkie z nich pochodzą od polskich dystrybutorów.

Polska instrukcja, pudelko, logo dystrybutora czy czasami polska wersja jezykowa daja mi gwarancje, ze gry sa z Polski.

Cytat: "rainuS"
Nie każdy, ale podejrzewam, że gry na GC czy XBoxa biorą głównie zza granicy.

Na te konsole to raczej napewno biora gry zza granicy.

Cytuj
Piractwo to plaga, przez to nie było dystrybucji nowego XBOXA do naszego kraju. Trzeba sprowadzać gry i konsole z za zachodniej granicy. Trzeba to zwalczać.

Dokladnie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mtau w Kwietnia 24, 2006, 16:17:03 pm
Ja czekam z zakupem xbox 360 do listopada (polska premiera) żeby jakoś podnieść ilość sprzedanych x'ów na starcie konsoli w naszym kraju :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 24, 2006, 16:28:06 pm
Matu: przestań gadać z hubi'm bo ci w głowie juz miesza. 8)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: playing girl w Kwietnia 24, 2006, 17:31:49 pm
Bosz. Jeśli dużo osób będzie kupować Xbox'y 360 w oficjalnej dystrybucji, to tymsamym M$ zainteresuje sie troche polskim rynkiem, i pojawią sie spolszczenia do Live, gier i takich tam, no i przede wszystkim będzie tych gier wiecej.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 24, 2006, 17:40:23 pm
Cytuj
Bosz. Jeśli dużo osób będzie kupować Xbox'y 360 w oficjalnej dystrybucji, to tymsamym M$ zainteresuje sie troche polskim rynkiem, i pojawią sie spolszczenia do Live, gier i takich tam, no i przede wszystkim będzie tych gier wiecej.


To, o czym piszesz będzie i tak niejako z urzędu w momencie wejścia MS na rynek...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tiktak w Kwietnia 26, 2006, 16:06:20 pm
Cytat: "UFO"
Jakby nie było piratów z pewnością 50% tego forum pewnie by wogóle nie grało w gry.


Ja bym tam nie plakal za nimi szczegolnie ze sa w stanie w sigu napisac "Wyznawca kultu Tekken 5" i miec gleboko w dupie Namco. Szok;|

Cytat: "Turrambar"
chodzilo mi o cos na np moje sily  wierz mi, ze jak ma sie gre ktora nie dziala i spedzi sie pare godzin grzebiac w necie i szukajac rozwiazania i ostatecznie uda sie ja uruchomic, to satysfacja jest ogromna.


OMG satysfakcja ze udalo sie w***bac w d**e zdolnych programistow ktorzy robia co moga zeby pozniej jeden z drugi w komentarzach na GO nie narzekali co chwile na zabezpieczenia?;o respect;]

Staje po stronie "legalnych" ale nie ze wzgledu na prawo (bo np przypalic czasami bardzo lubie i nie czuje z tego powodu dyskomfortu) ani nie ze wzgledu na polski rynek gier video, powodem jest  chec docenienia tworcow i osobista satysfakcja z tego powodu. Wiekszosc gier sprowadzam z Azji, kupuje na allegro lub ebay'u. Moze byloby inaczej gdyby nie ich dostepnosc na naszym kontynencie a juz na pewno w Polsce - nie gram na pewno w nic od EA, Rockstara, Ubisoftu ani innych mainstreamowych gigantow produkujacych bezduszne gry po ktorych ukonczeniu nie ma sie ochoty do nich wracac. Spojrzcie na to co niektorzy pisali w tym topicu na temat gier ktore im zalegaja. Ja gram w gry ktore po roku odpalam tak samo dobrze sie bawiac jak w momecie rozpakowywania ich z folii(nikogo do tego nie zmuszam i nie pietnuje ale jest to na pewno dobra rada) Wszystko zmiesci sie w 2 slowach retro, oldschool (nie znaczy to oczywiscie ze nie kupuje gier nowych, chodzi o feeling)

Podejscie do sprawy pod katem docenienia tworcow wydaje mi sie najrozsadniejsze. Dlatego mam oryg winde, muzyki slucham ktora lubie i mam na oryg plytkach (tudziez zgrana na mp3), gram w gry ktore mam w oryginale, czytam tylko komiksy z pobliskiej komiksiarni i allegro. Jak sciagne muzyke, gre, komiksy, program i nie podoba mi sie i go nie uzywam wywalam to. Pieniedzy nie wydaje na nowe ciuszki jak mi sie stare przestana podobac, nie chodze do drogich knajp a komorke mam za 50zl.

Mam nadzieje ze nie zanudzilem nikogo ani nie zboczylem za mocno z tematu rozmowy. Moze akurat kogos oswieci i zacznie czerpac sto procent z magii gier.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 26, 2006, 16:34:49 pm
Cytat: "tiktak"
Mam nadzieje ze nie zanudzilem nikogo ani nie zboczylem za mocno z tematu rozmowy. Moze akurat kogos oswieci i zacznie czerpac sto procent z magii gier.




zanudziłeś i zboczyłeś, ale i tak spoko


ja czerpie sto procent (liczbowo:100%) przyjemności z grania, a w to co gram juz zależy ode mnie, jak gra mi sie spodoba, to jest kupowana w pudełku a nie w kopercie
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tiktak w Kwietnia 26, 2006, 17:07:07 pm
Bardzo mnie to cieszy Havana ze tak na to patrzysz ale prawda jest taka ze zdecydowana wiekszosc graczy w polsce cierpi na syndrom gracza wypalacza doslownie i w przenosni. Sciagamy hurtem i wypalamy co mozna.  Hubi o tym wspominal - " WIELKA PROMOCJA piec cd w cenie czterech!" a pozniej 4 z tych "gier" nie dostaja tyle milosci na ile zasluguja bo piata bardziej podpasowala a i to nie zawsze. No offence (chyba nawet nie ma tu jak sie wzburzyc ale pisze na wszelki wypadek;])
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 26, 2006, 17:26:17 pm
Cytat: "tiktak"
Ubisoftu ani innych mainstreamowych gigantow produkujacych bezduszne gry po ktorych ukonczeniu nie ma sie ochoty do nich wracac.

No np. zajebiście main-stream'owe Beyond Good & Evil. Zresztą jeśli ktoś sobie kupił/wypalił/pożyczył pirata, zagrał i nie podoba mu się gierka to w nią nie gra. Okradł kogoś? Z punktu widzenia prawa tak. Z moralnego punktu widzenia, przetestował grę, która okazała się szitem. Pozbył się i ch...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 26, 2006, 17:40:42 pm
Cytat: "Havana"
ak gra mi sie spodoba, to jest kupowana w pudełku a nie w kopercie

Powiedz szczerze: ile masz gier "w pudelkach a nie w kopercie"?

Cytat: "UFO"
Jakby nie było piratów z pewnością 50% tego forum pewnie by wogóle nie grało w gry.

Jakby nie bylo piratow to raczej wszyscy grali by na orginalach. Moze nie mieli by co 2 dni nowych gier, tylko np. co miesiac lub dwa.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 26, 2006, 19:23:37 pm
Cytat: "Hubi"
Powiedz szczerze: ile masz gier "w pudelkach a nie w kopercie"?



hmm

half - life
starcraft
mgs3
rollcage
sled storm

gdzies bylo DIablo1 ale sie "zapodzialo"


ale aby nie byc goloslownym to napisze odrazu ze "w kopercie" mam ok 130-140 gier, głównie ps2, ale xbox goni juz
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mtau w Kwietnia 26, 2006, 19:51:06 pm
Ja nie mam ani jednej gry w kopercie i jestem z tego dumny. Zato mam ponad 50 orginałów (składają sie na to gry na ps2, psx, gba, psp)
 :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tiktak w Kwietnia 26, 2006, 20:21:01 pm
Cytat: "Tarniak"

No np. zajebiście main-stream'owe Beyond Good & Evil. Zresztą jeśli ktoś sobie kupił/wypalił/pożyczył pirata, zagrał i nie podoba mu się gierka to w nią nie gra. Okradł kogoś? Z punktu widzenia prawa tak. Z moralnego punktu widzenia, przetestował grę, która okazała się szitem. Pozbył się i ch...


Nie gralem w ta gre, widzialem screeny, ogladalem filmiki, czytalem recenzje i czytalem opinie graczy. Slyszalem o niej na wszystkich forach, grupach dyskusyjnych, stronach zagranicznych i krajowych, jest calkowicie w 3D a jakbys sobie popatrzyl na zachodnei aukcje jest rowniez bardzo popularna czyli dosc dobrze sie sprzedala. 100% cech wspolczesnego mainstreamu  sry no bonus. Aha co do kategorii mainstreamu, to wbrew dziwnemu trendowi ICO i SotC tez sie do niego idealnie zaliczaja. Poszperaj a zobaczysz ze jest wiele zblizonych a nawet lepszym poziomem gier o ktorych nikt na tym(jesli na ktorymkolwiek polskim) forum nie slyszal. Sa po prostu inne, starsze i kto wie jeszcze jakie ale jedno jest pewne - prawie nikt w nie nie gra bo ich nie zna i o nich nie gada.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 26, 2006, 20:23:00 pm
Cytat: "tiktak"
Poszperaj a zobaczysz ze jest wiele zblizonych a nawet lepszym poziomem gier o ktorych nikt na tym(jesli na ktorymkolwiek polskim) forum nie slyszal.

Ja chętnie się dowiem jaką grę postrzegasz jako nie-mainstream'ową.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 26, 2006, 20:34:45 pm
tiktak, ROTFL zabiłeś mnie tym!!

to że gra się dobrze sprzedała to znaczy że jest mainstream'owa?

jeśli ICO czy SotC uważasz ża mainstream'owe to ja nie wiem jaka gra dla ciebie taka nie jest..
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 26, 2006, 20:36:58 pm
Pewnie symulatory mah-jonga czy innego ciałatajstwa. Wg twojego toku myślenia tiktak, nawet Katamari Damacy jest mainstream'owa...

SotC jeszcze rozumiem, ale ICO... :shock:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 26, 2006, 20:40:23 pm
Cytat: "tiktak"
Slyszalem o niej na wszystkich forach, grupach dyskusyjnych, stronach zagranicznych i krajowych, jest calkowicie w 3D a jakbys sobie popatrzyl na zachodnei aukcje jest rowniez bardzo popularna czyli dosc dobrze sie sprzedala.


Czyli 'nie mainstrem' to: zero wiadomości, informacji, brak dyskusji, najlepiej żeby nie była nigdzie zrecenzowana, nie można jej nigdzie dostać...

Cytat: "Mikes"
no i musi być w 2D :mrgreen:

Fakt zapomniałem  :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 26, 2006, 20:42:26 pm
no i musi być w 2D :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Kwietnia 26, 2006, 21:00:40 pm
Kupiłem RE 2, 3 i CV (X) na GC mimo że wcześniej gry te przeszedłem nie raz (w wersjach mniej oryginalnych). A czemu zamiast wydać 300zł wydałem na nówki? Z szacunku do CAPCOM który mimo że ostatnio ,,z lekka'' wnie wpienia to szanuje... :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tiktak w Kwietnia 26, 2006, 21:26:35 pm
Mikes: nadinterpretacja
Tarniak: "Pewnie symulatory mah-jonga czy innego ciałatajstwa."  -  Z gory skreslasz wszystkie niskobudzetowe produkcje mhhhm

Wszystkie shoot'em'upy, sporo fighterow 2D, pare jrpgow. Nie oszukujmy sie, gdyby nie dedykowane kaciki na niektorych forach  nikt by nie slyszal o Spectral vs Generation, Samurai Spirits: Tenkaichi Kenkakuten, Melty Blood, Ibara, DoDonPachi : Dai-Ou-Jou, Mushihime-sama, Homura (zeby wymienic swieze mieso i nie wyciagac z grobu starszych nie odkrytych z roznych powodow gier) czy dziesiatkach kolekcji i reedycji gier wczesniejszych generacji. Nie wspominajac o wczesniejszych generacjach. W ogole porty gier arcade i z salonowym feelingiem. Podoba Wam sie peesdwojkowe Shinobi? To jest na prawde wspaniala gra ktora z  gory zostala skreslona przez przywyczajenia do narzuconych z gory wzorcow gameplayu i standartow audio wizualnych(nie twierdze ze jest niszowa ale trend na odrzucanie wszystkiego ponizej 8 zbiera zniwo). EOT z mojej strony bo zeszlismy z tematu ale rozumiem ze nogami i rekami bronicie swoich ulubionych pozycji. Prosze nie uznac moich przemyslen za ataki na Fify, PESy, GTA i inne gry ktore maja swoich wiernych fanow. Pozdrawiam
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 26, 2006, 21:35:14 pm
Cytat: "tiktak"
Z gory skreslasz wszystkie niskobudzetowe produkcje mhhhm

Nie.

Aczkolwiek wolę niskobudżetową muzykę, niźli niskobudżetowe gry.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 08:35:07 am
Moje zdanie w temacie jest jasne. Piractwo to zlodziejstwo. Kradniesz material objety prawami autorskimi nie placac za niego. Jestes zlodziejem. Czy jest tu ktos, kto w tym miejscu poczul sie urazony i dotkniety moimi slowami? Jesli tak, bardzo dobrze, bo powinien.

Sam wspieram przemysl placac autorom gier za ich doskonale tytuly. Majac oryginalny produkt oraz satysfakcje, ze za moje pieniadze ktos, kto siedzial przed komputerem kilka miesiecy moze sobie kupic chocby hamburgera.

Moj maly prezent dla tych, ktorzy mysla ze piractwo jest ok i tlumacza sie kretynskimi wymowkami "Nie stac mnie, to nie mam grac wcale?", "Jestem biednym polakiem, jesli nie krasc, to co mam robic?", "Nikt nie cierpi jesli sobie sciagne gre" i inne wierutne bzdury.

http://img98.imageshack.us/img98/3529/dsc011921zk.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/2605/dsc011946qo.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/9596/dsc011950vb.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/786/dsc011962fj.jpg

Lub

http://img15.imgspot.com/u/06/123/07/dsc011921zk1146742253.jpg

http://img15.imgspot.com/u/06/123/07/dsc011946qo1146742311.jpg

http://img15.imgspot.com/u/06/123/07/dsc011950vb1146742339.jpg

http://img15.imgspot.com/u/06/123/07/dsc011962fj1146742367.jpg

Tematowi piractwa i mojej na ten temat opinii poswiecilem o wiele wiecej miejsca na forum PsOne. Jesli ktos ma ochote poczytac co mam do powiedzenia, zapraszam do tematu pod linkiem zamieszczonym ponizej.

http://dhost.info/shcforum/~streak/forum/viewtopic.php?p=6752#6752

P.S. - Widze ze tiktak kojarzy moje klimaty. Z wyjatkiem Homura, bo to lekki bubel. Po zmieleniu na male kawalki Mushihime-Sama mecze Ketsui na najwyzszym poziomie trudnosci przeklinajac ostatniego boss'a. Czekam az pojawi sie u mnie Espgaluda 2, bo od czesci pierwszej nadal wole ESP Ra.De.

[Gdyby ktos tutaj chcial dodac cos na temat piractwa i Ra.De., oswiadczam iz jestem posiadaczem PCB. W kwestii arcade rowniez nie pirace.]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 27, 2006, 08:38:38 am
Cytat: "Morden"
Moj maly prezent dla tych, ktorzy mysla ze piractwo jest ok i tlumacza sie kretynskimi wymowkami "Nie stac mnie, to nie mam grac wcale?", "Jestem biednym polakiem, jesli nie krasc, to co mam robic?", "Nikt nie cierpi jesli sobie sciagne gre" i inne wierutne bzdury.

http://img98.imageshack.us/img98/3529/dsc011921zk.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/2605/dsc011946qo.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/9596/dsc011950vb.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/786/dsc011962fj.jpg




pozazdroscić, ale przeciez  nie chodzi o chwalenie się ilościa gier orginalnych...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _ReD_ w Kwietnia 27, 2006, 08:40:19 am
dokladnie :D a mnie to wyglada na przechwalke.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 08:45:35 am
Nie chodzilo tu o przechwalanie sie. Absolutnie nie. Fotki strzelilem dla forumowiczow z PsOne, ktorzy to "podejrzewali" ze zamieszczone przeze mnie wczesniej zdjecia w temacie "Posiadane konsole" nie byly moje. Gdy ruszylem ostatnio temat piractwa ktos cisnal:

"Skąd mamy pewność że na fotce to był twoj pokój, może kogo innego wstawiłeś"

Wiec fotki powyzsze posluzyly jako dowod i potepianie piractwa zarazem. Jesli ktos uznal to za przechwalanie sie, nie powinien. Nie taki mialem zamiar. Chodzilo mi raczej o to, ze mozna grac na oryginalach.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _ReD_ w Kwietnia 27, 2006, 08:48:15 am
Ja doskonale wiem ze mozna grac na oryginalach, w tym temacie nikt mnie nie przekona, jestem anty nastawiony na kopie zapasowe i tyle.  Rodzice uczyli mnie aby nie krasc.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 08:51:36 am
I bardzo dobrze. Ktos moze powiedziec, ze bez piratow nie zagral by w gry, ktore ukazuja sie jedynie w Japonii, ale sa przeciez importy, ktore owszem, kosztuja wiecej, lecz posiadanie takowego to niesamowita radocha. Jesli mnie na cos nie stac, nie kupuje tego. Ludzie wydaja kupe kasy na fajki, a gdyby wrzucali wszystkie pieniadze ktore na palenie ida do swinki skarbonki, bylo by ich stac na nie jedna gre. Sa akukcje krajowe i zagraniczne, sa gry uzywane, sa komisy. Nikt mi nie powie ze nie ma tytulow po przystepnych dla kazdego cenach. Jesli stac cie na paczke CD-R, stac cie na uzywany oryginal.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _ReD_ w Kwietnia 27, 2006, 08:54:08 am
Ba jesli stac kogos na konsole za pare ladnych setek, to nie powiesz mi ze nie stac go na gry, totalna bzdura. Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 09:02:59 am
No niby na grach kreci sie najwiekszy biznes i w wartosci gier kupujesz konsole kilkukrotnie. Na dzien dzisiejszy taki GameCube kosztuje u mnie mniej wiecej tyle co 1,3 oryginalu / nowosci.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 27, 2006, 09:29:35 am
Morden kurka gratuluje kolekcji, pewnie jakbym nie sprzedał paru tytułów to w jakiś tam sposónb mógłbym się z tobą równać, ale teraz to mi zostało ok 20 oryg na PS2 i FF7 więc foty nie dam bo głupio tak 8)


piractwo jest be? i to bardzo! zwłaszcza w czasach gdy znalezienie tytułu na allegro zajmuje 3 minutki, i mając do rozoporządzenia chocby 5 dyszek jest w czym wybierać! (ale nie piraci musza w same nowości grać,w dniu premiery- biedacy, faktycznie)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 09:35:46 am
Gry mam na polce poukladane rowniez z tylu, za tymi ktore widac na zdjeciach. Czesc jest w kartonach, bo na regale nie ma juz miejsca na nic praktycznie. Lata zbierania. Wszystkie mozliwe tytuly na platformy wszelakie. Wiadomo. CD-R'ki w kopertach czy w "korku" zajmuja mniej.

Mam dosc male mieszkanie, i miejsca zaczyna autentycznie brakowac na caly ten zlom. Mam jeszcze kilka fotek jak by ktos chcial zerknac. Rzuce jeszcze jedna, tylko zeby nie bylo ze sie przechwalam.

http://www.republika.pl/zero3/konsole02.jpg

I niech mi teraz ktos powie czy warto miec kolorowa kolekcje czy same konsole i mase CD / DVD - R. Bij pirata!

P.S. - Powyzsza fotka jest dosc stara. Datowac ja mozna mniej wiecej na premiere europejska Donkey Konga. Na zdjeciu brak duzej ilosci gier na starsze platformy i wiekszej czesci gier acrade [sa tylko carty Neo Geo].
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Kwietnia 27, 2006, 10:24:14 am
Hehe, ja tez nie pirace, a mam tylko 6 gier. Po prostu kupuje, sprzedaje. A moze to glupie, ale uwielbiam jak gry sobie leza na polce w ladnych opakowaniach. Daje mi to ogromną radochę :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kirinji w Kwietnia 27, 2006, 11:08:09 am
Cytat: "Morden"
Piractwo to zlodziejstwo

piractwo jest zlodziejstwem, masz racje. tak samo jak korzystanie m.in. z nielegalnego oprogramowania komputerowego (masz oryginalnego Offica?). pytanie do Ciebie: uzyles kiedys, jakiegokolwiek "pirata"?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 11:16:55 am
Klucze mam na licencji firmy w ktorej pracuje wiec owszem, mam legalne klucze Windows i Office. Co do uzywania piratow, kazdy w moim wieku kiedys uzyl, z prostej przyczyny braku ustawy w czasach gdy oryginaly nie istnialy a piractwo bylo "legalne". Odkad istnieja oficjalni dystrybutorzy i ich produkty sa dostepne oraz odkad rynek importow stal sie latwiej dostepny, uzywam oryginalow.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kirinji w Kwietnia 27, 2006, 11:54:11 am
aha to czyli kiedys uzywales piratow ale zlodziejem nie byles bo nie bylo odpowiedniej ustawy!? fajnie. dobrze, ze w pore porzuciles uzywanie piratow i nie jestes zlodziejem w swietle ustawy! legalne klucze Windows i Office to ma ta firma, nie Ty. wylozyles kase na ich zakup?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 27, 2006, 12:00:37 pm
Widze ze nie bylo sie czego czepic, wiec znalazl sie jeden madry. A wiec, gdy mialem takie na przyklad Atari, kupowalem gry na kasetach ktore byly garazowymi kompilacjami. Gdy na rynek wszly polskie firmy takie jak Avalon czy AST, kupowalem ich oryginalne produkty. Wczesniej nie mozna bylo nic takiego kupic, bo nic takiego nie bylo. Kiedys jedynym wyborem bylo to, co widzimy dzis jako piractwo. Dzis wyglada to inaczej. Kiedys czlowiek o tym po prostu nie wiedzial.

Co do firmowych licencji, to nie orientujesz sie chyba zbytnio w temacie i chciales tylko dopiec szukajac przyslowiowej dziury w calym. Firma kupuje dana ilosc kluczy dla danych produktow. Jako pracownik musze miec dostep do legalnego oprogramowania nawet w domu. Poza tym mam rowniez swoj legalny certyfikat.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 28, 2006, 13:39:57 pm
Cytat: "Morden"
Widze ze nie bylo sie czego czepic, wiec znalazl sie jeden madry. A wiec, gdy mialem takie na przyklad Atari, kupowalem gry na kasetach ktore byly garazowymi kompilacjami. Gdy na rynek wszly polskie firmy takie jak Avalon czy AST, kupowalem ich oryginalne produkty. Wczesniej nie mozna bylo nic takiego kupic, bo nic takiego nie bylo. Kiedys jedynym wyborem bylo to, co widzimy dzis jako piractwo. Dzis wyglada to inaczej. Kiedys czlowiek o tym po prostu nie wiedzial.




wiedział, wiedział - ale nagrywanie kaset (atari rox) prosto z radia, gdzie spiker zapowiadał - a teraz puszczam wam gre XXYYZZ, wiec magnetofony w dłoń i miłej zabawy

wtedy piractwo wyglądało inaczej (piractwo komputerowe) ofkors

wiec wyobraź sobie jak by było teraz gdybyś mógł sobie nagrać gre na cd prosto z radia :]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Kwietnia 28, 2006, 13:45:12 pm
Ale wtedy nie mogles pojsc do sklepu i kupic oryginalu bo ich po prostu nie bylo. Nie bylo tez antypirackiej ustawy. A skoro produktu nie ma na rynku, ustawy antypirackiej tez nie ma ...

Jak wspomnialem wczesniej, z pojawieniem sie LK Avalon i innych firm ktore oferowaly oryginalne produkty, zaczelem kupowac oryginaly tak jak robis sie powinno. Do dzis mam czesc z tych staroci, w tym takie antyki jak Goblins.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 28, 2006, 16:28:56 pm
Cytat: "Morden"
Ale wtedy nie mogles pojsc do sklepu i kupic oryginalu bo ich po prostu nie bylo. Nie bylo tez antypirackiej ustawy. A skoro produktu nie ma na rynku, ustawy antypirackiej tez nie ma ...



domyślam się że wiek twój to 2x skoro piszesz takie rzeczy, to znaczy ze to przeyłeś i wiesz jak było.

ale piractwo zawsze było, czy to vhs wtedy czy fdd czy kasetki - wszystko dalo się kupić nielegalnie


teraz tak na to patrzymy, a nikt nie weźmie pod uwagę, ze wtedy ryneg gier wideo dopiero sie formował/był w powijakach/startował (nazywajcie jak chcecie)

więc wtedy było inaczej - to co wtedy było normalne, teraz oceniamy to jako piractwo z historycznego punktu widzenia
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 28, 2006, 16:33:45 pm
Cytat: "Morden"
Jak wspomnialem wczesniej, z pojawieniem sie LK Avalon

heh, też miałem kilka kasetek z oferty Avalonu. Między innymi Wyspę :D wczesniej "piraty po 30 hier na jednej kasecie". :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 28, 2006, 16:35:49 pm
Cytat: "Tarniak"
heh, też miałem kilka kasetek z oferty Avalonu. Między innymi Wyspę



avalon nawet udzielał sie w bajtku baaardzo dużo, tłumaczyli jak pisac swoje levele do gry czy własne proste gierki - ogólnie spoko firma
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Kwietnia 28, 2006, 16:57:17 pm
ehhh to byly czasy atari i gry na kasetach, u mnie w miescie byl taki sklepik co koles sprzedawal wlasnie takie kasety, mialem prawie wszystkie takie mega zestawy, piekne czasy...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Kwietnia 28, 2006, 17:23:29 pm
Co wy mowicie? Ja w 1992 kupilem na kasecie oryginalna gre na Atari (Moonstone - niestety jedna gra na cala kasete ;(), wiec nie mowcie ze nie bylo ;p. Takie gry jak "Fred" czy "Misja" mialy juz po kilka lat.

Edit: Ale czasy faktycznie genialne, do dzis pamietam jak samotny bohater (wrecz legenda ;D) Krzys Kubeczko bronil samotnie marki Atari na lamach pism komputerowych (ŚGK czy Bajtek, juz nie pamietam).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 28, 2006, 17:44:26 pm
Ach, ręcznie rysowane mapki w Bajtku :cry:. Teraz to wszystko na guglach znajdziesz :D.

Ale skończmy offtop :D.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Desser w Kwietnia 28, 2006, 18:10:16 pm
Hm, no wiec wracajac do kwestii piractwa... Odnosnie gier jestem czysty jak lza, zadna z moich konsol nie byla splamiona piratem, a na kompie nie grywam ;) Natomiast pewna kwestia pojawia sie przy muzyce - co z tymi albumami, ktorych w Polsce NIE DA sie dostac w inny sposob? Na przyklad interesuje sie muzyka folkowa, lubie zespol Skyclad i mam w mp3 cala ich dyskografie tylko dlatego, ze w naszym ukochanym kraju W OGOLE NIE MA dystrybucji tego rodzaju gatunkow muzycznych. Czasem na allegro pojawi sie jakas stara, zajechana kaseta, nie wiadomo czy z pudelkiem nawet. Owszem, pewnie zaraz wyskoczycie mi z argumentem, ze mozna sie zaopatrywac w muzyke na takim eBay'u - a pewnie, ze mozna, tylko ze jestem niepelnoletni i nie mialbym jak zaplacic za wygrana aukcje (brak odpowiedniej karty platniczej, nawet rodzice czegos takiego nie maja).
Uwazam, ze jesli u nas daloby sie zakupic cala ich dyskografie, to z checia bym sie zaopatrzyl w oryginalne plytki i postawil na polce do kolekcji :) Wiem, troche sie teraz usprawiedliwiam, ale taka jest prawda. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 28, 2006, 18:13:51 pm
Cytat: "Desser"
Wiem, troche sie teraz usprawiedliwiam




właśnie o to chodzi w piractwie....


kazdy troszke sie usprawiedliwia.......

ale popatrz na to z tej strony, gdyby nie internet i piractwo wogóle bys nie poznał tej kapeli i co wtedy ?

wiesz jak to mówią "dla chcącego nic trudnego, a jak sie komus nie chce to zawsze znajdzie wymówke"
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Kwietnia 28, 2006, 18:14:03 pm
http://www.emuzyka.pl/cd/wykonawca/4146.php - zawsze sie daXD
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 28, 2006, 18:23:17 pm
Cytat: "Desser"
Hm, no wiec wracajac do kwestii piractwa... Odnosnie gier jestem czysty jak lza, zadna z moich konsol nie byla splamiona piratem, a na kompie nie grywam ;) Natomiast pewna kwestia pojawia sie przy muzyce - co z tymi albumami, ktorych w Polsce NIE DA sie dostac w inny sposob? Na przyklad interesuje sie muzyka folkowa, lubie zespol Skyclad i mam w mp3 cala ich dyskografie tylko dlatego, ze w naszym ukochanym kraju W OGOLE NIE MA dystrybucji tego rodzaju gatunkow muzycznych. Czasem na allegro pojawi sie jakas stara, zajechana kaseta, nie wiadomo czy z pudelkiem nawet. Owszem, pewnie zaraz wyskoczycie mi z argumentem, ze mozna sie zaopatrywac w muzyke na takim eBay'u - a pewnie, ze mozna, tylko ze jestem niepelnoletni i nie mialbym jak zaplacic za wygrana aukcje (brak odpowiedniej karty platniczej, nawet rodzice czegos takiego nie maja).
Uwazam, ze jesli u nas daloby sie zakupic cala ich dyskografie, to z checia bym sie zaopatrzyl w oryginalne plytki i postawil na polce do kolekcji :) Wiem, troche sie teraz usprawiedliwiam, ale taka jest prawda. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Wiec podobnie jest z grami? jesli ktos chce pograc w gry niedostepne w Polsce, to moze sobie grac w piraty chocby japonskie? ;)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Desser w Kwietnia 28, 2006, 18:36:25 pm
No wlasnie, heheh, wszystko sie rozbija o rozne przyklady... Moim zdaniem mozna sobie raz pozwolic na jakas japonska popierdolke w piracie, przeciez nikt tego do Europy nie sprowadzi i nikt na Starym Kontynencie na tym nie straci... Chociaz... Aaa tam, rozmowa o roznorakich piratach jest hmm 'bezcelowa'?, bo zawsze sie znajdzie argument za, z tym ze natychmiast mozna wymyslec cos przeciw...
Zreszta sa tacy, co maja full kasy a i tak by pirata nie kupili [znam osobiscie takie przypadki, i mowie tu odnosnie muzyki, jak i softu pctowskiego i gier], gdyby ceny np. tych plytek byly normalne dla przecietnego Polaka i byly dostepne wszedzie, to predzej czy pozniej dorobilbym sie takiej kolekcji muzyki na org plytach co mam w formacie .mp3. Kupilbym ten soft, a nielegalne kopie wyrzucilbym w otchlan kosmosu 8)


Akai - jak znam zycie (bo slyszalem pare takich opinii), to w tym sklepie owszem, sa plytki 'na stanie', ale tylko na ich netowej stronce (tak, jak to robia np. w Robsonie albo na www Empikow), przez co de facto towaru w sklepie nie ma... Ale wysle im maila i zapytam, czy w ogole sa jeszcze te plytki dostepne tak dla pewnosci.

PS. Tak, JESTEM PIRATEM muzycznym i jest mi z tym zle, gdybym mial mozliwosc, zastapilbym all mp3ki na oryginaly, co tez niedlugo mam zamiar sukcesywnie uskuteczniac [na wakacje oryginalne 4 pierwsze wydawnictwa Metallici, moze jeszcze gdzies maja zafoliowane, nie porysowane nowki]. Z mojej strony na ten temat tyle, end of transmission.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Kwietnia 28, 2006, 18:47:59 pm
Cytat: "Akai"
Krzys Kubeczko bronil samotnie marki Atari na lamach pism komputerowych (ŚGK czy Bajtek, juz nie pamietam)



aahahahaha pamietam legendarnego krzysia kubeczko, udzielal sie bodajrze w swietej pamieci Top Secret :D, najlepsze moje czasy jesli chodzi o granie :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 28, 2006, 18:55:31 pm
Gdyby nie internetowe, muzyczne piractwo nie poznałbym wielu zespołów, których teraz wyszukuję płyt w otchłani internetu i sklepów, byleby je tylko mieć na półce. Jeśli każdy, kto posiada MP3 internetowego pochodzenia będzie działał jak ja i Desser w tej kwestii, to będzie dobrze :D. Zresztą zainteresowanie darmową muzyką jest nikłe. Co rusz podaje w "Czego słuchacie barany" linki do darmowej, legalnej muzy i ani słowa komentarza nie widzę :D.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Akai w Kwietnia 28, 2006, 19:12:26 pm
Cytat: "michalc"
aahahahaha pamietam legendarnego krzysia kubeczko, udzielal sie bodajrze w swietej pamieci Top Secret Very Happy, najlepsze moje czasy jesli chodzi o granie Very Happy


Wlasnie, Top Secret. To byly czasy - sam mogles napisac gre korzystajac z gazety :D. To bylo wrecz antypiractwo, gdyz autorzy sami udostepniali kod gry :P
Zeby nie bylo offtopu - kupuje oryginala gdy gra na to zasluguje, aby wspomoc firme i dac im do zrozumienia by nadal tworzyli gry na tym poziomie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 13, 2006, 13:37:05 pm
Wszyscy pamiętamy jak to hubi nam tu debatował na temat piractwa i jak to on wstąpił na dobrą droge gdzie zrezygnował z piratów.
Co się okazuje jego brat pisze mi czy sprzedaje gierki na ps2.  :D  :D  :D                                                
Moze i to jego brat ale konsolka padła ofirą przeróbki. A mówią że obieta zmienną jest.  :D  :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Czerwca 13, 2006, 13:42:55 pm
Noooo ładnie, wszystko sie wydało, niedobry Hubi! ;)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: crasch w Czerwca 13, 2006, 14:24:57 pm
Jade na oryginałach tylko i wyłącznie :) w ostatnie 3 tygodnie nabyłem 5 tytułów - same hity, nie narzekam na brak gier, wręcz przeciwnie :)

pozdro
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: suli dia w Czerwca 13, 2006, 14:53:02 pm
piractwo = Polska tyle
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: damian w Czerwca 13, 2006, 16:06:46 pm
Jeżeli chodzi o PC to mam jedną kopię gry - NFS: Hot Pursuit2, jednak zagrałem może 3 razy, bo od razu kupiłem sobie ta gierkę na mojego Gacka.
A jeżeli chodzi o piractwo w naszym kraju, to przynajmniej w moim regionie jest kolosalne. Prawdę mówiąc to znam tylko jednego gościa, który gra na orginałach. Wszyscy chodzą sobie na ryneczek i tam można kupić każdy tytuł za kilka złotówek. Ja sam byłem posiadaczem dawno temu Amigi CDTV i prawdę mówiąc w tamtych czasach chyba nie mogłem wogóle kupić orygianlych gier... ale to były inne czasy. Teraz sam mam ogromną satysfakcję z jednej gry miesięcznie, ale oryginalnej (na Cube'a). Kolekcja już się całkiem nieźle rozrosła i nie wyobrażam sobie, żeby na półce stały jakieś nędzne kopie.. blleeee
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Czerwca 13, 2006, 16:29:04 pm
Ja dopiero sie nawrocilem rok temu : D Kiedy kupilem czarnulke od tametgo czasu kupuje oryginalne gry i mam juz ich z 15 :P ( God Of War, Devil May Cry 3 i 1, Metal Gear Solid: Sons of Liberty, Final Fantasy X, Soul Calibur III, Dragon Ball Z: Budokai 3, Tekken 5-4-Tag Tournament, Gran Turismo 4, Pro Evolution Soccer 4, GTA:Vice City, Colin Mcrea Rally 2005, Moto GP 2 :D )
Najwiecej wydalem na Tekkena 5 ponad 190 zl, zlozylem zamowienie przed premierowe :P Ale na prawde jest takie fajne uczucie jak przyjda do Ciebie kumple, a tu same oryginaly :D. Ostatni kupilem na kompa Heroes 5 w zamian za te pieniadze dostalem nie tylko gre, ale rowniez wspaniale pomoce do gry, ktore sie przydaja :). Wczesniej to kupywalem tylko gry, w ktore gralem tylko przez internet m.in. Counter-Strike, Diablo II.
Ja się nie dziwie, ze polacy tak duzo uzywaja z kopii gier, skoro jest to na prawde drogie, a pieniedzy nie za duzo.  :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 13, 2006, 16:47:19 pm
Cytuj
Najwiecej wydalem na Tekkena 5 ponad 190 zl, zlozylem zamowienie przed premierowe Razz Ale na prawde jest takie fajne uczucie jak przyjda do Ciebie kumple, a tu same oryginaly




aaaaa czyli chodzi poprostu o szpan.  8)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 13, 2006, 18:16:59 pm
Cytat: "crasch!"
Jade na oryginałach tylko i wyłącznie :) w ostatnie 3 tygodnie nabyłem 5 tytułów - same hity, nie narzekam na brak gier, wręcz przeciwnie :)

pozdro


bogatych masz starych :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 13, 2006, 18:19:33 pm
Cytat: "Linki"
Cytat: "crasch!"
Jade na oryginałach tylko i wyłącznie :) w ostatnie 3 tygodnie nabyłem 5 tytułów - same hity, nie narzekam na brak gier, wręcz przeciwnie :)

pozdro


bogatych masz starych :roll:


I powiem to już może setny raz, gdybym miał bogatych rodziców (rodzica), to tez bym kupował sobie orginałki. Nie mam na dzień dzisiejszy zamiaru rezygnować z zakupu np. Bluzy na koszt zakupienia gry.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: homesickalien w Czerwca 13, 2006, 18:27:23 pm
jedni moga miec ciezko inny lajtowo jednak to nie zmienia faktu ze piractwo to zwykle zlodziejstwo na ktorym wielkie korporacje traca miliony :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 13, 2006, 18:38:17 pm
Cytat: "homesickalien"
jedni moga miec ciezko inny lajtowo jednak to nie zmienia faktu ze piractwo to zwykle zlodziejstwo na ktorym wielkie korporacje traca miliony :wink:


ale jakos sobie radzą
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Czerwca 14, 2006, 15:31:32 pm
Cytat: "Derek"
Moze i to jego brat ale konsolka padła ofirą przeróbki.

Nie padla ofiara przerobki- kupilismy Swap Magica, zeby moc pograc w Winning Eleven 10.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Czerwca 14, 2006, 15:53:08 pm
Cytat: "Linki"
bogatych masz starych

albo łeb na karku i potrafi sam sobie zarobić, odłożyć i kupic a nie marudzić?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Czerwca 14, 2006, 15:59:56 pm
Cytat: "_invictus"
albo łeb na karku i potrafi sam sobie zarobić, odłożyć i kupic a nie marudzić?

Dokladnie. Popatrzcie w co teraz gra crash!- Jak 3, Killzone, Tekken 5. Chciec to moc.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 14, 2006, 17:54:12 pm
Cytuj
16:09:14 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
ja wsprawie
16:09:16 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
gier na ps2
16:09:22 ut2_derek (ut2_derek@tlen.pl)
witam
16:09:37 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
czesc,wiec po ile sprzedajesz te gry?
16:09:56 ut2_derek (ut2_derek@tlen.pl)
a ile jestes w stanie zapłacic za sztuke?
16:10:11 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
max 6zł
16:10:21 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
bo ktos mi sprzedaje za 5...ale ciezko sie z nim dogadac


Cytuj

16:13:29 ut2_derek (ut2_derek@tlen.pl)
a co by cie interesowało?
16:14:48 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
najwieksze hity
re4 GoW black kongdom hearts2 itp


Hubi może jakis komentarz. :roll:  :roll:

Cytuj
....a pewne sprawy powinno się dyskretniej załatwić, imo, no nie Derek? Twisted Evil


Jasne.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Czerwca 14, 2006, 18:38:07 pm
trzeba powołać komisję śledczą

......a pewne sprawy powinno się dyskretniej załatwić, imo, no nie Derek? :twisted:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Czerwca 15, 2006, 10:03:27 am
Cytat: "Derek"
Cytuj
Najwiecej wydalem na Tekkena 5 ponad 190 zl, zlozylem zamowienie przed premierowe Razz Ale na prawde jest takie fajne uczucie jak przyjda do Ciebie kumple, a tu same oryginaly




aaaaa czyli chodzi poprostu o szpan.  8)


Mozliwe, przeciez nie bede szpanowal 100 plytami z napisem TDK ... a pod tym napis markerem np. Tekken 5.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Czerwca 15, 2006, 10:23:06 am
Też kupuję same oryginały, ale... istnieje coś takiego jak platyna. Jakiś czas temu, jak jeszcze SC3 i GT4 nie było w platynie, kupiłem te dwie wspaniałe gry za cenę ~200 zł. Kupowałem w sklepie, bo nie bawię się w żadne Allegro (tzn. bawię się, ale tylko wtedy, gdy jakiejś gry nie da rady kupić w inny sposób niż przez Allegro). Nie żałowałem, bo gry te są wyśmienite i do tej pory w nie gram, ale jak niedawno weszły do platyny za ~80 zł to mnie krew zalała :( Teraz mam dylemat, czy warto kupić KH2 i DQ:VIII (wiadomo, że w EU nie ma numerka, ale każdy wie o co chodzi) za cenę ~200 zł? Teraz nie mam za dużo czasu na grę, gram W SC3, GT4 i czasem T5, ale głównie dlatego, że pogram sobie parę walk, przejeżdzę kilka wyścigów i mogę wyłączyć konsolę. Czy jest jakaś szansa na to, że po wakacjach DQ:VIII i KH2 wejdą do platyny?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: RyoHazuki w Czerwca 15, 2006, 10:33:56 am
Cytat: "rainuS"
Też kupuję same oryginały, ale... istnieje coś takiego jak platyna. Jakiś czas temu, jak jeszcze SC3 i GT4 nie było w platynie, kupiłem te dwie wspaniałe gry za cenę ~200 zł. Kupowałem w sklepie, bo nie bawię się w żadne Allegro (tzn. bawię się, ale tylko wtedy, gdy jakiejś gry nie da rady kupić w inny sposób niż przez Allegro). Nie żałowałem, bo gry te są wyśmienite i do tej pory w nie gram, ale jak niedawno weszły do platyny za ~80 zł to mnie krew zalała :( Teraz mam dylemat, czy warto kupić KH2 i DQ:VIII (wiadomo, że w EU nie ma numerka, ale każdy wie o co chodzi) za cenę ~200 zł? Teraz nie mam za dużo czasu na grę, gram W SC3, GT4 i czasem T5, ale głównie dlatego, że pogram sobie parę walk, przejeżdzę kilka wyścigów i mogę wyłączyć konsolę. Czy jest jakaś szansa na to, że po wakacjach DQ:VIII i KH2 wejdą do platyny?



Moje zdanie na ten temat jest takie, iż na 100% obie wymienione przez ciebie gry wejdą do platyny, wcześniej bądź później. Za pół roku przypuszczam, że DQ8 (już 600 tys. sprzedanych egzemplarzy w UE) ma duże szanse na to - sam czekam - natomiast KH2 nie wcześniej jak za rok, półtora, gdyż pojawi się w sprzedaży dopiero w październiku. Osobiście nie kupiłbym gry za 200 zł, ponieważ raz, że szkoda mi pieniędzy, a dwa, nie czuję, aż takiej potrzeby grać w nowości zaraz po wyjściu. Poza tym jak doświadczenie pokazuje warto czekać tę parę miesięcy, a czasami tygodni, aby jakaś gra, która kosztowała na początku krocie, później była za połowę swojej premierowej ceny.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: MaciejPŃ w Czerwca 15, 2006, 11:35:01 am
na stancjonarkach gram na orginałąch -dobrze mi z tym gry sa w znosnych cnenach, a mam sporo zaległosci w hitach do odrobienia, które są taniutkie. Co do ds'a..mam Super Card'a, bo bym nie ucjechał. Jak taką japońska popierdółke mozna rozwalić w 2 h  ono to sorry bardzo ale ehh...nie zapłące za nią 100-150zł
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Czerwca 15, 2006, 13:46:13 pm
Cytuj
Hubi może jakis komentarz.  

Przeciez w koncu nie kupil tych gier.

Cytuj
Moje zdanie na ten temat jest takie, iż na 100% obie wymienione przez ciebie gry wejdą do platyny, wcześniej bądź później.

Pewnie pozniej. Zanim te gry stanieja do 80 zł musi minac duzo czasu  :?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 15, 2006, 14:04:36 pm
Cytuj

Przeciez w koncu nie kupil tych gier.


lol, nie chodzi o to. Zapewniasz tu każdego z forumowiczów że piractwo jest złe i że ty postanowiłeś wejść na tą dobrą droge. Każdego tutaj pouczałes ze należy wspierać polski rynek i ogólenie prawiłes swoje morały.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Czerwca 15, 2006, 14:08:21 pm
Cytat: "Derek"
lol, nie chodzi o to. Zapewniasz tu każdego z forumowiczów że piractwo jest złe i że ty postanowiłeś wejść na tą dobrą droge. Każdego tutaj pouczałes ze należy wspierać polski rynek i ogólenie prawiłes swoje morały.

A czy to ja chcialem kupic te gry? To duza roznica.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 15, 2006, 14:10:52 pm
Dobra koniec, bo rozgonie gawiedź. Takie rzeczy to na privie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 15, 2006, 14:11:41 pm
Cytuj
16:24:27 ut2_derek (ut2_derek@tlen.pl)
hubi wspominał ze teraz na orginałach jedziecie
16:25:12 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
tiaaa...cale 3 gry mielismy,ale jak wyszedl nowy WE to  wzialem swapa..i tyle z oryginalow


Nie zmienia to faktu że grałeś w WE i był on kopią co nie wspierało rynku konsolowego. I gdyby trafił ci się kolejny pitrat to zapewne byś w niego zagrał.
Po co oszukujesz sam siebie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Czerwca 15, 2006, 14:23:00 pm
Cytat: "Tarniak"
Dobra koniec, bo rozgonie gawiedź. Takie rzeczy to na privie.

Super. Dostalem ostrzezenie, poniewaz bronilem sie z oskarzen lecacych w moja strone.
A pozatym ciagle gadamy o piractwie, wiec gdzie tu spam.
Cytat: "Derek"
Nie zmienia to faktu że grałeś w WE

Przyznaje- gralem. Moj brat jako fan serii nie chcial czekac az wyjdzie PES6.
EOT

Zeby nie bylo, ze offtop- popieram orginaly jak tylko moge :P
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 15, 2006, 15:12:53 pm
Cytuj
Zeby nie bylo, ze offtop- popieram orginaly jak tylko moge


Wiesz co to jest hipokryzja?


Wciąż nie rozumiem osób jadących na piratach na konsolach- po ch***a wam tyle gierek? Trzeba chyba siedziec 25 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu by poznać dobrze większość z nich- a to już brzmi jak wyrafinowana tortura.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dcf w Czerwca 15, 2006, 16:48:09 pm
Przecież prawdziwy pirat nie przechodzi gier .
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 15, 2006, 18:10:56 pm
Taka dewiza pirata, nie przechodzi gier, nie szanuje ich (porozrzucane płyty), nosi czapkę z czaszką, ma papugę i okręt pełen majtków (i majtek).

Poza tym pirat to taki niegodziwiec co moze powiedzieć: "lubię grać, ale mnie nie stać, więc piracę" - ale z niego łobuz :( :( :(.

Ja to bym piratów do gazu wrzucił, a tych co za wszelką cenę tępią piratów to na pal nabił.

Najlepsze jest jak PIRAT krytykuje PIRATA :lol: :lol: :lol:.

Tylko Hubi tak potrafi.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Czerwca 16, 2006, 11:59:19 am
Derek napisal

Cytuj
16:09:14 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
ja wsprawie
16:09:16 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
gier na ps2
16:09:22 ut2_derek (ut2_derek@tlen.pl)
witam
16:09:37 brat Hubi'ego (GG# 2690147)
czesc,wiec po ile sprzedajesz te gry?
16:09:56 ut2_derek (ut2_derek@tlen.pl)
a ile jestes w stanie zapłacic za sztuke?



Ja tam nie wiem co ty robisz w tym temacie, Derek. Jesli ludzie pisza do ciebie na gg po ile sprzedajesz plyty, a masz cos do powiedzenia na temat piractwa, zacznij moze od tego, jak to kradniesz gry z netu a potem nagrywasz je za kase.

Sa niby dwa rodzaje piratow. Ci, ktorzy sciagaja gry z netu lub pozyczaja od kolegow i przegrywaja, i ci, ktorzy na dodatek tym handluja. I ty bedziesz mi pisal ze nie zrezygnujesz z bluzy na rzecz gry. Jestes smieszny, stary.

Na dodatek pokazujesz rozmowe w ktorej ktos chce od ciebie kupic tytul, w celu "ujawnienia" tego, jak to on piraci. Nie wiem czy zastanowiles sie kto gorzej tu bedzie wygladal. No chyba ze jestes ze swojej postawy dumny i jako ze nigdy nie deklarowales iz nie piracisz, a wrecz przeciwnie, szafka gra i wszyscy sa zadowoleni.

Pod kreska ulamkowa wszystko zawsze wyglada tak samo. Czy sciagasz gry na wlasny uzytek, czy sciagasz je by pozniej sprzedawac, czy kupiles oryginala, a sprzedales kopie, czy gra wyszla w Japonii, Papui Nowej Gwinei czy na Wyspach Wielkanocnych, nie wolno ci posiadac pirackiej kopii. Takie jest prawo. Prawo sie nie myli, mylisz sie ty. Lamiesz je i nie ma absolutnie zadnych argumentow na twoje usprawiedliwienie.

Jest tylko bezkarnosc, poniewaz nikt takich ludzi nie kasuje. Piratow wszedzie jest pelno. Na gieldach, targowiskach, stadionach. Sa pod nosami policji i gdyby tylko komus chcialo sie ruszyc tylek, bylo by pozamiatane.

Ludzie reklamuja sie na forach podajac swoje namiary, by kupowano od nich piraty. Namierzyc takiego delikwenta nie jest ciezko, tylko nie ma do tego ludzi. Gdyby drastycznie zaostrzono kary i poslano za kraty dziesiatkami takich gagatkow, ludzie piracili by mniej. A tymczasem ruskich wszedzie pelno i sprzedaja swoje tloki na lewo i prawo. Filmy, gry, muzyke. Od wyboru, do koloru.

Wszystkie akcje policji ktore dotychczas przeprowadzono byly tylko i wylacznie na pokaz. Wszyscy wiedzieli o tym zanim policja zaczela "zgarniac" piratow i skonczylo sie to jakimis aresztowaniami i drobnymi ostrzezeniami badz kuratorem czy wyrokiem w zawieszeniu. To jest kara?

Czytam posty na forum i widze kolezke, ktory jest tak totalnie bezkarny, ze cytuje swoje rozmowy z GG z ktorych wyraznie wynika ze handluje softem. Gdybym byl administratorem czy modem, mialbym dostep do IP, lecz nawet gdybym podal na takiego kolesia namiary i podal go policji na talerzu, zapewne skonczylo by sie brakiem odpowiedzi ze strony wladz.

A szkoda. Bo ja na moje gry pracuje. Jesli nie stac mnie na gre, nie kupuje jej. Jesli mam sobie kupic bluze czy spodnie, kupuje ciuchy, gre zostawiajac na inna okazje. Nie jest to dla mnie wymowka bym zaczal piracic.

Kazdy z tego forum moze zasmiac mi sie w twarz i powiedziec ze on piraci smialo i leje na to, co mam do powiedzenia, bo to Polska. Nie znaczy to oczywiscie ze kazdy tu piraci. Chodzi mi o bezkarnosc. Ludzie czuja sie bezpieczni. Na tyle, ze opowiadaja o tym publicznie. Nie boja sie, ze ich slowa i mozliwosc namierzenia ich doprowadza do kary. I to jest przykre. Mentalnosc zakutej paly, ktora niszczy wszystko, nie tylko przemysl gier, oraz pasywnosc wladz. Bo przeciez co biedna policja zrobi skoro na 1 milion graczy, 997 tysiecy korzysta z piratow. Co ma zrobic jeden maly, niebieski policjant? Nic.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Czerwca 16, 2006, 14:44:47 pm
W innych, bardziej cywilizowanych krajach, ludzie szanuja wlasna gospodarke i wiedza, ze okradajac innych, tak naprawde krzywdza samych siebie. Wystarczy spojrzec na Chiny i Tajwan, gdzie piractwo software'owe i multimedialne jest tak ogromne, ze firmy dystrybucyjne nie laduja sie na rynek.

Xbox w Polsce tez byl potraktowany po macoszemu i nie mozna bylo go nigdzie dostac. Dlaczego? Bo z finansowego punktu widzenia nie ma co ladowac sie na zlodziejski rynek. Nie ma o co walczyc. Xbox zostal zlamany, ludzie zaczeli prywatnie organizowac sobie konsole i prosze. Polska scena posiadaczy Xbox trzepie w piraty az milo. Nie mowie ze kazdy, wiec dajcie sobie na msze z komentarzami "Co ty o mnie wiesz Morden! Ja mam oryginaly!".

Jesli chodzi o Niemcy, owszem, ostro zwalcza sie tam piractwo. Kto ma konsole DreamCast ten pewnie zna grupe Utopia. Kolesie zlamali pierwsze gry na te konsole otwierajac drzwi piractwu. Stworzyli takze niezapomniany Utopia Boot Disc. Do tego warezowali ile wlezie i co? Namierzono ich i poszli za kraty.

Wiele niemieckich grup z warez sceny dostalo ciezkie wyroki i grzywne, bo Niemcy nie dadza sobie w kasze dmuchac, nawet jesli maja za kratki wsadzac swoich.

Nie trzeba chyba mowic, ze to sprawa mentalnosci. Niemcy sa przyleglym do Polski krajem. Maja takie same szanse jak my, sa takimi samymi ludzmi. Nie chce nawet sluchac o historii, ze nas lano i dlatego jestesmy biedni, bo Australia byla kiedys brytyjska kolonia karna gdzie zsylano najgorsze mety, mordercow, gwalcicieli i zlodziei, a mimo to te mety zbudowaly kraj, ktoremu pozazdroscic mozna sprawnosci funkcjonowania.

Polacy potrafia narzekac. Alez jestem biedny. Jesli mnie nie stac, nie mam grac? Przeciez gry XYZ nie wydano poza Japonia! Prawdopodobnie najglupsze tlumaczenie piractwa jakie w zyciu slyszalem to:

"Nie mam pieniedzy na gre. Czyli nie kupil bym jej i tak, nawet gdybym chcial. Czyli gdy sciagam pirata, firma NIC nie traci, poniewaz i tak nigdy ode mnie by pieniedzy nie dostala".

Mowi sie ze okazja czyni zlodzieja, ze potrzeba czyni okazje... W takim razie kazdy glodujacy i bezdomny powinien krac i zabijac za jedzenie, miejsce do spania. Ma umrzec? Zamarznac? Spac w smietniku? Lepiej wejsc do mieszkania starszej emerytki ktora nie ma kontaktu z rodzina, skasowac ja i mieszkac w jej mieszkaniu. Jedzenie ukrasc zamiast zebrac. Czemu wiec w tak ciezkich sytuacjach ci ludzie nie wybieraja drogi wystepku? Bo wiedza ze spotka ich kara jesli z nozem w reku zaatakuja kobiete na ulicy by zdobyc zawartosc jej torebki.

Ty piracie nie boisz sie, prawda? Nikt nie zna twojej twarzy. Mama i tata nie wiedza ze kradniesz siedzac zamkniety w swoim pokoiku. A moze wiedza? Moze po prostu nie zdaja sobie sprawy z tego jak powazne wykroczenie popelniasz? Ty wiesz. Jestes zlodziejem i wiesz o tym.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 16, 2006, 15:13:54 pm
"Nie mam pieniedzy na gre. Czyli nie kupil bym jej i tak, nawet gdybym chcial. Czyli gdy sciagam pirata, firma NIC nie traci, poniewaz i tak nigdy ode mnie by pieniedzy nie dostala".

Dobre.... :)  :roll:

A tak w ramach pytanka: co sądzicie o sytuacji gdy ktoś mówi że jest fanem danej gry a w życiu nie kupił by org.
Bo miałem już taki przypadek że ktos tam (przemilcze ksywe) określaił sie mianem fana MGS ale oczywiście ciorał na ,,kopiach''. Troche dziwnie mi to brzmi..fan i jedzie na piratach....

btw dlaczego piratów nazywa sie właśnie piratami a nie po prostu złodziejami?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: playing girl w Czerwca 16, 2006, 15:18:50 pm
Cytat: "Linki"
"Nie mam pieniedzy na gre. Czyli nie kupil bym jej i tak, nawet gdybym chcial. Czyli gdy sciagam pirata, firma NIC nie traci, poniewaz i tak nigdy ode mnie by pieniedzy nie dostala".

Dobre.... :)  :roll:


Może i dobre ale były tu już takie teksty  :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Czerwca 16, 2006, 15:27:07 pm
Cytat: "playing girl"
Może i dobre ale były tu już takie teksty  :roll:


Tekst ten nie mial imponowac oryginalnoscia. Mial ilustrowac po jak beznadziejnie glupie i skretyniale tlumaczenia siegaja ludzie, by usprawiedliwic samych siebie w swoich oczach. Prawda jest jedna. Niezaneznie od motywow, to zlodziejstwo i tyle.

Okreslenie "grajacy na piratach fan gier" to totalny oksymoron. Jesli cos lubisz, czemu przyczyniasz sie do strat? Jestes fanem gier? Lubisz Metal Gear Solid? Gdybys mial oryginalne opakowanie, nie musial bys przesluchiwac wszystkich czestotliwosci na radiu gdy w grze kaza ci szukac czestotliwosci "on the back of the CD case".

Jesli nie stac cie na setki czy dziesiatki gier, a chcesz nazywac siebie fanem, zainwestuj przynajmniej w oryginaly z serii Metal Gear. Mozesz sie cieszyc, ze postawiles w ten sposob Kojimie kawe.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 16, 2006, 15:29:35 pm
Cytuj
Ja tam nie wiem co ty robisz w tym temacie, Derek. Jesli ludzie pisza do ciebie na gg po ile sprzedajesz plyty, a masz cos do powiedzenia na temat piractwa, zacznij moze od tego, jak to kradniesz gry z netu a potem nagrywasz je za kase.

Sa niby dwa rodzaje piratow. Ci, ktorzy sciagaja gry z netu lub pozyczaja od kolegow i przegrywaja, i ci, ktorzy na dodatek tym handluja. I ty bedziesz mi pisal ze nie zrezygnujesz z bluzy na rzecz gry. Jestes smieszny, stary.

Na dodatek pokazujesz rozmowe w ktorej ktos chce od ciebie kupic tytul, w celu "ujawnienia" tego, jak to on piraci. Nie wiem czy zastanowiles sie kto gorzej tu bedzie wygladal. No chyba ze jestes ze swojej postawy dumny i jako ze nigdy nie deklarowales iz nie piracisz, a wrecz przeciwnie, szafka gra i wszyscy sa zadowoleni.

Pod kreska ulamkowa wszystko zawsze wyglada tak samo. Czy sciagasz gry na wlasny uzytek, czy sciagasz je by pozniej sprzedawac, czy kupiles oryginala, a sprzedales kopie, czy gra wyszla w Japonii, Papui Nowej Gwinei czy na Wyspach Wielkanocnych, nie wolno ci posiadac pirackiej kopii. Takie jest prawo. Prawo sie nie myli, mylisz sie ty. Lamiesz je i nie ma absolutnie zadnych argumentow na twoje usprawiedliwienie.

Jest tylko bezkarnosc, poniewaz nikt takich ludzi nie kasuje. Piratow wszedzie jest pelno. Na gieldach, targowiskach, stadionach. Sa pod nosami policji i gdyby tylko komus chcialo sie ruszyc tylek, bylo by pozamiatane.

Ludzie reklamuja sie na forach podajac swoje namiary, by kupowano od nich piraty. Namierzyc takiego delikwenta nie jest ciezko, tylko nie ma do tego ludzi. Gdyby drastycznie zaostrzono kary i poslano za kraty dziesiatkami takich gagatkow, ludzie piracili by mniej. A tymczasem ruskich wszedzie pelno i sprzedaja swoje tloki na lewo i prawo. Filmy, gry, muzyke. Od wyboru, do koloru.

Wszystkie akcje policji ktore dotychczas przeprowadzono byly tylko i wylacznie na pokaz. Wszyscy wiedzieli o tym zanim policja zaczela "zgarniac" piratow i skonczylo sie to jakimis aresztowaniami i drobnymi ostrzezeniami badz kuratorem czy wyrokiem w zawieszeniu. To jest kara?

Czytam posty na forum i widze kolezke, ktory jest tak totalnie bezkarny, ze cytuje swoje rozmowy z GG z ktorych wyraznie wynika ze handluje softem. Gdybym byl administratorem czy modem, mialbym dostep do IP, lecz nawet gdybym podal na takiego kolesia namiary i podal go policji na talerzu, zapewne skonczylo by sie brakiem odpowiedzi ze strony wladz.

A szkoda. Bo ja na moje gry pracuje. Jesli nie stac mnie na gre, nie kupuje jej. Jesli mam sobie kupic bluze czy spodnie, kupuje ciuchy, gre zostawiajac na inna okazje. Nie jest to dla mnie wymowka bym zaczal piracic.

Kazdy z tego forum moze zasmiac mi sie w twarz i powiedziec ze on piraci smialo i leje na to, co mam do powiedzenia, bo to Polska. Nie znaczy to oczywiscie ze kazdy tu piraci. Chodzi mi o bezkarnosc. Ludzie czuja sie bezpieczni. Na tyle, ze opowiadaja o tym publicznie. Nie boja sie, ze ich slowa i mozliwosc namierzenia ich doprowadza do kary. I to jest przykre. Mentalnosc zakutej paly, ktora niszczy wszystko, nie tylko przemysl gier, oraz pasywnosc wladz. Bo przeciez co biedna policja zrobi skoro na 1 milion graczy, 997 tysiecy korzysta z piratow. Co ma zrobic jeden maly, niebieski policjant? Nic.


 :D  :D  :D  :D
taaaaa jasssneee
skąd mozesz wiedzieć ze sprzedaje gry i czy wogóle je sprzedałem, może to było tlko zgrywanie się z osoby która do mnie napisała a może naprawde sprzedałem mu te kopie.
Może tak naprawde gram tylko na orginałach a zgrywam się z was na forum. Prawda jest taka 50% populacji tego forum gra na piratach tylko nie chce pokazać się w złym świetle na forum. Krytyka boli ;] Też od początku mojego pisania na forum mogłem pisać ze kupuje tylko orginały i piractwo to naprawde zła rzecz. No ale po co ?
Śmieszy mnie tylko postawa niektórych ludzi co właśnie grają tylko na piratach a jeszcze nigdy się na forum do tego nie przyznali.

A ze mam dzisiaj urodziny to spadówa odemnie :wink:  :wink:  :D  :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Czerwca 16, 2006, 15:29:54 pm
Cytat: "Linki"
"Nie mam pieniedzy na gre. Czyli nie kupil bym jej i tak, nawet gdybym chcial. Czyli gdy sciagam pirata, firma NIC nie traci, poniewaz i tak nigdy ode mnie by pieniedzy nie dostala".

Dobre.... :)  :roll:

A tak w ramach pytanka: co sądzicie o sytuacji gdy ktoś mówi że jest fanem danej gry a w życiu nie kupił by org.
Bo miałem już taki przypadek że ktos tam (przemilcze ksywe) określaił sie mianem fana MGS ale oczywiście ciorał na ,,kopiach''. Troche dziwnie mi to brzmi..fan i jedzie na piratach....

btw dlaczego piratów nazywa sie właśnie piratami a nie po prostu złodziejami?

Zauwaz, ze piraci sie nie tylko gry konsolowe. Temat jest w dziale różne wiec czemu nie rozmawiacie o sciagnietych programach, muzie, filmach, o tym czy macie oryginalne windowsy itd. itd. Juz ten temat poruszałem nie raz, qrde nawet i ze 3 raz to pisze! ale co tam. Tak wiec ogólnie Polacy, to złodzieje :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 16, 2006, 15:32:50 pm
Tłumaczyłem podobnie jak ty Morden i zazwyczaj padały odp: ,,a co ma wspólnego piractow z bycia fanem'' , ,,grasz na czym chcesz ważne ze jestes fanem''

ehhhh aż mnie du..głowa rozbolała... :|
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Czerwca 16, 2006, 15:45:10 pm
O oryginalnosc mojego oprogramowania PC pytano juz wczesniej, na co odpowiedzialem i powtorze. Owszem, posiadam licencje na programy, ktorych uzywam. Nie liczac tych freeware'owych rzecz jasna.

Muzyke jak i filmy rowniez kupuje, bo szanuje prawa autorskie ogolnie, a nie tylko w odniesieniu do gier. Dobre wydanie DVD, czesto z jakas dodatkowa plyta, to cos, czego do DivX nie mozna i nie bedzie mozna rownac. Po pierwsze jakosc. Jak doskonala kompresja DivX by nie byla, nadal jest to upychanie kilku giga do gora 700 mega, czyli kompresja jest stratna. Tracimy napisy, alternatywne sciezki dzwiekowe, komentatorskie, nie mamy dodatkow, nie mamy opakowania, tylko kolejne bezimienne CD-R pomazane markerem lub plik na HD.

To samo tyczy sie muzyki. Nie mam nic przeciwko plikom mp3 o ile sa to pliki w moim odtwarzaczu zrzucone z plyty CD ktora zakupilem. Wygodniej nosic taki odtwarzacz niz wielgachnego discmana. I o to tu chodzi. O wygode, a nie o piracenie.

Prawa autorskie stworzono po to, by je szanowac a nie po to by je lamac. Tyczy sie to wszystkiego. Mnie osobiscie nie urzadza plik sciagniety z sieci, jakis marny klon lub obraz czegos, za co nie zaplacilem. Czegos co nie jest moje.

W jednostce sila. Ilu ludzi podczas wyborow nie idzie glosowac myslac, ze ich glos niczego nie zmienia? Bo to tylko jeden glos. Gdyby je wszystkie policzyc, ludzie zobaczyli by jak wielkie znaczenie ma sluszny i swiadomy wybor.

Jesli twoj kolega czy znajomy uzywa piratow, nie znaczy ze ty musisz, bo zal ci tylek sciska, ze on ma nowosci w dzien po premierze, a ty musisz na nie zapracowac. Zeby cos sie zmienilo, musi sie zmienic przynajmniej jedna osoba.

Uwazasz ze gdy tylko ty jeden przestaniesz uzywac "kopii zapasowych" nic nie zmienisz? Zmienisz. Liczba ludzi okradajacych firmy z ich dorobku zmaleje o jeden.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Czerwca 16, 2006, 15:51:08 pm
A czy ja mowie, ze inni na mnie wywieraja wpływ? nie! Tylko ogólnie pisze, ze zdecydowana wiekszosc Polski piraci, nie koniecznie gry konsolowe. Dlatego Linki nazwał wiekszosc Polaków złodziejami. Ofkors nic do tego nie mam, jego zdanie ;)

To dobrze Morden, ze masz wszystko oryginalne i na licencji, niestety ludzi takich jak Ty (jesli mowisz prawde) jest jak na lekarstwo.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 16, 2006, 15:55:54 pm
Cytat: "Ako"
A czy ja mowie, ze inni na mnie wywieraja wpływ? nie! Tylko ogólnie pisze, ze zdecydowana wiekszosc Polski piraci, nie koniecznie gry konsolowe. Dlatego Linki nazwał wiekszosc Polaków złodziejami. Ofkors nic do tego nie mam, jego zdanie ;)

To dobrze Morden, ze masz wszystko oryginalne i na licencji, niestety ludzi takich jak Ty (jesli mowisz prawde) jest jak na lekarstwo.


eee a gdzie ja napisałem ze większosć Polaków to złodziej? Bo jakoś nie moge sie doczytać...

z resztą...gdyby zrobic ankiete* o ilości legalnie posiadanego softu w HD to obawiam sie że mozna by było napisać ,,zdecydowana większość''.



*Z tym ze jest to bardzo trudne a nie raz już przejechano sie na wynikach ankiet (źle dobrana grupa badana...)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 16, 2006, 15:59:01 pm
Ja dodam jeszcze tyle ze chyba tylko na GameOnly jest tyle ludzi co kupują orginały. Gdy zaglądam na inne fora co drugi temat to"czym najlepiej ściągać gry na ps2" itp.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ebuebue w Czerwca 16, 2006, 16:11:06 pm
Niestety nie każdy jest święty, jak Morden. Ja od 5 lat hulam tylko na oryginałkach, czyli od momentu, kiedy zaczęłem na siebie zarabiac. Wcześniej na PSX rypałem tylko na piratach - nie było kasy. To się zmieniło z pierwsza większą wypłatą, od razu sklep RTV, zakupienie PS2 i pierwszych oryginałow:Tekkena Taga i Ridge Racera 5. Często i gęsto brakuje kasy na chatę, rachunki itp. ale w życiu nie UKRADNĘ teraz softu. To samo z filmami, z muzą już bywa różnie, bo jak pisałem, nie każdy jest święty. Ja się staram i wychodzę na prostą.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ako w Czerwca 16, 2006, 17:39:56 pm
Cytat: "Linki"
eee a gdzie ja napisałem ze większosć Polaków to złodziej? Bo jakoś nie moge sie doczytać...

Nie napisałes doslownie, ze wiekszosc polaków to zlodzieje, ale tak chciałbys nazywac piratów, twoj cytat:
Cytuj
btw dlaczego piratów nazywa sie właśnie piratami a nie po prostu złodziejami?

A nie od dzis wiemy, ze zdecydowana wiekszosc ludzi korzysta w co najmniej małym stopniu z 'dobrodziejstw' piratów. Gry PC itd. dlatego tak mozna wywnioskowac, co sadzisz o Polskim narodzie ;)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Derek w Czerwca 16, 2006, 18:15:32 pm
Cytuj
To co tu przeczytałem było mniej niż żałosne, sorry Derek ale tragedia Neutral


Czytając twoje wypowiedzi z tematu na co komu kobita stwierdzam ze twoje wypowiedzi  to tragedia. Zresztą twoje podejście do spraw które są naprawde ważne w zyciu to jakis paradox.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 16, 2006, 18:42:30 pm
Cytat: "Ako"
btw dlaczego piratów nazywa sie właśnie piratami a nie po prostu złodziejami?


Dobra inaczej : Czemu na osoby które nielegalnie korzystają, przegrywają itd (tu lista wszystkiego czego nie powinno sie robic bez zgody włascicieli praw autorskich..) nie nazywa sie złodziejami a piratami. Skąd sie wzięło takie okreslenie? I czemu odnosi sie ono akurat do ww. osobników a nie do złodziei od np: aut...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 21, 2006, 23:33:37 pm
Cytuj
Śmieszy mnie tylko postawa niektórych ludzi co właśnie grają tylko na piratach a jeszcze nigdy się na forum do tego nie przyznali.


Mnie bardziej śmieszą ludzie, co się do tego przyznają...

Cytuj
btw dlaczego piratów nazywa sie właśnie piratami a nie po prostu złodziejami?


Bo to ładniej brzmi- a ci złodzieje mają poczucie "misji"- ot taki Robin Hood XXI w. Standardowa rzecz by zagłuszyć często sumienie.
Zresztą najlepszym sposobem aby przekonac kogoś do kłamstwa, jest samoistne uwierzenie w nie- wtedy dopiero będziemy naprawdę przekonujący. Ot taki przykład trochę z innej beczki, ale w zamyśle ładnie się komponujący z tematem.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Czerwca 30, 2006, 17:40:42 pm
W teleexpresie mówili że niedługo w grach będą zabezpieczenia które po pewnym czasie w pirackich kopiach bede psuły mechanike. tzn? Bronie nie będą strzleały, auta nie bedą skręcaly aż w końcu gra zrobi się taka można powiedziec zabugowana że może pójśc tylko na śmietnik

lol
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Czerwca 30, 2006, 17:53:20 pm
był już chyba jakiś manager piłkarski na PSX, w którym (jak był skopiowany) drużyna gracza, z meczu na mecz, wtopy coraz większe zaliczała, nie mylę się?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Czerwca 30, 2006, 17:55:28 pm
zabezpieczenia, zabezpieczenia itp...teraz też są i jakos wszystko ładnie chodzi na piracie....

kwestia czasu a txt faktycznie do lol..

btw czy w Telecxpresie ciagle mówią ,,stacja gier komputerowych plejstejszyn'' <lol2>
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Czerwca 30, 2006, 18:11:13 pm
Cytat: "Linki"

btw czy w Telecxpresie ciagle mówią ,,stacja gier komputerowych plejstejszyn'' <lol2>


było mowa tylko o grach komputerowych a w tle Micro Machines.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Lipca 11, 2006, 23:48:56 pm
Mam takie pytanko:

Cytuj
POWOŁUJĘ SIĘ NA USTAWĘ O OCHRONIE PRAW AUTORSKICH z 1994 ROKU.DLATEGO TEŻ NIE ŁAMIĘ W ŻADEN SPOSÓB PRAWA.GRY PRZEZE MNIE TU OFEROWNE NIE SĄ JUŻ W SPRZEDAŻY OD KILKU LAT NA CAŁYM ŚWIECIE!!


czy ktos mi może wyjaśnic o co chodzi z ta ustawą? bo jakiś nie chce mi sie wierzyć że po pewnym czasie mozna legalnie sobie przegrywac soft. bo program jest juz stary.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Havana w Lipca 12, 2006, 07:41:02 am
Cytat: "Linki"
czy ktos mi może wyjaśnic o co chodzi z ta ustawą? bo jakiś nie chce mi sie wierzyć że po pewnym czasie mozna legalnie sobie przegrywac soft. bo program jest juz stary.



są dwie wersje

albo przedawnienie (czyli ponad 25 lat)
albo zgoda autora na rozpowszechnianie softu na zasadzie freeware
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Lipca 12, 2006, 09:04:48 am
Czekam na ustawę polkskich poslów gdy ten czas skróci się do roku <lol>
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Lipca 12, 2006, 10:00:54 am
Cytat: "Havana"
Cytat: "Linki"
czy ktos mi może wyjaśnic o co chodzi z ta ustawą? bo jakiś nie chce mi sie wierzyć że po pewnym czasie mozna legalnie sobie przegrywac soft. bo program jest juz stary.



są dwie wersje

albo przedawnienie (czyli ponad 25 lat)
albo zgoda autora na rozpowszechnianie softu na zasadzie freeware

Jest jeszcze jedna interpretacja "na własny użytek". Dopóki nie rozpowszechniasz i nie pobierasz za to pieniędzy nie jesteś winien.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lipca 12, 2006, 11:19:18 am
Ta interpretacja jest błędna. Ktoś ten soft zrobił i jeśli nie chce go rozpowszechniać za freeware to TRZEBA za to płacić. Nawet jeśli są jakieś dziury w polskim prawie trzeba to pojąć na swój rozum.

Jakby w kodeksie się walneli i napisali "mordowanie nie jest karalne" to byście mordowali??? Etyka ludzie, etyka.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Lipca 12, 2006, 11:27:47 am
Tak sie pytam bo od jakiegos czasu na stronce którą prowadze jacyś kolesie zamieszczaja info że sprzedają gry i powołuja sie na ta ustawe a gdy wywale im ogłoszenie pisza skargi.... :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Lipca 25, 2006, 15:37:35 pm
Cytat: "Mikes"
W teleexpresie mówili że niedługo w grach będą zabezpieczenia które po pewnym czasie w pirackich kopiach bede psuły mechanike. tzn? Bronie nie będą strzleały, auta nie bedą skręcaly aż w końcu gra zrobi się taka można powiedziec zabugowana że może pójśc tylko na śmietnik

lol


To akurat dosc stary juz patent. Ktos wspomnial o przypadku managera pilkarskiego. Gier tego typu bylo wiecej. Wszystko za sprawa oslawionego LibCrypt, ktorym Sony z usmiechem na ustach zabezpieczalo gry. To wlasnie LibCrypt odpowiedzialny byl za sprawdzanie czy w konsoli obecny jest chip, czy uzywamy AR by zabezpieczenia LC obejsc i tak dalej.

LibCrypt w swojej trzeciej generacji byl dosc kompleksowym zabezpieczeniem, lecz nie byl czyms, czego nie mozna obejsc przy odrobinie cierpliwosci i dosc dobrego obstukania z R3000 [Assembler]. To jeden z powodow dla ktorych ludziom z Amigowskiej sceny tak "latwo" bylo to wszystko lamac.

LibCrypt operuje dzieki zaleznym od siebie rutynom. Sprawdzanie autentycznosci dysku -> w zaleznosci od rezultatu kolejna akcja. Bez jednego nie ma drugiego. Zlamanie jednej czesci zabezpieczenia powodowalo problemy z czescia druga, wszystko to mialo zazwyczaj wiele warstw i ogolnie przyprawialo wielu ludzi o bol glowy gdy trzeba bylo rutyny tropic poprzez cala gre, jak w przypadku ostatniego Spyro.

Zdarzylo sie, iz wypuszczano piracki tytul w ktorym schowaly sie niewydobyte skrawki kodu, co wychodzilo w praniu dopiero gdy w gre sie naprawde pogralo, a nie tylko podeszlo do niej z developerskiej strony. Stad babok typu wspomniany manager.

Podobnie zabezpieczono gre Super Miners napisana przez naszych rodakow z Infinite Dreams. Gra wypuszczona zostala na telefony Symbian, ktorym piractwo rowniez obce nie jest. Szybko okazalo sie ze pirat jest nie do przejscia. Tytul to odswiezony Boulder Dash, w ktorym przekopujemy sie by zebrac wszystkie diamenciki znajdujace sie na planszy. W "zlamanej" wersji, na planszy 28 pojawial sie diamencik, ktorego nie mozna bylo zebrac, a co za tym idzie kontynuowac gry. W wersji oryginalnej problem oczywiscie znikal i mozna bylo cieszyc sie setka plansz.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morden w Lipca 28, 2006, 11:28:43 am
Kilka zdan w woli uzupelnienia skutecznosci i stopnia zaawansowania LibCrypt. Program byl na tyle skutecznu, iz wyczuwal nawet chipy w PlayStation 2. Pierwsze przerobki nie posiadajace zadnych trybow maskujacych ich poczynania byly przez gry z PlayStation wykrywane. Dobrym przykladem na to jest europejska wersja UmJammer Lammy, ktora po odpaleniu na PlayStation 2 z wczesna przerobka pokazywala dobrze znany niektorym ekran. Czerwony znak stopu na czarnym tle i biale napisy w jezyku japonskim.

To samo zabezpieczenie posiadala japonska wersja Final Fantasy VIII. Mialo to powstrzymac importerow tytulu by nie zanizac sprzedazy w innych regionach. Niestety zabezpieczenie nie wykorzystywalo LibCrypt w pelni, i w tym przypadku mozna bylo obejsc je zwyklym kodem AR.

Istnieja rowniez bardziej toporne sposoby na obejscie wczesnych wersji LibCrypt. W przypadku wspomnianej UmJammer Lammy wystarcza "szybkie rece". Wpadlem na ten pomysl gdy chcialem odpalic gre na przerobionej konsoli mojego znajomego. Rutyna odpowiedzialna za sprawdzanie musi zmiescic sie w pewnym okienku czasowym podczas odpalania gry. Wystarczy wiec zablokowac klapke konsoli, gdy logo na czarnym tle zniknie, wyjac plyte na chwile, wlozyc ja spowrotem, a gra ruszy jakby nigdy nic. Zabieg wykonany z odrobina wyczucia jest w 100% skuteczny.

Aktualnie dosc rzadko przypisuje sie grze dodatkowe zabezpieczenia poza tymi, ktore sa integralna czescia danego systemu. Zbyt duzo pieniedzy i czasu idzie na kodowanie przeszkod dla hackerow / crackerow, ktorzy i tak z czasem kazda gre zlamia. Dziwi mnie wiec ze Teleexpress informowal o "nowych" zabezpieczeniach, ktorych zastosowanie to jedynie zbedny wydatek.

W dzisiejszych czasach kluczem do zabezpieczenia jest hardware. Nietypowy format GameCube pozwolil jej byc konsola, ktora dlugo opierala sie atakom w poszukiwaniu uniwersalnego rozwiazania. To samo w przypadku DreamCast'owego GD-Rom, ktory nie zostal by tak szybko zlamany, gdyby nie lenistwo koderow komercyjnych produkcji.

Wielu ludzi poklada nadzieje w nowych formatach, w tym BluRay. Nowy format, zbyt wysoka cena nagrywarek / pustych plyt. Tak samo bylo jednak w przypadku PlayStation 2 i DVD. Z premiera konsoli malo kto dysponowal sprzetem mogacym przegrac taka plyte, ze o cenie pustych krazkow nie wspomne. Pojawily sie ripy. Te ktore nie miescily sie na jednej, dzielone byly na kilka plyt CD. Jesli wiec BluRay jest formatem malo przystepnym dzis, mozna go zastapic formatem DVD czekajac na ogolne rozpowszechnienie. Na piractwo nie ma rady.
Tytuł: :)
Wiadomość wysłana przez: marcel_007 w Października 20, 2006, 05:53:05 am
Wpierw proszę mnie po plecach poklepać, ale tak zdrowo, właśnie przegryzłem się przez te 32 strony wszelkiej maści polemik o tym kto jest za a kto jest przeciw.....

By móc dorzucić swych groszy parę dodam słów kilka..

A mianowicie, czy można w takiej sytuacji jasno i wyraźnie określić, owo piracenie..?
Sam jestem użytkownikiem przysłowiowego blaszaczka, patrząc zaś wstecz na to jak rynek ów rozwijał się w trakcie ostatnich dwudziestu kilku lat, sprawa wygląda następująco.
Pamiętam jak gdziś gdy ceny gier na PC były właśnie w takich cenach w jakich teraz są gry na konsole, fakt inne to były czasy i wydanie 250 złotych na grę totalnie chorym było wydatkiem, duże to były pieniądze, lecz do teraz pamiętam gdy w orginale zakupiłem sobie Wing Commandera IV, fakt zero polskiej instrukcji gra sprowadzona z WB. ale był orginał i tak ślicznie pachniał.
Wszystko poszło do przodu, teraz zaś patrząc na to co dzieje się na rynku Pecetowym mogę się tylko uśmiechnąć, wreszcie ceny są normalne <i nie chcę tutaj obrazić użytkowników wszelakich konsol, ale dla mnie wydatek 250 złotych na nową grę zakrawa o kpinę, wydanie takiej kasy która jest 1/4 pensji normalnego polaka>
Zastanowić się należy nad tym czy można porównać "twórcę" gry na takiego PeeSa i "twórcę" gry na blaszaka?
Wkład w wytworzenie tego dzieła to godziny, dni, miesiące, czasami nawet i lata <ah Stalkerze gdzie jesteś> kasa podobna, wysiłek krew i pot, dlaczego zatem za grę Pecetową uznaną za nowość zapłacę złotych 80 a za nowość na Xboxa-280?
Rynek rynek i jeszcze raz rynek, polak z natury to jednostka pazerna, w jak najszybszym czasie zarobić jak najwięcej, to po pierwsze, po drugie zaś należy pozwolić rozwinąć się temu rynkowi, a by tak uczynić muszą znaleźć się ludzie kupujący orginały <rynek konsolowy to, można powiedzieć dziewiczy szlak, zwłaszcza co się tyczy nowych konsol> piracenie zaś tutaj nic nie pomoże, zero zysków bądź też zysk mizernie niski = kolejne lata wysokocenowych gier, niestety, podaż i popyt.

Mili piraci mówiący mam konsole i gram, nie będę jednak kupował orginałów skoro kolega mi przegra za darmo, wstyd wam wszystkim, nie będę mówił o moralności danego czynu powiem tylko wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd.

Sam przyznaję się do tego, o tak piraciłem i piraciłem dużo, czasy kiepskie to były, wiem żadne to wytłumaczenie a jednak.. bijąc się w pierś mówię nie piracę, dla mnie to płytkie jest zachowanie i tyle.

Musiałem to jednak zrozumieć, wiedzieć, że jeśli znajdzie się 1000 osób kupiących daną grę, dystrybutor zastanowi się nad tym czy gdy nie obniży ceny nie znajdzie więcej klientów.
Prawda jest jedna ja za cenę jednej orginalnej Xboxowskiej nowości mam 4 pecetowe... jest się nad czym zastanowić nieprawdaż?

Dlatego też prostym przykładem niech będzie to iż 27 października wychodzą Nowi Settlersi 2 którzy za granicą kosztują 40 $ u nas zaś 40 złotych, Medieval II u nas za złotych 80 za granicą 180.. a gry na konsole..
ceny identyczne jak za granicą.........

tylko że zarobki też takie nasze są, marne, i ciężko jest.....

Dlatego też nie posiadam konsoli, nie stać mnie, po prostu wolę 4 nowości na blaszaka kupić niż jedną na X boxa.........

Powiem szczerze przyczyniłem się do tego swoją małą troszeczką by gry na PeCeta w takiej jak teraz były cenie, i kupuję dalej orginały, i będę kupował bo wiem, że warto, że w dobre ręce trafiły moje pieniądze te 10 lat temu, że pomogłem polskiemu developerowi "zarobić" na wydawaniu gier w polsce, że i twórca coś dostał bo warto i już a wy piraci zrozumiecie może w końcu - orginał to dobra rzecz, chcecie dalej jęczeć to jęczcie bo gry za drogie bo nie mam w co grać, bo muszę ją mieć tą grę właśnie, dalej będziecie piracić? dalej gry będą w takich właśnie cenach prawda jest jedna, po części i to wielkiej to wasza jest wina "piraci" ...... każdy chce przecież zarobić, każdy musi coś jeść, w co się ubrać czy też wyżywić rodzinę, piractwo to ślepota i głupota, bowiem kopiecie sami pod sobą dół, dół cenowy, bo jak na razie patrząc na warcholstwo i stan permanentnego pustogłowia w naszym rządzie, raczej kwestia prawowitego i uczciwego rządu nie dla naszego jest pokolenia....
a polak sobie mówi, jak oni kradą to i ja też kraść będę przecież coś od życia mi się należy.....
Nie bez kozery w kupie jest siła, i ze mną była i z setkami innych też, gdy tutaj w naszym kochanym kraju orginalne gry na blaszaka sprzedawały się w dziesiątkach egzemplarzy, potem przyszły setki, teraz przy dobrych tytułach są tysiące....
Polski developer gdy zrozumie, warto wypuścić polską wersję gry na konsolę tańszą niż za granicą, wiedząc, że koszty mu się zwrócą i jeszcze na tym zarobi, to tak zrobi, lecz gdy dalej będzie myślenie, mam gierki które chciałem i to za parę złotych.. nie warto to głupi jesteście i tyle...

I mówię to szczerze, z premedytacją, człowiek który był piratem, a teraz dumnym jest z tego, że kupuje tylko orginały..... i podziwiam was konsolowcy, wy co kupujecie orginały, ja na tyle odwagi bym się nie zdobył, chwała wam bo może dzięki wam, za te parę lat warto będzie mieć tą konsolę i pełną półkę orginalnych gier....

A dla reszty.........

Tylko tyle - gdy się nie chce najgłupsze nawet wytłumaczenie jest najlepsze....
a przecież
głupich nie sieją.....

Piractwu mówię stanowcze nie.......
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Greddo w Października 20, 2006, 16:41:58 pm
A ja ujrzałem sytuację oczami zachodu. Nawet nie myslę by po zakupie konsoli kombinować cokolwiek z piratami. Na grę na PS2 zarobię sobie w 3-4 godziny, a mam póki co minimalną płacę ( e7,65/h ). Doprawdy, wygodne to, mogę po pracy bez żalu iśc do sklepu i wydać te kilka euro na grę... będąc w Polsce mogłem sobie o czymś takim pośnić najwyżej.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcel_007 w Października 20, 2006, 17:46:03 pm
Niestety..........
Nie ważnym jest jakie studia się skończyło wynik jest jeden, chcesz coś osiągnąć po prostu uciekaj uciekaj uciekaj z tego kraju w któym to trzeba tyrać po to by móc zapewnić sobie jako takie bytowanie od pierwszego do pierwszego.....
Zresztą pojęcie niezrozumiałe dla większości europejczyków życie od pierwszego do pierwszego....

Ciekawe czy u nas będzie tak, że gry komputerowe/konsolowe nie będą towarem luksusowym, bo jak na razie to za taki towar go uważam..... przy założeniu chorej płacy w naszym kraju <nie ujmując w to polityków bo oni gówno robią i wielką kase zgarniają> to na grę na konolę za dwie stówki trzeba pracować ile..? Tydzień a i jeść też trzeba......

Polsko dziwny kraju...... Polska kraj 3 świata w centrum europy
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Października 22, 2006, 15:43:17 pm
Cytuj
i podziwiam was konsolowcy, wy co kupujecie orginały, ja na tyle odwagi bym się nie zdobył, chwała wam bo może dzięki wam, za te parę lat warto będzie mieć tą konsolę i pełną półkę orginalnych gier....


Tzn- szeroko rozwinięta jest sieć kupna używanych tytułów, chociażby z Allegro (90% moich gierek jest właśnie z takich aukcji), więc jak się człowiek postara, to zawsze znajdzie sposób by uniknąć piracenia.

Cytuj
Ciekawe czy u nas będzie tak, że gry komputerowe/konsolowe nie będą towarem luksusowym, bo jak na razie to za taki towar go uważam..... przy założeniu chorej płacy w naszym kraju <nie ujmując w to polityków bo oni gówno robią i wielką kase zgarniają> to na grę na konolę za dwie stówki trzeba pracować ile..? Tydzień a i jeść też trzeba......


Też mi się to nie podoba- niestety (stety?) normalne się dla mnie też stało że kupuję nową gierkę za kilka godzin pracy. Dlatego przed Polską jeszcze długa droga (może następne pokolenie) by taką sytuację mieć.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Października 22, 2006, 15:49:19 pm
Kumple z klasy nazywają mnie idiotą bo kupuje oryginały. Jak im powiedziałem za ile zapłace za MGSa to popatrzyli na mnie jak na świra. A oni wydają po 300zł na jakieś buty, albo wydają kasę na papierosy. I dla nich kupowanie papierosów jest lepsze niż kupienie ulubionej gry. Ale takim drewniakom to sie nię wytłumaczy.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcel_007 w Października 22, 2006, 17:49:21 pm
Co można więcej powiedzieć....
To ci twoi kumple są jacyś.... że tak powiem..... łatwo i przyjemnie niedorozwinięci...
Nie można tutaj oceniać kogoś skoro te człowieczki kupują takie a nie inne rzeczy......dać 3 stówy za buty sory ale to nie dla mnie skoro wiem to co wiem....
ostatnio dowiedziałem się, że producenci takich jensów jak Levis, Wrangler, Big star jadą na tej samej fabryce, tzn wytwarzają spodnie w tej samej fabryce, nie zdziwił bym się nawet jeśli nie na tej samej taśmie produkcyjnej, a w fazie ostatecznej naszywane są metki...:) śmiech na sali cóż jednak, dowodem na to ejst to, że znalazłem sobie fajną koszulę którą chciałem kupić i identyczne były we Wranglerze i Levisie i Big Starze, jedyne co je różniło to metki....

Abstrachując od tego tematu, każdy kto śmieje się z kogoś kto chce być legalny, jest po prostu intelektualnie niedorozwinięty<nikogo nie obrażając> nie rozumie bowiem ile daje satysfakcja posiadania czegoś orginalnego, oni kupują buty i ubrania dla szpanu by się pokazać popatrz w czym ja chodzę, a że gierkami orginalnymi szpanować nie można.....

Prostacyzm i płytkość do kwadratu... ale taka mentalność polaka jest, taka a nie inna, a może to po prostu mózgi przeżarte dymem z papierosów źle funkcjonują.......

Dla wszystkich piratów lubiących piractwo... właśnie z utęsknieniem czekam na Gothica 3 i to oczywiście orginalnego, a potem na Medival II total war....

Wartobyć orginalnym... bo po prostu warto, a ceny gierek na blaszaka już nie są takie strasznie wysokie
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 18, 2007, 11:39:50 am
Ot tu proszę kontynuować wątek.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 18, 2007, 11:51:00 am
Odnośnie wypowiedzi Tarniaka z tematu w co teraz gracie.

Naprawdę jestem pełen podziwu dla Twojej postawy. Jesteś moderatorem na forum o grach, a w taki lekceważący i złośliwy sposób mówisz o osobie, która tępi piractwo. Dlatego, że nie mam biednych rodziców i jestem przeciwny piractwu, będę dzieckiem do końca życia? Zaś ty, chwalący się zwymiotowaniem w kiblu jesteś dorosły? Posiadasz też fajne konsole (ja też, ale ja jestem bachor, więc mi wolno).

Myślę, że gdybym zgłosił wszystkich znajomych z pirackim Windowsem, to niewielu by ich zostało.

Zaraz pewnie dostanę bana

---

Chodziło mi o "Posiadane konsole: twoja stara :)".
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 18, 2007, 11:57:54 am
Cytat: "setezer"
Naprawdę jestem pełen podziwu dla Twojej postawy. Jesteś moderatorem na forum o grach, a w taki lekceważący i złośliwy sposób mówisz o osobie, która tępi piractwo. Dlatego, że nie mam biednych rodziców i jestem przeciwny piractwu, będę dzieckiem do końca życia? Zaś ty, chwalący się zwymiotowaniem w kiblu jesteś dorosły? Posiadasz też fajne konsole (ja też, ale ja jestem bachor, więc mi wolno).

Myślę, że gdybym zgłosił wszystkich znajomych z pirackim Windowsem, to niewielu by ich zostało.

Primo Słonko nie jestem modem, więc możesz mi jechać, ranga mi została jeno. Secundo, je**e mnie czy grasz na Esperanzie, czy grasz na oryginałach. Tertio, lekceważąco odnoszę się do osób, nie do poglądów. Co więcej, ja się z Tobą zgadzam. Widzę jak jest, może nie na swoim przykładzie, ale znajomego, który wraca ze szkoły o 14, idzie do roboty, wraca o 24, kładzie się spać i rano na 7:30 do szkoły. WIesz, nigdy nie pomyślałem, żeby go skrytykować, bo ściągnął sobie płytę z internetu. Jednemu psu burek? Jeśli przyjdę i ukradnę bochenek chleba w piekarni, a np. zrobi to on, to jednak mój czyn będzie 5x bardziej niegodziwy. A jedną miarką to można oceniać stan polskich dróg, a nie ludzi.
Cytat: "setezer"
Zaś ty, chwalący się zwymiotowaniem w kiblu jesteś dorosły?

?
Cytat: "setezer"
Posiadasz też fajne konsole (ja też, ale ja jestem bachor, więc mi wolno)

Nie posiadam już żadnej, prócz PS2. Nie mam czasu grać.

A co do bycia młodym bądź nie, to tutaj chodzi o podejście do życia i wierz mi, Twoje jest cholernie gówniarskie, mam nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie mniej jednak zazdroszczę, wierz mi, naprawdę zazdroszczę.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 18, 2007, 12:07:37 pm
Wracajac jeszcze do wczorajszej dyskusji z tematu "W co teraz gracie":
Wkurza mnie postawa, jaka reprezentuje Mikes. Nie chodzi mi juz o same piracenie. Chodzi mi o to, jak on sie wozi na forum tym, ze piraci. Wypisuje, ze konczy juz tytuly, ktore beda mialy premiere za miesiac, pisze, ze dana gra jest do dupy, itp. Grasz na piratach- super, Twoja sprawa. Ale nie obnos sie z tym, tak jakbys robil cos dobrego. Komentarze, ze grasz w PES'a 7 lub Burnouta 6 zostaw dla siebie, bo niektorych moze to wkurzac.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 18, 2007, 12:12:37 pm
ahahahah nie no j*bne! :lol:
Woże się?! IMo to po to jest forum zeby pisac opinie o grach, a ze np. opisuje gry które jeszcze u nas nie wyszły? ojjj to straszne :oops:
Pokaż mi chociaz jeden mój post gdzie napisalem "Jestem piratem!! argh!! mam wszystkie gry przed premierą a wy nie!!: Geeezz. Naforum PE byś nie przetrwał, tam piraci jakaś 1/3 użytkowników(może trochę mniej) i przy postach o np. God of War 2 w którego gra już kilka osób pękło by Ci serce.

Kontynuował bym dyskysje ale nie widze sensu bo nie masz argumentow. sorry no bonus
 :oops:

ale kk, o grach jakie mam przed premierą bede pisał po przemierze, a w temacie co teraz gracie się udzielac nie będę, skonczmy juz to :roll:  :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 18, 2007, 12:24:31 pm
Jako osoba grająca na piratach, musisz się przygotować na ataki "oryginalnych" użytkowników. Po prostu ich (nas) krew zalewa, gdy opisujesz grę, której nie da się u nas kupić. Twoje reakcje są trochę dziwne, nie przejmujesz się, robisz sobie z tego jajca. W sumie to nie ma różnicy, równie dobrze mógłbyś być skruszony. To jest nawet niezłe - "ja wiem, że źle robię, tak mi przykro, ale zaraz mi się XYZ dociągnie, mam 98%". W PW napisałeś, że coś wyniosłeś z dyskusji, rozwiń może co. No i nie dziw się i nie "je*", gdy ktoś będzie Ciebie krytykował i czepiał się, gdy pochwalisz się Okami 2, w które grasz na dwa dni przez oficjalną premierą. Ukrywanie się z piraceniem, też jest żałosne.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 18, 2007, 12:31:24 pm
Cytat: "setezer"
Jako osoba grająca na piratach, musisz się przygotować na ataki "oryginalnych" użytkowników.

tylko na GO sie z tym spotykam
Cytat: "setezer"
Po prostu ich (nas) krew zalewa, gdy opisujesz grę, której nie da się u nas kupić.

mnei tez krew zalewa jak w top gearze słysze o np. Veyronie którego nie mam i raczej miec nie bede, taka kolej rzeczy ;p
Cytat: "setezer"
Twoje reakcje są trochę dziwne, nie przejmujesz się, robisz sobie z tego jajca.

A czym mam się przejmowac? tym ze kilku uzytkowników mówi mi ze to jest złe? ee nie za bardzo. A jaj sobie nie robię.
Cytat: "setezer"
W PW napisałeś, że coś wyniosłeś z dyskusji, rozwiń może co.

Wynisłem tyle ze zacząłem sie zastanawiac nad tym i tamtym
Cytat: "setezer"
No i nie dziw się i nie "je*", gdy ktoś będzie Ciebie krytykował i czepiał się, gdy pochwalisz się Okami 2, w które grasz na dwa dni przez oficjalną premierą.

Będę pisał po premierze lol
Cytat: "setezer"
Ukrywanie się z piraceniem, też jest żałosne.

To nie będzie ukrywanie, to będzie 'zatajanie prawdy" :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gomez w Marca 18, 2007, 12:35:55 pm
Kradniesz siedź cicho.Nic nie usparawiedliwi piractwa, to ty nie masz argumentów.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 18, 2007, 12:38:37 pm
Cytat: "Gomez_pl"
Kradniesz siedź cicho.Nic nie usparawiedliwi piractwa, to ty nie masz argumentów.

Ja nie mam argumentów, hubi też nie. A siedzieć cicho nie będę lubie piac na forum :(
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 18, 2007, 12:40:12 pm
Cytat: "setezer"
Jako osoba grająca na piratach, musisz się przygotować na ataki "oryginalnych" użytkowników.

To jest jakieś pierd*lnięty sposób myślenia. Jakiś publiczny lincz się szykuje? Lista piratów w internecie? Myślę, że byłaby równie poczytna co lista Żydów czy lista pana W. Chciałbym zobaczyć setezer jak podchodzisz do dwóch chłopców bijących się w piaskownicy, chwytasz ich za ramiona i mówisz: "To jest złe". Gandhi w avatarze, dużo tłumaczy, ale po prostu myślę, że powinieneś sobie darować i zająć się swoimi sprawami, czymś ważniejszym...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gomez w Marca 18, 2007, 12:45:05 pm
Piractwo moge zrozumieć przez niske płace w polsce ale chwalenie się tym czy bronienie piractwa już nie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 18, 2007, 12:46:44 pm
Daj spokój z porównaniami antysemityzmu, do krytyki piractwa. Najlepiej usuń ten post, to smutne, że tak nisko mnie oceniasz, albo sam tak nisko sięgasz (porównując piractwo do antysemityzmu). Oczywiste, że piracenie to jakaś mała bzdura w porównaniu z rasizmem.

W porządku, przekonałeś mnie, nie będę zaczynał kolejnych dyskusji, nie będę się czepiał piratów. Zajmę się głodem na świecie.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trusio w Marca 18, 2007, 13:09:27 pm
Cytat: "setezer"
Ukrywanie się z piraceniem, też jest żałosne.


Hehe. Nie no, wybacz stary, no offence, ale jak to przeczytałem to normalnie... :lol: Znaczy się afiszowanie sie z piractwem nie jest żałosne? Jest spoko? Tzn. w jakim sensie? Będę kozakiem, jeśli zgłoszę sie na policję z kolekcją divixów?? :wink:

Czsami, po prostu, niektóre gry nie są warte tych 200zł, przynajmniej w moim mniemaniu. Inna sprawa - tu nie Hameryka, tu naprawdę niektórych nie stać. Gry to tylko zabawki i nie zapominajmy o tym. Nie zrozum mnie źle - ja to kocham. Ale podam ci przyklad - koleś 2 lata starszy ode mnie. Nie jakaś tam klasa średnia - naprawdę skromna rodzina. Z matury z matmy miał 5, ale nie stać go na wyjazd na studia. Ciula w zakładzie po 12 godzin dziennie za gówniane 5 zeta za godzinę. Najuczciwszy kolo jakiego możesz sobie wyobrazić. Uwielbia gry, ale gra tylko na piratach. Możesz go za to winić?? :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 18, 2007, 13:12:53 pm
Mikes- po prostu kogos moze wkurzac, ze grasz w jakas gre tydzien przed premiera, podniecasz sie nie lub wrecz przeciwnie, gdy inna osoba bedzie musiala zbierac na dana gre kase przez kilka miesiecy lub czekac az dany tytul stanieje. I sam sie przyznajesz i nie kryjesz z piraceniem, piszac, ze grasz w tytuly, ktore jeszcze nawet nie wyszly.
Moim zdaniem to jest lamerstwo, sciagac z internetu masowo gry i wypalac na plyty po 0,90 groszy. Kiedys sam gralem na piratach (chociaz musialem je kupowac po 8 zl), ale po przejsciu na orginaly zrozumialem ile radosci traci sie grajac na plytach No-Name.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 18, 2007, 13:13:22 pm
TEŻ jest żałosne.

"Kozakiem" będziesz gdy po prostu przestaniesz piracić.

Niestety mogę go winić, niestety nie stać go na granie. Przykra sprawa, ale tak już jest, nie stać go, więc nie może grać.

Jasne, że gry nie są często tyle warte, ale z drugiej ręki, starsze pozycje, są dużo tańsze. Na allegro widzę gry po 20-30zł, idealny stan (mówię o PS2, Xbox), da się.

---

W porządku, dwuznacznie napisałeś.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 18, 2007, 13:19:51 pm
Cytuj
Daj spokój z porównaniami antysemityzmu, do krytyki piractwa. Najlepiej usuń ten post, to smutne, że tak nisko mnie oceniasz, albo sam tak nisko sięgasz (porównując piractwo do antysemityzmu)

 :?:  :?:  :?:  :?:  :?:  :?:  ŻE CO?? To jakaś porażająca logika, mnie chodziło tylko o popularność i "sensacje" wokół różnych list. :roll:  :roll:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trusio w Marca 18, 2007, 14:42:26 pm
Cytat: "setezer"
Niestety mogę go winić, niestety nie stać go na granie. Przykra sprawa, ale tak już jest, nie stać go, więc nie może grać.


Eeee... To samo powiedziałbyś o jedzeniu i dzieciach w takiej, powiedzmy, Etiopii?? Bawić się i korzystać z życia mają prawo tylko bogaci, reszta niech zdycha??   :shock:   :?  Porównanie może zbyt dosadne, ale chyba każdy dostrzega analogię...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 18, 2007, 14:51:58 pm
W sumie takie porównanie ma dość dużo luk. Taki Jaś Kowalski, może zamiast grać w pirackie GTA na kompie iść pograć w piłkę.

Tak czy inaczej, większość ma jeszcze czas/szanse na poprawę. Bo jeśli hobby przetrwa, to większość jako dorosła młódź będzie mogła sobie na to czy tamto pozwolić.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 18, 2007, 15:10:58 pm
Cytuj
Myślę, że gdybym zgłosił wszystkich znajomych z pirackim Windowsem, to niewielu by ich zostało.

Zaraz pewnie dostanę bana


Spoko- za zaciekłą dyskusję banów i warnów się nie daje (a raczej pochwały- dzięki temu forko w końcu żyje), chyba że odbiega od tematu wątku aż tak bardzo:]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Marca 18, 2007, 15:23:59 pm
Cytuj
Eeee... To samo powiedziałbyś o jedzeniu i dzieciach w takiej, powiedzmy, Etiopii?? Bawić się i korzystać z życia mają prawo tylko bogaci, reszta niech zdycha??   Porównanie może zbyt dosadne, ale chyba każdy dostrzega analogię..

Bez jedzenia nie da się zyć a bez grania zyje większosc spoleczestwa. Zreszta podane zostaly przyklady co moglyby robic biedniejsze osoby aby nie krasc (Allegro,  platyny itd.).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trusio w Marca 18, 2007, 15:36:13 pm
Jak już wspomniałem porównanie było zbyt dosadne, ale miało to raczej na celu obnarzenie bezkompromisowej logiki Setezera, niż gloryfikację gier video, bo sam też uważam, że meczyk w kosza jest dziesięć razy lepszym pomysłem niż posiedzenie w PES'a. Nemniej jednak, są na świecie ludzie, których naprawdę nie stać. Bynajmniej nie mówię tu o sobie - przez wiele lat grałem na oryginałach jak i piratach i uważam, że przyjemność z gry kupionej w sklepie jest nieporównywalnie większa. Niemniej jednak PÓKI CO nie mogę sobie pozwolić na kupowanie wyłącznie oryginałów, co jednak zmieni sie mam nadzieję w niedalekiej przyszłości 8) . Nie próbuję tu usprawiedliwić w żaden sposób siebie, ale jednoczenie staram się uświadomić co poniektórym, że świat nie jest czarno-biały. A że ściągnąłem sobie ostatnio Burnout Dominatora... EA jest i tak obrzydliwie bogata :lol: . A gra swoją drogą - po wnikliwej nalizie - nienajlepsza. :roll:  :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 18, 2007, 16:16:26 pm
Kiedyś miałem taki numer Cd-Action z listem jednego łebka - "Piracę, to prawda, ale czy ukaralibyście biedne dziecko z Afryki za kradzież jednej bułki?", odpowiedź - "W porządku, teraz usprawiedliwimy każdego pirata który schrupie przegrane płyty".

Co do rozrywki, zawsze można wypożyczyć za darmo książki z biblioteki, czy wszyscy muszą grać w najnowsze pozycje (nie wiedząc przy tym kto napisał "Zbrodnię i karę")? Sens taki, że wielu ubolewa, iż nie może w nic grać, ze względu na cenę, a nawet nie spróbuje zająć się czymś równie ciekawym (filmy, książki, muzyka, komiks i inne).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 18, 2007, 16:18:54 pm
Cytat: "Hubi"
Mikes- po prostu kogos moze wkurzac, ze grasz w jakas gre tydzien przed premiera, podniecasz sie nie lub wrecz przeciwnie, gdy inna osoba bedzie musiala zbierac na dana gre kase przez kilka miesiecy lub czekac az dany tytul stanieje. I sam sie przyznajesz i nie kryjesz z piraceniem, piszac, ze grasz w tytuly, ktore jeszcze nawet nie wyszly.

ojej, z góry przepraszam że kogos wkurzam tym co robię, ale co ten ktoś ma do mnie? Skoro go ktoś wkurza, to niech sam zacznie, jeśli jest "dobry" i nie chce piracic to niech nie czyta moich postów, ja nie przestane pisac na forum o grach w które gram tylko dlatego ze Ciebie to boli, lol.

Cytat: "Hubi"
Kiedys sam gralem na piratach

Tym bardziej nie powinieneś mnie pouczać
Cytat: "Hubi"
ale po przejsciu na orginaly zrozumialem ile radosci traci sie grajac na plytach No-Name.

a ja odwrotnie, oryginałów mam sporo, potem przeszedłem na piraty i nie odczuwam jakieś większej różnicy. Tarniak ma rację, ja nie dostaje od rodziców jakiejs may pieniedzy, dobrze jak dostane cos raz w miesiacu, zadne to wytłumaczenie? No może, ale póki nie wyjdę na swoje to na oryginały stać mnie raz na kilka miechów(a jak już mówiłem jak tylko mam kase to cos kupuje, vide. Half Life ostatnio)

Miło ze forum tak odzyło, lol
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 18, 2007, 16:52:42 pm
Cytat: "setezer"
Co do rozrywki, zawsze można wypożyczyć za darmo książki z biblioteki, czy wszyscy muszą grać w najnowsze pozycje (nie wiedząc przy tym kto napisał "Zbrodnię i karę")? Sens taki, że wielu ubolewa, iż nie może w nic grać, ze względu na cenę, a nawet nie spróbuje zająć się czymś równie ciekawym (filmy, książki, muzyka, komiks i inne).

O, świetny pomysł, który od dłuższego czasu praktykuję. Albo można zająć się "życiem osobistym". 'Taniutku jak cukierkuuuuu', stopień hard, no i życie sobie można łatwo spierdzielić. POLECAM, bo nudno to na pewno nie będzie!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 18, 2007, 17:51:24 pm
Cytuj
'Taniutku jak cukierkuuuuu', stopień hard, no i życie sobie można łatwo spierdzielić


Ale nie ma opcji seve/load, co niektórych odstrasza.
Choć im szybciej się pozbierają niektórzy i obudzą, tym lepiej.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 18, 2007, 19:58:41 pm
Moim zdaniem zwalanie wszystkiego na kase to pojdcie na latwizne. Kiedys tak samo sie usprawiedliwialem- skad mam wziac 200 zl na gre, jaki ja jestem biedny, itp. Prawda- nie mam dzianych rodzicow, a juz napewno nie dadza mi oni zadnej kasy na gry. Ale to w niczym nie pszeszkadza. Mam teraz 8 swietnych orginalow, ktorymi ciagle sie wymieniam. Zaczalem od kupna nowego FFX za 70 zł. Gra dala mi radoche na ponad 100 godzin- w tym czasie nie musialem miec innych, nowych tytulow. Potem ta gre wymienialem na inna i tak maszyna ruszyla. Kupilem sobie Moto GP 3 za 30 zl i rowniez je po jakims czasie wymienilem. Dzieki kiedys kupionej kierownicy mam teraz Eye Toya z gra. z Tego co sobie przypominam kupilem 3 gry i umiejetnie je wymienilem, ze mam teraz ich 8. Moze nie gram w najnowsze tytuly w dzien premiery, ale mi to nie przeszkadza. Jesli bardzo chce zagrac w jakis tytul to albo sprzedaje jakas gre i oszczedzam, albo czekam jakis czas i moze uda mi sie wymienic lub kupic po nizszej cenie. Grajac na orginalach doceniasz dany tytul i przemyslasz kazdy zakup- nie szukam PES'a 6 bo i po co? Gra nie rozni sie znacznie od 5. czesci, a miejscami jest nawet gorsza. Gram w PES 5 i swietnie sie przy tym bawie. BTW- ciekawe czy to ktos wougle przeczyta :) Tlumaczenie sie brakiem kasy jest bezpodstawne. Ja na gry wydalem ok. 100 zł (przez rok). Kazdy moze sobie pozwolic na taki wydatek. Za taka kwote pogralem juz w kilkadziesiat gier- jesli jakas jest wbitna, to zostaje w mojej kolekcji, inne ida na wymiane. I tak nie wydajac zadnej kasy gram w coraz to nowe gry, tylko ze nie koniecznie nowosci. Ale mi to nie przeszkadza.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 18, 2007, 21:14:37 pm
Cytuj
BTW- ciekawe czy to ktos wougle przeczyta


Przeczyta, ale ładniej by wyglądało gdybyś robił odstępy w wypowiedzi by uniknąć takich bloków tekstu.

Cytuj
Tlumaczenie sie brakiem kasy jest bezpodstawne. Ja na gry wydalem ok. 100 zł (przez rok). Kazdy moze sobie pozwolic na taki wydatek. Za taka kwote pogralem juz w kilkadziesiat gier- jesli jakas jest wbitna, to zostaje w mojej kolekcji, inne ida na wymiane


W symie mam podobnie- na gry w tym roku wydałem 100zł, a grałem w kilka tytułów.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 21, 2007, 10:27:59 am
Brak argumentow przeciw = koniec dyskusji

Jak widac kazdy moze grac na orginalach.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 21, 2007, 10:36:43 am
Cytat: "Hubi"
Brak argumentow przeciw = koniec dyskusji

 :lol:  :lol: jakie to proste, kto by przypuszczał :D. Idę się zabić, w końcu brak argumentów = koneic dyskusji.

Jak widać każdy może się zabić.  :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 21, 2007, 11:57:55 am
Hubi a nie uważasz że wszystko zostało już powiedziane i dyskusja umarła śmiercią naturalną? Nie mozna gadać o tym samym w nieskoczoność

Ale ok, musiałes mieć ostatnie zdanie, i +1 post, oł jee!

 :|
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 21, 2007, 13:25:18 pm
No, normalnie podnieca mnie licznik postow.

Ktos pisal wczesniej jaki on biedny, ze go nie stac na orginaly, a teraz gdy ktos udowodnil, ze jednak kazdy moze grac uczciwie, dyskusja zamarla.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 21, 2007, 13:27:19 pm
Cytat: "Hubi"
Ktos pisal wczesniej jaki on biedny, ze go nie stac na orginaly, a teraz gdy ktos udowodnil, ze jednak kazdy moze grac uczciwie, dyskusja zamarla.

Ty udowodniłeś, mój ty bohaterze!!! :lol: O czym tu jeszcze gadać? Jak chcesz poczytać o piractwie proszę bardzo, masz 33 strony, ja już swoje powiedziałem(inni chyba tez)

yhh
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 21, 2007, 13:30:29 pm
Myślisz, że rozwikłałeś problem opisując to, jak ty sobie radzisz?

Problem tkwi w myśleniu ludzi - "po co płacić, można mieć za darmo", no i oczywiście masa przypadków gdy kogoś naprawdę nie stać, a nie potrafi sobie odmówić przyjemności.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 21, 2007, 13:46:29 pm
Cytat: "setezer"

Problem tkwi w myśleniu ludzi - "po co płacić, można mieć za darmo"

Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak motywował granie na piratach. Myślę, że gdyby to zrobił to zaśmiałbym się mu w twarz. No bonus w tej kwestii.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Marca 21, 2007, 14:02:51 pm
ostatnio coraz czesciej slychac glosy ,ze policaj sprawdza legalnosc oprogramowania i ekhm importy typu filmy , muza itp . Wizyt moga sie spodziewac w pierwszej kolejnosci osoby , ktore rozpowszechniaja dobra materialne . Dzisiaj jakis typ z wydawnictwa gadal w radiu ,ze nikt nie moze czuc sie bezpieczny .Czas bezpiecznego internetu odszedl w niepamiec .  :shock:  :o  :lol:

Hmm , 40 mln ludzi z czego bodajze polowa korzysta z neta a tym sciaga cokolwiek (!)  , policjanctow co miesciac ubywa , wiezienia juz i tak przepelnione (najwyzsza srednia w Europie ) .. tak , mysle ze to GENIALNY POMYSL  :!:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Marca 21, 2007, 15:04:12 pm
Wszystkiego miec nie mozna, zreszta kiedys z bratem sciagalismy ( na psx i troche na dc ) to bylo tego mnostwo, w ogole nie wiadomo bylo w co grac :P a teraz ps2, same oryginaly, kupujesz oryginala, nie dosc, ze satysfakcja, iz oryginalna gra zdobi Twoj pokoj, to jeszcze poczucie uczciwosci :P


A ja mam takie pytanie, sciagam sobie mp3 z neta, ale ta piosenka jest w jednej z gier, ktore posiadam, czy tutaj mozna mowic o piractwie  :P?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 21, 2007, 15:36:55 pm
Cytuj
Myślisz, że rozwikłałeś problem opisując to, jak ty sobie radzisz?

Mysle, ze pokazalem, ze tlumaczenie sie "nie mam pieniedzy, buuu..." jest beznadziejne.

Cytat: "setezer"
Problem tkwi w myśleniu ludzi - "po co płacić, można mieć za darmo"

Racja. "Po co mam wspierac Polski rynek konsolowy, skoro gry sa takie drogie" ,itp.

Cytuj
A ja mam takie pytanie, sciagam sobie mp3 z neta, ale ta piosenka jest w jednej z gier, ktore posiadam, czy tutaj mozna mowic o piractwie Razz?

Moim zdaniem nie. O ile tylko jej nie rozprowadzasz :)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 21, 2007, 15:56:47 pm
Cytat: "Hubi"
Moim zdaniem nie. O ile tylko jej nie rozprowadzasz

Jak to nie? ;f Miejsce na posiadanie takich piosenek jest na oficjalnym oście, nie kupisz go, piracisz, ot co.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 21, 2007, 15:57:27 pm
Cytat: "Dark Templar"
A ja mam takie pytanie, sciagam sobie mp3 z neta, ale ta piosenka jest w jednej z gier, ktore posiadam, czy tutaj mozna mowic o piractwie

Piractwo. Jak sobie ją zripujesz z gry i wrzucisz na odtwarzacz, to nie. Jak zdobywasz ją w inny sposób to piractwo.
Cytat: "Hubi"
Racja. "Po co mam wspierac Polski rynek konsolowy, skoro gry sa takie drogie" ,itp.

Gówno, a nie racja. Nie znam nikogo kto tak się tłumaczy, chyba, że ma 12 lat i jest niedorozwinięty.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: mejs w Marca 21, 2007, 15:59:05 pm
Cytat: "Dark Templar"


A ja mam takie pytanie, sciagam sobie mp3 z neta, ale ta piosenka jest w jednej z gier, ktore posiadam, czy tutaj mozna mowic o piractwie  :P?


Gre masz, ale myślisz po co są wydawane soundtracki z gier? Możesz grać w gotowy produkt w którym nie możesz grzebać czyli wyciągać plików z środka, masz prawo do samej gry. Więc ściąganie takiego mp3 mija się z założeniami developera i jest w pewnym sensie kradzieżą.

Chyba że gra jest w pełni Open Source.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 21, 2007, 16:17:32 pm
Cytuj
Gówno, a nie racja. Nie znam nikogo kto tak się tłumaczy, chyba, że ma 12 lat i jest niedorozwinięty.

Ja znam- moj kumpel (rowiesnik i sprawny psychicznie, jakby co :)) mowi, ze po co ma wydawac kase na orginaly, skoro wszyscy olewaja polski rynek i za nowa gre konsolowa trzeba placic 200 zl, podczas gdy za komputerowa po 80.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 21, 2007, 16:22:52 pm
Cytuj
Gówno, a nie racja. Nie znam nikogo kto tak się tłumaczy, chyba, że ma 12 lat i jest niedorozwinięty.

Mnóstwo ludzi tak mówi, to nie jest tłumaczenie, to takie założenie. Rzecz jasna nie każdy powie wprost, ale chodzi o tok rozumowania. Jeśli ktoś ma pieniądze, to czemu piraci? Dla idei buntowania się przeciwko systemowi? Nie sądzę, po prostu: "po co płacić skoro można mieć za darmo".
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 21, 2007, 19:12:05 pm
Cytat: "setezer"
Mnóstwo ludzi tak mówi, to nie jest tłumaczenie, to takie założenie. Rzecz jasna nie każdy powie wprost, ale chodzi o tok rozumowania. Jeśli ktoś ma pieniądze, to czemu piraci? Dla idei buntowania się przeciwko systemowi? Nie sądzę, po prostu: "po co płacić skoro można mieć za darmo".


To jakieś zaściankowe myślenie. Współczuje spotkań z takimi debilami.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 21, 2007, 19:17:06 pm
Nie wiem gdzie Ty zyjesz Tarniak, ale ja takie teksty slysze stosunkowo czesto.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 21, 2007, 19:21:39 pm
Nie mogę uwierzyć, nigdy się z takimi osobami nie spotkałeś? Wszyscy znajomi którzy piracą są biedni? Nie znasz nikogo, kto ma kasę, ale szkoda mu jej wydawać na gry, ale pograć to chętnie? Wydaje mi się, że spory procent piratów tak myśli - "o NFS nowy, 49zł w sklepie? ale po co kupować, XYZ już ściąga, będę miał za darmo".

Przykre też jest, że na jakimś badziewnym przedstawieniu w szkole z okazji 1 dnia wiosny puszczano pirackie piosenki - dla 300osób. Piękny przykład daje mi moja szkoła. Na Verbatimach z napisem "Muzyka - (nazwy zespołu)" (oczywiście grubym flamastrem).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Marca 21, 2007, 19:32:13 pm
to jest Polska , czego zes oczekiwal ?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Marca 21, 2007, 19:36:03 pm
Co do szkol. W mojej rowniez przykladu nie daja. Na kompie nauczyciela niedawno zauwazylem caly pasek startu zapelniony programami takimi jak utorrent, flshget, emule i kilka innych ktorych nazw nie udalo mi sie rozszyfrować. Jeden telefon i sala informatyczna znika  :mrgreen:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 21, 2007, 21:39:19 pm
No naprawdę, raczej styczności z takimi ziomami nie mam. Ogólnie mało mam znajomych tu lokalnie, którzy grają. Chociaż jak tak pomyślałem to znam dwóch. Jeden ma tylko NBA 2k7, bo i tak w nic innego nie gra :D. I jeszcze jednego, ale on to chyba kolekcjonuje czy coś O_o. Tak czy inaczej, mało w tym temacie jestem oblatany, bo niewiele gram od hohoho. Co innego muzyka. Tutaj niestety już nie mam tak lekko a i tak ostatnią kasę która pozostaje po "życiu" wydaje na płyty i koncerty :).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Marca 22, 2007, 16:54:07 pm
Mnie w klasie nachalnie próbują przekonać do przerobienia konsoli. Ja stanowczo odmawiam (dumny jestem:). Jak kupuje dobrą gre to chcę dać zarobić osobą które ją zrobiły. Jedyne co mnie wkurza w kupowaniu oryginałów jest to że człowiek zdąży kupić a po 2-3 dniach to tanieje. Takie prawa rynku.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Marca 22, 2007, 17:08:54 pm
Jak ja mówie, że chce sobie kupić oryginała to mi kumple mówia ale z ciebie itiota i takie tam :wink: . W sumie to mnie kuzyn namówił zeby kupić przerobiona konsole i tak zostało ale wtedy byłem mały i głupi (a może głupszy by bardziej pasowało ale to nie o tym temat) a teraz jestem mądry (cicho!) i planuje kupic PS3 i grac na oryginałach :roll: .
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 22, 2007, 17:15:38 pm
Cytat: "Solid Snake 1989"
Jak kupuje dobrą gre to chcę dać zarobić osobą które ją zrobiły.



No nie mócie mi takich rzeczy, zę w trakcie kupowania oryginała macie takie intencje. Ja kupuje oryginały, poprostu dla siebie by grać i mi to zwisa, zę jedni piracą a inni nie. I nigdy nie kupowałem gry czy filmu myślac o tym by dać zaraobić osobie, która to zrobiłą lol.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Marca 22, 2007, 19:05:21 pm
Cytat: "Master_666"
No nie mócie mi takich rzeczy, zę w trakcie kupowania oryginała macie takie intencje

Ja mam takie intencje jak kupuje MGSa, po za tym to jakiś kontrargument na tych co mnie namawiają do piracenia i w sumie tak ja ty kupuje by pograć.  Mi też zwisa czy inni piracą ale wkurza mnie jak namawiają na to innych. To indywidualna sprawa każdego człowieka (ale napisałem:)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Marca 22, 2007, 20:58:51 pm
U mnie wyglada , tak zassysam film i sprawdzam czy to scierwo czy arcydzielo . Jesli to drugie to biegne po pelne wydanie DVD ,a jesli nie ... no coz jaka praca taka placa  :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Marca 23, 2007, 06:45:51 am
Cytat: "Master_666"
Cytat: "Solid Snake 1989"
Jak kupuje dobrą gre to chcę dać zarobić osobą które ją zrobiły.

No nie mócie mi takich rzeczy, zę w trakcie kupowania oryginała macie takie intencje. Ja kupuje oryginały, poprostu dla siebie by grać i mi to zwisa, zę jedni piracą a inni nie. I nigdy nie kupowałem gry czy filmu myślac o tym by dać zaraobić osobie, która to zrobiłą lol.

W sumie to intencje są nieważne dopóki kupuje się oryginał. Jeden się może cieszyć, bo mu ładnie wygląda na półce, a drugi się cieszy, bo autor dostał należne mu tantiemy i mógł mu w ten sposób podziękować za grę (muzykę, film, program, cokolwiek).

Jednak co do zarobku autorów, to najbardziej śmieszą mnie półki z filmami VideoCD, na których w sklepach z co większym wyborem znajdzie się nie tak stare filmy za niecałe 10 zł, podczas gdy identyczny film obok na DVD kosztuje na półce obok nawet i 60 zł. Nikt chyba nie powie, że autor zarabia jakieś sensowne pieniądze na tych VideoCD, ani że koszt wydania DVD jest o tyle większy w porównwniu do VideoCD. Ot paradoks.

Cytat: "jay jay"
U mnie wyglada , tak zassysam film i sprawdzam czy to scierwo czy arcydzielo . Jesli to drugie to biegne po pelne wydanie DVD ,a jesli nie ... no coz jaka praca taka placa  :lol:

Mówiąc bez ogródek, kradniesz.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Marca 23, 2007, 08:58:48 am
Cytat: "Inlagd Sill"
Mówiąc bez ogródek, kradniesz.


naprawde ?




A co z wydaniami promo w gazetkach ? Profitu z tego tytulu tworca nie ma chyba zadnego a mimo to ludzie kupuja . Ba, byliby glupi gdyby nie skorzystali z takiej okazji .
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 23, 2007, 09:48:02 am
Cytat: "jay jay"
A co z wydaniami promo w gazetkach ?



Wydaje mi sie że gazeta płąci za licencje.. No ale ja się nie znam.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Marca 23, 2007, 12:53:37 pm
Cytat: "jay jay"
Cytat: "Inlagd Sill"
Mówiąc bez ogródek, kradniesz.

naprawde ?

Naprawdę.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 23, 2007, 13:04:10 pm
Cytat: "Inlagd Sill"
Cześć, Michael!



Cześć :lol:



Fajnie, że już nie którzy sie pytają o piracenie PS3=p
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2007, 18:53:20 pm
Cytuj
Fajnie, że już nie którzy sie pytają o piracenie PS3=p

A da sie piracic?

Ja orginalne gry kupuje zeby docenic prace osob je tworzacych.
 Gdyby wiecej osob gralo na orginalach, moze by nie zamkneli Clover Studios...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 24, 2007, 20:32:58 pm
Cytuj
Ja orginalne gry kupuje zeby docenic prace osob je tworzacych.
Gdyby wiecej osob gralo na orginalach, moze by nie zamkneli Clover Studios...

 :lol:  :lol: Hubi skończ. Clover zamknęli nie dlatego że kilka tysiący osób spiraciło ich gre ale dlatego ze kilka milionów małych smiesznych ludków woleli kupic Fife 3486.

Przez piratów powstało tez Tsunami, wybuchają wulkany i topnieją lodowce :lol:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 24, 2007, 21:14:16 pm
Cytat: "Mikes"
Przez piratów powstało tez Tsunami, wybuchają wulkany i topnieją lodowce Laughing

No naprawde, smieszne, dawno sie tak nie usmialem.

Moge sie zalozyc, ze gdyby Okami sprzedalo sie w wiekszym nakladzie i przynioslo wieksze zyski, nie zamknieli by Clover Studios, bo i po co. A mniejsze zyski po czesci as wina piratow.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: playing girl w Marca 24, 2007, 21:24:15 pm
IMO Okami się nie sprzedało, bo nie trafiało do zbytnio szerokiego grona odbiorców, a gdyby zła sprzedaż gier była winą piratów, to żadna by się nie sprzedawała, a studia deweloperskie zamykali by jedno po drugim. Tak więc rola piratów jest naprawdę znikoma tutaj ;)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Marca 24, 2007, 23:56:37 pm
Cytat: "Hubi"
Cytat: "Mikes"
Przez piratów powstało tez Tsunami, wybuchają wulkany i topnieją lodowce Laughing

No naprawde, smieszne, dawno sie tak nie usmialem.

Moge sie zalozyc, ze gdyby Okami sprzedalo sie w wiekszym nakladzie i przynioslo wieksze zyski, nie zamknieli by Clover Studios, bo i po co. A mniejsze zyski po czesci as wina piratow.


No więc teraz Hubi nadrabiaj to co studia przez Ciebie straciły jak grałęś na Xboxie :D.

Ja uwazam, ze piractwo moze byc tolerowane, gdy ktos naprawde nie ma na gry, a chcialby grać. Nie widze wytlumaczenia dla ludzi ktorzy maja kase, a sciagaja gry bo płyta DVD to jeno 5zł, a gra az 50 o_O
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Marca 25, 2007, 07:27:39 am
Cytat: "LesiuGR"
Ja uwazam, ze piractwo moze byc tolerowane, gdy ktos naprawde nie ma na gry, a chcialby grać.

Ja uważam, że kradzież samochodów powinna być tolerowana, gdy ktoś naprawdę nie ma na auto, a chciałby jeździć.

Ja uważam, że gwałt powinien być tolerowany, gdy ktoś naprawdę nie ma na seks, a chciałby skorzystać.

Ja uważam, że łapówkarstwo powinno być tolerowane, gdy ktoś naprawdę mało zarabia, a chciałby więcej.

Napisałeś dokładnie taką samą bzdurę, jak te powyżej. Nie masz pieniędzy - nie znaczy, że możesz kraść. Proste.

A jak ktoś myśli inaczej, to dlaczego ktoś nie wynosi towarów objętych prawem autorskim EMPIKów czy innych sklepów, tylko ściąga je z sieci? Dlatego, że boi się konsekwencji wyniesienia ze sklepu (a ściągnięcia już nie), czy dlatego, że w jego chorej mentalności to nie jest kradzież (bo nie kradnie niczego fizycznie)? A przecież to dokładnie takie samo łamanie prawa.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Marca 25, 2007, 11:27:03 am
Cytuj
Moge sie zalozyc, ze gdyby Okami sprzedalo sie w wiekszym nakladzie i przynioslo wieksze zyski, nie zamknieli by Clover Studios, bo i po co. A mniejsze zyski po czesci as wina piratow.

tjaa, Hubi piraciłeś kiedyś, ile producentów musiało się przez Ciebie zwinać?
Cytat: "Inlagd Sill"
Dlatego, że boi się konsekwencji wyniesienia ze sklepu

rotfl! ale po co wynosić ze sklepu i ryzykować niemal pewnym złapaniem skoro mozna sciagnac bez zadnych onsekwencji? Dorabiasz do tego jakąś dziwną ideologie o_O
Ale z resztą postu się zgadzam
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Marca 25, 2007, 12:14:04 pm
Cytat: "Inlagd Sill"
Cytat: "LesiuGR"
Ja uwazam, ze piractwo moze byc tolerowane, gdy ktos naprawde nie ma na gry, a chcialby grać.

Ja uważam, że kradzież samochodów powinna być tolerowana, gdy ktoś naprawdę nie ma na auto, a chciałby jeździć.

Ja uważam, że gwałt powinien być tolerowany, gdy ktoś naprawdę nie ma na seks, a chciałby skorzystać.

Ja uważam, że łapówkarstwo powinno być tolerowane, gdy ktoś naprawdę mało zarabia, a chciałby więcej.

Napisałeś dokładnie taką samą bzdurę, jak te powyżej. Nie masz pieniędzy - nie znaczy, że możesz kraść. Proste.

A jak ktoś myśli inaczej, to dlaczego ktoś nie wynosi towarów objętych prawem autorskim EMPIKów czy innych sklepów, tylko ściąga je z sieci? Dlatego, że boi się konsekwencji wyniesienia ze sklepu (a ściągnięcia już nie), czy dlatego, że w jego chorej mentalności to nie jest kradzież (bo nie kradnie niczego fizycznie)? A przecież to dokładnie takie samo łamanie prawa.


Stary, ja Ci gratuluje jak Ty nie widzisz roznicy pomiędzy gwałtem, a ściągnieciem gry z neta :D
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Marca 25, 2007, 13:01:14 pm
Cytat: "LesiuGR"
Stary, ja Ci gratuluje jak Ty nie widzisz roznicy pomiędzy gwałtem, a ściągnieciem gry z neta

Niestety ja nie mam ci czego gratulować, skoro nie zobaczyłeś analogii w braku podstaw do tolerowania czegokolwiek w przytoczonych przeze mnie porównaniach (a dopatrzyłeś się jakiejś pomiędzy nimi samymi).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 25, 2007, 15:29:44 pm
Cytat: "Inlagd Sill"
Ja uważam, że kradzież samochodów powinna być tolerowana, gdy ktoś naprawdę nie ma na auto, a chciałby jeździć.

Ja uważam, że gwałt powinien być tolerowany, gdy ktoś naprawdę nie ma na seks, a chciałby skorzystać.

Ja uważam, że łapówkarstwo powinno być tolerowane, gdy ktoś naprawdę mało zarabia, a chciałby więcej.

Napisałeś dokładnie taką samą bzdurę, jak te powyżej. Nie masz pieniędzy - nie znaczy, że możesz kraść. Proste.

Super, porównywanie kradzieży własności intelektualnej do gwałtu jest chore., poryte etc. Idąc tym tokiem myślenia, co za różnica czy ktoś ukradnie batona czy ktoś okradnie bank w Zurichu. Niech idą siedzieć na 12 lat. A co, kur*a! Ja bym zalecił jeszcze publiczną chłostę.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: CrazyFox w Marca 25, 2007, 16:07:42 pm
Ja też kupuję piraty ( na pc ).Sry ale jeśli w polsce jedna nowa fajna gra kosztuje powyżej 100 zł :shock: , to troche przesada.Nie kupowałbym piratów jeśli dostawałbym większe kieszonkowe, np jakbym żył w jakimś zachodnim kraju i dostawał 40 euro kieszonkowego to po co miał  bym kupować nieorginały? :P
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 25, 2007, 16:16:58 pm
Nikt Ci nie każe kupować najnowszych hitów, wielkie pozycje na PC są po 19zł, w pełni spolonizowane, jakieś zniżki do tego na kolejne gry. "I weź tu pirać, i weź tu pirać, no nie da się, nie da się". Jednak się da. (mowa o PC, z konsolami trochę gorzej, ale to też żadne usprawiedliwienie).

Zapewne gdybyś dostawał 200zł kieszonkowego na miesiąc, to i tak byś nie wydał ich na gry - po co płacić, można mieć za darmo. Kasa pójdzie na coś co ciężej ukraść.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: CrazyFox w Marca 25, 2007, 16:23:12 pm
Ok, od dzisiaj bedę wzorowym obywatelem ,zacznę kupowac gry z serii "PLAY" oraz wykupie całą EXTRA KLASYKĘ :wink: Na Fife 2007 poczekam z 4 lata :lol:  :lol:
Weź mnie nie rozśmieszaj @up
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Marca 25, 2007, 16:27:04 pm
"Jestem Jasio, mam 12lat, lubię gry, ale nie stać mnie, więc piracę"

Pasowałoby to do Ciebie? (wiek i imię dowolnie zmień).
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: mejs w Marca 25, 2007, 16:27:54 pm
Cytat: "CrazyFox"
Ja też kupuję piraty ( na pc ).Sry ale jeśli w polsce jedna nowa fajna gra kosztuje powyżej 100 zł :shock:


A wiesz czemu kosztuje 100zł? Bo mało osób kupuje i nie ma zysku jakiego by oczekiwano. Czemu mało osób kupuje? Bo sobie zasysają! [Skierowanie do opisu]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: CrazyFox w Marca 25, 2007, 16:35:29 pm
Cytat: "setezer"
"Jestem Jasio, mam 12lat, lubię gry, ale nie stać mnie, więc piracę"

Z czego to cytat?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 25, 2007, 16:42:49 pm
Cytat: "CrazyFox"
a też kupuję piraty ( na pc ).Sry ale jeśli w polsce jedna nowa fajna gra kosztuje powyżej 100 zł Shocked , to troche przesada.Nie kupowałbym piratów jeśli dostawałbym większe kieszonkowe, np jakbym żył w jakimś zachodnim kraju i dostawał 40 euro kieszonkowego to po co miał bym kupować nieorginały?

Tlumaczenie 5 latka. Bo oczywiscie musisza zagrac w nowa gre w dzien premiery (lub nawet dzien przed). Poczekasz miesiac i kupic gre o wiele taniej (szczegolnie gre na PC).
Tak jak napisal Setezer- gdybys zacza dostawac 200 zl kieszonkowego to i tak bys pomyslal, ze latwiej sciagnac gre za darmo.


Cytuj
Super, porównywanie kradzieży własności intelektualnej do gwałtu jest chore., poryte etc. Idąc tym tokiem myślenia, co za różnica czy ktoś ukradnie batona czy ktoś okradnie bank w Zurichu. Niech idą siedzieć na 12 lat. A co, kur*a! Ja bym zalecił jeszcze publiczną chłostę.

Nie mozna tych porownan traktowac w pełni doslownie. Ale aka jest racja- skoro mamy tolerowac kradziez gier to czemu by nie tolerowac np. kradziezy gumy do zucia ze sklepu?
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: CrazyFox w Marca 25, 2007, 16:46:00 pm
Cytat: "Hubi"
Poczekasz miesiac i kupic gre o wiele taniej (szczegolnie gre na PC).

Tak zaoszczędzę około 20 zł :wink:
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 25, 2007, 17:02:52 pm
Cytat: "Hubi"
Ale aka jest racja- skoro mamy tolerowac kradziez gier to czemu by nie tolerowac np. kradziezy gumy do zucia ze sklepu?

Podziwiam prostolinijność. Grających na piratach zamykałbym ze skazanymi za gwałt na nieletniej!
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 25, 2007, 17:03:59 pm
Ja tam nie sledze rynku PC, ale ceny gier na PS2 szybko spadaja.
Ogolnie- w porownaniu z tym co bylo kilka lat temu jest o wiele lepiej. Nowisci chodza nawet po 130 zł.

EDIT:
Cytuj
Podziwiam prostolinijność. Grających na piratach zamykałbym ze skazanymi za gwałt na nieletniej!

Przeciez napisalem, ze nie mozna tego brac doslownie.

A tak na marginiesie- czemu wg. Ciebie jedno przestepstwo (piracenie) moze byc usprawiedliwiane, a inne nie, np. kradziez? W koncu to to samo.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Marca 25, 2007, 17:12:15 pm
Cytat: "Tarniak"
Cytat: "Inlagd Sill"
Ja uważam, że kradzież samochodów powinna być tolerowana, gdy ktoś naprawdę nie ma na auto, a chciałby jeździć.

Ja uważam, że gwałt powinien być tolerowany, gdy ktoś naprawdę nie ma na seks, a chciałby skorzystać.

Ja uważam, że łapówkarstwo powinno być tolerowane, gdy ktoś naprawdę mało zarabia, a chciałby więcej.

Napisałeś dokładnie taką samą bzdurę, jak te powyżej. Nie masz pieniędzy - nie znaczy, że możesz kraść. Proste.

Super, porównywanie kradzieży własności intelektualnej do gwałtu jest chore., poryte etc. Idąc tym tokiem myślenia, co za różnica czy ktoś ukradnie batona czy ktoś okradnie bank w Zurichu.

Kolejny raz to samo: przecież analogia dotyczy braku podstaw do tolerowania motywów w przytoczonych przeze mnie porównaniach, a nie czegokolwiek pomiędzy nimi samymi. Ludzie, pomyślcie najpierw zamiast wyciągać pochopne wnioski.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 25, 2007, 20:11:14 pm
Cytuj
rotfl! ale po co wynosić ze sklepu i ryzykować niemal pewnym złapaniem skoro mozna sciagnac bez zadnych onsekwencji? Dorabiasz do tego jakąś dziwną ideologie o_O


To nie jest ideologia, tylko logiczne myślenie.
I nie "bez żadnych konsekwencji", bo gdyby prawo było egzekwowane jak należy, to spotkałoby cię top samo co wyniesienie płyty z empiku.

Cytuj
Idąc tym tokiem myślenia, co za różnica czy ktoś ukradnie batona czy ktoś okradnie bank w Zurichu


To kradziez i to kradzież- czy zwinięcie batona powinno być twoim zdaniem dopuszczalne więc? Co w takim razie można kraść, a co nie? Zróbmy jakąś listę najlepiej.

Cytuj
Nie kupowałbym piratów jeśli dostawałbym większe kieszonkowe, np jakbym żył w jakimś zachodnim kraju i dostawał 40 euro kieszonkowego


Tiaa- na wojnie straciłeś ręce i nogi, więc nie możesz złapać jakiejś dorywczej pracy? No chyba że ty się nie godzisz się zniżać do poziomu i zarabiać na własne potrzeby, a nie żerowac na rodzicach...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: CrazyFox w Marca 25, 2007, 20:27:48 pm
Cytat: "_Music"
wojnie straciłeś ręce i nogi

Tak
Widzę że 3/4 forumowiczów tu , to miliarderzy, a mówią że w Polsce jest źle :roll:
Macie coś do ludzi którzy kupują piraty?Ja uważam że piractwo w Polsce to konieczność, mieszkamy w POLSCE, tu nie wszystkich stać na wszystko.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 25, 2007, 20:35:09 pm
Cytat: "Inlagd Sill"
Kolejny raz to samo: przecież analogia dotyczy braku podstaw do tolerowania motywów w przytoczonych przeze mnie porównaniach, a nie czegokolwiek pomiędzy nimi samymi. Ludzie, pomyślcie najpierw zamiast wyciągać pochopne wnioski.

Przepraszam, nie wyraziłem się jasno. Chciałem napisać, że pieprzysz androny. Teraz lepiej chyba.
Cytat: "_Music"
To kradziez i to kradzież- czy zwinięcie batona powinno być twoim zdaniem dopuszczalne więc? Co w takim razie można kraść, a co nie? Zróbmy jakąś listę najlepiej.

No widzisz, a jednak prawo jest tak przemyślane by badać szkodliwość czynu społecznego. I to chyba logiczne, że są sprawy wagi dużej oraz wagi małej. W obliczu kradzieży samochodu, kradzież własności intelektualnej w postaci dvd verbatim na półce jest ową sprawą wagi małej. Tylko to chciałem przekazać.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Off w Marca 25, 2007, 20:40:58 pm
Cytat: "Tarniak"
Grających na piratach zamykałbym ze skazanymi za gwałt na nieletniej!

Może to dało by piratom do myślenia, a dziś na głównej stronie IGNu przeczytałbym zapowiedź Okami 2. Smutne ale prawdziwe.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Marca 25, 2007, 21:13:25 pm
Cytat: "CrazyFox"
Macie coś do ludzi którzy kupują piraty?

Tak, są najgorszymi złodziejami, bo kradną z pełną premedytacją i świadomością coś, co nie jest niezbędne do życia, a jedynie ma je im uprzyjemniać.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 25, 2007, 21:16:15 pm
Cytuj
Tak
Widzę że 3/4 forumowiczów tu , to miliarderzy, a mówią że w Polsce jest źle  
Macie coś do ludzi którzy kupują piraty?Ja uważam że piractwo w Polsce to konieczność, mieszkamy w POLSCE, tu nie wszystkich stać na wszystko.


Najgorsza podstawa jaka może być i takich nienawidzę- mieszkamy w Polsce i piractwo to nie konieczność.
No ale trzeba czegoś więcej niż siedzieć na 4 literach, narzekać na wszystko i odgrywać przysłowiowego "Jasia".

Cytuj
I to chyba logiczne, że są sprawy wagi dużej oraz wagi małej. W obliczu kradzieży samochodu, kradzież własności intelektualnej w postaci dvd verbatim na półce jest ową sprawą wagi małej. Tylko to chciałem przekazać.


Fajnie, ale to nie zmienia faktu że kara być powinna współmierna z czynem, więc jeśli usprawiedliwiamy małą kradzież, to również usprawiedliwiamy dużą.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 25, 2007, 21:18:22 pm
Cytat: "CrazyFox"
Macie coś do ludzi którzy kupują piraty?



Ja nic nie mam i dobrze mi z tym  bo większość moich kumpli piraci i to na PC. Haha :mrgreen: bo konsol nie mają ha :mrgreen: Za to lubiuą Need for speedy lol.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Marca 25, 2007, 21:36:00 pm
Cytuj
Fajnie, ale to nie zmienia faktu że kara być powinna współmierna z czynem, więc jeśli usprawiedliwiamy małą kradzież, to również usprawiedliwiamy dużą.

Chyba masz mylne wyobrażenie o moim sotsunku do tematu. Ja tam nikogo ułaskawiać nie chcę, nie poopieram w żadnym stopniu piractwa. Ja chcę tylko zwrócić uwagę ludziom, którzy poza elektroniką świata nie widzą, że pogląd: "grają na piratach, bo mogą mieć je za darmo" to zaściankowe myślenie, generalizowanie i w ogóle nie podoba mi się to,
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Marca 25, 2007, 22:58:18 pm
Cytat: "CrazyFox"
Widzę że 3/4 forumowiczów tu , to miliarderzy, a mówią że w Polsce jest źle Rolling Eyes
Macie coś do ludzi którzy kupują piraty?Ja uważam że piractwo w Polsce to konieczność, mieszkamy w POLSCE, tu nie wszystkich stać na wszystko.

Wk**wia mnie takie cos jednym slowem. Piracenie koniecznosci w Polsce? Nie sadze. Wystarczy spojrzec na ludzi, ktorzy jakos graja na orginalach, a nie maja za rodzicow Abramowicha i Billa Gatesa. Tylko trzeba zmieniac podejscie i nie zadac najnowszych gier w dzien premiery. Wszystko sie da zrobic, trzeba tylko chciec.
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Marca 26, 2007, 12:22:42 pm
Cytuj
Wystarczy spojrzec na ludzi, ktorzy jakos graja na orginalach, a nie maja za rodzicow Abramowicha i Billa Gatesa.


To byłaby taka nowoczesna rodzina :]
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Marca 26, 2007, 12:47:35 pm
Cytat: "_Music"
To byłaby taka nowoczesna rodzina :]

rodem z Holandi.

ja cale zycie piracilem. Mialem PS2 przez jakies 4 lata i zadna z moich dwoch pesdwojek nie widziala nawet orginala- ba! ja nawet w zyciu nie mialem orginalnej gry(nie licząc gier do konsol przenośnych). Teraz jak mam XO, to gram na orginalach- to za drogi sprzet by zachetac go piratkami. Konsola grana na piratach wytrzymmuje  3,4 lata- tak mialem z PS2. Moj XO musi straczyć na minimum 6 :P
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: McJohn w Marca 26, 2007, 13:17:17 pm
Cytuj
a też kupuję piraty ( na pc ).Sry ale jeśli w polsce jedna nowa fajna gra kosztuje powyżej 100 zł Shocked , to troche przesada.Nie kupowałbym piratów jeśli dostawałbym większe kieszonkowe, np jakbym żył w jakimś zachodnim kraju i dostawał 40 euro kieszonkowego to po co miał bym kupować nieorginały?


LOL. Weź mnie nie wkur*iaj chłopie. Wystarczy się pokręcić i masz oryginała na PC za 6 dych. To nie jest dużo. Dowód? Proszę bardzo. "Supreme Commander" w Gram.Pl kosztuje 89.90. A przecież jest jeszcze np. Allegro.

Inna sprawa, że gry konsolowe w Polsce są zdecydowanie za drogie. Ale...no właśnie, są przecież Amazony, Ebaye, allegro, duuużo możliwości. Czy wszystkie gry musicie kupować w Empikach?

Jak na dobrego przyszłego prawnika przystało, nie ściągam i uczciwie pracuję na to, co mam. Problem w tym, że oprócz gier mam kilka innych zainteresowań. Książki na przykład. Jestem uzależniony od książek i co miesiąc wydaje co najmniej stówę na literaturę. Poza tym imprezy, wyjścia do kina, teatru, ciuchy - to wszystko kosztuje. A nie chcę "żerować" ciągle na starych. Ostatecznie mam 19 lat, a to zobowiązuje:).  Jak wyciągam z trudem 3-4 stówy miesięcznie to niewiele zostaje na gry.  Ale cóż, tak to jest, jak człowiek nie jest non stop przyczepiony do monitora i prowadzi życie w realu. Najwyżej nie kupię sobie gry X, a książkę Y. Albo na odwrót. To chyba zdrowe podejście, prawda?

A propos jeszcze piracenia. Myślę, że człowiek piraci bo lubi. To jest łatwiejsze niż znalezienie sobie płatnej praktyki, albo pracy. Nie obchodzi go, że pracujący w pocie czoła Kojima nie dostanie ani grosza z nowego "MGSa". Po prostu mamy do czynienia z upadkiem moralności i etyki w Polsce. Tyle.

Zresztą piraci też mają trochę racji. Polityka niektórych koncernów i organizacji jest przerażająca. Taka RIAA na przykład...To jest jawne ograniczanie swobody dostępu do Internetu i lamanie wolności obywatelskich. Tak trudno zacząć wydawać gry na prawach Creative Commons? Sporo pisarzy tak wydaje swoje książki i ludzie nie mają oporów przed kupowaniem tego, co przeczytali np w necie. Czyli - da się. Trzeba tylko chcieć.

I to daję wszystkim pod rozwagę.

P.S. Miło było znów napisać posta na forum:)
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Linki w Marca 26, 2007, 16:56:47 pm
Cytat: "CrazyFox"
Widzę że 3/4 forumowiczów tu , to miliarderzy, a mówią że w Polsce jest źle Rolling Eyes
.


No bez przesadyzmu, miliarderzy to na pewno nie bo wtedy byli by zajęci wydawaniem mamony a nie przesiadywać na forum i czytać wypowiedzi w takich tematach jak ten....

Ale widac są w stanie odłożyć kase na grę

Cytuj
Macie coś do ludzi którzy kupują piraty?


To jeszcze ktoś kupuje piraty ? Myślałem że w dobie internetu pirat = cena płytki na którym sie wypala gierkę ale widać sie myliłem...
Tytuł: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 26, 2007, 17:20:14 pm
Ja jakbym miał [piracić to bym jeździł na giełe :P Co to kurde nie weim jak komuś się chce  ściągać 4GB i to z torrenta.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Czerwca 04, 2007, 19:29:21 pm
Weird Al o piractwie:

http://www.youtube.com/watch?v=0C93_0L2Z9c

Lyricsy:

Once in a while maybe you will feel the urge
To break international copyright law
By downloading MP3s from file-sharing sites
Like Morpheus or Grokster or Limewire or KaZaA But deep in your heart you know the guilt would drive you mad
And the shame would leave a permanent scar
'Cause you start out stealing songs and then you're robbing liquor stores
And sellin' crack and runnin' over school kids with your car

So don't download this song
The record store's where you belong
Go and buy the CD like you know that you should
Oh, don't download this song

Oh, you don't wanna mess with the R-I-double-A
They'll sue you if you burn that CD-R
It doesn't matter if you're a grandma or a seven year old girl
They'll treat you like the evil hard-bitten criminal scum you are

So don't download this song
Don't go pirating music all day long
Go and buy the CD like you know that you should
Oh, don't download this song

Don't take away money from artists just like me
How else can I afford another solid gold Hum-Vee?
And diamond-studded swimming pools
These things don't grow on trees
So all I ask is, "Everybody, please..."

Don't donwload this song (Don't do it, no, no)
Even Lars Ulrich knows it's wrong (You can just ask him)
Go and buy the CD like you know that you should (You really should)
Oh, don't download this song

Don't donwload this song (Oh please, don't you do it)
Or you might wind up in jail like Tommy Chong (Remember Tommy)
Go and buy the CD (Right now) like you know that you should (Go out and buy it)
Oh, don't download this song

Don't download this song (No, no, no, no, no, no)
You'll burn in hell before too long (and you deserve it)
Go and buy the CD (Just buy it) like you know that you should (You cheap bastard)
Oh, don't download this song



'Cause you start out stealing songs and then you're robbing liquor stores
And sellin' crack and runnin' over school kids with your car

XDD
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Maniek_ w Czerwca 04, 2007, 22:30:39 pm
Ciekawe ile osob sciagnelo ta piosenke  :lol:

Mam jedno pytanie dotyczace piractwa: jak sprawa wyglada z pozyczaniem od znajomych etc. plyt i zgrywanie na wlasnego kompa? Jest to legalne?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 04, 2007, 22:37:25 pm
Nielegalne. Zresztą nawet jeżeli masz własną płytę i zgrasz ją na kompa, to już łamiesz prawo. Wiem, że to brzmi nieco drastycznie, ale nawet dla własnej wygody (by nie żonglować płytami) nie można sobie ulubionych utworów z oryginalnych płyt skopiować na dysk. Wydaje mi się też, że robienie kopii bezpieczeństwa też jest nielegalne, jeżeli popsuje ci się twoja oryginalna płyta, to musisz kupić nową.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 04, 2007, 22:40:24 pm
Nielegalne. Zresztą nawet jeżeli masz własną płytę i zgrasz ją na kompa, to już łamiesz prawo. Wiem, że to brzmi nieco drastycznie, ale nawet dla własnej wygody (by nie żonglować płytami) nie można sobie ulubionych utworów z oryginalnych płyt skopiować na dysk. Wydaje mi się też, że robienie kopii bezpieczeństwa też jest nielegalne, jeżeli popsuje ci się twoja oryginalna płyta, to musisz kupić nową.
Jak to, na własny domowy użytek możesz sobie zrobić 1000 backupów. Żeby w każdym pokoju mieć po kilkaset. Chyba, że na przestrzeni roku pojawiłasię jakaś regulacja tego dotycząca.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Czerwca 04, 2007, 22:42:59 pm
Korn m.in. o piractwie:
http://youtube.com/watch?v=YScZi-mOD-M
"Steel this video"
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 04, 2007, 22:47:04 pm
Nie wiem gdzie szukać tego w kodeksie, kiedyś przyglądałem się, to sprawa jest potraktowana po łebkach i można to interpretować na wiele sposobów. Nie ma napisane "Kopiuj ile chcesz" czy "Nie kopiuj wcale". Jedynie na filmach, muzyce są ikonki, by nie kopiować, a czasem ostrzeżenia o FBI, które ściga tych co kopiują. Ja wiem, że pewnie chodzi o zasysanie lub kopiowanie od kogoś, ale nie byłbym taki pewien.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 04, 2007, 22:53:56 pm
Phi, też mi coś. Narzekać to mogą bandy, które mają wydane płytki dla małych wydawnictw jak polski Jimmyjazz czy zagraniczne Rivarly (Ci to dopiero koszą swoimi wydawnicta';.l,m
wmi swoją drogą :P). Korn to akurat mimo downloadów radzi sobie dobrze jak i każda major labelowa kapela ze stanów. Oni mają taka promocję w mediach, że zawsze będą zgarniać grubą kasę. Ale śpiewanie o tym jak ciężko jest artystom, podczas gdy oni wożą się Mercami i mają domy większe niż 3 Belwedery jest... śmieszne :). Zresztą to małe labele umierają, a nie duże niestety. Bywa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 04, 2007, 22:56:04 pm
Teraz modnie jest być takim pokrzywdzonym artystą. Oh, biedny Korn, aż kupię dwie takie same płyty, by im się lepiej powodziło. Biedaczyska.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 04, 2007, 23:15:31 pm
Przy okazji, jest gdzieś jakoś oficjalnie podane (a nie: ktoś gdzieś przeczytał, że ktoś gdzieś powiedział, że ktoś usłyszał że tak jest), co w końcu można robić z zakupioną płytą? W sensie czy legalne jest kopiowanie jej na własny użytek, pożyczanie, odsprzedawanie itp?
Bo jeżeli np. twórcy gier robią zabezpieczenia płyt, a Microsoft banuje osoby, które korzystają z kopii zapasowych (nie mówię o piratach, lecz o osobach, które faktycznie grę zakupiły i boją się, że konsola porysuje płytę... a XO jest akurat do tego bardzo zdolny) banuje konsole na X-Live, to chyba nie do końca jest to dozwolone.


Nie mówiąc już o tym, że kumpel mi kiedyś nawet zapodał tekst, że również oglądanie filmów DVD na komputerze, w jakimkolwiek programie, jest nielegalne (w sensie, że jest tylko kilka programów, z którymi dystrybutorzy mają umowę, na których dozwolone jest oglądanie filmów).

EDIT: Wziąłem właśnie pierwszy lepszy film na DVD ("Święci z Bostonu", notabene świetny film :]), i cytuję:

Cytuj
Nieautoryzowane kopiowanie, wypożyczanie, wymiana, odsprzedaż, wynajem, leasing, wykorzystywanie do pokazów publicznych, nadawanie telewizyjne całości lub fragmentu treści płyty jest zabronione

Wynika z tego, że film mogę jedynie oglądać. Nie wiem, czy w sensie "wypożyczanie" autor tekstu miał na myśli wypożyczanie za pieniądze czy też po prostu pożyczanie, ale wypożyczanie wg słownika PWN to "udostępnić coś komuś na jakiś czas"...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 04, 2007, 23:24:34 pm
To przemawia za moją teorią, a czy gdzieś jest napisane - pewnie jest, ale nie wiem gdzie dokładnie. Prawo polskie może się przecież różnić od tego z innych krajów, gdzie może sprawy piractwa są dokładniej opisane, stąd banowanie za kopie zapasowe przez Microsoft. Inna sprawa, że by na X360 zagrać w pirata, to trzeba konsolę zmodyfikować, a już słuchając przegranej płyty muzycznej nie trzeba (na jakimś odtwarzaczu).

To logiczne, że wydawca zaciera rączki na fakt, że ludziom płyty się rysują i chcąc być "legalnymi" muszą kupić kolejny egzemplarz. Nie jest im na rękę, gdy ludzie słuchają kopii zapasowych, oryginał trzymając bezpiecznie zapakowany na półce.

Święci z Bostonu, popieram, świetny film. Też go mam na DVD. Mam też kilka, na których straszy FBI, że będzie ścigało osoby, które skopiują, ukradną lub wypożyczą ten film.

Właściwie, to nie można koledze pożyczyć filmu, ani też pokazać (bo wtedy to już są pokazy publiczne, a na to trzeba mieć zgodę wydawcy).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 04, 2007, 23:34:42 pm
Podobnie jest z grami ("Still Life"):
Cytuj
Nieautoryzowane kopiowanie, adaptacje, wypożyczanie, odsprzedaż, udostępnianie, płatne użyczanie, transmitowanie, odtwarzanie publiczne, dystrybucja lub rekompilacja produktu - zabronione.
.

Tym razem zaznaczam, że oddzielone jest od siebie "udostępnianie" i "płatne użyczanie" - czyli wg tego nie mogę płyty nawet pożyczyć koledze. Wynika z tego, że będąc właścicielem gry/filmu/płyty muzycznej (na żadnej z posiadanych przeze mnie Audio CD nie ma żadnych info o tym, co jest zabronione) kupiliśmy jedynie licencję na odtwarzanie/uruchamianie produktu i korzystania z niego na własny użytek. :/

Przy okazji, adaptacja. Czy pod "adaptację" można również podciągnąć modyfikowanie gier? Nowe tekstury, zmiany napisów (w końcu gry, również konsolowe, są często tłumaczone amatorsko przez fanów; fanowskie tłumaczenie do San Andreas na PC wyszło wkrótce po premierze tej gry na blaszaki; oficjalne - od Cenegi - paręnaście dni temu), ingerowanie w system gry - teoretycznie to również jest nielegalne.

Swoją drogą, wynika z tego, że wielu użytkowników Allegro, którzy odsprzedają używane Audio CD, filmy czy gry również postępuje nielegalnie; ciekawe, czy ich policja będzie ścigała równie zawzięcie, co tłumaczy napisów...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 05, 2007, 08:22:55 am
Z tym modyfikowaniem to niestety prawda.

Z allegro to już zupełnie nie wiem, ale wychodzi na to, że tak jest. W sumie to wiele sklepów też działa nielegalnie - sprowadzają grę zza granicy i sprzedają u nas - odsprzedaż. Jedyna droga to bezpośrednio od dystrybutora. Dlatego CD Projekt robi takie kosmiczne promocje, zachęca do kupowania z sklep.gram.pl jak może. I gracze komputerowi super na tym wychodzą, ci którzy wolą konsolę powinni kupować wyłącznie nowe gry za 239zł? Hm... Grunt, że egzemplarzy jest ciągle tyle samo w obiegu. Kupię grę od XYZ, to nadal będzie tylko jeden egzemplarz, ale przez to wydawca zarobi tylko raz, a nie dwa razy (powinienem też kupić grę).

Z drugiej strony na gram.pl (oficjalny serwis CD Projekt) jest sekcja wymiany/odsprzedaży używanych gier. 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Czerwca 05, 2007, 17:02:19 pm
Ja zawsze bylem utwierdzony w przekonaniu, ze kopiowanie gier na wslany uzytek jest dozwolone. Na forum PE, na ktorym scisle przestrzegaja piractwa, jest nawet temat o tym jak kopiowac orginalne plyty. Moim zdaniem jest to dozwolone, o ile robimy to tylko i wylacznie na wlasny uzytek.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 05, 2007, 18:19:44 pm
Cytuj
Na forum PE, na ktorym scisle przestrzegaja piractwa,
Masz rację, tam przestrzegają prawa piracenia i tym samym jest to jedna z największych baz danych dla potencjalnych piratów. Nigdzie nie ma ponad stu stron tematu o piraceniu GameCube, tylko tam.

Co innego przestrzegać jakichś wymyślonych zasad, które ułatwiają życie, a co innego brać pod uwagę te prawdziwe. Te 100stron o tym jak piracić GC, to cenny materiał dla fanów homebrew, a może jednak dla ludzi bezczelnie grających na piratach? Nawet się nie łudź, to oczywiste.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grzyber w Czerwca 05, 2007, 18:49:48 pm
Cytuj
Na forum PE, na ktorym scisle przestrzegaja piractwa,
Masz rację, tam przestrzegają prawa piracenia i tym samym jest to jedna z największych baz danych dla potencjalnych piratów. Nigdzie nie ma ponad stu stron tematu o piraceniu GameCube, tylko tam.

Co innego przestrzegać jakichś wymyślonych zasad, które ułatwiają życie, a co innego brać pod uwagę te prawdziwe. Te 100stron o tym jak piracić GC, to cenny materiał dla fanów homebrew, a może jednak dla ludzi bezczelnie grających na piratach? Nawet się nie łudź, to oczywiste.
Dobrze mówisz :) Zawsze wydawało mi się że to wszytko to taka "płytka" przykrywka. Jaki jest odsetek ludzi którzy rzeczywiście chce skopiować płytę oryginalną "aby jej nie zajechać" a tymi którzy je wykorzystują...
I właśnie tak jest, u Nas nie ma czarne albo białe. Jest tylko szare ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 05, 2007, 21:05:03 pm
Ja zawsze bylem utwierdzony w przekonaniu, ze kopiowanie gier na wslany uzytek jest dozwolone. Na forum PE, na ktorym scisle przestrzegaja piractwa, jest nawet temat o tym jak kopiowac orginalne plyty. Moim zdaniem jest to dozwolone, o ile robimy to tylko i wylacznie na wlasny uzytek.

Wiesz, gdyby tak było, to posiadacz oryginału, który korzysta jedynie z kopii zapasowej nie musiałby przerabiać konsoli/szukać crack'ów, by móc w ową kopię pograć (o odłączaniu kabelków od CD-Romu i innych wymyślnych formach obrony przed Star Force'm i innymi takimi już nawet nie wspomnę...).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Czerwca 06, 2007, 08:38:35 am
KLIK (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=203231487)

to tak a propos piractwa :) koleś idzie "na bezczelnego"
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 06, 2007, 08:44:26 am
Nisko ceni te gry przecież jest napisane:
Cytuj
Gry przystosowane do wersji z modchipem
- musiał się natrudzić!

Swoją drogą, to w gruncie rzeczy jest legalne (rozumując jak niektóre osoby) - zrobił kopie zapasowy swoich oryginalnych gier, potem te kopie już przestały mu być potrzebne, zatem je sprzedaje. Oczywiście zapomniał dopisać "Gry nieoryginalne, proszę ich nie używać, kupujecie na własną odpowiedzialność", ale to szczegół. Każdy wie, że w takie gry nie wolno grać! Z pewnością jakiś Jasio kupi z 10 tytułów tylko po to, by wywalić je do kosza, na pewno nie będzie grał.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sky Ace w Czerwca 06, 2007, 09:08:59 am
Przy okazji, jest gdzieś jakoś oficjalnie podane (a nie: ktoś gdzieś przeczytał, że ktoś gdzieś powiedział, że ktoś usłyszał że tak jest), co w końcu można robić z zakupioną płytą? W sensie czy legalne jest kopiowanie jej na własny użytek, pożyczanie, odsprzedawanie itp?

To się w prawie polskim nazywa "dozwolony użytek".

Cytuj
EDIT: Wziąłem właśnie pierwszy lepszy film na DVD ("Święci z Bostonu", notabene świetny film :]), i cytuję:

Cytuj
Nieautoryzowane kopiowanie, wypożyczanie, wymiana, odsprzedaż, wynajem, leasing, wykorzystywanie do pokazów publicznych, nadawanie telewizyjne całości lub fragmentu treści płyty jest zabronione

Wynika z tego, że film mogę jedynie oglądać. Nie wiem, czy w sensie "wypożyczanie" autor tekstu miał na myśli wypożyczanie za pieniądze czy też po prostu pożyczanie,

Bzdura. Możesz sobie ten film obejrzeć, możesz go sobie przerobić tak, żeby obejrzeć na PSP czy iPodzie Video. Możesz też pożyczyć go koledze, rodzinie, znajomym a nawet, o zgrozo, zaprosić ich do siebie na wspólny seans. To wszystko gwarantuje ci prawo dozwolonego użytku.

Radziłbym nie sugerować się nalepkami na filmach DVD, bo ostatnio już jest druga sprawa o nie właśnie, w sensie o wprowadzanie przez nie w błąd (a trzeci dystrybutor sam z siebie zmienił tekst) - więcej tutaj: http://prawo.vagla.pl/node/7292 (blog Piotra w ogóle polecam, jest tam dużo ciekawych tekstów z tym tematem związanych).

Cytat z UOKiK dla nieklikaczy:

Cytuj
    Spółki Vision Film Distribution i Warner Bros Poland zajmują się między innymi dystrybucją filmów na płytach DVD. Na okładce każdego z takich nośników zamieszczone są informacje o zasadach użytkowania, w tym bezwzględnym zakazie pożyczania oraz kopiowania utworu bez zgody właściciela praw autorskich, a także grożących za to karach pozbawienia wolności. Postępowania wszczęte przez Prezesa UOKiK mają wyjaśnić, czy te sformułowania nie wprowadzają konsumentów w błąd.

    Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych konsumenci mogą bez zezwolenia twórcy, dystrybutora lub producenta filmu nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionych utworów na własny użytek. Możliwe jest zatem skopiowanie płyty dla dzieci, które korzystają z odtwarzacza DVD we własnym pokoju lub pożyczenie filmu znajomemu, który chce go obejrzeć w domu, czy po prostu zrobienie zapasowej kopii do domowego archiwum. Wobec powyższego każda inna forma korzystania z utworu wymaga natomiast zgody właściciela praw autorskich. Informacja umieszczona na okładce płyt Vision Film i Warner Bros może sugerować konsumentom, że uzyskanie zgody konieczne jest w każdym przypadku.

    Po przeprowadzeniu postępowania Prezes UOKiK może nakazać zmianę kwestionowanych praktyk. Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów nie przewiduje w takich wypadkach sankcji finansowych. Jest to możliwe jedynie w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie zastosuje się do prawomocnej decyzji administracyjnej. Wówczas za każdy dzień zwłoki grozi mu do 10 tys. euro kary.

Cytuj
ale wypożyczanie wg słownika PWN to "udostępnić coś komuś na jakiś czas"...

Nie porównuj ze słownikiem PWN, prawne określenia nie mają wiele z nim wspólnego. To trochę inny dialekt języka polskiego niż ten powszechnie używany :)

Podobnie jest z grami ("Still Life"):
Cytuj
Nieautoryzowane kopiowanie, adaptacje, wypożyczanie, odsprzedaż, udostępnianie, płatne użyczanie, transmitowanie, odtwarzanie publiczne, dystrybucja lub rekompilacja produktu - zabronione.
.

Tym razem zaznaczam, że oddzielone jest od siebie "udostępnianie" i "płatne użyczanie" - czyli wg tego nie mogę płyty nawet pożyczyć koledze. Wynika z tego, że będąc właścicielem gry/filmu/płyty muzycznej (na żadnej z posiadanych przeze mnie Audio CD nie ma żadnych info o tym, co jest zabronione) kupiliśmy jedynie licencję na odtwarzanie/uruchamianie produktu i korzystania z niego na własny użytek. :/

EDIT:

Dla programów komputerowych nie ma dozwolonego użytku, bo nie (Ustawa, Art. 77 - http://pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_%28ustawa%29 )

Cytuj
Swoją drogą, wynika z tego, że wielu użytkowników Allegro, którzy odsprzedają używane Audio CD, filmy czy gry również postępuje nielegalnie; ciekawe, czy ich policja będzie ścigała równie zawzięcie, co tłumaczy napisów...

Bzdura, jednym z praw jakie masz po zakupieniu czegoś, jest prawo do dalszej odsprzedaży tego czegoś. I mimo, że dystrybutorzy/wydawcy by chcieli inaczej, to nic nie mogą w tym przypadku zrobić - nieważne co sobie napiszą na takiej nalepce, bo mogą napisać, że każdy gracz musi zrobić dystrybutorowi laskę i też nie będzie to nikogo do niczego zobowiązywać. :)

Tak samo jest ze sprowadzaniem zza granicy, wewnątrzunijnie możesz to sobie odsprzedawać do woli (byle cały czas oryginał :D ).

EDIT:

uzasadnienie: ustawa ta sama co wyżej, Art. 51 - 3. Wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia.

Swoją drogą, to w gruncie rzeczy jest legalne (rozumując jak niektóre osoby) - zrobił kopie zapasowy swoich oryginalnych gier, potem te kopie już przestały mu być potrzebne, zatem je sprzedaje.

Hehehe, to już nie jest - bo kopie możesz zrobić dla siebie (dozwolony użytek), ale nie wolno ci ich sprzedawać, bo to już podpada pod kopiowanie w celu uzyskania korzyści majątkowych i jest karalne :)

Cytuj
Oczywiście zapomniał dopisać "Gry nieoryginalne, proszę ich nie używać, kupujecie na własną odpowiedzialność", ale to szczegół. Każdy wie, że w takie gry nie wolno grać! Z pewnością jakiś Jasio kupi z 10 tytułów tylko po to, by wywalić je do kosza, na pewno nie będzie grał.

Nawet jakby napisał, to by mu nie pomogło.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 06, 2007, 15:08:09 pm
To cienko, że wydawcy posuwają się do takich tanich numerów.

Mi osobiście nie podchodzi możliwość robienia kopii zapasowych. Ludzie ściągają filmy przed premierą, nagrywają i oglądają. Po oficjalnej premierze kupują oryginał i są w porządku? Lenis lex, sed lex.

Do tego przegrywania na formaty, które obsługuje PSP czy iPod, to nie jestem przekonany. Są filmy sprzedawane na UMD i to właśnie je należy kupić, by móc obejrzeć na konsolce Sony. Co z tego, że takich produkcji jest mało, skoro trzeba oryginalny film w jakiś sposób zmodyfikować, co już chyba nie jest legalne.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 06, 2007, 15:14:51 pm
Ja mam inne zdanie. Płacę za produkt to mogę z nim robić co mi się podoba. Moze chce sobie zrobić ze screenshotów tapętę w domu, albo wykonać 5 kopii, żeby nie musiec nosić z pokoju do pokoju. A filmiki oglądać na komórce w kiblu. Na własny użytek ripuje sobie soundtrack, żeby posłuchać go na odtwarzaczu. Zapłaciłem, to chcę wykorzystać produkt na 100 sposobów.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 06, 2007, 15:19:46 pm
W sumie to racja. Płacisz, to wymagasz. Tylko z tym modyfikowaniem - ludzie mogą wyciągać z kodu gry wybrane fragmenty, rozwiązania i używać ich do niecnych celów. Tak samo nie można nawet położyć banknotu do skaner, gdyż można zostać postawionym przed sądem za fałszerstwo. Jeden chłopak - było o tym we Wiadomościach - przykleił nowe zdjęcie do legitymacji, za co dostał 6 miesięcy (nie wiem czy więzienia czy w zawieszeniu), gdyż na nowym zdjęciu nie było tej pieczątki. Wystąpiło podejrzenie, że chłopak chce oszukać rząd na grube miliony jeżdżąc autobusem ze zniżkami (które swoją drogą mu się należą).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 06, 2007, 15:31:43 pm
W sumie to racja. Płacisz, to wymagasz. Tylko z tym modyfikowaniem - ludzie mogą wyciągać z kodu gry wybrane fragmenty, rozwiązania i używać ich do niecnych celów. Tak samo nie można nawet położyć banknotu do skaner, gdyż można zostać postawionym przed sądem za fałszerstwo. Jeden chłopak - było o tym we Wiadomościach - przykleił nowe zdjęcie do legitymacji, za co dostał 6 miesięcy (nie wiem czy więzienia czy w zawieszeniu), gdyż na nowym zdjęciu nie było tej pieczątki. Wystąpiło podejrzenie, że chłopak chce oszukać rząd na grube miliony jeżdżąc autobusem ze zniżkami (które swoją drogą mu się należą).
O Boże, farsa jak z Tinky Winkym... ;/. Wszystko można wykorzystać do niecnych celów. Nawet długopisem można kogoś skrzywdzić, a jednak nikt ich nie zabrania. Po prostu kwestia moralności. Ja czysty nie byłem ale staram sie naprawiać ów stan rzeczy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 06, 2007, 15:42:23 pm
Cytuj
Nawet długopisem można kogoś skrzywdzić, a jednak nikt ich nie zabrania.
Nie znasz dnia, ani godziny...

Niby po co ktoś ma skanować banknoty? Co to za frajda? Zatem wg prawa jedynym tego celem jest fałszerstwo.

Tak samo po co użytkownikowi kod gry, jedynie po to by sprzedać go konkurencji, zrobić konkurencyjną grę czy jakiś inny absurd.

Ze zdjęciem legitymacji - po co naklejać nowe? Jedynie by oszukać rząd na grube miliony.

Długopis poza przyrządem do wykonania niecnego planu zabójstwa 100 osób może też służyć do pisania.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 06, 2007, 16:02:21 pm
Nie rozumiem przesłania powyższego posta, wybacz. Co do skanowania banknotów, robiłem kiedyś stronkę gościowi, którego pasją były właśnie banknoty, stemple, pocztówki. Kupował je na ebayu skanował zamieszczał na stronce. I co, skanował nie po to, żeby wywalić je w obieg. O co chodiz z tym kodem gry? O ile wiem takie rzecyz nie są udostępniane a nikt chyba nie bawi się w dekompilacje. A jeśli coś jest open source to po to, by można było wykorzystywać źródło do robienia różnych dodatków, modyfikacji, ewentualnie wykrywania błędów. Ze zdjęciem legitymacji to jakaś bzdura, kolejne kretyńskie prawo. Sam bym sobie swego czasu wymienił, bo się urywało i w dodatku przefarbowało na czerwono. Motyla noga, mogliby mnie posądzić, że celowo je zafarbowałem, żebym wyglądał jak mohikanin... :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sky Ace w Czerwca 06, 2007, 18:35:45 pm
To cienko, że wydawcy posuwają się do takich tanich numerów.

Tani numer, ale skuteczny, prawda? Najlepiej zabronić wszystkiego, bo prawo autorskie znają nieliczni. :) Ciemny lud to kupi, że tak powiem. ;)

Cytuj
Mi osobiście nie podchodzi możliwość robienia kopii zapasowych. Ludzie ściągają filmy przed premierą, nagrywają i oglądają. Po oficjalnej premierze kupują oryginał i są w porządku? Lenis lex, sed lex.

Mi nie przeszkadza (bo jak ktoś chce obejrzeć film przed premierą w marnej jakości, to niech sam sobie krzywdę robi, ja jestem na to już zbyt leniwy i wolę iśc do kina / kupić DVD), ale tak jak to opisujesz, to jest naciągane. Kwestia moralności danego osobnika w sumie...

Cytuj
Do tego przegrywania na formaty, które obsługuje PSP czy iPod, to nie jestem przekonany. Są filmy sprzedawane na UMD i to właśnie je należy kupić, by móc obejrzeć na konsolce Sony. Co z tego, że takich produkcji jest mało, skoro trzeba oryginalny film w jakiś sposób zmodyfikować, co już chyba nie jest legalne.

Dozwolony użytek IMHO. Mogę zrzucić CD do mp3, bo mam mp3playera, a nie discmana - nieważne, czy płyta ma zabezpieczenie przed kopiowaniem, obejście takiego zabezpieczenia to pikuś - swoją drogą właśnie dlatego te zabezpieczenia najbardziej wkurzają właśnie uczciwego kupującego, pirat to będzie miał w dupie i tak. :)

Co do filmu - nadal posiadam oryginał, nie rozdaję go (no, mogę dać mamie, dziewczynie czy koledze z pracy, niech sobie posłuchają też) ani nie sprzedaję kopii, a że na UMD go nie kupię, bo nikt go w takim formacie nie wydał, to mam nie oglądać czegoś, co kupiłem? Przecież nie istnieje prawo zabraniające mi w pociągu oglądania posiadanego filmu. :) iPod Video nawet UMD nie ma, to jak oglądać na nim filmy? :)

I to nie jest modyfikacja, bo samego utworu przecież nie modyfikujesz, tylko zmieniasz jego postać z DVD na plik na kompie. Dozwolony użytek jak w mordę strzelił, zresztą w ustawie jest to opisane w Art. 23.1:

"Nie wymaga zezwolenia twórcy przejściowe lub incydentalne zwielokrotnianie utworów, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego oraz mające na celu wyłącznie umożliwienie:
(...)
    2) zgodnego z prawem korzystania z utworu."

Niby po co ktoś ma skanować banknoty? Co to za frajda? Zatem wg prawa jedynym tego celem jest fałszerstwo.

A nie przypadkiem (z głowy mówię teraz) dopiero wprowadzanie fałszywek do obiegu jest przestępstwem? Skanować możesz sobie zdaje się do woli.

Cytuj
Ze zdjęciem legitymacji - po co naklejać nowe? Jedynie by oszukać rząd na grube miliony.

Absurd z tymi milionami, ale idea słuszna, bo legitymacja bez pieczątki wystawcy to jedynie papierek bez wartości. I bez podbitej legitymacji wcale nic ci się w komunikacji miejskiej (przynajmniej w olsztyńskiej, ale sądzę, że większość ma taki zapis) nie należy, tak samo na kolei czy w kinie.

Cytuj
Tak samo po co użytkownikowi kod gry, jedynie po to by sprzedać go konkurencji, zrobić konkurencyjną grę czy jakiś inny absurd.

A to już kompletnie inna sprawa, inne ustawy, inne prawo. To nie fałszerstwo jak dwa wyżej, tylko prawo autorskie. I ono dokładnie takie jest, że nie ma siły i nic nie możesz bez zgody twórcy z programem zrobić. Czasem masz taką zgodę, vide większość linuksowych programów, ale wcale nie musisz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 06, 2007, 19:34:36 pm
Dzięki Sky Ace za wyczerpujące info.
Akurat "Święci z Bostonu", które posiadam, jest właśnie wydane przez Vision :].

Niby po co ktoś ma skanować banknoty?

Do grafiki: reklama, ulotka, strona, motyw w grafice - powodów jest sporo.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: XXnew w Czerwca 06, 2007, 20:32:15 pm
Ja zawsze kupowalem oryginalne gry(PC) teraz mam zamiar kupowac oryginaly na X0. Wiadomo ze my uczciwi konsumenci obrywamy po kieszeniach za tych ktorzy graja na piratach :???:
Mysle ze gdyby piractwo w Polsce bylo mniejsze to i gry bylyby tansze... chociaz w Polsce nigdy nic nie wiadomo  :?
Niestety ceny gier dla przecietnego Kowalskiego sa zbyt wysokie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: FREZER w Czerwca 06, 2007, 21:27:10 pm
ja zawsze piratowałem wszystko co sie dało, skoro mój stary sciaga  i przegrywa wszstko jak leci to czemu ja mam tego nie robic trzeba brać przykład z rodziców no nie ?
Opublikowane: Czerwiec 06, 2007, 21:13:39
pozatym to jest obustronne oszukiwanie bo czesto dany developer oszukuje mnie wydajć zbugowaną
niedorobioną gre albo taki M$ firma specjalizujaca sie w bublach oszukała mnie z x360 wiec wzasadzie ja odpłacam tym samym okradam głupich developerów (zwykle tych co robia gry byle jak z masą bugów) i M$ wiec jest ok
Opublikowane: Czerwiec 06, 2007, 21:22:27
jakoś mi nie żal wielkin molochów apropo słyszeliście ze ktoś pracuje nad patchem który pozwoli odpalić Halo 2 i ShadowRun na XP wielki przekret M$ że niby trzeba mieć Viste bo inaczej nie da rady odpalić obu gierek spali na panewce hehehe
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 06, 2007, 21:31:30 pm
Cytuj
ja zawsze piratowałem wszystko co sie dało, skoro mój stary sciaga  i przegrywa wszstko jak leci to czemu ja mam tego nie robic trzeba brać przykład z rodziców no nie ?

Nietrudno mi w to uwierzyć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 06, 2007, 21:42:29 pm
Cytuj
Nie rozumiem przesłania powyższego posta, wybacz. Co do skanowania banknotów, robiłem kiedyś stronkę gościowi, którego pasją były właśnie banknoty, stemple, pocztówki. Kupował je na ebayu skanował zamieszczał na stronce. I co, skanował nie po to, żeby wywalić je w obieg. O co chodiz z tym kodem gry? O ile wiem takie rzecyz nie są udostępniane a nikt chyba nie bawi się w dekompilacje. A jeśli coś jest open source to po to, by można było wykorzystywać źródło do robienia różnych dodatków, modyfikacji, ewentualnie wykrywania błędów. Ze zdjęciem legitymacji to jakaś bzdura, kolejne kretyńskie prawo. Sam bym sobie swego czasu wymienił, bo się urywało i w dodatku przefarbowało na czerwono. Motyla noga, mogliby mnie posądzić, że celowo je zafarbowałem, żebym wyglądał jak mohikanin... :lol:
Moja wiadomość miała charakter ironiczny. Przecież to oczywiste, że gdy ktoś zeskanuje banknot dla hecy, do przeróbki czy czegokolwiek nie jest fałszerzem, ale wydaje mi się (bo pewien nie jestem), że nie można wg polskiego prawa nawet położyć banknotu na skaner. Tak samo z legitymacją - ten chłopak właściwie nic złego nie zrobił.

Cytuj
I to nie jest modyfikacja, bo samego utworu przecież nie modyfikujesz, tylko zmieniasz jego postać z DVD na plik na kompie. Dozwolony użytek jak w mordę strzelił, zresztą w ustawie jest to opisane w Art. 23.1:
Zgranie płyty audio na mp3 jest już modyfikacją - utrata jakości. Ja wiem, że to absurd, ale jeżeli NIE WOLNO modyfikować oprogramowania/nagrań/filmów, to i zmieniać formatów także. Chociaż to już zależy od formatów, w niektórych jest utrata jakości, a w innych wręcz poprawa. Idąc dalej można stwierdzić, że podczas oglądania filmu nie można przyciemniać ekranu telewizora, gdyż to jest też swojego rodzaju modyfikacja obrazu! Film wygląda inaczej he, he.

Cytuj
A nie przypadkiem (z głowy mówię teraz) dopiero wprowadzanie fałszywek do obiegu jest przestępstwem? Skanować możesz sobie zdaje się do woli.
Mam nadzieję, że masz rację.

Cytuj
Absurd z tymi milionami, ale idea słuszna, bo legitymacja bez pieczątki wystawcy to jedynie papierek bez wartości. I bez podbitej legitymacji wcale nic ci się w komunikacji miejskiej (przynajmniej w olsztyńskiej, ale sądzę, że większość ma taki zapis) nie należy, tak samo na kolei czy w kinie.
To był żart, chodziło raczej o wyolbrzymianie problemu przez policję/kontrolerów/rząd. Masz legitymację niepodbitą? To kontroler mówi, że jest zła, a nie ciąga Cię do sądu. Na legitymacji morderca nie ucieknie z kraju.

Cytuj
Mysle ze gdyby piractwo w Polsce bylo mniejsze to i gry bylyby tansze... chociaz w Polsce nigdy nic nie wiadomo  :?
Niestety ceny gier dla przecietnego Kowalskiego sa zbyt wysokie...
Spójrzmy na rynek gier PC - wydawca CD Projekt po prostu jest świetny. Wszystkie gry spolonizowane, po kilku miesiącach największe hity po 19,99zł, zbieranie punktów... Po prostu konsumentów gier PC (tych co grają, nie zjadają) jest dużo więcej niż tych konsolowych.

Cytuj
ja zawsze piratowałem wszystko co sie dało, skoro mój stary sciaga  i przegrywa wszstko jak leci to czemu ja mam tego nie robic trzeba brać przykład z rodziców no nie ?
Twój tata to światły człowiek, pogratuluj mu. Na pewno uczył Cię też pluć na ludzi z wieży czy śmiać się z wyglądu innych.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sky Ace w Czerwca 06, 2007, 22:12:34 pm
Zgranie płyty audio na mp3 jest już modyfikacją - utrata jakości. Ja wiem, że to absurd, ale jeżeli NIE WOLNO modyfikować oprogramowania/nagrań/filmów, to i zmieniać formatów także. Chociaż to już zależy od formatów, w niektórych jest utrata jakości, a w innych wręcz poprawa. Idąc dalej można stwierdzić, że podczas oglądania filmu nie można przyciemniać ekranu telewizora, gdyż to jest też swojego rodzaju modyfikacja obrazu! Film wygląda inaczej he, he.

Nie, nie. Przede wszystkim, trzeba rozdzielić oprogramowanie od reszty, bo do oprogramowania masz dużo mniejsze prawa niż do filmów i muzyki, więc nie bardzo da się jedno z drugim mieszać. I oprogramowania faktycznie nie możesz sam modyfikować (poza wyjątkami gdzie twórca zezwala na to wprost - ot, chociażby Quake'i i mody do nich). O modyfikacjach filmów/muzyki też coś jest (można poguglać dla chętnych - chodzi o opracowania i utwory zależne), ale to w tym momencie akurat dla nas nieważne.

Natomiast film - możesz zrobić jego kopię (nie jest tu określone, w jakim formacie), jeśli jest ci to potrzebne do korzystania z niego (czyli do obejrzenia). IMHO całość, łącznie ze zmianą formatu, załatwia dozwolony użytek osobisty, o ile oczywiście się go nie przekracza - ale mówimy o przekonwertowaniu DVD do MP4 i odgrywaniu na PSP, a nie o sprzedawaniu takiego zmienionego formatowo utworu. Tego dosłownie w ustawie nie ma - jest ona oczywiście przestarzała, trudno jest nadążyć za internetem - ale tutaj można sobie poczytać uzasadnienie - http://www.prawnik.net.pl/pwi/faq2.htm (na podstawie ustawy i paru publikacji o prawie autorskim, takie kompendium w sumie).

Cytuj
Cytuj
A nie przypadkiem (z głowy mówię teraz) dopiero wprowadzanie fałszywek do obiegu jest przestępstwem? Skanować możesz sobie zdaje się do woli.
Mam nadzieję, że masz rację.

Ja też i pewnie mam, tylko akurat nie chce mi się szukać odpowiedniej ustawy/paragrafu. ;)

Cytuj
Cytuj
Mysle ze gdyby piractwo w Polsce bylo mniejsze to i gry bylyby tansze... chociaz w Polsce nigdy nic nie wiadomo  :?
Niestety ceny gier dla przecietnego Kowalskiego sa zbyt wysokie...
Spójrzmy na rynek gier PC - wydawca CD Projekt po prostu jest świetny. Wszystkie gry spolonizowane, po kilku miesiącach największe hity po 19,99zł, zbieranie punktów... Po prostu konsumentów gier PC (tych co grają, nie zjadają) jest dużo więcej niż tych konsolowych.

Rynek pecetowy jest u nas dość specyficzny - z jednej strony obniżono ogromnie ceny - pamiętam, jak dawno temu każda gra nowa na PC kosztowała minimum 150 zł, teraz większość wydaje się poniżej 100. Na to się składa parę IMHO rzeczy:

- większa zapewne ilość kupujących
- polonizacje gier - gry z tylko językiem polskim nie kupi nikt np. we Francji i na odwrót - wydawca może więc taniej udzielić licencji obu krajom, bo wie, że tylko tam się one sprzedadzą (w większości). [przykład - Quake 4 na początku kosztował 250 zł. Teraz wersja polska w Empiku leży po 50]. Jest to też argument taki, że nie każdy zna angielski, a polski... no, patrząc po poziomie for i błędach w wypowiedziach, to też nie każdy ;) Ale rozumiecie chyba o co chodzi ;)
- dobito cenami (Internet też swoje dodał) "ruskich" sprzedających na bazarach gry
- zbieranie punktów to typowy "chłyt marketyngowy", proste :)

Niestety, nawet te niskie ceny nie sprawiły, że nikt tego nie piraci - spokojnie znajdziecie na torrentach ripy gier z Kolekcji Klasyki - a można by pomyśleć, że odpowiednik tych 3 paczek fajek czy 3 piw w pubie to każdy gracz mógłby zapłacić. A jednak nie, co jest dość przykre. Za to miły jest fakt, że z piracenia różnych takich się zazwyczaj wyrasta w momencie, kiedy zaczynasz zarabiać i po prostu możesz sobie pozwolić miesięcznie na wydanie tych 200 zł na gry czy filmy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Czerwca 06, 2007, 23:35:33 pm
Ja zawsze kupowalem oryginalne gry(PC) teraz mam zamiar kupowac oryginaly na X0. Wiadomo ze my uczciwi konsumenci obrywamy po kieszeniach za tych ktorzy graja na piratach :???:
Mysle ze gdyby piractwo w Polsce bylo mniejsze to i gry bylyby tansze... chociaz w Polsce nigdy nic nie wiadomo  :?
Niestety ceny gier dla przecietnego Kowalskiego sa zbyt wysokie...
A z tym to różnie. Ja na miejscu zachodnich firm nie obniżałbym cen w Polsce niezależnie od sytuacji. Jeśli jakaś firma uznaje nasz kraj za mało znaczący w ogólnym rozwoju firmy, to stosują standardowy cennik nie przejmując się zwykle poziomem piractwa. Poprostu sprzedają aby być obecnymi na rynku i tyle. Zawsze kilka sztuk zejdzie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: XXnew w Czerwca 07, 2007, 09:23:26 am
Cytuj
Spójrzmy na rynek gier PC - wydawca CD Projekt po prostu jest świetny. Wszystkie gry spolonizowane, po kilku miesiącach największe hity po 19,99zł, zbieranie punktów... Po prostu konsumentów gier PC (tych co grają, nie zjadają) jest dużo więcej niż tych konsolowych.
To dlaczego tak nie jest na rynku gier konsolowych? Przeciez w Polsce konsole zyskuja coraz wieksza popularnosc wiec wskazane by nawet bylo obnizenie cen gier i spolonizowanie ich... Wystarczy wejsc na gram.pl i zobaczyc jakie sa ceny gier na X'a 360... kosmos jednym slowem...
Mysle ze gdy w dniu premiery taka naprzyklad FORZA kosztowala 120 zlotych to kupiloby ja kilka razy wiecej osob... a po spadku ceny jeszcze wiecej... extra klasyka na konsole tez by byli mile widziana...
No chyba ze stworzenie gry na konsole jest duzo drozsze niz na PC w co szczerze watpie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 07, 2007, 09:47:38 am
Nie jest droższe, ale w Polsce mnóstwo ludzi ma komputery, mnóstwo dzieci, które dostały PC od rodziców "do nauki". Posiadaczy konsol jest 10-20x mniej(?). Poza tym rynek konsol jest podzielony, są gry na Xboxa, GameCube, PlayStation, PSP, DS. Na PC jest wszystko w jednym worku. Jeszcze wielu ludzi nie dostrzega zalet konsol, szczególnie rodzice. Po co wydawać tysiąc złotych na zabawkę tylko do grania, skoro można wydać 1500zł i dziecko będzie sobie czytało encyklopedie w internecie, a i nie będzie marudziło, że pograć nie może. I tak idzie ku dobremu, coraz więcej polonizacji na konsolach, ceny szybciej spadają - pamiętam jeszcze gdy w PSX Extreme były reklamy sklepów, które sprzedawały gry na PS1 po 199zł (w jakieś dwa lata po premierze danego tytułu). Jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, to musi być cierpliwym i kupować gry z rocznym opóźnieniem - z 239zł zrobi się 59. Trzeba sobie jakoś radzić.

Cytuj
A z tym to różnie. Ja na miejscu zachodnich firm nie obniżałbym cen w Polsce niezależnie od sytuacji. Jeśli jakaś firma uznaje nasz kraj za mało znaczący w ogólnym rozwoju firmy, to stosują standardowy cennik nie przejmując się zwykle poziomem piractwa. Poprostu sprzedają aby być obecnymi na rynku i tyle. Zawsze kilka sztuk zejdzie.
Tylko, że wiesz. Może po dobrej obniżce daną grę kupi 10x więcej ludzi i ta obniżka firmie zwróci się z nawiązką, a rynek konsol w Polsce zakwitnie i będzie tak samo jak np. we Francji. Szkoda, że to nierealne.   
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 07, 2007, 11:44:56 am
Cytuj
Spójrzmy na rynek gier PC - wydawca CD Projekt po prostu jest świetny. Wszystkie gry spolonizowane, po kilku miesiącach największe hity po 19,99zł, zbieranie punktów... Po prostu konsumentów gier PC (tych co grają, nie zjadają) jest dużo więcej niż tych konsolowych.
To dlaczego tak nie jest na rynku gier konsolowych? Przeciez w Polsce konsole zyskuja coraz wieksza popularnosc wiec wskazane by nawet bylo obnizenie cen gier i spolonizowanie ich... Wystarczy wejsc na gram.pl i zobaczyc jakie sa ceny gier na X'a 360... kosmos jednym slowem...
Mysle ze gdy w dniu premiery taka naprzyklad FORZA kosztowala 120 zlotych to kupiloby ja kilka razy wiecej osob... a po spadku ceny jeszcze wiecej... extra klasyka na konsole tez by byli mile widziana...
No chyba ze stworzenie gry na konsole jest duzo drozsze niz na PC w co szczerze watpie.

Z tym wiąże się inna nieprzyjemna sprawa- jeśli gry na konsole wzorem tych z kompa byłyby polonizowane (bez języka do wyboru) to fakt że można by wydać je za połowę ceny u nas, ale wtedy też część ludzi by to odrzuciło (nie chcę mieć japońskiego rpg po polsku po prostu).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 07, 2007, 12:01:54 pm
Powinno być z wyborem języka, ale najlepiej po prostu z napisami, które można wyłączyć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 07, 2007, 12:34:26 pm
Ale wtedy cena nie rożniłaby się od kopi na zachodzie jeśli możnaby wybrać język.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: XXnew w Czerwca 07, 2007, 13:43:00 pm
Z tym wiąże się inna nieprzyjemna sprawa- jeśli gry na konsole wzorem tych z kompa byłyby polonizowane (bez języka do wyboru) to fakt że można by wydać je za połowę ceny u nas, ale wtedy też część ludzi by to odrzuciło (nie chcę mieć japońskiego rpg po polsku po prostu).
ja np wolalbym po Polsku... A to nie mozna zrobic tak jak zrobili to z DOOM 3 na PC? Gdzie byla wersja ang i pl? Ci co chieli to kupili 2 razy drozej angielska a ta z Polska wersja byla tansza :)
 Jak sie chce to mozna wszystko... Mysle ze zrobionie napisow po Polsku to nie jest praca az tak ciezka i nieoplacalna dla dystrybutora... a do gry z najwyzszej pulki dubbing znanych i co najwazniejsze lubianych osob...
Moim skromnym zdaniem zeszloby to lepiej niz cieple buleczki bo ja sam bym z checia kupil jakas gre z dobrym dubbingiem.

setezer masz racje aczkolwiek ludzie zaczynaja sie przekonywac do konsol, i zaczynaja  kupowac je swoim pociechom... Mysle ze za pare lat bedzie lepiej ^^
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 07, 2007, 14:11:36 pm
setezer, nie zapominaj również, że każda gra na konsole = kilka dolarów dla Sony/MS/Nintendo. W przypadku gier konsolowych trzeba wykupić prawa, by można było w ogóle zacząć robić grę na nią. W przypadku PC każdy robi co mu się podoba. Nie ma jakichś konkretnych dev-kitów, programów, itp.

A i nie koniecznie to tylko lokalizacja obniża cenę. Broken Sword'a 3 na PC kupiłem chyba rok po premierze za 29zł. Wówczas, gdy dystrybutorem był bodajże LEM, gra była w oryginalnej wersji językowej a dodatkowo była płytka, za pomocą której można było grę spolszczyć (wersja kinowa).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sky Ace w Czerwca 07, 2007, 16:45:17 pm
A i nie koniecznie to tylko lokalizacja obniża cenę. Broken Sword'a 3 na PC kupiłem chyba rok po premierze za 29zł. Wówczas, gdy dystrybutorem był bodajże LEM, gra była w oryginalnej wersji językowej a dodatkowo była płytka, za pomocą której można było grę spolszczyć (wersja kinowa).

No i oczywiście Civ 4, którego tłumaczenie też było dodawane oddzielnie na początku. Ale na konsolach to już nie przejdzie, nawet na tych najnowszych - nie nadpiszesz plików z tekstami przecież, a gry nie obsługują takiej funkcjonalności jak dodatkowe ściągalne tłumaczenia.

BTW, "komputer do nauki", ahahahhahahahaha, zawsze mnie to śmieszyło. :) Ale niestety tak to bywa - prościej kupić dziecku peceta i nie interesować się potem tym, w co na nim gra, gdzie chodzi po necie i czy piraci cokolwiek. Czy to z niewiedzy, czy też z braku chęci.
Sama lokalizacja nie obniża, ale jest to jeden z czynników - na PS2 przecież też wychodzą gry tłumaczone (Singstary i parę innych chyba było, ale mogę się mylić), na Xboxa ostatnio Forza - ale nadal nie spadła cena, bo po prostu rynek mniejszy. A charytatywnie w zwiększanie rynku to się nikt nie będzie bawił, bo po co.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Czerwca 07, 2007, 16:53:50 pm
Gry lokalizowane mogą być tańsze z jednego prostego powodu: z powodu lokalizacji nie posiadającej możliwości wyboru pierwotnego języka praktycznie nie można ich eksportować, a więc tańsza wersja takiej gry nie zaleje innych rynków (np. via eBay).

Dlatego też nie ma i raczej nie będzie w tego typu grach do wyboru języka angielskiego (lub innego, w którym gra powstała w oryginale).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kans w Czerwca 26, 2007, 19:06:04 pm
Dorzucę swoje 3 grosze - kupując oryginalne gry wspierasz ludzi, którzy poświęcili masę czasu i energii na ich stworzenie.
Dlatego ostatnio kupiłem sobie oryginalną Forzę Motorsport 2, chociaż nie jestem bogaczem. Radość z gry jest większa, kiedy wiesz, że masz oryginał.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wojtq w Czerwca 26, 2007, 19:21:33 pm
Radość z gry jest większa, kiedy wiesz, że masz oryginał.
Też tak uważam, choć zaraz mogą pojawić się głosy, że guzik prawda. Mnie oryginał sprawia...prostą satysfakcję. Satysfakcję z posiadania gry w oryginalnym pudełku, co ładnie wygląda na półce. Nie ukrywam, kiedy były czasy gdy grałem na moim syfnym PieCu jechałem na piratach. Jednak kiedy zacząłem myśleć nad kupnem PS2 to do głowy mi nie przychodziło żeby ją przerabiać. Już nigdy więcej nie uruchomię pirackiej gry. Faktycznie ludzie wkładają w to swój nie mały wysiłek, i na pewno nikt nie chciałby ażeby ktoś ukradł jego pracę. Jeszcze raz sory za te piraty na PieCu ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwca 26, 2007, 22:55:36 pm
Piractwo to zwykła kradzież i trzeba ją tępić jak bandytów, chuliganów itp. Opowiem wam jedną sytuację, której byłem świadkiem.Kilka lat temu, byłem sobie na bazarze u babci.Poszedłem do sklepu i w trakcie drogi zauważyłem 3 kolesi w skórach idących w stronę straganu mojej babci.Nie zwróciłem na nich większej uwagi, więc poszedłem dalej.Kiedy wróciłem, zauważyłem, że kolesia, który sprzedawał pirackie filmy nie ma.Gdy się zapytałem babci co się stało, odpowiedziała mi, że go aresztowali i skonfiskowali mu filmy(zapewne dla siebie), ale jutro na pewno będzie.Ja zdziwiony i jednocześnie ciekawy przyszedłem znowu na drugi dzień.I co widzę?Koleś sobie siedzi, płytki sprzedaje.Pytam się dlaczego go nie zamknęli.Dostałem odpowiedz, że dał po 5 tys. w łapę dla każdego i go puścili.Jakby tego było mało, te zasrane policjanciki przyszły, i wymienili wcześniej skonfiskowane filmy.Ehh.... źle się dzieje w tym kraju
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: D3LTA_TOM. w Czerwca 26, 2007, 23:31:46 pm
Taa jasne może jeszcze  sobie pamiątkowe zdjęcie zrobili?
Jesli by tak nawet bylo to on by się tobie nie  przyznał.
Napisz prawde  :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwca 26, 2007, 23:50:38 pm
Taa jasne może jeszcze  sobie pamiątkowe zdjęcie zrobili?
Jesli by tak nawet bylo to on by się tobie nie  przyznał.
Napisz prawde  :P
]


Ehh....jak już ludzie pracują na bazarze.To chyba widać co się dzieje, nie?Moja babcia miała stragan zaraz przed nim.Widziała jak przychodzili policjanci i jak odchodzili z nim.Oraz później jak szli do niego z filmami.Myślisz, że co?Że by powiedział "Aresztujcie mnie, nie wymienie wam filmów".Poza tym nie stawiaj z góry, że by mi się nie przyznał.Skąd wiesz, że to nie był mój kumpel?Nie napisałem tam, że go nie znam.Poza tym, po co miałbym zmyślać?Może miałbym ci zaimponować?To by była ostatnia rzecz, na której by mi zależało.Przy następnej odpowiedzi pomyśl logicznie przez chociaż chwilkę.Używanie mózgu nie boli, naprawde
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Czerwca 27, 2007, 00:21:20 am
Piractwo to zwykła kradzież i trzeba ją tępić jak bandytów, chuliganów itp.
Rozumiem, że masz oryginalnego Windowsa, Office-a, program antywirusowy, nie masz nielegalnych mptrójek, teledysków, żadnych filmów ani seriali na kompie równiez nie oglądasz.

Używanie mózgu nie boli, naprawde
Mnie czasami od zbyt długiej nauki głowa zaczyna boleć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 27, 2007, 11:16:50 am
Cytuj
Rozumiem, że masz oryginalnego Windowsa, Office-a, program antywirusowy, nie masz nielegalnych mptrójek, teledysków, żadnych filmów ani seriali na kompie równiez nie oglądasz.
Nawet jeżeli kolega Dino ma, to ja nie mam. Nie używam Microsoft Office, gdyż szkoda mi pieniędzy na jego kupno, czasem jedynie korzystam z niego u matki w biurze, gdzie ma go z licencją. W domu mam prosty edytor tekstu - Abiword, który zajmuje chyba mniej niż 20 megabajtów. Gdy potrzebuję czegoś bardziej rozbudowanego to sięgam po OpenOffice (są chyba darmowe wersje, ale ja mam edycję płatną). Muzykę słucham z płyt, które kupuję w sklepie, nie idę na łatwiznę ściągając jak wszyscy (niemalże) mp3, nie sprawdzam płyt przed kupnem, chyba, że jest taka możliwość w sklepie. Filmy kupuję z gazetami (różnego typu Kino światy, czasem Wyborcza ma świetne filmy) oraz pełne wydania w sklepach (od 9,90 są świetne tytuły). Trudno? Wcale nie. Gdy ktoś nie ma pieniędzy, nie stać go, no cóż, tak świat jest zbudowany. Niech wypożycza książki i je czyta, ogląda telewizję, chomikuje pieniądze i kupuje starsze tytuły. Oczywiście lepiej za darmo ściągnąć najnowsze gry i filmy, gdyż bez tego dana osoba umrze, zdechnie z nudów, a ona tak kocha gry i filmy. Aż łezka się w oku kręci, smutne... Biedaczek kocha, a go nie stać, zatem kradnie. Nie, zaraz, nie smutne - żałosne.

Cytuj
Piractwo to zwykła kradzież i trzeba ją tępić jak bandytów, chuliganów itp. Opowiem wam jedną sytuację, której byłem świadkiem.Kilka lat temu, byłem sobie na bazarze u babci.Poszedłem do sklepu i w trakcie drogi zauważyłem 3 kolesi w skórach idących w stronę straganu mojej babci.Nie zwróciłem na nich większej uwagi, więc poszedłem dalej.Kiedy wróciłem, zauważyłem, że kolesia, który sprzedawał pirackie filmy nie ma.Gdy się zapytałem babci co się stało, odpowiedziała mi, że go aresztowali i skonfiskowali mu filmy(zapewne dla siebie), ale jutro na pewno będzie.Ja zdziwiony i jednocześnie ciekawy przyszedłem znowu na drugi dzień.I co widzę?Koleś sobie siedzi, płytki sprzedaje.Pytam się dlaczego go nie zamknęli.Dostałem odpowiedz, że dał po 5 tys. w łapę dla każdego i go puścili.Jakby tego było mało, te zasrane policjanciki przyszły, i wymienili wcześniej skonfiskowane filmy.Ehh.... źle się dzieje w tym kraju
Przez takich debili (mówię o tych policjantach) Policja ma taką słabą reputację. Chociaż z drugiej strony, gdyby na poważnie kolesia zgarnęli, to jego klientela, by wpadła w szał "Jakim prawem, ale **** z tej policji!".


 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Inlagd sill w Lipca 07, 2007, 08:59:48 am
Cytuj
Rozumiem, że masz oryginalnego Windowsa, Office-a, program antywirusowy, nie masz nielegalnych mptrójek, teledysków, żadnych filmów ani seriali na kompie równiez nie oglądasz.

Tak, ale piszę, bo zauważyłem kolejny raz taką właśnie linię obrony złodziei: albo masz wszystko legalne (co w ich opinii jest niewyobrażalne, więc często nawet nie czekając na odpowiedź nawymyślają od hipokrytów), albo kradniesz i jesteś jednym z nas.

Ciekawe, ale demagogiczne i pozbawione logiki.

Wyobraźmy sobie coś tak banalnego, że jeden złodziej ukradnie więcej, a drugi mniej i pomimo faktu, że oboje ukradli, prawo nie potraktuje ich tak samo. Dziwne? Nie, kara z założenia jest proporcjonalna do winy, a więc nie można tak prosto zrównać złodzieja ze złodziejem.

P.S. Co do programów biurowych i antywirusowych, to trzeba już ewidentnie nie chcieć znaleźć darmowych odpowiedników.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lipca 07, 2007, 09:25:10 am
Otóż to. System uniksowy zamiast Windowsa, Open Office zamiast Microsoft Office, Gimp i kilka narzędzi edycyjnych zamiast Photoshopa...itd.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lipca 07, 2007, 10:25:11 am
Ale czy Wy tego nie rozumiecie? Koleś musi mieć Windows Vista, Office i Photoshopa! Po prostu musi. Musi też grać w najnowsze gry, musi mieć gry wydane tylko w Japonii, musi słuchać wszystkich najlepszych piosenek, musi oglądać wszystkie najnowsze filmy. Bez tego chybaby umarł z nudów, a przecież pieniędzy nie może wydać, jest biedny, nie ma na chleb i na dyskoteki. Nie rozumiecie, że takim ludziom należy współczuć?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 07, 2007, 12:21:12 pm
Wpółczuć i podziwiać bo w końcu nalewają z pustego.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: siudym w Lipca 27, 2007, 01:27:11 am
Taka ciekawostka... :grin:

Gdybym sobie spisal na kartce, a raczej na kilkunastu(set/tysiacach) kartkach papieru bajt po bajcie jakis copyrighted plik, to czy gdy policja by wpadla do domu i zauwazyla cos takiego, to takze beda jakies konsekwencje??   :-P

Np. Plik MP3 albo jakis platny, komercyjny porogram:
(http://img521.imageshack.us/img521/2228/binxp1wl1.jpg)
itd itd itd itd...
?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 27, 2007, 10:54:29 am
Jakby cos takie zobaczyli, to by egzorcystę wezwali.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: siudym w Lipca 27, 2007, 11:19:59 am
 :D :D

Jednak kartki sa NOŚNIKIEM danych, dlatego mnie to ciekawi :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Sierpnia 08, 2007, 09:19:03 am
http://nt.interia.pl/wiadomosci/news/sposob-na-bezkarne-sciaganie,957269

Nadal Panie Setezer i inni profesorowie jesteście pewni, że nie można ściągać na własny użytek?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Sierpnia 08, 2007, 09:41:16 am
Cytuj
Jeżeli ktoś nie udostępnia nielegalnych utworów, tylko je ściąga na własny użytek, nie podlega odpowiedzialności karnej.
Tylko wtedy gry producent rozpowszechnił utwór, a czym jest rozpowszechnianie to wkleiłem w temacie "co was wkurza". Takie obchodzenie prawa, podchodzi pod obejście czystości przedmałżeńskiej - wyjęcie członka w ostatniej chwili. Poza tym tam dyskutowaliśmy o normalnym ściąganiu, a tutaj wklejasz jakieś sztuczki, o których wtedy nie było mowy. Skoro podaje tę metodę Gazeta Prawna, to z pewnością jest ona legalna, ale to jest ogromna dziura w polskim prawie, którą ktoś powinien załatać. Polska to utopia dla złodziei?  Na to wygląda.  Nie trzeba płacić za muzykę, za filmy, za gry, przecież ściąganie jest legalne. Wydanie 60zł na płytę w sklepie, to kasa wyrzucona w błoto - zapłaciłem tylko za nośnik, książeczkę i pudełko, lepiej ściągnąć za darmo i nagrać. Kupowanie oryginałów według zasady "ściąganie jest legalne", jest zupełnym bezsensem, lepiej te pieniądze przeznaczyć na fundacje charytatywne?

Polecam przyjrzeć się ankiecie z tego artykułu:

Tak i z tego powodu nie ściągam
21%

Boję się, ale i tak ściągam
25%

Nie boję się, mam prawo ściągać z sieci co chcę
46%


Ściąganie z sieci to zwykła kradzież
8%

Polska płonie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Sierpnia 08, 2007, 09:48:41 am
Setezer, bo w P2M chodzi o to, że ściągasz, a nie udostępniasz.
I w moich poprzednich postach chodziło mi tylko o udowodnienie mojej racji.
Sam nie popieram piractwa, mam kilka pirackich rzeczy, ale to raczej z przymusu.
Nie pobieram filmów, bo nie jestem kinomanem, a słucham głównie niekomercyjnej muzyki.
Kiedy wyjde na własny portfel, piractwo całkowicie zniknie z mojego życia. :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Sierpnia 08, 2007, 10:04:13 am
Cytuj
Setezer, bo w P2M chodzi o to, że ściągasz, a nie udostępniasz.
We wszystkich rodzajach ściągania się ściąga, a nie udostępnia. Nie wiem czemu akurat P2M jest legalne, a inne metody już nie. Przede wszystkim mi chodzi o bezsens polskiego prawa, jeżeli jest na to przyzwolenie. Wracając do metody P2M - czyli np. Sasza to złoty chłopak, ściąga dzięki P2M 10Gb danych, a GOOGLE to zło, piraci? (zakładając, że to ich Gmail jest wykorzystywany). Dziwny ten artykuł na Interii, chciałbym przeczytać ten z Gazety prawnej.

W prawie jest napisane, że legalnie można ściągać tylko utwory rozpowszechnione, a nie takie, które piraci udostępnili tak, że ich nie da się złapać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Sierpnia 08, 2007, 12:00:30 pm
Cytuj
Nadal Panie Setezer i inni profesorowie jesteście pewni, że nie można ściągać na własny użytek?
Czyli wg. Ciebie mogę legalnie ściągnąć sobie z internetu God of War 2 lub jakiś nowy film/płytę?

Jest tak jak napisał setezer.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Sierpnia 08, 2007, 12:26:53 pm
Cytuj
bo w P2M chodzi o to, że ściągasz, a nie udostępniasz.
To jest naprawdę tak skomplikowane, że nie potrafisz tego zrozumieć?
Korzystając z P2P łamiesz prawo nie w momencie ściągania, lecz udostępniania plików ze swojego komputera.
I jeżeli ściągasz pliki tylko dla siebie, sąd może Ci postawić zarzuty tylko za ich udostępnianie.
Podczas ściągania plików z P2M, nie musisz nic udostępniać, dlatego nie łamiesz prawa.
Uwierz, ten artykuł z Interii jest naprawdę wiarygodny, w gazecie prawnej napisali by tak samo.
A kary, którymi straszyły koncerny fonograficzne i instytucje walczące z piractwem, były najzwyczajniej wyssane z palca, nie mające poparcia w prawie i miały na celu zastraszenie potencjalnych piratów, co im się udało.

Co do postu Hubiego - filmy i muzykę możesz ściągać, pod warunkiem, że nie będziesz z tych plików osiągać żadnych korzyści materialnych. Jeżeli będziesz chciał ściągnąć program (czyli i grę) i go ściągniesz, to w tym wypadku prawo złamiesz, ponieważ programy chronione są innymi paragrafami niż filmy bądź muzyka!

Mów do ściany, ściana i tak swoje wie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Sierpnia 08, 2007, 12:28:55 pm
Odpisz mi krótko na to pytanie- Czyli jeśli ściągnę nową płytę lub film w dniu premiery z internetu, to to będzie legalne?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Sierpnia 08, 2007, 12:36:18 pm
Masz kłopoty z czytania ze zrozumieniem?
Jeżeli ściągniesz to o czym pisałeś, nie złamiesz prawa, policja nie wejdzie Ci do domu, a sąd nie ukarze Cie żadną karą.
Wychodzi na to, że takie coś jest legalne.
Natomiast nie będziesz mógł pożyczyć tego filmu innej osobie, bo już wtedy prawo zostało by złamane.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Sierpnia 08, 2007, 14:52:33 pm
Cholera B.szym, ale jest wyraźnie napisane, że MOŻNA ściągać utwór rozpowszechniony, czyli taki, który udostępnił twórca, a nie pirat. Ja dobrze rozumiem co piszesz, ale to jest tak niewiarygodne, że nie mogę uwierzyć, że polskie prawo a to pozwala.

Mi nie chodzi o strach przed policją, ale o postępowanie z zasadami. Nie chcę robić czegoś co jest legalne, ale tylko przez dziurę w prawie. Inni również powinni tak postępować.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Sierpnia 08, 2007, 19:22:02 pm
Masz kłopoty z czytania ze zrozumieniem?
Jeżeli ściągniesz to o czym pisałeś, nie złamiesz prawa, policja nie wejdzie Ci do domu, a sąd nie ukarze Cie żadną karą.
Wychodzi na to, że takie coś jest legalne.
Natomiast nie będziesz mógł pożyczyć tego filmu innej osobie, bo już wtedy prawo zostało by złamane.
Aha, czyli zaraz pościągam sobie najnowsze gry na tydzień przed premierą, w końcu nie złamie prawa...

Możesz ściągać stuff z netu, jeśli jest rozpowszechniony przez twórce, czyli jeśli np. zespół nagra płytę i zamieści ją na swojej stronie do darmowego ściągnięcia, to będzie to legalne. Ale już ściąganie najnowszych gier, nie rozpowszechnionych przez twórce tylko innego pirata, to wtedy będzie się to równać z kradzieżą.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: DamSon w Sierpnia 08, 2007, 20:13:44 pm
Aha, czyli zaraz pościągam sobie najnowsze gry na tydzień przed premierą, w końcu nie złamie prawa...

Co do postu Hubiego - filmy i muzykę możesz ściągać, pod warunkiem, że nie będziesz z tych plików osiągać żadnych korzyści materialnych. Jeżeli będziesz chciał ściągnąć program (czyli i grę) i go ściągniesz, to w tym wypadku prawo złamiesz, ponieważ programy chronione są innymi paragrafami niż filmy bądź muzyka!
-----------------------------------------------------


To w takim razie jaką karę nakłada polskie prawo za ściąganie muzycznych utworów NIE ROZPOWSZECHNIONYCH przez twórce.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Sierpnia 08, 2007, 20:43:36 pm
Polskie prawo nie nakłada kar na ściągających takie piosenki, lecz karze za wysyłanie takich piosenek.
Czyli teoretycznie zamiast Ciebie, sąd ukarałby tą osobę od której pobrałeś piosenkę lub film.
Opublikowane: Sierpień 08, 2007, 20:36:21
Hubi niestety nie umie czytać ze zrozumieniem, proponuję cofnięcie się do podstawówki.
Napisałem wyraźnie, że ściąganie gier jest NIELEGALNE.
Utwór (filmy bądź muzyka), który udostępnił twórca, można do woli ściągać i wysyłać, gdyż twórca ZEZWOLIŁ na rozpowszechnianie go.
Natomiast ja cały czas pisałem o utworach, na którego upublicznienie twórcy się nie zgodzili.
Stwierdziłem fakt, że ściąganie takich utworów jest dozwolone tylko wtedy, gdy ściągasz je wyłącznie na swój użytek oraz nigdzie ich nie udostępniasz.
Kurcze, to taki trudne do zrozumienia? Czy coś jeszcze jest niejasne?
Naprawdę trudno mi uwierzyć, że z pozoru mądrzy ludzie którzy udzielają się na tym forum, mają takie problemy z pojęciem pewnych kwestii...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Września 21, 2007, 15:56:37 pm
Szczególnie ten drugi punkt jest bardzo łatwo osiągnąć, może by tak dodrukować pieniędzy i zrzucić z nieba jak w dawnej reklamie Lotka?

Genialnym zabezpieczeniem jest brakujący fragment gry, który przy użyciu specjalnego kodu należy ściągnąć z internetu (kody są niepowtarzalne). Co jednak z użytkownikami nieposiadającymi dostępu do internetu? Dalej - za kilka lat ten system padnie i chcąc zainstalować na nowo daną grę już nie będzie się dało tego brakującego fragmentu ściągnąć (firma upadnie/upadnie strona). Najlepsze jest, że piraci już od dawna udostępniają całą grę, z tym brakującymi fragmentem. Uczciwy obywatel powinien ściągnąć pirata, gdyż za kilka lat nie uruchomi swojego oryginalnego wydania, na które wydał grube pieniądze.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: spharce w Września 28, 2007, 17:48:22 pm
jasne zmieńmy tym rynku na "Open Source" wtedy wszystko będzie za darmo. Głównie linux na tym zyska a Windows i mac os straci. ale co z konsolami kurde gdzie tam wolne oprogramowanie. Ja jestem za piractwem - wtedy wszystkie firmy maja więcej roboty i udręki z piractwem. 8)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 28, 2007, 23:03:18 pm
Cytuj
piractwo nie zniknie nigdy, dopóki ceny piratowanych towarów (muzyka, filmy, software), będą tak okropniaście wysokie

Odwrotnie- to Kowalski musi zacząć zarabiać normalnie (czyli by w 2 godziny roboty już zarobił na tą płytkę).

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Września 28, 2007, 23:25:40 pm
Gówno- Kowalski musi chcieć najpierw zapracować na coś i zmienić swoją męczeńsko-złodziejską mentalność. Polaczki...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Września 29, 2007, 00:01:45 am
to jest już durnowaty stereotyp, maan .Znam wielu , którzy charują jak wół i nie narzekają .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: rav04 w Września 29, 2007, 07:37:03 am
Ja osobiście uważam za piractwo za dobrą rzecz.
Dzięki temu mogę wypróbować daną rzecz zanim wydam na nią pieniądze .
Jeśli już korzystam z nielegalnych kopii, to nigdy od piratów. Rozumiem że ktoś kto stworzył dane dobro i liczy na zarobek, dlatego też bogacenie piratów jest według mnie nie na miejscu.

Zdaje sobie z tego sprawę że każdy chce zarobić, ale Ja osobiście nie mam zamiaru wydawać kasy na coś czego nie polubię, nie będę używał czy mi się po prostu nie spodoba. Nie mam jej na tyle.

Pamiętam jak kiedyś ściągłem pirackiego residenta 3 na DC. Grę skończyłem grając na piracie. Od  tamtej pory mam wszystkie części residenta w orgianle, i każdą nową część też kupię orginalną. Tak samo było z wieloma grami, pierwsze miałem pirata i jeśli spodobało mi się to kupiłem orginał. Chodzi mi o to że czasami kupiłem orginała i niestety po 20 minutach grania leciał w kosz, wtedy szczerze mówiąc żałowałem wydanych pieniędzy.

Z piratów też czasami korzystam dla wygody, np. mam licencję na Windowsa XP, ale jadę na piracie z tego względu że często zmieniam sprzęt w PC i po prostu nudzi mi się co chwilę dzwonić do MS i prosić ich o aktywację przez telefon bo na internetową wykorzystałem swój limit.

Tak samo zrobię z BIOSHOCK. Gdy tylko kupię grę (na PC) od razu zaopatrzę się w pirata.
Nie zgadzam się natomiast na coś takiego że ktoś jedzie tylko na piratach, nie ważne czy dana gra jest dobra czy nie.

Jeśli ktoś nie ma kasy na grę to według mnie też może użyć pirata, ale gdy tylko będzie miał przypływ gotówki powinien kupić orginał , jeśli tylko dana pozycja mu się spodobała.

Szczerze mówiąc źle zrobiłem że nie trzymałem się tej zasady na początku tej generacji konsol.
Na przykład taki Oblivion. To było najgorsze 20 godzin z mojego życia jako gracza. Kupiłem tą grę kierując się recenzjami i niestety później męczyłem tą grę przez ok 20Godzin tylko dlatego że szkoda mi było pieniędzy które na nią wydałem.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: spharce w Września 29, 2007, 10:17:49 am
Cytuj
Gówno- Kowalski musi chcieć najpierw zapracować na coś i zmienić swoją męczeńsko-złodziejską mentalność. Polaczki...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Listopada 28, 2007, 12:22:11 pm
Kolejny serwis zamknęty . Tym razem padło na napisy.info .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: LoNdEk w Listopada 28, 2007, 12:36:35 pm
Kolejny serwis zamknęty . Tym razem padło na napisy.info .

dziwi mnie to ze zamykaja takie serwisy...troche to bez sensu..ja tam i tak uzywam NapiProjek'tu, sa tez inne serwisy ktore sie roznia od napisy.org czy napisy.info tym ze aby moc wyszukiwac napisy trzeba byc zalogowanym, w sumie nie bedzie napisow, to narod sie bedzie angielskiego ( w wiekszosci) uczyl:D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trusio w Listopada 28, 2007, 13:54:57 pm
Zamknęli napisy.info??? :shock: :shock: :shock: :shock: Co?!?!

Piractwo nie zniknie, póki poziom cen-zarobków nie osiągnie takiego optymalnego pułapu, aby ludzie mogli sobie pozwolić na kupno gier bez  zastanawiania się nad tym - tzn. cena była na tyle niska w stosunku do zarobków, aby wydatek nie był dla klienta odczuwalny w comiesięcznym budżecie. Póki co w większości przypadków - jest. Chociaż i to nie musi być wyjściem - zarobki  mogą zmieniać się znacznie szybciej, niż mentalność i zwyczaj oszczędności na tym, co zbędne - a za takie dobro większość Polaków uważa gry czy muzykę.





Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kun w Listopada 28, 2007, 14:07:22 pm
Trusio na prezydentaaaaaaaaa!!! :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Listopada 28, 2007, 14:21:01 pm
Cytuj
Piractwo nie zniknie, póki poziom cen-zarobków nie osiągnie takiego optymalnego pułapu, aby ludzie mogli sobie pozwolić na kupno gier bez  zastanawiania się nad tym - tzn. cena była na tyle niska w stosunku do zarobków, aby wydatek nie był dla klienta odczuwalny w comiesięcznym budżecie. Póki co w większości przypadków - jest. Chociaż i to nie musi być wyjściem - zarobki  mogą zmieniać się znacznie szybciej, niż mentalność i zwyczaj oszczędności na tym zbędne - a za takie dobro większość Polaków uważa gry czy muzykę.
Ech... dajcie już spokój z tym usprawiedliwianiem piractwa biedą w kraju. Gry konsolowe to nie jest rzecz do życia potrzebna. W piramidzie Maslowa, to bym je wrzucił na sam szczyt, zaraz obok dresów Adidasa (oryginalnych). Ludziom się w zadach poprzewracało, mają w korycie, na chacie spokojnie, to MUSZĄ grać w najnowsze gry.

Żaden pirat nawet nie spojrzy na Xboxa pierwszego, gdzie gry są po 20 zł (wiele świetnych), każdy musi mieć Xboxa nowszego i gry na miesiąc przed premierą.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Listopada 28, 2007, 14:39:25 pm
Ja te dresy bym wrzucił w podstawę fizjologiczną tej piramidy prędzej jak patrzę na ludzi.

Nowy rok to świetna okazja by postanowić sobie "bez piratów" na przyszłość co dla niektórych.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Listopada 28, 2007, 15:23:44 pm
Cytuj
Zamknęli napisy.info???     Co?!?!
relax , istnieją jeszcze inne sposoby by ściągnąc napisy .

Ja tylko napomknę o filmach . O niektórych tytułach możemy kompletnie zapomniec jeśli się zdamy tylko i wyłacznie na dystrybucji DVD w naszym kraju . Pierwszy lepszy przykład z brzegu , Empik w moim mieście jest od roku a żadnych filmów niszowych tam nie uświadczys z, jedynie szmiry za 5 zł w Tesco . Net jest blogosławieństwem dla kinomaniaków , którzy lubią coś głebszego niz kolejne narodowe epopeje  o nie wiadomo czym . W tej materii raczej nic się nie zmieni , a piractwo w tej dziedzienie będzie kwitło dalej . Posunę się nawet do tego stwierdzenia ,że internet jest jedyną szansą odnalezienia starusieńkich arcydzieł , ktore walą się gdzieś w wytwórni , ktoe są pozostawione same sobie , albo co gorsza dochodzi do usuwania ( :!: :!: :!:) starych smieci by zrobić mniejsce dla innych . Był ostatnio wywiad w Dzienniku ze Scorsese na ten temat .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Niebieski w Listopada 28, 2007, 15:32:03 pm
@Setzer: Skąd bierzesz pieniądze na gry, Pracujesz ?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Listopada 28, 2007, 15:33:47 pm
Cytuj
Koniec napisów, koniec serwisu!!! Krzysztof J. Szklarski siedzi!!!
Serwis NAPiSY.info bez filmów? Tak, to można zrozumieć, tym bardziej, że tak właśnie przez zdecydowaną większość czasu drzewiej (dawniej) bywało, ale tenże sam serwis bez napisów???!!! A jakże: serwis bez napisów, a Szklarski zatrzymany przez Policję!!! O tym wszystkim możecie przeczytać na Forum (zarejestrowani użytkownicy) i zanim "odpalicie" swoje stronki, serwisy, programiki z napisami, torrentami, sumami kontrolnymi, etc. dobrze się zastanówcie!!! Takie igranie z prawem, z czyjąś własnością - w tym własnością intelektualną i dla Was może się przykro zakończyć!!!
ten news brzmi jak pisany przez 12 latka.

Anyway, szkoda, stamtad brałem napisy do SP, nosz kurde -_-'
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Listopada 28, 2007, 16:45:40 pm
Cytuj
@Setzer: Skąd bierzesz pieniądze na gry, Pracujesz ?
Nieistotne jest to, skąd ja biorę pieniądze, ale co z nimi robię. Jeżeli chcesz, co oczywiste, wytknąć mi, że mam bogatych rodziców i nie wiem co to ciężka praca, to nawet nie próbuj. Od kilku miesięcy systematycznie workuję/przewalam/sprzedaję węgiel.

Nawet gdybym jakichkolwiek pieniędzy za to nie dostawał, to bym nie piracił. Po prosty nie grałbym albo grałbym, w jakże uwielbiane przeze mnie, stare gry. Za ile kupiłem świetnego Alundrę? Za niecałe 20zł, a bawię się już blisko tydzień. GTA: VC za 25zł, a grałem prawie dwa tygodnie.

Czy jakieś znaczenie ma to, czy pirat zarabia mało, nie zarabia wcale, dostaje kieszonkowe? Nie ma. Tak samo jest z osobami, które nie grabią. Przecież kieszonkowe za nicnierobienie mógłbym wydać na dyskotekę, alkohol, a koleżance-pasożytowi, która dzielnie walczy o równouprawnienie, stawiać jedzenie. Pieniędzy nie zostaje, to gry, które kocham, kradnę.

Czy może postawa gościa, który odkłada pieniądze i wydaje je na gry, a ze wszystkich wyżej wymienionych przyjemności (wątpliwej, przynajmniej dla mnie, wartości) rezygnuje, jest lepsza?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Listopada 28, 2007, 16:47:41 pm
Cytuj
a koleżance-pasożytowi

Setezer się zakochał!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sowa w Listopada 28, 2007, 17:10:22 pm
A ja jestem pół na pół, na PSX-a grałem na piratach, na PS2 już nie (mam 40 oryginałów), natomiast na Xboxa już same piraty leciały, później GBA (znowu oryginały), teraz PSP i znów piraty :D No cóż nie mam nic przeciwko piratom, ponieważ wiele gier, które ukazują się w USA, nie ukazuje się w Europie. Gdybym na PSP grał na samych oryginałach to niestety ale zbyt wielkiej przyjemności bym nie czerpał, gdyż wszystkie RPG w ogóle nie pojawiły się w UE! Co innego z PS2 gdzie gram na oryginałach bo prawie wszystko mogę zdobyć w Polsce, pozatym mając tyle konsol nie nastarczyłbym na wszystkie gry, co innego gdy skupiam się tylko na PS2 i GBA, ale jakbym jeszcze kupował gry na Xboxa i PSP to bym pewnie miał po 5 tytułów na każdą z konsol, a tak poszedłem na kompromis, wiem, że trochę to dziwne, ale... :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Listopada 28, 2007, 18:01:30 pm
Cytuj
Nawet gdybym jakichkolwiek pieniędzy za to nie dostawał, to bym nie piracił. Po prosty nie grałbym albo grałbym, w jakże uwielbiane przeze mnie, stare gry
Tego nie wiesz, bo jak się domyślam, w takowej sytuacji nie byłeś. Skąd wiesz co byś robił, gdyby Cię było stać na jedną grę na 2 miesiące.

Co do zamknięcia napisów.info- powinni zamykać strony z torrentami, a nie z napisami, bo one moim zdaniem nikomu nie szkodzą.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Listopada 28, 2007, 18:22:24 pm
Cytuj
Tego nie wiesz, bo jak się domyślam, w takowej sytuacji nie byłeś. Skąd wiesz co byś robił, gdyby Cię było stać na jedną grę na 2 miesiące.
Wiem. Skoro potrafię odrzucić alkohol, mimo że wszyscy znajomi (okazyjnie lub często) piją, to potrafiłbym odrzucić gry. Po co się pije alkohol? Dla odreagowania, dla smaku, dla lepszej zabawy - niemalże z takich samych przyczyn gra się w gry. Także nie wyjeżdżajcie mi, proszę, z tekstami typu: "nie czułeś biedy, to nie wiesz".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Listopada 28, 2007, 18:32:56 pm
Cytuj
Nieistotne jest to, skąd ja biorę pieniądze
Właśnie to, abstrahując nawet od całego piractwa, jest w tym wszystkim najistotniejsze.  :-?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Listopada 28, 2007, 18:35:56 pm
Powtórzę - dostaję za workowanie, przewalanie i sprzedawanie węgla.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Listopada 28, 2007, 18:40:59 pm
Cytuj
Przecież kieszonkowe za nicnierobienie mógłbym wydać na dyskotekę, alkohol, a koleżance-pasożytowi, która dzielnie walczy o równouprawnienie, stawiać jedzenie. Pieniędzy nie zostaje, to gry, które kocham, kradnę.
Tere fere kum kum. Może dla Ciebie życie jest czarnobiałe i albo dyska/chlańsko, albo gry. Zapewniam Cię, że tak nie jest i czeka Cię o wiele więcej wydatków w miarę rozwijania zainteresowań. Zapewne rpzewalaniem węgla zarobiłeś na obiektywy do swojej "taniej" lustrzanki cyfrowej. Nie popieram piractwa, ale wybacz powiedzmy, że Twoje prawienie morałów jest mało miarodajne.
Opublikowane: Listopad 28, 2007, 18:38:48
Powtórzę - dostaję za workowanie, przewalanie i sprzedawanie węgla.
Yhym, chodzisz do liceum, więc nie wmówisz mi, że pracujesz 8 h dziennie. Jeżeli jesteś w stanie zarobić na to co wymieniłem, ze sprzedaży węgla, to ja składam swoje CV.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Listopada 28, 2007, 18:41:57 pm
Cytuj
Nieistotne jest to, skąd ja biorę pieniądze
Właśnie to, abstrahując nawet od całego piractwa, jest w tym wszystkim najistotniejsze.  :-?

Nie jest, bo to co próbujecie udowodnić to brak szacunku Setezera do pieniądza (że nie wie jak ciężko je się zarabia), a można mieć zdrowe podejście i ten w cudzysłowiu "szacunek" i wtedy gdy sie dostaje kieszonkowe i wtedy gdy się pracuje, bo to zależne od wychowania po prostu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Listopada 28, 2007, 18:50:08 pm
Akurat zły przykład z obiektywem i lustrzanką. Te rzeczy zafundowałem sobie z pieniędzy uzbieranych z 18 urodzin.

Ale to prawda, że robota, którą robię nie jest warta tyle, ile dostaję od rodziców. Opowiem jak to wygląda. Po powrocie ze szkoły czasem 5 osób przyjedzie po węgiel, a czasem wcale. To niezwykle upierdliwe, gdy włączam sobie grę, a tu dzwoni jakiś gość i chce worek węgla, workuję mu ten węgiel, stawiam na wagę i wrzucam do samochodu. Po 5-10-100minutach pojawia się kolejny osobnik, lub wcale. W soboty przez 2-3 godziny samodzielnie workuję węgiel, bowiem ojciec nie ma kogo przydzielić do pomocy (wrzucanie samemu łopatą węgla do worka - coś wspaniałego...). Tak moja praca, marna, niewiele warta, ale nie jest tak, że leżę sobie w domu na kanapie i gram w najnowsze gry, a ludziom na forum prawię "morały".

I naprawdę, gdyby nagle firma ojca upadła, czyli nie miałbym kasy na gry, to nie piraciłbym. 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Listopada 28, 2007, 18:54:54 pm
Cytuj
Nieistotne jest to, skąd ja biorę pieniądze
Właśnie to, abstrahując nawet od całego piractwa, jest w tym wszystkim najistotniejsze.  :-?

Nie jest, bo to co próbujecie udowodnić to brak szacunku Setezera do pieniądza (że nie wie jak ciężko je się zarabia), a można mieć zdrowe podejście i ten w cudzysłowiu "szacunek" i wtedy gdy sie dostaje kieszonkowe i wtedy gdy się pracuje, bo to zależne od wychowania po prostu.
W żadnym razie nie chcę tu czegoś takiego udowadniać. Po prostu staram się wyperswadować, tą nagonkę. To tak jak ja bym się spinał, że ktoś wcina mięso i pisałbym w co drugim poście, że jest mordercą zwierząt i złym człowiekiem... :)

Cytuj
wrzucanie samemu łopatą węgla do worka coś wspaniałego...). Tak moja praca, marna, niewiele warta, ale nie jest tak, że leżę sobie w domu na kanapie i gram w najnowsze gry, a ludziom na forum prawię "morały".
No z tym workiem to przyznaję, ale jak masz duże kawałki to rękawice robocze i rękami.

Cytuj
I naprawdę, gdyby nagle firma ojca upadła, czyli nie miałbym kasy na gry, to nie piraciłbym.
No i taka postawa mi się podoba, tylko bez tego 'militiant attitude' jak w moim przykładzie o vege.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Listopada 28, 2007, 18:58:54 pm
Cytuj
No z tym workiem to przyznaję, ale jak masz duże kawałki to rękawice robocze i rękami.
Co ty wiesz o workowaniu węgla??? Problem jest taki, że gdy sam workuję, to wrzucam do wora eko-groszek (takie malutkie kawałki, wielkości - hmm - nakrętek od napojów.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Listopada 28, 2007, 19:00:13 pm
Ja węglem nie handlowałem tylko rozładowywałem, więc o Twojej specjalizacji nie wiem za dużo :).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Listopada 28, 2007, 19:19:17 pm
Prawie jak ślązaki.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Listopada 28, 2007, 19:31:57 pm
No w moim przypadku się zgadza (niestety, cóż zrobić :lol:). Kończę offtopa. :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Listopada 28, 2007, 23:46:40 pm
Dlatego napisałem prawie, bo Setezer ślązakiem nie jest :]
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Listopada 30, 2007, 17:11:11 pm
Cytuj
Yhym, chodzisz do liceum, więc nie wmówisz mi, że pracujesz 8 h dziennie. Jeżeli jesteś w stanie zarobić na to co wymieniłem, ze sprzedaży węgla, to ja składam swoje CV.

Misztal w tym wieku sprzedawał skórzane krawaty i naprawdę nieźle zarabiał xD
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Listopada 30, 2007, 17:28:26 pm
Cytuj
skórzane krawaty
:shock:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Listopada 30, 2007, 17:54:38 pm
Za PRL'u skórzane krawaty były modne.

Wiecie, jak ktoś miał spodnie ze skóry czy też kurtkę to uznawało się, że jest bogaty. A skoro niektórych na to nie było stać to kupowali skórzane krawaty. Teraz to zupełny brak gustu. Jedwabne krawaty Ownmed
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Grudnia 02, 2007, 11:07:30 am
No ja wiem, tylko nie przypuszczałem, że misztal się na tym dorobił. Mordercy. :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Lutego 01, 2008, 11:03:57 am
http://www.tvn24.pl/-1,1537321,wiadomosc.html

kolejna wiadmość dzieki której uświadam sobie ,że żyje w kraju absurdu . Palicaj to nie ma innych zajęć tylko wylapywanie biednych studentów ? 5 lat za POSIADANIE 70 filmów i 700 plików muzycznych . Pan Dochnal odsiedział 3,5 za większe machloje .Czy tylko ja tu widzę jakąś nieścisłość  i rozbiezność w wymiarze sprawiedliwości ??
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: aphelion w Lutego 01, 2008, 11:08:04 am
Jak to sie mowi, sa rowni i rowniejsi.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Lutego 01, 2008, 11:24:52 am
Przeczytajcie to

Cytuj
Artykuł 77. stwierdza, że owy użytek zostaje wyłączony dla min. programów komputerowych. Równa się to z zakazem dzielenia się w sieci programami komputerowymi osobom innym niż uprawniony z licencji tego programu. Żeby było śmieszniej, ustawa nie definiuje pojęcia "program komputerowy". W języku prawniczym najczęściej jest on rozumiany jako "zespół komend przeznaczonych do wykonania przez komputer, zapisany w języku zrozumiałym dla tego komputera". Ustawa o prawie autorskim rozróżnia poszczególne wytwory informatyczne, takie jak programy komputerowe oraz inne bazy danych, gry, pliki, muzyka, filmy.

Można więc wyciągnąć wniosek, iż te ostatnie, nie będące programami, można przesyłać przez sieć. Zbyt piękne by mogło być prawdziwe. Przypomina o sobie w tym momencie artykuł 35. mówiący, że dozwolony użytek nie może godzić w słuszne interesy twórcy, takie jak np. prawo do wynagrodzenia za utwór. A więc możemy dzielić się plikami ze znajomymi i rodziną, niekoniecznie jednak z osobami nieznanymi.

W takim razie, co grozi za ściąganie plików? Otóż teoretycznie, rozpowszechnianie i zwielokrotnianie plików w sieci jest traktowane jako przestępstwo (art. 116 i 177 ustawy o prawie autorskim). Popełnienie ich zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności, i ewentualnie więzienia. Najostrzej przepisy traktują sytuację, gdy z wymiany plików uczynione zostało źródło dochodu.

Podsumowując, jeżeli pliki ściągamy w zaciszu domowym na własny użytek, groźba jakichkolwiek konsekwencji prawnych jest jedynie na papierze
. Istnieje nikła szansa,by do drzwi zapukał policjant i zakuł w kajdanki. Nie znaczy to jednak, że ściąganie np. muzyki z internetu to całkiem legalny proceder. Uderza to w artystów, którzy tracą zarobek z każdym kolejnym ściągniętym programem. Istnieje plan wprowadzenia tzw. opłaty rekompensacyjnej za korzystanie z internetu.

Przewiduje on, że internauci płaciliby dobrowolnie "podatek", który za pośrednictwem organizacji, takich jak ZAIKS, przekazywany byłby artystom. W zamian nie musieliby oni obawiać się pozwów ze strony wydawców muzyki i filmów. Pomysł raczej upadnie, gdyż według internautów wystarczające jest to, że pobierana jest opłata za internet. Zobaczymy jakie nowe rozwiązania będą wprawadzane.

zródło tvn24.pl O_0

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 01, 2008, 11:38:43 am
Litości... kolejny podatek, aha, czyli ja mam płacić podatek, bowiem cymbały kradną z internetu. Genialne.

Obowiązkowo kilka rodzajów tego podatku (po 2% od zysków na gry, muzykę, filmy, zdjęcia oraz inne). Rzecz jasna im szybsze łącze ma kryminalista (każdy użytkownik internetu w myśl tego durnego podatku), tym większy podatek.

Wprowadzenie takiego kretyńskiego podatku otwarcie mówiłoby korsarzom - to, co robicie, jest legalne. Dodatkowo odsetek kradnących jeszcze dodatkowo wzrósłby.

Ja tego nie pojmuję, skoro ktoś stworzył coś i chce czerpać z tego zyski, to czemu, gdy ludzie mu to kradną, ogół społeczeństwa to pochwala? Walka z wiatrakami, a szczególnie, że prawo stoi po stronie wiatraków.
 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trufs w Lutego 01, 2008, 11:44:51 am
jay jay: tam jest napisane, ze nie 5 lat, tylko do 5 lat wiec niewiadomo jescze ile dostanie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Lutego 01, 2008, 11:52:31 am
mniejsza z tym istotne , jest to , że maluczkiego chcą skazać jak gruba rybe , której profity sa nieporównywalnie większe . To tak jakbyś zgwałcił , a został skazany jak za morderstwo .

Cytuj
Ja tego nie pojmuję, skoro ktoś stworzył coś i chce czerpać z tego zyski, to czemu, gdy ludzie mu to kradną, ogół społeczeństwa to pochwala? Walka z wiatrakami, a szczególnie, że prawo stoi po stronie wiatraków.
Internet jeden z najlepszych wynalazków ludzkości tworzony byl do róznych celów  :twisted:
No chyba ,że policja wytoczy proce rapidowi i wszlekij masci torrentom , bo udostepniaj pliki ,które ludzie pragną pobierać .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 01, 2008, 11:54:52 am
Przeczytajcie to

Cytuj
Podsumowując, jeżeli pliki ściągamy w zaciszu domowym na własny użytek, groźba jakichkolwiek konsekwencji prawnych jest jedynie na papierze

zródło tvn24.pl O_0

Zgadza się, ale bardzo dużo osób korzysta z programów p2p, a większość z nich w czasie ściągania jednocześnie wysyła plik dalej - to już podpada pod paragraf.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trufs w Lutego 01, 2008, 11:57:36 am
mniejsza z tym istotne , jest to , że maluczkiego chcą skazać jak gruba rybe , której profity sa nieporównywalnie większe . To tak jakbyś zgwałcił , a został skazany jak za morderstwo .

Tak to jest istotne, tylko napisales 5 lat i mnie wprowadziles w blad, a to jest do 5... moze jescze go uniewinnia z powodu malej szkodliwosci spolecznej czy cos. Ktos sie orientuje jakie wyroki zapadaly w podobnych sprawach?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 01, 2008, 13:25:47 pm
Cytuj
Internet jeden z najlepszych wynalazków ludzkości tworzony byl do róznych celów  :twisted:
No chyba ,że policja wytoczy proce rapidowi i wszlekij masci torrentom , bo udostepniaj pliki ,które ludzie pragną pobierać .
Oj, Jay Jay typowe gadanie zatwardziałego "ściągam, bo tak". Twórcy "rapida" (i innych) nie stoją nad tobą z kijem mówiąc "ściągaj wszystko, co nielegalne". To ty sam decydujesz czy ściągniesz nielegalny film, dajmy na to nowego Harry'ego Pottera, czy amatorską produkcję indyjskich kinomanów. Ja doskonale wiem, że Harry Potter (przykład, w rzeczywistości wolałbym to indyjskie "coś") jest ciekawszy, ale mamy "kapitalizm". Chcesz coś, to to kupujesz. Były jakieś protesty muzyków, że Google na YouTubie nielegalnie udostępnia ich teledyski, ale czy winne jest Google? Raczej konkretni użytkownicy serwisu.

Cytuj
mniejsza z tym istotne , jest to , że maluczkiego chcą skazać jak gruba rybe , której profity sa nieporównywalnie większe . To tak jakbyś zgwałcił , a został skazany jak za morderstwo .
Albo rok w zawieszeniu. Z "grubymi rybami" jest tak, że ciężko je złapać za ręce, gdy coś kombinują.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 04, 2008, 20:49:18 pm
Nie rozumiem przepisów prawnych dotyczących kopi czegokolwiek  :???: Co czytam, to inna wersja. Inne luki. Inne wytłumaczenia.

Czy grając w pirata kilka lat temu mianowicie crash na ps2, odkupiłem swoje winny bo zagrałem w oryginał na konsoli mojej siostry synka? Jaka jest do cholery różnica, że zagram u kogoś a ściągnę z internetu??  :-?

Dalej jaka jest różnica między wypożyczeniem filmu gry za śmieszne pieniądze a pograniem tydzień w kopię z internetu i skasowanie jej. Zarabia wypożyczalnia, ale ona coś daje producentowi gry czy filmu? Jasne kupi następne filmy lub kupiła, ale to przecież kropla w morzu bo ja i tak jej nie kupiłem a często wypożyczalnie pozbywają się starych tytułów. +- mieli 5 gier AC a zagrało 200 osób...
Robienie kopii jest legalne? więc dlaczego konsole zabezpieczają przed tym? Kupując Win XP który nie posiada SP2 możemy wykonać 100% legalną kopie na własny użytek dogrywając potrzebny SP2.

Ściągnięcie filmu i obejrzenie jest legalne? jeśli nie to na 24h jest? A muzyki?

Poruszyliście problem p2p, a czy to moja wina, że te programy wysyłają plik?? Są tak skonstruowane i tyle, jak bym mógł to bym to zatrzymał ale nie np. nie mogę. A jak ktoś się nie zna lub nie umie a używa - łamie prawo?  :lol: Ale przyjrzyjmy się ściąganiu. Przecież wysyłamy kawałek pliku praktycznie zawsze nie do końca jednej osobie. Ten kawałek pliku nie jest grą, filmem ani muzyką to puki nie zostanie ściągnięty. Wtedy zostaje on poskładany 1-100% i widnieje jako jakiś tam plik. A posiadanie na własny użytek chyba jest legalne. W takim razie użytkownik który wysyłał cześć pliku jest winny tylko za współudział??  :lol:

Jeśli wykonam kopie filmu jako plik iso ale nie na płytę a był on z wypożyczalni i nie zdążyłem obejrzeć l film oddam to piracę?

wydruk okładki do gry czy filmu jak się zniszczy lub od tak se dla szpanu jak by ktoś miał ochotę to tez piractwo?

Historia autentyczna -  " u kogoś" była P*a i na łóżku były porozkładane płyty oryg. dem ps2 do zdjęć na allegro przyglądali się i podobno stwierdzili - amator... co to miało znaczyć? nie wiedzieli że to oryg. czy po prostu stwierdzili mało piratów - amator? LOL  :lol:

Granie w gry PSX obecnie tzn granie w ich kopie to piractwo? Przecież gier nie można kupić w sklepie a nie każdy ma ps3 i pss a i tam są nie wszystkie. Bo i takiego kolesia miałem na gg. Piracę na PSX bo sony i tak na grach psx już nie zarabia.

Jest ogólnie prawo do przetestowania gry? W sklepie na standzie mogę to zrobić - gram za darmo np. pierwsze misje ale nie kupię a jak ściągnę z netu to już nie?? Załóżmy że nie ma dema... Takie AC na X360  :lol:

No dałem trochę do myślenia jak coś mi się przypomni to edytuję. Sam nie piracę i jestem przeciwnikiem kopi a pytania są czysto z ciekawości.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 04, 2008, 21:16:06 pm
Cytuj
Dalej jaka jest różnica między wypożyczeniem filmu gry za śmieszne pieniądze a pograniem tydzień w kopię z internetu i skasowanie jej. Zarabia wypożyczalnia, ale ona coś daje producentowi gry czy filmu? Jasne kupi następne filmy lub kupiła, ale to przecież kropla w morzu bo ja i tak jej nie kupiłem a często wypożyczalnie pozbywają się starych tytułów. +- mieli 5 gier AC a zagrało 200 osób...
Jeżeli ukradniesz jabłko w Carrefourze to też właściwie nic złego nie zrobiłeś. To przecież kropla w morzu. Powiedz mi dlaczego jednak nie kradniesz jabłek, a ludziom z taka łatwością przychodzi kradzież z internetu? Otóż dlatego, ze nie boją się kary, a przez to uważają ściąganie z internetu za coś zupełnie normalnego.

Różnica między wypożyczeniem a ściągnięciem jest taka, że wypożyczając nic nie kradniesz. Ściągając kradniesz, co z tego, że "oddajesz". Ja traktuję własność intelektualną (oprogramowanie) jak zwyczajny przedmiot. Ukradniesz komuś płytę CD, to tak samo jak ściągnąć z internetu jej zawartość. To prawda, że w tym drugim przypadku nikt nic nie traci, ale trzeba sobie uświadomić, że ty zyskujesz coś za darmo. A przecież ktoś na tym czymś dużo pracował, dlaczego niby masz dostać to za darmo skoro ten producent chce zyskać? Uważam, że gdyby jakiś szaleniec nagrał płytę i życzył sobie za nią 1000zł, to ma do tego prawo - po prostu nie kupujmy jego dzieła (nawet jeżeli to najlepsza muzyka na świecie).


Cytuj
Robienie kopii jest legalne? więc dlaczego konsole zabezpieczają przed tym? Kupując Win XP który nie posiada SP2 możemy wykonać 100% legalną kopie na własny użytek dogrywając potrzebny SP2.
Jest legalne, ale tylko na własny użytek, a konsole są zabezpieczone z prostej przyczyny. Producent ma do tego pełne prawo, a udaremniając korzystanie z kopii zapewnia wydawcom gier większy zysk (w uproszczeniu - udaremnia piratom granie, a legalni użytkownicy na tym nieco cierpią). Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza, to niech nie kupuje tej konsoli i porobi coś innego. Nikt go nie zmusza.

Cytuj
Ściągnięcie filmu i obejrzenie jest legalne? jeśli nie to na 24h jest? A muzyki?
Jest legalne, bowiem w prawie jest wielka, czarna dziura.

Cytuj
Poruszyliście problem p2p, a czy to moja wina, że te programy wysyłają plik?? Są tak skonstruowane i tyle, jak bym mógł to bym to zatrzymał ale nie np. nie mogę. A jak ktoś się nie zna lub nie umie a używa - łamie prawo?  :lol: Ale przyjrzyjmy się ściąganiu. Przecież wysyłamy kawałek pliku praktycznie zawsze nie do końca jednej osobie. Ten kawałek pliku nie jest grą, filmem ani muzyką to puki nie zostanie ściągnięty. Wtedy zostaje on poskładany 1-100% i widnieje jako jakiś tam plik. A posiadanie na własny użytek chyba jest legalne. W takim razie użytkownik który wysyłał cześć pliku jest winny tylko za współudział??  :lol:
Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem.

Cytuj
Jeśli wykonam kopie filmu jako plik iso ale nie na płytę a był on z wypożyczalni i nie zdążyłem obejrzeć l film oddam to piracę?
Nie piracisz, ale ja bym takich numerów nie wykręcał (jestem gorącym przeciwnikiem korzystaniu z dziur w prawie).

Tam dalej to cały czas to samo. Przetestujesz pirata, a jak się nie spodoba, to nie kupisz. Błędne myślenie.

Ze starymi grami jest kłopot, ale póki prawa autorskie nie wygasną to "etyczne" jest ich nie ściąganie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 04, 2008, 23:31:34 pm
Ale to jest imo bez sensu. Czyli w MM czy Empiku lub jakimkolwiek sklepie mogę pograć pierwsze 3 misje i sprawdzić gre a ściągnąć ją i sprawdzić już nie?  :lol: Jak ktoś chce mieć czyste sumienie tak jak ja to imo to samo co bym ściągnął a potem wywalił. I zamówił. Mam chyba prawo wiedzieć co kupuję, jednak nie każdy ma możliwość sprawdzenia tego w specjalnym sklepie. A internet jest ogólnie dostępny. Co więcej z tego co teraz wnioskuję ta kopia staje się legalna w chwili kiedy dokonam zakupu. Wszystko jedno czy na żywo czy z góry przeleje pieniądze do sklepu internetowego i czekam na przesyłkę. Tak mi się wydaje.

"Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem." głupota przepisów i tyle. Fajnie, że jest legalne ściąganie filmów i muzyki. Więc skąd ta sprawa http://www.tvn24.pl/-1,1537321,wiadomosc.html używał p2p więc wysyłał pliki, ba fragmenty plików. Ale jak by opłacił konto RapidShare Premium i używał ile wlezie albo wypożyczył filmy i skopiował był by czysty...paranoja.

"Nie piracisz, ale ja bym takich numerów nie wykręcał (jestem gorącym przeciwnikiem korzystaniu z dziur w prawie)."
Mój nauczyciel tak robi dlatego mnie to ciekawiło.

"Tam dalej to cały czas to samo. Przetestujesz pirata, a jak się nie spodoba, to nie kupisz. Błędne myślenie."

Dlaczego? Jeśli potraktuje jako demo, a dem czasami nie ma (np. AC, COD4) to nie widzę w tym nic złego. Lepsze jest kupienie w ciemno i sprzedanie bez folii ze stratą 20zł? Zagrał bym na standzie w MM było by to samo. Wypożyczył imo gorzej, bo przeszedł i nie kupił, nie trzymał. Kupił przeszedł sprzedał - dużo osobom wychodzi takie zagranie jak pirat albo taniej. Moim zdaniem jeśli mają kupić i sprzedać to od razu mogą piracić - bo gra w końcu trafi do 1 osoby która ta gre będzie trzymać na półce a jak nie kupi od niego używki to kupi 1szt w sklepie - suma summarum wyjdzie na to samo. Dlaczego chciano zrobić zabezpieczenie w odpalaniu kopi gry na jednej konsoli? A no tracą na tym rynku wtórnym tyle samo co na piractwie. Bo jedna gra krąży np. u 10 osób czyli suma sumarum nie kupiło 9. Te 9 to w oczach firmy piraty bo zagrali ale 9szt więcej gry się nie sprzedało. A oni zapłacili i mają czyste sumienie... Tylko tutaj chociaż trochę % gry sie sprzeda...   :-?




Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 04, 2008, 23:40:32 pm
Cytuj
"Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem." głupota przepisów i tyle. Fajnie, że jest legalne ściąganie filmów i muzyki. Więc skąd ta sprawa http://www.tvn24.pl/-1,1537321,wiadomosc.html używał p2p więc wysyłał pliki, ba fragmenty plików. Ale jak by opłacił konto RapidShare Premium i używał ile wlezie albo wypożyczył filmy i skopiował był by czysty...paranoja.
Właśnie o tym pisałem, ogromna, czarna dziura w prawie. Paweł, co ściąga 10Gb dziennie to złoty chłopak, a Gaweł, co ściąga 1Mb przez p2p, to podły kryminalista.

Cytuj
Dlaczego? Jeśli potraktuje jako demo, a dem czasami nie ma (np. AC, COD4) to nie widzę w tym nic złego. Lepsze jest kupienie w ciemno i sprzedanie bez folii ze stratą 20zł? Zagrał bym na standzie w MM było by to samo. Wypożyczył imo gorzej, bo przeszedł i nie kupił, nie trzymał. Kupił przeszedł sprzedał - dużo osobom wychodzi takie zagranie jak pirat albo taniej. Moim zdaniem jeśli mają kupić i sprzedać to od razu mogą piracić - bo gra w końcu trafi do 1 osoby która ta gre będzie trzymać na półce.
Ja to pojmuję nieco inaczej. Skoro producent nie stworzył dema, to zwyczajnie nie życzy sobie, by gracze testowali tę grę przed zakupem - może jest słaba? Tutaj na jaw wychodzi sens pisania recenzji (teraz to raczej "kręcenia", co jest moim zdaniem absurdem). Czytasz i oceniasz czy warto.

Standy w sklepach to niezwykły przywilej, nie zniżaj go do poziomu ściągania z internetu. Ukradniesz autko z salonu i przetestujesz, a najwyżej kupisz (lub nie). Może jednak skorzystasz z opcji jazdy próbnej? Czy może te dwie rzeczy zrównasz do tego samego poziomu?

Ja nie mam racji, ja mam pogląd na tę sprawę.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krayzie w Lutego 04, 2008, 23:44:35 pm
Cytuj
jednak nie każdy ma możliwość sprawdzenia tego w specjalnym sklepie. A internet jest ogólnie dostępny.
Od tego masz iTunes do muzyki/ wersje demonstracyjne do gier a do filmów zajawki w tv i w necie.

Nieznajomość prawa nie zwalnia NIKOGO od przestrzegania go.
A już widzę jak ściągasz grę sprawdzasz czy się podoba kasujesz aby później kupić. Pewnie za Tobą poszłoby 99% ludzi.  :lol:
Nie mówiąc już o tym, że taka postawa jaką prezentujesz jest cholernie nieetyczna!! A to w cywilizowanym kraju u inteligentnego człowieka powinno być zrozumiałe.

A co do wypożyczalni to ich koszta nie kończą się na kupnie kopii gry/filmu... są licencje i pewnie wiele innych rzeczy o których nie wiem. Gdyby tak nie było to każdy by zakładał takie wypożyczalnie bo zysk byłby niesamowity.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lutego 04, 2008, 23:57:13 pm
Na piratach juz nie gram. Ostatnio mnie naszły etyczne rozkminy i pousuwałem większość mp3, trochę zostawiłem, staram się ciągle kompletować to wszystko na legalnych nośnikach, ściagam dużo darmowych demówek i tego typu petard. Muszę popracować nad uzależnieniem od seriali nieemitowanych w naszej i nie tylko TV... :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Lutego 04, 2008, 23:59:00 pm
... i bedziesz 100% straight edge, yay 8)

wybacz tę małą złośliwość ;]
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 05, 2008, 00:00:17 am
"Skoro producent nie stworzył dema, to zwyczajnie nie życzy sobie, by gracze testowali tę grę przed zakupem" być może ale połowa przypadków. Przykład COD4 na PC demko jest na Konsole nie było. Gry akurat nie kupiłem  :lol:

"A już widzę jak ściągasz grę sprawdzasz czy się podoba kasujesz aby później kupić."

To zależy od każdego sumienia. Ja nie piracę - po prostu chce być legalny. Na ps3 się nie da to fakt. Ale na ps2 tez nie mam piratów. A PSP od dawna leży i się kurzy. Kupiłem nawet niedawno stojak umd... pare gier potestowałem, ale w granicach czystego sumienia - jak dema. Nie przechodziłem ich. W sumie sprawdzałem tylko grafikę. No jedną przeszedłem a w jedną grałem (Tekken DR) ale na pewno kupię jak stanieją te zasrane wormsy 2D   :mad: :lol: a tekkena chcę trafić nie platynę a pozatym mam wersje na PS3 z pss. I tu chodzi o moje czyste sumienie właśnie. A pogląd dopiero sobie wyrabiam bo nawet przepisów nie znam...  :P :?

PS. PSP mam ze 2 lata :P w sumie to będzie chyba rok przed premierą ps3 coś pod premierę X360, stąd te 2 gry... myślałem że to będzie jako pad do ps3 czy coś, a tu lipa. Aha burnouta legends miałem... 99zł ehhh za 51zł poszedł  :???:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lutego 05, 2008, 00:02:02 am
... i bedziesz 100% straight edge, yay 8)

wybacz tę małą złośliwość ;]

Kur... :lol:, uczepiłeś się, lecz znaj dobro me - wybaczam. Po prostu jak się patryz z perspektywy tworzącego, to nie jest to takie przyjemne. U nas wydanie demka będzie kosztowało 600-700 zł w sumie i fajnie byłoby jakby ze sprzedaży część się zwróciła. Mocno bym się wkurzył widząc linka na rapidshare... :???:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Lutego 05, 2008, 00:09:31 am
Cytuj
Mocno bym się wkurzył widząc linka na rapidshare... Confused
A co byś powiedział o Megaupload?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lutego 05, 2008, 00:10:21 am
Spoko, na tym ciągle limity są dla naszego kraju :lol:.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 05, 2008, 09:57:15 am
Cytuj
być może ale połowa przypadków. Przykład COD4 na PC demko jest na Konsole nie było. Gry akurat nie kupiłem  :lol:
Czyli w tym wypadku wydawca wykazał się lenistwem, co nie znaczy, że "na złość" możesz sobie przetestować w taki sposób. Dobrym przykładem jest ta jazda próbna a zwinięcie samochodu z salonu. Oczywiście go oddasz, a może nawet kupisz!

Cytuj
To zależy od każdego sumienia. Ja nie piracę - po prostu chce być legalny. Na ps3 się nie da to fakt. Ale na ps2 tez nie mam piratów. A PSP od dawna leży i się kurzy. Kupiłem nawet niedawno stojak umd... pare gier potestowałem, ale w granicach czystego sumienia - jak dema. Nie przechodziłem ich. W sumie sprawdzałem tylko grafikę. No jedną przeszedłem a w jedną grałem (Tekken DR) ale na pewno kupię jak stanieją te zasrane wormsy 2D   :mad: :lol: a tekkena chcę trafić nie platynę a pozatym mam wersje na PS3 z pss. I tu chodzi o moje czyste sumienie właśnie. A pogląd dopiero sobie wyrabiam bo nawet przepisów nie znam...  :P :?
Możesz postępować z zasadami albo pójdziesz sobie na łatwiznę w wielu kwestiach i, mimo że będziesz legalny, to nie będzie to zbyt "fajne".

Jakiś obwieś rzuciłby demko Tarniaka do internetu i czy ściągałbym je? Przecież to zupełnie legalne...

Cytuj
Kur... :lol:, uczepiłeś się, lecz znaj dobro me - wybaczam. Po prostu jak się patryz z perspektywy tworzącego, to nie jest to takie przyjemne. U nas wydanie demka będzie kosztowało 600-700 zł w sumie i fajnie byłoby jakby ze sprzedaży część się zwróciła. Mocno bym się wkurzył widząc linka na rapidshare... :???:
Kiedy to wyjdzie, jaka cena, ile piosenek?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krayzie w Lutego 05, 2008, 10:52:31 am
Cytuj
To zależy od każdego sumienia. Ja nie piracę - po prostu chce być legalny. Na ps3 się nie da to fakt. Ale na ps2 tez nie mam piratów. A PSP od dawna leży i się kurzy. Kupiłem nawet niedawno stojak umd... pare gier potestowałem, ale w granicach czystego sumienia - jak dema. Nie przechodziłem ich. W sumie sprawdzałem tylko grafikę. No jedną przeszedłem a w jedną grałem (Tekken DR) ale na pewno kupię jak stanieją te zasrane wormsy 2D   Mad Laughing a tekkena chcę trafić nie platynę a pozatym mam wersje na PS3 z pss. I tu chodzi o moje czyste sumienie właśnie. A pogląd dopiero sobie wyrabiam bo nawet przepisów nie znam...
To nie zależy od żadnego zasranego sumienia.
Jeśli coś jest powszechnie uznawane za nieetyczne to k*rwa jest nieetyczne!!!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lutego 05, 2008, 10:58:17 am
@setezer:
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

@Krayzie
Cytuj
Jeśli coś jest powszechnie uznawane za nieetyczne to k*rwa jest nieetyczne!!
Pojęcie etyczności danego działania, a zatem wydzielenia rzeczy dobrych od złych to jak najbardziej kwestia sumienia :).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 05, 2008, 11:56:31 am
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)

Cytuj
Jeśli coś jest powszechnie uznawane za nieetyczne to k*rwa jest nieetyczne!!!
Akurat to nie jest takie proste, polskie prawo zwyczajnie pozwala ściągać z internetu, to z pewnego punktu widzenia - co w tym jest nieetycznego? Przydałoby się żeby ktoś mądry odpowiednio zmodyfikował kodeks żeby wszystko było jasne. Nawet jeżeli odsetek łapania internetowych przestępców nie wzrósłby, to wszystko byłoby czarne i białe.

Przykładowo wydawcy musieliby zezwalać na zgrywanie płyt do mp3 lub w internecie udostępniali pliki mp3, których dostęp chroni jakiś kod znajdujący się w pudełku z oryginalną płytą. Itp.,itd., byle wilk był syty (konsument) i owca cała (wydawca).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: trode w Lutego 05, 2008, 12:07:38 pm
To i ja wyrażę na ten temat swoja opinię. Otóż tak w 1996r. nabyłem pierwszą konsolę jak widać przy profilu PSX-a po roku użytkowania i grania w 3 gierki szlag mnie trafiał (a kasy nie było - moja pensja wynosiła wtedy kosmiczne 400zł) postanowiłem za namową znajomych przerobić konsolę. Co też zrobiłem (ta inwestycja kosztowała mnie 100 zeta, 1/4 wypłaty) - po kilku tygodniach konsola wyzionęła ducha. Niestety przerabiający znikł jak kamfora a ja obudziłem się z przysłowiową ręką w nocniku. Z braku kasy
i wysłuchując ciągłego biadolenia żonki (miała rację) bez konsoli wytrzymałem do1998r. kupiłem używaną i nie przerobioną, ta jest u m nie na stanie do dziś w towarzystwie starszych sióstr.
Ta przygoda nauczyła mnie jednego szanuj swoje pieniądze. Do dziś nie zakupiłem, ściągnąłem, pożyczyłem niczego co miało by związek z piractwem. To co mam kupiłem uczciwie swoje ciężko (mniej lub bardziej)zarobione pieniądze. Te produkty smakują inaczej a ich wartość jest przeze mnie doceniona. Piractwa nie popieram bo to kradzież - a ja okradłem samego siebie.
A że sprzęt, gry i inne pierdoły kosztują - niestety takie jest prawo rynku. Rzekłem a teraz możecie po mnie jechać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lutego 05, 2008, 12:19:08 pm
O- nareszcie jakiś normalny post w tym temacie.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krayzie w Lutego 05, 2008, 12:23:54 pm
Cytuj
Akurat to nie jest takie proste, polskie prawo zwyczajnie pozwala ściągać z internetu, to z pewnego punktu widzenia - co w tym jest nieetycznego?
Zrozum jedno- postępowanie zgodnie z prawem wcale nie musi oznaczać postępowania etycznego i tak samo postępowanie wbrew prawu nie musi być nieetyczne.

@Tarniak ogół społeczny decyduje co jest etyczne, a co nie. Jeśli ktoś uważa inaczej i ma inne normy etyczne od otaczającego go środowiska nie będzie przezeń akceptowany.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 05, 2008, 14:00:45 pm
Cytuj
A że sprzęt, gry i inne pierdoły kosztują - niestety takie jest prawo rynku. Rzekłem a teraz możecie po mnie jechać.
Nikt po tobie nie będzie jeździł, chyba że jakiś pirat, popieram i cały czas piszę to samo.

Cytuj
Zrozum jedno- postępowanie zgodnie z prawem wcale nie musi oznaczać postępowania etycznego i tak samo postępowanie wbrew prawu nie musi być nieetyczne.
Prawo powinno dążyć do tego, by było etyczne.

Cytuj
@Tarniak ogół społeczny decyduje co jest etyczne, a co nie. Jeśli ktoś uważa inaczej i ma inne normy etyczne od otaczającego go środowiska nie będzie przezeń akceptowany.
W Polsce ogół społeczeństwa uważa ściąganie z internetu za etyczne (niestety)! Nie widzą w tym nic złego, tok rozumowania - po co płacić, mogę mieć za darmo. Nie zawsze ogół ma rację.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: VaaKo w Lutego 05, 2008, 16:31:39 pm
Jak zwykle prawda leży pośrodku sporu, z jednej strony mam orginalne gry i filmy zwłaszcza cenie sobie kolekcjonerskie wydania, z drugiej warto ściągnąc sobie film co do którego nie ma się przekonania, z grami nie ma tego problemu masz demo... grasz i wiesz co jest 5, z filmami niestety już nie bardzo, bo trailer może byc niesamowity a potem, widzimy w kinie jakby inny film, w takiej sytuacji gdy idę do kina i płace 18 zł, a nawet więcej kiedy nie idę sam... a film okazuje się totalnym badziewiem, czy nie jest to również złodziejstwo ? Dla mnie jest, zostaje w tym momencie okradziony przez wydawce danego bubla ...  a co do tłumaczenia się " ściągam ponieważ mnie nie stac"  wybaczcie ale mnie nie stac na merca za milion dolarów mimo to nie ide go ukraśc ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 05, 2008, 16:54:08 pm
"Te produkty smakują inaczej a ich wartość jest przeze mnie doceniona."

Zgadzam się tu w 100%.

"Jeśli coś jest powszechnie uznawane za nieetyczne"

Ale co jest uznawane za nietyczne? piractwo - zgoda. Ale mi nic to w sumie nie mówi... bo ja nie wiem, prawnikiem nie jestem, w szkole ani rodzice mnie nie nauczyli bo tez prawnikami nie są. Mama raczej wyraża pogląd - po to jest internet!  :lol: a taty nie ma już z nami  :-(

Jak bym ściągnął gre przeszedł i nie kupił to bym miał taką mine  :-? Jeszcze raz napiszę: NIE piracę... i nie zamierzam. Ciekawy jestem przepisów i poglądów - tyle.  :lol:

Porównujesz tu do samochodów. Zgoda. To jest duże i trudno zaje***. A teraz ktoś zostawia na ławce w parku portfel z pieniędzmi bez dokumentów. Patrzysz 3 tys zł. Co robisz? PS. Na policję!!  :lol: Tu i tu znalezione! nie kradzione! w internecie :P


Opublikowane: Luty 05, 2008, 16:44:26
" ściągam ponieważ mnie nie stac"  wybaczcie ale mnie nie stac na merca za milion dolarów mimo to nie ide go ukraśc ;)
No tak. Tu się zgadzam. Ale np. taka sytuacja: mamy 200zł na jedzenie na miesiąc. Nic więcej. Częsta sytuacja w Polskim domu. Pracy lepszej nie da się znaleźć, drugiej tez nie. No i bardzo chcę grać tak jak jeść. Odmówię sobie jedzenia by grać. Sam chleb będę jadł. I teraz co jest lepsze. Ukraść jedzenie czy grę. Jak jedzenie mnie złapią lub nie. Jak grę ze sklepu na pewno - zabezpieczenia - bramki. Jak z internetu - cmokną.

Wasza odpowiedź - nie graj bo granie nie jest ci potrzebne do życia. - JEST np. jak nie zagram to się zabiję. Inne propozycje?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: VaaKo w Lutego 05, 2008, 16:56:19 pm
Jeżeli ściągasz utwór mp3 lub gre, dobrze wiesz do kogo on/a należy... i od samego początku jest to kradzież, trudno raczej to nazwac jako znalezisko ;)

"JEST np. jak nie zagram to się zabiję. Inne propozycje?"    dobrze że nie urodziłeś się 500 lat temu :lol: ;)  Widzisz nie można miec wszytkiego w życiu, dziwne jest mniemanie, muszę coś miec bo tak i już, znów mógłbym dac tutaj porównanie z samochodem, skoro nie mogę miec tego merca za milion dolców, a bardzo bym go chciał, bo np. trudno mi się żyje bez niego, takim tokiem myślenia jak przytoczyłeś połowa ludzi na świecie powinna się zabic, a nawet więcej niż połowa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 05, 2008, 17:14:35 pm
Jeżeli ściągasz utwór mp3 lub gre, dobrze wiesz do kogo on/a należy... i od samego początku jest to kradzież, trudno raczej to nazwac jako znalezisko ;)

W portfelu jest jednak dowód. Co teraz?  :lol:
Opublikowane: Luty 05, 2008, 17:06:22

"Widzisz nie można miec wszytkiego w życiu, dziwne jest mniemanie, muszę coś miec bo tak i już, znów mógłbym dac tutaj porównanie z samochodem, skoro nie mogę miec tego merca za milion dolców, a bardzo bym go chciał, bo np. trudno mi się żyje bez niego, takim tokiem myślenia jak przytoczyłeś połowa ludzi na świecie powinna się zabic, a nawet więcej niż połowa.

Trafne spostrzeżenie :cool:

Tylko powróćmy może do jedzenia, co jest bardziej realne. Nie zjem a zagram. I co  :lol: A jeśli moge zjeść i zagrać "bo jest taka możliwość" w jednym i drugim czy to ukradne lub to jestem złodziejem. Zgadzam się. Ale jak bym nie miał wyjścia to sorry. Teraz wchodzi sumienie. Sytuacja materialna mi się poprawiła, więc odkupuje wszystkie gry co "ukradłem". Byłem złodziejem ale Bog dał, że nie miałem wjazdu na chatę i nie zostałem potraktowany jako największy kryminalista ani nie pokazali mnie w wiadomościach  :lol:

I imo sumienie jest najważniejsze. Bo możecie pisać że nie kradł bym i tyle. Grał bym w stare. Ale nie wiesz jak by to było. Napiszesz - wiem a ja tam nie wiem. Mnie nie rajcują stare - przeszedłem nie mogę weźmy patrzeć. Jak by mnie sytuacja finansowa zmusiła to chyba grał bym na piratach. Ale potem starał bym się je kupić, nawet kupił inne, więcej byle kupić i mieć czyste sumienie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 05, 2008, 17:16:20 pm
Cytuj
Jak zwykle prawda leży pośrodku sporu, z jednej strony mam orginalne gry i filmy zwłaszcza cenie sobie kolekcjonerskie wydania, z drugiej warto ściągnąc sobie film co do którego nie ma się przekonania, z grami nie ma tego problemu masz demo... grasz i wiesz co jest 5, z filmami niestety już nie bardzo, bo trailer może byc niesamowity a potem, widzimy w kinie jakby inny film, w takiej sytuacji gdy idę do kina i płace 18 zł, a nawet więcej kiedy nie idę sam... a film okazuje się totalnym badziewiem, czy nie jest to również złodziejstwo ? Dla mnie jest, zostaje w tym momencie okradziony przez wydawce danego bubla ...  a co do tłumaczenia się " ściągam ponieważ mnie nie stac"  wybaczcie ale mnie nie stac na merca za milion dolarów mimo to nie ide go ukraśc ;)
Złodziejstwem to to nie jest, ale sztuczką, na którą ludzie się nabierają. Istnieją po to recenzje w gazetach i internecie, co więcej - w sieci można poczytać wiele opinii innych, zwykłych ludzi (chociażby filmweb). Wydawca wcale cię nie okrada, lecz chce przechytrzyć i piękną zapowiedzią zwabić do kina, lecz to ty podejmujesz decyzję.

Cytuj
Ale co jest uznawane za nietyczne? piractwo - zgoda. Ale mi nic to w sumie nie mówi... bo ja nie wiem, prawnikiem nie jestem, w szkole ani rodzice mnie nie nauczyli bo tez prawnikami nie są. Mama raczej wyraża pogląd - po to jest internet!  :lol: a taty nie ma już z nami  :-(
To nie prawnicy mówią co jest etyczne, lecz zdrowy, ludzki rozsądek. W kodeksie jest przyzwolenie na robienie czegoś nieetycznego, ale każdy rozsądny człowiek powinien zastanowić się czy jest to słuszne. Znaleziony na ulicy portfel ze sporą sumką oddasz na policję, a może oddasz sam portfel i dokument (kasę kradnąc) czy zwyczajnie kasę weźmiesz, a portfel z dokumentem wrzucisz do kosza? Ściąganie z internetu to dostawanie rozrywki, za którą powinno się płacić, za darmo. Co prawda wydawca w zasadzie nic nie traci, ale ty zyskujesz. Znowu to piszę.

Cytuj
o tak. Tu się zgadzam. Ale np. taka sytuacja: mamy 200zł na jedzenie na miesiąc. Nic więcej. Częsta sytuacja w Polskim domu. Pracy lepszej nie da się znaleźć, drugiej tez nie. No i bardzo chcę grać tak jak jeść. Odmówię sobie jedzenia by grać. Sam chleb będę jadł. I teraz co jest lepsze. Ukraść jedzenie czy grę. Jak jedzenie mnie złapią lub nie. Jak grę ze sklepu na pewno - zabezpieczenia - bramki. Jak z internetu - cmokną.
Typowy bełkot. I napiszę oczywistość - nie musisz grać! To jest niezwykły przywilej naszych czasów, taka nowoczesna rozrywka, a wyobraź sobie, że kiedyś czytano książki (niewyobrażalne? a jednak!). Nie ma sytuacji w życiu sytuacji, w której MUSISZ wybierać między jedzeniem a rozrywką. Jedzenie jest niezbędne do życia, a gry to - który raz już to piszę? - niebywały przywilej.

Cytuj
Wasza odpowiedź - nie graj bo granie nie jest ci potrzebne do życia. - JEST np. jak nie zagram to się zabiję. Inne propozycje?
To się zabij - jednego durnia na świecie mniej. Ja wiem, że ty tak gdybasz i wcale tak nie myślisz (zatem nie nazywa Cię durniem).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: VaaKo w Lutego 05, 2008, 17:24:18 pm
W portfelu jest jednak dowód. Co teraz?  :lol:

Teraz wszytsko zależy jakim człowiekiem jesteś... ja np. bym oddał, jednak do ściągania plików chronionych prawami autorskimi, bardziej pasowałoby porównanie wyciągnięcia komuś portfela z torebki, niżeli znalezienie go na ulicy, natomiast jeżeli znajdziesz portfel i wiesz do kogo należy, a mimo to go nie oddasz, automatycznie stajesz się złodziejem.

Złodziejstwem to to nie jest, ale sztuczką, na którą ludzie się nabierają. Istnieją po to recenzje w gazetach i internecie, co więcej - w sieci można poczytać wiele opinii innych, zwykłych ludzi (chociażby filmweb). Wydawca wcale cię nie okrada, lecz chce przechytrzyć i piękną zapowiedzią zwabić do kina, lecz to ty podejmujesz decyzję.
Widzisz gdybym miał się sugerować  recenzjami oraz doznaniami innych ludzi, to pewnie nie zobaczyłbym wielu filmów, chociażby Kingdom of Heaven który dla wielu był denny, a dla mnie był dobry... oczywiście bez żadnych tam och ach, ale jednak.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 05, 2008, 18:04:07 pm
Teraz wszytsko zależy jakim człowiekiem jesteś... ja np. bym oddał, jednak do ściągania plików chronionych prawami autorskimi, bardziej pasowałoby porównanie wyciągnięcia komuś portfela z torebki, niżeli znalezienie go na ulicy, natomiast jeżeli znajdziesz portfel i wiesz do kogo należy, a mimo to go nie oddasz, automatycznie stajesz się złodziejem.

Tzn połowicznie wiem do kogo należy. Mam dowód a z drugiej strony kolesia nie znam, zlewa mi on i jest obojętny bo spieszę się np. do pracy. Ja bym nie oddał. I mówię tu całkiem serio. Zgoda. Pewnie to źle, i to samo można powiedzieć o internecie - odpowiednio - po co można oddać jak można sobie wziąć = po co kupić gre jak można ukraść. Niby to samo a dla mnie to 2 różne rzeczy. Gry nie ukradnę przynajmniej w kwestii pojęcia czasu a portfela znalezionego nie oddam  :lol: i w obu przypadkach chyba że będę musiał

Miałem raz ciekawą sytuacje telefon kupony w Irlandii w salonie, nowy, rachunek 129e. Jestem w Polsce dzwoni ktoś i mówi że zgubił ten model i kiedy może odebrać.... No sorry chyba tego cwaniaka pogięło i skąd miał mój numer i wiedział że mam telefon? Takie rzeczy to tylko w Polsce... i jak tu komuś oddać portfel?  :lol: :???:

"a portfel z dokumentem wrzucisz do kosza?"

serio? jak by nikt nie widział, rzucił bym na trawe, położył tam gdzie był. Jak bym znalazł przy ludziach zkitrał aby nikt nie zobaczył co znalazłem. Poszedł do domu sprawdził dopiero zawartość, a dokumenty wyj*** np. do kibla. Tak mi podpowiada wasz zdrowy rozsądek. Jak bym się tu kierował sumieniem i postawił w roli "poszkodowanego" pewnie bym kombinował jak oddać i komu...

"nie musisz grać! To jest niezwykły przywilej naszych czasów, taka nowoczesna rozrywka, a wyobraź sobie, że kiedyś czytano książki (niewyobrażalne? a jednak!)."

Tu się nie zgadzam. Muszę. To moje hobby tylko to lubię. Prawie nie oglądam tv, w sumie to nawet wcale. Czasami się 5h na miesiąc nie uzbiera. Książki. Dobra do mam iść i NEO+ zaje***?  :lol: Sorry ale innych nie czytam i nie trawię żadnego czytania. Bolą mnie oczy od kartek, nie sprawia mi to żadnej przyjemności ani nie wciąga - po prostu nie czytam książek bo nie lubię ich. 

"Nie ma sytuacji w życiu sytuacji, w której MUSISZ wybierać między jedzeniem a rozrywką."

A jednak może być. Np. ja nie pijam już Actimel, prawie nie jadam słodyczy itp. Przestałem ćwiczyć bo szkoda mi kasy na dietę i odżywki. I wypisałem to by pokazać co bym jadł więcej jak bym piracił. Mniej głupot zjem a grę kupię czy więcej kasy odłożę. Po prostu zrezygnowałem z wielu rzeczy które mógłbym mieć za to np. 200zł z gry na miecha. I powiem jedno, jak bym nie miał już czego sobie odmówić - chyba piracił bym. Być może kupił bym tego tam X360 i go wychwalał że daje mi ta możliwość. Nie wiem tego. Ale pewnie bym tak zrobił. Bo mnie nikt za renke nie złapie. Gry bym też pewnie doceniał. Drukując taką okładkę i kładąc na półkę i tracąc te 15zł z płytą by było dla mnie to tyle jak dla was 150zł. Ale... jak tylko by mi się poprawiło, to pierwsze co bym robił to żył tak dalej a gry odkupił i chociaż puścił dalej w obieg.

Według was miał bym się patrzeć i ściskać zęby że mnie nie stać. Bo na samochód za ileś też nie a nie kradnę. Ale kto wie, bo samochód mam w dupie i mnie złapią. Ale jak mnie - zaznaczam - sytuacja życiowa zmusi to posunę się do wszystkiego żeby zaspokoić swoje podstawowe instynkty i potrzeby jeśli wiem na 99,99999~~granica błędu matrixa% że mi to ujdzie na sucho... Tak więc wole ukraść grę z internetu niż jedzenie ze sklepu. Chociaż mnie wtedy nie przymkną... przynajmniej szanse są dużo większe  :P

"Ja wiem, że ty tak gdybasz"

gdybam przynajmniej to co cytowałeś gdybałem. W sumie to 99% gdybam bo nie wiem, ale przypuszczam co bym zrobił itp.

Każdy ale to KAŻDY by nie chciał być złodziejem czy tam ładniej piratem. Ale może kogoś na prawdę być nie stać to Polska w końcu  :lol: :???:, a grac "musi" to lepiej chyba by ta gre już ściągnął... dla mnie ostawić gry w tym momencie na rok to jak osunąć psu wode do picia. Przeżyje ale będzie się męczył...

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krayzie w Lutego 05, 2008, 18:22:28 pm
Cytuj
A jednak bo u mnie jest. Np. nie pijam Actimel, prawie nie jadam słodyczy itp. Przestałem ćwiczyć bo szkoda mi kasy na dietę i odżywki. Głodzę się a grę kupię czy więcej kasy odłożę. Po prostu zrezygnowałem z wielu rzeczy które mógłbym mieć za to np. 200zł z gry na miecha. I powiem jedno, jak bym nie miał już czego sobie odmówić - chyba piracił bym. Być może kupił bym tego tam X360 i go wychwalał że daje mi ta możliwość. Nie wiem tego. Ale pewnie bym tak zrobił. Bo mnie nikt za renke nie złapie a to jedyna dla mnie rozrywka w tym p... życiu. Gry bym też doceniał. Drukując taką okładkę i kładąc na półkę i tracąc te 15zł z płytą by było dla mnie to tyle jak dla was 150zł. Ale... jak tylko by mi się poprawiło, to pierwsze co bym robił to żył tak dalej a gry odkupił i chociaż puścił dalej w obieg.

Ale pieprzenie! Ja kocham samochody, uwielbiam jeździć i cieszę się tym co mam. I to nie znaczy, że jeśli kogoś nie stać na S klasę to ma ją ukraść! Twoje podejście jest co najmniej zastanawiające...
Jaka sytuacja życiowa Ciebie zmusi do kradzieży takiego mercedesa? ŻADNA. Fiat panda też służy do przemieszczania. I każdy normalny człowiek to wie, takie jest życie. Kupujesz to na co Cię stać.
Chcesz kupić mieszkanie w Warszawie a na 90% mieszkań Cię nie stać. Gdybyś mógł to byś ukradł  jakimiś kruczkami prawnymi? Nie, kupujesz na przedmieściach, albo budujesz dom 20km od Warszawy!


Dlaczego ma ktoś cierpieć i tracić swoją własność tylko dlatego, żeby Tobie się żyło tak jak chcesz? Normalnie krew mnie zalewa jak to czytam.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 05, 2008, 18:50:59 pm
Cytuj
A jednak bo u mnie jest. Np. nie pijam Actimel, prawie nie jadam słodyczy itp. Przestałem ćwiczyć bo szkoda mi kasy na dietę i odżywki. Głodzę się a grę kupię czy więcej kasy odłożę. Po prostu zrezygnowałem z wielu rzeczy które mógłbym mieć za to np. 200zł z gry na miecha. I powiem jedno, jak bym nie miał już czego sobie odmówić - chyba piracił bym. Być może kupił bym tego tam X360 i go wychwalał że daje mi ta możliwość. Nie wiem tego. Ale pewnie bym tak zrobił. Bo mnie nikt za renke nie złapie a to jedyna dla mnie rozrywka w tym p... życiu. Gry bym też doceniał. Drukując taką okładkę i kładąc na półkę i tracąc te 15zł z płytą by było dla mnie to tyle jak dla was 150zł. Ale... jak tylko by mi się poprawiło, to pierwsze co bym robił to żył tak dalej a gry odkupił i chociaż puścił dalej w obieg.

Ale pieprzenie! Ja kocham samochody, uwielbiam jeździć i cieszę się tym co mam. I to nie znaczy, że jeśli kogoś nie stać na S klasę to ma ją ukraść! Twoje podejście jest co najmniej zastanawiające...
Jaka sytuacja życiowa Ciebie zmusi do kradzieży takiego mercedesa? ŻADNA. Fiat panda też służy do przemieszczania. I każdy normalny człowiek to wie, takie jest życie. Kupujesz to na co Cię stać.
Chcesz kupić mieszkanie w Warszawie a na 90% mieszkań Cię nie stać. Gdybyś mógł to byś ukradł  jakimiś kruczkami prawnymi? Nie, kupujesz na przedmieściach, albo budujesz dom 20km od Warszawy!

Dlaczego ma ktoś cierpieć i tracić swoją własność tylko dlatego, żeby Tobie się żyło tak jak chcesz? Normalnie krew mnie zalewa jak to czytam.

Dobrze w sumie prawisz, i dzięki że dajesz do myślenia  :-D

Ale teraz otwórz stronę internetową, i za rejestracje rozdawaj mieszkania dzięki luce w prawie. Myślę że miał byś trochę odwiedzin.... :lol:

No i jest waśnie ta różnica, ze cię raz nie przyłapią a dwa kwoty są nie porównywalne. Spójrz na to tak. Kupujesz wino za 200zł  :lol: ale jak cię nie stać możesz za 4zł  :lol: Ale gry na tą konsolę na którą chcesz grać są po 200zł. Zgoda znajdziesz za 100 z wymięta okładką i u 3 właściciela  :lol: Ale jak nie masz tych 100zł? Nie masz szans kupić za 4... najtańsza 150zł.

Zbierasz rok i grasz? czy kradniesz po cichu z neta ? Takie dwie możliwości. Tylko tu byś musiał sobie wyobrazić że dla kogoś gry mogą być jak dla ciebie powietrze  :lol: hm... ale dałeś mi do myślenia! Dzieki!  :o

Na pewno rozpatrzę teraz wszystkie opcje jeśli bym kiedyś musiał  :o :-D Bo w sumie można uparcie szukać platformy i gier byle nie tknąć pirata i to mi się podoba! I tym muszę skończyć tę dyskusję bo mam się uczyć do egzaminiów  :-x

No ale kasa na PC (bo tańsze gry) by musiała być, czy chociaż chęć grania w inne gry niż się np. lubi hehe  :P  :lol: no ale można - zawsze próbować rozważyć wszystkie opcje  :eek:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 05, 2008, 19:43:22 pm
Ile ty masz lat? Niby nie piracisz, ale z drugiej strony piszesz takie rzeczy, że włosy na głowie się jeżą. Sam tworzysz zasady, byle było ci wygodnie! Takiego idiotyzmu to dawno nie słyszałem - MUSISZ GRAĆ, bo to twoje hobby. Litości...

Na początku dyskusja dobrze się zapowiadała a kończy na tym, że rzucasz najdurniejszym argumentem piratów.

Pomyśl o tym, przeczytaj całą tę bieżącą dyskusję i zastanów się. Warto być cwaniaczkiem czy może lepiej mieć jakieś ideały, postępować moralnie, etycznie. Już nie chodzi o same gry, ale o całe życie.


Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Lutego 05, 2008, 20:19:36 pm
Jestem piratem i żaden Setezer nie popsuje mi humoru. :twisted:
PS
Piracenie jest ok! A teraz idę ściągnąć jakiś film w 720p. :twisted:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 05, 2008, 20:21:06 pm
Spieprzaj dziadu!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Lutego 05, 2008, 20:23:45 pm
Właśnie że nie. Bardzo wygodnie tutaj. 8-)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Trufs w Lutego 05, 2008, 20:38:31 pm
To co piszesz marcin, ze nie mozesz bez grania zyc to uzaleznienie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Lutego 05, 2008, 21:55:14 pm
Brakuje tu głosu rozsądku, widzę tylko skrajne opinie.
Nawet wielu artystów nie potępia całkowicie piractwa.
To dzięki mp3 z neta mogę poznawać tyle zespołów, rozwijać się muzycznie.
W życiu bym nie poznał nawet części tego opierając się na tym co jest w sklepach.
Często można spotkać się z opiniami twórców, którzy po prostu wyrażają nadzieję, że ktoś, komu spodoba się ich twórczość zapłaci im za to.
Sam jestem opinii, że należy wynagrodzić komuś wartościową pracę.
Gram niemal wyłącznie na oryginałach (nie licząc staroci), chociaż nie miałbym specjalnych wyrzutów sumienia po odpaleniu pirata przeciętnej gry.
Nie widzę też nic złego w ściągnięciu gry dla jej sprawdzenia - każdy powinien mieć możliwość sprawdzenia tego, co kupuje.
Setezer, napisałeś, że skoro producent nie chce udostępnić gry do sprawdzenia, to ma do tego prawo. Ok, ale czy to jest w porządku? Czy nie wolałbyś mieć możliwości sprawdzenia każdej gry przed zakupem? Jedynie nieposłuszeństwem można wymusić zmiany.
Masz skrajnie "kapitalistyczne" ideały.
Gdyby wszyscy ludzie mieli tak pozytywistyczne spojrzenie na prawo, bylibyśmy zniewoleni, a obowiązujące prawo byłoby jeszcze bardziej wygodne dla wielkich przedsiębiorstw, wydawnictw, ogromnych korporacji, a nie ludzi.
Aha, te porównania ściągnięcia softu do kradzieży auta moglibyście sobie darować, chyba sami widzicie jaka jest różnica...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: b.szym w Lutego 05, 2008, 22:33:55 pm
Brakuje tu głosu rozsądku, widzę tylko skrajne opinie.
Nawet wielu artystów nie potępia całkowicie piractwa.
To dzięki mp3 z neta mogę poznawać tyle zespołów, rozwijać się muzycznie.
W życiu bym nie poznał nawet części tego opierając się na tym co jest w sklepach.
Często można spotkać się z opiniami twórców, którzy po prostu wyrażają nadzieję, że ktoś, komu spodoba się ich twórczość zapłaci im za to.
Sam jestem opinii, że należy wynagrodzić komuś wartościową pracę.
Gram niemal wyłącznie na oryginałach (nie licząc staroci), chociaż nie miałbym specjalnych wyrzutów sumienia po odpaleniu pirata przeciętnej gry.
Nie widzę też nic złego w ściągnięciu gry dla jej sprawdzenia - każdy powinien mieć możliwość sprawdzenia tego, co kupuje.
Setezer, napisałeś, że skoro producent nie chce udostępnić gry do sprawdzenia, to ma do tego prawo. Ok, ale czy to jest w porządku? Czy nie wolałbyś mieć możliwości sprawdzenia każdej gry przed zakupem? Jedynie nieposłuszeństwem można wymusić zmiany.
Masz skrajnie "kapitalistyczne" ideały.
Gdyby wszyscy ludzie mieli tak pozytywistyczne spojrzenie na prawo, bylibyśmy zniewoleni, a obowiązujące prawo byłoby jeszcze bardziej wygodne dla wielkich przedsiębiorstw, wydawnictw, ogromnych korporacji, a nie ludzi.
Aha, te porównania ściągnięcia softu do kradzieży auta moglibyście sobie darować, chyba sami widzicie jaka jest różnica...
Napisałeś moim zdaniem najmądrzejszy post w tym temacie. Nic dodać, nic ująć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lutego 06, 2008, 09:03:49 am
Cytuj
Setezer, napisałeś, że skoro producent nie chce udostępnić gry do sprawdzenia, to ma do tego prawo. Ok, ale czy to jest w porządku? Czy nie wolałbyś mieć możliwości sprawdzenia każdej gry przed zakupem? Jedynie nieposłuszeństwem można wymusić zmiany.
Masz skrajnie "kapitalistyczne" ideały.
Po drugiej stronie barykady są ludzie, co pragnęliby wszystko za darmo, twórcy gier byliby w budżetówce i dostawali pensję z podatków(???). Nie jest to w porządku, że twórcy nie udostępniają dem, ale tylko na tym tracą i zauważ, że jest coraz lepiej. Rozwój technologii sprawia, że na PS3 i Xboksie można za darmo ściągać dema. Będzie tylko coraz lepiej.

Cytuj
Gdyby wszyscy ludzie mieli tak pozytywistyczne spojrzenie na prawo, bylibyśmy zniewoleni, a obowiązujące prawo byłoby jeszcze bardziej wygodne dla wielkich przedsiębiorstw, wydawnictw, ogromnych korporacji, a nie ludzi.
To zróbmy prawo dla ludzi - wszystko za darmo, a jeno podatki 50% od zysków (dla bogatych, co pewnie nakradli, 80%). Bosko.

Co do artystów, niech udostępniają jakieś mp3 w internecie, skrócone albo co 30 sekund jest "Zachęcamy do kupna płyty tadam".

W TVN-ie rozmowa "Dlaczego kobiety kochają drani?" i jakieś pseudo-filozoficzne wywody pseudo-inteligentnych aktorek.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krayzie w Lutego 06, 2008, 09:41:11 am
Cytuj
Aha, te porównania ściągnięcia softu do kradzieży auta moglibyście sobie darować, chyba sami widzicie jaka jest różnica...
Przecież sam Marcinps3 zaczął mówić, że i przed tym by się nie pohamował jak by bardzo chciał dany samochód... Dlatego niektórych to zbulwersowało, bo rozmowa prowadziła do absurdu.

Cytuj
Co do artystów, niech udostępniają jakieś mp3 w internecie, skrócone albo co 30 sekund jest "Zachęcamy do kupna płyty tadam".
Dokładnie. Na wszystko są sposoby. Zresztą to już dawno wprowadziło iTunes. Tylko przydałaby się szersza skala.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 11, 2008, 18:31:51 pm
Mam pare pytań:

Mam pare pytań:

0. Czy moge posiadać kopie swoich gier ps2 na HDD ps2.

1 Czy moge posiadać oryginał PAL np. Tekkena Tag a kopie w wersji NTSC?

2. Czy wgl mógł bym posiadać jedną kopie swojej każdej gry?

3. Mam oryg. HDLoadera czy moge używać nowszej wersji z neta?? Niestety oryg. nowszych nie produkują a zrobione kopie moga mi się nie odpalić.

4. odpalanie za pomoca swapa (jak by się udało) gry NTSC na konsoli ps3 PAL jest legalne?

5. Czy jesli nie dam rady nigdzie kupić interesującej mnie gry po po prostu nie ma już jej w sklepach to co wtedy?

Na razie tyle  :cool:

A chciałem się pochwalić iż mimo że gry PSX niby można piracić?? to zakupiłem 3szt nówek w folii (114zł) i na tym moje zakupy oldschool się nie skończą  8) Planuje 8szt bo taki zakupie stojak  :-D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 11, 2008, 18:38:54 pm
Na PS3 nie odpalisz piratow z PS2/PSXa za pomoca Swap Magica.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Lutego 11, 2008, 18:40:13 pm
Brakuje tu głosu rozsądku, widzę tylko skrajne opinie.
Nawet wielu artystów nie potępia całkowicie piractwa.
To dzięki mp3 z neta mogę poznawać tyle zespołów, rozwijać się muzycznie.
W życiu bym nie poznał nawet części tego opierając się na tym co jest w sklepach.
Często można spotkać się z opiniami twórców, którzy po prostu wyrażają nadzieję, że ktoś, komu spodoba się ich twórczość zapłaci im za to.
Sam jestem opinii, że należy wynagrodzić komuś wartościową pracę.
Gram niemal wyłącznie na oryginałach (nie licząc staroci), chociaż nie miałbym specjalnych wyrzutów sumienia po odpaleniu pirata przeciętnej gry.
Nie widzę też nic złego w ściągnięciu gry dla jej sprawdzenia - każdy powinien mieć możliwość sprawdzenia tego, co kupuje.
Setezer, napisałeś, że skoro producent nie chce udostępnić gry do sprawdzenia, to ma do tego prawo. Ok, ale czy to jest w porządku? Czy nie wolałbyś mieć możliwości sprawdzenia każdej gry przed zakupem? Jedynie nieposłuszeństwem można wymusić zmiany.
Masz skrajnie "kapitalistyczne" ideały.
Gdyby wszyscy ludzie mieli tak pozytywistyczne spojrzenie na prawo, bylibyśmy zniewoleni, a obowiązujące prawo byłoby jeszcze bardziej wygodne dla wielkich przedsiębiorstw, wydawnictw, ogromnych korporacji, a nie ludzi.
Aha, te porównania ściągnięcia softu do kradzieży auta moglibyście sobie darować, chyba sami widzicie jaka jest różnica...
Napisałeś moim zdaniem najmądrzejszy post w tym temacie. Nic dodać, nic ująć.

Też się zgadzam. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia po odpaleniu pirata ps2 i przejściu 1 misji. Recenzje? gdzie się pytam? policzcie mi tytuły gier ps2 wideo review na gametrailers... a potem powiedzcie ile gier wyszło na ps2...

Że niby jak ściągnę to nie kupie?  :lol: jakoś kupuje  :) :) :eek: :???:
Opublikowane: Luty 11, 2008, 18:39:22
Na PS3 nie odpalisz piratow z PS2/PSXa za pomoca Swap Magica.

za pomoca Swap Magica idzie odpalić oryginał NTSC kupiony fartem na ebayu?
A może jet jakiś program co ściąga Regiony jak dla DVD Region X był...?

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 11, 2008, 18:42:34 pm
Z tego, co wiem, to na konsoli PAL odpalisz gry TYLKO PAL - PSX i PS2; gry na PS3 sa bez blokady regionalnej.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Lutego 11, 2008, 19:12:18 pm
co do sampli utworów muzycznych to jest tego w sieci w ch*j. wystarczy wejśc na myspace danego artysty by odsłuchac kilka CAŁYCH utworów, można odwiedzic last.fm i posłuchac 30 sek sampli, całych utworów również (są też darmowe kawałki do ściągnięcia). można zawitac też na iTune, Beatport i wiele wiele innych.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Czerwca 21, 2008, 09:41:02 am
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5335517,Piracie__zaplac_haracz.html

zle sie dzieje w narodzie polskim
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 21, 2008, 15:17:41 pm
Aha, a kradzież z internetu jest super. Jedynie jak karać zaczynają, to katastrofa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 21, 2008, 15:30:06 pm
Haha, kara za słuchanie mainstream'owych kapel. :lol:

A tak poważnie, z artykułu można wywnioskować, że chodzi o sieci p2p:
Cytuj
"Zatrudniony specjalnie w tym celu przeze mnie personel, we współpracy z międzynarodową firmą wyspecjalizowaną w ściganiu przestępstw oraz przestępców internetowych, ustalił, że jako użytkownik internetu (...) bezprawnie rozpowszechniał Pan utwory chronione przepisami ustawy prawo autorskie"
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Czerwca 22, 2008, 19:31:08 pm
Aha, a kradzież z internetu jest super. Jedynie jak karać zaczynają, to katastrofa.
trzeba se jakoś radzić ni ?

we Włoszech problem załatwili bo tzw piracenie zalegalizowali

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 22, 2008, 21:54:50 pm
OJ JAY JAY, oj, oj...

Na logikę: siedzisz dniami i nocami i tworzysz/nagrywasz/piszesz film/muzykę/grę/książkę (piszesz/nagrywasz). Pracujesz nad tym wespół z setką ludzi przez rok. A potem co? Sobie ludzie za darmo ściągają, bo "trzeba sobie jakoś radzić". Jak ktoś ci układa kostkę przed chałupą to mu płacisz, potem masz ładny wjazd do garażu, aż przyjemnie jeździć wozem. Jednak jak masz płytę z muzyką, którą chętnie w samochodzie słuchasz, żeby ci podróż się nie dłużyła, to już płacić nie trzeba, bo można mieć za darmo. Widać mądrość kolegi jest nad wyraz aktualna, co prawda dotyczyła kradzieży aluminiowych drutów/części do motoru - PO CO PŁACIĆ SKORO MOŻNA MIEĆ ZA DARMO?

Niech mądre głowy tak zrobią, aby artyści/rzemieślnicy tworzący filmy, gry i muzykę byli "kryci". Jak za drogo, TO NIE KUPUJ. No chyba, że jesteś obwiesiem głoszącym hasło: nie mam na chleb, a grać muszę albo inne, to moje ulubione: nikomu nie zaszkodzi jak zagram, bo kupić bym nie kupił. Dyskutować z takimi argumentami się nie da, po prostu ludzie PRZEMYŚLCIE to. Osobiście prawo mnie nie obchodzi, jak będzie LEGALNE PIRACENIE, to i tak nie będę piracił.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Czerwca 22, 2008, 22:03:05 pm
Niektórzy muzycy pozwalają ściagać swoje utwory z internetu za free, bo wiedza że walczą z wiatrakami. Pozatym artyści i tak zarobia swoje więc piratów można traktować jak robin hoodów współczesnego swiata, wiem że przesadzam.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Czerwca 22, 2008, 22:04:38 pm
Pozatym artyści i tak zarobia swoje więc piratów można traktować jak robin hoodów współczesnego swiata, wiem że przesadzam.
lol
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 22, 2008, 23:13:53 pm
Przesadzasz i to jak. Robin Hoodów, nosz kur... raczej obwiesi w zbrojach, którzy rabują biednych rolników, a Robin Hoodem jestem dajmy na to ja, bo tych biednych rolników bronię (wiem, że przesadzam).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gość Anonimowy w Lutego 17, 2009, 23:10:13 pm
Pamiętają o nas:
http://www.joystiq.com/2009/02/17/piracy-report-highlights-european-countries/

Cytuj
A report filed by the International Intellectual Property Alliance, of which the ESA is a member, discusses the economic scourge of online piracy. ESA CEO Michael Gallagher calls online piracy the "greatest threat to the innovation, artistic commitment and technological advancements enjoyed by millions of consumers worldwide." It calls out BitTorrent and eDonkey as the two leading P2P networks for illegal downloads.

The ESA highlighted one part of the report, which involved tracking the illegal downloads of 13 titles during December 2008. Users downloaded 6.4 million copies of these games, the two most popular titles being downloaded 4.7 million times. The "heaviest illegal downloading" occurred in Italy (17%), Spain (15.1%), France (7.9%), Germany (6.9%), and Poland (6.1%). The heaviest per capita of illegal downloads occurred in Israel, Spain, Italy, Portugal and Poland.

The full report, which covers piracy beyond games, can be viewed on the IIPA site. Don't be surprised if piracy gets a little more attention now. With industry layoffs not going out of fashion anytime soon, somebody has to take the blame.
http://www.iipa.com/special301.html

i link do PDF'a z "naszymi" statystykami:
http://www.iipa.com/rbc/2009/2009SPEC301POLAND.pdf
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Lutego 25, 2009, 15:05:41 pm
http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Norweski-minister-opowiada-sie-za-legalnym-korzystaniem-z-sieci-P2P,wid,10879442,wiadomosc.html
idzie ku lepszemu  :-)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Meioh w Lutego 25, 2009, 15:26:42 pm
Przeczytałem ten temat o piractwie i dochodzę do wniosku, że wasze gadanie to pierdoleni* na potęge 
Większość polaków gra na piratach podobnie jak użytkownicy tego forum tak jest było i będzie na nic się zdaje wasze uświadamianie, że ściąganie gier z neta jest złe bla bla bla... sami zresztą podpierdalacie pod siebie , muze, filmy, programy, itd
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Lutego 27, 2009, 04:36:35 am
Przyznam sie bez bicia, ze kiedys piracilem na potege(atari,amiga,pc.psx,ps2,mp3,filmy).
Teraz nie mam nawet jednej mp3 na dysku, gierki biore tylko orginalne, a filmy steamuje i wypozyczam z netflix.
Nie mam nic do ludzi co sciagaja pirackie kopie czegokolwiek, "kazdy orze jak moze" :smile:
Pozdrawiam legalnych jak i mniej legalnych uzytkownikow :-)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Marca 06, 2009, 10:19:39 am
Nie wiem czy nie-piracenie w Polsce jest wgl per ferr dla nas itd. kiedy zarobki w porównaniu z wyspami są w tej samej branży 6 razy mniejsze a gry na konsole 3x droższe. Do tego tam, można wypożyczyć grę za 75% ceny papierosów i grać legalnie cały tydzień. Za 100% ceny "paczki fajek" mamy gwarantowaną nowość do wypożyczenia na tydzień. Przykład: http://www.xtravision.ie/xvList.asp?actn=tn&tp=2&pn=1&nid=30

Mając w 4 literach pojecie sumienia/legalności można by z kupić płytę DVDDL za cenę fajek i tydzień cieszyć się grą mając w myśli to, że na wyspach było by to całkowicie legalne przejście gry, a do tego jeszcze instrukcje można by nieźle sobie "pomielić".

Nie wiem czy są problemy z pozyskaniom licencji na wypożyczanie w Polsce, czy jedynym obejściem jest "wymiana" w naszych przepisach. Sam z chęcią bym spróbował takiego interesu, ale skoro nikt go nie prowadzi, a wypozyczalnio-kafekji psx upadły (splajtowały) to coś w tym musi być.

Dodam jeszcze tylko, że za czasów PSX mogłem wypożyczyć na 2 "doby" grę na PSX za 10zł, do tego kartę pamięci jak ktoś chciał za 4zł i cieszyć się przejściem Faiting Force, Tonego 1&2, Syphon Filter 1&2 bądź innej gry.

W Polsce cena gry powinna oscylować w granicach 60zł max, i mieć całkowitą blokadę regionalą na konsole z poza naszego kraju - imo  :???:

Przyznam sie bez bicia, ze kiedys piracilem na potege(atari,amiga,pc.psx,ps2,mp3,filmy).
Teraz nie mam nawet jednej mp3 na dysku, gierki biore tylko orginalne, a filmy steamuje i wypozyczam z netflix.
Nie mam nic do ludzi co sciagaja pirackie kopie czegokolwiek, "kazdy orze jak moze" :smile:
Pozdrawiam legalnych jak i mniej legalnych uzytkownikow :-)

Też słucham tylko Radia Z z winampa  :P

Co do PC, to kiedyś nawet w sklepie typu "sezam" czy kafejkach nagrywali gry po 10zł, nawet nie wiedziałem co to piractwo (niby skąd jak nie miałem internetu). I było ok. Jedynie pamiętam jak na oryg. mówiło się wersja z kiosku (bo tam przeważnie takie gry po 69zł typu GTAII sprzedawali w wielkich kartonach). Pamiętam jak kumpel kupił, bo w kafejce nie mieli tej gry  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Bobi w Marca 06, 2009, 16:43:32 pm
Cytuj
W Polsce cena gry powinna oscylować w granicach 60zł max, i mieć całkowitą blokadę regionalą na konsole z poza naszego kraju - imo  Confused
To nie klient decyduje za ile nabywa produkt. Gdyby Rockstar żądało za swoje GTA IV 400 zł za sztukę, to takie jest ich prawo i równie dobrze mogliby ci powiedzieć "Nie podoba się? Nie kupuj". Oni to stworzyli i mają prawo rozpowszechniać za tyle ile im się podoba.
Przeczytałem ten temat o piractwie i dochodzę do wniosku, że wasze gadanie to pierdoleni* na potęge 
Większość polaków gra na piratach podobnie jak użytkownicy tego forum tak jest było i będzie na nic się zdaje wasze uświadamianie, że ściąganie gier z neta jest złe bla bla bla... sami zresztą podpierdalacie pod siebie , muze, filmy, programy, itd
Wątpie, aby ktokolwiek tu udzielający się miał na celu nawrócenie piratów, bo i po co? Mnie tam nie obchodzi czy EA osiągnie półmilionowe straty ze względu na piractwo czy ośmiomilionowe (dopóki ta sytuacja nie dotyczy pośrednio mnie).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wojtq w Marca 06, 2009, 17:21:11 pm
A co sądzicie o kupowaniu używek ? Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że właściwie jest to identyczna sytuacja gdybym ściągnął grę z neta. Skoro kupujesz grę, ale nie dajesz zarobić developerowi, to jaki on ma z Ciebie pożytek ? Taki sam, jak z tego pirata, tak prawdę powiedziawszy. Jedynie my możemy czerpać przyjemność z posiadania ładnie wydanej gry, ale faktu nie zmienicie - kupując używkę, Wasza kasa nie płynie do odpowiedzialnego za jej stworzenie. Co prawda na swojej półce mam same oryginały, ale 6/10 gier jest używanych (dodatkowo przewinęło mi się jeszcze przez ręce kilka używanych). W czym tkwiłaby różnica, gdybym posiadał je w wersjach pirackich ? W niczym.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Marca 06, 2009, 17:47:35 pm
ciekawe spojrzenie, tyle że ja nie kupuje oryginalnych gier dla wydawców tylko dla siebie  :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wojtq w Marca 06, 2009, 17:53:02 pm
Tak, ja również. Fajnie mieć grę w oryginalnej okładce i takie tam. Ale czy piracisz, czy kupujesz używki, nie robi to żadnej różnicy dla wydawcy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kamiiru w Marca 06, 2009, 17:55:53 pm
A co sądzicie o kupowaniu używek ? Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że właściwie jest to identyczna sytuacja gdybym ściągnął grę z neta. [...]W czym tkwiłaby różnica, gdybym posiadał je w wersjach pirackich ? W niczym.

Różnica jest zasadnicza. Otóż jedno jest legalne drugie nie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Marca 06, 2009, 18:12:04 pm
dokładnie, mnie nie obchodzi czy wydawca zarabia czy nie.

z drugiej strony istnienie rynku wtórnego w jakimś tam stopniu pobudza kupowanie oryginałów. jak gracz A ma świadomość, że po przejściu gry będzie miał możliwość sprzedania produktu graczowi B za odpowiednio niższą cenę, to nie będzie się bawił w przeróbki/piraty. kupi oryginał i nabije sianko wydawcy :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: oscyp w Marca 06, 2009, 18:31:19 pm
Kupujesz używkę, płacisz komuś za jego grę, on dzięki twojemu hajsowi moze pozwolic sobie na kolejną grę i to się kręci. Pieniądz nigdy się nie zatrzymuje.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Marca 06, 2009, 23:05:18 pm
Kupujesz używkę, płacisz komuś za jego grę, on dzięki twojemu hajsowi moze pozwolic sobie na kolejną grę i to się kręci. Pieniądz nigdy się nie zatrzymuje.

Zmusisz go żeby przeznaczył na grę? A może (w sumie większość) na allegro jak sprzedaje większą ilość gier to z tego żyje (kupuje używki taniej sprzedaje drożej) albo kupi sobie np. kino domowe, lub 100 płyt DVD-DL...

Ja sam kiedyś sprzedając kilka gier za 500 coś zł kupiłem HDD300GB, a drugim razem za 600 coś dołożyłem i zaopatrzyłem się w głośniki 5.1.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: narkoman w Marca 07, 2009, 11:53:22 am
A co sądzicie o kupowaniu używek ? Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że właściwie jest to identyczna sytuacja gdybym ściągnął grę z neta. [...]W czym tkwiłaby różnica, gdybym posiadał je w wersjach pirackich ? W niczym.

Różnica jest zasadnicza. Otóż jedno jest legalne drugie nie.



ale argument , hehe
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Maja 01, 2009, 13:54:18 pm
Dla zatwardziałych przeciwników kaŻdego pliku ściągniętego z internetu.

Opinia mojego muzycznego półboga, Omara Rodriguez-Lopez.
Gość wydał juŻ z 30 albumów i raczej wie, o czym mówi.
Cytuj
[pytanie]What's your take on stuff like album leaks, bootlegged shows and just the digital age in general?

[Omar]Oh, I absolutely love the digital age. I think the digital age is an incredible movement. I'm really excited that I could be a part of it. I come from the old school from before the Internet, buying records and putting them onto a cassette, you know. We come from a completely different mindset and to see an explosion of creativity and ideas is incredible. To me, a release isn't really a release unless it's on vinyl. So for me that's the true form. But I'm not a purist. I don't look down on digital releases and all that.

As far as leaks and everything like that, I think it's great. I don't care if people "steal" our music. You can't really steal our music because I'm making our music to be heard. If you can't afford to buy our music, by all means take it. It's more important that you listen to it than it is that we make money or that some corporation somewhere makes money off of it. There has to be a balance between business and just enjoyment.

The only thing that sucks is--I work really fucking hard on these records and spend a good portion of my life losing sleep over them and [it bugs me] to know that there are inferior versions that get out there, like on Frances [jeden z albumów]. When Frances was getting ready to come out, they were playing it for interviewers and press people and somebody snuck into the room and recorded it on a little cassette tape from his pocket, and this is the version that leaked. And for how hard I worked to make it sound the way it does, to think that that's what people are listening to, it absolutely kills me. And it's something I have to let go of. So that's the only thing that bums me out.

But as far as people just downloading music and "stealing" music, it's not stealing. Take what you want. The people who are going to need the record, like you and me, the people who are going to want to hold the artwork and read the lyrics and look at every little liner note and understand what this thing is about, we're always going to exist, we're always going to be here. The people who don't need that stuff, it's music to them...it's just a number inside of their computer, they're always going to be that way.

So please, by all means, take our music and have it playing through your speakers and enjoy. We're not fascists. This isn't Nazism. We're not trying to convert everybody and say, "No. You should always enjoy music with the liner notes and with the lyrics and with the artwork because it's a part of it." You and I know that it's a part of it but that's our religion. We have our religion and they're going to practice something else over there and let them practice it. And if we can meet on one point, if we can agree on one thing, which is the music, then all the better, you know. Something positive is coming out of it. "...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Maja 01, 2009, 14:52:53 pm
polecam artykuł "bierzcie z tego wszyscy" w najnowszym "przekroju", dotyczący ściągania muzyki z sieci i reakcji artystów na to zjawisko.
dla tych co nie mają dostępu, to ogólnie mówiąc sytuacja wygląda podobnie do tej z wypowiedzi Omara. To nie artyści nazywają słuchaczy złodziejami a wydawnictwa( które nawiasem mówiąc same okradają artystów z praw do ich utworów).
jest też wyjaśniona kwestia prawna ściągania tworów w sieci i w polskim prawie jest wyraźnie zaznaczone, że nie ściąganie a dzielenie się jest nielegalne. pamiętam jak kiedyś marcepan o tym mówił, teraz przyznaję mu rację :cool:

edit:
znalazłem link:
http://www.przekroj.pl/kultura_muzyka_artykul,4571.html

Cytuj
?Tylko nastoletnie dziewczęta i bardzo uczciwi ludzie płacą dziś za muzykę? ? mówi Bono. Już wkrótce z muzyką będzie jak z prądem w gniazdku. Będziemy stale do niej podłączeni. Za darmo lub za niewielką opłatą.
? Szefowie dużych wytwórni- nie mają zielonego pojęcia ani o Internecie, ani o tym, jak korzystają z niego konsumenci. To cud, że potrafią odbierać e-maile! ? tak Trent Reznor, lider Nine Inch Nails, przekonywał niedawno muzyków, aby porzucili wielkie wytwórnie. Sam zrobił to w 2007 roku, gdy zorientował się, że za sprzedane płyty dostaje grosze, które i tak musi oddać wytwórni na poczet kosztów wynajmu studia. I nawet nie ma praw do swojego albumu.

Reznor, podobnie jak Radiohead (za album ?In Rainbows? fani płacili tyle, ile chcieli ? nawet nic) czy Prince (poprzednią płytę dołączał za darmo do gazet i rozdawał na koncertach, nową sprzedaje poprzez sieć), to tylko heroldowie prawdziwej muzycznej Wiosny Ludów. Wprawdzie muzyka nie pamięta czasów, gdy artyści byli w pełni zadowoleni z reguł panujących na rynku, jednak nigdy wcześniej działania ?opiekujących się? nimi organizacji tak bardzo nie mijały się z ich potrzebami. Symboliczną manifestacją tej sprzeczności interesów było zdjęcie z brytyjskiego YouTube setek tysięcy teledysków spowodowane wygórowanymi żądaniami tamtejszego odpowiednika ZAiKS-u. Większość wykonawców wolałaby nie otrzymywać z tytułu internetowych tantiem ani pensa, byleby ich materiały wciąż były dostępne w zasobach największej machiny promocyjnej w całej sieci. A podobne nieporozumienia ? dotyczące przyszłości rynku muzycznego czy skostniałego prawa nadwerężanego przez internetową rewolucję ? to dzisiaj chleb powszedni.

Dlatego zazwyczaj pomijani przy rozdawaniu kart artyści postanowili włączyć się do gry, tworząc organizację Featured Artists Coalition. W skład FAC wchodzi kilkuset brytyjskich wykonawców na czele z Radiohead, Robbiem Williamsem, Iron Maiden, Sinéad O?Connor. Już po kilku miesiącach funkcjonowania zdążyli się narazić swoim (coraz częściej byłym) pracodawcom: lobbują za tym, aby artyści zachowywali wszystkie prawa do własnej twórczości; nie zgadzają się na zaostrzanie przepisów bez konsultacji z nimi; protestują przeciw określaniu konsumentów mianem ?złodziei? i ściganiu ich jak przestępców. W marcu FAC wywołało burzę stwierdzeniem, że wytwórnie same nadużywają praw autorskich dla zwiększenia zysków, więc ich zarzuty wobec piratów to hipokryzja. Radio-head w procesie wytoczonym przez amerykańską organizację RIAA nastolatkowi Joelowi Tenenbaumowi (ściągnął siedem piosenek grupy za pomocą programu p2p) ma stanąć po stronie chłopaka.

?Chcemy być po stronie naszych słuchaczy, a nie wytwórni? ? tym nieoficjalnym mottem członkowie FAC przekonują, że pogodzenie ich interesów z przyzwyczajeniami niepokornej młodzieży jest możliwe. Tylko oni rozumieją, że pokolenia wychowanego na darmowej muzyce nie nawrócą ani pokazowe pozwy, ani zamykanie pirackich serwisów. Mądrzej jest wykorzystać zwyczaje konsumentów ? od rosnącego zamiłowania do koncertów, które na Wyspach przynoszą już więcej zysków niż płyty i pliki mp3, aż po gotowość słuchaczy do płacenia za sprawdzony produkt (zasada ?wypróbuj, zanim kupisz?). Nie bez powodu standardem staje się umieszczanie całych albumów na MySpace w dniu premiery ? rzecz jeszcze kilka lat temu niewyobrażalna.
Już wkrótce z muzyką będzie jak z prądem w gniazdku: będziemy podłączeni do jej dopływu za darmo lub za niewielką opłatą (patrz ramka o Spotify). Fani z takiej perspektywy już się cieszą, artyści wydają się z nią pogodzeni i codziennie zaskakują pomysłami na zarobek w nowych warunkach. Opór stawiają głównie instytucje zakorzenione w połowie XX wieku. Ich zdanie właśnie przestaje się liczyć

Mariusz Herma
"Przekrój" 16/2009
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Maja 01, 2009, 15:56:12 pm
Jeżeli ktoś pozwala na ściąganie swojej muzyki, to gdzie tu kradzież?

Inna jest sytuacja, gdy artysta na to nie pozwala, nieważne czy za pośrednictwem wydawnictwa - jeżeli ono nie pozwala, a on chce by fani sobie ściągali, to chyba niech zmieni korporację. Bo tak to wychodzi z niego jakiś bojownik przeciw systemowi, który sam ma ciepłą posadkę w tym systemie.

Po rozmowach z kilkoma osobami opracowałem swój system piracenia - zasysam tylko rzeczy, które nigdy nie wyszły w Polsce i wyjść nie zamierzają + są to rzeczy stare, jakieś świeże hiciory odpadają. Komiksy i książki mnie nie interesują, czytam tylko papierowe wersje, na muzykę mam zupełne wyje... no nie słucham, zostają filmy i gry. Gier nie tykam, tylko kupno org. wchodzi w grę. Zostają filmy - nie tykam tych dostępnych na DVD, nawet po skandalicznych cenach, tylko starocie. Szkoda zdrowie na bycie totalnym odpałowym purystą, który boi się włączyć youtube, gdzie jest masa piractwa. Ale też cwaniaczki ssące filmy i gry przed premierami powinni gdzieś tam się podsmażyć w piekle.

Nie wspominając o ich postawie: NALEŻY MI SIĘ - gówno się wam należy panowie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Maja 01, 2009, 20:20:27 pm
Dla zatwardziałych przeciwników każdego pliku ściągniętego z internetu.

Opinia mojego muzycznego półboga, Omara Rodriguez-Lopez.
Gość wydał już z 30 albumów i raczej wie, o czym mówi.
Cytuj
"What's your take on stuff like album leaks, bootlegged shows and just the digital age in general?

Oh, I absolutely love the digital age. I think the digital age is an incredible movement. I'm really excited that I could be a part of it. I come from the old school from before the Internet, buying records and putting them onto a cassette, you know. We come from a completely different mindset and to see an explosion of creativity and ideas is incredible. To me, a release isn't really a release unless it's on vinyl. So for me that's the true form. But I'm not a purist. I don't look down on digital releases and all that.

As far as leaks and everything like that, I think it's great. I don't care if people "steal" our music. You can't really steal our music because I'm making our music to be heard. If you can't afford to buy our music, by all means take it. It's more important that you listen to it than it is that we make money or that some corporation somewhere makes money off of it. There has to be a balance between business and just enjoyment.

The only thing that sucks is--I work really fucking hard on these records and spend a good portion of my life losing sleep over them and [it bugs me] to know that there are inferior versions that get out there, like on Frances. When Frances was getting ready to come out, they were playing it for interviewers and press people and somebody snuck into the room and recorded it on a little cassette tape from his pocket, and this is the version that leaked. And for how hard I worked to make it sound the way it does, to think that that's what people are listening to, it absolutely kills me. And it's something I have to let go of. So that's the only thing that bums me out.

But as far as people just downloading music and "stealing" music, it's not stealing. Take what you want. The people who are going to need the record, like you and me, the people who are going to want to hold the artwork and read the lyrics and look at every little liner note and understand what this thing is about, we're always going to exist, we're always going to be here. The people who don't need that stuff, it's music to them...it's just a number inside of their computer, they're always going to be that way.

So please, by all means, take our music and have it playing through your speakers and enjoy. We're not fascists. This isn't Nazism. We're not trying to convert everybody and say, "No. You should always enjoy music with the liner notes and with the lyrics and with the artwork because it's a part of it." You and I know that it's a part of it but that's our religion. We have our religion and they're going to practice something else over there and let them practice it. And if we can meet on one point, if we can agree on one thing, which is the music, then all the better, you know. Something positive is coming out of it. "...

Gość mądrze pisze.
Benefity z tego też takie, że jeśli taka osoba ścągnie płyty jakiegoś nieznanego mu zespołu, spodobają mu się, to później chce to mieć w oryginale.

Ja w sumie robię tak np. z anime- jeśli jakaś seria mi się spodoba, to wczesniej czy później kupuję oryginalne wydania. W ten sposób wiem że np. kupię nowego evangeliona kiedy zostanie wydany w EU, bądź chociaz w stanach (ale to już jak wszystkie części będą).

Co nie zmienia faktu, ze piarata do konsoli nigdy bym nie wsadził.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Maja 01, 2009, 22:53:26 pm
Widać coś mu zostało w głowie z początków At The Drive-In. :smile:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 01, 2009, 23:14:34 pm
Dziwicie się, że artyści nie mają jakiegoś specjalnie negatywnego stosunku do ściągających muzykę z netu?

http://pga.blox.pl/2008/04/Ile-artysta-zarabia-na-sprzedazy-jednej-plyty.html

Czytając to można się zastanowić, kogo się faktycznie okrada - artystę czy innego złodzieja...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Maja 02, 2009, 00:06:18 am
Muzycy i bandy i tak maja wyje**ne na sprzedaż płyt, bo nie od dziś wiadomo, że najwięcej siana wyciągają za koncerty więc ich podejście mnie nie dziwi. Piractwo im paradoksalnie sprzyja, bo grono odbiorców się poszerza i w konsekwencji zainteresowanie koncertami wzrośnie.
Gorzej z producentami gier i filmów :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Maja 02, 2009, 08:50:09 am
true
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 10:06:03 am
Dla mnie piractwo nie jest taką złą rzeczą i nie wpływa na rynek tak negatywnie jak niektórzy sądzą.Moim zdaniem wydawcy gier nic nie tracą ponieważ Ci co mają zamiar kupić gre to i tak ją kupią.A na piractwie zyskują wydawcy konsol ponieważ więcej się ich sprzedaje.Przykład ??? Proszę bardzo: Jak wiemy konsola Sony nie jest jeszcze złamana.Spójrzmy na jej wyniki sprzedaży.Hmmmm,niezbyt zadowalające.Sam mam PC i jestem piratem i się tego nie wstydze.Nie każdego stać na gry po 150 zł.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Maja 04, 2009, 10:37:34 am
Dla mnie piractwo nie jest taką złą rzeczą i nie wpływa na rynek tak negatywnie jak niektórzy sądzą.Moim zdaniem wydawcy gier nic nie tracą ponieważ Ci co mają zamiar kupić gre to i tak ją kupią.A na piractwie zyskują wydawcy konsol ponieważ więcej się ich sprzedaje.Przykład ??? Proszę bardzo: Jak wiemy konsola Sony nie jest jeszcze złamana.Spójrzmy na jej wyniki sprzedaży.Hmmmm,niezbyt zadowalające.Sam mam PC i jestem piratem i się tego nie wstydze.

Matko Stalkera, co za durnoty ._.''
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Maja 04, 2009, 12:47:37 pm
I rzeczową dyskusję szlag wziął.
Gdyby wszyscy mieli takie argumenty, chyba sam bym był ultra-100%-przeciwko ściąganiu plików.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Maja 04, 2009, 14:01:30 pm
Jeszcze rozumiem ściągnąć od czasu do czasu jakąś grę, pograć i wywalić jak się nie spodoba. Ale nagminnie piracić na PC to już jakaś parodia. Przecież te gry są w cenach jak obecnie PS2jkowe, więc na prawdę już nawet kasą nie ma jak tego usprawiedliwać.

Jeszcze być z tego dumnym. Stawiam, że chop ma <16 lat.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 14:12:59 pm
Być dumnym,a się nie wstydzić to jest OGROMNA różnica.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Maja 04, 2009, 15:23:26 pm
Być dumnym,a się nie wstydzić to jest OGROMNA różnica.
Ogólnie tak, w kontekście Twojej wypowiedzi - nie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Maja 04, 2009, 15:41:24 pm
Dla mnie piractwo nie jest taką złą rzeczą i nie wpływa na rynek tak negatywnie jak niektórzy sądzą.Moim zdaniem wydawcy gier nic nie tracą ponieważ Ci co mają zamiar kupić gre to i tak ją kupią.A na piractwie zyskują wydawcy konsol ponieważ więcej się ich sprzedaje.Przykład ??? Proszę bardzo: Jak wiemy konsola Sony nie jest jeszcze złamana.Spójrzmy na jej wyniki sprzedaży.Hmmmm,niezbyt zadowalające.Sam mam PC i jestem piratem i się tego nie wstydze.Nie każdego stać na gry po 150 zł.

ja pier**le, przecież na sprzedaży konsol sony dostaje po dupie, liczy się dla nich tylko soft, podobnie XO. więc takie tłumaczenie to chyba tylko, żeby sumienie sobie uspokoić...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Maja 04, 2009, 15:49:19 pm
I rzeczową dyskusję szlag wziął.
Gdyby wszyscy mieli takie argumenty, chyba sam bym był ultra-100%-przeciwko ściąganiu plików.

Wpis.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 04, 2009, 16:09:26 pm
Zasadniczo nie potępiam, sam nieraz ściągnę jakiś film albo kilka mptrójek, ale trzeba znać jakieś granice i nie jechać cały czas na kopiach. Poza tym akurat rynek gier najwięcej traci na piractwie. Muzycy zarabiają na koncertach, filmy w kinie, a gry? Koszty developingu rosną i jeśli gry nie będą się zwracać, zwyczajnie przestaną być produkowane. Na naszych oczach zamknięto niejedno studio, bo nie przynosiło oczekiwanych zysków.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 16:35:34 pm
Ale czy nie rozumiecie że gdyby konsole nie były złamane to piraci by ich nie mieli.Więc by się sprzedało mniej konsol.Ci co mają kupować gry to je kupują,a pirat nagle nie zacznie kupować gier po 200 zł.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Maja 04, 2009, 16:39:05 pm
Aha, faktycznie, masz rację.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Maja 04, 2009, 16:41:46 pm
Skończ się ośmieszać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 16:46:57 pm
Jestem pewien że sami ściągacie filmy lub muzyke.Przecież to piractwo :shock: :shock: :shock: Jak tak możecie :x :x :x
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Maja 04, 2009, 16:49:05 pm
Ale nie każdy lata po forach i mówi, że kradzież nie jest taką złą rzeczą.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 16:49:52 pm
Więc ty też się nie udzielaj piracie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Maja 04, 2009, 16:50:14 pm
Między ściąganiem i ściąganiem jest różnica.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Maja 04, 2009, 16:51:42 pm
Więc ty też się nie udzielaj piracie.
:lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Maja 04, 2009, 16:51:53 pm
Więc ty też się nie udzielaj piracie.

Naprawdę stary, skończ już za przeproszeniem pieprzyć. Będzie na dziś tych twoich "mądrości".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Maja 04, 2009, 16:53:37 pm
Ja nie pirace bo mam ch**owy internet :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Maja 04, 2009, 18:20:34 pm
Ale czy nie rozumiecie że gdyby konsole nie były złamane to piraci by ich nie mieli.Więc by się sprzedało mniej konsol.

Do każdej wyprodukowanej i zakupionej konsoli Sony oraz (chyba) MS dopłaca. Jak już ktoś wspomniał, te firmy zarabiają najwięcej na sofcie, nie na sprzęcie. Więc kupując konsolę tylko dla piratów tak naprawdę sprawiasz, że takie Sony czy MS ponosi straty.

Co do muzyki jeszcze - zgodzę się, że tu akurat piractwo, paradoksalnie, pomaga. Sam dzięki ściągniętym mp3 poznałem kilka zespołów, których normalnie w życiu bym nie usłyszał, bo nie miałbym gdzie, gdyż ta muzyka nie kwalifikuje się do ramówki MTV/Vivy czy komercyjnych stacji radiowych.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Stalker w Maja 04, 2009, 18:50:46 pm
Ja nie pirace bo mam ch*** internet :(

Marne usprawiedliwienie  :lol: ;) .

Sadze ze piracenie gier np. na konsole/PC oducza gracza szacunku dla samej gry. 2487847832748237 gier na tydzień , z tego ruszy 2 i spokój. Wiki , powiem Ci jedno : Żadne ssysanie z torrentow nie zastąpi przyjemności obdzierania pudelka z folii . Głupi uśmieszek ze szczęścia  :grin: . Pamiętam Szmajdzika (Także forumowicz G0) , wielki fan Gears of War . Premiera 2 , niecierpliwe nerwowe czekanie na preorderowa paczkę z limitowana edycja. Gram gram , patrze  " Szmajdzik chce porozmawiać " , mowie ok. Pytam się co tam ? A ten cały w euforii uradowany jakbyś mu 1.000.000.000 podał na talerzu. Echh.. stare czasy GOW2... ale dobra bez offtopa :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 19:50:38 pm
Ja nie pirace bo mam ch*** internet :(

Marne usprawiedliwienie  :lol: ;) .

Sadze ze piracenie gier np. na konsole/PC oducza gracza szacunku dla samej gry. 2487847832748237 gier na tydzień , z tego ruszy 2 i spokój. Wiki , powiem Ci jedno : Żadne ssysanie z torrentow nie zastąpi przyjemności obdzierania pudelka z folii . Głupi uśmieszek ze szczęścia  :grin: . Pamiętam Szmajdzika (Także forumowicz G0) , wielki fan Gears of War . Premiera 2 , niecierpliwe nerwowe czekanie na preorderowa paczkę z limitowana edycja. Gram gram , patrze  " Szmajdzik chce porozmawiać " , mowie ok. Pytam się co tam ? A ten cały w euforii uradowany jakbyś mu 1.000.000.000 podał na talerzu. Echh.. stare czasy GOW2... ale dobra bez offtopa :)

Myślisz że ja ściągam 20 gier na tydzień.Ostatnią grą jaką ściągnołem był PES 2009 jakoś w grudniu.I to wszystko.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Maja 04, 2009, 20:00:01 pm
Myślisz że ja ściągam 20 gier na tydzień.Ostatnią grą jaką ściągnołem był PES 2009 jakoś w grudniu.I to wszystko.
Nie no, jak tak to luz. Wiadomo, że gra arcydroga. Nówka folia kosztuje astronomiczne 99 zł (http://www.3kropki.pl/p/1/5/pro_evolution_soccer_2009.php), to co dopiero wygórowane sumy za używki z allegro :OOOOO.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Maja 04, 2009, 20:55:59 pm
W grudniu kosztowała jakieś 149 zł.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ciapkas w Maja 04, 2009, 20:59:11 pm
Na ultimie pre-ordery są od 80 do 120 zł. O allegro nie wspominam.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Maja 05, 2009, 14:51:12 pm
Ja nie pirace bo mam ch*** internet :(

Marne usprawiedliwienie  :lol: ;) .

Sadze ze piracenie gier np. na konsole/PC oducza gracza szacunku dla samej gry. 2487847832748237 gier na tydzień , z tego ruszy 2 i spokój. Wiki , powiem Ci jedno : Żadne ssysanie z torrentow nie zastąpi przyjemności obdzierania pudelka z folii . Głupi uśmieszek ze szczęścia  :grin: . Pamiętam Szmajdzika (Także forumowicz G0) , wielki fan Gears of War . Premiera 2 , niecierpliwe nerwowe czekanie na preorderowa paczkę z limitowana edycja. Gram gram , patrze  " Szmajdzik chce porozmawiać " , mowie ok. Pytam się co tam ? A ten cały w euforii uradowany jakbyś mu 1.000.000.000 podał na talerzu. Echh.. stare czasy GOW2... ale dobra bez offtopa :)
Amen bracie, była podjarka niesamowita :) Limitowana była droższa od normalnej i jest to największy wydatek na grę w moim życiu i NIE ŻAŁUJĘ !! Metalowe pudełko z artem piły, druga płytka z artami, wywiadami i 4 utworami ze ścieżki dźwiękowej, które to piosenki często słuchałem z tej płyty zanim dorwałem cały OST. Wrażenia bezcenne.
Co do piractwa lubię powiedziec po prostu DZIĘKUJĘ komuś kto się postarał dostarczyć mi coś wyjątkowego, co było dla niego (w czasie produkcji) naprawdę bliskie sercu (tylko nie mówcie że tak nie było przy grach takich jak: Assassins Creed, Brothers in Arms: HH, Gears of War 1 i 2, Ninja Gaiden II).
I niech mi ktoś nie plecie głupot że kupowanie gier to problem bo kosztuje, że trzeba wydawać pieniądze (łał na co nie trzeba !?) itp... Każda pasja jakoś kosztuje !!

I na koniec młot: niech teraz ci co zasysają postawią się w sytuacji reżysera/programisty/wydawcy/grafika jakiejkolwiek gry. Na pewno marzyłbyś żeby gra jak najszybciej trafiła na torrenty bo w końcu wszyscy szybko w nią zagrają...

Polecam poczytać 1 temat tego tematu. Z 2005 a wciąż obecny. Polecam zwłaszcza posty Castora
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Maja 05, 2009, 20:04:59 pm
Cytuj
Gorzej z producentami gier i filmów
z filmami jest tak ,że środowisko undegroundowe samo dopomina się by jego dzieła by rozpowszechnione . Powód ten samo co w przypadku muzyków , większa szansa rozgłosu a i niezależność twórcza niemalże w stu procentach zachowana  . Gigantów na pułapie 100 milonów baksów w tydzień raczej nie powinno martwić piractwo bo oni wystarczająco się nachapią . Inaczej z kolei wygląda w naszym kraju . U nas film który obejrzy 1mln widzów jest uważany za sukces komercyjny , ile z tego mogło by przyjśc w udziale w twórcom gdyby odcięto piratom zródło można tylko przypuszczać , że ''trochę ''. Sprawę dodatkowo komplikuje rodzima dystrubucja która ma głebo w d polskiego widza . Mieszkańcy małuch miejscowośći mają kolejne wytłumaczenie bo kino artystyczne dla nich to czysta abstrakcja . Suma sumarum w kwesti filmów , tych ciężko dostępnych piraceniu mówię głośne TAK . I każdemu polecam . Gdyby nie net nie widziałbym wielu wspaniałych tytułów .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: DetoX85 w Maja 05, 2009, 20:36:34 pm
dla mnie piractwo jest swego rodzaju wyporzyczalnią danych jesli cos mi sie utrwali w glowie na dluzej to staram sie miec to na orginale, dobra muzyka dobry film okladeczka i te bajery fajna sprawa ale i tak kopia zapasowa czasem wleci z czystej checi grania i po czesci braku siana na legal!!!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Lem++ w Maja 05, 2009, 21:49:22 pm
Cytuj
Gorzej z producentami gier i filmów
z filmami jest tak ,że środowisko undegroundowe samo dopomina się by jego dzieła by rozpowszechnione . Powód ten samo co w przypadku muzyków , większa szansa rozgłosu a i niezależność twórcza niemalże w stu procentach zachowana  . Gigantów na pułapie 100 milonów baksów w tydzień raczej nie powinno martwić piractwo bo oni wystarczająco się nachapią . Inaczej z kolei wygląda w naszym kraju . U nas film który obejrzy 1mln widzów jest uważany za sukces komercyjny , ile z tego mogło by przyjśc w udziale w twórcom gdyby odcięto piratom zródło można tylko przypuszczać , że ''trochę ''. Sprawę dodatkowo komplikuje rodzima dystrubucja która ma głebo w d polskiego widza . Mieszkańcy małuch miejscowośći mają kolejne wytłumaczenie bo kino artystyczne dla nich to czysta abstrakcja . Suma sumarum w kwesti filmów , tych ciężko dostępnych piraceniu mówię głośne TAK . I każdemu polecam . Gdyby nie net nie widziałbym wielu wspaniałych tytułów .

Dokladnie... ciezko znalezc w wypozyczalni Tetsuo the iron man (jest w ogole na dvd?) Natomiast za posrednictwem internetu moglem sobie spokojnie zobaczyc to cudo! (BTW film 10/10  ;) )
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Bocian w Maja 05, 2009, 23:06:39 pm
Ogólnie jestem przeciwny piractwu i szczerze uważam, że gry nieoryginalne kupują lub ściągają młodzi gracze 8-16 lat jak moi poprzednicy pisali z tego się wyrasta (bądź nie). Z prostego powodu zaczynają się prace dorywcze i jakoś gromadzi się pieniądze na te gry. Jeżeli chodzi o te wszystkie wymówki to to trochę bez sensu, znaczy rozumiem te osoby nie mają pieniędzy i wogóle, ale to bullshit. Sam też nie byłem bogaty co więcej nie miałem kieszonkowego jak większość z was :). Tutaj czytając widziałem skamlenia oto, że jakbym miał kupować oryginały to jeden na 6 miesięcy... phi za swoich starszych czasów, dostawałem gry tylko na urodziny i boże narodzenie, też uwielbiam grać ale jakoś mnie nie zabiło mieć grę raz na jakiś czas.
Hmmm teraz mam stałą pracę i mogę sobie pozwolić na ciutek więcej, jednak nie kupuje np; 4 gier na miesiąc, bezsensu jak dla mnie. Wole kupić powiedzmy jedną grę na 2 miesiące, mam czas by się nią nacieszyć przejść w 100% i czerpać z niej radość. Tak powinnno się robić, jakbym miał 10 gier na miech pewno grał bym w jedną potem utkwił gdzieś i zamienił na inną nie powracając do poprzedniej i gdzie tu FUN ? Żeby jednak nie było, że jestem święty... jak miałem 10 lat też miałem kilka nieoryginalnych gier ale tylko na PC. A jako iż jestem fanem konsol, to gry na konsole kupowałem oryginalne... ah to zboczenie na ładne okładki i książeczki w środku xD.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: kumite49 w Maja 06, 2009, 09:17:42 am
Ja jestem fanem konsol i musze mieć wszystkie najlepsze tytuly!Więc X360 mam takiego jakiego trzeba a z PS3 narazie nic nie można zrobić i mam na niego tylko 3 gry.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Maja 06, 2009, 13:08:53 pm
Ja jestem fanem konsol i musze mieć wszystkie najlepsze tytuly!Więc X360 mam takiego jakiego trzeba a z PS3 narazie nic nie można zrobić i mam na niego tylko 3 gry.
LOL  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: narkoman w Maja 09, 2009, 22:53:33 pm
http://www.youtube.com/watch?v=fpVAd4OQNsM&feature=player_embedded
_________________________________________________________________

pewna racja w tym jest.
: Maj 09, 2009, 21:52:46 pm
Ja jestem fanem konsol i musze mieć wszystkie najlepsze tytuly!Więc X360 mam takiego jakiego trzeba a z PS3 narazie nic nie można zrobić i mam na niego tylko 3 gry.

 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Maja 09, 2009, 23:11:44 pm
Cytuj
http://www.youtube.com/watch?v=fpVAd4OQNsM&feature=player_embedded

Głupie.
Usprawiedliwianie siebie, ponieważ inni popełniają gorsze przestępstwa. Kierując się tą zasadą, mogę ukraśc komuś portfel na ulicy, bo przecież "państwo go bardziej okrada podatkami, więc to władza jest prawdziwym złodziejem".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Stalker w Maja 09, 2009, 23:35:24 pm
Ja jestem fanem konsol i musze mieć wszystkie najlepsze tytuly!Więc X360 mam takiego jakiego trzeba a z PS3 narazie nic nie można zrobić i mam na niego tylko 3 gry.

Japierdole (wklej ktos ten obrazek :P dam + )

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 09, 2009, 23:52:38 pm
(http://www.sarkazmy.zafriko.pl/pics/japierdole.jpg)

Usprawiedliwianie siebie, ponieważ inni popełniają gorsze przestępstwa. Kierując się tą zasadą, mogę ukraśc komuś portfel na ulicy, bo przecież "państwo go bardziej okrada podatkami, więc to władza jest prawdziwym złodziejem".

Niefortunne porównanie. Zabierając komuś portfel możesz go pozbawić pieniędzy na przeżycie następnego miesiąca. Piracąc - przy założeniu, że i tak nie kupiłbyś oryginału - nikogo niczego nie pozbawiasz. Jest to nie fair wobec twórców, ale - powiedzmy sobie szczerze - społeczna szkodliwość jest bliska zeru. Nijak nie można porównać ściągnięcia gry z zabraniem komuś z kieszeni stu złotych.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grami w Maja 11, 2009, 22:51:07 pm
Chyba się w tym temacie nie wypowiadałem, a poczuwam się, żeby moje 5 groszy tu i ówdzie wcisnąć. O piractwie można by książki pisać, bo sam temat jest śliski niczym ośmiornica i nijak go chwycić w swe ręce, żeby się nie wyślizgnął. Zaznaczam więc od razu, że nie jestem święty, w zamierzchłych czasach piraciłem nie gorzej niż Jack Sparrow ze znanego skądinąd przygodowego filmu. Zabawne, ale nie mógłbym sobie teraz wyobrazić czasów PSX'a bez setek porozrzucanych po pokoju płyt, których znakiem rozpoznawalnym był maźnięty flamastrem na szybko tytuł jakiejś gry. W pewnym momencie mogłem pochwalić się ponad 200 płytową kolekcją i co by nie mówić te czasy wspominam z łezką w oku (szczególnie sam początek, gdy jechałem jeszcze na "action replayu", pamięta ktoś jeszcze te szlachtowanie rozpędzonymi płytami? hehe...). Byłem szczylem i waliło mnie, czy ktoś dostanie za to kasę, czy nie, ważne, że ja uśmiechnięty wracając z bazarku z dziesiątką nowych tytułów znowu mogłem szarpać do upadłego. A w jeszcze dawniejszym okresie, chyba nie muszę przypominać, że praktycznie cały nasz kraj zalany został przez różnego rodzaju pegasusy i ze świecą wątpię, żeby ktokolwiek znalazł u nas oryginalnego NES'a. Wracając jednak do czasów teraźniejszych, dziś gram już tylko na oryginałach, nie będę trąbił o jakichś tam ideologicznych aspektach mojego wyboru, nie chcę dorabiać do tego jakiś wielkich teorii o moralności i złodziejstwie (jakim piractwo poniekąd jest). Ot pojechałem do Anglii, tam nie trzeba było piracić by mieć co tydzień nową grę i jakoś tak się przyzwyczaiłem... Sam nie wiem czemu, dzisiaj, gdy wróciłem już na stałe do Polski czasem sobie pluję za to twarz (szczególnie gdy widzę jakiś nowy tytuł na który nie mogę sobie pozwolić), ale jednocześnie ma to w sobie jakiś czar. Kupno nowego tytułu, szczególnie gdy ten jeszcze jest w folii, ma w sobie to coś, coś na co można czekać i pół roku byle znowu tego posmakować, poza tym miło jest mieć świadomość, że wspiera się w jakiś sposób ukochaną branżę. Z drugiej strony całkowicie rozumiem (nie mówię, że popieram) tych, którzy nigdy się do oryginałów nie przekonali. Realia naszego kraju wyglądają tak jak wyglądają, osoba która zarabia 1200 zł wiele by musiała sobie odmówić by cieszyć się nowym tytułem, a jeżeli ktoś wydaję na jakiś sprzęt ciężkie najczęściej długo i w pocie czoła zbierane pieniądze to chce od czasu do czasu odpalić na nim jakąś nową gierkę. Gdyby gospodarka naszego kraju przypominała bardziej cywilizowanych zachodnich sąsiadów to i odsetek piractwa znacznie by spadł, tego jestem pewny. A póki co, trzeba się cieszyć, że sytuacja w przypadku gier i tak z roku na rok znacznie się poprawia, i nie jest tak jak jeszcze 10 lat temu. Co do filmów i muzyki, to jest już troszkę inna bajka bo w nie dalej najczęściej zaopatruję się w sieci sklepów torrent, bądź rapidshare (do fizycznego sklepu idę tylko po największe perełki). Akurat w tym temacie nie widzę też większej poprawy, wręcz odwrotnie, sytuacja tego rynku wydaję mi się coraz gorsza (ratują ją nieco płytki BR) to zaczyna się przeobrażać w jakąś plagę, stało się czymś normalnym i powszechnym i chyba już nikt się nad tym nie zastanawia (nawet na zachodzie). Nie umiem tego wytłumaczyć, więc i nie będę się starał, wiem jedno, w przypadku filmów i muzyki czas zacząć wprowadzać w życie nowe techniki dystrybucji, bo inaczej to chyba nigdy się nie zmieni.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Maja 12, 2009, 00:12:22 am
Cytuj
Niefortunne porównanie. Zabierając komuś portfel możesz go pozbawić pieniędzy na przeżycie następnego miesiąca. Piracąc - przy założeniu, że i tak nie kupiłbyś oryginału - nikogo niczego nie pozbawiasz. Jest to nie fair wobec twórców, ale - powiedzmy sobie szczerze - społeczna szkodliwość jest bliska zeru. Nijak nie można porównać ściągnięcia gry z zabraniem komuś z kieszeni stu złotych.

Tak, ale chodzi mi bardziej o sposób usprawiedliwienia się typu:
"Okradłem go, ale tylko z portfela w którym była stówa, rząd zabiera mu miesięcznie prawie 50% pensji od lat, to 100zł to nic w porównaniu z tysiącami, które traci przez nich, to są prawdziwi złodzieje".

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Maja 12, 2009, 06:23:52 am
Ja jak tylko kupiłem nowego lapka z Vistą to wziąłem foliowy worek, czarny gruby flamaster i wyjebałem wszystkie płytki nie mające oryginalnej grafiki na sobie  :D. Gier tam nie było, ale parę programów i piosenek by się znalazło  :lol:

Swoją drogą fajne uczucie mieć oryginalny soft :D.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Maja 12, 2009, 21:16:43 pm
Nie no ta wiadomość zniszczyła mnie doszczętnie
http://gospodarka.gazeta.pl/IT/1,88732,6599963,Francja__odcinanie_piratow_od_internetu_uchwalone.html
nie wiem jak to żabki sobie wyobrażają (połowa kraju bez dostępu do neta ?? ) , ale niech sobie dalej żyją w przeświadczeniu , że wygrali walkę z piratami .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Maja 13, 2009, 01:12:17 am
Nie no ta wiadomość zniszczyła mnie doszczętnie
http://gospodarka.gazeta.pl/IT/1,88732,6599963,Francja__odcinanie_piratow_od_internetu_uchwalone.html
nie wiem jak to żabki sobie wyobrażają (połowa kraju bez dostępu do neta ?? ) , ale niech sobie dalej żyją w przeświadczeniu , że wygrali walkę z piratami .

Też o tym usłyszałem w radiu dlatego postanowiłem tu zajrzeć..

Chciałbym obalić jeden mit, odnośnie, że jak byś nie ściągnął to byś kupił! Otóż nie! Przeszedł bym na alternatywny (tańszy) soft, system.. Chyba, że to coś dawało by mi zarobić pieniądze.. ale wtedy i tak trzeba mieć oryginalne i tak by się zwróciło...

Także "koncerny tracą miliony.." bullshit!  Chociaż kiedyś myślałem inaczej.

Z tym wyrzucaniem płyt to chyba każdy to kiedyś przeszedł  :lol: Takie były czasy..

Ci co bronią oryg. albo zarabiają na chleb za pomocą tych "programów, os'ów" albo im wcisnęli z kompem więc mają takie a nie inne zdanie. Tak mi się wydaje.

Co do filmów i muzy, to z muzą nie wiem jak jest bo słucham radia i teledysków z np. youtube ale filmy to ściągnięcie legalnie 1,2TB nie problem przy dobrym łączu. 8 dych i mamy te 2290 filmów porno w miecha  :lol: I LEGALNIE.

Z grami to już cięższa sprawa chyba. Raczej sumienia każdego z nas. Ceny gier na konsole są przesadzone i nie każdego stać..  Kiedyś wydawałem 200zł na nowość teraz bym tyle nie dał. Od razu mnie na "pfff" bierze. Poczekam. Ale kto jest lepszy ? Ja co mam ponad 30 oryg gier i tv SD? czy użytkownik RODA co ma TV 40" i stos DVDDL ?

Jak kogoś nie stać, to co powinien zrobić? Nie każdemu rodzice dają kieszonkowe. Lepiej zjeść pizze z colą czy gre PSX kupić ? JA WOLE PIZZE a w gre nie zagrać a WY ?

Historia i tak w piractwie (i ze względów technicznych pewnie też) zatoczy  (u niektórych już zatoczyć mogła) koło:
(http://img72.imageshack.us/img72/4673/unikat.jpg)(http://nintendoportal.com/images/history/snes.jpg)


vs.

(http://img152.imageshack.us/img152/7779/hdd.png)(http://www.chip.pl/images/mediatech_hdddockingstationmt50772_53_5cala_50964_01.jpg/image_preview/Media-Tech_HDD%20Docking%20Station%20MT5077%202_5%20&%203_5%20cala_50964_01.jpg)

Tak na szybko z gogle..

Dziś to możliwe już z tego co mi wiadomo na PS2, chyba X360, PC z grami. Z filmami i muzą jeszcze lepiej.. Niedługo dołączy pewnie więcej konsol..
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Maja 13, 2009, 08:28:39 am
Popatrzcie sobie na ten dokument
http://tr.youtube.com/watch?v=Nq58YKYG1YM&feature=PlayList&p=546F84F0F0ED1DA7&index=86
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Maja 13, 2009, 16:46:11 pm
Fajne tylko ile osób to obejrzy itd ?

Imo po primo to powinno się uświadamiać ludzi, że to nie legalne, i co jest legalne. Jak widze 300 osób / komentarzy pod demem photoshopa CS2 pytających się czy to darmowy program albo płaczących, że im kod z komentarza nie działa to nie wiem czy płakać czy smiać się.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 15, 2009, 07:35:49 am
The Pirate Bay: Atak DDo$ rozpoczęty!

Cytuj
Twórcy Pirate Bay ani myślą płacić nałożoną na nich karę. Co więcej, założona została strona internetowa, namawiająca do wpłacania 1 korony szwedzkiej (SEK) na konto firmy prawniczej reprezentującej przemysł muzyczny, a każda taka wpłata w istocie będzie obciążać właściciela konta.

Atak Distributed Denial of Dollars (DDo$) ma na celu ostudzenie zapału firmy prawniczej Danowsky & Partners Advokatbyr?, strony reprezentującej w procesie przeciwko TPB przemysł muzyczny. Do realizacji tego celu powstała strona internetowa internetavgift.se, zachęcająca do wpłacania na konto firmy 1 SEK.

Każda wpłata na konto firmy musi zostać ręcznie zarejestrowana przez księgowych wspomnianej firmy, co wiąże się z obarczeniem pracowników dodatkową pracą. Co więcej, bank firmy Danowsky pozwala tylko na 1000 wpłat, które nie są obarczone prowizją. Od każdej kolejnej bank pobiera 1,7 SEK.

Dodatkowo, jeśli po wpłaceniu rzeczonej 1 SEK, można zgłosić, że nastąpiła pomyłka. Szwedzkie prawo gwarantuje prawo do zwrotu wpłaconej kwoty. Fakt ten obarczy firmę Danowskiego jeszcze większą papierkową robotą. Na co skrzętnie liczą pomysłodawcy akcji.

Dlaczego 1 korona?

Odpowiedź twórców strony jest prosta: "użyj podanego poniżej wzoru, wstaw cokolwiek gdziekolwiek i sprawdź, że internet-avgift (pol. opłata za internet) wynosi faktycznie 1 SEK." Jest to kpina z niejasnego sposoby naliczenia kary dla Pirate Bay w przegranym przez nich procesie.

Oficjalnie nie wiadomo kto stoi za całą akcją, jednak domena zarejestrowana przez "svarth3024-00001" sugeruje jednego z oskarżonych, Gottfrida Svartholm Warg.

Kasa musi być...

Mimo, że oskarżona czwórka z Pirate Bay złożyła apelację, to wedle prawa kara musi zostać zapłacona do czasu decyzji sądy apelacyjnego. Po otrzymaniu wezwania do zapłaty Peter Sunde, jeden z pozwanych, podarł je i oznajmił, że nie zamierza nic płacić.

Wytwórnie jednak domagają się pieniędzy, a ich zebraniem zajmuje się rządowa agencja windykacyjna Kronofogdemyndigheten, która już zagroziła zablokowaniem kont bankowych Sunde i spółki do czasu zapłacenia kary. Jednak oskarżeni twierdzą, że nie mają takich pieniędzy. Ostatecznie, Carl Lundström, jedyny z oskarżonych dysponujący pokaźnym portfelem będzie zmuszony zapłacić całą kwotę w wysokości 3.8 miliona dolarów.

http://di.com.pl/news/26833,1,0,The_Pirate_Bay_Atak_DDo_rozpoczety.html

Niezła jazda  :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gość Anonimowy w Maja 29, 2009, 21:17:24 pm
Pan Lynton - CEO Sony uważa że z Internetu jeszcze nic dobrego nie wynikło.

A Wy/My wszystcy jesteśmy bandą jęczących złodziei którym się w głowach przez Internet poprzewracało i którzy uważają, że należy nam się wszystko za darmo a jak nie - to ukradną to.


http://www.dslreports.com/shownews/Sony-Pictures-CEO-The-Internet-Is-Stupid-102602

Cytuj
Sony Pictures CEO: The Internet Is Stupid
And you filthly pirates mean the end of art and culture...

Michael Lynton, CEO of Sony Pictures Entertainment, last week made waves by boldly proclaiming he "doesn?t see anything good having come from the Internet." Lynton proclaimed the Internet "created this notion that anyone can have whatever they want at any given time." "They feel entitled," he whines. "They say, ?Give it to me now,? and if you don?t give it to them for free, they?ll steal it," insists the CEO. In an editorial over at the Huffington Post, Lynton continues his tirade, echoing complaints of previous entertainment industry executives:
Internet users have become used to getting things when they want it and how they want it, and those of us in the entertainment business want to meet that kind of demand as efficiently and effectively as possible. But what has happened online is that if it is 'beyond store hours' and the shop is closed, a lot of people just smash the window and steal what they want. Freedom without restraint is chaos, and if we don't figure out some way to prevent online chaos, the quantity, quality and availability of the kinds of entertainment, literature, art and scholarship we need to have a healthy, vibrant culture will suffer.

There's a lot of dumb things said in the piracy debate by the entertainment industry, but perhaps the dumbest tends to be the repeated suggestion that if the current entertainment-industry business model collapses, art itself will somehow suffer and/or die. Of course in reality art lives on even if it can't be commercialized, and the quality might even improve.

With broadband destroying his cozy role as middleman between the artist and the consumer, it's not too surprising that Lynton would be angry. But by suggesting that broadband is a force of pure chaos and that customers demanding more from him are selfish -- he ignores a massive slew of potential new business models, and displays a shocking amount of ignorance for a chief executive officer.

It's not too surprising that Lynton ignores the fact that the entertainment industry brought much of their problems upon themselves, by fighting creative adaptation to broadband at every turn, suing consumers, pushing for restrictive DRM "solutions" that punished paying users, and now pushing for legislation globally that would terminate the connections of potential customers. While Lynton may not see anything good coming out of the Internet, it's fairly certain the Internet doesn't see anything good coming out of Mr. Lynton.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 10:42:13 am
Taka myśl mnie naszła jak piłem dziś kawę, a mianowicie;

Jak kupię kopie albo dostanę np. U Naughty Dog czy jakiejkolwiek innej firmy, z autografem lub bez np. beta Tekkena 6 na ebayu to czy to będzie pirat czy nie?  :lol:

Nie będzie wytłoczona, po prostu kopia i flamaster jednego z twórców  :???:  :eek:

Znalazłem ciekawą wypowiedź w necie co o tym sadzicie:

Cytuj
Zaufaj mi, i nie słuchaj tego, co ci w prasie piszą. PAradoksalnie w polsce kupując oryginały tylko szkodzisz branży...


Już to robie. Widzisz, po pierwsze, nie dawajmy sobie wmówić, że piractwo to to samo co kradzież. To nie to samo.
Stawiając piractwo na równi z kradzieżą, reprodukujesz kretyński stereotyp. Dlaczego? Dlatego, że to nie użytkownicy kradną, tylko producenci trzymają się kurczowo swoich przestarzałych metod dystrybucji, zas prawodawcy nie chcą przyznac się, że popełnili bubel prawny, który nie idzie za czasami.
Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego gry w polsce tyle kosztują? Dlaczego od lat wmawia się nam, że to nie wina dystrybutorów. I DLACZEGO PREZENTUJE SIE PROBLEM PIRACTWA JAKO CZARNO-BIAŁY, łatwy, nieskomplikowany. Sciągasz piraty - jesteś złodziej, kropka.
A to gówno prawda. Trzymasz w domu WSZYSTKIE GRY? tak? razem z dowodem zakupu? Ciekawe. I wskaż mi proszę, gdzie tutaj widzisz niemoralność, jeżeli np. ściągne sobie gre, którą kiedyś kupiłem, ale już jej nie mam, bo sory, ale NIE TRZYMAM W DOMU WSZYSTKIEGO CO KIEDYKOLWIEK KUPIŁEM Mówiąc, że ludzie zwykle piracą z chciwości, masz oczywiście racje. Nikt nie zapłaci za produkt, który może mieć za darmo. ALE NASI PRAWODAWCY NIE KIWNELI PALCEM ŻEBY TA SYTUACJA ULEGŁA ZMIANIE. Piractwo jest producentom nie na ręke z wielu przyczyn, ale zauważ, że sytuacja, kiedy NIE MUSISZ zapłacić za grę żeby ją posiadać, jest dla nas, graczy, kozystna.
Producent musi się liczyć z tym, że gra jak nie będzie na tyle dobra, aby przekonać gracza ze WARTO za nią zapłacić, to ją po prostu ściągnie.
Poza tym, dzięki temu, producenci muszą sie też liczyć z tym, że jak ciebie wkurzą, to gre sciągniesz z torrenta, a nie z półki w sklepie. Naprawdę nie czujesz sie ani troche oszukiwany przez fakt, że w usa gry są tańsze niż tutaj? Zastanów się, dlaczego od ponad 20 lat ceny gier konsolowych praktycznie nie uległy zmianie. A ludzie którzy na allegro sprzedają oryginały taniej, jakoś nie umierja z głodu.
Dziwne, że dolar już nie kosztuje 6 zł, a ceny gier nadal wynosza 260 zł.... naprawdę przedziwna sprawa. Jeżeli dodamy fakt, iż sprzedaż gier z roku na rok rośnie, to mamy dopiero zagadkę ekonomiczną...
Pamiętaj mons, że nasi dystrybutorzy, to ludzie którzy chuchali w 1991 roku w ręce, stojąc na zimnie i sprzedając piraty. Kiedy weszła ustawa o prawach autorskich, przesiadli się na "legal" ale oni nie są graczami. To po prostu ludzie, którzy na tym zarabiają. Jak mogą zarabiac więcej, to nie interesuje ich, ze jakis dzieciak odkłada pół roku.
Zastanów się. Polscy gracze należą do najbiedniejszych, a płaca za gry więcej, niż ich koledzy z usa czy niemiec. Chcesz powiedzieć, że tam sprzdaje sie gier więcej? Fakt. Ale nasz rynek rozrósł się kilkusetkrotnie od czasu 1991 roku. A benefity z tego mają pseudodziennikarze, i dystrybutorzy, a nie gracze.
Sprawa jest niezwykle skomplikowana i złożona, a przedstawia się ją tak, abyś wierzył, a więc też zachowywał się, w określony sposób.
Innymi słowy, płać prez 20 lat po 2-3 razy więcej niż mieszkaniec usa który jest od ciebie bogatszy, nie pytaj sie dlaczego jest tak, że rynek w coraz lepszej kondycji, a ceny nadal jak w latach 90. Aha, i koniecznie, za wszystko co złe, wiń TYLKO I WYŁĄCZNIE SWOICH KUMPLI GRACZY. Producenci i dystrybutorzy to dziewice niepokalane, którym by nawet nie przyszło do głowy, traktować się utylitarnie prawda?

Nazywanie ludzi złodziejami, bo korzystają z sytuacji, która istnieje z uwagi na lenistwo i nieróbstwo polityków i chciwość producentów jest moim zdaniem wyjątkowo podłą manipulacją.
To tak, jakbym ja zostawił twój samochód w środku miasta z kluczykami w stacyjce, i uznał, że fakt, że go ukradziono, TO TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA ZŁODZIEJA. Rozumiesz?

A tak nie jest. Kwestia prawna jest tutaj WYJĄTKOWO SKOMPLIKOWANA i nie wynika tylko z ludzkiej chciwości. Podam przykład. Przypuśćmy, że ktoś wynalazł urządzenie, pozwalające kopiować samochody. Nowa technologia oznacza nową rzeczywistośc, a ta nie może być opatrzona starymi przepisami.
I wmawiając, ze osoba która zrobiła tą nową technologią kopie samochodu sąsiada, to to samo, co osoba, która ten samochód ukradła, jest po prostu żenującą próbą uchylenia się od obowiązku reformy przepisów.

Chyba przyznasz, że 5 lat za posiadanie płyty z windowsem na własny użytek, to lekka przesada. Zwłaszcza, że jakbym przystawił ci maczetę do gardła, groziłyby mi conajwyżej 3 lata...
Ja nie twierdze, że piractwo jest ok. Ja twierdze, że WINNI TEMU STANOWI SA NIE TYLKO KRNĄBRNI ŹLI UŻYTKOWNICY jak to się nam rysuje.
Rozmawiałem kiedyś z posłem, który był jednym z autorów ustawy o prawach autorskich. I wiesz co mi powiedział? Że oni w życiu sie nie spodziewali, że technologia pójdzie tak do przodu, mówił, że wtedy w polsce mało kto na oczy widział komputer, że on sam jakbyś mu powiedział, że będzie miał kiedyś takiego laptopa jakiego ma dzisiaj, uznałby, że to jakieś science fiction a nie rzeczywistośc, która czekała tuż za rogiem.
A co do naszych rodzimych przedstawicieli tej branży, możesz im podziękować. Rozłożyli w niecałe 17 lat na łopatki wszystkie redakcje, gdzie pracowali dziennikarze, a nie jacys grafomani. Rozłożyli na łopatki wszystkie imprezy (nic dziwnego, jakbys ty kogos oszukiwał, chciałbys patrzec mu w oczy??) nie mające charakteru wyłącznie eventów marketingowych (tak!! były takie w polsce!! brzmi niesamowicie? ale to prawda). Polskich gier robi się mniej, i są tańsze niż w latach 90. Produkcji stricte polskich nie ma już w ogóle.

Sytuacja, gdy o grach piszą gównie podstarzali infantylni chciwi nerdziaże, jest dla producentów bardzo kożystna.
Żaden szanujący się magister dziennikarstwa, nie podpisałby sie pod takim chłamem jak np. cd action. Ktoś, kto na tym tylko zarabia, ma wyje**ne. Druknie każdą bzdure, będzie pisał teksty o charakterze reklamowo-marketingowym i promował ideologie, jeżeli uzna, że będzie to zyskowne...
Dopuki o grach pisali dziennikarze, mieliśmy do czynienia z DYSKUSJĄ na temat piractwa. Obecnie mamy promowanie jedynej słusznej ideologii...
Problem w tym, że gracze to głównie ludzie młodzi, nieobeznani w świecie, i łatwo zrobić im takim pozornym wnioskowaniem wode z mózgu.
Zastanów się. Dlaczego w "prasie" nie podejmuje się nigdy dyskusji w sprawie tego, jak daleko powinna iśc kwestia dozwolonego użytku.
Ja nie mówie, że piractwo jest złe czy dobre. Ponieważ to nie jest problem, który można tak łatwo ocenić.

A szukając zdjęcia dev kita taki tekst:
Cytuj
While we await the start of our PS3 KeyVault Project for retail PS3 consoles, below is a screenshot of something else I have been tinkering with recently via Debug.

As hinted by PS3News already HERE, it is a Backup Launcher for a PS3 Development Unit as shown. At the moment it it still pre-Alpha and very incomplete, however it allows:

- Boot PS3 Games from HDD
- Boot PS3 Games from DVD/BD-ROM
- Copy Original PS3 Games from DVD/BD-ROM to HDD
- Patch the executable on some games to run from HDD

Note: This will ONLY work on a DEVELOPMENT CONSOLE, not a RETAIL PS3 unit!

Kopie z HDD działają na devie ?  :shock:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 10, 2009, 10:56:54 am
Cytuj
Widzisz, po pierwsze, nie dawajmy sobie wmówić, że piractwo to to samo co kradzież. To nie to samo.
Stawiając piractwo na równi z kradzieżą, reprodukujesz kretyński stereotyp. Dlaczego? Dlatego, że to nie użytkownicy kradną, tylko producenci trzymają się kurczowo swoich przestarzałych metod dystrybucji

Winni są producenci, bo wybierają złe metody dystrybucji? To jadna z największych bzdur jakie przeczytałem na tym forum.

Cytuj
np. ściągne sobie gre, którą kiedyś kupiłem, ale już jej nie mam, bo sory, ale NIE TRZYMAM W DOMU WSZYSTKIEGO CO KIEDYKOLWIEK KUPIŁEM

Na tej samej zasadzie- miałem kiedyś poloneza, sprzedałem, ale kilka lat temu ukradłem komuś nowego- no przecież kupiłem kiedyś.

Cytuj
Naprawdę nie czujesz sie ani troche oszukiwany przez fakt, że w usa gry są tańsze niż tutaj?

A w Japonii jest tańsza elektronika- i co z tego?
W usa też samochody są znacznie tańsze, to daje mi w takim razie prawo kraśc je w Polsce?

Cytuj
Dziwne, że dolar już nie kosztuje 6 zł, a ceny gier nadal wynosza 260 zł.... naprawdę przedziwna sprawa. Jeżeli dodamy fakt, iż sprzedaż gier z roku na rok rośnie, to mamy dopiero zagadkę ekonomiczną...

Jeśli gra jest po ang, to musi kosztowac w przybliżeniu tyle samo co w reszcie europy- logiczne.

Cytuj
. Polscy gracze należą do najbiedniejszych, a płaca za gry więcej, niż ich koledzy z usa czy niemiec. Chcesz powiedzieć, że tam sprzdaje sie gier więcej? Fakt. Ale nasz rynek rozrósł się kilkusetkrotnie od czasu 1991 roku

Nie kilkusetkrotnie.
Wciąż pozostajemy lata świetlne za hameryką jeśli chodzi o rozwój rynku gier.

Cytuj
To tak, jakbym ja zostawił twój samochód w środku miasta z kluczykami w stacyjce, i uznał, że fakt, że go ukradziono, TO TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA ZŁODZIEJA. Rozumiesz?

Bo to tylko i wyłącznie wina złodzieja?

Ok, nie wiem skąd wziąłeś ten artykuł, ale to jedna z najdebilniejszych rzeczy jakie czytałem na necie- nie chcę go nawet kończyc, bo można się załamac nad niektórymi ludźmi.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 11:11:27 am
Ale fragment o kopiowaniu samochodu ciekawy  :eek:

Tak jak ten z gazetami, sam pamiętam artykuły w prasie (bodajże OPPM z GTA1 okładką) o kwestii piractwa nie przekonywujące jednoznacznie czytelnika do zaprzestania piracenia.

Moim zdaniem to trochę daje do myślenia. Tekst z jakiegoś forum z gogle o ps3 jak szukałem info o devkicie na potrzeby zdjęcia płyt z flamastrem tych oryginalnych.

Btw.
Jeśli nabędę niebieskiego psxa który kiedyś kosztował tys $ i mogli na nim odpalać swoje bądź nie kopie - kto ich tam wie, to czy ja mam prawo robić to samo ? To, że nabyłem go teraz przymuśmy za 1200zł czy 6tys zł to walić ;)
Czyli czy mogę poznawać np. tylko kawałki kodu np. bety różnych gier psx dostępne obecnie w necie, czyli czy grać w takie tylko kopie czy wszystkie? aby na poważnie zrobić własną grę. Gdybym miał czas i SDK do yaroze to kto wie, na razie jestem w stanie zrobić jakieś intro czy filmiki do gry w 3D. Dodam, że nie sposób ich odpalić na nieprzerobionej konsoli.

Co o tym sądzisz ?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Marciin w Czerwca 10, 2009, 11:17:13 am
_Music - ukradnięcie samochodu, a ściągnięcie gry to 2 różne rzeczy. W pierwszym przypadku właściciel coś traci, a w drugim wychodzisz z błędnego założenia, że jak ktoś nie ściągnie gry to ją kupi. Po prostu jak ściągniesz grę to nikt na tym nie traci bo i tak byś jej nie kupił.
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 10, 2009, 11:19:54 am
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 11:26:46 am
To tak, jakbym ja zostawił twój samochód w środku miasta z kluczykami w stacyjce, i uznał, że fakt, że go ukradziono, TO TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA ZŁODZIEJA. Rozumiesz?

Bo to tylko i wyłącznie wina złodzieja?

[/quote]

No i nie wiem czy włącznie wina złodzieja.. jeśli ja dam obrazek np. z PORTFOLIO do neta a nie zrobię znaku wodnego, czy podpisu w rogu, bądź fotkę swojej konsoli to to, że ktoś ją ukradł i podpisał jako swoje to tylko i wyłącznie jego wina? Też odrobina mojej, że odpowiednio nie zabezpieczyłem się przed próbą skopiowania mojej ciężkiej pracy. A to z drugiej strony, tak jak bym ją rozdał za darmo. Już raz mi się zdarzyła taka sytuacja, że ktoś podpisał zdjęcie z mojej strony jako swoją konsole na forum, wiadomo, że wyjdzie na jaw jeśli się przyczepię ale sam uznałem je jako darmowe, tak samo autor zdjęć na ebayu musi liczyć się z tym, że jego zdjęcie konsoli, nie podpisane znakiem wodnym może być podpisane i wykorzystane na jakieś stronie w galerii, mimo, że on ma tylko do niego prawa autorskie ;p
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: wik w Czerwca 10, 2009, 11:28:45 am
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Czerwca 10, 2009, 11:35:08 am
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Jest coś takiego jak używane gry.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 11:40:17 am
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.

Oni nie piracą ani nie kradną ! Oni kopiują bo mają urządzenie które na to pozwala, nowa rzeczywistość zapłacili za nie i mogą to robić! :lol: Nie weszli do sklepu i nie ukradli tego. Celem imo producentów jest tak zabezpieczanie swojej pracy i autorstwa czyt. gry aby nie dało jej się skopiować dzisiejszą technologią np. tu ps3, a nie wytykanie, że ktoś kradnie i narzekanie na to.

Np. kupiłeś nagrywarkę blu-ray za 1500zł, do tego dev kita ps3 za 8tys zł. Masz technologie pozwalającą Ci wykonać kopie, więc używasz jej. Nic nie kradniesz w sumie, jedynie czyiś potencjalny należy zarobek i przed tym powinni się zabezpieczyć jak przed podpisem zdjęcia. Jeśli w tym przypadku tego nie zrobili to puki co masz darmo  :lol:

Ja polecam spróbować zrobić słaną grę, kiedyś posiedziałem na tym cały dzień i noc i wiem jakie to skomplikowane i trudne, zwłaszcza czarna robota czyli pisanie kodu gry. Mieć jednocześnie pomysł, grafike 2D, własne zrobione tekstury, własny silnik graficzny i fizyczny gry, własne modele, i intro a potem to wszystko skleić nawet w C++ to masa czytania, wiedzy i pracy. Od razu się zachciewa zapłacić za byle grę. A ludzie sami fajne gry robią nawet jakością porównywalne graficznie do NFS któregoś czy Colina 2, jakieś gry PSX bądź obecnych Wii Sports.

Np.:
Tu taki wstęp potrzebny do nauki:
http://www.gamedev.pl/tutorials.php

A tu screnny z wielu gier i projektów:
http://www.gamedev.pl/screens.php

To mnie najbardziej zaszokowało - jak Wii sports a zrobione w domu:
http://www.gamedev.pl/screens/b75772537a9634bad86dda87073360c0.jpg

;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grami w Czerwca 10, 2009, 11:40:57 am
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Jest coś takiego jak używane gry.
Otóż to, chciałem właśnie o tym napisać. Sam jadę w 70% na używkach, tylko mega tytuły kupuję w folii. Mówi się, że używki i tak nic nie dają producentom. A gówno prawda, to one napędzają cały ten rynek.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Czerwca 10, 2009, 11:42:31 am
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Czyli produkty niezbędne do egzystencji można kraść? Na przykład wodę i jedzenie ze sklepu?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 11:43:45 am
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x

O sorry ale ja mam 1033zł jak na razie do ręki, mieszkamy w Polsce przecież, i jak opłacę studia, neta i inne to zostanie mi na gre za 200zł  :lol: Takie hobby jak granie to masa wyrzeczeń.. spróbuj sam napisać grę kiedyś a docenisz te 25zł czy 75zł za gre nawet PSX.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grami w Czerwca 10, 2009, 11:45:22 am
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Czyli produkty niezbędne do egzystencji można kraść? Na przykład wodę i jedzenie ze sklepu?
No byłoby to na pewno bardziej moralne niż kradzież gry czy samochodu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 11:46:36 am
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Czyli produkty niezbędne do egzystencji można kraść? Na przykład wodę i jedzenie ze sklepu?

Nie ale możesz wyprodukować je sam, np. sadząc we własnym ogródku marchewkę czy ziemniaki, wymyślać bądź kupić urządzenie zdolne wytwarzać mąkę i samemu wypiec (wypalić kopię) chleb. Jak sam go wypieczesz to będzie to samo co ukradłeś 2zł piekarzowi ? NIE bo chleba i tak byś od niego nie kupił xD
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 10, 2009, 11:49:14 am
Nic nie można kraść albo należy kraść wszystko. Jak jesteś niekonsekwentny, to masz problem z wybronieniem się. Kosisz świeżutkie gierki z internetu, ale już bułek ze sklepu nie - co jest? Boisz się, że cię złapią na chowaniu kajzerki pod pazuchę? Wstydziłbyś się przed mamą, chrzestnym i babcią?

Nawet gdybyś gry nie kupił, to grasz w nią za darmo, choć producent (raczej wydawca) każe sobie za nią liczyć. Gry są tylko i wyłącznie tworzone pod sprzedaż, więc "mnożenie" egzemplarzy w obiegu jest nieczystym zagraniem.

Inna sprawa, że wydawcy to więksi złodzieje niż wszyscy piraci bloku wschodniego razem wzięci. Nie mówiąc już o wydawcach filmów czy muzyki. Sprzedawać filmik sprzed 50lat na DVD za 50zł toć to draństwo. Nowe płyty muzyczne po 69zł. Nie dzięki.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Marciin w Czerwca 10, 2009, 11:50:36 am
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Czyli produkty niezbędne do egzystencji można kraść? Na przykład wodę i jedzenie ze sklepu?

No byłoby to na pewno bardziej moralne niż kradzież gry czy samochodu.

Mylicie pojęcia panowie. Po kradzieży ktoś coś traci, a kopiując grę nikt na tym nie traci bo ani jej nie ukradłeś ani i tak byś jej nie kupił. Oczywiście jeśli kogoś stać a i tak ściąga z sieci to sprawa wygląda trochę inaczej.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 10, 2009, 11:51:10 am
Wygląda dokładnie tak samo i gość powinien dostać taki sam wyrok (100lat ciężkich robót). Nieważne czy ma 100mln miesięcznie czy 1000zł.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Marciin w Czerwca 10, 2009, 11:53:27 am
Nie wygląda, bo jak cię stać i chamsko byś nie ściągał to byś kupił. Jak cie nie stać i tak byś nie kupił.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Czerwca 10, 2009, 11:56:48 am
Nie kupiłbym i tak, bo mam taką zasadę. Nie kupuję czegoś, co mogę mieć za darmo. I jeżeli ściąganie przez biednego nie jest chamstwem, to i bogaty nie robi nic chamskiego.

Coś jak np. taksówkarz bogatego dowozi dłuższą trasą "bo go stać". No tak, biedny taksówkarz to współczesny Robin Hood.

Głosowałeś na PPP czy jak?

Wszyscy mający majątek pow. 1mln złotych muszą oddać co 5lat 1/4 równowartości majątku dla tych zarabiających poniżej 1tys. Dobry pomysł. ok
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Marciin w Czerwca 10, 2009, 12:02:54 pm

Głosowałeś na PPP czy jak?


Nie masz mądrzejszych argumentów?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: juve26 w Czerwca 10, 2009, 12:05:47 pm
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Jest coś takiego jak używane gry.
Ale wtedy Twoi kochani dystrybutorzy i producenci nie zarabiają na Tobie NIC, więc to taka sama 'kradzież', jak ściągnięcie gry z internetu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 12:16:09 pm
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Jest coś takiego jak używane gry.
Ale wtedy Twoi kochani dystrybutorzy i producenci nie zarabiają na Tobie NIC, więc to taka sama 'kradzież', jak ściągnięcie gry z internetu.

Dokładnie  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grami w Czerwca 10, 2009, 12:21:01 pm
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Jest coś takiego jak używane gry.
Ale wtedy Twoi kochani dystrybutorzy i producenci nie zarabiają na Tobie NIC, więc to taka sama 'kradzież', jak ściągnięcie gry z internetu.

Dokładnie  :lol:
Powtórzę się, rynek używanych gier napędza rynek nówek. Ktoś kupi przy premierze, sprzeda, kupi następną i kółko się zamyka.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 12:30:13 pm
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x

Tak imo jeśli to jego główne hobby. Ale zawsze może upatrzyć taniej. Po to się uczył lub uczy aby zarabiać pieniądze, a po co się zarabia kasę? Aby zaspokoić swoje potrzeby, w tym hobby. Ja mam podobnie a nawet po opłatach dużo mniej i jakoś daje rade odłożyć sporo. To hobby to masa wyrzeczeń. Zero respektu dla kogoś kto tylko gry ściąga i gra (pomińmy tu wirtualną dystrybucję bo puki nie przypisuje się to np. do numeru konsoli a do loginu który nie można zmienić nawet za opłata np. PS3 to dla mnie nie wypał i kropka). Btw. jak on może się nazwać graczem  :? Najwyżej testerem  :P
: Czerwiec 10, 2009, 11:27:33 am
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo  :x
Jest coś takiego jak używane gry.
Ale wtedy Twoi kochani dystrybutorzy i producenci nie zarabiają na Tobie NIC, więc to taka sama 'kradzież', jak ściągnięcie gry z internetu.

Dokładnie  :lol:
Powtórzę się, rynek używanych gier napędza rynek nówek. Ktoś kupi przy premierze, sprzeda, kupi następną i kółko się zamyka.

Tak Ci się tylko wydaje. Skąd wiesz, że ktoś kupi za ta kasę grę a nie piwo ? albo może zbiera na przeróbkę konsoli ? Może wysprzedaje kolekcje PS2 aby kupić samochód? NIE WIESZ TEGO  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Czerwca 10, 2009, 12:31:18 pm
Ale wtedy Twoi kochani dystrybutorzy i producenci nie zarabiają na Tobie NIC, więc to taka sama 'kradzież', jak ściągnięcie gry z internetu.
Wnioskując po tym, to wszystko co kupuję używane (samochód, TV, płytę audio, komiks itp.) jest kradzieżą, bo producenci na mnie nie zarabiają. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: juve26 w Czerwca 10, 2009, 12:39:36 pm
Ja nie nazywam tego kradzieżą, po prostu rozśmieszają mnie ludzie, co w internecie toczą pianę z ust, ponieważ ktoś tam sobie grę ściągnie, a sami tymczasem jadą na używkach - efekt jest taki sam, więc po co się czepiać? ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 12:41:42 pm
Ale wtedy Twoi kochani dystrybutorzy i producenci nie zarabiają na Tobie NIC, więc to taka sama 'kradzież', jak ściągnięcie gry z internetu.
Wnioskując po tym, to wszystko co kupuję używane (samochód, TV, płytę audio, komiks itp.) jest kradzieżą, bo producenci na mnie nie zarabiają. :lol:

No i doszliśmy do paradoksalnych wniosków.  :lol:

Czyli nie jest, tak samo jak ściągnięcie gry nie jest kradzieżą  :P bo producent teoretycznie nie zarabia ani nie traci, w obydwu przypadkach gra lub przedmiot musiały zostać kupione przynajmniej raz aby wejść w obieg "drugi" tak samo niechciany przez producentów czyli właśnie owe piractwo i gry z drugiej ręki. Tylko, że mówiąc o piractwie mamy wrażenie o ogromnej skali zjawiska co do jednej kopii. W przypadku rzeczy używanej koło się zamyka do 10? maksymalnie osób na jedno kupno gry :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grami w Czerwca 10, 2009, 12:49:10 pm
Ja nie nazywam tego kradzieżą, po prostu rozśmieszają mnie ludzie, co w internecie toczą pianę z ust, ponieważ ktoś tam sobie grę ściągnie, a sami tymczasem jadą na używkach - efekt jest taki sam, więc po co się czepiać? ;)
Wyobraźcie sobie sytuacje, nikt nie kupuje używek, zamiast tego ściągnie sobie grę z netu. Człowiek, który kupi oryginał, nie ma gdzie go sprzedać, więc nie kupi sobie nowej gry przez dłuższy czas. I producent zamiast jakiś powiedzmy 200 zł od nawet dwóch osób, nie dostanie nic - efekt czyżby na pewno taki sam? I nie wyjeżdżajcie mi z tekstami w stylu, że nie wiem, czy ktoś kto sprzedaje grę może wydać to na cokolwiek innego. Jasne, że może, ale mój jak i moich wielu znajomych przykład pokazuje mi dobitnie, że większość pieniędzy z podobnych transakcji kończy swoją drogę  w kieszeni producentów (wymianka jednego na drugie za dopłatą, kupno nowej, kupno starej).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 12:58:42 pm
Ja nie nazywam tego kradzieżą, po prostu rozśmieszają mnie ludzie, co w internecie toczą pianę z ust, ponieważ ktoś tam sobie grę ściągnie, a sami tymczasem jadą na używkach - efekt jest taki sam, więc po co się czepiać? ;)
Wyobraźcie sobie sytuacje, nikt nie kupuje używek, zamiast tego ściągnie sobie grę z netu. Człowiek, który kupi oryginał, nie ma gdzie go sprzedać, więc nie kupi sobie nowej gry przez dłuższy czas. I producent zamiast jakiś powiedzmy 200 zł od nawet dwóch osób, nie dostanie nic - efekt czyżby na pewno taki sam? I nie wyjeżdżajcie mi z tekstami w stylu, że nie wiem, czy ktoś kto sprzedaję grę może wydać to na cokolwiek innego. Jasne, że może, ale mój jak i moich wielu znajomych przykład pokazuje mi dobitnie, że większość pieniędzy z podobnych transakcji kończy swoją drogę  w kieszeni producentów (wymianka jednego na drugie za dopłatą, kupno nowej, kupno starej).

To trzyma, i w końcu wyrzuci bądź kupi następną. Co się martwisz, na zapas  :lol:. Ja nie sprzedaje gier a jakoś żyje. Kwesta dostosowania się do nowej sytuacji i tyle. Z drugiej strony ja znam sytuacje zupełnie odwrotne  :lol:

Czyli ;? jeśli obecna technologia pozwala Ci wykonać kopie chleba to jest to nowa rzeczywistość, w której szef piekarni musi tak ulepszyć swój produkt aby był nie do podrobienia w smaku i warty kupna a nie wykonania kopi. Zarówno przepis na chleb i wypalenie gry są ogólna dostępne w necie. Mąka i płyty DVD w sklepie. To jakość zabezpieczeń, smaku itd. nie do wykonania w domu powinna przekonać nas o kupnie gry bądź owego chleba. Powinni tak zabezpieczyć swoją grę, konsolę aby była nie do obejścia, przepisy dostosować do rzeczywistości, a jeśli się nie da to oferować coś więcej w zamian niż tylko marną gwarancje konsoli ;) Np. dobry tryb online + bany dla piratów, dobre pudełko, ładny nadruk na płycie itd  :-D

Btw. Dystrybucje cyfrową my mamy w domach od lat (jak ktoś chciał) więc z czym oni do ludzi ? Chcą pokazywać ogień człowiekowi 21wieku ?  :lol: Prawdopodobnie sądzę, że dys. cyf. jest jedyną drogą aby zatrzymać piractwo na dłuższy czas..

Ogólnie też, dla mnie liczy się gra do kolekcji w folii. A to czy kupie ją w sklepie czy od kolekcjonera który wysprzedaje swoją kolekcje by kupić sobie dom  :lol: to mnie najmniej obchodzi. On też musiał ją kiedyś kupić bądź zdobyć :lol: więc producent zarobił chociaż ten 1 raz na niej. Najbardziej liczy się dla mnie owa rzecz materialna w jak najlepszym stanie i jak najtaniej..
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Czerwca 10, 2009, 13:24:24 pm
Ja nie nazywam tego kradzieżą, po prostu rozśmieszają mnie ludzie, co w internecie toczą pianę z ust, ponieważ ktoś tam sobie grę ściągnie, a sami tymczasem jadą na używkach - efekt jest taki sam, więc po co się czepiać? ;)
Z prawnego punktu widzenia, to tylko ściąganie z neta jest kradzieżą, więc jakbyś na to nie patrzył, to jednak jest trochę różnicy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 10, 2009, 13:25:44 pm
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Czyli produkty niezbędne do egzystencji można kraść? Na przykład wodę i jedzenie ze sklepu?
Nie o to w tym chodzi. Gry to dobro luksusowe. Nie stać mnie na Lancera EVO X to jeżdże Fiestą 1.3, a nie mówię, że SAMOCHODY SĄ DROGIE i kradnę je z salonu, ay?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: maly_pinki w Czerwca 10, 2009, 13:37:02 pm
Dla mnie proste równanie.
Stać Cie na konsole = stać Cie na gry.
Reszta to tylko pier****nie jaki to "ja" biedny bo wszystko drogie, roboty jest pełno i łatwo zarobić na swoje gry nawet te 200zł.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 13:46:00 pm
Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie
Gry nie są produktem niezbędnym do egzystencji, więc mimo prawdziwości tego stwierdzenia, tłumaczenie jest DURNE.
Czyli produkty niezbędne do egzystencji można kraść? Na przykład wodę i jedzenie ze sklepu?
Nie o to w tym chodzi. Gry to dobro luksusowe. Nie stać mnie na Lancera EVO X to jeżdże Fiestą 1.3, a nie mówię, że SAMOCHODY SĄ DROGIE i kradnę je z salonu, ay?

Nikt Ci nie broni go skopiować połowę tańszym urządzeniem niż cena owego samochodu jeśli się odpowiednio przed nim nie zabezpieczą  :lol: Czyli kupujesz spawarkę (nagrywarkę), tonę złomu i farbę (płytę) i jedziesz z tym koksem  :P Tyle, że właśnie ukradłeś mu własność intelektualną czyt, pomysł i wszystko co Ci się podoba w nim, a co ich sporo kosztowało (czyt. firmę).

Czyli imo jest to forma kradzieży czyjejś ciężkiej pracy nad ową rzeczą, nie było by to nią jesli byś sam zaprojektował swój samochód - możesz nawet lepszy niż oryg, nikt Ci tego nie broni (czyt. zrób nawet lepszą własną grę od podstaw - bo możesz). Ale jak zobaczysz jakie to trudne (o czym już pisałem) uznasz, że lepiej za projekt/końcowy produkt zapłacić.


: Czerwiec 10, 2009, 12:44:14 pm
Dla mnie proste równanie.
Stać Cie na konsole = stać Cie na gry.
Reszta to tylko pier****nie jaki to "ja" biedny bo wszystko drogie, roboty jest pełno i łatwo zarobić na swoje gry nawet te 200zł.

wpis  8)

Tylko, że ktoś może mieć konsolę (np. dostać na urodziny, wygrać w konkursie) a na gry nie mieć  :lol: I wtedy taki dzieciak piraci :lol: Ale w większości przypadków jest tak jak piszesz. Dlatego przy kupnie konsoli powinniśmy się dwa razy zastanowić czy stać nas będzie na gry i ile ich potrzebujemy w roku, a ile jesteśmy w stanie realnie mieć.. i czy to zaspokoi nasze potrzeby.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 10, 2009, 14:09:26 pm
Cytuj
ukradnięcie samochodu, a ściągnięcie gry to 2 różne rzeczy. W pierwszym przypadku właściciel coś traci, a w drugim wychodzisz z błędnego założenia, że jak ktoś nie ściągnie gry to ją kupi. Po prostu jak ściągniesz grę to nikt na tym nie traci bo i tak byś jej nie kupił.

Wychodzę z założenia, że jeśli grę sciagnie, to kradnie tak samo jak samochód. Jeśli gracz nie zamierza kupic gierki, to nie powinien w nią grac i tyle (poza demem), nie jets to niezbędne do przeżycia, gra to towar luksusowy, nie oszukujmy się.

Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie.

Mógłbym napisac "rozumiem złodziei samochodów- przecież nowy wóz kosztuje przynajmniej 50tys. zł, więc niech zajuma jakiś z parkingu", tym bardziej że często samochód jest elementem już niezbędnym, np. wykorzystywanym w pracy.

Cytuj
No i nie wiem czy włącznie wina złodzieja..

Jeśli zostawię na ławce w parku aparat, bo pójdę po hot-doga do budki 5m obok, to nie daję przyzwolenia na zabranie go przez nikogo, tak powinno byc, tak bywa w niektórych krajach (było w Japonii np, bo to uczciwe społeczeństwo, jak jest teraz to nie wiem).

Cytuj
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo

Zarabiam 1000zł, kocham drogie samochody, ale na drogie paliwo mi nie starcza- dlatego kradnę je ze stacji, bo jedno tankowanie to 1/4 mojej pensji. Super brzmi, no nie?

Cytuj
Nie ale możesz wyprodukować je sam, np. sadząc we własnym ogródku marchewkę czy ziemniaki, wymyślać bądź kupić urządzenie zdolne wytwarzać mąkę i samemu wypiec (wypalić kopię) chleb. Jak sam go wypieczesz to będzie to samo co ukradłeś 2zł piekarzowi ? NIE bo chleba i tak byś od niego nie kupił xD

Jeśli sam napiszesz grę, korzystając do tego z dev-kitów, to możesz z nią robic co chcesz- nawet rozdawac za darmo ludziom na ulicy na płytach dvd ze sklepu. Jeśli jednak kupujesz grę, to zgadzasz się na licencję, nie kupujesz prawa do tej gry i robienie co Ci się z nią podoba, a jedynie na użytkowanie jej osobiście i tyle.

Cytuj
Mylicie pojęcia panowie. Po kradzieży ktoś coś traci, a kopiując grę nikt na tym nie traci bo ani jej nie ukradłeś ani i tak byś jej nie kupił

I dlatego gry w sklepie kosztują 200zł, przez taką mentalnośc.


Kiedyś gry na pc też kosztowały ok. 200zł, potem spadły na 150, 160- wysokia cena, szczególnie że wtedy złotówka była znacznie więcej warta, więc dzisiaj przeliczając nówka byłaby po 300, 350 zł. To sporo. Drogie gry, niskie zarobki, mała sprzedaż- błędne koło, które się kręciło, ale potencjał rynku był duży- to było szansą, dystrybutorzy w Polsce zrobili bardoz odważny krok i postanowili przerwac to koło, sporoo wtedy ryzykowali. Pionierem było cd-projekt. Ceny nowości spadły poniżej 100zł, polacy się bogacili, bo gospodarka się ładnie rozwijała, zaczęło się tworzyc nowe koło, pozytywne, gdzie gierki były coraz tańsze, a sprzedaż rosła.
Oczywiście rynek pc różni się od konsolowego- wielką rolę odegrały polonizacje, dzięki którym można było przeprowadzic taką rewolucję cenową. Nowości były u nas tańsze niż na zachodzie, polska wersja jezykowa zapobiegała wykupu gier u nas przez inne kraje (bo co jak co, ale mało osób na zachodzie zna polski).

Tak więc warunkiem aby i gry konsolowe u nas potaniały, są właśnie polskie wersje językowe (wyłącznie- bez możliwości zmiany na ang), większa sprzedaż, wtedy mamy szansę na obniżki. Choc dochodzi tu jeszcze sprawa marż dla wielkich jak Sony, Nina i M$, którzy mają bardzo wysokie marże, więc tu już polscy dystrybutorzy musieliby się mocno postarac.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 14:27:52 pm
gra to towar luksusowy, nie oszukujmy się.

W Polsce owszem.  :lol:

Cytuj
Mógłbym napisac "rozumiem złodziei samochodów- przecież nowy wóz kosztuje przynajmniej 50tys. zł, więc niech zajuma jakiś z parkingu", tym bardziej że często samochód jest elementem już niezbędnym, np. wykorzystywanym w pracy.

Dobre  :eek:

Cytuj

Jeśli zostawię na ławce w parku aparat, bo pójdę po hot-doga do budki 5m obok, to nie daję przyzwolenia na zabranie go przez nikogo, tak powinno byc, tak bywa w niektórych krajach (było w Japonii np, bo to uczciwe społeczeństwo, jak jest teraz to nie wiem).

W Polsce? Pierwsze słyszę. Okazja tu czyni złodzieja. Chociaż 5m to mało na taki "manewr"  :lol:

Cytuj

Zarabiam 1000zł, kocham drogie samochody, ale na drogie paliwo mi nie starcza- dlatego kradnę je ze stacji, bo jedno tankowanie to 1/4 mojej pensji. Super brzmi, no nie?

O ile się nie zgadzam, z tym, że 1000zł to mało kasy jak na konsolowe hobby w Polsce, wystarczy sporo wyrzeczeń. To sytuacje twoją zaproponowaną mógł bym zrozumieć  :P Np. koleś ma samochód ale stracił pracę i teraz zarabia na czarno za 1000zł, to nie stać go na paliwo więc kupuje olej z biedronki  :lol: (czyt, płytę) a jak mu silnik padnie to go wymieni za jakiś czas jak mu wpadnie grubsza kasa (np. laser za kasę od babki  :lol:).

Cytuj

Jeśli sam napiszesz grę, korzystając do tego z dev-kitów, to możesz z nią robic co chcesz- nawet rozdawac za darmo ludziom na ulicy na płytach dvd ze sklepu. Jeśli jednak kupujesz grę, to zgadzasz się na licencję, nie kupujesz prawa do tej gry i robienie co Ci się z nią podoba, a jedynie na użytkowanie jej osobiście i tyle.

Problem w tym, że na chleb nie ma licencji, a o pisaniu gier już sprostowałem wyżej z przykładem samochodu ;)

Cytuj
I dlatego gry w sklepie kosztują 200zł, przez taką mentalnośc.

Dobra Ty.. ale na PS3 NIE MA PIRATÓW więc WTF?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 10, 2009, 14:36:53 pm
Cytuj
gra to towar luksusowy, nie oszukujmy się.

W Polsce owszem.

Wszędzie. Czy to hameryka, czy japonia.

Cytuj
Dobra Ty.. ale na PS3 NIE MA PIRATÓW więc WTF?

Nie ma. No i co z tego?
Jeśli kilka tys. sztuk sprzedanej gry w Polsce to max, to czemu się dziwisz że kosztuje 200zł?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 14:57:48 pm
Cytuj
gra to towar luksusowy, nie oszukujmy się.

W Polsce owszem.

Wszędzie. Czy to hameryka, czy japonia.


W Ie jak byłem to dzieci kupowały 5 gier na PS3 w gamestopie tymczasem ja w ich wieku zbierałem cały miesiąc na demo z OPPM. Nie wyglądało to jak dobro luksusowe tylko jak kupno 5-ciu gum do żucia.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: North w Czerwca 10, 2009, 15:06:12 pm
Kwestia zarobków. Któregoś dnia widziałem jak koleś w moim wieku zostawił 1500 w Empiku. Kupował z takim zaangażowaniem jakby kupował gumy do żucia. Tu płyta, tam gra, tam książka, tu film i kasa wbiła 1500 zł. Jaki morał? Dla jednego 1500 to dużo i wystarczy na miesiąc życia i opłacania rachunków, a drugi rozpieprzy to na jakieś duperszmity.

Osobiście nie widzę problemu w kupnie gry, ale nie mam więcej zamiaru bawienia się w preordery i płacenia zawyżonej ceny - niby w promocji. 3 miesiące później gry są po blisko 50 zł tańsze (nówki na allegro, a czasem i w sklepach). Rozumiem wydanie 200 zł na Lips na X360 - do gry dołączone są 2 przekozackie mikrofony, zdecydowanie warte swojej ceny, ale 250 zł za Halo Wars, które dziś można wyrwać sporo, naprawdę sporo taniej, to lekka przegina.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Palpantine w Czerwca 10, 2009, 15:09:20 pm
Nie wiesz, czy te dzieciaki nie były z bogatych rodzin. Ja przy swoich zarobkach miesięcznie kupuję tylko 1 nową grę i czasem jakiś klasyk na starsze konsole. A czasem zamiast jednej nowej kupuje 2 używane, albo mały stos klasyków.

Można żyć, grać i nie kraść? Jak widać można.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: juve26 w Czerwca 10, 2009, 15:14:43 pm
Ja nie nazywam tego kradzieżą, po prostu rozśmieszają mnie ludzie, co w internecie toczą pianę z ust, ponieważ ktoś tam sobie grę ściągnie, a sami tymczasem jadą na używkach - efekt jest taki sam, więc po co się czepiać? ;)
Z prawnego punktu widzenia, to tylko ściąganie z neta jest kradzieżą, więc jakbyś na to nie patrzył, to jednak jest trochę różnicy.
Oczywiście, że jest tutaj spora rożnica, jednak sporo internetowych krzykaczy argumentuje się tym, że 'tworcy nie zarabiają' itd., stąd też takie moje podejście :)

Ja osobiście o wiele bardziej wolę wydać pieniądze na jakąś płytę muzyczną, film, cokolwiek innego niż gra komputerowa - są one po prostu za drogie [w porownaniu z muzyką i filmami] i po prostu niewarte swojej ceny. Mam taką ideologię, że jeśli deweloper ma mnie gdzieś [wypuszcza na rynek produkt z błędami, niekompletny [czyt zapowiedz DLC przed premierą] oraz drogi], to ja wtedy w żaden spodob nie chcę dać mu zarobić, przez co wolę jechać na używkach i mieć wrażenie, że to ja go tutaj oszukuję ;) Dziwna ideologia, jednak dobrze mi się z nią żyje. Polecam też innym.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 10, 2009, 16:28:35 pm
Można żyć, grać i nie kraść? Jak widać można.

Można ale potrzeba wyrzeczeń, czasami małych czasem większych by np. uzbierać na konsolę. Nie każdego na to stać i zwyczajnie jedzie na kopiach. Na po prostu jak nie mam na grę to wolę nie zagrać, a jak mam za mało to wolę klasykę na psx. Ale inni muszą mieć nowość i 15 gier na miesiąc, a takim trudno jest przetłumaczyć...

A dodam jeszcze, że ja bardziej bym się zastanawiał przy wyborze 5płyt DVD-DL w MM niż te dzieciaki co się przewijały w gamestopie. Dla mnie każda rozmieniona "stówa" to już powód do namysłu.  :???:


Ja osobiście o wiele bardziej wolę wydać pieniądze na jakąś płytę muzyczną, film, cokolwiek innego niż gra komputerowa - są one po prostu za drogie [w porownaniu z muzyką i filmami] i po prostu niewarte swojej ceny. Mam taką ideologię, że jeśli deweloper ma mnie gdzieś [wypuszcza na rynek produkt z błędami, niekompletny [czyt zapowiedz DLC przed premierą] oraz drogi], to ja wtedy w żaden spodob nie chcę dać mu zarobić, przez co wolę jechać na używkach i mieć wrażenie, że to ja go tutaj oszukuję ;) Dziwna ideologia, jednak dobrze mi się z nią żyje. Polecam też innym.

Ja znowu odwrotnie. Nie stać mnie na film na blu-ray czy nawet DVD który obejrzę w 2h i koniec. Wolę jak już to wypozyczyć, zawsze taniej i na pizze będzie z coca-colą. Czy muzykę, po prostu słucham radia Z czy filmów z YT (ale z czasem zamierzam kupić parę płyt). Za to za grę nawet na psx mogę wydać 80zł jeśli jest w folii. Np. Tekken 3, który bodajże posiada z 8tys tektur, kilkanaście filmików renderów nad którymi siedział bym z 2 lata. Do tego kod gry, wspomnienia itd. Czasami jak się podejrzy taką płytę od strony technicznej na kompie to aż ciarki przechodzą. Warte tych pieniędzy imo. Albo Uncharted... gry od ND mogę nawet brać w preorderach  :cool:

Ja bym jej nie polecał, bo jeśli dobrze kojarzę, przez takie podejście gry w Polsce wcale nie stanieją..
: Czerwiec 10, 2009, 15:20:43 pm
Można żyć, grać i nie kraść? Jak widać można.
Ano można, Gienek z Mirkiem z centralnego ,którzy znaleźli warcaby na śmietniku też żyją i grają.

 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Czerwca 10, 2009, 17:10:25 pm
Filmy kradnę, muze kupuję, a gry pożyczam. Pirat ze mnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 11, 2009, 20:02:57 pm
Cytuj
ukradnięcie samochodu, a ściągnięcie gry to 2 różne rzeczy. W pierwszym przypadku właściciel coś traci, a w drugim wychodzisz z błędnego założenia, że jak ktoś nie ściągnie gry to ją kupi. Po prostu jak ściągniesz grę to nikt na tym nie traci bo i tak byś jej nie kupił.

Wychodzę z założenia, że jeśli grę sciagnie, to kradnie tak samo jak samochód. Jeśli gracz nie zamierza kupic gierki, to nie powinien w nią grac i tyle (poza demem), nie jets to niezbędne do przeżycia, gra to towar luksusowy, nie oszukujmy się.

Cytuj
Też jestem przeciwko piractwu, ale też rozumiem ludzi którzy piracą, niestety gry są za drogie.

Mógłbym napisac "rozumiem złodziei samochodów- przecież nowy wóz kosztuje przynajmniej 50tys. zł, więc niech zajuma jakiś z parkingu", tym bardziej że często samochód jest elementem już niezbędnym, np. wykorzystywanym w pracy.

Cytuj
No i nie wiem czy włącznie wina złodzieja..

Jeśli zostawię na ławce w parku aparat, bo pójdę po hot-doga do budki 5m obok, to nie daję przyzwolenia na zabranie go przez nikogo, tak powinno byc, tak bywa w niektórych krajach (było w Japonii np, bo to uczciwe społeczeństwo, jak jest teraz to nie wiem).

Cytuj
Ale jeśli ktoś kocha gry i zarabia miesięcznie 1000 zł.Na konsole odkładał z 2 lata i co wtedy.Ma kupować gry,które kosztują 1/4 jego pensji ????????
Postaw się na jego miejscu mądralo

Zarabiam 1000zł, kocham drogie samochody, ale na drogie paliwo mi nie starcza- dlatego kradnę je ze stacji, bo jedno tankowanie to 1/4 mojej pensji. Super brzmi, no nie?

Cytuj
Nie ale możesz wyprodukować je sam, np. sadząc we własnym ogródku marchewkę czy ziemniaki, wymyślać bądź kupić urządzenie zdolne wytwarzać mąkę i samemu wypiec (wypalić kopię) chleb. Jak sam go wypieczesz to będzie to samo co ukradłeś 2zł piekarzowi ? NIE bo chleba i tak byś od niego nie kupił xD

Jeśli sam napiszesz grę, korzystając do tego z dev-kitów, to możesz z nią robic co chcesz- nawet rozdawac za darmo ludziom na ulicy na płytach dvd ze sklepu. Jeśli jednak kupujesz grę, to zgadzasz się na licencję, nie kupujesz prawa do tej gry i robienie co Ci się z nią podoba, a jedynie na użytkowanie jej osobiście i tyle.

Cytuj
Mylicie pojęcia panowie. Po kradzieży ktoś coś traci, a kopiując grę nikt na tym nie traci bo ani jej nie ukradłeś ani i tak byś jej nie kupił

I dlatego gry w sklepie kosztują 200zł, przez taką mentalnośc.


Kiedyś gry na pc też kosztowały ok. 200zł, potem spadły na 150, 160- wysokia cena, szczególnie że wtedy złotówka była znacznie więcej warta, więc dzisiaj przeliczając nówka byłaby po 300, 350 zł. To sporo. Drogie gry, niskie zarobki, mała sprzedaż- błędne koło, które się kręciło, ale potencjał rynku był duży- to było szansą, dystrybutorzy w Polsce zrobili bardoz odważny krok i postanowili przerwac to koło, sporoo wtedy ryzykowali. Pionierem było cd-projekt. Ceny nowości spadły poniżej 100zł, polacy się bogacili, bo gospodarka się ładnie rozwijała, zaczęło się tworzyc nowe koło, pozytywne, gdzie gierki były coraz tańsze, a sprzedaż rosła.
Oczywiście rynek pc różni się od konsolowego- wielką rolę odegrały polonizacje, dzięki którym można było przeprowadzic taką rewolucję cenową. Nowości były u nas tańsze niż na zachodzie, polska wersja jezykowa zapobiegała wykupu gier u nas przez inne kraje (bo co jak co, ale mało osób na zachodzie zna polski).

Tak więc warunkiem aby i gry konsolowe u nas potaniały, są właśnie polskie wersje językowe (wyłącznie- bez możliwości zmiany na ang), większa sprzedaż, wtedy mamy szansę na obniżki. Choc dochodzi tu jeszcze sprawa marż dla wielkich jak Sony, Nina i M$, którzy mają bardzo wysokie marże, więc tu już polscy dystrybutorzy musieliby się mocno postarac.



Nie rozumiem w ogóle jak można tak rozumować i porównywać ściąganie gier do kradzieży.
P2P to wymiana czegoś co do mnie należy na coś innego. Udostępniam moją własność innym - grę którą kupiłem. Bóg się kazał dzielić i ja się dzielę w ten sposób. Nic nie kradnę. NIKT NIC NIE TRACI.A takie głupie tłumaczenie, że jak ściągnę to nie kupię to tylko chyba takie organizację jak RIAA, lobbujące w amerykańskim parlamencie rozumieją. Pseudo utracone korzyści to nie strata. To POTENCJALNA STRATA. Nawet sąd w jednym kraju wydał taki wyrok na podstawie orzeczenia, że nie można na takiej podstawie orzekać o kradzieży. Ale to precedens.
Wg głupiego rozumowania to skoro mam na dysku 100 filmów, każdy warty około 50 zł powiedzmy, to firmy na mnie straciły 5000 zł tak? Bo bym nakupował filmów za 5000 zł. LOL. Prawda jest taka, że większości z tych filmów nawet nie obejrzę, poprzesuwam na szybko i skasuje ,a obejrzę może 1/10. A gdybym miał za nie płacić to w ogóle bym nie kupił bo wolałbym przeznaczyć pieniądze na co innego. No ale firmy wykażą straty 5000 zł. Fajnie to wygląda. Nakradłem na 5000 zł. Ukradłem im 5000 zł :?
Wielu ludzi nie kupiłoby np PS2 lub X360 w ogóle gdyby nie piraty. Nie mieliby konsoli i tyle bo szkoda im na gry. Ale jak są piraty to kupili konsolę, akcesoria i inne bzdury i firma na tym zarobiła. Ale nie bo firma sobie policzy straty 10 gier razy 200 zł to 2000 stracone.
Następna sprawa to lobbowanie prawa do tego stopnia, że taki Microsoft ustanawia reguły,jak mogę sobie z systemu operacyjnego korzystać. Mam windowsa legalnego(dajmy na to) z licencją na jeden komputer. W domu mam 2 komputery i jak zainstaluję na obu to już jestem złodziejem wg tego chorego prawa.
A jak sobie kupię wiertarkę to co, ma mieć licencję tylko na jeden pokój? Tylko w jednym pokoju, albo domu mogę sobie dziury nią wiercić? Bo jak w innym to już złodziejstwo tak?
Od kiedy to wielkie prywatne firmy ustanawiają prawo cywilne(rzeczowe). Jak coś jest moje to mogę z tym zrobić co zechcę(byle nie krzywdę innym tą wiertarką). Ale nie bo MS postanowił że licencja będzie tylko na jeden komputer to policja i sąd grzecznie go posłucha.
Następna sprawa, sklepy, salony fryzjerskie itp mają płacić haracz ZAiksowi, za to że włączą sobie radio!!!
No bo to puszczanie muzyki w miejscach publicznych i za to trzeba zapłacić wg tego chorego prawa. A jak nie to jest to złodziejstwo. Klienci KRADNĄ MUZYKĘ SŁUCHAJĄC JEJ. :lol:
A jak coś mi wpadnie w ucho i będę sobie nucił idąc ulicą to pewnie niedługo też będzie forma złodziejstwa. Ja będę kradł i ci którzy będą to słyszeć.
A jak pożyczę koledze książkę i on ją przeczyta zamiast kupić to też niedługo będzie piractwo, bo z niej skorzysta a nie kupi. Wg tego prawa w sumie to całkiem możliwe bo ukradnie wartość intelektualną za którą nie zapłaci.
Takim firmom jak Sony nawet nie podoba się handel używanymi grami...
Jak im pozwolimy na to, to i to się ukróci.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 11, 2009, 20:21:02 pm
Cytuj
P2P to wymiana czegoś co do mnie należy na coś innego. Udostępniam moją własność innym - grę którą kupiłem

Gra ta nie jest Twoją własnością. Nie nabywasz praw do jej rozpowszechniania, przerabiania, a jedynie do użytkowania, w ograniczonym zakresie.
Kupujesz jedynie prawo do gry w nią, razem z fizycznym egzemplarzem, poczytaj licencje.

Cytuj
Wg głupiego rozumowania to skoro mam na dysku 100 filmów, każdy warty około 50 zł powiedzmy, to firmy na mnie straciły 5000 zł tak?

Tak.

Cytuj
Bo bym nakupował filmów za 5000 zł. LOL

?

Cytuj
Prawda jest taka, że większości z tych filmów nawet nie obejrzę, poprzesuwam na szybko i skasuje ,a obejrzę może 1/10.

A to już nikogo nie interesuje co zrobisz ze swoją kopią w ramach licencji- możesz i spalic dopiero co zakupioną grę, kogo to interesuje?

Cytuj
W domu mam 2 komputery i jak zainstaluję na obu to już jestem złodziejem wg tego chorego prawa.

Jeśli masz dwa kompy, to powinno Cię stac na dwie licencje.

Cytuj
A jak sobie kupię wiertarkę to co, ma mieć licencję tylko na jeden pokój?

Wiertarki nie mają licencji, więc co to za głupi przykład?

Cytuj
Od kiedy to wielkie prywatne firmy ustanawiają prawo cywilne(rzeczowe). Jak coś jest moje to mogę z tym zrobić co zechcę(byle nie krzywdę innym tą wiertarką). Ale nie bo MS postanowił że licencja będzie tylko na jeden komputer to policja i sąd grzecznie go posłucha.

Jeśli Ty napiszesz program, możesz go rozdawac i za darmo jeśli chcesz. M$ pozwala na instalację windowsa na jednym kompie, ma takie życzenie i tyle. Mogą sobie zastrzec by nabywcami byli np. tylko blondyni- mają do tego prawo, nikogo nie obchodzi że się oburzasz. Oczywiście wtedy byłyby problemy z dyskryminacją i odpowiednie organy by się tym zajęły, ale to już inny temat. Nie podoba Ci się, nie kupuj. Jeśli jednak chcesz użytkowac program tej firmy, to grasz wdłg ich zasad i zgadzasz się na to podczas instalacji. Proste.

Robin Hoodom dzisiejszych czasów już podziękujemy.


Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 11, 2009, 20:21:13 pm
Nikt nic nie traci?

Grę kupiła 1 osoba, a gra dodatkowo 10 innych (którzy nie płacą za produkt). Jak to nazwiesz?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 11, 2009, 21:04:18 pm
Cytuj
P2P to wymiana czegoś co do mnie należy na coś innego. Udostępniam moją własność innym - grę którą kupiłem

Gra ta nie jest Twoją własnością. Nie nabywasz praw do jej rozpowszechniania, przerabiania, a jedynie do użytkowania, w ograniczonym zakresie.
Kupujesz jedynie prawo do gry w nią, razem z fizycznym egzemplarzem, poczytaj licencje.

Cytuj
Wg głupiego rozumowania to skoro mam na dysku 100 filmów, każdy warty około 50 zł powiedzmy, to firmy na mnie straciły 5000 zł tak?

Tak.

Cytuj
Bo bym nakupował filmów za 5000 zł. LOL

?

Cytuj
Prawda jest taka, że większości z tych filmów nawet nie obejrzę, poprzesuwam na szybko i skasuje ,a obejrzę może 1/10.

A to już nikogo nie interesuje co zrobisz ze swoją kopią w ramach licencji- możesz i spalic dopiero co zakupioną grę, kogo to interesuje?

Cytuj
W domu mam 2 komputery i jak zainstaluję na obu to już jestem złodziejem wg tego chorego prawa.

Jeśli masz dwa kompy, to powinno Cię stac na dwie licencje.

Cytuj
A jak sobie kupię wiertarkę to co, ma mieć licencję tylko na jeden pokój?

Wiertarki nie mają licencji, więc co to za głupi przykład?

Cytuj
Od kiedy to wielkie prywatne firmy ustanawiają prawo cywilne(rzeczowe). Jak coś jest moje to mogę z tym zrobić co zechcę(byle nie krzywdę innym tą wiertarką). Ale nie bo MS postanowił że licencja będzie tylko na jeden komputer to policja i sąd grzecznie go posłucha.

Jeśli Ty napiszesz program, możesz go rozdawac i za darmo jeśli chcesz. M$ pozwala na instalację windowsa na jednym kompie, ma takie życzenie i tyle. Mogą sobie zastrzec by nabywcami byli np. tylko blondyni- mają do tego prawo, nikogo nie obchodzi że się oburzasz. Oczywiście wtedy byłyby problemy z dyskryminacją i odpowiednie organy by się tym zajęły, ale to już inny temat. Nie podoba Ci się, nie kupuj. Jeśli jednak chcesz użytkowac program tej firmy, to grasz wdłg ich zasad i zgadzasz się na to podczas instalacji. Proste.

Robin Hoodom dzisiejszych czasów już podziękujemy.




Licencja jako TWORZENIE PRAWA to absurd. Tak się akurat składa że studiowałem prawo i znam dobrze prawo rzeczowe.
Jak dana rzecz należy do ciebie to możesz sobie z nią zrobić co chcesz. Takie są ogólne zasady.
Ale takie głupie wyjątki jak licencja na program czyli ograniczanie tych praw w dowolny sposób powstało pod wpływem kapuchy w odpowiednie kieszenie.
Dałem za grę 200 zł i gra nie należy do mnie ?  :D
Mam prawo za 200 zł jedynie w nią pograć? A pożyczyć koledze to już mi nie wolno panie inteligencie od prawa? Ani sprzedać?
Jeśli coś jest moje to mogę tym rozporządzać wg uznania i robić co zechce. To są podstawy. A to, że prawo w dzisiejszych czasach jest naginane na korzyść lobbujących firm, nie znaczy że zawsze tak będzie i nie znaczy, że to jest poprawne
: Czerwiec 11, 2009, 19:49:30 pm
Nikt nic nie traci?

Grę kupiła 1 osoba, a gra dodatkowo 10 innych (którzy nie płacą za produkt). Jak to nazwiesz?

Normalką. Nie możesz pożyczyć kumplowi gry, aby sobie pograł?
A 9 innym nie możesz?
Ja to nazywam udostępnieniem
: Czerwiec 11, 2009, 19:52:01 pm
Cytat: Yakuza_ link=topic=1815.msg528171#msg528171
Takim firmom jak Sony nawet nie podoba się handel używanymi grami...
Jak im pozwolimy na to, to i to się ukróci.
Od kiedy to Epic jest częścią Sony?
Sony, jakbyś nie wiedział planowało wprowadzić w płytach BD ograniczenie, aby daną grę można było odtworzyć tylko na jednej konsoli.
: Czerwiec 11, 2009, 19:54:03 pm
Jakiś czas temu w Polsce nie było prawa autorskiego i ciekawe co wtedy mówiliście?
Tylko że pewnie wtedy was nie było i nawet tego nie pamiętacie.
Czyli ktoś kto kopiował w tamtym czasie nie był złodziejem a teraz już jest.
Ale w np Chinach dalej nie jest złodziejem bo tam nie ma prawa autorskiego i kopiowanie jest dozwolone.
To wszystko zależy od interpretacji, kraju, rządu, czasów i tego kto da w łapę.
Jeśli wy chcecie ślepo iść za tym co wam wciskają i szczycić się tym, że wywalacie po 200 zł na gry , a innych nazywać złodziejami to proszę bardzo. Tylko przez takie ślepe łykanie tego niedługo nie będziecie mogli zaprosić kolegi do domu aby razem pograć, bo trzeba będzie kupić grę z licencją, nie będziecie mogli pożyczyć, ani odsprzedać bo nie będzie działać na innej konsoli.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 11, 2009, 21:25:54 pm
Cytuj
Tak się akurat składa że studiowałem prawo i znam dobrze prawo rzeczowe.
Jak dana rzecz należy do ciebie to możesz sobie z nią zrobić co chcesz. Takie są ogólne zasady.

Widzisz, sam sobie odpowiedziałeś- jeśli dana rzecz należy do firmy X, to ta firma może ją sprzedawac po 500zł za sztukę, może za 10zł, może dawac zgodę na rozpowszechnianie. W tej branży producenci raczej takiej zgody nie dają.

Cytuj
Dałem za grę 200 zł i gra nie należy do mnie ? 
Mam prawo za 200 zł jedynie w nią pograć? A pożyczyć koledze to już mi nie wolno panie inteligencie od prawa? Ani sprzedać?

Sam sobie wyżej odpowiedziałeś że nie, więc coś słabym studentem prawa byłeś. Za te 200zł masz kopię gry i licencję, która mówi Ci jak masz używac tego produktu, co Ci wolno, czego nie. Proste.
Najczęściej tak, jedynie masz prawo w to pograc i tyle.

Cytuj
Jeśli coś jest moje to mogę tym rozporządzać wg uznania i robić co zechce.

W ograniczeniach, jakie przedstawia umowa.

Cytuj
Czyli ktoś kto kopiował w tamtym czasie nie był złodziejem a teraz już jest.
A to dlatego że:
Cytuj
Jakiś czas temu w Polsce nie było prawa autorskiego


: Czerwiec 11, 2009, 20:22:09 pm
Student prawa, który uwarza że prawo jest złe, bo ze szlachetnych ludzi udostępniającym czyjąś własnośc intelektualną robi złodziei. Tego jeszcze nie było. To tak jak policjant, który leje na prawo, bo to za bardzo ogranicza wolnośc i swobodę. Zamierzasz rozwalac system od śrdoka, czy jak?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Czerwca 11, 2009, 21:36:08 pm
Przecież na forum internetowym możesz o sobie pisać niewyobrażalne rzeczy, i tak nikt tego nie zweryfikuje.;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: piter86 w Czerwca 12, 2009, 00:15:54 am
Nikt nic nie traci?

Grę kupiła 1 osoba, a gra dodatkowo 10 innych (którzy nie płacą za produkt). Jak to nazwiesz?
Koleżeństwo  :???:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 00:27:55 am
Nikt nic nie traci?

Grę kupiła 1 osoba, a gra dodatkowo 10 innych (którzy nie płacą za produkt). Jak to nazwiesz?
Koleżeństwo  :???:

Tak, już widzę tych kolegów korzystających z P2P  :lol:

Pożyczyć, owszem pożyczę, ale osobiście (jeden oryginalny egzemplarz), a nie udostępniając kopię gry na necie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: piter86 w Czerwca 12, 2009, 00:35:15 am
Nikt nic nie traci?

Grę kupiła 1 osoba, a gra dodatkowo 10 innych (którzy nie płacą za produkt). Jak to nazwiesz?
Koleżeństwo  :???:

Tak, już widzę tych kolegów korzystających z usług P2P  :lol:

Pożyczyć, owszem pożyczę, ale osobiście (jeden oryginalny egzemplarz), a nie udostępniając kopię gry na necie.
A jeżeli tu mowa o udostępnianu za pośrednictwem internetu , to nazwać to można jedynie piractwem.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 02:44:44 am
A jeżeli tu mowa o udostępnianu za pośrednictwem internetu , to nazwać to można jedynie piractwem.

Tak? a jak mam kolegę w Tczewie, a sam mieszkam we Wrocławiu, on ma odpowiednie PS2 (wcale nie musi mieć "czipa" by zagrać) to nie mogę mu upnąć gry ? Bo to piractwo ? Jeśli bym mu osobiście pożyczył? Co za bzdura  :???:

A jak siostra ma gry na PS2 w Ie to ja nie mogę w nie zagrać? Bo mnie to ciekawi. A jak byśmy mieszkali bliżej bym mógł ?  :lol: A jak niektóre są moje to musze kupić drugą kopie?

Co do tych 10 osób, a jak ktoś miał rodzinę 10 osobową i mieszkają w domku, to też 9 osób kradnie ?  :lol: a tylko jedna jest sprawiedliwa? Tylko która?

Po drugie w instrukcji jest licencja gry? I co mogę z nią robić? Nawet nie wiedziałem  :shock:

Czyli nie mogę podejrzeć plików gry czy przetłumaczyć gry PSX/PS2 na język polski ?
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
:lol:

Do tej pory myślałem, że jak coś kupię - grę - to jest moje, i mogę robić z tym co chcę, dopóki dopóty na własności intelektualnej nie zarabiam. W takim, razie osoby na youtubie dając intra z gier w b.dobrej jakości używając pliku z płyty łamią prawo  :lol:

Windowsa jak zakupie np. z SP1, to mogę mieć kopię instalacją dostosowaną do moich upodobań (ustawienia, wygląd) i z np. SP3. Przynajmniej tak nam mówił na zajęciach..

"To wszystko zależy od interpretacji, kraju, rządu, czasów i tego kto da w łapę."

Dokładnie, inaczej byście/my śpiewali jak by jutro zmienili i zatwierdzili odpowiednią ustawę  :lol:

Imo jeśli ktoś czuje, że w sieci P2P zarejestrowani użytkownicy to jego koledzy, bo gada z nimi na forum i shoutboxie, a może nawet jeździ na jakieś zjazdy ekipy to jego sprawa i jego prawo tak sądzić. Ja tak nie sądzę i dlatego nie uploduję niczego, chyba, że bliskim znajomym. A on też znajomym... Idźmy dalej aż do przykładu. Jak ja coś ściągnę od niego, (nieważne co) to uznaję, że jest spoko koleś, bo dzięki niemu nie muszę np. gry odpakować z folii. Mogę mu nawet postawić piwo wirtualne, wystawić komentarz, czy nawet dodać do GG czyli "koleżeński podarunek". Była taka sprawa nawet nie raz, i nie wiem jak się skończyła, ale raczej prawo nie może za kogoś zdecydować jak bliskim jest znajomym osoba dla drugiej osoby, czy jaka nagroda jest obrazem koleżeństwa, łapówką czy zapłatą. A teraz przykład:

Jak macie 100osób na PS3 czy Xboxie360 to wszyscy to wasi znajomi? Wszystkich znacie na żywo? Czym się różnicie od osoby która uploduje stu osobą docelowo grę, a potem oni innym 100? Razem sądzicie, że to wasi znajomi! Uploader może w każdej chwili wywalić pijawkę z tego co wiem. Po 100% to już sprawa ściągniętych czy udostępnią dalej. I koło się kręci.

Jak kogoś całe, życie to P2P cz P2M, (co jest trochę żałosne, ale czytałem takie wypowiedzi osób) to jego sprawa, czy swój film bądź grę "pożycza". Prawo łamie bo takie akurat teraz nieprecyzyjne mamy, które nie nadąża za technologią ale jak udostępni wszystkim z osobna, podając do ręki płytę DVD z grą osobiście to będzie przecież OK! jak zapłaci 2tys zł za dojazd do wszystkich z osobna - bezie czysty. I każdy zagra a nie zapłaci, nawet, że po kolei. Wtedy prawa nie złamie, według tego co mówicie..  :lol:

Uważam, też że jak coś jest w rodzinie to powinno być wspólne. Bo jeżeli obie osoby się na to zgadzają a licencja na to pozwala (czyli pomińmy Windowsy etc), więc imo nie ważne czy mieszkają 5h jazdy samochodem i 2,5h przelotu samolotem dalej czy za drzwiami obok. Nie ograniczajmy prawa, czy miłości co do odległości. Jeśli dziewczyna z skype/gg/sympatii czy innego chłamu z którą weźmy flirtujesz od jakiegoś czasu Ci się spodobała to nie pojedziesz się z nią spotkać bo mieszka 4h jazdy samochodem dalej?  :???: A może coś z tego wyjdzie ? Ryzyko podejmujesz ty, chyba, że chcesz by prawo decydowało za ciebie, czy możesz się związać np. z japonką ;)

   Na zajęciach też mówił nam, że aby pożyczyć grę na PC, trzeba ją skasować z HDD! Inaczej łamiecie nasze prawo dając ją koledze na tydzień! Wtedy się spytał, co byście powiedzieli najlepszemu koledze? "Kup se"  :lol: Paradoks. To coś jak byście chcieli, pożyczyć samochód kumplowi na kilka dni, ale musieli byście zburzyć garaż, bo takie prawo :eek: Idąc dalej ona już jest prawnie kolegi, chyba, że macie umowę wypożyczenia, ale licencja na wypożyczanie kosztuje. Przeczytajcie co pisze na pudełku filmu DVD, czy możecie go pożyczyć koledze ? :lol:

Niedługo będą do sadów grodzkich wołać 3 osoby w parku grające na zimne na jednym PSP.. albo 2 kolegów idących z jedną grą z MM jeśli uznają, lub w rozmowie wyjdzie, że będą grac razem  :lol:

No i odpowie mi ktoś na to pytanie?:


: Czerwiec 12, 2009, 01:43:02 am
Taka myśl mnie naszła jak piłem dziś kawę, a mianowicie;

Jak kupię kopie albo dostanę np. U Naughty Dog czy jakiejkolwiek innej firmy, z autografem lub bez np. beta Tekkena 6 na ebayu to czy to będzie pirat czy nie?  :lol:

Nie będzie wytłoczona, po prostu kopia i flamaster jednego z twórców  :???:  :eek:


PS. Yakuza_ nawet dobrze prawi  :-)

PS2. A do piractwa wystarczył by wydruk konstytucji legalności  :lol: Każdy by wiedział co jest dobre, a co złe według prawa odnośnie internetu, gier, filmów i muzyki. I nie gadajcie, że każdy to wie, albo musi wiedzieć, a organy to nie obchodzi, że nie wiedział. Moja ciotka nie wie, a siostra cioteczna głupie pytania zadaje. Dla takich osób emule to wcale nie kradzież, a tym bardziej nie wiedzą, czy to coś złego. Przychodzi taka ciotka do mnie, i nagraj jej córce GTA IV na PC jak masz na ps3  :shock: Sam wszystkiego nie wiem, ale staram się kierować sumieniem a nie jakimś tam niesprecyzowanym prawem gdzie na razie tam P2P jest nielegalne, a sam program tak, za to P2M nikt nie udostępnia bo pobiera się z kont pocztowych. Poza tym jak wyjaśnić 150 komentarzy pod demem Photoshopa pytających się ludzi czy program jest darmowy, albo proszących o hasło, bo im nie działa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 06:13:46 am
Jak ja coś ściągnę od niego, to jestem piratem

fixed

Nie można było tak od razu? Po co się było tyle produkować ;)

A tak w ogóle, to ja mam gdzieś nasze prawo. Chodzi mi tylko o kwestie najzwyklejszej ludzkiej moralności/sumieniu. Udostępniasz kopię gry innym? Dla mnie jesteś piratem. Proste  :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 06:38:28 am
Jak ja coś ściągnę od niego, to jestem piratem

fixed

Nie można było tak od razu? Po co się było tyle produkować ;)

A tak w ogóle, to ja mam gdzieś nasze prawo. Chodzi mi tylko o kwestie najzwyklejszej ludzkiej moralności/sumieniu. Udostępniasz kopię gry innym? Dla mnie jesteś piratem. Proste  :cool:

Nie zmętniaj moich wypowiedzi  :? Niby jestem piratem jak ściągnę kopię gry którą posiadam ?  :lol:

Edit: Idę na kawę  :D

"produkować", akurat zdawałem wos na maturze, i mnie to interesuje. Interesuje mnie też kwasja techniczna gry, bo skończyłem studium TI z naciskiem na grafikę komputerową. A, że kolekcjonuje interesują mnie także kopie zapasowe. Jeśli jakaś z tych rzeczy się wyklucza, to mnie to bardzo interesuje! m.in. dlaczego skoro grę kupiłem..  :???:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 07:13:48 am
Nie zmętniaj moich wypowiedzi  :? Niby jestem piratem jak ściągnę kopię gry którą posiadam ?  :lol:
W takim wypadku już masz dwie , a zapłaciłeś za jedną.

+ :lol:

Tylko, że drugą już bym kupił używaną do grania, więc nie zarobili by na mnie  :cool:

Od kiedy więc kopie zapasowe na własny użytek są nielegalne w Polsce ?!  :x
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Czerwca 12, 2009, 07:38:41 am
Nie zmętniaj moich wypowiedzi  :? Niby jestem piratem jak ściągnę kopię gry którą posiadam ?  :lol:
W takim wypadku już masz dwie , a zapłaciłeś za jedną.

+ :lol:

Tylko, że drugą już bym kupił używaną do grania, więc nie zarobili by na mnie  :cool:

Od kiedy kopie zapasowe na własny użytek są nielegalne w Polsce ?  :x

Jurass zbyt wyskoczył, tak, masz prawo do zrobienia kopii zapasowej gry. NATOMIAST jeśli ściągniesz tą kopię zapasową, to przecież musisz także udostępniać plik (w sieci P2P), przy czym nie wszyscy pobierający mają grę. W takim przypadku nie masz prawa do re-dystrybucji i naruszasz prawo. Natomiast jeśli masz np.: UMD i zrobisz sobie rip oraz wrzucisz na Memory Stick - żaden problem.

Yakuza_ - przestań pisać socjalistyczne farmazony, jak jest ci wstyd że kradniesz (a jest, ze wstydem idzie duża potrzeba racjonalizacji swojego zachowania) to zmień to, albo też zadzwoń na jakąś linię zaufania. Nie lubisz jak widzę wyciągać wniosków z rzeczy oczywistych - mimo, że 100% piratów nie kupiłoby gry w normalnych warunkach (tutaj firmy komputerowe i płytowe są w błędzie) to fakt jest faktem - nie masz prawa na udostępnianie i tyle.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 08:04:43 am
Nie zmętniaj moich wypowiedzi  :? Niby jestem piratem jak ściągnę kopię gry którą posiadam ?  :lol:
W takim wypadku już masz dwie , a zapłaciłeś za jedną.

+ :lol:

Tylko, że drugą już bym kupił używaną do grania, więc nie zarobili by na mnie  :cool:

Od kiedy kopie zapasowe na własny użytek są nielegalne w Polsce ?  :x

Jurass zbyt wyskoczył, tak, masz prawo do zrobienia kopii zapasowej gry. NATOMIAST jeśli ściągniesz tą kopię zapasową, to przecież musisz także udostępniać plik (w sieci P2P), przy czym nie wszyscy pobierający mają grę. W takim przypadku nie masz prawa do re-dystrybucji i naruszasz prawo. Natomiast jeśli masz np.: UMD i zrobisz sobie rip oraz wrzucisz na Memory Stick - żaden problem.

Oj to mało wiesz odnośnie ściągania, bo nie tylko P2P jest w sieci. Są jeszcze P2M, RS i podobne. Tam nic nie udostępniasz więc nie ma problemu. Właśnie chodzi o to by possać plik a nie zrobić samemu. Raz włożyłem nową grę do napędu i ładne kółko  :cool: albo o zachowanie folii  :P Wiem hardkorowe hobby ale chce to robić na PS2 i PSX  :D
: Czerwiec 12, 2009, 06:58:14 am
Prawo ma , ale w takim wypadku mam rozumieć ,że kopię zapasową swojej gry zuploadował po czym ściągnął? Zagmatwane i bez sensu... ,więc w domyśle ściągnął kopię innej , nie swojej.

Poza tym jeśli chodzi o konsole to niema możliwości odpalenia kopii zapasowej bez modyfikacji a w przypadku PS3 odpada nawet to drugie , więc mam prawo do rzeczy niemożliwej?

Jak innej? Ten sam numer SLES itd. + ten sam region. O czym ty mówisz ? Jaka inna ?

Jest taka możliwość. Ba i to nawet na PS3 i to też z HDD!

Jak? Słyszałeś chyba o modelach DEV KIT ? DTL lub TEST ?

PSX bez modyfikacji (otwarcia konsoli), zapałka czy tam zwykły refleks, niebieski i chyba zielony (może też inne kolory) psx jest przerobiony od nowości. Swego czasu 1200zł, obecnie ktoś wystawił za 6kafli na ebayu.

PS2, bez przeróbki wystarczy karta pamięci oryg. sony i HDD/NA na ATA133 + wiedza. Można pewnie też z CD/DVD nie wiem, jakiś swap odpalany z karty czy też na DVD oryg. wytłoczony loader. Wystarczy poczytać. Czemu wprowadzili slimke ? HDD im się imo wymykało spod kontroli, działo 90% gier na HDloaderze. Każdy mógł grać na kopiach bez śladu naruszenia gwarancji.

PS3 na razie tylko dev kit za 6-8tys zł a jak się trafi okazję to i dużo dużo mniej.

2minuty gogle:
Cytuj
While we await the start of our PS3 KeyVault Project for retail PS3 consoles, below is a screenshot of something else I have been tinkering with recently via Debug.

As hinted by PS3News already HERE, it is a Backup Launcher for a PS3 Development Unit as shown. At the moment it it still pre-Alpha and very incomplete, however it allows:

- Boot PS3 Games from HDD
- Boot PS3 Games from DVD/BD-ROM
- Copy Original PS3 Games from DVD/BD-ROM to HDD
- Patch the executable on some games to run from HDD

Note: This will ONLY work on a DEVELOPMENT CONSOLE, not a RETAIL PS3 unit!

Imo specjalny model, widza albo przeróbka i strata gwarancji (której w starszych konsolach już dawno nie ma, a wymiana lasera jest dziecinnie prosta). Wybór każdy podejmuje sam! Zadaniem producenta sprzętu jest zabezpieczyć konsolę dla "ludu" aby zapobiec piractwu. Kolekcjoner czy programista zawsze znajdzie sposób lub jest taki.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 08:15:21 am
Artykuł (http://biznes.interia.pl/news/kopia-bezpieczenstwa-czyli-legalne-skopiowanie-programu,1193717)


Nie wiem na ile to aktualne , ale wynika z tego ,że korzystanie z kopii zapasowej jest "legalne" dopiero wtedy , gdy oryginał uległ uszkodzeniu.



Jedna kopia zapasowa

Nie wymaga zezwolenia uprawnionego sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym. Tak jednoznacznie stanowi art. 75 ust. 2 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.


No czyli ja nie mam innej możliwości  8) :P Belfer od prawa czy dziennikarz se tak interpretuje resztę.. bo imo jest idiotą, a według Jana Korwina Mike tacy ludzie nie powinni zostać dopuszczani do matury a co dopiero jej zdać, ponieważ ma ona na celu odsiew takich idiotów:
http://www.youtube.com/watch?v=NwE2KKs05zg

Pff też se mogę iść na prawo czy na dziennikarstwo, i za 3,5 roku napisać swoją interpretacje. Przepis nie jest jasny a jego interpretacja może być inna w różnych sądach. Prawdopodobnie sędzia odwoływał by się wtedy do podobnych spraw, co nie wyszło by mu to najlepiej  :lol: zwłaszcza tych kolekcjonerskich z USA. bo weźmy spotkajmy się w sądzie. Ja pokaże jak to hobby wygląda w USA, czy na ebayu a oskarżyciel przestawia ile firmy straciły na tym, że ja kopie zassałem nieudostepniając nikomu zamiast ją wykonać sam a po czym np. płytę łamiąc! totalny absurd imo :lol:

Musiał by mieć dowody, że gry np. sprzedałem z zyskiem a w kopie pograłem, oraz, że mogłem ofoliować grę, żeby go wysoki sąd nie wyśmiał ;) Wyrok imo, był by taki, że w moim przypadku granie na kopi było niezbędne aby cieszysz się zakupioną licencją a zarazem powiększać swoje hardkorowe hobby..

Prawo nie może narzucać komuś wyłącznie zbierania znaczków czy innego używanego dziadostwa! ktoś kto kolekcjonuje pieniądze w stanie UPC nie może mieć nakazu ich odpakowania i używania! może se wydrukować kopie z neta i się bawić jak jest mu to potrzebne do cieszenia się z "licencji"  :lol: I może jak ja kupić drugą kopie do tego celu używaną, jesli czuje taką potrzebę ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 08:19:22 am
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
Przeszkadza Ci ? to nie używaj, nikt Ci nie każe jak nie jest Ci to potrzebne.. Jeśli modyfikacją uznajesz refleks w podmianie płyt na psxie to spoko. Czy program odpalany z karty. Tak sobie to nazwali na allegro ale dla mnie to nie jest modyfikacja jesli gwarancja zostaje a konsola nie wygląda dziwnie, czy nie ucierpiało jej oryginalne oprogramowanie.

Ogólnie co masz do modyfikacji ? itd np. Tuningów? Jeśli ja kupię konsolę to mogę ją nawet z bloku zrzucić i nagrać filmik, moja sprawa, moja gwarancja i ja to wiem..

Na PS2 TEST i PSX niebieskim, zapewniam, że nie potrzeba żadnych z powyższych. Firmowo i od sony  :D

EDIT:
Ba widziałem, kolekcje konsol co ktoś tylko je modyfikował - przełączniki PAL/NTSC, dolutowania ramu, zmiana procesora w xboxie 1 itd. Takie miał hobby oprócz zbierania gier. Tłumaczył to jakoś jak kiedyś znajdę to zapodam  :-D

Aaaa nie lubił nałożonej regionizacji po prostu, a reszta to hobby majsterkowicza.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 08:43:00 am
Co tu ma do rzeczy , czy mi przeszkadza czy nie? (Sam mam PS2 z "dodatkami")
Dyskutujemy o legalności tych poczynań.

"Wiedza" pozwala odpalić traktor na oleju spod frytek, pędzić bimber i tym podobnie , a jednak to nielegalne  :?

Poza tym ,zgodnie z prawem mogę grać na kopii Halo 3 , które załóżmy rozdeptałem niechcący , zflashować napęd X360 ale grając poprzez Live mogę załapać bana.
Dlaczego ,  skoro wszystko było zgodnie z prawem?

Nie wiem ale kto pyta nie błądzi. Może już były w USA pozwy w tej sprawie? Jak Ci tak zależy to polecam drugą sztukę xboxa360 Arcade do kopi zapasowych albo deva z 1GB ramu.

Proszę tu zdolny psx do tego bez modyfikacji:
http://cgi.ebay.pl/CONSOLE-PLAYSTATION-DEBUGGER-DTL-H1202-VERDE-NEW_W0QQitemZ380122280585QQcmdZViewItemQQptZConsole?hash=item58810db289&_trksid=p3911.c0.m14&_trkparms=65%3A12|

Chętny?  :lol:

EDIT:


Imo masz prawo do kopi BO KUPUJESZ LICENCJE NIE NOŚNIK. Co udowodnił już M$ nie dając nośnika offcia ani pudelka, jedynie składaną karteczkę z licencją:

http://blog.domelowo.pl/2008/01/28/licencja-office-2003-oem-bez-nosnika/

W prawie jest więcej absurdów niż sądzisz. Np. nie możesz kupować ani palić NIELEGALNYCH fajek tańszych o te weźmy kilka zł, ale możesz sam skręcić własne z legalnie kupowanego tytoniu i zaoszczędzić jeszcze więcej pod warunkiem, że nie będziesz nimi handlował. Jak wódki nie możesz?  Spirytus możesz legalnie kupić w aptece, 5l wody i jedziesz.  :lol: Mojej mamy sąsiadka pędzi własne zalewki na własny użytek aż w gardle pali! Tak jak w konsolach, jedna strona ma za zadanie (w swoim interesie) zabezpieczyć swoją konsolę, płytę Audio z drugiej strony prawnie należy Ci się kopia zapasowa ;) //a może tylko w Polsce, a prawo konsoli dotyczy kraju skąd pochodzi firma lub gdzie ją wyprodukowano?

EDIT2:

I jeszcze może czemu to nielegalne ? Może spaliny - środowisko ? A może akcyza - podatek ? Albo spisek aby gospodarka nie upadła. Pomyśl co by było gdyby wszystkie samochody z dnia na dzień jeździły na wodę z kranu? Wszystko by się imo zawaliło, a woda musiała by zdrożeć - czymś musieli by do nadrobić nie? Na razie jeśli jeździ samochód na coś innego co nie napędza gospodarki to jest odpowiednio droższy aby nie było dużego popytu.

Jeszcze co do tego HALO. W sumie, możesz ich wtedy chyba pozwać na drogę sądową jeśli czujesz się skrzywdzony i legalny to sądź się po tam banie. Tylko najpierw przeanalizuj czy owy flash jest legalny w Polsce, i ta kopia była identyczna?! W USA to normalna chyba  :lol:

Trzeba mieć swój rozum w tym wszystkim! i swoje sumienie też. Nie ściągaj z sieci nieudostępniając jak nie masz licencji, owej gry itd, nie kradnij ze sklepu pod bluzą, nie pożyczaj od kolegi tylko kup i doceń grę!  :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 12, 2009, 09:32:38 am
Mojej mamy sąsiadka pędzi własne zalewki na własny użytek aż w gardle pali!
Chyba nie taki własny. :lol:
Pora chyba zakończyć tą dyskusję , bo doszliśmy do tego ,że prawo jest absurdalne , a to przynajmniej dla mnie było oczywiste od dawien dawna.  8-)

A to ten, jak przyjechałem z Ie, byłem u mniej na kawie odebrać psa  :lol: i kazała spróbować. Żałuje bo nieźle wtedy mnie w gardło drapnęło  :lol:

wpis, i idę coś zjeść bo mnie ssie  :cool:

tak więc koniec na jakiś czas  :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 19:41:40 pm
Cytuj
Tak się akurat składa że studiowałem prawo i znam dobrze prawo rzeczowe.
Jak dana rzecz należy do ciebie to możesz sobie z nią zrobić co chcesz. Takie są ogólne zasady.

Widzisz, sam sobie odpowiedziałeś- jeśli dana rzecz należy do firmy X, to ta firma może ją sprzedawac po 500zł za sztukę, może za 10zł, może dawac zgodę na rozpowszechnianie. W tej branży producenci raczej takiej zgody nie dają.

Cytuj
Dałem za grę 200 zł i gra nie należy do mnie ? 
Mam prawo za 200 zł jedynie w nią pograć? A pożyczyć koledze to już mi nie wolno panie inteligencie od prawa? Ani sprzedać?

Sam sobie wyżej odpowiedziałeś że nie, więc coś słabym studentem prawa byłeś. Za te 200zł masz kopię gry i licencję, która mówi Ci jak masz używac tego produktu, co Ci wolno, czego nie. Proste.
Najczęściej tak, jedynie masz prawo w to pograc i tyle.

Cytuj
Jeśli coś jest moje to mogę tym rozporządzać wg uznania i robić co zechce.

W ograniczeniach, jakie przedstawia umowa.

Cytuj
Czyli ktoś kto kopiował w tamtym czasie nie był złodziejem a teraz już jest.
A to dlatego że:
Cytuj
Jakiś czas temu w Polsce nie było prawa autorskiego


: Czerwiec 11, 2009, 20:22:09 pm
Student prawa, który uwarza że prawo jest złe, bo ze szlachetnych ludzi udostępniającym czyjąś własnośc intelektualną robi złodziei. Tego jeszcze nie było. To tak jak policjant, który leje na prawo, bo to za bardzo ogranicza wolnośc i swobodę. Zamierzasz rozwalac system od śrdoka, czy jak?

A ty dalej swoje. Nie mów, że wg ciebie to jest ok i ty się z taką postacią prawa autorskiego zgadzasz
Cytuj
Widzisz, sam sobie odpowiedziałeś- jeśli dana rzecz należy do firmy X, to ta firma może ją sprzedawac po 500zł za sztukę, może za 10zł, może dawac zgodę na rozpowszechnianie. W tej branży producenci raczej takiej zgody nie dają.
Po zakupie nie powinno ich obchodzić co z tym robię. !! Moja własność więc robię co chcę.
Cytuj
Student prawa, który uwarza że prawo jest złe, bo ze szlachetnych ludzi udostępniającym czyjąś własnośc intelektualną robi złodziei. Tego jeszcze nie było. To tak jak policjant, który leje na prawo, bo to za bardzo ogranicza wolnośc i swobodę. Zamierzasz rozwalac system od śrdoka, czy jak?
Chłopie, żeby tylko tacy ludzie, z tak pojętą uczciwością jak ja byli np w naszej polityce to już mielibyśmy raj w tym kraju...
A jak prawo jest złe to zawsze można je mienić. No ale przy takich ludziach jak ty, którzy bezkrytycznie łykają co im się wciśnie to niedługo będzie się kupowało film z licencją na obejrzenie jeden raz ,bo jak im technologia pozwoli to po obejrzeniu się skasuje, tak samo z muzyką. Poza tym to nie całe prawo jest złe tylko ta część o prawach autorskich zrobiona na użytek co niektórych.
: Czerwiec 12, 2009, 18:24:45 pm
Nie zmętniaj moich wypowiedzi  :? Niby jestem piratem jak ściągnę kopię gry którą posiadam ?  :lol:
W takim wypadku już masz dwie , a zapłaciłeś za jedną.

+ :lol:

Tylko, że drugą już bym kupił używaną do grania, więc nie zarobili by na mnie  :cool:

Od kiedy kopie zapasowe na własny użytek są nielegalne w Polsce ?  :x

Jurass zbyt wyskoczył, tak, masz prawo do zrobienia kopii zapasowej gry. NATOMIAST jeśli ściągniesz tą kopię zapasową, to przecież musisz także udostępniać plik (w sieci P2P), przy czym nie wszyscy pobierający mają grę. W takim przypadku nie masz prawa do re-dystrybucji i naruszasz prawo. Natomiast jeśli masz np.: UMD i zrobisz sobie rip oraz wrzucisz na Memory Stick - żaden problem.

Yakuza_ - przestań pisać socjalistyczne farmazony, jak jest ci wstyd że kradniesz (a jest, ze wstydem idzie duża potrzeba racjonalizacji swojego zachowania) to zmień to, albo też zadzwoń na jakąś linię zaufania. Nie lubisz jak widzę wyciągać wniosków z rzeczy oczywistych - mimo, że 100% piratów nie kupiłoby gry w normalnych warunkach (tutaj firmy komputerowe i płytowe są w błędzie) to fakt jest faktem - nie masz prawa na udostępnianie i tyle.

Nie jest mi wstyd,że ściągam. Ba jestem z tego dumny, że mam więcej rozumu niż inni. Mam łącze 20/1 mb i konto na Rapidzie.
Gdy byłem "łebkiem" i miałem PSX-a, w czasach gdy nie było jeszcze piratów, byłem skazany na oryginały i wymianę gier. Do dziś pamiętam te czasy ,jak miało się 2 gry, bo były po 200 zł(a w tamtych czasach 200 to było więcej niż teraz). A będąc na utrzymaniu rodziców nie zawsze łatwo o kasę na gry. Potem gdy weszły przeróbki, to była całkiem inna bajka. Frajerskie oryginały nagle spadły z ceny na giełdach, każdy się tego wyzbywał, zamieniał na kilka piratów. Gry za które wydało się kupę kasy taniały w oka mgnieniu. A gdy konsola się postarzała to już za bezcen "chodziły"
Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier. A dzieciaków, którzy sobie wiele odmawiają ,aby zdobyć kasę na oryginalną grę po prostu mi szkoda i to szczerze, bo sam się przekonałem w jakim błędzie byłem. Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 19:49:25 pm
Nie jest mi wstyd,że ściągam. Ba jestem z tego dumny, że mam więcej rozumu niż inni. Mam łącze 20/1 mb i konto na Rapidzie.
Gdy byłem "łebkiem" i miałem PSX-a, w czasach gdy nie było jeszcze piratów, byłem skazany na oryginały i wymianę gier. Do dziś pamiętam te czasy ,jak miało się 2 gry, bo były po 200 zł(a w tamtych czasach 200 to było więcej niż teraz). A będąc na utrzymaniu rodziców nie zawsze łatwo o kasę na gry. Potem gdy weszły przeróbki, to była całkiem inna bajka. Frajerskie oryginały nagle spadły z ceny na giełdach, każdy się tego wyzbywał, zamieniał na kilka piratów. Gry za które wydało się kupę kasy taniały w oka mgnieniu. A gdy konsola się postarzała to już za bezcen "chodziły"
Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier. A dzieciaków, którzy sobie wiele odmawiają ,aby zdobyć kasę na oryginalną grę po prostu mi szkoda i to szczerze, bo sam się przekonałem w jakim błędzie byłem. Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...

Zarabia 8 kafli i dalej kradnie. Epickie to jest  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 19:51:10 pm
Cytuj
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier.
To najbardziej żenująca, smutna i tragiczna wypowiedź w historii tego forum. Dla mnie jesteś w takim przypadku zwykłym nowobogackim [wstaw epitet].

Cytuj
Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...
Widać dla Ciebie jest najważniejsze, skoro kradniesz gry, a pewnie wystarczyłaby Ci jedna miesięcznie. Priorytety, priorytety. U mnie gry są na szarym końcu listy ważnych w życiu rzeczy i TYM bardziej nie w smak mi ich kradzież.

Cytuj
przestań pisać socjalistyczne farmazony
Castor, naprawdę daruj sobie, bo masz obsesję z tym socjalizmem. A już upatrywanie go tutaj, to żart. Toć to nawet pod anarcho-kolektywizm nie podchodzi. To jest zwykłe, apolityczne chamstwo i ordynarna kradzież.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Czerwca 12, 2009, 20:01:56 pm
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier.
:lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: mateo w Czerwca 12, 2009, 20:03:44 pm
Yakuza_ teraz to d*pierd*liłeś do piecyka... niewiem co powiedzieć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Czerwca 12, 2009, 20:04:25 pm
Dałbym tutaj facepalma, ale to by nie wystarczyło do wyrażenia mojej e-reakcji na tego posta.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 12, 2009, 20:05:40 pm
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier.

(http://www.hotlinkfiles.com/files/2445681_qr8jh/clap.gif)
Brawo. Masz z czego być dumny.

Cytuj
Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.

Bo oczywiście w inwestowaniu w gry chodzi o to, by za te kilkanaście lat można było je ponownie sprzedać; bo oczywiście nie płacisz za to, że gra oferuje Ci kilkanaście/kilkadziesiąt godzin zabawy? W moim przypadku w większości gier, które posiadam, wychodzi na to, że za godzinę gry płacę około 2-5zł. Tyle samo, co za piwo, które można wypić w 15 minut i po kilku godzinach wysikać...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Czerwca 12, 2009, 20:08:26 pm
O matko boska, co za gif  :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 20:10:53 pm
Co do wartości gier, to coś w tym jest.

Połowa mojej kolekcji gier z PC za 99zł była już w kilkunastu gazetkach po 5 zł  :lol:

No ale przynajmniej jak półeczka się reprezentuje  :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 20:11:26 pm
Co do wartości gier, to coś w tym jest.

Połowa mojej kolekcji gier z PC za 99zł była już w kilkunastu gazetkach po 5 zł  :lol:

No ale przynajmniej jak półeczka się reprezentuje  :cool:
No i poszedłbyś na piwo baranie, a nie w gierki się bawił! :-x :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Czerwca 12, 2009, 20:12:12 pm
No to życzyć Ci tylko żeby i Ciebie zaczęli okradać, bo skoro ludzi nie stać na kupno to lepiej kogoś okraść i być z tego dumnym.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 20:12:32 pm
Co do wartości gier, to coś w tym jest.

Połowa mojej kolekcji gier z PC za 99zł była już w kilkunastu gazetkach po 5 zł  :lol:

No ale przynajmniej jak półeczka się reprezentuje  :cool:
No i poszedłbyś na piwo baranie, a nie w gierki się bawił! :-x :lol:

Co racja to racja. Przynajmniej miałbym pokaźną kolekcję puszek  :mad:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Czerwca 12, 2009, 20:14:11 pm
Co do wartości gier, to coś w tym jest.

Połowa mojej kolekcji gier z PC za 99zł była już w kilkunastu gazetkach po 5 zł  :lol:

No ale przynajmniej jak półeczka się reprezentuje  :cool:
No i poszedłbyś na piwo baranie, a nie w gierki się bawił! :-x :lol:

Co racja to racja. Przynajmniej miałbym pokaźną kolekcję puszek  :mad:

Z około 300 puszek można już zrobić jakiś ładny mebelek, np łóżko. Poważnie <ok>.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: mateo w Czerwca 12, 2009, 20:15:08 pm
no coo przynamniej Kolo jest szczery, w rzeczywistości aż do bólu. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 20:16:43 pm
Ciekawe czy zamknął się w sobie, czy też szykuje soczystą kontrę...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 20:31:34 pm
Cytuj
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier.
To najbardziej żenująca, smutna i tragiczna wypowiedź w historii tego forum. Dla mnie jesteś w takim przypadku zwykłym nowobogackim [wstaw epitet].

Cytuj
Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...
Widać dla Ciebie jest najważniejsze, skoro kradniesz gry, a pewnie wystarczyłaby Ci jedna miesięcznie. Priorytety, priorytety. U mnie gry są na szarym końcu listy ważnych w życiu rzeczy i TYM bardziej nie w smak mi ich kradzież.

Cytuj
przestań pisać socjalistyczne farmazony
Castor, naprawdę daruj sobie, bo masz obsesję z tym socjalizmem. A już upatrywanie go tutaj, to żart. Toć to nawet pod anarcho-kolektywizm nie podchodzi. To jest zwykłe, apolityczne chamstwo i ordynarna kradzież.
Tak po krótkich przemyśleniach stwierdziłem, że być może co niektórzy na tym forum mają interesy związane z taką formą praw autorskich jaka jest. Zwłaszcza moderatorzy(wpływy z reklam, sklepy z grami itp itd) i wciskają ludziom kit że ściąganie to kradnięcie. No i że powinni się czuć winni. A pewnie w domu komp na pirackim windowsie idzie. Ciekawy jestem też co na dysku tych wielkich obrońców praw autorskich i wyzywaczy od złodziei( hipokrytów?). Znam nawet takich(i to osobiście) co się dorobili na piratach, a teraz tworzą całkiem poczytne pismo konsolowe, ale to już całkiem inna historia.
Tym którzy sami myślą za siebie i nie dają się zmanipulować antypirackiej propagandzie polecam do zapoznania się stronki:
http://news.p2p.info.pl/
http://www.partiapiratow.org.pl/node/2
I pamiętajcie, prawo tworzą ludzie. Mamy demokrację i jakby nie było pośredni wpływ(stanowczo za mały ale jest) na to jakie prawo będzie. I to też od nas i naszego działania zależy, czy ściąganie będzie legalne czy nie. Czy damy się manipulować wielkim firmom, które wyłudzają haracze i stosują niezgodne z prawem działania,szantażują, zastraszają procesami i lobbują, tworzą zamachy na podstawowe prawa osobiste(prawo prywatności) i na anonimowość w internecie. Łamią prawo włamując się do komputerów osób ściągających w celu ustalenia tożsamości(dowody zdobyte w niezgodny z prawem sposób nie mogą być uznane, natomiast od dawna wiadomo w jaki sposób RIAA zdobywa informacje o ściągających i jakoś nikt o tym nie mówi).
Nawet mają "swoich" sędziów sądzących piratów!!! Jak ktoś nie wierzy to niech poczyta o sędzi, który sądził i skazał twórców Pirate Bay, a był jednocześnie członkiem organizacji antypirackiej!!! Dlaczego nie zastosowano wyłączenia sędziego ze względu na stronniczość, tak jak się robi w podobnych przypadkach. Gdzie tutaj zasada bezstronności sędziego !!!
Odpowiedź jest prosta, ktoś dostał w łapę od molochów.
No i co teraz powiedzą ci "uczciwi" którzy nie "kradną"
Egzekwowanie prawa poprzez łamanie prawa?
Czy może wreszcie czas się temu przeciwstawić, zanim zostaną zabrane resztki praw internautów
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 20:32:07 pm
Epicki fail w historii tego forum. Już wiem czemu on wszystkich dziećmi nazywa. Bo sam jest jakimś 12 letnim gówniarzem a udaje dorosłego chłopa, który dodatkowo zarabia 8000 i nie kupuje oryginałów.

Ku**a wybaczcie ale powinien być ban za tą wypowiedź. :P

Swoją drogą te dwie rzeczy 8000zł i pirackie płyty, wykluczają się nawzajem. :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Czerwca 12, 2009, 20:32:49 pm
Prawda jest taka że każdy ma coś tam oryginalnego a coś piraci i koło się kręci więc te wszystkie dysputy są trochę bez sensu :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Czerwca 12, 2009, 20:39:39 pm
Podstawowy problem jest taki, że gdyby każdy postępował tak jak Yakuza (tzn kradł, piracił, ściągał, był cwany, jak zwał tak zwał) to nowe gry by po prostu nie wychodziły (no chyba, że jakieś darmowe popierdółki) i w konsekwencji zniknęłoby piractwo :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 20:47:02 pm
Epicki fail w historii tego forum. Już wiem czemu on wszystkich dziećmi nazywa. Bo sam jest jakimś 12 letnim gówniarzem a udaje dorosłego chłopa, który dodatkowo zarabia 8000 i nie kupuje oryginałów.

Ku**a wybaczcie ale powinien być ban za tą wypowiedź. :P

Swoją drogą te dwie rzeczy 8000zł i pirackie płyty, wykluczają się nawzajem. :lol: :lol: :lol:
O główny fanboj tego forum nawet tu wskoczył.
A tacy jak on to teraz nagle się stali obrońcami oryginalności, ale tylko dlatego że PS3 nie da się przerobić.
No ,a znienawidzeni Xboxiarze grają w najlepsze na kopiach zapasowych i to bezstresowo nawet po sieci.
W te same gry, tylko w nieco lepszej jakości(zdecydowana większość multiplatformówek wygląda lepiej na
X360) a na dodatek na tańszej konsoli i do tego ZA DARMO.
Już wiem jaki to musi być ból dla takiego marcepana, który wydaje ostatnie pieniądze na gorsze wersje tych samych gier w które jego najwięksi wrogowie grają za darmo.
A ci wstrętni Xboxiarze mają na dodatek te gry wcześniej!!
Mieli Residenta 5 przed premierą, a on musiał wywalić 250 zł z przesyłką i czekać aż dotrze, tamci sobie już w najlepsze grali.
I teraz tacy jak on wyzywają innych od złodziei bo aż kipią nienawiścią z takich powodów. Ale w szafie leży przerobione PS2 z kupą verbatimek...
Nie płacz malutki niedługo być może złamią twoją zabawkę i nie będziesz musiał być hipokrytą.
: Czerwiec 12, 2009, 19:45:11 pm
Podstawowy problem jest taki, że gdyby każdy postępował tak jak Yakuza (tzn kradł, piracił, ściągał, był cwany, jak zwał tak zwał) to nowe gry by po prostu nie wychodziły (no chyba, że jakieś darmowe popierdółki) i w konsekwencji zniknęłoby piractwo :lol:
No tak, tutaj masz rację. Chyba jako jedyny na tym forum, tylko, że moje główne powody piracenia są inne. Ja poprostu nieznoszę RIAA i innych a kupując oryginały pośrednio to wspomagam.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 20:47:39 pm
Pisz dalej, popatrzymy jak się pogrążasz. :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 20:49:59 pm
Cytuj
Tak po krótkich przemyśleniach stwierdziłem, że być może co niektórzy na tym forum mają interesy związane z taką formą praw autorskich jaka jest. Zwłaszcza moderatorzy(wpływy z reklam, sklepy z grami itp itd) i wciskają ludziom kit że ściąganie to kradnięcie.


 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Czerwca 12, 2009, 20:50:08 pm
Tak po krótkich przemyśleniach stwierdziłem, że być może co niektórzy na tym forum mają interesy związane z taką formą praw autorskich jaka jest.Zwłaszcza moderatorzy(wpływy z reklam, sklepy z grami itp itd) i wciskają ludziom kit że ściąganie to kradnięcie.

Błagam, przyznaj się teraz, że masz te 12 lat i po prostu piszesz, co ci ślina na język przyniesie. Błagam. Większej głupoty bowiem w życiu nie czytałem.
Kto ma wpływy z reklam, jak większość moderatorów na tym forum to po prostu zwykli użytkownicy tego forum, którzy w ten czy inny sposób dostali odpowiednie uprawnienia. Osób bezpośrednio związanych ze stroną jest tu zaledwie kilka i akurat żadna z nich ci nie odpowiadała.


Cytuj
I to też od nas i naszego działania zależy, czy ściąganie będzie legalne czy nie.

Jasne, zalegalizujmy ściąganie, a wkrótce nie będzie w ogóle co ściągać. Bo kto będzie chciał robić np. gry, których produkcja obecnie kosztuje kilkanaście-kilkadziesiąt milionów dolców, a nad produkcją których kilkadziesiąt osób siedzi przez kilka lat i dłubie?

Rozumiem sprzeciwianie się opłatom tym wszystkim firmom pośredniczącym, które żerują na autorach, ale pełna legalizacja ściągania? Bez przesady  :?.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 20:51:01 pm
Pisz dalej, popatrzymy jak się pogrążasz. :lol: :lol: :lol:
A co brakuje ci argumentów? Hehe. Napisałem co miałem napisać. Ale do poziomu takich jak ty nie będę się zniżał.
Spadam, bo nie mam czasu siedzieć 24/h na tym forum ani nawet zamiaru. Ty dalej walcz z fanbojami X360 bo widać nie masz nic innego do roboty.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 20:51:36 pm
Już wiem jaki to musi być ból dla takiego marcepana, który wydaje ostatnie pieniądze na gorsze wersje tych samych gier w które jego najwięksi wrogowie grają za darmo.

Skąd wiesz jaki to ból skoro zarabiasz 8000zł i jedziesz na piratach???

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 20:52:37 pm
To już nie można być uczciwym człowiekiem? Yakuza, każdy jest piratem?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 20:54:05 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 20:54:25 pm
[
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
O główny fanboj tego forum nawet tu wskoczył.
A tacy jak on to teraz nagle się stali obrońcami oryginalności, ale tylko dlatego że PS3 nie da się przerobić.
No ,a znienawidzeni Xboxiarze grają w najlepsze na kopiach zapasowych i to bezstresowo nawet po sieci.
W te same gry, tylko w nieco lepszej jakości(zdecydowana większość multiplatformówek wygląda lepiej na
X360) a na dodatek na tańszej konsoli i do tego ZA DARMO.
Już wiem jaki to musi być ból dla takiego marcepana, który wydaje ostatnie pieniądze na gorsze wersje tych samych gier w które jego najwięksi wrogowie grają za darmo.
A ci wstrętni Xboxiarze mają na dodatek te gry wcześniej!!
Mieli Residenta 5 przed premierą, a on musiał wywalić 250 zł z przesyłką i czekać aż dotrze, tamci sobie już w najlepsze grali.
I teraz tacy jak on wyzywają innych od złodziei bo aż kipią nienawiścią z takich powodów. Ale w szafie leży przerobione PS2 z kupą verbatimek...
Nie płacz malutki niedługo być może złamią twoją zabawkę i nie będziesz musiał być hipokrytą.
: Czerwiec 12, 2009, 19:45:11 pm
Podstawowy problem jest taki, że gdyby każdy postępował tak jak Yakuza (tzn kradł, piracił, ściągał, był cwany, jak zwał tak zwał) to nowe gry by po prostu nie wychodziły (no chyba, że jakieś darmowe popierdółki) i w konsekwencji zniknęłoby piractwo :lol:
No tak, tutaj masz rację. Chyba jako jedyny na tym forum, tylko, że moje główne powody piracenia są inne. Ja poprostu nieznoszę RIAA i innych a kupując oryginały pośrednio to wspomagam.[/spoiler]
Powtarzasz się.

http://www.neogo.pl/forum/index.php?action=profile;u=10118;sa=showPosts
[/quote]
Jesteś botem?
 :lol:
Albo żyjesz forum? ZAL
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 20:55:17 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 20:55:33 pm
Nie płacz malutki niedługo być może złamią twoją zabawkę i nie będziesz musiał być hipokrytą.

Oj hazuki, hazuki. Malutki to sobie mów do swojego chłopaka.

PS. Gdzie screen w 5 minut z Uncharted?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: mateo w Czerwca 12, 2009, 20:56:25 pm
Czasami warto nic nie mówic/pisać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Czerwca 12, 2009, 20:56:37 pm
Miałeś screena w photoshop w 5 minut z UDF bodajże obrobić , gdzie jest?
Niech wynajmie kogoś za 8000 zł i mu zrobi.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 20:57:38 pm
Czasami warto nic nie mówic/pisać.
No przy poziomie niektórych userów tego forum to napewno
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 20:57:54 pm
Miałeś screena w photoshop w 5 minut z UDF bodajże obrobić , gdzie jest?
Niech wynajmie kogoś za 8000 zł i mu zrobi.

Nie, on go ściągnie z internetu za DARMO!!! Je**ć RIAA. ;P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 20:58:21 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
50/50 było. Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k. :lol:

Żeby nie było, że bezpodstawnie Cię obrażam to oczywiście bazuje na Twoim ordynarnym oszczerstwie dotyczącym profitów z bycia moderatorem. Jakbyś nie był taki tępy to byś zobaczył w sygnaturce ile mam wspólnego z zarabianiem na NEOGO.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 20:59:13 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
50/50 było. Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k. :lol:

Buhaha!!! Headshot! Plusik leci!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 21:00:40 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
50/50 było. Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k. :lol:
IDIOTA? i to pisze moderator. Niezły macie poziom tego forum. Tragedia.
Obiektywizm nie ma co.
Popatrz na poziom mojej wypowiedzi i argumenty i porównaj z takim marcepanem. Brak słów
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Czerwca 12, 2009, 21:01:09 pm
IDIOTA?
Idiota.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:01:19 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
50/50 było. Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k. :lol:
IDIOTA? i to pisze moderator. Niezły macie poziom tego forum. Tragedia.
Obiektywizm nie ma co.
Popatrz na poziom mojej wypowiedzi i argumenty i porównaj z takim marcepanem. Brak słów

Ja ci proponuję wypier***ć jak nie pasuje poziom forum.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 21:02:28 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
50/50 było. Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k. :lol:
IDIOTA? i to pisze moderator. Niezły macie poziom tego forum. Tragedia.
Obiektywizm nie ma co.
Popatrz na poziom mojej wypowiedzi i argumenty i porównaj z takim marcepanem. Brak słów
Poziom? Promujesz kradzież, piszesz niepoprawnie, rzucasz fałszywymi oszczerstwami, masz multikonto. Czy mam kontynuować listę wykroczeń za którą zaraz zostaniesz FREZERZE/Hazuki zbanowany?  :eek:

Jak tam, wcisnąłeś się na listę GSa za tego gościa, który umarł? :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Yakuza_ w Czerwca 12, 2009, 21:02:57 pm
Pocieszenie jest takie, że jest w Danii i 1/3 zabiera mu rząd, a 1/3 musi przeznaczyć na drogie żarcie. :lol:
OO sprawdził IP. A wiesz co to Proxy?
50/50 było. Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k. :lol:

Żeby nie było, że bezpodstawnie Cię obrażam to oczywiście bazuje na Twoim ordynarnym oszczerstwie dotyczącym profitów z bycia moderatorem. Jakbyś nie był taki tępy to byś zobaczył w sygnaturce ile mam wspólnego z zarabianiem na NEOGO.

Ja nie siedzę 24/h na tym forum i nie przeglądam sygnaturek bo mnie to nie interesuje. Macie tutaj takie boty jak Jurass i Marcepan i innych, którzy czuwają, żeby ktoś coś nieodpowiedniego nie napisał  bo nie mają nic do roboty i odrazu podejmują kłótnię ale ja do takich nie należę.

BANNED
ZA: multikonto, oszczerstwa, obrazę użytkowników, łamanie wszelkich zasad języka polskiego, promowanie piractwa
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 21:04:01 pm
To dobrze, nie będzie Ci przynajmniej żal, że dostaniesz bana.

@MarcePan - za późno. Obstawiam jednak, że wróci prędzej czy później.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:04:09 pm
Co ty masz jakiś kompleks MarcePana?

Tarniak nie banuj go jeszcze. Powiadam Ci że on jeszcze sypnie jakimś mega głupim tekstem. :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Czerwca 12, 2009, 21:05:25 pm
To jest Frezer ?  :shock: YOROSHIKU !!!!!!!!!!11111111 Ostatnio słyszałem o Tobie na LIVE  :oops:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:06:49 pm
To jest Frezer ?  :shock: YOROSHIKU !!!!!!!!!!11111111 Ostatnio słyszałem o Tobie na LIVE  :oops:

To ten co prosił o usunięcie konta jakiegoś gościa co zmarł?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Czerwca 12, 2009, 21:08:06 pm
Taka fajna granda i znowu przegapiłem. :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _ReD_ w Czerwca 12, 2009, 21:10:47 pm
Sorry panowie ze moja wypowiedz nie bedzie ani glebsza ani tez dluzsza (z tel. pisze) ale co to za kur#@ lolek jest? Czy ja o czyms nie wiem? A tym tekstem ze zarabia 8k i leci na verbatimkach to mnie rozjebal. Chlopcze, z jakiego zakladu zbiegles?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Czerwca 12, 2009, 21:13:06 pm
Heh, mnie tam nie dziwi, że tacy istnieją. Nawet się kiedyś ze mnie kuzyn nabijał, że kupuję gry, jak mogę mieć to samo za darmo.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:13:39 pm
Tylko pytanie czy Twój kuzyn też zarabia 8000zł? :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Czerwca 12, 2009, 21:14:42 pm
Jego stary ma fabrykę, więc bierze od niego, ile chce.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 21:15:23 pm
Yakuza i above. Dobry dzień dzisiaj :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _ReD_ w Czerwca 12, 2009, 21:15:43 pm
I widze ze sprawa sie wyjasnila i okazalo sie ze to lolek frezer, IMO jeden z wiekszych debili z jakimi mialem doczynienia (mialem go kiedys na FL) lol
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:16:04 pm
@Lesiu
I jedzie na piratach? Czy tylko śmiał się z Ciebie że kupujesz oryginały a sam nie gra.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Czerwca 12, 2009, 21:16:39 pm
Jedzie na piratach + się nabija.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:17:30 pm
To jednak tacy ludzie istnieją. O_O
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dghgjk w Czerwca 12, 2009, 21:20:48 pm
Najlepsi są admini tego forum. W temacie dotyczącym piractwa, dać komuś bana min. za propagowanie piractwa.
Czyli niedopuszczalne pisanie pro tylko anty.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 21:21:18 pm
Najlepsi są admini tego forum. W temacie dotyczącym piractwa, dać komuś bana min. za propagowanie piractwa.
Czyli niedopuszczalne pisanie pro tylko anty.


Szybko wróciłeś :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 12, 2009, 21:21:41 pm
Zgłoś oficjalne zażalenie na papierze, innych nie przyjmujemy, moja prywatna sekretarka musi się z tym zapoznać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Maciomaniak w Czerwca 12, 2009, 21:22:05 pm
Jestem w gigantycznym szoku. Idiota. Kompletny brak jakiejkolwiek cząstki rozumu. Zarabia 8 kafli i propaguje piractwo twierdząc, że przejrzał na oczy? A wielomilionowe produkcje, nad którymi często pracuje kilkaset osób, mają być udostępniane gratis? Razem z Wyborczą? Tak, nie wspierajmy rynku growego, ściągajmy bo w innym wypadku jesteśmy godnymi pożałowania dupkami, którzy wspierają producentów. Oni tylko chcą kasę wyłudzić, a grę przecież robi się w 5 minut. W ogóle to kit z tymi milionami i setkami osób. Ktoś cały czas wkręcał, ale Yakuza vide. 5 innych kont ma rację!

Żal pisać, bo już go nie ma... Błagam, takich ludzi powinno się zamykać w pokojach bez klamek i niech tam gniją, bo pożytku dla społeczeństwa nie przynoszą żadnego, a tylko kasę łykają... i zabierają biednym emerytom!

(Ewentualnie poprawiają humor forumowiczom...)
Największy epic fail jaki w życiu przeczytałem.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:22:09 pm
Najlepsi są admini tego forum. W temacie dotyczącym piractwa, dać komuś bana min. za propagowanie piractwa.
Czyli niedopuszczalne pisanie pro tylko anty.


Bana dostałeś za głupotę a nie za pisanie o piractwie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dghgjk w Czerwca 12, 2009, 21:22:40 pm
I widze ze sprawa sie wyjasnila i okazalo sie ze to lolek frezer, IMO jeden z wiekszych debili z jakimi mialem doczynienia (mialem go kiedys na FL) lol
Mylisz coś chłopcze. Nie znam żadnego frezera, nawet nie gram na live. No i słuchaj botów ze sztuczną ynteligencją takich jak juras
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:23:16 pm
I widze ze sprawa sie wyjasnila i okazalo sie ze to lolek frezer, IMO jeden z wiekszych debili z jakimi mialem doczynienia (mialem go kiedys na FL) lol
Mylisz coś chłopcze. Nie znam żadnego frezera, nawet nie gram na live. No i słuchaj botów ze sztuczną ynteligencją takich jak juras

Ku**a wstydzisz się sam siebie. Niezłe. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Diuk w Czerwca 12, 2009, 21:23:20 pm
Cytuj
Obiektywizm nie ma co

Nie ma czegoś takiego jak "Obiektywizm" drogi kolego.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: dghgjk w Czerwca 12, 2009, 21:24:00 pm
Najlepsi są admini tego forum. W temacie dotyczącym piractwa, dać komuś bana min. za propagowanie piractwa.
Czyli niedopuszczalne pisanie pro tylko anty.


Bana dostałeś za głupotę a nie za pisanie o piractwie.
Jakby dawali bana za głupotę to ciebie by nie było. Bo większego debila nie widziałem. Ale chorzy ludzie tak mają. Odreagowują na internecie bo nie mają prawdziwego życia. Szkoda mi takich
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Maciomaniak w Czerwca 12, 2009, 21:25:21 pm
Ja też chce, żeby mnie ktoś pojechał :( Ja też chce być botem ze sztuczną ynteligencjom!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:26:20 pm
Najlepsi są admini tego forum. W temacie dotyczącym piractwa, dać komuś bana min. za propagowanie piractwa.
Czyli niedopuszczalne pisanie pro tylko anty.


Bana dostałeś za głupotę a nie za pisanie o piractwie.
Jakby dawali bana za głupotę to ciebie by nie było. Bo większego debila nie widziałem. Ale chorzy ludzie tak mają. Odreagowują na internecie bo nie mają prawdziwego życia. Szkoda mi takich

No zobacz a to jednak ty dostałeś ban a nie ja. Mało tego to ponoć konkretny z ciebie debil o czym piszą ludzie z XLive, którzy mieli cie na FL. Do tego zapodałeś największego epic faila na tym forum.

Spójrz sam jaki ciołek z ciebie pyrdku.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sora w Czerwca 12, 2009, 21:27:18 pm
CZEMU MNIE TO OMINELO :D chetnie bym sie wlaczyl do tej burzliwej dyskusji
stary dobry frezer pamietam jak kiedys wyzywal mnie od sonybotow na pmkach, ale chyba nie na tym forum

Proxy rozważałem, ale pomyślałem, że taki idiota nie może zarabiać w Polsce 8k.
Tarniak mistrz :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Maciomaniak w Czerwca 12, 2009, 21:28:19 pm
MarcePan chociaż ma stosowne argumenty i odpowiednie kontry uwzględnione na wiele różnych sposobów. To znaczy, że jest osobą inteligentną. A Ty Hazuki, vide Yakuza, vide dghgjk, vide Frezer, vide bóg wie kto jeszcze, w kółko powtarzasz te same frazesy i pogrążasz się z każdą kolejną wypowiedzią pokazując tylko, jak marnym człowieczkiem jesteś.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krauser w Czerwca 12, 2009, 21:29:38 pm
Ale chorzy ludzie tak mają. Odreagowują na internecie bo nie mają prawdziwego życia. Szkoda mi takich


Piszesz że ludzie odreagowują w internecie bo nie mają prawdziwego życia, to chyba chodzi o Ciebie, bo Ty robisz 5 kont dziennie i wzniecasz dyskusje w tym samym temacie .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Czerwca 12, 2009, 21:30:14 pm
Bo większego debila nie widziałem.

Niemożliwe że mnie kiedykolwiek spotkałeś. Gdyby tak było to chodziłbyś bez zębów. Nawet głupota ludzka ma swoje granice a ty je przekraczasz wielokrotnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Czerwca 12, 2009, 21:34:49 pm
I dlatego dostęp do internetu powinien byc od lat 15 przynajmniej.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Czerwca 12, 2009, 21:37:06 pm
I dlatego dostęp do internetu powinien byc od lat 15 przynajmniej.
I kulka w łeb dla takich jak ten tutaj pieniacz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Czerwca 12, 2009, 21:38:09 pm
I dlatego dostęp do internetu powinien byc od lat 15 przynajmniej.
I kulka w łeb dla takich jak ten tutaj pieniacz.

Czemu kulka w łeb? Porządnie lanie od ojca i po sprawie  :lol:

Albo nie, bo wtedy znalazłby kruczki prawne i wsadził swojego ojca do więzienia  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Czerwca 12, 2009, 21:40:18 pm
I dlatego dostęp do internetu powinien byc od lat 15 przynajmniej.
I kulka w łeb dla takich jak ten tutaj pieniacz.

Czemu kulka w łeb? Porządnie lanie od ojca i po sprawie  :lol:

Albo nie, bo wtedy znalazłby kruczki prawne i wsadził swojego ojca do więzienia  :lol:
Widzisz, jedyne wyjście.

Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: juve26 w Czerwca 12, 2009, 21:47:51 pm
Frezer nie mieszka w Danii [bo z tego co pobieżnie przeczytałem, tak Tarniak podejrzewa], tylko we Warszawie, więc to nie on :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: FAN w Czerwca 12, 2009, 21:58:46 pm
Tarniak jesteś THE BEST  :cool:
Tekst roku, az Cie musze dodać do znajomych na PS3  :grin:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: grami w Czerwca 13, 2009, 01:03:56 am
Nie jest mi wstyd,że ściągam. Ba jestem z tego dumny, że mam więcej rozumu niż inni. Mam łącze 20/1 mb i konto na Rapidzie.
Gdy byłem "łebkiem" i miałem PSX-a, w czasach gdy nie było jeszcze piratów, byłem skazany na oryginały i wymianę gier. Do dziś pamiętam te czasy ,jak miało się 2 gry, bo były po 200 zł(a w tamtych czasach 200 to było więcej niż teraz). A będąc na utrzymaniu rodziców nie zawsze łatwo o kasę na gry. Potem gdy weszły przeróbki, to była całkiem inna bajka. Frajerskie oryginały nagle spadły z ceny na giełdach, każdy się tego wyzbywał, zamieniał na kilka piratów. Gry za które wydało się kupę kasy taniały w oka mgnieniu. A gdy konsola się postarzała to już za bezcen "chodziły"
Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier. A dzieciaków, którzy sobie wiele odmawiają ,aby zdobyć kasę na oryginalną grę po prostu mi szkoda i to szczerze, bo sam się przekonałem w jakim błędzie byłem. Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...
:shock:
...

(http://s2.fothost.pl/upload/09/21/8be3f9ef.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: maly_pinki w Czerwca 13, 2009, 02:09:34 am
Jak ten temat czytalem to tylko plakalem ze smiechu, lepsze niz joemonster te neo go :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Czerwca 13, 2009, 02:59:15 am
Nie jest mi wstyd,że ściągam. Ba jestem z tego dumny, że mam więcej rozumu niż inni. Mam łącze 20/1 mb i konto na Rapidzie.
Gdy byłem "łebkiem" i miałem PSX-a, w czasach gdy nie było jeszcze piratów, byłem skazany na oryginały i wymianę gier. Do dziś pamiętam te czasy ,jak miało się 2 gry, bo były po 200 zł(a w tamtych czasach 200 to było więcej niż teraz). A będąc na utrzymaniu rodziców nie zawsze łatwo o kasę na gry. Potem gdy weszły przeróbki, to była całkiem inna bajka. Frajerskie oryginały nagle spadły z ceny na giełdach, każdy się tego wyzbywał, zamieniał na kilka piratów. Gry za które wydało się kupę kasy taniały w oka mgnieniu. A gdy konsola się postarzała to już za bezcen "chodziły"
Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.
Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier. A dzieciaków, którzy sobie wiele odmawiają ,aby zdobyć kasę na oryginalną grę po prostu mi szkoda i to szczerze, bo sam się przekonałem w jakim błędzie byłem. Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...
Sory że to tak napisze ale ten koleś chyba był miękkim chujem robiony. Tak mu trudno znaleźć zależności pomiędzy słabymi grami a piractwem. Wstyd mi że tacy kretyni się błąkają po ziemi. No, teraz ktoś tam może mi dać osta.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: aphelion w Czerwca 13, 2009, 03:44:43 am
prask - ostrzegam Cię !
Gość dobrze prawi, ja też jak idę do sklepu to nie kupuję jedzenia. Lepiej je ukraść, bo tak czy inaczej wszystko wyleci anusem.
Wartości moralne to brednie rozpowszechniane przez ludzi starej daty!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Czerwca 13, 2009, 03:49:49 am
Uczciwość i honor też jest dla frajerów!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Patosław w Czerwca 13, 2009, 05:16:00 am
Bladego pojęcia nie mam coście się tak Frezera uczepili :? ? Z gościem gadałem na XBL nie raz, nie dwa i jest całkiem w porządku  :?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Czerwca 13, 2009, 05:36:04 am
Bladego pojęcia nie mam coście się tak Frezera uczepili :? ? Z gościem gadałem na XBL nie raz, nie dwa i jest całkiem w porządku  :?

Potwierdzam, za dawnych czasow cioralismy w gow i Frezer jest <ok>
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: FAN w Czerwca 13, 2009, 07:56:27 am
Na waszym miejscu ,nie przyznawałbym sie nawet do tego. Bo naprawdę nie ma sie czym chwalić
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 13, 2009, 08:55:23 am
Nie jest mi wstyd,że ściągam. Ba jestem z tego dumny, że mam więcej rozumu niż inni. Mam łącze 20/1 mb i konto na Rapidzie.
Gdy byłem "łebkiem" i miałem PSX-a, w czasach gdy nie było jeszcze piratów, byłem skazany na oryginały i wymianę gier. Do dziś pamiętam te czasy ,jak miało się 2 gry, bo były po 200 zł(a w tamtych czasach 200 to było więcej niż teraz). A będąc na utrzymaniu rodziców nie zawsze łatwo o kasę na gry. Potem gdy weszły przeróbki, to była całkiem inna bajka. Frajerskie oryginały nagle spadły z ceny na giełdach, każdy się tego wyzbywał, zamieniał na kilka piratów. Gry za które wydało się kupę kasy taniały w oka mgnieniu. A gdy konsola się postarzała to już za bezcen "chodziły"

[...]

 :shock:

Konto na Rapidzie ma ograniczenie dziennie 2,66GB więc pęka w 19minut na łączu 20Mb. Po drugie sam mam w nocy 20Mb a w dzień 10Mb tylko, że przy 20Mb/2Mb uploadu (a na 10MB/1Mb) więc wydaje mi się, że twoja wypowiedź o szybkim necie to czysta ściema. Poza tym, tak jak napisałem, rapid jest nieopłacalną inwestycją z uwagi na owy limit.

Też, byłem skazany na jedną grę (przez całą generację psx'a) którą kupiłem za złamaną rękę. Miałem wybór kupić magazyn OPPM z demem albo wymienić ową grę. I jakoś była przeróbka a ja jej nie chciałem. I jakoś nie mam takiej rysy. Ba, teraz pragnę kupić to na co nie było mnie wtedy stać. Stos tych gier na CD-R TDK bym wypier***** gdybyś mi przyniósł. Wtedy były też wypożyczalnie, dycha za 2 dni gry w każdą grę legalnie to to czego akurat teraz brakuje. W Irlandii są wypożyczalnie gier więc można się zająć tylko swoją kolekcją.

Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.

 :shock: :mad: Albo jesteś głupi albo idiota, bo nie ma innej opcji  :lol: Niektórym grafika z poprzednich generacji może powodować ciarki na twarzy, wspomnienia, łzy i inne emocje. Nawet nie wiesz w jakim będzie jesteś, proponuję wystawić MGS1 na ebayu i w folii i podkulić ogon jak na X360 Arcade sobie zarobisz.

Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier.

 :shock: :lol:


A dzieciaków, którzy sobie wiele odmawiają ,aby zdobyć kasę na oryginalną grę po prostu mi szkoda i to szczerze, bo sam się przekonałem w jakim błędzie byłem. Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...

Nie wiem jak ty, ale ja bym miał wrażenie, że wydając tylko na takie rzeczy kasę obudziłem się z ręką w nocniku. Zobaczysz, że będziesz się tak czuł. A kiedy wejdziesz do domu i zobaczysz tam stos piratów i najwyżej puszki w kątach po piwie, i nic więcej ze sprzętu czy gier, który mogłeś za to mieć, to dopiero przejrzysz na oczy. Nie to co teraz, bo to można nazwać jedynie głupotą. Zobaczysz ile kasy Ci przepadło, co byś mógł mieć. Ale pograj sobie, pograj.. każdy się uczy na błędach lecz niektórzy ich po prostu nie popełniają. I tu nie chodzi o jakieś prawo, jakie mamy, czy ceny tych gier, bo nikt Ci nie każe w dzisiejszych czasach kupować gier w sklepie po 200zł. Nic nie musisz wspierać, jeśli nie chcesz. Jest allegro jest i ebay. Na piwo też pójdę jak mam okazję ku temu, pizzę też zjem. I do kina pójdę jak zechcę. Są to moje decyzje jeśli przeznaczam na coś pieniądze. Nie wiem, o co chodzi z tym "trwałego" może ciuchy które mam? ja uważam właśnie, że coś trwałego to konsola, sprzęt, stolik dlatego wolę to kupować niż same płyty. Może granie nie jest najważniejsze, ale po to się człowiek uczy, by zarabiać kasę. A po co się zarabia kasę?! By ją wydawać na swoje potrzeby, m.in. takie jak hobby. Może chodzi Ci o odłożenie tej kasy? To powiem tylko jedno, cyferki na koncie szczęścia nie dają (o czym się przekonałem, np. masz już 10tys zł to chcesz 20) a dopiero zakupy. A dążenie do coraz większej sumy na koncie do niczego nie prowadzi. I nie ważne czy masz te 8000zł, bo ja jeśli tyle będę zarabiał to na pewno nie będę kradł, może wypożyczał by spłacić np. DOM czy SAMOCHÓD i tyle.

Zaliczyłeś największy fail na tym forum, z tego co przeczytałem i możesz być z siebie dumny. A teraz idź wypalić następną grę i ciesz się nią puki żeś głupi, bo się już na pewno na tych 20Mb ściągnęła z Rapida a limit się zapchał :mad:

jestem zniesmaczony :???:
: Czerwiec 13, 2009, 07:20:12 am
A tacy jak on to teraz nagle się stali obrońcami oryginalności, ale tylko dlatego że PS3 nie da się przerobić.
No ,a znienawidzeni Xboxiarze grają w najlepsze na kopiach zapasowych i to bezstresowo nawet po sieci.
W te same gry, tylko w nieco lepszej jakości(zdecydowana większość multiplatformówek wygląda lepiej na
X360) a na dodatek na tańszej konsoli i do tego ZA DARMO.

Na dev kicie możesz pograć na kopiach PS3. Mam nadzieje, że od tej informacji świat Ci się po prostu zawali.  :lol:

Faktem, jest, że wiele osób to nawróciło, na dobrą drogę. Znam takie osobny. Musieli podąć ważną decyzję, przy zakupie tej konsoli, być może najmądrzejszą w życiu, czyli taką jakiej ty nigdy nie ogarniesz. Proponuje powrót wstecz, i napisać jakąś grę samemu. Prawo nie ma tu nic do rzeczy, bo jutro może być i ściąganie legalne, a ja dalej będę gry PSX kupował. Tyle  8)
: Czerwiec 13, 2009, 07:40:13 am
Cytuj

BANNED Wątek: Piractwo- debata.
ZA: [...] promowanie piractwa

Zabronione w tym temacie ?  :-o  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 13, 2009, 09:21:06 am
Jeśli ktoś rozumie słowo debata, to może nawet pisać, że piractwo uratowało mu psa. Jeśli otwarcie nawołuje do kradzieży to już jest ost (patrz regulamin).

Konto na rapidzie ma 25 GB, a nie 2.5 chyba chyba że mówimy o innym rapidzie. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 13, 2009, 09:35:07 am
Jeśli ktoś rozumie słowo debata, to może nawet pisać, że piractwo uratowało mu psa. Jeśli otwarcie nawołuje do kradzieży to już jest ost (patrz regulamin).

Konto na rapidzie ma 25 GB, a nie 2.5 chyba chyba że mówimy o innym rapidzie. :lol:

Nie 2,5 tylko 2,66 /doba.

No nie wiem, mój kolega kupił na miesiąc i mi mówił że 2,66GB na dzień jest limit. jak 3dni nie ściągasz to się mnoży, do 10GB a potem staje cały czas na 10GB/doba, a jak coś ściagasz to spada na 2,66GB i historia się powtarza. Ja np. jestem w stanie ściągnąć 1145GB w 2 tyg, np. legalnego porna (bodajże 80zł na brazzers.com /mc) na takim necie, ale po co mi to  :lol:

EDIT:

Chodzi mi tylko o to, że Rapid nie jest wcale taki fajny jak wyglada. Wątpię bym na nim mógł za 80zł zassać 2290 filmów i to nawet nielegalnie w 2 tyg. Do tego sam fakt, że On płaci Rapida, a nie kupuje tej gry (nie oszukujmy się Rapid jak się nie umie dobrze kupić se kosztuje, a on na umiejącego nie wyglada) to czysty idiotyzm. Biorąc pod uwagę powyższe sądzę, że to dzieciak który marzy o wykupie Rapida, 20Mb necie, i wolnej kasie 8tys zł a wtedy miał by życie usłane różami (kopiami) i szczęściem z browarkiem pod blokiem.  :lol:

Poza tym gdyby nawet to była prawda, to za granicą (Dani) te 8000zł to nie jest dużo. Normalna jakaś praca. Minimalna w Ie pensja to ok. 6tys zł/mc. Jak by spróbował zarobić, lub by zarabiał tyle w Polsce to imo nie pisał by takich głupot odnośnie twojego podpisu :) Nie mógł by być tak głupi  :???:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: gron w Czerwca 13, 2009, 10:13:37 am
moje 3 grosze. Zauważyłem że w Polsce zakompleksieni ludzie wstydzą się piractwa, nawet pytanie ankiety brzmi "w Polsce to konieczność" jakbyśmy byli 3 światem.
Mam trochę znajomych na świecie ;) Których poznałem w pracy w korporacjach, nie uważają za obciach i się nie wstydzą używania piratów. Wiecie że w Holandi można kupić chip w sklepie? Piraty jak wszystko są dla ludzi i jak ze wszystkim nie można przesadzać.
Problem jaki mamy to kompleksy a nie piractwo. Co do mnie to używam tego i tego, są gry których bym nie kupił w org. a są piraty skłaniają do zakupu oryginału. 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcinps3 w Czerwca 13, 2009, 10:18:46 am
Wiecie że w Holandi można kupić chip w sklepie?

A bo u nas to nie ?  :lol: Nawet Ci konsole od ręki przerobią  :lol:
Pamiętam jak za czasów PSone sprzedawano piraty gier PC w kafejkach. Wtedy nawet nie widziałem, że to pirat. Bo słyszałem, że komputera nie trzeba przerabiać, więc nie ma piratów.To była GRA ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Czerwca 13, 2009, 10:36:10 am
Co do cen gier to pomyślcie - kupcie grę, skończcie i sprzedajcie. Dla przykładu inFamous - kupujes za 170zł, przechodzisz w kilka dni, sprzedajesz za 140-150zł i gotowe, wydałeś jedynie 20-30zł na grę. Jeśli gra ma multi możesz ją zatrzymać, w końcu o wiele więcej czasu spędzisz z nią niż gdyby był jedynie single player.

Po drugie - nuczcie się kupować na Allegro. Nie wiem jak jest tutaj na forum ale rozwala mnie ilość dzieciaków (które powinny wiedzieć lepiej) i tatusiów (to nie dziwota) którzy dają się naciągać na koszmarne ceny w Ultimie/Empikach/Saturnach/MM/itd. Ja od kilku lat już nie kupiłem gry w sklepie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: xcvbn,jhg w Czerwca 13, 2009, 11:13:49 am
Nie jest mi wstyd,że ściągam. Ba jestem z tego dumny, że mam więcej rozumu niż inni. Mam łącze 20/1 mb i konto na Rapidzie.
Gdy byłem "łebkiem" i miałem PSX-a, w czasach gdy nie było jeszcze piratów, byłem skazany na oryginały i wymianę gier. Do dziś pamiętam te czasy ,jak miało się 2 gry, bo były po 200 zł(a w tamtych czasach 200 to było więcej niż teraz). A będąc na utrzymaniu rodziców nie zawsze łatwo o kasę na gry. Potem gdy weszły przeróbki, to była całkiem inna bajka. Frajerskie oryginały nagle spadły z ceny na giełdach, każdy się tego wyzbywał, zamieniał na kilka piratów. Gry za które wydało się kupę kasy taniały w oka mgnieniu. A gdy konsola się postarzała to już za bezcen "chodziły"

[...]

 :shock:

Konto na Rapidzie ma ograniczenie dziennie 2,66GB więc pęka w 19minut na łączu 20Mb. Po drugie sam mam w nocy 20Mb a w dzień 10Mb tylko, że przy 20Mb/2Mb uploadu (a na 10MB/1Mb) więc wydaje mi się, że twoja wypowiedź o szybkim necie to czysta ściema. Poza tym, tak jak napisałem, rapid jest nieopłacalną inwestycją z uwagi na owy limit.

Też, byłem skazany na jedną grę (przez całą generację psx'a) którą kupiłem za złamaną rękę. Miałem wybór kupić magazyn OPPM z demem albo wymienić ową grę. I jakoś była przeróbka a ja jej nie chciałem. I jakoś nie mam takiej rysy. Ba, teraz pragnę kupić to na co nie było mnie wtedy stać. Stos tych gier na CD-R TDK bym wypier***** gdybyś mi przyniósł. Wtedy były też wypożyczalnie, dycha za 2 dni gry w każdą grę legalnie to to czego akurat teraz brakuje. W Irlandii są wypożyczalnie gier więc można się zająć tylko swoją kolekcją.

Oryginalne gry to bardzo kiepski i frajerski sposób na inwestowanie kasy. Zwłaszcza jak na półce leżą gierki z poprzedniej generacji z grafiką, że aż w oczy kole, za które dało się kupę kasy, a które nawet 10 zł nie są warte.

 :shock: :mad: Albo jesteś głupi albo idiota, bo nie ma innej opcji  :lol: Niektórym grafika z poprzednich generacji może powodować ciarki na twarzy, wspomnienia, łzy i inne emocje. Nawet nie wiesz w jakim będzie jesteś, proponuję wystawić MGS1 na ebayu i w folii i podkulić ogon jak na X360 Arcade sobie zarobisz.

Możecie wierzyć, możecie nie ,ale teraz zarabiam około 8000 miesięcznie i choć mnie stać to ,nie kupuję oryginalnych gier.

 :shock: :lol:


A dzieciaków, którzy sobie wiele odmawiają ,aby zdobyć kasę na oryginalną grę po prostu mi szkoda i to szczerze, bo sam się przekonałem w jakim błędzie byłem. Lepiej idźcie na piwo z kolegami, jedźcie gdzieś lub kupcie chociaż coś bardziej "trwałego" za tą kasę. Może teraz wam się to wydaje głupie ,bo granie jest najważniejsze, ale perspektywy czasu zobaczycie że miałem rację...

Nie wiem jak ty, ale ja bym miał wrażenie, że wydając tylko na takie rzeczy kasę obudziłem się z ręką w nocniku. Zobaczysz, że będziesz się tak czuł. A kiedy wejdziesz do domu i zobaczysz tam stos piratów i najwyżej puszki w kątach po piwie, i nic więcej ze sprzętu czy gier, który mogłeś za to mieć, to dopiero przejrzysz na oczy. Nie to co teraz, bo to można nazwać jedynie głupotą. Zobaczysz ile kasy Ci przepadło, co byś mógł mieć. Ale pograj sobie, pograj.. każdy się uczy na błędach lecz niektórzy ich po prostu nie popełniają. I tu nie chodzi o jakieś prawo, jakie mamy, czy ceny tych gier, bo nikt Ci nie każe w dzisiejszych czasach kupować gier w sklepie po 200zł. Nic nie musisz wspierać, jeśli nie chcesz. Jest allegro jest i ebay. Na piwo też pójdę jak mam okazję ku temu, pizzę też zjem. I do kina pójdę jak zechcę. Są to moje decyzje jeśli przeznaczam na coś pieniądze. Nie wiem, o co chodzi z tym "trwałego" może ciuchy które mam? ja uważam właśnie, że coś trwałego to konsola, sprzęt, stolik dlatego wolę to kupować niż same płyty. Może granie nie jest najważniejsze, ale po to się człowiek uczy, by zarabiać kasę. A po co się zarabia kasę?! By ją wydawać na swoje potrzeby, m.in. takie jak hobby. Może chodzi Ci o odłożenie tej kasy? To powiem tylko jedno, cyferki na koncie szczęścia nie dają (o czym się przekonałem, np. masz już 10tys zł to chcesz 20) a dopiero zakupy. A dążenie do coraz większej sumy na koncie do niczego nie prowadzi. I nie ważne czy masz te 8000zł, bo ja jeśli tyle będę zarabiał to na pewno nie będę kradł, może wypożyczał by spłacić np. DOM czy SAMOCHÓD i tyle.

Zaliczyłeś największy fail na tym forum, z tego co przeczytałem i możesz być z siebie dumny. A teraz idź wypalić następną grę i ciesz się nią puki żeś głupi, bo się już na pewno na tych 20Mb ściągnęła z Rapida a limit się zapchał :mad:

jestem zniesmaczony :???:
: Czerwiec 13, 2009, 07:20:12 am
A tacy jak on to teraz nagle się stali obrońcami oryginalności, ale tylko dlatego że PS3 nie da się przerobić.
No ,a znienawidzeni Xboxiarze grają w najlepsze na kopiach zapasowych i to bezstresowo nawet po sieci.
W te same gry, tylko w nieco lepszej jakości(zdecydowana większość multiplatformówek wygląda lepiej na
X360) a na dodatek na tańszej konsoli i do tego ZA DARMO.

Na dev kicie możesz pograć na kopiach PS3. Mam nadzieje, że od tej informacji świat Ci się po prostu zawali.  :lol:

Faktem, jest, że wiele osób to nawróciło, na dobrą drogę. Znam takie osobny. Musieli podąć ważną decyzję, przy zakupie tej konsoli, być może najmądrzejszą w życiu, czyli taką jakiej ty nigdy nie ogarniesz. Proponuje powrót wstecz, i napisać jakąś grę samemu. Prawo nie ma tu nic do rzeczy, bo jutro może być i ściąganie legalne, a ja dalej będę gry PSX kupował. Tyle  8)
: Czerwiec 13, 2009, 07:40:13 am
Cytuj

BANNED Wątek: Piractwo- debata.
ZA: [...] promowanie piractwa

Zabronione w tym temacie ?  :-o  :lol:

Ale idioci na tym forum. Nie mam pytań. Szczycą się tym że wydają po 200 zł grę.
A ja niedługo będę jeździł prawie nową BMKą, a wy będziecie mieli stos gier na które wydawaliście po 200 zł a teraz są po 10 LOL. Zresztą widzę, że na tym forum jest straszna BANDA IDIOTÓW, łącznie z moderatorami(którzy notabene są takimi samymi dzieciakami jak jego userzy, kuplami z podwórka od konsoli). Po prostu nie mogę. Fail to jest to całe forum i jego poziom, poziom wypowiedzi dzieciaków neostrady, które siedzą po 24 godziny na dobę przy kompie i przed którymi nie ma żadnej pryszłości.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 13, 2009, 11:16:29 am
Proszę, nie karmcie już trolla. Chwilowo zamykam temat.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Czerwca 20, 2009, 14:30:24 pm
Cytuj
Ogromna kara za nielegalne ściąganie muzyki

Szokująca kara za nielegalne ściąganie muzyki. Sędzia federalny uznał, że 32-letnia kobieta z Minnesoty jest winna nielegalnego ściągania muzyki z Internetu i kazał jej zapłacić 80 tysięcy dolarów za każdą z 24 piosenek - w sumie 1,9 miliona dolarów.

Sprawa Jammie Thomas-Rasset była pierwszą sprawą tego typu, która trafiła do sądu w Stanach Zjednoczonych - powiedział adwokat kobiety przyznając jednocześnie, że jego klientka jest zaszokowana wysokością kary, tym bardziej, że piosenki, które ściągnęła były wycenione w Internecie na 99 centów.

Kobieta zamierza odwołać się od wyroku ? dodał adwokat Joe Sibley.

Cara Duckworth, rzeczniczka Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagraniowego (Recording Industry Association of America ? RIAA) oświadczyła, że zrzeszenie jest zadowolone z tego, że sąd zgodził się ze zgromadzonymi dowodami i uznał oskarżoną za winną. - Doceniamy podejście sądu i fakt, że potraktowano to równie poważnie, jak my do tego podchodzimy(!!!) - dodała Duckworth.

Thomas-Rasset ściągnęła piosenki między innymi takich artystów, jak No Doubt, Linkin Park, Gloria Estefan, czy Sheryl Crow. To była już druga rozprawa oskarżonej. Sędzia nakazał ponowny proces w 2007 roku, kiedy okazało się, że w ostatniej rozprawie wystąpił błąd w sformułowaniu instrukcji sędziowskich.

W stosunku do pierwszego procesu kary finansowe, jakie musi zapłacić oskarżona, zwiększyły się zdecydowanie. Za pierwszym razem sąd uznał, że kobieta ma zapłacić firmom nagraniowym 220 tysięcy dolarów.

Thomas-Rasset jest mężatką, ma czworo dzieci i pracuje na rzecz społeczności indiańskiej w Minnesocie.

Jak to jest możliwe, że za 24 piosenki można człowiekowi w majestacie prawa zniszczyć życie? Gdzie tu są jakiekolwiek proporcje?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Czerwca 20, 2009, 14:32:36 pm
Cytuj
Jak to jest możliwe, że za 24 piosenki można człowiekowi w majestacie prawa zniszczyć życie?
W kapitaliźmie nie ma proporcji. Inna sprawa, że gdyby ludzie nie kupowali płyt w major labelach, to by nie było takich problemów.

DIY not EMI!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Czerwca 20, 2009, 14:53:08 pm
Ludzie w końcu muszą powiedzieć - i powiedzą - głośne "nie" zbrodniczym działaniom tych wielkich pijawek.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wojtq w Września 12, 2009, 00:01:07 am
Naszła mnie taka myśl.
Co myślicie o piraceniu gier, które nie są dostępne na rynku (czyt.nie można ich kupić na żadnej aukcji, w żadnym sklepie) ? Czy uważacie to za zło ? Ja myślę, że jeśli wydawca nie daje szansy kupna jego własnej gry, to można sobie ją ściągnąć. Co prawda to wciąż jest kradzież, ale jeśli nie ma innego sposobu ?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Września 12, 2009, 00:10:39 am
Są importy(chyba nie ma gry której nei jesteś w stanie znaleźć jak nie na allegro to różne ebaye ;) ) :D Zresztą raz na jakiś czas jakąś grę można skraść :D A tym bardziej bardzo niedostepną.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Września 12, 2009, 00:22:10 am
Naszła mnie taka myśl.
Co myślicie o piraceniu gier, które nie są dostępne na rynku (czyt.nie można ich kupić na żadnej aukcji, w żadnym sklepie) ? Czy uważacie to za zło ? Ja myślę, że jeśli wydawca nie daje szansy kupna jego własnej gry, to można sobie ją ściągnąć. Co prawda to wciąż jest kradzież, ale jeśli nie ma innego sposobu ?

Gówno tam, jakoś mi się udało kupować gry na DSa, z którymi jest bardzo ciężko.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2009, 12:31:42 pm
Że coś jest trudno dostępne, to daje pozwolenie na piracenie tego?
Po prostu nie.

Na tym tez polega urok tego rynku, gdzie za nowe FFVII w folii czy personę2 trzeba rzucić kilka stówek.
Sam miałem kilka gierek które teraz okazują się białymi krukami i kuźwa sprzedałem wtedy po cenie rynkowej- teraz za Devil Summoner'a vs SA wziąłbym 4 razy tyle.

Czasem jest to właśnie inwestycja- kupiłem używkę Noctrune za 50zł, planuję ją lada miesiąc sprzedać za 200+ :]
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Patosław w Września 12, 2009, 12:57:43 pm
Naszła mnie taka myśl.
Co myślicie o piraceniu gier, które nie są dostępne na rynku (czyt.nie można ich kupić na żadnej aukcji, w żadnym sklepie) ? Czy uważacie to za zło ? Ja myślę, że jeśli wydawca nie daje szansy kupna jego własnej gry, to można sobie ją ściągnąć. Co prawda to wciąż jest kradzież, ale jeśli nie ma innego sposobu ?

Jestem za.
Sam na dniach idę przerobić PS2 bo wiem, że w Polsce długo nie kupię Berserka. Xboxa nie mam przerobionego tylko z tego powodu, że obawiam się bana.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2009, 13:11:15 pm
W 14 sek. na ebay'u uk znalazłem trzy oferty tego Berserka.
Tak więc nie ma że "nie da się", jest tylko "nie chce się".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Gerro31 w Września 12, 2009, 13:17:29 pm
Nawet jeśli sam boisz się kupować z eBaya, polecam zagadać do YuSuzukiego z Allegro. Był kilka razy pośrednikiem w moich zakupach i wszystko było ok, bez jakiejś giga marży.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wuher w Września 12, 2009, 13:19:26 pm
Naszła mnie taka myśl.
Co myślicie o piraceniu gier, które nie są dostępne na rynku (czyt.nie można ich kupić na żadnej aukcji, w żadnym sklepie) ? Czy uważacie to za zło ? Ja myślę, że jeśli wydawca nie daje szansy kupna jego własnej gry, to można sobie ją ściągnąć. Co prawda to wciąż jest kradzież, ale jeśli nie ma innego sposobu ?

Słyszałeś o abandonware?

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Września 12, 2009, 13:20:52 pm
Właśnie nie wiem po pierwsze czy kupić guilty gear na zwykłego XO czy po drugie czekać na blazblue. Jeżeli to pierwsze to bym musiał ściągać z ebaya bo na allegro nie ma :( Bo na je**ne origins na LIVE jest guilty gear ale oczywiście mamy blokade :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Września 12, 2009, 15:14:44 pm
Jeśli chodzi o niedostępne gry:

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=735392026

Licytować bo to trzeba mieć w kolekcji  :cool:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2009, 18:37:15 pm
Kultowa gierka- dobrze było byc tym złym :]
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Listopada 08, 2009, 14:28:36 pm
Kolejny strzał w pysk piratom
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=60288&strona=branzowe
Zacznie się piekło bo będą musieli odciąć neta połowie ludzkości .
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: adriano w Stycznia 18, 2010, 07:34:56 am
Microsoft Polska niedawno wyjaśnił graczom, że brak usługi Live jest wynikiem olbrzymiego stopnia piractwa w naszym kraju.

Zastanawia mnie, jak to się ma do wyników sieci Empik, dotyczących sprzedaży konsol w Polsce. Przypomnę, że zestawienie zdominowało SONY, a najlepiej sprzedającą się konsolą została Playstation 3 - produkt całkowicie nieprzerabialny, nie pozostawiający graczowi żadnej alternatywy, poza kupowaniem gier oryginalnych.

Dlaczego więc, skoro Polska to wg. M$ ostoja piractwa, które uniemożliwia im jakiekolwiek inwestycje na naszym rynku - najlepiej sprzedającą konsolą jest ta, której przerobić się nie da?

Rozumiem, że wyniki sprzedaży PS3 wiążą się również z popularnością marki Playstation w Polsce - ale IMO pokazuje to również, że coś w naszym kraju się zmieniło. SCEP zainwestował i cieszy się teraz efektami w postaci zwiększonej sprzedaży sprzętu oraz gier(Polska to szósty największy rynek software'owy dla PS3 w Europie). Microsoftowi sprzedaż spada i szukają winnych - niestety nie u siebie, a po stronie graczy...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Stycznia 18, 2010, 10:06:01 am
Ano dokładnie- to wydawcy muszą wykonac pierwszy krok do graczy, ci się odwdzięczą. Przykład gier na pc, kiedyś typowa gierka kosztowała 159zł (za tyle pamiętam kupiłem worms2 i little big adventure 2, dark reign), zaryzykowali, obniżyli ceny do dzisiejszych i sprzedaż gier wzrosła xx naście razy.

Sony pokazuje, że jeśli szanuje i dba się o klienta (zresztą podstawowa zasada), to można osiągnąc wiele. M$ chce znowu, by to gracze zrobili ten pierwszy krok- trochę to niepoważne, dziwni ludzie pracują w naszym oddziale M$.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 18, 2010, 11:57:16 am
Odnośnie piractwa i polskiego rynku:

Trylogia filmów z Jasonem Bourne'em w Amazon UK (http://www.amazon.co.uk/gp/product/B001XCWPAM/ref=s9_simi_gw_s0_p74_i1?pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&pf_rd_s=center-1&pf_rd_r=19FF0G4NNR5G0CVHWZFJ&pf_rd_t=101&pf_rd_p=467198433&pf_rd_i=468294) vs polskie realia, czyli TO (http://www.kdc.pl/Tozsamosc-Bournea-Blu-Ray_p10021400.html?p_action=3206100001) + TO (http://www.kdc.pl/Krucjata-Bournea-Blu-Ray_p10021418.html?p_action=3206100001) + TO (http://www.kdc.pl/Ultimatum-Bournea-Blu-Ray_p10021483.html?p_action=3206100001)

£17.98 (kupując osobno 2*£7.98 i £10.42 za Ultimatum) vs 3*102.50 PLN

I weź tu kurna nie kradnij...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sylvan Wielki w Stycznia 18, 2010, 12:05:44 pm
Microsoft Polska niedawno wyjaśnił graczom, że brak usługi Live jest wynikiem olbrzymiego stopnia piractwa w naszym kraju.

Zastanawia mnie, jak to się ma do wyników sieci Empik, dotyczących sprzedaży konsol w Polsce. Przypomnę, że zestawienie zdominowało SONY, a najlepiej sprzedającą się konsolą została Playstation 3 - produkt całkowicie nieprzerabialny, nie pozostawiający graczowi żadnej alternatywy, poza kupowaniem gier oryginalnych.

Dlaczego więc, skoro Polska to wg. M$ ostoja piractwa, które uniemożliwia im jakiekolwiek inwestycje na naszym rynku - najlepiej sprzedającą konsolą jest ta, której przerobić się nie da?

Rozumiem, że wyniki sprzedaży PS3 wiążą się również z popularnością marki Playstation w Polsce - ale IMO pokazuje to również, że coś w naszym kraju się zmieniło. SCEP zainwestował i cieszy się teraz efektami w postaci zwiększonej sprzedaży sprzętu oraz gier(Polska to szósty największy rynek software'owy dla PS3 w Europie). Microsoftowi sprzedaż spada i szukają winnych - niestety nie u siebie, a po stronie graczy...

Bardzo trafnie to ująłeś. Ogólnie liczę, że kolejny x będzie całkowicie nieprzerabialny. Zobaczymy jak postąpi M$. Choć przez to jakieś 3/4 miłośników Master Czifa stopnieje. Może wtedy, gdy będzie jeszcze gorzej, M$ się otrząśnie, albo w ogóle nie będzie premiery kolejnego x klocka i będzie spokój.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: adriano w Stycznia 18, 2010, 12:15:16 pm
Odnośnie piractwa i polskiego rynku:

Trylogia filmów z Jasonem Bourne'em w Amazon UK (http://www.amazon.co.uk/gp/product/B001XCWPAM/ref=s9_simi_gw_s0_p74_i1?pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&pf_rd_s=center-1&pf_rd_r=19FF0G4NNR5G0CVHWZFJ&pf_rd_t=101&pf_rd_p=467198433&pf_rd_i=468294) vs polskie realia, czyli TO (http://www.kdc.pl/Tozsamosc-Bournea-Blu-Ray_p10021400.html?p_action=3206100001) + TO (http://www.kdc.pl/Krucjata-Bournea-Blu-Ray_p10021418.html?p_action=3206100001) + TO (http://www.kdc.pl/Ultimatum-Bournea-Blu-Ray_p10021483.html?p_action=3206100001)

£17.98 (kupując osobno 2*£7.98 i £10.42 za Ultimatum) vs 3*102.50 PLN

I weź tu kurna nie kradnij...

Mnie zastanawia dlaczego gry na konsole w polskich sklepach nie tanieją. Dlaczego MGS4 po 1,5 roku od premiery dalej w MM kosztuje 239 PLN?
Daleko nam jeszcze do zachodnioeuropejskiej normalności w tym zakresie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Stycznia 18, 2010, 12:28:23 pm
Bo u nas jest na odwrót, czyli że to gry na konsole się gorzej sprzedają niż na pc. W best buy'u na 8-15 alejek z grami, najwyżej jedna to gry na pc, jeśli w ogóle jest :]

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 18, 2010, 13:04:39 pm
MGS4 kupiłem w Ultimie za 99 złotych i to pierwsze wydanie (nie platynowe), więc nie przesadzajmy. W dużych sklepach typu MM po prostu zdarzają się tego typu cenowe wpadki, ale nie jest to reguła, że gra po roku kosztuje tyle co przy premierze - wręcz przeciwnie, przeważnie jest dużo taniej.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sylvan Wielki w Stycznia 18, 2010, 13:10:53 pm
Za tyle samo ostatnio w Empiku Dead Space widziałem. Miłe zaskoczenie.  :roll: A wpadki są. Choćby ta z CoD 4 droższym niż Demon's Souls. Takiego babola w empiku widziałem w ubiegłym roku - SF IV podobna cena.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Stycznia 18, 2010, 13:37:23 pm
Co do Amazona:

http://www.amazon.co.uk/Buffy-Vampire-Slayer-Complete-Collection/dp/B000X42YPM/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=dvd&qid=1263818159&sr=8-1

vs.

http://oceandvd.pl/index.php?cmd=prodet&pid=5794&phrase=buffy&searchtype=1&attrid=&cid=0&pricemax=&p=

Śmieszne normalnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 18, 2010, 14:02:41 pm
Dlaczego MGS4 po 1,5 roku od premiery dalej w MM kosztuje 239 PLN?

Chciałbym zbytnio nie offtopując zauważyć, co może nie wszyscy wiedzą, że duże sieci handlowe wcale nie zarabiają głownie na sprzedaży, a na operacjach finansowych. Dlatego tak naprawde w dupie mają czy ktoś to kupuje. Gdyby mieli konkurencje (a nie mają, Saturn i MM to jedna firma, Empik konkurencyjny dla nich nie jest, a sklepy konsolowe to dla gigantów żadna konkurencja) szybko obniżyli by ceny. Tak robil np. Real;-, który po otwarciu nowego sklepu  sprzedaje produkty po cenach niższych niż ceny zakupu, aby wykurzyć konkurencje, a jak wykurzy, ceny wracają do normy. Ze swojego doświadczenia stwierdzam (sprowadzałem gry usa i sprzedawałem na allegro prowadząc działaność gospodarczą), że MM i Saturn mógłby sprzedawać gry po cenie dwukrotnie niższej i dalej mieć na tym zysk, ale po prostu mają to w dupie. Btw. sprowadzając gry z USA i tak bym spoko zarabiał an sztuce sprzedając je po 110-130 złotych za kompletną nowość w dniu premiery. Ale po co, skoro ceny molochów to 219-239, a ceny sklepów z grami 219-189? Wystawiałem więc po 179 i całe zamówienie schodziło w dwa dni. I tak to się kręci. Nikt nie zaszaleje za bardzo z ceną, wystarczy mieć mniej niż molochy, a oni ceny mają mocno zawyżone.

Póki więc jakiś wielki moloch typu MM, Saturn czy Empik nie zrzuci cen, to sytuacja sie nie zmieni - bo mali sprzedawcy przed szereg za bardzo nie wyjdą, a nawet jeśli to i tak nic nie zmienią. A że molochy mają w dupie ceny gier, bo sprzedaż nie jest dla nich priorytetem, to niestety sytuacja nie wygląda za dobrze. Jedynej szansy upatrywałbym w Empiku... może zechcą wydrzeć kawał tego rynku Niemcom i zmienią politykę cenową.

(w tekście celowo nie brałem pod uwagę polskich dystrybutorów, aby za bardzo nie komplikować, pisałem tylko o sprzedawcy końcowym)

Aha jeszcze jedna kwestia - piractwo nie ma wpływu na zwiększone ceny gier. Panowie z filmików M$ kłamią. Wystarczy przywołać casus Ps3.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 18, 2010, 14:07:40 pm
@Castor Krieg - porównujesz wydanie sezonów 1-3 do 1-7, więc niezbyt.

Anyway...

Harry Potter 1-6 w Merlinie (http://merlin.pl/Harry-Potter-1-6-pakiet-7-Blu-Ray_Chris-Columbus-Alfonso-Cuaron-Mike-Newell/browse/product/2,705761.html) - 642,99 PLN

Harry Potter 1-6 w Amazon UK (http://www.amazon.co.uk/Harry-Potter-Collection-Years-Blu-ray/dp/B002MPP9JI/ref=sr_1_3?ie=UTF8&s=dvd&qid=1263819460&sr=8-3) - £37.98

Jakieś 470 złotych za polskie napisy i dubbing - TO jest śmieszne.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Stycznia 18, 2010, 14:31:29 pm
@Castor Krieg - porównujesz wydanie sezonów 1-3 do 1-7, więc niezbyt.

Anyway...

Harry Potter 1-6 w Merlinie (http://merlin.pl/Harry-Potter-1-6-pakiet-7-Blu-Ray_Chris-Columbus-Alfonso-Cuaron-Mike-Newell/browse/product/2,705761.html) - 642,99 PLN

Harry Potter 1-6 w Amazon UK (http://www.amazon.co.uk/Harry-Potter-Collection-Years-Blu-ray/dp/B002MPP9JI/ref=sr_1_3?ie=UTF8&s=dvd&qid=1263819460&sr=8-3) - £37.98

Jakieś 470 złotych za polskie napisy i dubbing - TO jest śmieszne.

Polski link to jedynie sezon pierwszy na 3DVD. Ale twój link lepszy więc ok. :grin:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Grudnia 02, 2011, 14:47:24 pm
<grzebu grzebu>

(http://i.imgur.com/DZpLM.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Grudnia 02, 2011, 19:56:08 pm
Arkham City wymaga Steam ORAZ GFWL? Dobrze, że kupiłem Saints Row 3 w takim razie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 15, 2012, 19:10:21 pm


Respect +100
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 15, 2012, 19:22:50 pm
Srespect chyba  8)

http://digitalbattle.com/2012/01/14/coming-out-against-sopa-now-is-simply-karma-whoring/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 15, 2012, 19:39:26 pm
Uhum, słowa developera się nie liczą,  po powiedział tak jakiś Michael Hawkes w swojej hipsterskiej opinii.

Cytuj
others simply because it’s now “cool” and will get you respect from gamers — respect which was never really earned.

Haha, no tak przecież Frozenbyte nigdy nie zdobyło szacunku graczy, więc starają się to nadrobić filmikami - w końcu Trine był zjeżdżany i wyśmiewany z każdej strony. Seems legit.

Cytuj
To be against SOPA today is like saying “I’m against dictatorship”.

Tu sie zgadzam, jednak póki cały czas masa polityków, korporacji i nawet osób na tym forum wprost mówi "Popieram dyktaturę" to każdy głos sprzeciwu przeciwko tej nowej wersji komunizmu jest godny szacunku.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ogur w Stycznia 15, 2012, 20:00:02 pm
(http://i.imgur.com/3r2p8.png)


 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Stycznia 15, 2012, 20:33:27 pm
<grzebu grzebu>

(http://i.imgur.com/DZpLM.jpg)
Nie, nie wierzę  :o Powiedz, że to nie autentyk. Czy oni do kuźwy nędzy tego nie widzą (producenci)??????? Jestem baardzo ciekaw czy puszczenie czystej gry bez żadnych takich gówien nie sprzedałoby się przypadkiem lepiej. Jak ktoś piraci TO I TAK KUŹWA SPIRACI, a widząc takie rzeczy to się aż się właśnie chce zaliczyć ostatni obrazek (zamiast cierpieć chcąc być w porządku...).
Kiedyś kupno oryginału liczyło się z wygodą i właściwie żadną czasochłonnością: wkładasz płytkę i się szpili. Pirat - wiadomo, trzeba pokombinować, ściągać, cracki, dopisywanie linijek itp. Teraz jakby się odwracało.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Stycznia 15, 2012, 20:43:33 pm
To nie fejk. Twórcy Batmana dołączyli do grupy developerów idiotów razem z Rockstarem i ich GTA IV na PC :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Stycznia 17, 2012, 14:57:48 pm
Cytuj
Wygląda na to, że przeciwnicy kontrowersyjnej ustawy Stop Online Piracy Act (SOPA) mogą mieć powody do zadowolenia. Dzięki reakcji ze strony Białego Domu oraz stanowisku przewodniczącego amerykańskiej komisji nadzoru i reform rządowych, wprowadzenie SOPA nie dojdzie do skutku.

„Nie będziemy wspierać ustawy, która redukuje swobodę wypowiedzi, obniża bezpieczeństwo użytkowników Internetu i osłabia dynamikę oraz innowację oferowaną przez globalną sieć” – powiedzieli przedstawiciele Białego Domu. Administracja prezydenta Obamy oczywiście zaznaczyła, że zdaje sobie sprawę z problemu piractwa w Internecie. Dodali jednak, że żadna zaproponowana ustawa nie może ingerować w architekturę globalnej sieci.

W podobnym tonie wypowiedział się Darrell Issa – przewodniczący komisji nadzoru i reform rządowych (ang. Committee on Oversight and Government Reform) – i zapewnił, że wadliwa ustawa nie przejdzie przez amerykański senat. „Usłyszeliśmy głos Internetu. Członkowie Kongresu muszą się jeszcze sporo nauczyć o globalnej sieci, jeśli antypiracka ustawa ma zostać przyjęta” – powiedział Issa.

Przewodniczący komisji wyraził również chęć zasięgnięcia opinii ekspertów i sprawienia, by Kongres zastanowił się nad ponadpartyjną propozycją ustawy OPEN Act. Darrell Issa zapewnił, że „oferuje ona alternatywne środki zapobiegania kradzieży własności intelektualnej bez osłabiania struktury oraz przedsiębiorczości Internetu”.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 17, 2012, 16:13:58 pm
Heh... A była szansa, że ktoś w końcu trochę ten burdel w internetach posprząta.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 17, 2012, 16:27:16 pm
Heh... A była szansa, że ktoś w końcu trochę ten burdel w internetach posprząta.

(http://www.comicbookmovie.com/images/users/uploads/10959/wolverine_facepalm.gif)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 18, 2012, 10:32:10 am
http://en.wikipedia.org/wiki/Main_Page

Blackout amerykańskiej wikipedii

http://en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:SOPA_initiative/Learn_more tu trochę info dla ignorantów którzy dalej popierają tę tzw. "ochronę praw autorskich"
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 18, 2012, 15:13:24 pm
http://n4g.com/

http://www.explosm.net/

hehe
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 18, 2012, 15:14:39 pm
No fajnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 18, 2012, 15:21:13 pm
Mam tylko nadzieję, że jutro będą dwa nowe komiksy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Stycznia 18, 2012, 15:25:00 pm
Heh... A była szansa, że ktoś w końcu trochę ten burdel w internetach posprząta.

(http://www.comicbookmovie.com/images/users/uploads/10959/wolverine_facepalm.gif)

Obrazek należy do Marvel Comics...

Blokujemy Forum na mocy SOPA...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 18, 2012, 16:23:17 pm
http://n4g.com/

http://www.explosm.net/

hehe

do tego np.
http://www.reddit.com/

a nawet
http://spaceghetto.st/


Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 18, 2012, 16:26:51 pm
A Iras się śmiał że blackoutu nie będzie  8)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Stycznia 18, 2012, 16:54:17 pm
THE END IS NIGH
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 18, 2012, 17:32:49 pm
Blackout wikipedii i reddita. Beka.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 18, 2012, 19:26:14 pm
http://n4g.com/

http://www.explosm.net/

hehe

do tego np.
http://www.reddit.com/

a nawet
http://spaceghetto.st/

http://theoatmeal.com/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 18, 2012, 19:47:24 pm
http://s3.amazonaws.com/theoatmeal-img/comics/sopa/sopa.gif

:lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 18, 2012, 20:43:26 pm
http://speedtest.net/

Iras prędkość łącza sprawdzał ale pewnie nie zauważył że speedtest.net to też wredni piraci sprzeciwiający się SOPA  8)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Stycznia 19, 2012, 15:57:01 pm
Było? Moim zdaniem koleś ładnie na początku opisał jakim nonsensem jest to całe SOPA...

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 20, 2012, 01:52:26 am
http://www.nytimes.com/2012/01/20/technology/indictment-charges-megaupload-site-with-piracy.html

megavideo i megaupload [']

żegnajcie seriale.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Stycznia 20, 2012, 02:37:44 am
To ten, wysyłajcie maile do posłów w sprawie ACTA.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 03:21:15 am
Megaupload przecież kasował nielegalne pliki. O ch** CHODZI?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 20, 2012, 07:49:34 am
Pewnie o to:
Cytuj
In a grand jury indictment, Megaupload is accused of causing $500 million in damages to copyright owners and of making $175 million through selling ads and premium subscriptions.
Dodajmy układy, o których nikt nie wie i nawet nie śmiem domniemywać, dlaczego tak ostro wzięli się za dupę właścicieli MU.

Cytuj
According to the indictment, he earned $42 million from Mega-upload’s operations in 2010.
Zachowam się jak typowy polaczek na onecie i napiszę, że jak ktoś dorabia się takich pieniędzy na udostępnianiu piratów, niech gnije te 20 lat w więzieniu, które mu grożą. Iras PIONA.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 20, 2012, 08:02:38 am
Megaupload przecież kasował nielegalne pliki. O ch** CHODZI?

megavideo miało już wyje**ne, a to przecież jedna firma jest. nie mogli zamknąć jednej, pozostawiając drugą.

to trochę ironiczne, że dzień po "sukcesie" blackoutu i wygranej nad złym sopa stany robią taki motyw :)
w ogóle to naszła mnie myśl, że niedługo mogą zniknąć wszystkie serwisy cloud. no bo przecież można tam wrzucać co się chce i udostępniać. na takim minus można mieć za darmo nawet 50 gb, nie ma limitów, nie ma reklam. przecież dla piratów to lepsze niż te wszystkie rapidy i reszta.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Straszakq w Stycznia 20, 2012, 09:11:21 am
Anonymous w odpowiedzi na zamknięcie megaupload wyłączyli www.universalmusic.com
www.justice.gov

Cytuj
Réaction 15 minutes après l'annonce : Les célèbres hackers Anonymous font crasher les sites de la Justice Américaine et d'Universal Music International.Sites rendus innaccessibles à l'heure actuelle par les hackers :
www.universalmusic.com
www.justice.gov

(https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/395642_10150501207986840_21785951839_9140210_1596313590_n.jpg)  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 09:31:24 am
Anonymous w odpowiedzi na zamknięcie megaupload wyłączyli www.universalmusic.com
www.justice.gov


a także www.fbi.gov, www.copyright.gov, www.hadopi.fr, www.riaa.org, www.chrisdodd.com, www.utahchiefs.org  :lol:

Tu mały timeline:

28-OCT-2011 - MegaUpload labelled a 'rogue' site by MPAA.

09-DEC-2011 - MegaUpload releases a music video with RIAA artists endorsing MegaUpload. (chodzi o reklamę Megaupload z Black Eyed Peas)

10-DEC-2011 - UMG doesn't like the video. Has it removed from YouTube.

12-DEC-2011 - MegaUpload files suit against UMG on the grounds that UMG cannot remove the content as MegaUpload holds the copyright, not UMG.

16-DEC-2011 - UMG says "So what? We can take down whatever we want!" and "You can't touch us. This isn't DMCA. We didn't take it down because of copyright. We took it down because we can."

21-DEC-2011 - MegaUpload labelled a "rogue" site by the USTR.

28-DEC-2011 - MegaUpload wants an explaination from UMG.

19-JAN-2012 - MegaUpload shut down by Feds

Zwłaszcza to co się zdarzyło 16 grudnia dobitnie pokazuje o co chodzi w tym ciśnieniu jakie mają korporacje na nowe systemy takie jak SOPA pozwalajace im jednym klikiem zamykać strony bez wyroków sądów. Jeśli ktoś dalej myśli że tu chodzi o ochronę "twórców" to pozostaje pusty śmiech.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 20, 2012, 10:23:08 am
http://109.236.83.66/

Tylko dns im zablokowali?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 10:25:45 am
je**ni frajerzy będą którzy chcą nam potem wciskać jakiś gówno wartych grajków pokroju bibera...  :-?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 10:27:29 am
http://109.236.83.66/

Tylko dns im zablokowali?
Tylko to na razie mogą. Megaupload ma własne serwerownie. Pewnie jeszcze pare lat i może prawo będzie pozwalało na konfiskatę bez wyroku sądu.  :troll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 20, 2012, 10:37:47 am
Tylko to na razie mogą.
Ja bym powiedzial, ze az tyle.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 12:05:24 pm
No raczej. O tyle za dużo.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 20, 2012, 12:10:46 pm
Ladnie sie dzieje. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 13:04:27 pm
Brawo! Brawo! Od piractwa gorsze jest tylko zarabianie na piractwie. Nie dało się kutasów załatwić jedną prostą ustawą, to wyłapywać ich po kolei.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 20, 2012, 13:16:38 pm
Sranie w banie, sam nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie, ale doskonale wiem, że zamykanie Megaupload i podobnych nic nie da, bo w ludziach rośnie tylko rage. Powinno się uczuć dzieci od małego, że plików z neta się nie kradnie, a muzyka i filmy są w sklepach i e-sklpach. Zamykanie stron, które służyły także do ściągania wytworów kultury już w sklepach niedostępnych jest chuja warte
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 13:19:22 pm
Wczoraj złapano pijanego kierowcę - zdelegalizować samochody! A jak się nie da - wyłapywać ich producentów po kolei! Bravo, bravo, bravissimo!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 20, 2012, 13:24:46 pm
Sranie w banie, sam nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie
NIE WIERZĘ. Nawet jednego, małego pliczku z muzyką? Wszystko zgrywasz z oryginalnych cd i kupujesz przez neta? Filmu też żadnego w divx nie oglądałeś? Nie mieści mi się to w głowie, tak ten świat jest skorumpowany i nasiąknięty piractwem, że takie info traktuję jak czystą bzdurę. Iras ma rację, zamknąć to wszystko w pizdu :(

Cóż, Thievery Corporation: Culture of Fear, której okładkę masz w avku musi pięknie brzmieć w oryginalnym wydaniu. Ile zapłaciłeś za udostępnienie artu z okładki, aby wrzucić go pod nick na forum?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 20, 2012, 13:28:15 pm
Sranie w banie, sam nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie
NIE WIERZĘ. Nawet jednego, małego pliczku z muzyką? Wszystko zgrywasz z oryginalnych cd i kupujesz przez neta? Filmu też żadnego w divx nie oglądałeś? Nie mieści mi się to w głowie, tak ten świat jest skorumpowany i nasiąknięty piractwem, że takie info traktuję jak czystą bzdurę.
Ja je**e gdzie ten świat zaszedł, że takie rzeczy można przeczytać  :lol: Odpowiadając na pytania - tak, za każdą sekundę muzyki i filmu na moim komputerze zapłaciłem PIENIĘDZMI O_O
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 13:28:53 pm
becet - lol

Wiadomo, że megaupload zarabiał na legalnie udostępnianych treściach, a piractwo to był niewielki odsetek  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 20, 2012, 13:32:35 pm
Sranie w banie, sam nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie
NIE WIERZĘ. Nawet jednego, małego pliczku z muzyką? Wszystko zgrywasz z oryginalnych cd i kupujesz przez neta? Filmu też żadnego w divx nie oglądałeś? Nie mieści mi się to w głowie, tak ten świat jest skorumpowany i nasiąknięty piractwem, że takie info traktuję jak czystą bzdurę.
Ja je**e gdzie ten świat zaszedł, że takie rzeczy można przeczytać  :lol: Odpowiadając na pytania - tak, za każdą sekundę muzyki i filmu na moim komputerze zapłaciłem PIENIĘDZMI O_O
Tak po prostu napisałem, że na praktycznie każdym kompie można znaleźć coś, co podpada pod piracenie i łamanie praw autorskich. Kwestia okładki pozostała nierozstrzygnięta.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 13:34:50 pm
Iras a ty zapłaciłeś twórcy arta który masz w avatarze czy się jego pracą posługujesz nie płacąc mu ani grosza?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 13:37:37 pm
Iras a ty zapłaciłeś twórcy arta który masz w avatarze czy się jego pracą posługujesz nie płacąc mu ani grosza?

http://www.rockstargames.com/lanoire/downloads/

Widzisz tu gdzieś opcję płacenia?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 20, 2012, 13:38:24 pm
praktycznie każdym kompie można znaleźć coś
Wszystko zależy od własnego punktu widzenia i podejścia. Dla mnie moja sytuacja jest całkowicie normalna.
Kwestia okładki pozostała nierozstrzygnięta.
Bo dodałeś to po moim poście, ale jeśli chcesz już odpowiedzi to wiadomo, że przyjebka do awatara jest obrzydliwe z dupy i miałem na myśli filmy, muzykę i programy. Jak przerzucam płytkę na itunes i nie ma jej okładki w bibliotece itunes, to ściągam okładkę z neta. To już wg ciebie klasyfikuje mnie jako pirata?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 13:43:53 pm
Iras tak samo widzę jak na megaupload. Wziąłeś czyjąś pracę i rozprowadzasz ją po internecie nie płacąc ani grosza twórcom. Zgodnie ze swoją logiką jesteś piratem, złodziejem i przestępcą.

Cytat: Lupi
To już wg ciebie klasyfikuje mnie jako pirata?

Według SOPA grozi ci za to 5 lat pozbawienia wolności, o wydawcom płyty daje możliwość zamknięcia całego GO jednym kliknięciem. Z powodu twojego avatara. O to właśnie chodzi w tej całej wojnie między ludźmi a korporacjami.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 20, 2012, 13:45:32 pm
Według SOPA grozi ci za to 5 lat pozbawienia wolności, o wydawcom płyty daje możliwość zamknięcia całego GO jednym kliknięciem. Z powodu twojego avatara. O to właśnie chodzi w tej całej wojnie między ludźmi a korporacjami.
Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, becet. Po prostu zapytałem Kerta o jego własne zdanie skoro zarzucił mi kłamstwo posługując się przykładem awatara.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 20, 2012, 13:50:30 pm
Kwestia okładki pozostała nierozstrzygnięta.
Bo dodałeś to po moim poście, ale jeśli chcesz już odpowiedzi to wiadomo, że przyjebka do awatara jest obrzydliwe z dupy i miałem na myśli filmy, muzykę i programy. Jak przerzucam płytkę na itunes i nie ma jej okładki w bibliotece itunes, to ściągam okładkę z neta. To już wg ciebie klasyfikuje mnie jako pirata?
Nie mam tego albumu cd przed oczami, ale na bank z tyłu okładki jest info o "zakazie kopiowania i rozpowszechniania bez zezwolenia", czy coś w ten deseń. Zobaczyłeś okładkę na necie, elegancko wykadrowałeś, wrzuciłeś do avka, każdy to ogląda. Kwestią nieistotną jest, czy tylko reklamujesz zespół. Rozpowszechniasz - więc w przypadku wejścia regulacji na kształt SOPA - klik na kompie cenzora i masz przejebane. Tym przykładem z dupy chcę tylko zaznaczyć, że dojebać się można praktycznie do wszystkiego i każdemu powiedzieć, że łamie prawa autorskie.
Nie zarzucam Ci kłamstwa - w swojej opinii jesteś czysty, wszystko jest legalne, ale w/w przykład: zaraz, zaraz - obrazek chroniony prawami autorskimi:
Według SOPA grozi ci za to 5 lat pozbawienia wolności, o wydawcom płyty daje możliwość zamknięcia całego GO jednym kliknięciem. Z powodu twojego avatara.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Stycznia 20, 2012, 13:56:55 pm
FBI zamknęło Megaupload. Anonimowi dali się sprowokować. Teraz ich akcja uzasadni potrzebę SOPA?
http://webhosting.pl/FBI.zamknelo.Megaupload.Anonimowi.dali.sie.sprowokowac.Teraz.ich.akcja.uzasadni.potrzebe.SOPA

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 20, 2012, 13:58:04 pm
nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie
Nawet jednego, małego pliczku z muzyką?
Wszystko zgrywasz z oryginalnych cd i kupujesz przez neta?
Filmu też żadnego w divx nie oglądałeś?
NIE WIERZĘ.
takie info traktuję jak czystą bzdurę.
Nie zarzucam Ci kłamstwa


I jak potem kończyć dyskusję, kiedy w połowie chodzi Ci już o SOPĘ, o której nie było na początku mowy?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 14:00:23 pm
Z beceta znów wylazł rasowy troll... Avatary na stronie rockstar w zakładce downloads = piractwo na megaupload. lol
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 20, 2012, 14:03:53 pm
Ale zdajecie sobie sprawe, ze sciaganie muzyki czy filmow na wlasny uzytek jest w Polsce legalne? Moge sobie z takiego megaupload pobrac i korzystac, dopoki nie udostepniam tego innym (sa jakies wyjatki, typu rodzina czy cos :lol:).

Wedle naszego prawa:
- sciaganie przy jednoczesnym nieudostepnianiu plikow innym uzytkownikom, np. rapidshare, megaupload: ZGODNE
- sciaganie przy jednoczesnym udostepnianiu plikow innym uzytkownikom, np. siec torrent: NIEZGODNE
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 20, 2012, 14:09:10 pm
nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie
Nawet jednego, małego pliczku z muzyką?
Wszystko zgrywasz z oryginalnych cd i kupujesz przez neta?
Filmu też żadnego w divx nie oglądałeś?
NIE WIERZĘ.
takie info traktuję jak czystą bzdurę.
Nie zarzucam Ci kłamstwa


I jak potem kończyć dyskusję, kiedy w połowie chodzi Ci już o SOPĘ, o której nie było na początku mowy?
Ok, sam zawęziłem obszar regulacji do filmów i muzyki, a Ty się przy tym upierasz. Piracenie nie dotyczy tylko tych dwóch sfer i jak masz (uwaga: przykład z dupy) nielegalnie ściągnięty obraz - też jesteś piratem. I pisanie "nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie", jest niemalże pretensjonalne. A do SOPA się odniosłem, bo przecież dlatego ten temat się ożywił i odnosimy się do niego już dobrych kilka stron, jednak rzeczywiście Twój post komentował sytuację z zamknięciem MegaUpload, ale jak widać, jedno nie wyklucza drugiego, bo obydwie akcje dotyczą tego samego zagadnienia.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Stycznia 20, 2012, 14:23:47 pm
Nie ma tego złego. Przynajmniej będziemy mieć pretekst żeby wyjść na dwór jak pozamykają internety. :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 14:24:58 pm
(http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/408640_329033853804057_141328345907943_1040303_1917011654_n.jpg)

 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 20, 2012, 14:26:32 pm
 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Stycznia 20, 2012, 14:30:59 pm
A co to 72 minuty?
http://www.illimitux.net/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Straszakq w Stycznia 20, 2012, 14:35:09 pm
Ale zdajecie sobie sprawe, ze sciaganie muzyki czy filmow na wlasny uzytek jest w Polsce legalne? Moge sobie z takiego megaupload pobrac i korzystac, dopoki nie udostepniam tego innym (sa jakies wyjatki, typu rodzina czy cos :lol:).

Wedle naszego prawa:
- sciaganie przy jednoczesnym nieudostepnianiu plikow innym uzytkownikom, np. rapidshare, megaupload: ZGODNE
- sciaganie przy jednoczesnym udostepnianiu plikow innym uzytkownikom, np. siec torrent: NIEZGODNE

http://www.spidersweb.pl/2012/01/polska-dolacza-do-acta-dowiedz-sie-co-to-dla-ciebie-oznacza.html i co powiesz  ?  :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 20, 2012, 14:46:57 pm
Dla mnie kradzież w przypadku piractwa ma miejsce tylko wtedy, gdy ściągam za darmo z neta rzecz, którą normalnie chciałbym zakupić. Jeśli jednak wiem, że np. danego filmu nigdy i tak bym nie kupił, to ściągnięcie/nie ściągnięcie go, nie robi tak naprawdę różnicy i żadnej krzywdy producentowi czy wydawcy. Wiadomo, że przeciętny człowiek ma ograniczone możliwości finansowe, dlatego słowo "kradzież" nie zawsze jest w tym przypadku adekwatne.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 20, 2012, 15:04:04 pm
Dla mnie kradzież w przypadku piractwa ma miejsce tylko wtedy, gdy ściągam za darmo z neta rzecz, którą normalnie chciałbym zakupić. Jeśli jednak wiem, że np. danego filmu nigdy i tak bym nie kupił, to ściągnięcie/nie ściągnięcie go, nie robi tak naprawdę różnicy i żadnej krzywdy producentowi czy wydawcy. Wiadomo, że przeciętny człowiek ma ograniczone możliwości finansowe, dlatego słowo "kradzież" nie zawsze jest w tym przypadku adekwatne.

Właściwie to wiem że i tak bym Ferrari nie kupił bo benzyna droga, no ale jakbym miał komuś zajebać spod domu to dlaczego nie. ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 15:09:09 pm
http://www.spidersweb.pl/2012/01/polska-dolacza-do-acta-dowiedz-sie-co-to-dla-ciebie-oznacza.html

No i brawo kretyni, protestujcie dalej przeciw blokowaniu witryn przez wujka Sama, a w tym czasie ciocio-wujek Merkozy będzie rejestrował całą waszą aktywność w internecie  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 20, 2012, 15:12:54 pm
No i brawo kretyni, protestujcie dalej przeciw blokowaniu witryn przez wujka Sama, a w tym czasie ciocio-wujek Merkozy będzie rejestrował całą waszą aktywność w internecie
Dlaczego dla SOPA mowisz tak, a dla ACTA mowisz nie?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 20, 2012, 15:15:07 pm
Sranie w banie, sam nie mam ani jednego ukradzionego pliczku na kompie
NIE WIERZĘ. Nawet jednego, małego pliczku z muzyką? Wszystko zgrywasz z oryginalnych cd i kupujesz przez neta? Filmu też żadnego w divx nie oglądałeś? Nie mieści mi się to w głowie, tak ten świat jest skorumpowany i nasiąknięty piractwem, że takie info traktuję jak czystą bzdurę.
Odpowiadając na pytania - tak, za każdą sekundę muzyki i filmu na moim komputerze zapłaciłem PIENIĘDZMI O_O
Pieprzony hipster :P. Nie znam ŻADNEJ osoby która nie ma na dysku chociaż jednego divxa tudzież h264 ewentualnie mp3.

Do niepiracenia firmy powinny zachęcać przede wszystkim contentem. W epoce PS2 piraciłem na potęgę, miałem chyba z 500 DVD z grami, mając PS3 gram tylko na oryginałach bo piracenie się po prostu nie opłaca i traci się zbyt dużo zawartości (granie on-line, trophy, znajomi, sklep itd.).
Co do filmów - to, że ktoś ściąga filmy czy seriale nie znaczy, że potem nie chodzi do kina czy nie kupuje oryginałów. Po prostu Polsce, przy obecnych głodowych wręcz pensjach nierealne jest płacenie za wszystko co chce się obejrzeć, poza tym wiele rzeczy nie jest i zapewne nigdy nie będzie dostępnych w naszym kraju.


A tak na marginesie Anonymous może zostać każdy z was. Wystarczy ściągnąć LOICa i śledzić cele. CDM niestety nie jest tak efektywny.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 15:16:50 pm
Po porównaniu skopiowania pliku do kradzieży samochodu najprościej poznać skończonego idiotę. Dla idiotów którzy dalej powtarzają tą propagandę mały instruktaż który nawet do gimbów trafi:

(http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201104/1302695970_by_TomaszK_500.jpg)

Pokaż mi jak producenci Ferrari popierają kradzieże ich samochodów tak jak tu muzycy popierają megaupload:


Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Stycznia 20, 2012, 15:21:49 pm
Prawa autorskie i inne dobre intelektualne mają postać niematerialną więc trudno je zabrać jak samochód...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 20, 2012, 15:23:38 pm
Nie znam ŻADNEJ osoby która nie ma na dysku chociaż jednego divxa tudzież h264 ewentualnie mp3.
Patrz, a Lupi sie znalazl.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 20, 2012, 15:24:36 pm
Dla mnie kradzież w przypadku piractwa ma miejsce tylko wtedy, gdy ściągam za darmo z neta rzecz, którą normalnie chciałbym zakupić. Jeśli jednak wiem, że np. danego filmu nigdy i tak bym nie kupił, to ściągnięcie/nie ściągnięcie go, nie robi tak naprawdę różnicy i żadnej krzywdy producentowi czy wydawcy. Wiadomo, że przeciętny człowiek ma ograniczone możliwości finansowe, dlatego słowo "kradzież" nie zawsze jest w tym przypadku adekwatne.

Właściwie to wiem że i tak bym Ferrari nie kupił bo benzyna droga, no ale jakbym miał komuś zajebać spod domu to dlaczego nie. ;)
Ale tu nie o to chodzi. Wtedy właściciel straciłby bardzo dużo. W przypadku plików komputerowych czasem (a nawet zazwyczaj) jest tak, że właściciel na dobrą sprawę nic nie traci. Chodzi mi bardziej o sytuację, w której owe Ferrari miałoby iść na złom, ale Ty byś je przygarnął. Poza tym wykluczam tutaj sprzedaż wtórną. Twój zysk polega na odbiorze treści, a nie na fizycznym towarze, który zawsze możesz sprzedać.

Prawa autorskie i inne dobre intelektualne mają postać niematerialną więc trudno je zabrać jak samochód...
Dokładnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 15:28:39 pm
Przykładowo takie ściąganie płyt których nie można już od lat kupić i były kiedyś wydawane przez małe chałupnicze labele to faktycznie kur** zbrodnia godna zbanowania połowy internetsów. Gówniana muzyka będzie dostępna zawsze i wszędzie, to ludziom z odmiennym gustem jak zawsze się oberwie. I na tym pośrednio też zależy gigantom rynku bo roszczą sobie prawo do decydowania jaką ludzie mają sobie zapewniać rozrywkę.

Jaką do kur.wy nędzy logiką trzeba się posługiwać żeby nie skumać że piractwo muzyczne i digitalizacja muzyki jest jednym z głównych czynników wpływającej na popularyzacje oraz wzrost z zysków sprzedaży. Same te poj**ane firmy zlecały takie badania i wynik jest w pełni klarowny. Ci kretyni liczą ciągle pieniądze które zarobiliby jakby każda ściągnięta kopia poszła po sklepowej cenie, nie wliczają tego że ogromna część tych ludzi faktycznie potem kupuje te płyty lub płyty już kupiło ale nie chce im się ripować cd.
Osoby piracace kupują średnio 10 razy tyle muzyki co ludzie którzy nie piracą. Badanie na norwegach w tym przypadku, obstawiam że w stanach może być słabsze ratio ale nadal to będzie kilkukrotnie większa sprzedaż wśród piratów.
http://gizmodo.com/5219587/study-finds-pirates-buy-10x-more-music-online-than-non+pirates

[TEORIA SPISKOWA DZIEJÓW] A jeśli już zlecili pewnym firmom te badania i wiedzą jakie są fakty ale przegłosowanie pewnych ustaw daje im inne korzyści niż ograniczenie piractwa? [/TEORIA SPISKOWA DZIEJÓW]

Zanim kupiłem wszystkie albumy Toola co kosztowało mnie 3 stówy to ściągnąłem i przesłuchałem ich dyskografie. O samej kapeli dowiedziałem się przez nielegalny link na jakimś forum. Jestem jeb**ym kryminalistą i powinienem iść siedzieć na 5 lat....  :oops: W którymś z setów psytrensowych z soundclouda był jakiś minutowy mashup z madonną czyli biore udział w łamaniu praw autorskich. :( Jestem takim kur** złym nieużytecznym społecznie chujkiem nie to co Praworządny Iras.  :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 15:31:05 pm
Dlaczego dla SOPA mowisz tak, a dla ACTA mowisz nie?

Bo SOPA to "tylko" blokowanie witryn, a ACTA blokowanie witryn i permanentna inwigilacja. Nie mam nic przeciwko blokowaniu stron z nielegalną zawartością, ale niekoniecznie podoba mi się rejestrowanie WSZYSTKIEGO, co robię w internecie. Poza tym wolę, żeby blokował wujek Sam, bo niesie to daleko mniejsze zagrożenie cenzurą niż kiedy takie narzędzia dostaje lokalna władza.

@moniewski - umrzyj  :mad:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 20, 2012, 15:31:28 pm
Nie znam ŻADNEJ osoby która nie ma na dysku chociaż jednego divxa tudzież h264 ewentualnie mp3.
Patrz, a Lupi sie znalazl.

Osobiście go przecież nie znam :). Miałem znajomego który też wygłaszał tezy jaki to jest on czysty, gdy oddał mojemu bratu laptopa do naprawy rzeczywistość okazała się trochę odmienna - miał niemal 200GB pornoli (głownie z digitalplayground) a oryginalnego to miał tylko windowsa i antyvira i to zapewne tylko dlatego, że dostał je razem z komputerem :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 20, 2012, 15:34:46 pm
Po porównaniu skopiowania pliku do kradzieży samochodu najprościej poznać skończonego idiotę. Dla idiotów którzy dalej powtarzają tą propagandę mały instruktaż który nawet do gimbów trafi:

(http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201104/1302695970_by_TomaszK_500.jpg)

No dobra to inaczej.
Zapierdalam miesiąc, ciosam z drewna formę z której zrobię figurki Lenina.
Gdy mam formę jestem zjebany jak pies, ale jeszcze postanawiam że dokończę robotę.
Więc robię z tej formy napierdalam odlewy, tak ze sztuk 50.
A więc mam 50 kopii Lenina, jestem gość.
Następnego dnia wystawiam je na targu na mojej polówce. Przez cały dzień sprzedałem siedem, a cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu. Mega interes. Przecież zaje**li mi tylko kopie, nadal mam formę i mogę se odlać więcej kopii. Nie?!
Dla mnie piractwo to kradzież. Nie mówię tutaj oczywiście o popieraniu żadnych  SOPA,  PIPA i innych chujach mujach.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 15:37:09 pm
Iras- Najpierw wyhoduj poprawnie działający mózg obsługujący myślenie przyczynowo-skutkowe. Wtedy do mnie mów.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 20, 2012, 15:38:58 pm
 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 15:52:24 pm
Przećpany wieprzek, który na forum opisywał narkotykowe sesje z szamanem, pisze coś o mózgu. Hehe.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 15:57:00 pm
Cytat: tropik76
cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu
Dalej ci zaje**li i przez to ty masz mniej. Zmniejszył się twój stan posiadania. Kopiując mp3 od kolegi nie zmniejszam stanu magazynu dystrybutora. Jakbyś chciał porównać to do piractwa te dzieci kupiły od ciebie jedną figurkę i 36 kopii porobiły sobie w domu.

Ja ci podam inną i nie z dupy tylko z życia wersje. Robię zdjęcia. Umieszczam je na stronie. Umieszczam je na blogu. Umieszczam na stronach z fotami. Czy mam jakiś problem z tym żeby ludzie to sobie kopiowali wrzucali na facebooka czy gdzie chcą? Żadnego. Byle by tylko autor był podany (tak jak kopiach mp3, filmów i gier). Nie czuje żeby prawo które nagle ma każdego z tych ludzi ścigać i wsadzać do więzienia w jakikolwiek sposób reprezentowało mnie jako tworzącego treści. Bo tak nie jest. To nie twórcy walczą o wprowadzenie SOPA czy ACTA - a jak widać cała masa twórców jest przeciwko nim. Prawa autorskie służą tylko i wyłącznie korporacjom - archaicznemu, zbędnemu w dzisiejszych czasach pośrednikowi między twórcą a odbiorcą który zgarnia 99% przychodów, sztucznie podbijając ceny, rozpasając siebie a twórcom dając mizerny procent dochodów. Ten system jest niedzisiejszy, internet to pokazuje. Pokazuje że już nie potrzebujemy pośrednika. Oni wiedzą że ich czas mija, dlatego rozpoczęli wojnę.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 20, 2012, 16:07:52 pm
Cytat: tropik76
cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu

Ja ci podam inną i nie z dupy tylko z życia wersje. Robię zdjęcia. Umieszczam je na stronie. Umieszczam je na blogu. Umieszczam na stronach z fotami. Czy mam jakiś problem z tym żeby ludzie to sobie kopiowali wrzucali na facebooka czy gdzie chcą? Żadnego. Byle by tylko autor był podany (tak jak kopiach mp3, filmów i gier).
Jeżeli włożyłbyś w robienie zdjęcia: kilka miesięcy pracy, ustawianie planu, światła na planie, opłacił ludzi by np. pojawiali się w tle jako przechodnie, zapłacił za zamknięcie ulicy by twe zdjęcie zawierało tylko to na co masz ochotę, zmieniłbyś zdanie.
Ty robiąc zdjęcie jakie ponosisz koszty? Jakie koszty ponosi twórca gier? Nie dziw się że wkur**a go że ktoś zamieszcza jego pracę w sieci, bez jego zgody.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 20, 2012, 16:18:33 pm
o dobra to inaczej.
Zapierdalam miesiąc, ciosam z drewna formę z której zrobię figurki Lenina.
Gdy mam formę jestem zjebany jak pies, ale jeszcze postanawiam że dokończę robotę.
Więc robię z tej formy napierdalam odlewy, tak ze sztuk 50.
A więc mam 50 kopii Lenina, jestem gość.
Następnego dnia wystawiam je na targu na mojej polówce. Przez cały dzień sprzedałem siedem, a cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu. Mega interes. Przecież zaje**li mi tylko kopie, nadal mam formę i mogę se odlać więcej kopii. Nie?!
Błędne porównanie. W tym przypadku wyprodukowanie każdej kopii wymaga od Ciebie pracy i materiałów, natomiast kopiowanie plików niemal nic nie kosztuje. Trzeba więc zmienić trochę Twoją wersję:
Zapierdalam miesiąc, ciosam z drewna formę z której zrobię figurki Lenina.
Gdy mam formę jestem zjebany jak pies, ale jeszcze postanawiam że dokończę robotę.
Więc robię z tej formy napierdalam odlewy, tak ze sztuk 50.
A więc mam 50 kopii Lenina, jestem gość.
Następnego dnia wystawiam je na targu na mojej polówce. Przez cały dzień sprzedałem siedem. Mega interes. Później okazało się jednak, że cygańskie dzieciaki skopiowały sobie moją ciężko wypracowaną drewnianą formę i ta forma krąży w obiegu, dzięki czemu każdy sam za grosze może stworzyć sobie dokładnie taką figurkę, jaką ja sprzedaję. Figurka zyskała nawet niezłą popularność, ale straciłem przez to przynajmniej kilku klientów.

Poza tym: Jeśli pożyczasz książkę z biblioteki, to też jest to kradzież?

Tak naprawdę wszystko zależy od podejścia. Jeśli ktoś wychodzi z założenia: "Po co kupować, skoro mogę dostać za darmo" - to w takim wypadku faktycznie sprzedawca traci. Osobiście staram się tak nie robić, ale znam wiele osób, które tak myślą. Inna sprawa, że ceny wielu plików są często zbyt drogie.

Moja konkluzja: Producenci, wydawcy, sprzedawcy, etc. tracą na piractwie, i to tracą sporo, ale znowu też nie tyle ile próbują wmówić. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że powszechna dostępność plików w Internecie wyrównuje poziom życia pomiędzy ludźmi. Jeśli ktoś zarabia pensję minimalną, to takie torrenty czy inne rapidy są dla niego zbawieniem. Dzięki piractwu ma dostęp do ogromnej zawartości, z której normalnie nie byłby w stanie nawet w malutkiej części skorzystać.

Argumenty monia są także trafne.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 16:24:33 pm
Cytat: tropik79
Ty robiąc zdjęcie jakie ponosisz koszty?

Mogę ci faktury na sprzęt pokazać, bo na pewno większe koszty ponoszę niż ty w twoim przykładzie drewnianych figurek, więc nie zmieniaj co post stanowiska wymyślając kolejny przykład. Wklejałem wypowiedzi twórców (także gier) na temat SOPA i jakoś zgadzali się ze mną a nie z tobą, więc idź im koszty uświadamiać skoro lepiej wiesz co ich wkur**a niż oni sami.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 16:27:08 pm
Jeśli ktoś zarabia pensję minimalną, to takie torrenty czy inne rapidy są dla niego zbawieniem. Dzięki piractwu ma dostęp do ogromnej zawartości, z której normalnie nie byłby w stanie nawet w malutkiej części skorzystać.

Jak kogoś nie stać, to należy mu się za darmo? Ohoho, socjalizm pełną gębą.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 16:32:30 pm
Przećpany wieprzek, który na forum opisywał narkotykowe sesje z szamanem, pisze coś o mózgu. Hehe.
No beka, hehehe. Widzę że jak ci po jakimś czasie podskoczy ciśnienie to taki personalny shitstorm to u ciebie standardzik. No wygrałeś Iras, wygrałeś... życie...
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 16:34:32 pm
Jak kogoś nie stać, to należy mu się za darmo? Ohoho, socjalizm pełną gębą.

Jezus kopiował chleb i rozdawał biednym, bo uznawał że im się należało chociaż ich nie stać. Nic nie wspominał o tym że to okradanie piekarzy. Jego nauki które są podstawą chrześcijaństwa też oplujesz nazywając socjalizmem, Iras?

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 20, 2012, 16:37:40 pm
<o kur**, ciekawe jak z tego wybrnie>
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 20, 2012, 16:38:01 pm
Jeśli ktoś zarabia pensję minimalną, to takie torrenty czy inne rapidy są dla niego zbawieniem. Dzięki piractwu ma dostęp do ogromnej zawartości, z której normalnie nie byłby w stanie nawet w malutkiej części skorzystać.

Jak kogoś nie stać, to należy mu się za darmo? Ohoho, socjalizm pełną gębą.
Logika podpowiada, że jest to słuszne rozwiązanie. Z jednej strony mamy 0/0 (producent nie traci, odbiorca nie zyskuje), a z drugiej 0/+ (producent nie traci, odbiorca zyskuje). Zatem neutralność przeciwstawiamy sumie dodatniej.

Można się co prawda upierać: "Z jakiej racji mu się to należy!"; lub: "Skoro ja nic z tego nie mam, to niech on też nie ma"; ale to jest czysta zawiść na zasadzie nie, bo nie. Właśnie przez takie myślenie świat w jakim żyjemy jest jeszcze ładnie poj**any. Zamiast współpracy mamy rywalizację.

Oczywiście mówię tu o tym szczególnym przypadku, bo piractwo jako takie ma wiele wad. Ale ma również zalety i nie da się tego ukryć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 16:41:30 pm
W moim świecie raczej lepiej jest wychować dziecko tak żeby nie zabijało ludzi a nie zakazać dostępu do ostrych przedmiotów jak nóż czy śrubokręt.
Cholerka... ci je**ni kryminaliści chyba myślą podobnymi kategoriami bo kupują potem płyty albo kawałki z itunes mimo że nielegalne mp3 jest już dawno u nich na komputerze. ;(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 20, 2012, 17:01:34 pm
SOPA, PIPA i ACTA, czyli jak zirytować internet
http://www.cdaction.pl/artykul-24520/sopa-pipa-i-acta-czyli-jak-zirytowac-internet.html

Nie wiem czy było. W każdym razie bardzo dobry artykuł wyjaśniający dokładnie o co w tym wszystkim chodzi.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 20, 2012, 17:30:24 pm
Jeśli ktoś zarabia pensję minimalną, to takie torrenty czy inne rapidy są dla niego zbawieniem. Dzięki piractwu ma dostęp do ogromnej zawartości, z której normalnie nie byłby w stanie nawet w malutkiej części skorzystać.

Jak kogoś nie stać, to należy mu się za darmo? Ohoho, socjalizm pełną gębą.

Lepiej jak ściągnie za darmo niż ma się patrzeć w sufit. Zresztą to jest budowanie bazy konsumentów - koś coś ściąga, przywiązuje się do brandu, w przyszłości może kupi oryginał jak już będzie go stać.


http://www.digitanks.com/2012/01/18/protest-sopa-pirate-digitanks/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 17:35:17 pm
<o kur**, ciekawe jak z tego wybrnie>

Nawet nie zamierzam próbować. Z umysłem, który filmy i muzykę porównuje do chleba (z biblijnej opowiastki na dodatek) nie widzę sensu polemizować.

Logika podpowiada, że jest to słuszne rozwiązanie. Z jednej strony mamy 0/0 (producent nie traci, odbiorca nie zyskuje), a z drugiej 0/+ (producent nie traci, odbiorca zyskuje). Zatem neutralność przeciwstawiamy sumie dodatniej.

Można się co prawda upierać: "Z jakiej racji mu się to należy!"; lub: "Skoro ja nic z tego nie mam, to niech on też nie ma"; ale to jest czysta zawiść na zasadzie nie, bo nie. Właśnie przez takie myślenie świat w jakim żyjemy jest jeszcze ładnie poj**any. Zamiast współpracy mamy rywalizację.

Oczywiście mówię tu o tym szczególnym przypadku, bo piractwo jako takie ma wiele wad. Ale ma również zalety i nie da się tego ukryć.

Robin Hood XXI wieku się znalazł? Sytuacja materialna nie usprawiedliwia sięgania po czyjąś własność (w tym wypadku intelektualną) i takie tłumaczenie kompletnie mnie nie przekonuje, zwłaszcza że z braku filmowej nowości na hdd komputera nikt raczej nie umrze. Sam niejednokrotnie, żeby kupić grę, musiałem rezygnować z czegoś innego. Powinienem ściągnąć z netu, a pieniądze wydać inaczej? Fakt, wygodne, ale nadal nie wydaje mi się właściwe.

Aha, nigdy nie byłem zwolennikiem nadgorliwego ścigania piratów i traktowania ich jak złodziei, ale nie należy ułatwiać im życia i przymykać oka na funkcjonowanie takich serwisów jak megaupload.

Lepiej jak ściągnie za darmo niż ma się patrzeć w sufit.

Jak ma patrzeć w sufit, to niech sobie robotę znajdzie - szybciej nie będzie musiał ściągać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 20, 2012, 18:06:34 pm
Cytuj
tak zyjemy w czasach wolnego zlodziejstwa, bo jezeli komus w autobusie ztm ukradna portfel to zamyka sie cale ztm a autobusy rekfiruje i dokladnie przeszukuje. Czemu nie ma byc tak samo w internecie? ja popieram calym sercem SOPA
:lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ogur w Stycznia 20, 2012, 19:31:28 pm
Jak kogoś nie stać, to należy mu się za darmo? Ohoho, socjalizm pełną gębą.

Jezus kopiował chleb i rozdawał biednym,

(http://stickerish.com/wp-content/uploads/2011/04/LookOfDisaprovalBlackSS.png)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 19:57:26 pm
Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili? A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić. Odpowiedział Mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać. Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu? Jezus zatem rzekł: Każcie ludziom usiąść! A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło. Zebrali więc, i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat. Ewangelia wg Św. Jana, 6, 1-15

(http://lh5.ggpht.com/_LMoTKqNBi40/TJ9sZ2yKj8I/AAAAAAAABqE/qGqUhr8MLlY/545929A2-C17D-434B-92AE-5404007DBE0E.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Stycznia 20, 2012, 21:04:00 pm
http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,11005412,Co_ACTA_oznacza_dla_graczy_.html?bo=1

Cytuj
ACTA nie oznacza, że nagle wszystkie filmiki o grach znikną z sieci. Otwiera jednak drogę do ich natychmiastowego usunięcia, jeśli tylko właściciel praw tego zażąda. W dzisiejszych realiach może być to wykorzystywane np. do karania stron, które opublikowały niekorzystne dla niego opinie. Za pretekst wystarczyłby materiał wideo lub screen.

Od 26 stycznia średnia ocen w recenzjach podskoczy o co najmniej 3 oczka.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 21:14:05 pm
Od 26 stycznia średnia ocen w recenzjach podskoczy o co najmniej 3 oczka.

Tyle że aktualnie średnia wynosi koło 8.0 ...  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Straszakq w Stycznia 20, 2012, 21:15:28 pm
Od 26 stycznia średnia ocen w recenzjach podskoczy o co najmniej 3 oczka.

Tyle że aktualnie średnia wynosi koło 8.0 ...  :lol:

Zmienią skalę ocen :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Stycznia 20, 2012, 21:16:29 pm
Cytat: tropik76
cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu
Dalej ci zaje**li i przez to ty masz mniej. Zmniejszył się twój stan posiadania. Kopiując mp3 od kolegi nie zmniejszam stanu magazynu dystrybutora. Jakbyś chciał porównać to do piractwa te dzieci kupiły od ciebie jedną figurkę i 36 kopii porobiły sobie w domu.

Ja ci podam inną i nie z dupy tylko z życia wersje. Robię zdjęcia. Umieszczam je na stronie. Umieszczam je na blogu. Umieszczam na stronach z fotami. Czy mam jakiś problem z tym żeby ludzie to sobie kopiowali wrzucali na facebooka czy gdzie chcą? Żadnego. Byle by tylko autor był podany (tak jak kopiach mp3, filmów i gier). Nie czuje żeby prawo które nagle ma każdego z tych ludzi ścigać i wsadzać do więzienia w jakikolwiek sposób reprezentowało mnie jako tworzącego treści. Bo tak nie jest. To nie twórcy walczą o wprowadzenie SOPA czy ACTA - a jak widać cała masa twórców jest przeciwko nim. Prawa autorskie służą tylko i wyłącznie korporacjom - archaicznemu, zbędnemu w dzisiejszych czasach pośrednikowi między twórcą a odbiorcą który zgarnia 99% przychodów, sztucznie podbijając ceny, rozpasając siebie a twórcom dając mizerny procent dochodów. Ten system jest niedzisiejszy, internet to pokazuje. Pokazuje że już nie potrzebujemy pośrednika. Oni wiedzą że ich czas mija, dlatego rozpoczęli wojnę.
ANO coś w tym jest  :)

A co do magaupload i właścicieli to tam jeszcze chodzi o pranie brudnych pieniędzy. Jakieś 80 założonych kont w różnych krajach mieli. Więc z drugiej strony niekoniecznie chodzi o piractwo (albo oni chcieli byśmy tak sądzili).

Anonymous w odpowiedzi na zamknięcie megaupload wyłączyli www.universalmusic.com
www.justice.gov


a także www.fbi.gov, www.copyright.gov, www.hadopi.fr, www.riaa.org, www.chrisdodd.com, www.utahchiefs.org  :lol:

Tu mały timeline:

28-OCT-2011 - MegaUpload labelled a 'rogue' site by MPAA.

09-DEC-2011 - MegaUpload releases a music video with RIAA artists endorsing MegaUpload. (chodzi o reklamę Megaupload z Black Eyed Peas)

10-DEC-2011 - UMG doesn't like the video. Has it removed from YouTube.

12-DEC-2011 - MegaUpload files suit against UMG on the grounds that UMG cannot remove the content as MegaUpload holds the copyright, not UMG.

16-DEC-2011 - UMG says "So what? We can take down whatever we want!" and "You can't touch us. This isn't DMCA. We didn't take it down because of copyright. We took it down because we can."

21-DEC-2011 - MegaUpload labelled a "rogue" site by the USTR.

28-DEC-2011 - MegaUpload wants an explaination from UMG.

19-JAN-2012 - MegaUpload shut down by Feds

Zwłaszcza to co się zdarzyło 16 grudnia dobitnie pokazuje o co chodzi w tym ciśnieniu jakie mają korporacje na nowe systemy takie jak SOPA pozwalajace im jednym klikiem zamykać strony bez wyroków sądów. Jeśli ktoś dalej myśli że tu chodzi o ochronę "twórców" to pozostaje pusty śmiech.
To dodaje nieco smaczku do całej sprawy. Najbardziej mnie boli:
Cytuj
We took it down because we can
Wygląda na to, że przy wprowadzonym SOPA tak to właśnie będzie wyglądało w wielu przypadkach.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 20, 2012, 21:36:18 pm
Robin Hood XXI wieku się znalazł?
Robin Hood zabierał bogatym dawał biednym. Tutaj mam na myśli przypadek, w którym kopiujesz od bogatych i dajesz biednym - różnica jest znacząca (bogaci fizycznie na tym nie tracą).

Sytuacja materialna nie usprawiedliwia sięgania po czyjąś własność (w tym wypadku intelektualną) i takie tłumaczenie kompletnie mnie nie przekonuje, zwłaszcza że z braku filmowej nowości na hdd komputera nikt raczej nie umrze.
Ale w końcu umrze. A jaki jest cel by nie korzystał z dodatkowych przywilejów, jeśli nikt na tym nie traci? Jeśli osobę stać na książki to je kupuje, jeśli nie, to wypożycza z biblioteki. Było tak od wielu, wielu lat i jakoś nikt nie robił problemu. Poza tym jeśli uzna jakąś książkę za wybitną, to może zakupi ją do swojej skromnej kolekcji.

Dla przykładu. Pan Z może chciałby czytać 10 książek w miesiącu, lecz ze swej skromnej pensji stać go tylko na 1. Zatem Pan Z idzie do biblioteki, wypożycza 9 książek, a 1 kupuje. Pytanie: Ilu wydawców traci na tym, że Pan Z czyta w miesiącu 10 książek zamiast 1?

Sam niejednokrotnie, żeby kupić grę, musiałem rezygnować z czegoś innego. Powinienem ściągnąć z netu, a pieniądze wydać inaczej?
Mam tu na myśli tylko przypadki gdy ściągasz rzecz, której w normalnym wypadku byś nie kupił. Rezygnowałeś z czegoś innego, bo zależało Ci na tej grze i byłeś w stanie wydać na nią pieniądze. W tym przypadku mówię o rzeczach typu: "Film wydaje się dosyć fajny, ale na pewno nie wydam na niego te X pieniędzy". Właściciel praw traci tylko wtedy gdy zamiast kupić jego produkt, ściągasz go z neta. Dla przykładu podobnie ma się rzecz z dawaniem biednym przeterminowanej żywności - nic za darmo i ch**! Co z tego, że taka żywność wyląduje w śmietniku, a głodujący, którzy nie mają grosza przy duszy by się najedli. Ale prawo jest prawem, więc zdychajcie. Problem w tym, że prawo nie zawsze jest robione pod ogół ludzi.

Oczywiście sprawa jest dosyć skomplikowana i może kiedyś ta osoba zmieniłaby zdanie i w końcu by kupiła ów produkt (np. gdy znalazłby się w promocji).

Jak ma patrzeć w sufit, to niech sobie robotę znajdzie - szybciej nie będzie musiał ściągać.
A jeśli już ktoś ma pracę, tylko szef go wyzyskuje? (zakładając, że ciężko znaleźć lepszą alternatywę). Jeśli jesteś taki mądry to pracuj po kilkanaście godzin dziennie, wtedy nie będziesz miał nawet sił by z czegokolwiek korzystać, bo przy każdym filmie zaśniesz. Nieroby to osobna kategoria i takie typy faktycznie powinny się wziąć za siebie - tutaj nie ma usprawiedliwienia.


Gdyby ceny dostępnej w internecie zawartości były niższe, to i więcej osób byłoby sobie w stanie pozwolić na te produkty. Na zachodzie stosunek ceny do zarobków wygląda dużo lepiej, dlatego też znacznie więcej produktów się sprzedaje.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 22:31:56 pm
Ty już bardziej lać wody chyba nie możesz...  :/

Mam tu na myśli tylko przypadki gdy ściągasz rzecz, której w normalnym wypadku byś nie kupił.

No to najwygodniej wyjść z założenia, że żadnej gry bym nie kupił, bo dla mnie nie są warte 100 czy 200 złotych i ściągać je hurtowo z internetu. Portfel nietknięty, najnowsze gierki zaliczone, a zdaniem POKa moralnie jestem czysty - jednym słowem bajka. Fajnie? Nie, wcale nie fajnie, bo to tak nie działa. Jeśli nie masz ochoty płacić za czyjąś pracę, nie widzę najmniejszych powodów, żebyś miał z jej owoców korzystać. Nie ważne, że nikt na tym fizycznie nie traci, bo w dalszym ciągu jest to czyjaś praca i nic nie daje ci prawa sięgać po nią za darmo. Nie podoba się? Nie ściągaj, nie oglądaj, nie słuchaj, nie graj. I tyle.

Gdybyś poszedł w stronę ludzi, których zwyczajnie nie stać, a piractwo pozwala im się w jakiś sposób rozwijać, może mógłbyś liczyć na minimum zrozumienia, ale podejście typu "Film wydaje się dosyć fajny, ale na pewno nie wydam na niego te X pieniędzy" to szczeniacka postawa osoby, która nie rozumie co to jest własność, własność intelektualna i nie szanuje czyjejś pracy. Dno i trzy metry mułu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 20, 2012, 22:59:55 pm
http://www.physorg.com/news164601902.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Capitol_v._Thomas

Jak ktoś chce sobie podnieść ciśnienie, to niech przeczyta jaką kwotę musi zapłacić zdaniem koncernów samotna matka 4 dzieci za ściągnięcie 24 piosenek z Kazaa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ma_niek w Stycznia 20, 2012, 23:20:08 pm
Skurwy**** maja rozmach :o
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Stycznia 20, 2012, 23:22:45 pm
Zastanawiam się po ch** oni to robią jak doskonale wiedzą, że ta kobieta im nie zapłaci :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 20, 2012, 23:27:33 pm
Podnieść ciśnienie? Nie od dziś wiadomo, że Ameryka jest krajem wielomilionowych pozwów. Obywatel może pozwać miasto, bo sobie skręcił nogę na dziurawym chodniku, może pozwać korporację na sumę niewspółmierną do poniesionej straty i wygrać. Raz korporacja dojechała obywatela. Współczuję, ale za cudze błędy nikt jej płacić nie każe  8)

Zastanawiam się po ch** oni to robią jak doskonale wiedzą, że ta kobieta im nie zapłaci :P

Dla przykładu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: hanza w Stycznia 20, 2012, 23:27:45 pm
No ten, ale jak oni wycenili te piosenki??
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 21, 2012, 05:16:00 am
Taa. Walczą o sprawiedliwość więc zrobili przebitkę o 99.9% ceny tych kawałków. Jakby jakiś dzieciak ukradł batonika i puszkę coli w supermarkecie i poszedł siedzieć na 8 lat "Dla przykładu". Sprawiedliwość społeczna według Praworządnego Irasa.  :lol: :lol:  :lol:

Z całego serca życzę ci żeby cię złapali za przekroczenie prędkości na pustej trasie po czym zarekwirowali samochód i odebrali prawo jazdy na 5 lat. Będziesz miał sprawiedliwość na takich zasadach jak tutaj opisujesz.

http://techcrunch.com/2012/01/20/downfall-photos-of-megaupload-founders-valuable-cars-getting-seized/
Dla przykładu jeszcze zaje**li gościowi od megaupload jego kolekcje fur (?) i zamierzają wyczyścić jego konta bankowe (?!) a on sam został aresztowany.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 21, 2012, 11:39:54 am
Nieźle po nim się przejechali. No ale co sobie pożył i podymał to jego. Teraz będą dymać jego... :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 21, 2012, 12:03:58 pm
Do tego rżnął strasznego cwaniaka i małego chłopca, co nagle wyrwał grubą kasę i przeznaczył ją na lans furami, co widać dobitnie po blachach:
Cytuj
And now some photographic proof of the fact that the seized cars carried license plates that said things like ‘MAFIA’, ‘HACKER’, ‘STONED’, ‘V’ (for Vendetta?), ‘KIM COM’, ‘CEO’ and ‘POLICE’.
Prawdziwy gangsta pimp z popołudniówki MTV :lol:

Dorobił się GIGANTYCZNYCH pieniędzy na czerpaniu zysków z udostępniania nielegalnych materiałów i żył, jak król. Jako prawdziwy polaczek, nie szkoda mi go :troll:

Inaczej w przypadku tego, co zapodał becetol - ociera się o grubą farsę i próbę przykładnego linczu na tzw. "szarym obywatelu", aby każdy się bał i nie znał dnia ani godziny.

Taa. Walczą o sprawiedliwość więc zrobili przebitkę o 99.9% ceny tych kawałków.
Czysta formalność: zmień wartość procentową, chyba wiesz dlaczego.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Stycznia 21, 2012, 12:11:11 pm
Pozdrawiam Lupiego, że nie ma ani jednego pirata i tak dumnie to podkreśla. Ja gier piratów nie mam, bo nawet nie miałbym czasu ich przechodzić, ale muzykę i filmy chętnie ściągam z internetu, w większości posiadając oryginalne dvd i cd. Jest to po prostu dużo wygodniejsze niż branie pieprzonego dvd i zripowanie jakimś cudem na komputer. Ile przy tym zabawy i straconego czasu to każdy kto kiedyś próbował będzie mógł to potwierdzić, a już szkoda gadać ile taki film zajmuje miejsca na dysku przy niewiele bardziej widocznej różnicy jakości. Co daje nam dodatkowy stracony czas z konwertowaniem filmu do jakiegoś sensownego formatu. Jeszcze dochodzi fakt, że nawet jak mam masę oryginalnych filmów na dvd/bd to oglada mi sie je gorzej niż piraty. Pirata sobie odpalam i jest od razu film, w przypadku oryginałów musze oglądać jakieś durne wstawki z logotypami co mnie osobiście irytuje, że pirat ma  lepiej ode mnie. Więc jakbym chciał wziąć sobie na wakacje laptopa, żeby pooglądac filmy, musiałbym ze sobą wziąć stertę płyt albo stracić wiele dni na wgrywanie każdego filmu z osobna. Mając do dyspozycji opcję ściągnięcia tego samego filmu z megaupload/megavideo w przeciagu paru minut przy dobrym łączu wybieram opcje piracenia, a taki durny producent sobie wmawia, że zapłaciłbym drugi raz za ten film bo zauwazyl ze skorzystałem z tego serwisu, a tak na prawdę film leży zakurzony w pudełku na półce.

Do tego przykład próby odtworzenie durnego filmu na bluray na moim komputerze z czytnikiem bluray. Ile miałem nerwic z tym i straconego czasu to szkoda opowiadać. Najpierw program do odtwarzania trzeba było zaktualizować, co jakoś dałem radę przeżyć, w końcu zwykły update. Potem jakiś durny klucz szyfrujący ściagać z jakiejś strony, nie wiem na jakiego grzyba takie coś. Potem jeszcze jakieś obczajanie czy ta płyta jest oryginalna, a na koniec i tak film na bluray mi nie poszedł, bo pisało, ze mieszkam w Polsce czy innego typu gówno: "wtf?". Wpieprzyło mnie to, bo na zabawę z tym poświęciłem cały dzien szukajac o co chodzi i co robić. Nie było tak, że wkładam tą jebaną płytę za 110zł ze sklepu, żeby durny film mi od razu poszedł gładziutko jak pirat, tylko masa pieprzenia się z tym. Jakby ktoś chciał sobie w domu obczaić to był to film "Nie zadzieraj z fryzjerem". Od tamtej pory nigdy nie oglądałem filmu BD na komputerze.

Z CD też tak robię, bo nie chce mi się każdej płyty wsadzac do czytnika i sobie ripować na kompa, do tego w laptopie nie posiadam stacji CD ( :lol: ) czyli jestem w dupie kupując oryginała. W takim wypadku sobie ściągam z neta ta płytę i też jestem piratem, mimo że wydawca nic nie traci.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 21, 2012, 12:16:05 pm
Zaraz wpadnie Iras i napisze, że fakt iż masz pod górkę, wcale tego nie tłumaczy. To tak, jakbyś napisał: a po ch** mam chodzić do roboty, tracić tyle czasu i wysiłku, żeby zarobić. Lepiej, łatwiej i szybciej będzie okraść jakiegoś frajera.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 21, 2012, 12:21:23 pm
Do tego rżnął strasznego cwaniaka i małego chłopca

A to akurat prawda, wiesiek nieprzeciętny.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Stycznia 21, 2012, 12:43:54 pm
Pozdrawiam Lupiego, że nie ma ani jednego pirata i tak dumnie to podkreśla. Ja gier piratów nie mam, bo nawet nie miałbym czasu ich przechodzić, ale muzykę i filmy chętnie ściągam z internetu, w większości posiadając oryginalne dvd i cd. Jest to po prostu dużo wygodniejsze niż branie pieprzonego dvd i zripowanie jakimś cudem na komputer. Ile przy tym zabawy i straconego czasu to każdy kto kiedyś próbował będzie mógł to potwierdzić, a już szkoda gadać ile taki film zajmuje miejsca na dysku przy niewiele bardziej widocznej różnicy jakości. Co daje nam dodatkowy stracony czas z konwertowaniem filmu do jakiegoś sensownego formatu. Jeszcze dochodzi fakt, że nawet jak mam masę oryginalnych filmów na dvd/bd to oglada mi sie je gorzej niż piraty. Pirata sobie odpalam i jest od razu film, w przypadku oryginałów musze oglądać jakieś durne wstawki z logotypami co mnie osobiście irytuje, że pirat ma  lepiej ode mnie. Więc jakbym chciał wziąć sobie na wakacje laptopa, żeby pooglądac filmy, musiałbym ze sobą wziąć stertę płyt albo stracić wiele dni na wgrywanie każdego filmu z osobna. Mając do dyspozycji opcję ściągnięcia tego samego filmu z megaupload/megavideo w przeciagu paru minut przy dobrym łączu wybieram opcje piracenia, a taki durny producent sobie wmawia, że zapłaciłbym drugi raz za ten film bo zauwazyl ze skorzystałem z tego serwisu, a tak na prawdę film leży zakurzony w pudełku na półce.

Do tego przykład próby odtworzenie durnego filmu na bluray na moim komputerze z czytnikiem bluray. Ile miałem nerwic z tym i straconego czasu to szkoda opowiadać. Najpierw program do odtwarzania trzeba było zaktualizować, co jakoś dałem radę przeżyć, w końcu zwykły update. Potem jakiś durny klucz szyfrujący ściagać z jakiejś strony, nie wiem na jakiego grzyba takie coś. Potem jeszcze jakieś obczajanie czy ta płyta jest oryginalna, a na koniec i tak film na bluray mi nie poszedł, bo pisało, ze mieszkam w Polsce czy innego typu gówno: "wtf?". Wpieprzyło mnie to, bo na zabawę z tym poświęciłem cały dzien szukajac o co chodzi i co robić. Nie było tak, że wkładam tą jebaną płytę za 110zł ze sklepu, żeby durny film mi od razu poszedł gładziutko jak pirat, tylko masa pieprzenia się z tym. Jakby ktoś chciał sobie w domu obczaić to był to film "Nie zadzieraj z fryzjerem". Od tamtej pory nigdy nie oglądałem filmu BD na komputerze.

Z CD też tak robię, bo nie chce mi się każdej płyty wsadzac do czytnika i sobie ripować na kompa, do tego w laptopie nie posiadam stacji CD ( :lol: ) czyli jestem w dupie kupując oryginała. W takim wypadku sobie ściągam z neta ta płytę i też jestem piratem, mimo że wydawca nic nie traci.


Z filmami nie pamiętam jak było, ale muzykę możesz sobie dowolnie ściągać z internetu, jest to jak najbardziej legalne. Nie możesz jej udostępniać, czyli takie p2p odpada. Sam używam programu Audials i ściągam muzykę z kanałów radiowych. Fajna sprawa, polecam  :)

Jakby ktoś nie zauważył, ze strony CDA

(http://d24w6bsrhbeh9d.cloudfront.net/photo/1932218_700b.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Stycznia 21, 2012, 12:50:20 pm
Z filmami nie pamiętam jak było, ale muzykę możesz sobie dowolnie ściągać z internetu, jest to jak najbardziej legalne. Nie możesz jej udostępniać, czyli takie p2p odpada. Sam używam programu Audials i ściągam muzykę z kanałów radiowych. Fajna sprawa, polecam 

Jest legalne, tylko, kiedy wprowadzą ACTA czy SOPA, nie będę miał skąd ściągać, mimo iż produkt ten zakupiłem.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 21, 2012, 12:53:27 pm
Ty już bardziej lać wody chyba nie możesz...  :/

Mam tu na myśli tylko przypadki gdy ściągasz rzecz, której w normalnym wypadku byś nie kupił.
Gdybyś poszedł w stronę ludzi, których zwyczajnie nie stać, a piractwo pozwala im się w jakiś sposób rozwijać, może mógłbyś liczyć na minimum zrozumienia, ale podejście typu "Film wydaje się dosyć fajny, ale na pewno nie wydam na niego te X pieniędzy" to szczeniacka postawa osoby, która nie rozumie co to jest własność, własność intelektualna i nie szanuje czyjejś pracy. Dno i trzy metry mułu.
Miałem tu na myśli osobę, która kupuje często oryginalne produkty, a piraci tylko wtedy, gdy czegoś na pewno nie kupi.

No to najwygodniej wyjść z założenia, że żadnej gry bym nie kupił, bo dla mnie nie są warte 100 czy 200 złotych i ściągać je hurtowo z internetu.
Nie chodzi mi o założenie, ale o realny stan rzeczy. Tylko to już jest raczej kwestia moralności pomiędzy samym sobą. Przeznaczasz miesięcznie na gry np. 200zł - to czy piracisz, czy nie się nie liczy. Pisałem już, że nie chodzi mi o osoby, które wolą spiracić, bo tak się bardziej opłaca.

Jeśli nie masz ochoty płacić za czyjąś pracę, nie widzę najmniejszych powodów, żebyś miał z jej owoców korzystać. Nie ważne, że nikt na tym fizycznie nie traci, bo w dalszym ciągu jest to czyjaś praca i nic nie daje ci prawa sięgać po nią za darmo. Nie podoba się? Nie ściągaj, nie oglądaj, nie słuchaj, nie graj. I tyle.
Jakiego prawa? Kto stworzył prawo, którym tak ściśle się kierujesz? Działasz pod wpływem praw przyjętych arbitralnie na mocy konwencji. Czy te prawa są słuszne, ponad przedmiotowe oceniamy już my sami. Nie ma jednego kanonu praw pochodzącego z natury, obowiązującego w każdym miejscu na świecie. Są prawa powszechnie uważane jako złe (jak np. kradzież), jednak nadal opierają się one na założeniu wstępnym.

Iras, kierujesz się w życiu twardymi zasadami (imperatywem kategorycznym* w wąskim znaczeniu) i - wbrew pozorom - bardzo to doceniam. Nielegalne używanie cudzej własności intelektualnej jest złe zawsze i wszędzie, z samej swej natury, nawet kosztem ogólnej sumy szczęścia na świecie. Prawa są ogólne i dotyczą wszystkich w równym stopniu.

Ja natomiast patrzę bardziej utylitarnie i uznaję relatywizm - danego czynu nigdy nie należy rozpatrywać w oddzieleniu od okoliczności, a osoby słabsze powinny mieć więcej przywilejów, tak aby wyrównać szanse. Jeśli dane działanie nikomu nie szkodzi (to jest moja twarda zasada), a niektórzy na tym zyskują, to ogólna suma szczęścia w równaniu się podnosi - zatem to działanie jest jak najbardziej słuszne. Staram się patrzeć na świat z różnych punktów widzenia, rozpatrując straty i korzyści. Ogólne prawa nie mają dla mnie aż takiego znaczenia, choć też mam kilka, którymi się sugeruję, aby to wszystko jakoś uporządkować.

Zawsze nasz punkt widzenia jest subiektywny. Może ulec częściowo zmianie pod wpływem doświadczenia i argumentów, ale świat jest na tyle skomplikowany, że na dobrą sprawę każdy ma prawo do własnego zdania, i na w gruncie rzeczy zawsze będzie ono mniej lub bardziej słuszne - zależy od punktu widzenia.


* "Postępuj zawsze według takiej maksymy, abyś mógł zarazem chcieć, by stała się ona podstawą powszechnego prawodawstwa" - I. Kant
Kant uważał, że kłamstwo, zabójstwo, samobójstwo, czy kradzież są złe z samej swej natury i nigdy nie należy ich stosować - nawet jeśli kłamstwo miałoby uratować życie. Wyjaśniał to na zasadzie: wyobraź sobie, że wszyscy kłamią; kłamstwo w takim przypadku traci swą moc; dlatego nigdy nie należy kłamać; albo: chcesz popełnić samobójstwo; wyobraź sobie, że wszyscy popełniają samobójstwo; a więc samobójstwo jest złe.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Stycznia 21, 2012, 12:54:22 pm
Do tego rżnął strasznego cwaniaka i małego chłopca

A to akurat prawda, wiesiek nieprzeciętny.

W dodatku lubuje się w Mercedesach. Wszystko się zgadza. :troll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 21, 2012, 13:15:15 pm
Amerykański senat odroczył głosowanie nad PIPA, a ESA wycofało swoje wsparcie
http://www.cdaction.pl/news-24571/amerykanski-senat-odroczyl-glosowanie-nad-pipa-a-esa-wycofalo-swoje-wsparcie.html
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: LoNdEk w Stycznia 21, 2012, 13:37:01 pm
http://opinie.newsweek.pl/acta-ad-acta,87442,1,1.html
http://www.newsweek.pl/polska/rzad--polska-podpisze-acta-26-stycznia,87385,1,1.html

no i mamy Polska SOPA'e i PIPA'e
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wulfen w Stycznia 21, 2012, 13:50:35 pm
Cytat: tropik76
cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu

Ja ci podam inną i nie z dupy tylko z życia wersje. Robię zdjęcia. Umieszczam je na stronie. Umieszczam je na blogu. Umieszczam na stronach z fotami. Czy mam jakiś problem z tym żeby ludzie to sobie kopiowali wrzucali na facebooka czy gdzie chcą? Żadnego. Byle by tylko autor był podany (tak jak kopiach mp3, filmów i gier).
Jeżeli włożyłbyś w robienie zdjęcia: kilka miesięcy pracy, ustawianie planu, światła na planie, opłacił ludzi by np. pojawiali się w tle jako przechodnie, zapłacił za zamknięcie ulicy by twe zdjęcie zawierało tylko to na co masz ochotę, zmieniłbyś zdanie.
Ty robiąc zdjęcie jakie ponosisz koszty? Jakie koszty ponosi twórca gier? Nie dziw się że wkur**a go że ktoś zamieszcza jego pracę w sieci, bez jego zgody.
Ja do dooma 3 robilem teksturki kilka miesiecy i nie mam nic przeciwko temu by kazdy sobie skopiowal je nawet  500 razy i rozpowszechnial gdzie sie da.
Nawet jakis dev sie mnie pytal czy moze je wykorzystac :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 21, 2012, 16:45:00 pm
Cytat: tropik76
cygańskie dzieciaki zajebały mi trzydzieści sześć, kiesy srałem w toitoiu

Ja ci podam inną i nie z dupy tylko z życia wersje. Robię zdjęcia. Umieszczam je na stronie. Umieszczam je na blogu. Umieszczam na stronach z fotami. Czy mam jakiś problem z tym żeby ludzie to sobie kopiowali wrzucali na facebooka czy gdzie chcą? Żadnego. Byle by tylko autor był podany (tak jak kopiach mp3, filmów i gier).
Jeżeli włożyłbyś w robienie zdjęcia: kilka miesięcy pracy, ustawianie planu, światła na planie, opłacił ludzi by np. pojawiali się w tle jako przechodnie, zapłacił za zamknięcie ulicy by twe zdjęcie zawierało tylko to na co masz ochotę, zmieniłbyś zdanie.
Ty robiąc zdjęcie jakie ponosisz koszty? Jakie koszty ponosi twórca gier? Nie dziw się że wkur**a go że ktoś zamieszcza jego pracę w sieci, bez jego zgody.
Ja do dooma 3 robilem teksturki kilka miesiecy i nie mam nic przeciwko temu by kazdy sobie skopiowal je nawet  500 razy i rozpowszechnial gdzie sie da.
Nawet jakis dev sie mnie pytal czy moze je wykorzystac :)
No ba ty pewnie zatrudniałeś 60 osób przy tworzeniu tych teksturek, do tego wynajmowałeś biura, zakupiłeś silnik, itp itd. W sumie masz rację stworzenie gry = stworzenie teksturki do Doom'a.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Stycznia 21, 2012, 17:06:35 pm
No ba, ciekawe kiedy punkty ksero pozamykaja.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 21, 2012, 17:10:07 pm
A tropik znowu wersję zmienia. A nie zaczynałeś od przykładu gdzie sam osobiście strugałeś jakieś figurki z drewna? Więc co nagle zmieniasz wersję na zatrudnianie ludzi? Sam byś ferdek kiepski przyzwyczajony tylko do konsumpcji coś stworzył najpierw to byś mógł się wypowiadać, a na razie pier**lisz jak poj**any - twórcy sami są przeciwko SOPA i pochodnym, a ty się będziesz rękami i nogami zapierał że są za.

(http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/402866_10150716035689554_200851149553_12219066_581827349_n.jpg)

Sprawiedliwość według tropika.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 21, 2012, 17:31:09 pm
Człowieku ja potępiam piractwo, a nie popieram żadnego SOPA!
Czytaj uważnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Stycznia 21, 2012, 20:30:48 pm
http://sejm.gov.pl/

 :whistle:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 21, 2012, 20:35:31 pm
Żeby nie było. Ja też potępiam piracenie filmów i gier bo robi szkody autorom. Nikt nie kupi gry którą przeszedł, mało kto kupi film który już obejrzał, to są media jednorazowe. Za to popieram piractwo muzyczne / słuchanie muzy z netu. Dlatego że nie jest szkodliwe i bez gdyby nie odsłuchanie tej muzyki to kupiłbym tylko dwie płyty z całej mojej kolekcji. ;D Nie wyobrażam sobie kupić album muzyczny z którego znam jeden kawałek, to już tak nie działa.

Teraz ciekawostka z mojej branży.
Cytuj
Myślisz że masa ludzi ściągneła maxa i PS i co - należy ich ścigać bezwzględnie? To się nie opłaca!
Co by Autodesk i Adobe zrobiło wtedy? Bez piratów?
Jakby wszyscy przykładnie kupowali tego typu programy?
PS/Max byłyby jednymi z wielu programów na rynku, bez dominującej pozycji.

Przykład: Ziutek spiracił 3dMaxa, zróbił portfolio, poszedł do firmy - która kupuje mu na przestrzeni kilku lat kilka wersji tego programu.
Autodesk zarabia kupę kasy. Przez spiraconą wersję programu.
W przypadku kiedy Ziutek nie ma tysięcy dolarów na softa, a nie jest studentem i nie może dostać wersji studenckiej - uczy się Blendera.
Ile na uczciwości Ziutka zarobił wtedy Autodesk? Zero.

No niestety niewiele jest czarno białych rzeczy w życiu...
Te firmy o tym doskonale wiedzą i nie zawracają sobie głowy uczącym się albo freelanserom zarabiającym rocznie mniej niż łaczna cena obu softów. Wrzucanie do jednego wora każdych przejawów piracenia uważam za sporą ignorancje. Zasady dla zasad nie poparte rzeczywistymi skutkami mam głęboko w dupie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Straszakq w Stycznia 21, 2012, 20:46:15 pm
http://sejm.gov.pl/

 :whistle:

http://www.disneystore.com/

 :whistle: ^^"
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 21, 2012, 20:48:30 pm
http://www.facebook.com/FBI?sk=wall

 :whistle:


LOIC dla leniwych:
http://cybercrime.hostzi.com/Ym90bmV0/loic/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ogur w Stycznia 21, 2012, 20:57:19 pm
Nikt nie kupi gry którą przeszedł, mało kto kupi film który już obejrzał, to są media jednorazowe.

Nikt nie kupi

Nikt

Jestem nikim.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 21, 2012, 21:03:14 pm
Ja tez. Troche mi smutno.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 21, 2012, 21:04:41 pm
No dobra. Jesteście:

WYJĄTKOWI :troll:

Mniej niż 5%. Serio mało kto kupuje dvd z filmem po tym jak zassa dvdripa. Z grą to juz w ogóle ociera się o błąd statystyczny. Z oczywistych powodów nie wliczamy gier sieciowych.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 21, 2012, 21:09:36 pm
Teoria trochę naciągana. Często kupuje filmy które już widziałem i które mi się podobały a od jakiegoś czasu praktycznie nic nie kupuje w ciemno. Nie wszystkie filmy to media jednorazowe - Kick-Ass, Akira czy GitS - każdy z nich widziałem chyba już z 10 razy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 21, 2012, 21:29:01 pm
Ja widziałem z 10 razy Dirty Dancing. Świetny film, nawet mam oryginał. :P

PS. http://www.premier.gov.pl/ umarło :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Stycznia 21, 2012, 22:02:21 pm
Kwejk jednak dociera do wielu
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: tropik79 w Stycznia 21, 2012, 22:06:25 pm
Heheh to może być pamiętna noc:
http://kontakt24.tvn.pl/temat,zablokowane-strony-sejmu-premiera-prezydenta-i-ministerstwa-usterka-czy-atak-za-acta,169500.html?grupa=najnowsze
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 21, 2012, 22:21:35 pm
Lepiej by zrobili jakby ujawnili jakieś tajemnice Tuska ale i tak piontka - raz sierpem, raz hackiem.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Stycznia 21, 2012, 22:30:34 pm
Dobrze, że te wszystkie porozumienia nie są podpisywane bezpiecznym elektronicznym podpisem wtedy dopiero byłaby beka :smile:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Straszakq w Stycznia 21, 2012, 22:37:56 pm
onet.pl padł  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 21, 2012, 22:41:03 pm
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/551044,stan_wojenny_odpowiedzia_na_atak_hakerow_prezydent_podpisal_ustawe.html

Cytuj
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał we wtorek ustawę, która pozwala na wprowadzenie stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej w razie zewnętrznego zagrożenia w cyberprzestrzeni.

Widzieliście już na ulicy jakieś czołgi?  8)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wooyek w Stycznia 21, 2012, 22:41:06 pm
Serio mało kto kupuje dvd z filmem po tym jak zassa dvdripa. Z grą to juz w ogóle ociera się o błąd statystyczny. Z oczywistych powodów nie wliczamy gier sieciowych.
Obejrzałem wszystkie sezony Lostów ściągając je, to samo Prison Break, Heroes, Californication, Breaking Bad, Homeland. Pierwsze 2 mam na DVD, Heroes mam 2 sezony Californication 3, Breaking Bad i Homeland jak tylko wyjdą u nas również zakupie. Filmy jak obejrzę jakieś lepsze kupuje na BD. :angel:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Wojtq w Stycznia 21, 2012, 22:57:53 pm
@monio - przykład z filmami wyjąłeś z tyłka. Nigdy na czuja nie kupiłbym filmu, chyba, że byłbym PEWIEN jego wielkiej wartości. Co prawda sam nie kupuję filmów na nośnikach, ale za kilka lat, kiedy zacznę zarabiać na siebie, zamierzam stworzyć sobie sporą filmotekę u siebie w domu (stworzoną oczywiście z tytułów, które poprzednio widziałem). Medium jednorazowe? Phi. Może dla Ciebie.
Poza tym nie rozumiem Twojego systemu wartości - piracenie filmu i gier złe, piracenie muzyki i programów dobre(ewentualnie "do zaakceptowania"). Że co?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morfi w Stycznia 21, 2012, 23:04:31 pm
Serio mało kto kupuje dvd z filmem po tym jak zassa dvdripa. Z grą to juz w ogóle ociera się o błąd statystyczny. Z oczywistych powodów nie wliczamy gier sieciowych.

To się jak najbardziej sprawdza przecież. Sam mam kumpla co ma xboxa i ps3, na xboxie przeszedł spiraconego RE5, a potem kupił sobie wersję gold na PS3 - ORYGINALNĄ of korz. Ja sam jestem zdania, że jak produkt jest dobry, to w końcu go kupisz. Po co dawać koncernom patyka do odganiania innych od koryta kiedy Ci stali się leniwi i robią crapy. Sama wiara w to, że "jak byście nie kradli to mielibyście lepiej (lepszy content)" jest głupia kiedy widzisz, że patyk trzyma tłusta świnia, która po prostu chce całe korytko dla siebie.

Porządny producent - dostosuje się do rynku i skupi na dawaniu ludziom to czego chcą na ich zasadach
Chciwy producent - zmusi wszystkich żeby jedli takie gówno jakie im się daje, bo dla nich jesteśmy szczurkami w kołowrotku napędzającymi ich portfele.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 21, 2012, 23:29:23 pm
Mateo- No pewka ale zauważ że ludzie tacy jak my czyli udzielający się w na forach czy traktujący gry jako spory kawałek życia mamy większą "kulturę grania" czyli dla nas to całkiem normalne zapłacić za spoko gre mimo że się ją ukończyło. Tylko jest maaaasa osób którzy piracą tylko dlatego że jest to łatwe. Wielu mam ziomków którzy kupują gry sieciowe ale każdą inną piracą w dniu premiery. Jak im mówię o docenianiu twórców czy takich rzeczach to sie za głowe łapia jak mozan tak frajerzyć. ;D I takie coś trzeba tępić jak najbardziej. Tylko że to jest raczej klimat naszych rejonów bo już za odrą myślenie zupełnie inne.

Ja też kupuje filmy które już widziałem i nie traktuje tego jednorazowo ale większość ludków raczej tak. Na pewno nie tak mocno jak w przypadku gier
Poza tym nie rozumiem Twojego systemu wartości - piracenie filmu i gier złe, piracenie muzyki i programów dobre(ewentualnie "do zaakceptowania"). Że co?
Jest to bardzo proste. W przypadku piracenia gier twórcy tracą bardzo wiele (ci mali i średni developerzy najwięcej!), w przypadku filmów trochę tracą natomiast w przypadku muzyki czy edukacji na pirackim sofcie końcowo zyskują. Potwierdzone badaniami i statsami, żadnych tutaj ideologi czy siódmego przykazania nie ma. Działa dla ciebie to wytłumaczenie? :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Spidey^ w Stycznia 21, 2012, 23:30:52 pm
http://anonymouswiki.forumotion.com/t126p30-pool-polish-sites-that-should-be-attacked-first-polskie-strony-do-zaatakowania-ankieta

TVN ma przejebane :lol:


Ale burdel robi tam polska gimbusiarnia :roll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 22, 2012, 00:21:49 am
http://twitter.com/#!/AnonymousWiki/status/160861303068561410  8)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Snake_Plissken w Stycznia 22, 2012, 10:16:24 am
Heheh to może być pamiętna noc:
http://kontakt24.tvn.pl/temat,zablokowane-strony-sejmu-premiera-prezydenta-i-ministerstwa-usterka-czy-atak-za-acta,169500.html?grupa=najnowsze
No i jest odpowiedź, czyli "nic się nie stało".
http://wiadomosci.wp.pl/title,To-nie-atak-hakerow-tylko-wynik-ogromnego-zainteresowania-stronami-premiera-i-sejmu,wid,14188056,wiadomosc.html
 :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Stycznia 22, 2012, 10:53:45 am
Wiadomo było, że przeciążenie przez kwejki itp... Gdyby to byli hakerzy, to by umieścili jakieś hasło zamiast stron rządowych "Nie dla ACTA"  czy coś.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ogur w Stycznia 22, 2012, 11:07:13 am
Wiadomo było, że przeciążenie przez kwejki itp... Gdyby to byli hakerzy, to by umieścili jakieś hasło zamiast stron rządowych "Nie dla ACTA"  czy coś.

http://pl.wikipedia.org/wiki/DDoS
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: LoNdEk w Stycznia 22, 2012, 11:31:24 am
(http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201201/1327148774_by_Skarga_500.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 22, 2012, 17:47:58 pm
http://www.makelifeasier.pl/

Blog Kasi Tusk.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Moldar w Stycznia 22, 2012, 17:50:39 pm
Było w polityka i okazuje się, że to nie jest jej blog, brakuje literki "e" po makelife.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 22, 2012, 17:51:46 pm
Wiem, wlasnie zauwazylem.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Stycznia 22, 2012, 17:55:32 pm
Słabi ci hakerzy. Proste ataki obciążające stronę to wszystko na co ich stać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 22, 2012, 17:57:02 pm
Bez pierdolenia. SOPA przy ACTA to mały chuj, tu nie wystarczy wpisać maila na jakiejś petycji online.

We wtorek we wszystkich większych polskich miastach będą protesty. Na fb znajdziecie gdzie w waszej okolicy się cos organizuje. Ja będę w wawie (http://www.facebook.com/events/231718760242341/). Na razie 22 tysiace osób się zgłosiło, jak jedna na 50 z nich przyjdzie to będzie już spora grupa, tylko trzeba sobie wysmarować oczojebny transparent i ruszyć na te pre godzin dupę. POLECAM KURWA
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 22, 2012, 18:59:55 pm
Słabi ci hakerzy. Proste ataki obciążające stronę to wszystko na co ich stać.

Ważne że media o tym mówią.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 22, 2012, 19:15:12 pm
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Stycznia 22, 2012, 23:16:05 pm
Polska rewolucja: Internet vs ACTA
http://www.cdaction.pl/news-24588/polska-rewolucja-internet-vs-acta-update.html
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Stycznia 23, 2012, 11:00:54 am
Główna GameOnly:

(http://i.imgur.com/O1RWT.png)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 23, 2012, 11:03:32 am
Właśnie miałem wkleić.

Propsuje refleks.  8)

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 23, 2012, 11:06:22 am
Kogo popierdoliło?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 23, 2012, 11:13:15 am
GO by w każdej chwili mogło polecieć po ACTA, bo pełne jest nie swoich treści, więc protest zrozumiały.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 23, 2012, 12:54:25 pm
http://webcache.googleusercontent.com/search?hl=pl&rlz=1T4GGLL_plPL354PL355&gs_upl=0l0l1l484406lllllllllll0&q=cache%3A70ysMkzD-MgJ%3Ahttp%3A%2F%2Fwww.kprm.gov.pl%2F+premier&ct=clnk
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morfi w Stycznia 23, 2012, 16:57:11 pm
Spokojnie panowie, wieczorem strona ruszy :)

No a becet ma rację. Co drugi serwis by poleciał za wrzucanie skanów z gazet czy jakiś screenów, które wyciekły do internetu np.

Po wejściu ACTA nasz grafik by miał 1000% więcej roboty, tak więc protest zrozumiały :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 23, 2012, 17:43:16 pm
Musiałby sam malować screeny.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Stycznia 23, 2012, 17:52:16 pm
I zamkną GO za plagiat  :troll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 23, 2012, 18:40:49 pm
Zgodnie z wolą narodu polski rząd ku chwale wszystkim podpisze ACTA.


KURWAAAAAAAAAAAAAA


Teraz pozostają tylko protesty.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Stycznia 23, 2012, 18:45:37 pm
W Polsce opinia społeczna nie wykazuje żadnej wartości. Wobec tego, gdzie ta wolność? Gdzie demokracja?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Stycznia 23, 2012, 18:56:55 pm
U mnie w mieście jest w środę o 16.00 flashmob tylko, bo nie dostali zgody na normalną manifestację. Ale dobre i to.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 23, 2012, 18:58:57 pm
Jak kur** nie wykazuje wartości. Czyli jesteśmy według ciebie narodem który powinien być zniewalany z zasady, "bośmy głupi wszyscy"? Przez pryzmat dzieci neo czy moherów to generalizujesz? No kur**.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 23, 2012, 19:00:18 pm
W toruniu też nie ma zgody.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Stycznia 23, 2012, 19:01:24 pm
Jak kur** nie wykazuje wartości. Czyli jesteśmy według ciebie narodem który powinien być zniewalany z zasady, "bośmy głupi wszyscy"? Przez pryzmat dzieci neo czy moherów to generalizujesz? No kur**.
Co się kur** unosisz. Mówię, że rząd ma w dupie obywateli, którzy go wybrali i nie chcą ACTA a ty na mnie najeżdżasz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morfi w Stycznia 23, 2012, 19:06:11 pm
Przekleje w sumie to, co napisałem chwilę temu w dziale redakcyjnym. Z góry sorry za uniesienie:

Cytuj
No a co do niusa to właśnie go przeczytałem na innym portalu i mogę powiedzieć jedno - głupie chujki. Albo gównianego pojęcia nie mają na temat tego jak się internet zmieni, albo ich kieszenie śmierdzą gównem posmarowanym przez pewne osobistości na wyższych niż oni szczebelkach, które by oni sami chcieli mieć.

Polska pod względem politycznym to takie skurwione i upośledzone dziecko pełne kompleksów, i na każdego patrzy jak na lepszego od siebie, a jak takie UE przyjdzie z pakunkiem śmierdzącym gównem, to weźmie i poliże mu jeszcze dupe. Nosz kur...

To ja jadę do japonii, pier**le!

Conker dawaj linka do tych lotów po 800zł do Tokio. Może jeszcze zdążę tam pojechać i naszemu premierowi na lotnisku tak zdrowo przypierdolić :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 23, 2012, 19:06:34 pm
Aaa. ok. w ten sposób. My bad.
Myślałem że mówisz jak niektórzy o 99% debili niewolników i takie tam.

Morfi- Nie ty jedyny tracisz wiarę w ten kraj. :/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Stycznia 23, 2012, 19:12:27 pm
Morfi, ale Japonia jest jednym z krajów, który opowiada się za ACTA. Oni też podpisują. :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 23, 2012, 19:14:55 pm
 :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 23, 2012, 19:18:43 pm
Już podpisali nawet, w zeszłym roku  ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 23, 2012, 19:20:34 pm
(http://wallpapers-diq.org/wallpapers/63/Mayon_Volcano%2C_Luzon_Islands%2C_Philippines.jpg)

Może filipiny? ;D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 24, 2012, 00:19:57 am
http://www.max3d.pl/

Zajebiście zrobiony patent z latarką.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 24, 2012, 02:28:32 am
W toruniu też nie ma zgody.
Nie ma zgody, ale ludzie się zbiorą. Pewnie nie tysiące, które wpisały się na fejsie, ale ja ze znajomymi raczej się wybiorę. Zaskakuje mnie, jak bardzo ten temat interesuje nagle wszystkich wokół. Dzisiaj rano przed ważnym kołem dosłownie wszyscy napieprzali o Anonimowych, coś niespotykanego wcześniej. Młodzi ludzie bardzo potrzebują miejsca do ulokowania swojego potencjału i energii.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 24, 2012, 10:21:14 am
W toruniu też nie ma zgody.
Nie ma zgody, ale ludzie się zbiorą. Pewnie nie tysiące, które wpisały się na fejsie, ale ja ze znajomymi raczej się wybiorę. Zaskakuje mnie, jak bardzo ten temat interesuje nagle wszystkich wokół. Dzisiaj rano przed ważnym kołem dosłownie wszyscy napieprzali o Anonimowych, coś niespotykanego wcześniej. Młodzi ludzie bardzo potrzebują miejsca do ulokowania swojego potencjału i energii.
Wiem, że się zbiorą. Sam z kumplem też się wybieram.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 12:03:25 pm
(http://lh3.googleusercontent.com/-4lDwiT4jzXo/Tx8-a37M1PI/AAAAAAAABSA/ldZwjpsA-yI/s632/tw.jpg)

QTF
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 25, 2012, 12:12:03 pm
obracając kota ogonem, można powiedzieć, że z jakiej paki twórca krzesła ma zarabiać na swoim designe. czyli właśnie sztuce. przecież każdy powinien móc skopiować sobie ten wzór. JEZUS TAK ROBIŁ.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 25, 2012, 12:14:02 pm
Wlasnie o to chodzi Becetowi. Jak na plycie mozna zarobic 3 lub 5 razy, to i na krzesle powinna byc taka mozliwosc. A jak na krzesle zarabia sie raz, to i to samo powinno tyczyc sie muzyki. I chyba tego chce Becet.


Nie wiem, tak tylko sobie dedukuje.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: windomearl w Stycznia 25, 2012, 12:14:47 pm
Svon mnie uprzedził ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 25, 2012, 12:18:06 pm
no a to nie jest tak, że płyta powstaje na jednym pomyśle, a potem z materiału robi się cedeki, winyle itp. tak samo krzesło, wymyślasz coś, potem maszyna pizga 1000 szt. i tak naprawdę zarabiasz w ten sam sposób co sprzedając płyty.

NO CHYBA, ŻE KTOŚ PORÓWNAŁ DYSTRYBUCJĘ CYFROWĄ, RZECZ NIEMATERIALNĄ DO MATERIALNE. NO ALE PRZECIEŻ NIE BYŁBY CHYBA TAKIM IDIOTĄ.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 12:38:11 pm
no a to nie jest tak, że płyta powstaje na jednym pomyśle, a potem z materiału robi się cedeki, winyle itp. tak samo krzesło, wymyślasz coś, potem maszyna pizga 1000 szt. i tak naprawdę zarabiasz w ten sam sposób co sprzedając płyty.

Ale żadne 'krzesłowy ZAIKS' nie chroni przecież dezajnera krzeseł ściągając kase z każdego kto to krzesło wystawi publicznie np. w restauracji i wymagając płacenia tantiemów od każdego kto na tym krześle usiądzie. Radzę czytać w całości.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Stycznia 25, 2012, 12:43:41 pm
ZAIKS istnieje tylko w Polsce, Chora PRL-owska instytucja. Do kasacji!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 25, 2012, 12:47:47 pm
to tak jakbyś oskarżał żydów o to, że są mają władzę, albo wilka, że owce zjada. wypracowali sobie pewną pozycje i lobbowali na swoją korzyść. producenci krzeseł też sobie mogli założyć stowarzyszenie na początku XX wieku i grać o swoje.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 12:52:45 pm
(http://lh3.googleusercontent.com/-4lDwiT4jzXo/Tx8-a37M1PI/AAAAAAAABSA/ldZwjpsA-yI/s632/tw.jpg)

QTF

Bez jaj, każde gówno do gastronomii kosztuje kilkukrotnie więcej niż do domu  :D

ZAIKS istnieje tylko w Polsce, Chora PRL-owska instytucja. Do kasacji!

Chora, PRL-owska instytucja, utworzona w 1995 roku.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 12:56:41 pm
wypracowali sobie pewną pozycje i lobbowali na swoją korzyść.

No o to właśnie chodzi. Teraz ludzie walczą o swoje. Dość totalitaryzmu świętych krów od 'praw autorskich'.

Cytat: s00s
to tak jakbyś oskarżał żydów o to, że są mają władzę, albo wilka, że owce zjada.

Albo Hitlerowców o zabijanie ludzi w obozach. 'Wypracowali sobie pewną pozycje' żeby tego dokonać więc nie można ich oceniać i oskarżać?

Bez jaj, każde gówno do gastronomii kosztuje kilkukrotnie więcej niż do domu  :D

To prowo czy co? Jak byłem w Ikei kupować meble do baru to nie widziałem żeby przy danym tym samym stole było "1000 zł cena do domu, 3000 jak wstawisz to lokalu".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 25, 2012, 13:01:10 pm
ojapierdolebecet. ty tak na poważnie?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 13:02:31 pm
ZAIKS istnieje tylko w Polsce, Chora PRL-owska instytucja. Do kasacji!

Chora, PRL-owska instytucja, utworzona w 1995 roku.

Założona w marcu 1918 pod nazwą Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych.

ojapierdolebecet. ty tak na poważnie?

Niezłe ździwienie jak na kogoś kto przed chwilą mówił o Żydach rządzących światem i stawiał ich obok wilka zjadającego owce.  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 13:13:06 pm
To prowo czy co? Jak byłem w Ikei kupować meble do baru to nie widziałem żeby przy danym tym samym stole było "1000 zł cena do domu, 3000 jak wstawisz to lokalu".

Piec z atestem do restauracji - 5000, piec do domu - 1500, frytownica z certyfikatem do gastronomii - 2000, frytownica do domu - 200 złotych, "meble" z nierdzewki na kuchnię, żeby sanepid się nie dojebał - cztery komplety mebli z BRW do domu. Idź do stolarza po jakieś większe stoły i 50 krzeseł - też cie zrobi wg innego cennika.

Poza tym nie uważam, żeby zarabianie na czyjejś pracy i nie odprowadzanie jakiegoś ułamka zysków do autora było właściwe. Główny problem z ZAiKS'em jeśli chodzi o opłacanie licencji jest taki, że nie jest jedyną mordą do wykarmienia, a bulić trzeba trzem stowarzyszeniom zajmującym się właściwie tym samym.

ojapierdolebecet. ty tak na poważnie?

Niestety tak.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 13:27:26 pm
Cytuj
"meble" z nierdzewki na kuchnię, żeby sanepid się nie dojebał - cztery komplety mebli z BRW do domu.

No kur** no to mówisz o różnych produktach przecież. Ja mówię że to samo krzesło w Ikei czy BRW ma jedną i tą samą cenę, obojętnie gdzie je wstawisz, czy do piwnicy, czy na widok publiczny, do ogródka barowego czy dasz babci klozetowej żeby miała gdzie dupę posadzić prowadząc działalność gospodarczą - i nikt nie przyjdzie z ciebie zgarniać kasy z publiczne użytkowanie zastrzeżonego dezajnu. A płytę w Empiku kupujesz do słuchania w domu za jedną cenę a jak chcesz puścić w restauracji to musisz dopłacać i to tak jak mówisz - kilku instytucjom.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 13:49:54 pm
Ej, ale czemu porównujecie nośniki kultury z meblami? :lol: Przecież to jest korwin-logic na 100%.

ZAiKS to instytucja faszystowska praktycznie. Nie wiem czy wiecie, ale jak założycie sobie zespół i zagracie na żywo cover innego zespołu, który objęty jest przez ZAIKS to powinniście zapłacić. Co w tym wszystkim jest najśmieszniejsze? Że ZAiKS staje w obronie Twoich praw nawet jeśli jesteś tym zainteresowany. Nikt do niego nie dołącza, po prostu on staje w "waszej obronie" sam z siebie. Robin Hoody je**ne.

EDIT:  A, chodzi o publiczne odtwarzanie. Kolejne głupie, acz martwe praktycznie prawo.

Przykład z wyposażeniem knajpy jest z dupy. W przypadku gdy musisz kupić coś z atestem, robi się to dla bezpieczeństwa Twoich potencjalnych klientów właśnie żeby "sanepid się nie dojebał". Ciężko natomiast mówić, że komuś grozi niebezpieczeństwo bo płytę puścisz. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 14:06:13 pm
Nie chodzi tyle o krzesło co o dezajn krzesła. (http://lh3.googleusercontent.com/-4lDwiT4jzXo/Tx8-a37M1PI/AAAAAAAABSA/ldZwjpsA-yI/s632/tw.jpg)

Że ZAiKS staje w obronie Twoich praw nawet jeśli jesteś tym zainteresowany. Nikt do niego nie dołącza, po prostu on staje w "waszej obronie" sam z siebie. Robin Hoody je**ne.

Co zabawniejsze, tylko przez 5 lat od publikacji nieproszony 'stoi w twojej obronie'. Potem Robin Hood ZAIKS pieniądze zgarniane za twoje dzieła bierze dla siebie już do końca świata. Więc nawet jeśli się do nich nie zapiszesz twoje dzieła zarabiają na ZAiKS a ty jako muzyk nie masz do nich prawa. Niech mi ktoś wyjaśni jakim cudem to jest legalne i moralne, a umieszczenie klipu z wakacji gdzie w tle przez chwilę słychać kawałek lecący z jakiegoś samochodu to już piractwo zagrożone 5 latami w pierdlu? IT'S SHIT LIKE THIS, zwolennicy aktualnie postrzeganych praw autorskich.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 14:08:50 pm
Ja już naprawdę nie wiem czy niektórzy chcieliby licencji na komercyjne wykorzystanie stołków z Ikei, czy ich zdaniem właściwe byłoby puszczanie w lokalu płyt z prywatnej kolekcji i udostępnianie w wypożyczalni filmów kupionych na własny użytek  :lol:

Przykład z wyposażeniem knajpy jest z dupy. W przypadku gdy musisz kupić coś z atestem, robi się to dla bezpieczeństwa Twoich potencjalnych klientów właśnie żeby "sanepid się nie dojebał". Ciężko natomiast mówić, że komuś grozi niebezpieczeństwo bo płytę puścisz.

Ale jedni i drudzy coś tam sobie wylobbowali. W jednym przypadku nazywa się to licencja, w drugim atest, który winduje cenę sprzęty, no ale wszyscy coś tam na twojej firmie zarobią.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 14:12:03 pm
Ale jedni i drudzy coś tam sobie wylobbowali. W jednym przypadku nazywa się to licencja, w drugim atest, który winduje cenę sprzęty, no ale wszyscy coś tam na twojej firmie zarobią.

To drugie nie ma nic wspólnego z prawami autorskimi ani piractwem, których dotyczy ten temat więc - z offtopami  (http://www.youtube.com/watch?v=gHCzdEE5ktc)  :evil:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 14:20:41 pm
Twoje meble z Ikei za to mają wiele wspólnego z piractwem  :lol:

Aha, prostując bzdury, które zostały tu napisane, jakoby umieszczenie klipu z wakacji gdzie w tle przez chwilę słychać kawałek lecący z jakiegoś samochodu było piractwem zagrożonym 5 latami w pierdlu:

Cytuj
Zazwyczaj internauci wymieniają się plikami za darmo, więc będzie grozić im za to więzienie do 2 lat. Na wyższe sankcje naraża się natomiast osoba, która będzie chciała – choćby sporadycznie – zarobić na udostępnianiu plików. W takim przypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Jeżeli internauta uczynił sobie natomiast z rozpowszechniania plików stałe źródło dochodu, może trafić do wiezienia nawet na 5 lat.

Wiadomo, umieszczenie klipu z wakacji = zarabianie na rozpowszechnianiu plików.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Stycznia 25, 2012, 14:25:28 pm
Twoje meble z Ikei za to mają wiele wspólnego z piractwem  :lol:

Aha, prostując bzdury, które zostały tu napisane, jakoby umieszczenie klipu z wakacji gdzie w tle przez chwilę słychać kawałek lecący z jakiegoś samochodu było piractwem zagrożonym 5 latami w pierdlu:

Cytuj
Zazwyczaj internauci wymieniają się plikami za darmo, więc będzie grozić im za to więzienie do 2 lat. Na wyższe sankcje naraża się natomiast osoba, która będzie chciała – choćby sporadycznie – zarobić na udostępnianiu plików. W takim przypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Jeżeli internauta uczynił sobie natomiast z rozpowszechniania plików stałe źródło dochodu, może trafić do wiezienia nawet na 5 lat.

Wiadomo, umieszczenie klipu z wakacji = zarabianie na rozpowszechnianiu plików.

No po prostu mega pozytywnie!, że tylko 2 lata w pierdlu zamiast 5! Aż zaczynam powoli popierać ACTĘ :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 14:33:43 pm
Tyle że klip z wakacji, gdzie przez chwilę leci jakiś kawałek z jakiegoś samochodu, w żaden sposób nie definiuje wymiany plików. Dwa lata dla idioty wrzucającego czyjąś pracę na peb albo udostępniającego na torrentach to dobra kara, zwłaszcza że o ile nie mamy do czynienia z recydywistą, wyrok w zawiasach jest praktycznie przesądzony.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 25, 2012, 14:35:40 pm
A, tylko dwa lata, luz! Spoko. Dwa lata za to że przez przypadek w klipie z wakacji słychać jakąś piosenkę (za to korporacje ściągają filmy z YT, więc według nich to mieści się w definicji naruszania ich praw) to faktycznie do przyjęcia! A za zabicie kota przez przybicie go do drzewa i wypatroszenie 3 miechy w zawiasach. Za grupowe śmiertelne pobicie tez  zawiasy, no bo nie da się ustalić kto zadał śmiertelny cios, a przecież 'kara nie przywróci życia'.

Ciekawie wygląda świat według tzw. 'obrońców praw autorskich'. :lol: Zysk zagranicznych korporacji zawsze ważniejszy niż życie Polaka. I jeszcze ktoś Irasa prawicowcem nazwie to jebne z beki.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 25, 2012, 14:38:21 pm
@Iras
Tylko ty podczas sciagania pliku z torrenta rowniez go wysylasz, wiec tez podpadasz pod te 2 lata. I jakos naprawde nie wierze, ze nigdy niczego nie sciagnales z torrentow. Moge sie zalozyc, ze nawet przez ostatnie pol roku cos pobrales.


+ 2 lata za sciaganie filmu to dosyc fajnie w odniesieniu do pobicia ze skutkiem smiertelnym, za ktore maksymalny wymiar kary to 10 lat.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 14:38:56 pm
I jeszcze ktoś Irasa prawicowcem nazwie to jebne z beki.
(http://gameonly.pl/forum/avs/avatar_3548_1327331550.png)

I jakos naprawde nie wierze, ze nigdy niczego nie sciagnales z torrentow. Moge sie zalozyc, ze nawet przez ostatnie pol roku cos pobrales.
PIRACIŁ NA PC JAK POJEBANY I JESZCZE SIĘ PRZYZNAWAŁ PUBLICZNIE .KKRT MA LOGI. WSZYSTKO JASNE, IRAS KŁAMCA I ZŁODZIEJ. SYMETRIA, PRZEJEBANE, PUCUWANIE SIĘ, KONTROLA BAJERY, SEGZ ANALNY

Also, wykupiłem se VPNa. U jelly?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 14:50:03 pm
Wszyscy się kur** czytać nauczcie!  :wall_bash:

Tylko ty podczas sciagania pliku z torrenta rowniez go wysylasz, wiec tez podpadasz pod te 2 lata. I jakos naprawde nie wierze, ze nigdy niczego nie sciagnales z torrentow. Moge sie zalozyc, ze nawet przez ostatnie pol roku cos pobrales.

Nie, bo nie jestem głupi. Nawet jak nie beknę w procesie karnym, to firmy cały czas zbierają logi z torrentów i w każdej chwili może zapukać prawnik z pozwem cywilnym. Torrenty są dla kretynów.

+ 2 lata za sciaganie filmu to dosyc fajnie w odniesieniu do pobicia ze skutkiem smiertelnym, za ktore maksymalny wymiar kary to 10 lat.

Cytuj
Za samo ściąganie muzyki lub filmów nie grozi odpowiedzialność karna. Inaczej jest, gdy zaczniemy udostępniać takie pliki.

Cytuj
Za samo ściąganie muzyki lub filmów nie grozi odpowiedzialność karna. Inaczej jest, gdy zaczniemy udostępniać takie pliki.

Cytuj
Za samo ściąganie muzyki lub filmów nie grozi odpowiedzialność karna. Inaczej jest, gdy zaczniemy udostępniać takie pliki.

http://e-prawnik.pl/wiadomosci/informacje/sciagasz-z-sieci-sprawdz-kiedy-sa-kary.html

Also, wykupiłem se VPNa. U jelly?

A co ci to da?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 14:54:56 pm
Cytuj
Nawet jak nie beknę w procesie karnym, to firmy cały czas zbierają logi z torrentów i w każdej chwili może zapukać prawnik z pozwem cywilnym.

Cytuj
A co ci to da?


Do tego IPlist ze świeżą bazą + bridge do TORa żeby se Chińczycy mogli posurfować po necie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 25, 2012, 14:56:36 pm
Ja pisalem o torrentach (kiedys nawet nakierowywales mnie na jakies ruskie, gdzie byly filmy w HD), a tam pobieranie = rownoczesne wysylanie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 15:07:28 pm
Młody byłem i głupi, a tobie ściągać nie kazałem. Ostatnio cię nawet z JDownloadera korzystać uczyłem i jeszcze dane do konta na filesonic dałem, żebyś się Simsami z torrentów nie udupił!

@tarniak - ale to 306 na rok zabuliłeś?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Stycznia 25, 2012, 15:09:50 pm
No i ja jestem wdzieczny, ale dochodzimy do dziwnego momentu: jestes za SOPA, przeciw ACTA (bo inwigilacja), sciagasz nielegalnie pliki, ale tak, zeby cie nie posadzili i.... W sumie nie wiem, o co cala dyskusja. :- (
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Unlimited w Stycznia 25, 2012, 15:10:49 pm
Iras wybacz ale ZAIKS to jest zło, a nie instytucja, gdyby to zamknąć to rynek fonograficzny w Polsce miał by się lepiej. Przykładów jest całe mnóstwo. Dwa, przecież nawet jak na YT leci utwór z orignalnej płyty, którą nawet pokażesz na filmie to już to YT wywala w imię naruszenia prawa firm fonograficznych, co prawda u Nas jeszcze nie jest tak tragicznie jak w innych krajach, ale po ACTA będzie podobnie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 15:13:49 pm
Młody byłem i głupi, a tobie ściągać nie kazałem. Ostatnio cię nawet z JDownloadera korzystać uczyłem i jeszcze dane do konta na filesonic dałem, żebyś się Simsami z torrentów nie udupił!

@tarniak - ale to 306 na rok zabuliłeś?
Póki co na miesiąc, poczekam na rozwój sytuacji. Współczuję wsyzstkim którzy mieli premiumy na fileshare'y na długo, bo teraz prosząc o zwrot kasy, a co gorsza idąc do sądu, mogą się wdupić sami do ciupy. :lol:

Jest jedna rzecz, której większośc ludzi nie rozumie. Zabranie ludziom możliwości ściągania w jeden sposób przeczuci ciężar na bittorent czy usenet. Mogą sobie te wszystkie ACTY, SOPY, PIPY i DUPY wsadzić głęboko.

Przy okazji -> http://torrentfreak.com/anti-piracy-no-effect-on-itunes-sales-120124/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 15:18:37 pm
No i ja jestem wdzieczny, ale dochodzimy do dziwnego momentu: jestes za SOPA, przeciw ACTA (bo inwigilacja), sciagasz nielegalnie pliki, ale tak, zeby cie nie posadzili i.... W sumie nie wiem, o co cala dyskusja. :- (

Ja nic nie ściągam  :D  Dwa dni temu nawet pirackiego frapsa wywaliłem i jestem CZYSTY JAK ŁZA.

(http://gameonly.pl/forum/avs/avatar_3548_1327331550.png)

Iras wybacz ale ZAIKS to jest zło...

A gdzie ja piszę, że ZAiKS jest dobry? Po prostu uważam, że komercyjne wykorzystywanie materiałów kupionych na własny użytek jest nieuczciwe. Poza tym nie porównuj filmiku z wakacji, gdzie się fragment jakiegoś kawałka pojawił i zamierzonego wrzucania muzyki. Artyści mają swoje konta na yt i jeśli mają taki kaprys, to sami wrzucą.

Póki co na miesiąc...

34 złote - prawie jak abo na ToR'a [']
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 15:20:28 pm
Ale pisz chociaż o rzeczach o których coś wiesz. TOR działa na socks, ergo nie obsługuje BT. Druga sprawa, najwyraxniej nigdy z TORa nie korzystałeś i nie masz pojęcia na jakich prędkościach operujesz. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 15:22:51 pm
The Old Republic głąbie!  :mad:

(nie wiedziałem, że na sieć TOR też jest abonament)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 15:23:59 pm
 :lol:

Nie ma abonamentu, nie skojarzyłem że abo = abonament i myślałem że po prostu jakąś literówkę jebnąłeś.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 15:30:31 pm
Ku.wa, wiem, że nie ma. 3/4 internetów przeglądam przez TOR.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Stycznia 25, 2012, 15:39:14 pm
Ku.wa, wiem, że nie ma. 3/4 internetów przeglądam przez TOR.
Ty, co to ty tam za machlojki w tym necie robisz, że przez TOR musisz włazić? :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 25, 2012, 15:46:26 pm
Dmucham na zimne.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 25, 2012, 21:21:14 pm
Chora, PRL-owska instytucja, utworzona w 1995 roku.
Metody ma jak z ubiegłego systemu więc zdanie jest okej. Tylko nie mów że ich też popierasz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Stycznia 25, 2012, 22:06:14 pm


Cytat: s00s
to tak jakbyś oskarżał żydów o to, że są mają władzę, albo wilka, że owce zjada.

Albo Hitlerowców o zabijanie ludzi w obozach. 'Wypracowali sobie pewną pozycje' żeby tego dokonać więc nie można ich oceniać i oskarżać?
Co jak co, ale popieram. Mogli sobie wypracować - spoko. Tylko problem w tym jak się zachowują na tej "zdobytej pozycji".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Morfi w Stycznia 26, 2012, 16:13:37 pm
http://www.wykop.pl/ramka/1021139/jakie-dokumety-zostana-ujawnione-w-najblizszych-dniach-przez-anonymous/

Jak to jest na serio to gruba sprawa się szykuje. Już widzę jak oficjalnie media będą wciskać, że te dokumenty to fake :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Piter_neo w Stycznia 26, 2012, 16:33:12 pm
http://www.wykop.pl/ramka/1021139/jakie-dokumety-zostana-ujawnione-w-najblizszych-dniach-przez-anonymous/

Jak to jest na serio to gruba sprawa się szykuje. Już widzę jak oficjalnie media będą wciskać, że te dokumenty to fake :D
Ale ten filmik to żenada. Widać pryszczate dzieciaki myślały, ze groźnie będzie brzmieć jak zmodulują głos z Ivon-y. Porażka.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 26, 2012, 16:41:16 pm
Cytuj
POSIADAMY PONAD 200 GB INFORMACJI

W tym miejscu przestałem czytać. 200 giga chyba pornosów z Tuskiem w jakości HD  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 26, 2012, 16:43:29 pm
Uwierzę w istnienie tych dokumentów dopiero jak któryś przeczytam.

Na tej stronie jest też ujawniona informacja o Reptilianach z planety Nibiru. http://miziaforum.wordpress.com/2011/06/25/nibiru-obiekt-x-solar-impact-kto-falszuje-oficjalne-strony-monitorujace-aktywnosc-sloneczna/

 :lol:

Wiarygodne źródło jak ch**.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szafa w Stycznia 26, 2012, 16:52:30 pm
(http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/01/f220f6c0076b357e86c6f38fa00ccc18.jpg?1327537689) ciekawa rzecz
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Stycznia 26, 2012, 16:57:57 pm
Uwierzę w istnienie tych dokumentów dopiero jak któryś przeczytam.

Na tej stronie jest też ujawniona informacja o Reptilianach z planety Nibiru. http://miziaforum.wordpress.com/2011/06/25/nibiru-obiekt-x-solar-impact-kto-falszuje-oficjalne-strony-monitorujace-aktywnosc-sloneczna/

 :lol:

Wiarygodne źródło jak ch**.

No przecież... Smoleńsk to sprawka Reptilian!
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 26, 2012, 20:26:01 pm


GŁOS LUDU.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Stycznia 26, 2012, 20:28:44 pm


GŁOS LUDU.
Zesrane pytania = zesrane odpowiedzi
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Ogur w Stycznia 26, 2012, 20:53:30 pm


GŁOS LUDU.
Zesrane pytania = zesrane odpowiedzi

Ale fajną ma kurtkę ziomek.  :oops:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Stycznia 27, 2012, 22:46:57 pm
Ten subtelnie żenujący suchy dowcip. Pyta.pl jak zawsze mnie rozp**rdala.  :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Stycznia 28, 2012, 23:32:30 pm
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/376899,minister-boni-sciagam-filmy-i-muzyke-z-internetu.html

:roll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: qbes w Stycznia 29, 2012, 09:09:49 am
Głos ludu spoko wszyscy oglądają pornusy wiadomo.  :D
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Stycznia 29, 2012, 13:17:02 pm
http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Nowa-era-piractwa-za-20-lat-z-internetu-sciagniemy-nawet-buty,wid,14197305,wiadomosc.html

ciekawe, ciekawe.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Stycznia 29, 2012, 13:45:33 pm
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/376899,minister-boni-sciagam-filmy-i-muzyke-z-internetu.html

:roll:

Politycy PO kradną i kręcą dużo poważniejsze lody, więc specjalnie mnie to nie dziwi  8)

"Sobie ściągam." lol
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 01, 2012, 13:23:19 pm
http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,11069051,Uwazaj_na_uzywane_konsole__za_kupienie_przerobionej.html

nanana
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: monio4 w Lutego 01, 2012, 13:30:50 pm
Ciekawe czy jak kupisz w supermarkecie buty które były z przemytu to też wsadzą cię do pierdla. Czy za kupienie windowsa który jest podróbką powinien iść do pierdla fałszerz czy oszukana ofiara? Większość konsol można przerobić tak że z zewnątrz nie widać żadnych zmian więc... Zwyczajnie niesprawiedliwe.
Przejebane czasy nadchodzą, zapowiada się co raz większe dymanie w dupe szarych ludzi i pakowanie kabzy miliarderom. Sprawiedliwy kapitalizm kurwa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Lutego 01, 2012, 13:36:13 pm
Pewnie jak wykażesz, że przy kupnie zachowałeś należyta ostrożność to Ci nic nie zrobią... :roll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Lutego 01, 2012, 14:14:34 pm
Pewnie jak wykażesz, że przy kupnie zachowałeś należyta ostrożność to Ci nic nie zrobią... :roll:

A jak zamierzasz to wykazać ;) ?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lutego 01, 2012, 14:24:07 pm
Poda NIP i wykształcenie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Lutego 01, 2012, 14:28:28 pm
Poda NIP i wykształcenie.

No chyba że tak :lol:

No tak ale jakiś "Kowalski" jak kupi używaną konsolę, która bez jego wiedzy okażę się przerobiona to już pójdzie do paki :P
Albo jak w artykule studentka/student ;)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Lutego 01, 2012, 15:46:38 pm
Pewnie jak wykażesz, że przy kupnie zachowałeś należyta ostrożność to Ci nic nie zrobią... :roll:

A jak zamierzasz to wykazać ;) ?
Jak ktoś kupi konsole np. na aukcji na allegro konsole gdzie jest napisane, że jest przerobiona to chyba wiadomo, że kara należy się :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 01, 2012, 15:51:23 pm
To nikt nie bedzie pisac i bedzie zapis 'info odnosnie odpalania gier poprzez PW'.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: szmajdzik w Lutego 01, 2012, 18:27:06 pm
Pewnie jak wykażesz, że przy kupnie zachowałeś należyta ostrożność to Ci nic nie zrobią... :roll:

A jak zamierzasz to wykazać ;) ?
Jak ktoś kupi konsole np. na aukcji na allegro konsole gdzie jest napisane, że jest przerobiona to chyba wiadomo, że kara należy się :P
No chyba, że
Poda NIP i wykształcenie.
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 02, 2012, 18:25:32 pm
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/megapirat-za-kratkami,1,5014159,kiosk-wiadomosc.html

Jak mu dowalą te 25 lat, to będę usatysfakcjonowany  :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Lutego 02, 2012, 18:39:58 pm
http://www.firstrow.tv/

Teraz się zaczynam wkurwiać
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Lutego 02, 2012, 18:57:25 pm
Nielegalne jest modyfikowanie, a nie posiadanie przerobionej konsoli
http://polygamia.pl/Polygamia/1,94534,11079785,Nielegalne_jest_modyfikowanie__a_nie_posiadanie_przerobionej.html?bo=1
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lutego 02, 2012, 19:38:52 pm
Taki jest tytuł artykułu:

Nielegalne jest modyfikowanie, a nie posiadanie przerobionej konsoli

A w ostatnim akapicie:

Cytuj
Owszem, kupowanie przerobionego Xboxa czy iPhone'a jest przestępstwem

A ja od siebie dodam:

Cytat: art. 1 § 2 Kodeksu karnego
Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

Gnyp to niech lepiej zostawi pisanie tekstów dotyczących prawa osobom które się na tym znają - w tytule pisze że posiadanie przerobionej konsoli nie jest nawet nielegalne, a pod koniec mu wychodzi że nie dość że jest nielegalne, to od razu jest przestępstwem. Przy okazji prostując swojego wczorajszego bubla, tworzy kolejnego. Dziennikarstwo growe [*]

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 02, 2012, 19:40:33 pm
Ty to tak wszystko wytkniesz, wytykaczu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Lutego 02, 2012, 20:05:38 pm
http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/megapirat-za-kratkami,1,5014159,kiosk-wiadomosc.html

Jak mu dowalą te 25 lat, to będę usatysfakcjonowany  :)

Wydaje mi się, że przepadek mienia bardziej by go zabolała.


Co do przerabianych konsol, to jak dla mnie jest chore, że nie mogę sobie robić co chce z konsolą, za którą zapłaciłem... Teoretycznie pewnie nawet domowa naprawa jest nielegalna, bo powinien to robić autoryzowany serwis.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lutego 02, 2012, 20:11:36 pm
Powinno. Niestety tak nie jest. Ciekawy komentarz z Polygamii:

Cytuj
wyobrazmy sobie sytuacje gdyby prawa autorskie obowiazywaly w modzie:

Za wszyscie "pirackiego" guzika do portek mozna by isc do wiezienia, a krawiec robiacy poprawki bylby scigany z urzedu za bycie piratem (nie posiada licencji na wprowadzanie zmian), zlodziejem i czym tam jeszcze (zmiany w oryginalnym produkcie mozna by okreslic jako reverse engineering(poprawki spodni), crack (wymiana oryginalnego guzika na piracki)). Osoba noszaca tego typu spodnie bylaby traktowana na rowni ze zlodziejem...

Potem pojawia sie policja odpowiedzialna za kontrole legalnosci spodni w firmach, oficerzy dostaja nagrody w postaci "Zlotych portasow" za lapanie osob parajacych sie tym procederem.

W przypadku nalotu policji (sasiad doniosl bo obiecali mu nagrode) na dom takiej osoby konfiskowano by wszystkie ciuchy - o majtach i skarpetach nie wspominajac, bo przeciez moga miec istotne znaczenie dla sprawy (np. brak licencji na gume w gaciach). Wtedy nawet powiedzienie "puscic kogos w skarpetach" oznaczaloby szczesciarza (wkoncu zostaly mu skarpety)

Tylko kupujacy(licencjobiorca) moglby nosic te spodnie (1 kopia na usera), przekazanie/sprzedanie ich drugiej osobie bylo by pogwalceniem licencji i tym samym podlegalo by karze..

Mozna by bylo korzystac tylko z licencjonowanego krawca, guzika pochodzacego z oryginalnego zrodla. Samo pojawienie sie na bazarze bylo by przestepstwem.

Wprowadzono by spodnie DEMO (jedna nogawka, brak rozporka, etc..)

i tak mozna by pisac...
Zaiste, zyjemy w ciekawych czasach
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Lutego 03, 2012, 08:14:14 am
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,11074090,Tworcy_The_Pirate_Bay_pojda_do_wiezienia__Odwrotu.html
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 03, 2012, 08:53:53 am
Moj ulubiony portalik. :- <
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Devilek w Lutego 03, 2012, 08:54:31 am
No i kolejna stronka znika z zakładki ulubione :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Lutego 03, 2012, 08:57:49 am
Moj ulubiony portalik. :- <

stronka pieści (http://i.minus.com/iXwGUio1SgTHw.gif)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 03, 2012, 13:25:14 pm
<brawo>

Tylko wyroki jakieś niskie  :/
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 03, 2012, 13:27:05 pm
Wyjda z pierdla i beda zyli jak krolowie. :- )
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 03, 2012, 13:32:06 pm
Cytuj
Tym samym czterej Szwedzi będą musieli zapłacić odszkodowanie o łącznej wartości 6,8 mln dolarów (ponad 23 mln złotych)

No chyba nie  :)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 03, 2012, 13:36:37 pm
To niecale 2 mln na glowe. Mysle, ze dorobili sie wiekszej kasy na stronce.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lutego 03, 2012, 13:59:46 pm
Zwłaszcza że strona dalej działa.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Straszakq w Lutego 03, 2012, 14:01:45 pm
Cytuj
Klamka już jednak zapadła - więcej szans na uniewinnienie albo chociaż złagodzenie wyroku nie ma. Teraz pozostała tylko realizacja kary. Ta nastąpi, gdy tylko skazani wrócą na teren Szwecji. O ile w ogóle wrócą.

i

Cytuj
Myślicie, że na tym sprawa się kończy? Błąd. Zaraz po ogłoszeniu wyroku sądu założyciele The Pirate Bay zmienili domenę swojego serwisu z .org (międzynarodowego) na szwedzkie rozszerzenie .se. Jak informuje serwis Torrent Freak, twórcy TPB mają nadzieję, że dzięki temu ruchowi amerykańskie władze nie będą mogły przejąć popularnej domeny

 :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 03, 2012, 14:03:22 pm
Znajdą ich, ściągną do kraju, a później dowalą za recydywę i taki będzie finał.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Lutego 03, 2012, 14:17:49 pm
Szwedzki sąd odrzucił apelację,  co oznacza, że nie została ona merytorycznie rozpoznana, zapewne ze względu na braki formalne. Nikt nie badał argumentów oskarżonych (pozwanych??) a sprawa została spuszczona w klozecie. Niezły kwas.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 03, 2012, 15:42:18 pm
Apelację odrzuca się również kiedy sąd zwyczajnie zgadza się z wyrokiem sądu niższej instancji.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: POK w Lutego 03, 2012, 15:51:17 pm
Taki jest tytuł artykułu:

Nielegalne jest modyfikowanie, a nie posiadanie przerobionej konsoli

A w ostatnim akapicie:

Cytuj
Owszem, kupowanie przerobionego Xboxa czy iPhone'a jest przestępstwem

A ja od siebie dodam:

Cytat: art. 1 § 2 Kodeksu karnego
Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

Gnyp to niech lepiej zostawi pisanie tekstów dotyczących prawa osobom które się na tym znają - w tytule pisze że posiadanie przerobionej konsoli nie jest nawet nielegalne, a pod koniec mu wychodzi że nie dość że jest nielegalne, to od razu jest przestępstwem. Przy okazji prostując swojego wczorajszego bubla, tworzy kolejnego. Dziennikarstwo growe [*]


W sumie to nawet nie czytałem tego artykułu. Pomyślałem tylko, że może niektórych zaciekawić :P
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Lutego 03, 2012, 17:38:16 pm
Apelację odrzuca się również kiedy sąd zwyczajnie zgadza się z wyrokiem sądu niższej instancji.
W takim przypadku apelację się oddala.
Odrzucenie - z przyczyn formalnych.
Oddalenie - po merytorycznym rozpoznaniu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 03, 2012, 18:35:52 pm
Tak, można się czepiać słówek, ale błędy formalne ostatecznie nie zamykają drogi apelacji, a z tekstu jasno wynika, że jest pozamiatane, więc jednak są musiał sprawę rozpatrzyć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Lutego 03, 2012, 19:03:13 pm
Tak, można się czepiać słówek, ale błędy formalne ostatecznie nie zamykają drogi apelacji, a z tekstu jasno wynika, że jest pozamiatane, więc jednak są musiał sprawę rozpatrzyć.
To nie jest czepianie się słówek tylko język prawniczy. Takie zwroty jak oddalenie, odrzucenie, umorzenie, zwrot - każdy ma inne znaczenie i pociąga za sobą inne skutki prawne. Ja nawet nie wykluczam, że dziennikarz również utożsamił odrzucenie z oddaleniem i być może w sprawie w rzeczywistości doszło do oddalenia apelacji. Jeżeli jednak było to odrzucenie, to jest to po prostu kpina - oczywiście pomijam kwestię ,że odrzucenie następuje z reguły z winy obrońcy/pełnomocnika.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 03, 2012, 19:28:13 pm
Wiesz co...

(http://i.minus.com/ijOUECry0ay48.png)

Nie mamy do czynienia z tekstem pisanym przez prawnika, sprawa nie toczy się w Polsce, a ja nawet nie wiem czy w Szwecji różnicuje się oddalenie i odrzucenie, więc będę się upierał, że to jednak jest czepianie się słówek, a z kontekstu i tak wszystko wynika.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Szymku w Lutego 03, 2012, 19:51:02 pm
Dla mnie to jest albo dismiss (oddalenie) albo reject (odrzucenie).

Ale faktycznie jest tam mowa o jakimś wyroku - oddalenie następuje w formie wyroku, odrzucenie w formie postanowienia....

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Lutego 04, 2012, 00:40:08 am
W języku prawa, wg http://www.empik.com/slownik-prawniczy-i-ekonomiczny-angielsko-polski-jaslan-janina-jaslan-henryk,prod40300337,ksiazka-p

odrzucenie - rejection, oddalenie - dismissal

Iras - google translate? Miej kur** litość.

Zresztą, http://www.google.pl/search?cx=c&ie=UTF-8&q=odrzucenie+a+oddalenie
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 04, 2012, 11:36:19 am
Nie mamy do czynienia z tekstem pisanym przez prawnika, sprawa nie toczy się w Polsce, a ja nawet nie wiem czy w Szwecji różnicuje się oddalenie i odrzucenie, więc będę się upierał, że to jednak jest czepianie się słówek, a z kontekstu i tak wszystko wynika.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lutego 10, 2012, 10:21:22 am
http://olgierd.bblog.pl/wpis,swiat;wg;acta;ptasie;mleczko;tango;down,67947.html

Kolejny zły pirat okradający twórców zdjęty! Iras może odpalać szampana na takie intro do wspaniałego świata który szykują nam ochroniarze 'praw autorskich'.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Lutego 10, 2012, 10:25:05 am
Hahaha, w sklepie tez Ptasie Mleczko W Nawiasie R znak towarowy chroniony na rzecz Lotte Wedel Spolka z Ograniczona Odpowiedzialnoscia poprosze.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 04, 2012, 15:21:11 pm
No i się doigrali 'antypiraci', czyli ci prawdziwi złodzieje.

Cytuj
Sąd skazał ZAiKS i SFP (Stowarzyszenie Filmowców Polskich) za zmowę cenową, na mocy której utrzymywali najwyższe ceny filmów na DVD/BD. Ważny wyrok zapadł wczoraj.

Okazuje się, że przyczyną wysokich cen filmów na DVD/BD w Polsce było tajne porozumienie pomiędzy ZAiKSEM a SFP. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów odkrył, że obie organizacje ustaliły jednolite stawki za korzystanie z utworów audiowizualnych i odmówiły ich negocjowania. Organizacje zdecydowały, że będą pobierać od każdej płyty z filmem stałe wynagrodzenie, eliminując konkurencję ze szkodą dla przedsiębiorców i przede wszystkim nas wszystkich - konsumentów.

Prezes UOKiK postanowił ukarać ich organizację potocznie nazywaną kartelem antypiratów. Próbowali zaskarżyć decyzję do Sądu Apelacyjnego, ale przegrali apelację. Wyrokiem sądu mają natychmiast zaprzestać szkodliwej działalności. ZAiKS ma zapłacić karę w wysokości 1 mln złotych, a SFP w wysokości 250 tysięcy złotych.

Przypomnijmy, że ZAiKS zasłynął próbą uzyskiwania opłat za muzykę, do której nie miał praw. Domagali się pieniędzy za m.in. utwory udostępnione na licencji Creative Commons.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Marca 04, 2012, 16:47:57 pm
Zawsze byłem ciekawy, dlaczego płyty blu-ray na allegro bez rodzimej wersji językowej i detalicznych naklejek były takie tanie, w porównaniu do tych w polskich sklepach. Już wiadomo :lol:
Same sobie kurwy szkodzą. Jeszcze nie kupiłem żadnego filmu na niebieskim laserze z półki sklepowej. Nie nauczą się, że paradoksalnie popuszczenie cenowego pasa może tylko przynieść korzyści finansowe. Ważne, to się nachapać na mniejszej ilości.

Przykre jest tylko to, że zmowy cenowe i zawyżanie cen produktów to żadna nowość.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Malutki w Marca 04, 2012, 17:42:39 pm
Przygotowywano dokument idący dalej niż ACTA. "To kompromitacja"
Cytuj
Minister kultury Bogdan Zdrojewski patronował porozumieniu, które szło zdecydowanie dalej niż umowa ACTA. Miało ono pozwolić dostawcom internetu na gromadzenie danych o internautach i przekazywanie ich bez żadnej kontroli innym organizacjom - informuje tvn24.pl. - Tekst porozumienia jest kompromitujący - uważają specjaliści.
 Prace nad dokumentem wstrzymano po interwencji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Wojciecha Wiewiórowskiego, który przez przypadek dowiedział się o powstawaniu dokumentu.
Porozumienie szło zdecydowanie dalej niż ACTA.
- Dokument, którego projekt przygotowano pod auspicjami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego godzi w prawa i wolności człowieka – powiedział Wiewiórowski portalowi tvn24.pl.

 Z kolei mec. Robert Małecki specjalizujący sie w prawie autorskim uznał, że "tekst dokumentu jest kompromitujący", bo nie zapewnia sądowej ochrony praw internautów.

 Nad porozumieniem pracowano w ramach grupy zajmującej się przeciwdziałaniem naruszeniom prawa autorskiego i praw pokrewnych w internecie. Działała ona przynajmniej od 2009 roku. Projekt nosił nazwę "Porozumienia o współpracy i wzajemnej pomocy w sprawie ochrony praw własności
intelektualnej w środowisku cyfrowym". W myśl porozumienia dostawcy internetu mieli przekazywać twórcom dane internautów, którzy mogli naruszyć prawa autorskie. Wszystko bez udziału sądu.

W konsultacjach nad projektem wzięli udział przedstawiciele twórców, straży granicznej i dostawców internetu. Pominięto przy tym GIODO, który przypadkowo dowiedział sie o dokumencie i interweniował. Prace wstrzymano pod koniec zeszłego roku - informuje portal tvn24.pl.
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/protest-przeciw-umowie-acta/zdrojewski-przygotowywal-dokument-idacy-dalej-niz-,1,5044864,wiadomosc.html
Po cichu powstawał dokument idący dalej niż ACTA
http://www.tvn24.pl/12690,1736619,0,1,po-cichu-powstawal-dokument-idacy-dalej-niz-acta,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 27, 2012, 09:53:09 am
(http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/394120_10150788350084012_767304011_12422977_1598635516_n.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 29, 2012, 20:44:50 pm
http://wyborcza.pl/1,75480,11440328,Kancelarie_przeszukuja_siec__by_znalezc_piratow.html

Można oficjalnie postawić znak równości między 'przeciwnikami piractwa' a zwykłymi esbekami. Niedługo połowa Polski za kratkami będzie siedzieć na podstawie kłamstw jakiegoś discopolowca i jego kancelarii która przekupiła policje. W sumie to nawet komunistyczne SB nie miało takiego rozmachu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 29, 2012, 20:49:58 pm
Nic nowego. CDP też ścigało na własną rękę za piracenie Wiedźmina. Pilnują swoich interesów i nie widzę w tym problemu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Marca 29, 2012, 20:53:45 pm
No CDP grozilo, grozilo i potem z podkulonym ogonem wszystkich przepraszalo.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 29, 2012, 21:07:38 pm
Czyli nagle Irasowi przestał przeszkadzać minister Tuska piszący tajemniczą ustawę 'przypadkowo' skrojoną pod konkretnego biznesmena, ani policja gnębiąca Polaków na podstawie jego pomówień? :lol: Nie musisz nic ściągać, kancelaria na podstawie dziwnego układu z policją rekwiruje sprzęt i pod szantażem "zapłać kilka stówek to dostaniesz go spowrotem, albo szykuj się na trwającą lata sprawę" zbija majątek. Ciekawe czy będziesz też ich tak popierał jak ci zabiorą kompy bo kancelaria prewencyjnie akurat w twojej okolicy oskarży kolejne tysiące osób o to że mogły coś ściągnąć.

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 09:19:59 am
Cytuj
Korzystałem z DC++ (darmowy program wymiany plików P2P - Direct Connect) i udostępniałem cyfrowe kopie płyt, których oryginały mam w domu.

Prewencyjnie  :lol:

Rozumiem, że jak ciebie będą okradać, to na policję nie pójdziesz. Termin ugoda też pewnie jest ci obcy.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 10:01:29 am
Cytuj
Zarekwirowali mój komputer. Jestem osobą niepełnosprawną (prawie nie widzę, mam I grupę inwalidzką), sprzęt dostałam ze środków PFRON wraz ze specjalistycznym oprogramowaniem dla osób niewidomych i niedowidzących. Od sześciu lat pracuję w domu.

Nie słucham takiej muzyki i żaden z moich domowników też nie słucha! Nie martwię się tym, że coś znajdą na moim komputerze. Nic tam po prostu nie ma. Ale zastanawiam się, czy mam w ogóle jakieś prawa i czy kancelaria, która mnie oskarżyła, poniesie karę za bezpodstawne pomówienie.

Teraz łatwiej? Jak się oskarża hurtem całe miasto ludzi to raz trafisz, a setki razy zgnębisz niewinnego. Dlatego piszę że SBeckie metody, bo w państwie prawa siepacze nie wpadają do setek niewinnych osób zabierając sprzęt.

Ciekawe czy będziesz też ich tak popierał jak ci zabiorą kompy bo kancelaria prewencyjnie akurat w twojej okolicy oskarży kolejne tysiące osób o to że mogły coś ściągnąć.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 10:07:52 am
Jak zwykle pier**lisz. Jeśli wyłapują z p2p, to nie wyłapują na ślepo tylko wyłapują po ip, a ip w logach z torrenta to już wystarczający powód do wjechania na chatę i zarekwirowania sprzętu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 10:21:00 am
Cytuj
Nie słucham takiej muzyki i żaden z moich domowników też nie słucha! Nie martwię się tym, że coś znajdą na moim komputerze. Nic tam po prostu nie ma.

Czyli z góry zakładasz że to kłamstwo? Masz ciekawe spojrzenie na sprawiedliwość, trochę odległe od "niewinny aż do ogłoszenia wyroku skazującego".
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 10:24:27 am
Ona, ktoś z domowników albo sąsiad, bo jest na tyle głupia, że nie potrafi zabezpieczyć sieci domowej. W przypadku ip o pomyłkę raczej trudno. O winie nie przesądzam, ale podstawy do zabrania komputera w celach dochodzeniowych najwyraźniej były.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 10:48:17 am
W przypadku ip o pomyłkę raczej trudno.

Hehe, no. Tytacz tu kiedyś wrzucał jakąś strone która sprawdza czy ściągałeś coś z torrentów na podstawie logów ip z trackerów, to mi podaje że mieszkam w Zakopanym i ściągałem jakiś death metal, którego nie byłbym w stanie słuchać. Nie miałem nigdy  zainstalowanych żadnych trackerów programów do ściągania torrentów, a sieć mam zabezpieczoną.

Faktycznie trudno o pomyłke. Jestem metalem z Zakopca, co zrobić.  :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: MGS w Marca 30, 2012, 11:35:02 am
W sieciach osiedlowych wiele osob korzysta z tego samego ip :).
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 11:52:06 am
Tytacz wrzucał jakąś stronkę  :lol:  A w stronki wyliczające długość życia też wierzysz?

Fakty są takie, że ip można namierzyć bezbłędnie. Nawet z dynamicznym ip dostawcy mają w logach zapisane, który abonent miał jakie, kiedy i o której godzinie.

W sieciach osiedlowych wiele osob korzysta z tego samego ip :).

No i raczej nie spotkałem się z przypadkiem, kiedy na całym osiedli zarekwirowano komputery, bo ktoś w sieci coś ściągnął.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Marca 30, 2012, 12:01:44 pm
Trackery to serwery więc ciężko je instalować na domowym komputerze...

Fakty są takie, że nie można IP namierzyć bezbłędnie w wielu przypadkach. A w niektórych (pozdrawiam z Rosji) w ogóle. :troll:

Stronka o której mowa: http://www.youhavedownloaded.com/

Nie ma ona specjalnego sensu w przypadku dynamicznych IP, proxy, VPNów, tunelowania czy korzystania z prywatnych trackerów.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: MGS w Marca 30, 2012, 12:07:01 pm
No i raczej nie spotkałem się z przypadkiem, kiedy na całym osiedli zarekwirowano komputery, bo ktoś w sieci coś ściągnął.
Rowniez nie slyszalem... ale takie dzialanie jest dosc wybiorcze. Zreszta nie do zlapania sa np uzytkownicy internetu na karte.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 12:13:35 pm
Fakty są takie, że nie można IP namierzyć bezbłędnie w wielu przypadkach. A w niektórych (pozdrawiam z Rosji) w ogóle.

To może inaczej. Nie zawsze ip można namierzyć, ale jeśli już zostanie namierzone (z udziałem prokuratury i przy współpracy dostawcy internetu, a nie z pomocą magicznych stronek :lol: ), to o pomyłkę trudno.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Marca 30, 2012, 12:26:49 pm
Dlatego "heavy userzy" korzystają z seedboxów, VPNów czy premiumów na fileshare'ach (ostatnie w Polsce jest legalną formą zdobywania muzyki i filmów).

W zasadzie wszystko w tym artykule balansuje moim zdaniem na granicy prawdy. Ktoś kto używa DC++ (czyli nie jakiś muł, który ściąga z piratebaya piosenki Lady Gagi) doskonale wie co robi. Z drugiej strony, w jednym momencie podają stawkę 40 groszy za utwór, w innym za jeden kawałek chcą kobietę oskubać z kasy. To pokazuje, że na pewno część kwot o których mowa jest raczej wyssana z palca. Sęk w tym, że ludzie wybierają ugodę, bo nie chcą czekać pół roku na zwrot kompa + tak jak napisali w artykule, boją się sądu i płacenia jeszcze większej kary.

A to już jest smutne, bo to nie jest zwycięstwo prawa tylko zwycięstwo szantażystów.

Natomiast, jeśli spojrzeć na sprawę globalnie, to firmy które sięgają po pomoc adwokatów robią słaby biznes. Obstawiam, że koszt tych wszystkich spraw jest znacznie większy niż zrobienie dobrego systemu on-demand, gdzie długoterminowy zarobek będzie znacznie większy. Dlaczego chomiki są w polsce tak popularne? Bo każdy gimbus może sobie doładować download smsem. Dlaczego tak nie zrobić z filmami? Co do muzyki: Pandora? Grooveshark? Te serwisy działają, ludzie za nie płacą. Wiadomo, zawsze to jakieś ryzyko, lepiej ścigać niepełnosprawną laskę za ściągnięcie piosenki Boysów. :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 12:34:11 pm
Nie zawsze ip można namierzyć, ale jeśli już zostanie namierzone (z udziałem prokuratury i przy współpracy dostawcy internetu

Ale czy do ciebie w końcu dotrze że oni wysyłają "ugodę" zanim skierują sprawę do prokuratury i uzyskają prawną możliwość zdobycia danych osobowych? A może nawet się nie zapoznałeś ze sprawą o której się wypowiadasz? Jak byk w zawiadomieniu stoi - zapłać nam, to nie zgłosimy tego do prokuratury. Jeśli nie poddasz się szantażowi wpada policja i zabiera sprzęt. Ugoda jest przedstawiona ponownie. Albo sąd. Ale powiedz jak zdobyli dane ludzi do których wysyłali pisma zanim zaangażowali policję, skąd wiedzieli kto ściąga torrenty? Masz możliwości:

a) poza prawem, łapówki
b) ślą pisma na chybił trafił, licząc że ludzie się przestraszą i zapłacą
c) za pomocą magicznych stronek

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 12:50:16 pm
becet powtarza bzdury za artykułem z wyborczej :lol:

Adresy biorą z książki telefonicznej i straszą dowodami z ip, którego nie znają :yes_anim:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Marca 30, 2012, 13:03:43 pm
Fakty są takie, że nie można IP namierzyć bezbłędnie w wielu przypadkach. A w niektórych (pozdrawiam z Rosji) w ogóle.

To może inaczej. Nie zawsze ip można namierzyć, ale jeśli już zostanie namierzone (z udziałem prokuratury i przy współpracy dostawcy internetu, a nie z pomocą magicznych stronek :lol: ), to o pomyłkę trudno.

Policja nierzadko się myli i robi nalot na mieszkania niewinnych ludzi (chociażby ostatnio była głośna sprawa), a ty wierzysz, że w przypadku namierzania ip o pomyłkę trudno.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 13:07:21 pm
:lol:
:yes_anim:

Świetna odpowiedź, widać że nie wiesz o czym mówisz. Te praktyki są opisywane w dziesiątkach różnych miejsc, wkleiłem akurat wyborczą bo była dziś na głównej wykopu, a sprawnie streszcza temat dla kogoś kto pierwszy raz o nim czyta. Jeszcze raz powtarzam - zapoznaj się z tematem zamiast robić z siebie idiotę. Bez problemu znajdziesz zarówno artykuły, wywiady w tv, prasie, wypowiedzi samych fałszywie oskarżonych jak i skany wszystkich pism.

Skoro zgłaszają sprawę do prokuratury dopiero po tym jak nie zgodzisz się im zapłacić, to kłamiesz twierdząc że to prokuratura ujawniła im do kogo mają słać szantażujące pisma. Przyznaj się do błędu albo jakoś broń swojej wyssanej z brudnego palca tezy. Sylvanowymi emotikonami i na tym samym poziomie żartami tylko się pogrążasz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 13:27:33 pm
Wyborcza, wykop - pięknie, pięknie. Sam chce instalować trackery, a innym zarzuca, że nie wiedzą o czym mówią. Mogę ci podać swoje ip, a ty wyciągnij z tepsy moje dane bez pomocy prokuratora. Powodzenia.

Zresztą prosto z twojego artykułu:

Cytuj
Skąd prawnicy mają dane osobowe? Otóż składając doniesienie o przestępstwie, występują jako pełnomocnicy poszkodowanego i otrzymują za zgodą prokuratora dostęp do akt sprawy. I tam znajdują wszelkie informacje o domniemanym piracie.

Łapówki, pisma na chybił trafił, magiczne stronki. Próbuj dalej robić z innych idiotów.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 13:39:01 pm
Cytuj
Skąd prawnicy mają dane osobowe? Otóż składając doniesienie o przestępstwie, występują jako pełnomocnicy poszkodowanego i otrzymują za zgodą prokuratora dostęp do akt sprawy. I tam znajdują wszelkie informacje o domniemanym piracie.

iras powtarza bzdury za artykułem z wyborczej :lol:

Dalej nie wiesz o czym mowa, albo udawanie idioty albo skrajna nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.

Powtórzę raz jeszcze, przeczytaj kolejność zdarzeń na spokojnie i tym razem postaraj się ogarnąć treść. Najpierw masz wezwanie do zapłaty, w którym stoi że ściągasz torrenty i masz płacić. Dopiero potem, jeśli nie zapłacisz, sprawa kierowana jest do prokuratury. I dopiero w tym momencie stoi cytat który przytoczyłeś. Ja ciągle cię pytam skąd ci się wzięło że na samym początku domniemanego seedera ustalili przy pomocy prokuratury - skoro wtedy prokuratura jeszcze o sprawie nie wiedziała?



Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 13:52:28 pm
Jaką kolejność zdarzeń? Raz piszą o mailach do użytkowników pobieraczka, a za chwilę o użytkowników dc++ i torrentów. Przecież to się kupy nie trzyma! Pobieraczek może i się rozpruł i ujawnił dane użytkowników, ale nie namierzysz trzynastu tysięcy seederów bez policji i prokuratury. Mógłbyś w końcu zacząć więcej myśleć a mniej trollować.

Cytuj
Jednak do pełni szczęścia czegoś e-windykatorom brakuje. Brak bezpośredniego dostępu do danych osobowych internautów ogranicza im możliwości szybkiego i masowego występowania z pozwami cywilnymi. Muszą wykorzystywać prokuraturę i policję, by uzyskać jako pełnomocnicy poszkodowanego dostęp do tych informacji. Potem już mogą zarabiać.

Twoja kolejność zdarzeń.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 14:05:14 pm
Jaką kolejność zdarzeń? Przecież to się kupy nie trzyma!

:lol:

Tyle o twoim rozumieniu tekstu, skoro nie ogarniasz co to kolejność dwóch zdarzeń i które było pierwsze. Raz jeszcze powtarzam - zapoznaj się z tematem masz dziesiątki źródeł w sieci. Mózg cie od wiedzy nie rozboli, a i czegoś o świecie się dowiesz.

nie namierzysz trzynastu tysięcy seederów bez policji i prokuratury.

No widzisz, a jednak namierzyli. I napisali im pismo że jak nie zapłacą, to dopiero to zgłoszą na policję. Taka jest kolejność zdarzeń. Powtarzam to już któryś raz, jak ch** to stoi w każdym artykule na ten temat. Spróbuj przeczytać kilka razy, a w końcu zrozumiesz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Marca 30, 2012, 14:42:56 pm
Uroiłeś sobie jakąś bzdurę i nic innego do wiadomości nie przyjmujesz. Przykre, ale z mojej strony koniec tematu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Marca 30, 2012, 15:07:27 pm
Fajnie, tylko że tą moją "bzdurę" podają wszystkie źródła, artykuły i wypowiedzi ludzi których bezpośrednio dotknęła, a twoją "oczywistą prawdę" można znaleźć tylko w twoich postach. 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 30, 2012, 17:02:44 pm
Trackery to serwery więc ciężko je instalować na domowym komputerze...

Fakty są takie, że nie można IP namierzyć bezbłędnie w wielu przypadkach. A w niektórych (pozdrawiam z Rosji) w ogóle. :troll:

Stronka o której mowa: http://www.youhavedownloaded.com/

Nie ma ona specjalnego sensu w przypadku dynamicznych IP, proxy, VPNów, tunelowania czy korzystania z prywatnych trackerów.

Świetna stronka :lol: Nigdy w życiu z torrentów nie korzystałem. Za to według tej strony, bardzo fajny plik ściągnąłem

The.Graduate.XXX.XXX.DVDRip.XviD-XCiTE
No i raczej nie spotkałem się z przypadkiem, kiedy na całym osiedli zarekwirowano komputery, bo ktoś w sieci coś ściągnął.

Nie wiem czy akurat można pod "oseidla" podczepić akademiki, bo o takich akcjach się słyszało, że kompy studentów z akademików rekwirowali, a chyba tam mają wspólne IP.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 04, 2012, 10:47:03 am
http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Mamy-dowod-na-to-ze-piractwo-nie-wplywa-na-sprzedaz-plyt,wid,14386638,wiadomosc.html

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Kwietnia 04, 2012, 11:12:35 am
Świetna stronka :lol: Nigdy w życiu z torrentów nie korzystałem. Za to według tej strony, bardzo fajny plik ściągnąłem

The.Graduate.XXX.XXX.DVDRip.XviD-XCiTE

Cytuj
Nie ma ona specjalnego sensu w przypadku dynamicznych IP, proxy, VPNów, tunelowania czy korzystania z prywatnych trackerów.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 06, 2012, 10:01:11 am
(http://i.imgur.com/KXQmy.png)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Kwietnia 06, 2012, 10:44:12 am
Straszne. Windowsa też pewnie używasz pirackiego, bo jak się zmieni płytę główną, to trzeba zadzwonić do supportu m$.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Kwietnia 06, 2012, 10:55:00 am
Z premedytacją ominąłeś zapis "purchase another registration code"?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Kwietnia 06, 2012, 11:06:35 am
Becet też pominął kilka szczegółów. Limit jest na pięć komputerów, a jeśli to jeden komputer - upgrade'owany, to nadal można odzyskać swoje aktywacje po kontakcie ze wsparciem EA.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Kwietnia 06, 2012, 11:16:07 am
Trzeba płacić za rozmowę telefoniczną.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 06, 2012, 11:17:36 am
Czekam aż po przemalowaniu garażu trzeba będzie dzwonić do producentów samochodu i narzędzi żeby było można ich dalej używać. :lol:  A jeszcze bardziej czekam aż wtedy pojawi się jakiś "pożyteczny idiota", który zacznie tłumaczyć jakie to świetne rozwiązanie ze strony jego ukochanej korporacji. Będzie można od razu przez łeb gazrurką machnąć zamiast wchodzić z komuchem w parodie dyskusji. 
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Kwietnia 06, 2012, 11:20:02 am
Becet też pominął kilka szczegółów. Limit jest na pięć komputerów, a jeśli to jeden komputer - upgrade'owany, to nadal można odzyskać swoje aktywacje po kontakcie ze wsparciem EA.
Oficjalną informacją EA jest, że należy zakupić nowy kod umożliwiający grę, a nie "zadzwoń/napisz do EA w celu odzyskania kodu". To jest właśnie ta polityka wydawcy. Tłumaczenie, że grę można zainstalować na max 5 komputerach też zakrawa na farsę. Oczywiście przy założeniu, że informacje podane przez gościa w gifie od beceta są prawdziwe.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 06, 2012, 11:23:59 am
Oczywiście przy założeniu, że informacje podane przez gościa w gifie od beceta są prawdziwe.

Na końcu jest overkill - nie trzeba ściągać całej gry, wystarczy crack. Masz oryginał gry, więc o żadnym piractwie nie może być mowy. Ale czekam aż Iras porówna odpalanie oryginalnie kupionej gry do kradzieży samochodu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Kwietnia 06, 2012, 11:34:22 am
Ciekawe jak wy byście zabezpieczyli swoje interesy, żeby raz sprzedana gra nie wylądowała na tysiącu komputerów. Możliwość instalacji na pięciu różnych komputerach jest wystarczająca. Nie podoba się? Nie kupować - proste.

Na końcu jest overkill - nie trzeba ściągać całej gry, wystarczy crack. Masz oryginał gry, więc o żadnym piractwie nie może być mowy. Ale czekam aż Iras porówna odpalanie oryginalnie kupionej gry do kradzieży samochodu.

Modyfikowanie programu (więc również wrzucanie cracka) jest nielegalne. Znów wzorem rasowego trolla wykazujesz się ignorancją i brakiem wiedzy w temacie, w którym próbowałeś błysnąć.

Pożytecznych idiotów szukaj u siebie w domu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 06, 2012, 11:45:51 am
Ciekawe jak wy byście zabezpieczyli swoje interesy, żeby raz sprzedana gra nie wylądowała na tysiącu komputerów.

Już widzę jak jedna płyta DVD służy do odpalania gry na 1000 komputerów, ciekawe jak użytkownicy by mieli ją sobie przekazywać  :lol: Widzę że opanowałeś manipulację na poziomie Urbana. Grać i tak może tylko ten kto ma płytę. Tu chodzi o to ze nawet ten jeden gracz ma ograniczoną ilość użyć. Tu nie chodzi o żadną walkę z piractwem, tylko jebanie uczciwego obywatela. Które popierasz, jak rasowy pożyteczny idiota.

Pożyteczni idioci (pożyteczny idiota, ros. Поле́зный идиот, transkryp. pl: poleznyj idiot[1]) czasem też użyteczny idiota – pejoratywne określenie przypisywane Leninowi, który miałby tak określać zachodnich dziennikarzy piszących entuzjastycznie o rewolucji bolszewickiej i ukrywających jej niepowodzenia.

Upgrade do wersji 2012 <przepraszam Lenina za łamanie praw autorskich i nielegalne modyfikowanie stworzonej przez niego treści>:

Pożyteczni idioci (pożyteczny idiota, ros. Поле́зный идиот, transkryp. pl: poleznyj idiot[1]) czasem też użyteczny idiota – pejoratywne określenie przypisywane korporacjom, który miałby tak określać internautów piszących entuzjastycznie o ich nieuczciwych praktykach i ukrywających ich niepowodzenia.

U mnie w domu takich nie znajdziesz.

Modyfikowanie programu (więc również wrzucanie cracka) jest nielegalne.

Mam nadzieje że ten przepis prawa na który się powołujesz ( :lol: ) przy okazji zezwala na instalowanie modów do gier, bo właśnie zrobiłeś przestępców z kilku pecetowych forumowiczów. Modyfikowanie gry jest nielegalne, to kto ma jakieś mody zainstalowane? Szybciutko format, bo Iras już składa zawiadomienie na policję.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Kwietnia 06, 2012, 12:00:11 pm
Po co tłumaczyć? Dla mnie schemat jest prosty. Kupuję oryginalną grę, odpalam. Nie powinienem mieć świadomości kwiatków zafundowanych przez wydawcę. Kodziki, ograniczona liczba instalacji, DRM, stałe podłączenie do netu, rejestracja, weryfikacja tożsamości, e-maila, etc. Niedługo skan siatkówki i odciski palca, żeby odpalić menu Modern Warfare 6.

Becet, Iras nie akceptuje m.in. kupna/sprzedaży używek, więc większość z nas podpada u niego.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Kwietnia 06, 2012, 12:05:08 pm
Grać i tak może tylko ten kto ma płytę.

Znów brak wiedzy i niechęć do zapoznania się z tematem, który się porusza... Red Alert 3 działa bez płyty.

Mam nadzieje że ten przepis prawa na który się powołujesz ( :lol: ) przy okazji zezwala na instalowanie modów do gier, bo właśnie zrobiłeś przestępców z kilku pecetowych forumowiczów. Modyfikowanie gry jest nielegalne, to kto ma jakieś mody zainstalowane? Szybciutko format, bo Iras już składa zawiadomienie na policję.

Jeśli nie podoba ci się prawo, to idź pod sejm lobbować za jego zmianą, zamiast dopierdalać się do ludzi na forum za jego znajomość.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 06, 2012, 12:20:11 pm
Po co tłumaczyć? Dla mnie schemat jest prosty. Kupuję oryginalną grę, odpalam. Nie powinienem mieć świadomości kwiatków zafundowanych przez wydawcę. Kodziki, ograniczona liczba instalacji, DRM, stałe podłączenie do netu, rejestracja, weryfikacja tożsamości, e-maila, etc. Niedługo skan siatkówki i odciski palca, żeby odpalić menu Modern Warfare 6.

Ty PRZESTĘPCO!  :lol:

Modyfikowanie programu (więc również wrzucanie cracka) jest nielegalne.
Mam nadzieje że ten przepis prawa na który się powołujesz ( :lol: ) przy okazji zezwala na instalowanie modów do gier, bo właśnie zrobiłeś przestępców z kilku pecetowych forumowiczów. Modyfikowanie gry jest nielegalne, to kto ma jakieś mody zainstalowane? Szybciutko format, bo Iras już składa zawiadomienie na policję.

Jeśli nie podoba ci się prawo, to idź pod sejm lobbować za jego zmianą, zamiast dopierdalać się do ludzi na forum za jego znajomość.

Ja nie gram na PC, więc i gier nie moduje. Ale na forum jest kilka ludzi którzy mody lubią sobie zainstalować. Może odważysz się w końcu wprost napisać że twoim zdaniem to groźni przestępcy łamiący prawo? Czy źle swoją "znajomością prawa" celować do kolegów-antypiratów? Więc jak - modyfikowanie gier jest nielegalne, czy spokojnie w Polsce można sobie instalować mody, mecenasie Iras?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Jacek84 w Kwietnia 06, 2012, 18:58:40 pm
Ja tam w sumie nie hejtuje EA w kwestii instalowania, bo mam dostęp do gier, które dawno sprzedałem (rejestrowałem je jeszcze normalnie w serwisie). Teraz jak wyszło Origin to mi automatycznie te gierki wskoczyły na listę posiadanych gier mimo iż już ich nie mam na fizycznym nośniku :(.

Modowanie to śliski temat, bo mod modowi nierówny, to raz. Dwa, nie o prawo tu chodzi tylko Terms Of Service danej usługi (w niektórych przypadkach tylko) i jedyne co mogą to cofnąć Ci dostęp/dać bana. Sąd za mody nie grozi.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sylvan Wielki w Kwietnia 06, 2012, 21:32:51 pm
Cytuj
BoBaN [11:23:06]:   napisz mi na pw jakie PSP i czy da się przerobić na piraty

(http://3.bp.blogspot.com/-HZyv9rH36PE/TlA4fNuQUgI/AAAAAAAAAJE/5ac4iuPzWy8/s1600/piraci1.gif)
(http://www.varbak.com/grafika/rysunek-brzydkie-zdj%C4%99cia-piraci-nb14495.jpg)
(http://dlamnieciekawe3.blox.pl/resource/piraci10.jpg)
(http://i.pinger.pl/pgr224/e1c950c70006ba1f4dd5005f)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Kwietnia 07, 2012, 09:03:15 am
Sylvan nie każdy zarabia buzią (http://www.the-two-malcontents.com/wp-content/uploads/blowjob.gif) i nie ma co robić z kasą. Potencjalny klient na używane PSP zapewne będzie pytał czy konsola może odpalać piraty.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Sylvan Wielki w Kwietnia 09, 2012, 02:51:08 am
Potencjalny klient hipermarketu, choć buzią nie zarabia, raczej nie kradnie mrożonek.

Życzę pracy przy tworzeniu gier/muzyki i zarobków o kilkadziesiąt % mniejszych z tytułu giełdowych kopii tego co stworzysz.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Kwietnia 09, 2012, 09:24:36 am
Ty naprawdę jesteś mocno oderwany od rzeczywistości.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: bebbop w Kwietnia 09, 2012, 10:29:27 am
Wydaje mi sie, ze sam temat piractwa uzalezniony jest od tworcow gry. Jedni licza kazdego straconego grosza z powodu sciagniecia gry z netu, natomiast inni traktuja swoje dziela jako dobro, ktorym powinno dzielic sie z innymi bez wzgledu na forme w jakiej to przebiega. Gry zostaly skomercializowane do poziomu muzyki, czy filmow. Nie istnieja juz podzialy na wiek, czy plec (na poczatku byly przewidziane raczej dla samych zapalencow, graczy "core"). Obecnie urzadzenie umozliwiajace granie osiagnelo poziom odtwarzacza dvd. Jest w kazdym praktycznie domu bez wzgledu na forme (konsola, komputer, telefon, iphone, tv  itp). Koszta produkcji gier rosna, ale rynek rowniez sie bardzo mocno rozrosl w porownaniu z tym jaki istnial jeszcze kilka lat temu. Jesli producenci, wydawcy uwazaja, ze piractwo to samo zlo to wydaje mi sie, ze to troche hipokryzja z ich strony. Od czego oni niby zaczynali w latach 80? Duza czesc tworzyla w domowym zaciszu amatorskie gry na Atari, C64 czy amige. Gdyby nie mieli takiej mozliwosci to w ogole by dzisiaj nie robili tego, czym sie obecnie zajmuja. Piractwo przedluzalo zycie  sprzetowi dostepnemu na rynku, dzieki garazowym produkcjom. Dzieki moddingowi istnieje mozliwosc pozyskiwania zdolnych/kreatywnych ludzi, ktorzy moga zostac zatrudnieni w normalnej firmie. Hakerzy, rowniez moga byc zatrudniani do powaznych firm w celu zabezpieczania sprzetu, czy latania luk w systemie. Gdyby nie piractwo wiekszosc ludzi z tego forum nie mialaby zadnych wspomnien z dziecistwa zwiazanych z grami. Pomimo, ze piractwo jest zle to sama pasja ktora zrodzila sie do gier uwazam, ze  jest czyms dobrym. Dlatego tez, istnieje duze prawdopodobienstwo, ze zostanie rowniez przekazana swoim dzieciom, ktore juz nie koniecznie musza zajmowac sie piraceniem. Gdyby nie piractwo, cala ta obecna ekspansja i globalizacja zwiazana z grami przebiegala by znacznie wolniej. Mysle, ze patrzac na to wszystko z szerszej perspektywy mozna dojsc do wniosku, ze piractwo nie jest do konca zle i moze zrodzic sie z niego rowniez cos pozytecznego. Piractwo i oryginalnosc to dwa byty, ktore sie nawzajem przenikaja i wspolnie koegzystuja.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 18, 2012, 12:05:27 pm
http://stormen.wordpress.com/2012/04/08/threated-with-lawsuit-by-bethesda-this-was-my-reply/

Kolejny przerażający przestępca namierzony przez bohaterskich obrońców praw autorskich.

Teraz już wiecie że nie można robić fan artów. Szmajdzik, chowaj się.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiu w Kwietnia 18, 2012, 19:44:33 pm
Skoro się tak dojebali do głupich artów to strach pomyśleć co będzie z Wasteland 2. Pewnie zatrudnią 50 osób, żeby wyłapać nawet najmniejsze nawiązanie do Fallouta i potem podjąć walkę sądową o prawa do tej marki :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Kwietnia 18, 2012, 19:47:05 pm
Jeśli to są te obrazki:

(http://stormen.files.wordpress.com/2012/04/posters.jpg)

To są przecież żywcem zajebane z gry, jaki tu fan-art?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Kwietnia 18, 2012, 19:53:02 pm
Cytuj
All posters and vector graphics are reinterpretations of actual posters and artwork from Bethesdas epic Fallout-series, designed by the world's greatest (?) Fallout-fan and Norwegian Art Director Erling Løken Andersen

Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Kwietnia 18, 2012, 20:31:50 pm
Też by mi to nie pasiło w sumie. Bethesda na fejsie wrzuca pełno fan-artowych spraw ze Skyrima, ale takie no podszywanie się pod oryginały (jakie tam są różnice?) słabizną wali na kilometr. Z tego co zauważyłem, twórcy raczej lubią takie fanowskie rzeczy, Irrational Games też sporo wrzuca tego stuffu.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Maja 01, 2012, 22:19:12 pm
http://webhosting.pl/Korzystasz.z.AdBlocka.jestes.piratem

"Używasz AdBlocka - jesteś złodziejem" :lol: Antypiracka mafia nie przestaje zadziwiać.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Maja 02, 2012, 00:59:13 am
hahahahahaha, lol.

wychodzi na to, że jak idę się wylać podczas reklam w telewizji to jestem piratem  :lol: :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 02, 2012, 09:57:30 am
A teraz choć przez chwilę postawcie się w sytuacji osób, które posiadają strony www utrzymujące się tylko z reklam.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Maja 02, 2012, 11:14:13 am
Spytam Kasię Tusk co o tym sądzi.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Maja 02, 2012, 12:27:32 pm
A teraz choć przez chwilę postawcie się w sytuacji osób, które posiadają strony www utrzymujące się tylko z reklam.
:roll:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: yap w Maja 02, 2012, 15:16:49 pm
A teraz choć przez chwilę postawcie się w sytuacji osób, które posiadają strony www utrzymujące się tylko z reklam.
A ile razy w życiu postawiłeś się w sytuacji człowieka mówiącego "Nie mój problem"?
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 02, 2012, 20:52:48 pm
A ile razy w życiu postawiłeś się w sytuacji człowieka mówiącego "Nie mój problem"?

Nie mam w zwyczaju stawiać się w sytuacji tępych chu**w  :oops:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Maja 02, 2012, 21:04:46 pm
A ile razy w życiu postawiłeś się w sytuacji człowieka mówiącego "Nie mój problem"?

Nie mam w zwyczaju stawiać się w sytuacji tępych ch**ów  :oops:

||
\/

to nie mój problem

to już nie mój problem.

to na prawdę nie mój problem.

To jest twój ból i twój problem a nie mój.

Tępy chuj. <splunięcie>



Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Maja 02, 2012, 22:22:24 pm
Właśnie udowodniłeś, że opanowałeś obsługę forumowej wyszukiwarki. Ze stanowiska internetowego trolla awansujesz na trolla wykwalifikowanego. Gratuluję.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Maja 03, 2012, 00:08:16 am
A ile razy w życiu postawiłeś się w sytuacji człowieka mówiącego "Nie mój problem"?

Nie mam w zwyczaju stawiać się w sytuacji tępych ch**ów  :oops:

||
\/

to nie mój problem

to już nie mój problem.

to na prawdę nie mój problem.

To jest twój ból i twój problem a nie mój.

Tępy chuj. <splunięcie>







2008 O_O
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Maja 20, 2012, 23:41:48 pm
Jak koncerny wyceniają sobie wartość skopiowanych "dzieł"

http://www.pcworld.com/article/223431/riaa_thinks_limewire_owes_75_trillion_in_damages.html

Cytuj
The music industry wants LimeWire to pay up to $75 trillion in damages after losing a copyright infringement claim. Manhattan federal Judge Kimba Wood has labeled this request "absurd."

You're telling me. To put that number into perspective (I bet a lot of you didn't even know "trillion" was a real number), the U.S. GDP is around 14 trillion -- less than one fifth of what the music industry is requesting. Heck, the GDP of the entire world is between 59 and 62 trillion. That's right, the music industry wants LimeWire to pay more money than exists in the entire world.

$75 000 000 000 000

(http://www.php-web-host.com/ckfinder/userfiles/images/dr-evil.jpg)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 08, 2012, 11:00:22 am
Cytuj
Firma Microsoft złożyła wniosek patentowy na rozwiązanie pozwalające określić za pomocą kamery bądź innego urządzenia rejestrującego lub czujnika, ile osób ogląda w danym momencie jakiś film lub inne materiały audiowizualne, czy też bawi się komputerową grą. Naruszysz warunki, stracisz sygnał.

"Czujnikiem konsumenta" może być np. kamera umieszczona na telewizorze. Microsoft lansuje też "menedżera licencji", mającego zadbać o to, by liczba widzów nie przekroczyła limitu, określonego np. przez wypożyczalnię filmów. Naruszenie warunków skutkowałoby wstrzymaniem emisji.

http://www.tvn24.pl/microsoft-chce-kontrolowac-uzytkownikow-np-przez-kamery-w-telewizorze,287285,s.html

Przyszłość według antypiratów.
Tytuł: Re: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Listopada 08, 2012, 11:24:11 am
Dam obrazek jednej osoby przed kamerka i po sprawie.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Listopada 08, 2012, 11:31:19 am
PIRAT!  :evil:
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Listopada 08, 2012, 11:43:01 am

http://www.tvn24.pl/microsoft-chce-kontrolowac-uzytkownikow-np-przez-kamery-w-telewizorze,287285,s.html

Przyszłość według antypiratów.

A co jak nie będę miał tego czujnika bądź kamery? ;P Tak pewnie odtwarzanie filmów będzie tego wymagało, ale z drugiej strony Piraci nie takie rzeczy obchodzili... :P

Inna sprawa kto te zdjęcie będzie oglądał? Bo....
Spoiler (kliknij, by wyświetlić/ukryć)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Listopada 09, 2012, 14:14:13 pm
Inna sprawa kto te zdjęcie będzie oglądał? Bo.

Lol. Rozumiem, że jak wsadzasz płytę do czytnika konsoli to masz osobę wyznaczoną z Sony/M$ w domu, co sprawdza czy oryginał.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Lutego 06, 2013, 17:23:56 pm
Tak się zastanawiam, bo jak to jest, że można sobie zrobić kopię zapasową gry na konsole i mamy do tego prawo, ale przecież taka kopia zapasowa jest bezużyteczna, bo i tak nie odpalę jej na nie przerobionej konsoli. Czyli aby móc korzystać ze swojego prawa do robienia kopii zapasowych musiałbym spiracić konsole, a to do końca legalne nie jest. Jaki jest sens w takim razie możliwości robienia kopii zapasowych? :(
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Soul hunter 16 w Lutego 06, 2013, 17:25:55 pm
chodzi o komputery.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Mrocz w Lutego 06, 2013, 17:28:30 pm
chodzi o komputery.

Ale na kompie w większości przypadków musisz użyć Cracka by odpalić "kopię zapasową". Co też nie jest do końca legalne (modyfikowanie programu)
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Iras w Lutego 23, 2013, 19:18:03 pm
"To już 150 lat, odkąd funkcjonuje ten pomysł, że mamy prawo czytać książki za darmo, na koszt autorów, wydawców i lokalnych płatników podatku. To nie epoka Wiktoriańska, kiedy chcieliśmy umożliwić zubożałym dostęp do literatury”

"Książki nie są własnością publiczną, a twórcy nie są Enid Blyton, kobietami z klasy średniej, oddającymi się swemu małemu przyjemnemu hobby. Mają zarabiać na życie. Autorzy, księgarze i wydawcy muszą jeść. Nie oczekujemy, że pójdziemy do biblioteki spożywczej, gdzie zostaniemy nakarmieni"

http://kultura.onet.pl/wiadomosci/autor-strrrasznej-historii-namawia-do-zamkniecia-b,1,5422966,artykul.html
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Lutego 23, 2013, 22:49:28 pm
Biblioteki zamykają i tak bo ludzie przestają czytać z roku na rok, więc na takie rozszarpywanie okruchów które zostają na tym umierającym rynku można patrzeć z politowaniem. Niech nikt mu lepiej nie mówi o piractwie e-booków, bo to będzie dla niego dopiero straszna historia.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Czerwca 28, 2013, 17:54:09 pm
http://tech.wp.pl/kat,130048,title,Adobe-ma-dosyc-nie-bedzie-juz-nikogo-scigac-za-piractwo,wid,15769872,wiadomosc.html

zobaczymy jak długo.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Października 29, 2013, 19:28:46 pm
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/1028567,duza-kontrola-w-poznanskich-klubach-zaiks-skarbowka-i-policja-z-karabinami,1,id,t,sa.html

Jak za komuny, Polak przez urzędnika jest dalej traktowany jak niewolnik. W USA na wszystko muszą mieć nakaz, a u nas służby Tuska latają jak tresowane pieski na rozkaz jakiejś babci z ZAiKSu, co sądzi że w alternatywnych klubach puszczają Budkę Suflera i Beatę Kozidrak.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: s00s w Października 29, 2013, 19:54:57 pm
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/1028567,duza-kontrola-w-poznanskich-klubach-zaiks-skarbowka-i-policja-z-karabinami,1,id,t,sa.html

Jak za komuny, Polak przez urzędnika jest dalej traktowany jak niewolnik. W USA na wszystko muszą mieć nakaz, a u nas służby Tuska latają jak tresowane pieski na rozkaz jakiejś babci z ZAiKSu, co sądzi że w alternatywnych klubach puszczają Budkę Suflera i Beatę Kozidrak.

nie pierwszy raz taka akcja w poznaniu. w 2006 jak wjechali na tresora w k2, to wiara myślała, że po jakiegoś pershinga albo innego masę wjechali, a to o płytki chodziło.
Tytuł: Odp: Piractwo- debata.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Marca 30, 2014, 12:58:20 pm
Teraz dowiedziałem się o takim czymś jak opłata reprograficzna :lol:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C5%82ata_reprograficzna

No beka :lol: Ten ZAIKS to straszni złodzieje.